Piłka nożna
Plusy i minusy po Olimpii
Po meczu z Olimpią zbyt wielu pozytywów nie można się było dopatrzyć. Nawet ciężko uznać za pozytyw niezły początek meczu, bo chyba ani razu w ciągu ostatnich pięciu lat dobry start nie oznaczał dobrego meczu, a zazwyczaj oznaczał wielkie problemy.
Plusy:
+ Kacper Michalski – zawodnik ma dryg do niekonwencjonalnych zagrań, próbuje, kombinuje, szkoda, że często gaśnie w dalszej fazie meczu. Minus za cztery żółte kartki w pięciu meczach.
+ Nie przegrali – a można było…
+ Jest gol w każdym meczu – katowiczanie we wszystkich pięciu spotkaniach trafili do siatki.
Minusy:
– Kolejne dni mijają – GKS nie wygrał u siebie przez 368 dni. I jeszcze co najmniej 9 będzie musiał poczekać.
– Brak pomysłu/odwagi – granie wszerz boiska w drugiej połowie było irytujące. Nie było jednego, który wziąłby odpowiedzialność. N czele z odsuwaniem się od piłki wszystkich, którzy mogli strzelić po jednym z rzutów rożnych.
– Jakub Habusta i Daniel Rumin – ten pierwszy tracił piłki w fatalny sposób (raz padła bramka), ten drugi kompletnie nic nie daje zespołowi w ofensywie.
– Mało sytuacji – to wynika z punktu „brak pomysłu/odwagi”
– Męczenie buły i euforia – przerażające jest to, że każdy wymęczony gol to ekstaza na stadionie, tak jakby to było coś wyjątkowego.
– Kontuzje – to jest jakaś plaga, coś tu wybitnie jest nie halo.
Piłka nożna
Potencjalni rywale w Lidze Konferencji
Dziś o 14:00 w szwajcarskim Nyonie odbędzie się losowanie drugiej rundy kwalifikacyjnej Ligi Konferencji. Własnie poznaliśmy sześciu potencjalnych rywali GKS Katowice.
GieKSa została przydzielona do grupy 5, w której jest rozstawiona. Na tym etapie wylosować możemy jeden z poniższych klubów: FK Panevėžys (Litwa), przegranego z pary pierwszej rundy kwalifikacyjnej Ligi Europy HNK Hajduk Split (Chorwacja) – MŠK Žilina (Słowacja), ŁNZ Cherkasy (Ukraina), Zimbru Kiszyniów (Mołdawia) lub Auda Ķekava (Łotwa).
ŁNZ Czeraksy swoje mecze ma rozgrywać na stadionie Wisły Płock.
Mecze drugiej rundy kwalifikacyjnej zostaną rozegrane w czwartki – 23 i 30 lipca.
Piłka nożna
Hajduk lub Żilina rywalem GieKSy
GKS Katowice w II rundzie eliminacji Ligi Konferencji trafił na przegranego z pary I rundy eliminacji Ligi Europy – Hajduk Split/MSK Żilina.
Mecze tej rundy odbędą się 23 i 30 lipca.
Pierwsze spotkanie GieKSa rozegra na wyjeździe.
W zakończonym sezonie Hajduk zajął drugie miejsce w lidze chorwackiej z dorobkiem 68 punktów w 36 meczach, na który złożyło się 20 zwycięstw, 8 remisów i 8 porażek (bramki: 61-36)
MSK Żilina natomiast zajęła w lidze słowackiej miejsce czwarte, zdobywając 52 punkty w 32 meczach – 15 zwycięstw, 7 remisów i 10 porażek (bramki: 59-41). Zespół zdobył również Puchar Słowacji w finale pokonując Koszyce 3:1.
Piłka nożna
Gabriel Kobylak 2028
GKS Katowice zdecydował się na transfer definitywny Gabriela Kobylaka z Legii Waszawa. 24-letni bramkarz podpisał z nami umowę do końca czerwca 2028 roku. Kontrakt zawiera opcję przedłużenia o kolejny sezon.
Kobylak występował w podkarpackich drużynach młodzieżowych (Zgoda Zarszyn, Orzeł Bażanówka, Ekoball Sanok i Karpaty Krosno). W 2018 roku trafił do Legii, gdzie najpierw grał w rezerwach a następnie został wypożyczony do Puszczy Niepołomice (2020-22) oraz Radomiaka Radom (2022/23 i wiosna 2024). Po sezonie 2023/24 wrócił do Legii Warszawa, ale nie przebił się na stałe do pierwszej jedenastki. Ze stołeczną drużyną zdobył Puchar i SuperPuchar Polski.
W ostatnim sezonie wystąpił w 8 spotkaniach (6 w rezerwach Legii w III lidze, 1 w Lidze Konferencji i 1 w Pucharze Polski). Na poziomie Ekstraklasy ma rozegrane 47 spotkań, a na jej zapleczu – 50. Ma także skromne doświadczenie pucharowe – wystąpił w 6 meczach w Lidze Konferencji (w tym 1 w eliminacjach).
Życzymy powodzenia w naszych barwach!
Foto: GKSKatowice.eu


Bce
22 sierpnia 2019 at 22:52
Ja będę upierał się przy swoim.
Brak strzałów z daleka to jest nasza bolączka. Jeden strzał z ok 20m przez cały mecz. Mało!!! Brakuje nam napstnika i kogoś w środku do rozdawania piłek.
Ogrywać dalej młodych.
Ino Gieksa.
Roh
23 sierpnia 2019 at 10:36
Rumin oprócz biegania niy umi nic. I pomyśleć, że był sciagany do 1 ligowego zespołu.
Irishman
23 sierpnia 2019 at 10:45
Shellu nie za bardzo rozumiem o co Ci chodzi z radością kibiców po strzelonym golu! Mnie tam zawsze bramka cieszy (obojętnie czy wymęczona czy nie), a już tym bardziej taka zmieniająca rezultat meczu, a nie tylko go podwyższająca albo zmniejszająca rozmiar porażki.
Faktycznie słabo to wyglądało, gdy nie było komu strzelić. Ale też trzeba wziąć pod uwagę, że ludzie, do tego przeznaczeni, trenujący to na co dzień (czyli Błąd, Wroński, Stefanowicz czy Urynowicz) byli nieobecni. Teraz jest trochę czasu, aby wytrenować nowe schematy. Niestety znowu jest problem bo dochodzi absencja Michalskiego.
Irishman
23 sierpnia 2019 at 10:49
@Roh, bardzo trzymam kciuki za Ruminem ale też już trochę zaczynam tracić cierpliwość gdy z tego wiatru, który robi nic nie wynika. No ale może w końcu jak coś strzeli to się odblokuje?