Kibice
Głos kibiców po meczu w Olsztynie
GKS Katowice przegrał kolejne wyjzadowe spotkanie. Katowiczanie, którzy mają pewne utrzymanie widać myślą już tylko o „dograniu” sezonu do końca i wyjechania na wakacje.
Wyniki sportowe już chyba nikogo nie dziwią.
Co do powiedzenia po tym spotkaniu mieli kibice?
tomzkat
Tak szczerze powiedzcie, czy wg was ten mecz był czysty w 100%?
Dudi_1979
Dobry wynik w kontekście spuszczenia tyskiej patologii, zresztą to moze byc jedyny pozytyw tego sezonu
Nikko
Takiego gówna to dawno U NAS NIE GRALI !!!!
Sivvy_Brynów
Ta banda sqrwysynów i tak powinna dostac wpierdol za to co odjebali… To sie kurwa odechciewa oglądać jakąkolwiek piłkę. Banda pedałów…
Ja do końca sezonu odpuszczam, ale moje zdrowie jest ważniejsze.
adamooo
Niestety ale trzeba budowac od początku struktury sportowe , bo tego nie ma i nie było w klubie.
Prezes niestety zagubił się i słucha doradców , co nie przyniosło efektu.
Dodatkowo , niech powie wprost , wychodzimy z długów , czy gramy o awans ?( miasto chce awansu?)
Nierozumie teraz rozkimin na temat gry i kopaczy czy trenera , kiedy ZJEBALI ! wszystko na początku rundy , teraz jedynie można się usmiechnąc ogladajac grę i komentarze prezesa , trenera i grajków.
Atmosfera na forum jest nerwowa i to tylko pokazuje kolejny raz komu zależało na awansie!
Galeria Piłka nożna
My im nie dali wygrać
Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.
Piłka nożna
LIVE: Remis cenniejszy niż złoto
17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki:
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651
Piłka nożna Wywiady
Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać
Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.
Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?
Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.
Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?
Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.
Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?
Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.
Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.
Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.
Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.
Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.
Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?
E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.


johann
26 maja 2014 at 21:13
Oczywiście, że grubemu Wojtusiowi nie zależy. Chodzi po swojej vip-owskiej trybunie i gapi się uśmiechnięty jakby oglądał serial w tv. A Kazkowi się nawet podoba, mówi, że mecze coraz lepsze.
Sprawa jest jasna, miasto musi wysłać kuratora ex-kuratorowi Cyganowi. Przy takim poziomie demoralizacji i cynizmu za niedługo chłopaki będą oddawać mecze za kufel tyskiego.
fan-club dortmund
28 maja 2014 at 00:10
ja pierdo…e panowie czapki z glow ,jechac na drugi koniec polski zeby zobaczyc nastepna porazke a trener mowi ze gra sie popraila…to mysmy tam grali z mistrzem czy jakas druzyna co w pucharach bedzie grac???ZE NA JEJ TLE WYPADLISMY DOBRZE:::po takich wystepach zarzad klubu dobrowolnie powinien oddac kibicom bedacym na wyjezdzie kase wdana na podroz i bilet
fan-club dortmund
28 maja 2014 at 00:10
ja pierdo…e panowie czapki z glow ,jechac na drugi koniec polski zeby zobaczyc nastepna porazke a trener mowi ze gra sie popraila…to mysmy tam grali z mistrzem czy jakas druzyna co w pucharach bedzie grac???ZE NA JEJ TLE WYPADLISMY DOBRZE:::po takich wystepach zarzad klubu dobrowolnie powinien oddac kibicom bedacym na wyjezdzie kase wdana na podroz i bilet
fan-club dortmund
28 maja 2014 at 00:10
ja pierdo…e panowie czapki z glow ,jechac na drugi koniec polski zeby zobaczyc nastepna porazke a trener mowi ze gra sie popraila…to mysmy tam grali z mistrzem czy jakas druzyna co w pucharach bedzie grac???ZE NA JEJ TLE WYPADLISMY DOBRZE:::po takich wystepach zarzad klubu dobrowolnie powinien oddac kibicom bedacym na wyjezdzie kase wdana na podroz i bilet