Dołącz do nas

SK 1964 Stadion

SK 1964 pyta prezydenta o umowę w sprawie stadionu

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Kilka tygodni temu poznaliśmy projekt nowego stadionu GKS Katowice. Dzisiaj Stowarzyszenie Kibiców GKS-u Katowice „SK 1964” złożyło pismo do prezydenta Marcina Krupy z pytaniem o to, czy została już podpisana umowa ze zwycięską pracownią architektoniczną.

Poniżej prezentujemy treść pisma, a niżej zamieszczamy jego skan. O odpowiedzi poinformujemy na łamach GieKSa.pl.

Katowice, dn. 5.07.2018

Stowarzyszenie Kibiców GKS-u Katowice „SK 1964”
ul. Moniuszki 4/3
40-005 Katowice
e-mail: [email protected]

Sz.P.
Marcin Krupa
Prezydent Miasta Katowice
Urząd Miasta Katowice
Ul. Młyńska 4
40-098 Katowice

Kibice GKS Katowice z optymizmem przyjęli informację o rozstrzygnięciu 12.06.2018 konkursu na budowę stadionu miejskiego w Katowicach. Od trzech tygodni natomiast nie pojawiły się informacje na temat tego, czy zwycięska pracownia architektoniczna zdecydowała się przystąpić do negocjacji umowy z UM Katowice. W związku z powyższym chcemy zapytać, czy została podpisana umowa ze zwycięską pracownią projektową, a jeśli nie to kiedy powinna zostać podpisana?

z kibicowskim pozdrowieniem
Piotr Koszecki
Prezes Zarządu
Stowarzyszenia Kibiców GKS-u Katowice „SK 1964”

8 komentarzy
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

8 komentarzy

  1. Avatar photo

    Lenz84

    7 lipca 2018 at 09:31

    Z jakim optymizmem??? Przecież to wizualna porażka!!! To kibice powinni mieć decydujący głos w sprawie wyboru i wyłonieniu najlepszego projektu!

  2. Avatar photo

    lwyszo

    7 lipca 2018 at 13:35

    oczywiscie, podobnie w sprawie wyboru trenera, pilkarzy i kucharza klubowego. Pomysl nim cos napiszesz …

  3. Avatar photo

    Kato

    7 lipca 2018 at 14:40

    Ważne kiedy ruszy budowa

  4. Avatar photo

    pablo eskobar

    7 lipca 2018 at 16:27

    niech zaczna go wkoncu budowac i chcialbym aby od razu na 16 tysiecy a nie jakies kombinacje

  5. Avatar photo

    Kato

    7 lipca 2018 at 17:37

    Nie mogę się doczekać ludzi i maszyny, kiedy ruszy budowa.
    INO GIEKSA

  6. Avatar photo

    artur

    7 lipca 2018 at 18:31

    Do wyborów nic nie ruszy, po wyborach się przedłuży a potem zaś od nowa, przetarg na wykonawcę i tak w koło Macieju. A Gieksa kolejny sezon w 1 lidze.

  7. Avatar photo

    Robson

    10 lipca 2018 at 12:38

    Najlepsza była Żółta bryła niestety kasę z poprzedniego konkursu wyrzucono w błoto i wybrani średni projekt. Ale tego już nie zmienimy jest co jest i teraz pilnujmy by wreszcie ruszyło z robotą.

  8. Avatar photo

    adag2007

    13 lipca 2018 at 20:46

    eskobar – jakie 16 tys. Kto by to zapełnił .

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Piłka nożna

LIVE: Remis cenniejszy niż złoto

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki: 
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna Wywiady

Wasielewski: Tutaj się odnalazłem

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Po wysokiej wygranej z Termalicą porozmawialiśmy z Marcinem Wasielewskim, reprezentującym w przeszłości barwy Termalici oraz z Mateuszem Kowalczykiem, wracającym na boisko po kontuzji.

Długo zastanawiałeś się nad przedłużeniem kontraktu?
Marcin Wasielewski: Zależy od punktu widzenia. Fajnie, że się po prostu dogadaliśmy i przedłużyłem kontrakt. Jest mi tutaj dobrze, świetnie się czuję. Fajnie, że będzie więcej o dwa lata.

Po twojej przygodzie z Termalicą dziennikarze mówili, że niekoniecznie się sprawdziłeś, a…
Nie lubię mówić o przeszłości. Są to pewne rzeczy, których wiele osób nie rozumie i nie wie. Tutaj się po prostu odnalazłem, dostałem większą szansę. Byłem w stanie pokazać na co mnie stać i myślę, że teraz nieźle to wygląda.

Teraz wiele osób ocenia cię jako najlepszego wahadłowego ligi.
Czy najlepszy? Znam swoją wartość, każdym meczem próbuję robić swoje i nie odpuszczać. Przede wszystkim nie mieć żadnych pretensji do siebie, robić wszystko, co w mojej mocy. Jeżeli to tak fajnie wygląda, to się cieszę. Mam nadzieję, że będę to powielał w każdym kolejnym występie.

Fassbender już pewnie widział tę piłkę w siatce, a ty wyskoczyłeś mu zza pleców i wybiłeś za linię końcową.
Taktyka jest na początku trudna do zrozumienia, ale po okresie wdrożenia to są już automatyzmy. Robi się to automatycznie, intuicyjnie, nie zastanawia się nad tym. Po prostu to wychodzi – jeśli gra się ciągle tym systemem, to jest znacznie łatwiej. Mnie on odpowiada, bo mogę pokazać w całej krasie moje umiejętności, w grze do przodu i z tyłu.

Wybiegasz już myślami w europejskie puchary?
Przede wszystkim następny mecz. Piast Gliwice – to jest najważniejsze. Żadne puchary i myślenie gdzieś w przód. Najważniejszy jest zawsze następny rywal.


Pierwsza bramka w tym sezonie, od razu po powrocie po kontuzji.

Mateusz Kowalczyk: Dokładnie. Nie ukrywam, że siedziało mi gdzieś w głowie to, że nie strzeliłem, ale w końcu się udało. Wygraliśmy wysoko, chociaż wydaje mi się, że mecz nie porywał piłkarsko zarówno w moim wykonaniu, jak i drużyny. Cieszę się, że ta bramka przyszła, lekka ulga.

Jaki był plan na ten mecz?

Chcieliśmy zagrać swoje i strzelić jak najszybciej bramkę i cieszy, że to się udało w pierwszej połowie. Termalica naprawdę wyglądała dobrze piłkarsko, ale mieliśmy gdzieś łatwość z dochodzeniem do sytuacji, to był klucz.

Jaki był przekaz w szatni po tym, jak straciliście bramkę, która mogła dać wiatru w żagle rywalowi?

To nie było potrzebne. W szatni sobie powiedzieliśmy, że musimy zacząć lepiej grać w piłkę i więcej się przy niej utrzymywać, bo w pierwszej połowie za szybko się jej pozbywaliśmy, to nie było potrzebne.

Długo byłeś poza grą, jak czułeś się dziś na boisku?

Pogoda nie pomagała. W 60-70. minucie odczuwałem ten mecz, ale miałem dużo ćwiczeń dodatkowych, biegania. Też trenuję z drużyną ostatnie 1,5 tygodnia, fizycznie jest coraz lepiej. Te ostatnie trzy mecze będą jeszcze lepsze fizycznie.

Od początku był taki plan, że grasz te 60-70 minut?

Nie mam pojęcia *śmiech*. Trenera trzeba spytać.

Jesteśmy na trzecim miejscu, chyba możemy o tym mówić głośno, że w tym momencie, na tym etapie sezonu, europejskie puchary to jest cel GKS-u Katowice.

Patrzymy w górę. Teraz wygraliśmy ważne mecz z Termalicą, za tydzień jedziemy na Piasta. Ta liga jest taka, że nie można nic zlekceważyć. Jedna porażka może cię zepchnąć w dół, a jedna wygrana wywindować do góry. Musimy być skupieni na kolejnym zadaniu.

Dzisiaj fantastyczna atmosfera na Arenie Katowice, czuliście to na boisku?

Super było. Mimo tego, że gramy o 12 w niedzielę, to kibice dali radę. To niesie się, doping po każdym wślizgu czy udanym zagraniu pomaga zawodnikowi na boisku.

Kontynuuj czytanie

Galeria Piłka nożna

My im nie dali wygrać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga