Dołącz do nas

Piłka nożna

[BUKMACHER] Twierdza Bukowa

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Już jutro odbędą się wszystkie mecze w ramach 29. kolejki II ligi. GKS po porażce we Wronkach podejmie na Bukowej Górnika Polkowice. Błękitni Stargard będący tuż za strefą barażową zagrają z Górnikiem Łęczna. W dole tabeli w tak zwanej przez Franciszka Smudę „walce o spadek” zdegradowany Gryf zmierzy się ze Stalą Rzeszów.

Dopiero co przeżywaliśmy dramatyczną porażkę drużyny Rafała Góraka we Wronkach, a już czekają nas kolejne emocje. Będący w bardzo dobrej dyspozycji Górnik Polkowice będzie chciał pokrzyżować GieKSie plany o bezpośrednim awansie i samemu włączyć się do walki o baraże. Ekipa z Dolnego Śląska ma tylko trzy punkty straty do Bytovii, która jest na 6. miejscu w tabeli. GKS gra mocno w kratkę, a to przekłada się na zdobycz siedmiu punktów w pięciu ostatnich kolejkach. Górnik natomiast w tym czasie zdobył dziesięć punktów. Trzy ostatnie mecze gości z Polkowic to trzy zwycięstwa. W niedzielę udało im się pokonać na własnym stadionie lidera 4:3. Piorunująca była zwłaszcza pierwsza połowa, po której Górnik prowadził 4:2. Pozytywem jest fakt, że GKS ostatni mecz przed własną publicznością przegrał w 3. kolejce. Od tamtego momentu przy Bukowej rozegrano dwanaście ligowych spotkań, z których aż dziesięć zakończyło się zwycięstwem GieKSy, a tylko dwa remisem. Piłkarze po wielomiesięcznej przerwie będą mogli liczyć na nasze wsparcie. Mimo zachowania dystansu i skromnego zapełnienia trybun my jako kibice musimy dać z siebie wszystko, i głośnym dopingiem poprowadzić piłkarzy do zwycięstwa. Zdaniem bukmacherów GKS jest zdecydowanym faworytem tego spotkania. Kurs na wygraną GKS-u 1.77, kurs na zwycięstwo Górnika Polkowice 4.10.

Bezpośredni awans chce wywalczyć Górnik Łęczna. Podopieczni Kamila Kieresia pojadą do Stargardu, żeby wygrać czwarte spotkanie z rzędu i umocnić się na miejscu dającym awans do I ligi. W pięciu ostatnich kolejkach Górnik zdobył jeden punkt więcej od Błękitnych. Gospodarze jutrzejszego meczu po krótkiej serii dwóch porażek w ostatniej kolejce wygrali w Elblągu 3:0. Jeśli Błękitni chcą jeszcze walczyć o miejsce w barażach, to muszą wygrać ten mecz, aby nie stracić zbyt dużego dystansu do rywali. Kursy na to spotkanie są dosyć wyrównane. Kurs na tryumf Błękitnych 2.78. Kurs na wygraną Górnika 2.45.

Stal Rzeszów, która jeszcze nie tak dawno liczyła na strefę barażową i walkę o awans teraz jedzie do Wejherowa, aby wygrać i wydostać się ze strefy spadkowej. Gryf przegrał ostatnie cztery spotkania i jest już pewny spadku do III ligi. Ostatni mecz to absolutny blamaż, ponieważ piłkarze z pomorza przegrali w Częstochowie ze Skrą aż 0:7. Rzeszowianie również nie mogą się pochwalić najlepszymi wynikami. W ostatnich pięciu kolejkach zgromadzili tylko dwa punkty. Oczywiście biorąc pod uwagę wszystkie okoliczności, Stal jest absolutnym faworytem tego meczu. Kurs na zwycięstwo Gryfa 5.00, a kurs na wygraną Stali 1.60.

Moje typy:

GKS Katowice – Górnik Polkowice typ 1 @ 1.77

Błękitni Stargard – Górnik Łęczna typ 1 @ 2.78

Gryf Wejherowo – Stal Rzeszów typ 2 @ 1.60

Kliknij, by skomentować
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Piłka nożna

LIVE: Remis cenniejszy niż złoto

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki: 
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651

Kontynuuj czytanie

Galeria Piłka nożna

My im nie dali wygrać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna Wywiady

Wasielewski: Tutaj się odnalazłem

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Po wysokiej wygranej z Termalicą porozmawialiśmy z Marcinem Wasielewskim, reprezentującym w przeszłości barwy Termalici oraz z Mateuszem Kowalczykiem, wracającym na boisko po kontuzji.

Długo zastanawiałeś się nad przedłużeniem kontraktu?
Marcin Wasielewski: Zależy od punktu widzenia. Fajnie, że się po prostu dogadaliśmy i przedłużyłem kontrakt. Jest mi tutaj dobrze, świetnie się czuję. Fajnie, że będzie więcej o dwa lata.

Po twojej przygodzie z Termalicą dziennikarze mówili, że niekoniecznie się sprawdziłeś, a…
Nie lubię mówić o przeszłości. Są to pewne rzeczy, których wiele osób nie rozumie i nie wie. Tutaj się po prostu odnalazłem, dostałem większą szansę. Byłem w stanie pokazać na co mnie stać i myślę, że teraz nieźle to wygląda.

Teraz wiele osób ocenia cię jako najlepszego wahadłowego ligi.
Czy najlepszy? Znam swoją wartość, każdym meczem próbuję robić swoje i nie odpuszczać. Przede wszystkim nie mieć żadnych pretensji do siebie, robić wszystko, co w mojej mocy. Jeżeli to tak fajnie wygląda, to się cieszę. Mam nadzieję, że będę to powielał w każdym kolejnym występie.

Fassbender już pewnie widział tę piłkę w siatce, a ty wyskoczyłeś mu zza pleców i wybiłeś za linię końcową.
Taktyka jest na początku trudna do zrozumienia, ale po okresie wdrożenia to są już automatyzmy. Robi się to automatycznie, intuicyjnie, nie zastanawia się nad tym. Po prostu to wychodzi – jeśli gra się ciągle tym systemem, to jest znacznie łatwiej. Mnie on odpowiada, bo mogę pokazać w całej krasie moje umiejętności, w grze do przodu i z tyłu.

Wybiegasz już myślami w europejskie puchary?
Przede wszystkim następny mecz. Piast Gliwice – to jest najważniejsze. Żadne puchary i myślenie gdzieś w przód. Najważniejszy jest zawsze następny rywal.


Pierwsza bramka w tym sezonie, od razu po powrocie po kontuzji.

Mateusz Kowalczyk: Dokładnie. Nie ukrywam, że siedziało mi gdzieś w głowie to, że nie strzeliłem, ale w końcu się udało. Wygraliśmy wysoko, chociaż wydaje mi się, że mecz nie porywał piłkarsko zarówno w moim wykonaniu, jak i drużyny. Cieszę się, że ta bramka przyszła, lekka ulga.

Jaki był plan na ten mecz?

Chcieliśmy zagrać swoje i strzelić jak najszybciej bramkę i cieszy, że to się udało w pierwszej połowie. Termalica naprawdę wyglądała dobrze piłkarsko, ale mieliśmy gdzieś łatwość z dochodzeniem do sytuacji, to był klucz.

Jaki był przekaz w szatni po tym, jak straciliście bramkę, która mogła dać wiatru w żagle rywalowi?

To nie było potrzebne. W szatni sobie powiedzieliśmy, że musimy zacząć lepiej grać w piłkę i więcej się przy niej utrzymywać, bo w pierwszej połowie za szybko się jej pozbywaliśmy, to nie było potrzebne.

Długo byłeś poza grą, jak czułeś się dziś na boisku?

Pogoda nie pomagała. W 60-70. minucie odczuwałem ten mecz, ale miałem dużo ćwiczeń dodatkowych, biegania. Też trenuję z drużyną ostatnie 1,5 tygodnia, fizycznie jest coraz lepiej. Te ostatnie trzy mecze będą jeszcze lepsze fizycznie.

Od początku był taki plan, że grasz te 60-70 minut?

Nie mam pojęcia *śmiech*. Trenera trzeba spytać.

Jesteśmy na trzecim miejscu, chyba możemy o tym mówić głośno, że w tym momencie, na tym etapie sezonu, europejskie puchary to jest cel GKS-u Katowice.

Patrzymy w górę. Teraz wygraliśmy ważne mecz z Termalicą, za tydzień jedziemy na Piasta. Ta liga jest taka, że nie można nic zlekceważyć. Jedna porażka może cię zepchnąć w dół, a jedna wygrana wywindować do góry. Musimy być skupieni na kolejnym zadaniu.

Dzisiaj fantastyczna atmosfera na Arenie Katowice, czuliście to na boisku?

Super było. Mimo tego, że gramy o 12 w niedzielę, to kibice dali radę. To niesie się, doping po każdym wślizgu czy udanym zagraniu pomaga zawodnikowi na boisku.

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga