Kibice Piłka nożna
Bilety na mecz z Widzewem
12 lipca (niedziela, 13:05) czeka nas mecz na Bukowej z Widzewem. Niestety dalej spotkanie będzie mogło zobaczyć jedynie 1760 kibiców.
Z powodu ograniczeń związanych z pandemią koronawirusa na stadionie może być zajętych jedynie 25 proc. wszystkich dostępnych miejsc. Karnetowicze (sezonowi i wiosenni) mogą spać spokojnie – mają zapewnione miejsce. Do sprzedaży trafi niewielka pula biletów (ponad 100), które będą dostępne jedynie na Trybunę Główną. Dalej istnieje możliwość przekazania swojego miejsca, jeśli posiadacie karnet, na nie wybieracie się na mecz.
Sprzedaż niewielkiej puli biletów na Trybunę Główną rozpocznie się we wtorek (7 lipca) o godzinie 15:00. Wejściówki będą kosztować: 12 złotych (normalna) i 5 złotych (ulgowa). Bilety kupicie jedynie przez internet na stronie klubu pod adresem bilety.gkskatowice.eu. Wszystkim chętnym radzimy polować na bilety zaraz po uruchomieniu sprzedaży – ostatnio rozeszły się na mecz z Górnikiem Polkowice w cztery minuty.
Jeśli nie wybieracie się na mecz, a posiadacie karnet, to przekażcie swój bilet innemu kibicowi. Można to zrobić w internetowym systemie biletowym klubu pod adresem – bilety.gkskatowice.eu. Taka opcja będzie dostępna od wtorku (7 lipca) od godziny 15:00 do soboty (11 lipca) do godziny 15:00. O tym jak przekazać bilet dowiesz się z poradnika na stronie klubu (tutaj).
Nie pozwólmy, by sytuacja z meczu z Górnikiem Polkowice powtórzyła się na najważniejszym spotkaniu w sezonie. Przypomnijmy, że z 1760 miejsc kibice GieKSy zajęli… 749. Jest to pokłosie specyficznej (delikatnie pisząc) polityki klubu, ale abstrahując już od tego – my także powinniśmy zrobić wszystko, by każdy mający karnet a niewybierający się na mecz, przekazał swoją wejściówkę innemu kibicowi.
Masz pytania w sprawie karnetów lub biletów? Zadzwoń lub napisz do nas (dni robocze w godz. 10-18, weekendy w godz. 12-16). T: 725 250 898, T: 725 250 896, E: [email protected]. Informacje o zasadach organizacji meczu (tutaj).
Felietony Piłka nożna
Co poprawić przed Igrzyskami Śmierci?
Igrzyska Śmierci, jak określił rundę wiosenną trener Motoru Lubin, zbliżają się wielkimi krokami. Za niecałe 30 dni GieKSa będzie już po pierwszym spotkaniu ligowym i miejmy nadzieję, że będziemy do tego meczu bardzo dobrze przygotowani. Runda jesienna to jedna wielka sinusoida – od nieudanego początku, przez niezłe mecze w środku, dobrą końcówkę i słabiutkie wykończenie akcji w Częstochowie. A to wszystko przeplatane świetnymi występami w Pucharze Polski.
Liga na wiosnę nie wybaczy błędów, drużyny będą chciały unikać spadku i kto wie, czy nie będziemy świadkami jednego z najciekawszych pod względem dramaturgii sezonu w Ekstraklasie od wielu lat. W grze GieKSy było sporo do poprawy, a ja postanowiłem się pochylić nad tymi najważniejszymi i przygotowałem dla trenera Rafała Góraka małą ściągawkę.
Co do poprawy?
OBRONA – błędów w obronie Ekstraklasa nie wybacza i przekonaliśmy się o tym wiele razy w tym sezonie. GieKSa pod koniec rundy odnalazła swój rytm, a kulminacją był występ przeciwko Pogoni Szczecin. Zagraliśmy wtedy kapitalnie w defensywie i jeśli chcemy myśleć o utrzymaniu, to takie spotkania muszą nam się zdarzać częściej. Potrzeba większego zgrania, automatyzmów i przede wszystkim wyczulenia na niechlujne zagrania przy rozegraniu piłki.
GALAN – z przyjemnością się patrzy na tego zawodnika i jego panowanie z piłką. Kolejny raz Hiszpan jest w czołówce wygranych pojedynków, ale…. nie mogę znieść jednego w grze Hiszpana. Borja stanowczo za dużo aktorzy na boisku – przewracanie się, machanie do sędziego, wieczne pretensje o nieodgwizdane faule. GieKSa to zespół, który słynął z waleczności, nie ma tu miejsca na udawanie i pretensje. Życzę sobie, byś na wiosnę stał się naszym kolejnym zakapiorem, który pokaże nam trochę hiszpańskiej magii na boisku. Nie chcę aktora na boisku, ale – zachowując proporcję – katowickiego Sergio Ramosa. Trenerze – czas troszkę odmienić Borję i jego styl gry.
STAŁE FRAGMENTY GRY – ze stałymi fragmentami gry GieKSa miała problem w tym sezonie. Nieco został on przykryty przez świetne strzały z rzutów wolnych Bartosza Nowaka oraz spotkanie z Arką, w którym funkcjonowały one znakomicie. Może jeszcze rzut rożny na Motorze przy golu Zrelaka wyszedł świetnie. Problem w tym, że ogólnie brakuje nam goli ze stałych fragmentów. Czasem wydaje mi się, że nasze rzuty wolne są za bardzo przekombinowane, a czasem zbyt proste do rozczytania (cała liga już wie, że będzie wrzutka na długi słupek, wyblok jednego z obrońców i próba zgrania w pole karne przez drugiego).
Jak już mamy rzut rożny, to niewiele z niego wynikało i zamiast kombinować z wystawieniem piłki na woleje z 16 metra, przydałaby się mocna centra w pole karne – wzorem niech będzie gol Radka Dejmka ze spotkania z Resovią w Rzeszowie (2:2). Trener Górak, Adi Błąd czy Arek Jędrych na pewno będą pamiętać tego gola.
Trener Górak u redaktora Ćwiąkały przywołał świetnie rozegrany stały fragment gry ze spotkania z Błękitnymi w II lidze. Wszystko tam super zagrało, ale jak popatrzymy na to na chłodno, to poziom skomplikowania tego wykonania rożnego był naprawdę duży. Czasem większa prostota, czasem popatrzenie na to, co było w przeszłości, może dać lepsze efekty. Sugeruję spojrzeć na rozegranie od gwizdka przez PSG i gol Mbappe czy też na rzut wolny Szwecji z MŚ w 1994 roku w spotkaniu z Rumunią i gol Brolina. Można również spojrzeć na rzut wolny Argentyny w spotkaniu z Anglią z 1998. To są po prostu klasyki, które powinniśmy spróbować skopiować w tak prostych sytuacjach. Apeluję o większą prostotę trenerze.
Brakuje również rzutów karnych, które mogłyby ustawić nam spotkanie. Statystycznie jesteśmy coraz bliżej, ale tak się składa, że na Arenie Katowice nie mieliśmy jeszcze ani jednego rzutu karnego, a i na wyjazdach jakby ich mniej ostatnio. Warto się temu przyjrzeć, dlaczego tych karnych mamy tak mało i co można z tym zrobić.
MNIEJ EKSPERYMENTÓW – runda wiosenna nie wybaczy eksperymentów. Musimy być przygotowani a zawodnicy wiedzieć, co mają robić. To nie będzie czas na to, by testować Grzegorza Rogalę na stoperze, nie będzie to również czas, by stawiać w ataku na Rosołka, rotacje w środku pola również mogą nam nie dać dużo dobrego. Przed trenerem ciężkie zadanie, by w te niecałe 30 dni przygotować zespół do tego, by wiedział, co ma robić na boisku, a jednocześnie dobrze reagować na to, co nieprzewidywalne.
TRANSFERY – tutaj już kamień do ogródka dyrektora sportowego. Rynek w oknie zimowym ciężki, ale GieKSa nie może zostać w tyle pod tym względem. Pokusa będzie pewnie duża, by dać zaufać ekipie, którą zmontowano latem, ale jeśli ja widzę jeszcze małe braki kadrowe, to tym bardziej powinni widzieć je dyrektor sportowy oraz sztab szkoleniowy. Liczę na wzmocnienia składu przed jedną z najważniejszych rund dla GieKSy. Liczę, że uda się wyłowić ciekawych zawodników, którzy będą wzmocnieniem.
Galeria Kibice Piłka nożna
Spodek Super Cup 2026
Zapraszamy do pierwszej galerii z Superbet Spodek Super Cup 2026. Turniej wygrała Reprezentacja Polski Socca, która w finale pokonała Wieczystą Kraków, a ostatnie miejsce na podium wywalczył ROW Rybnik. Autorem zdjęć jest Misiek.
W niedzielę w Krynicy na półfinale Pucharu Polski w sektorze przeznaczonym dla kibiców GKS Katowice pojawił się komplet – 317 fanów (w tej liczbie wsparcie Banika Ostrava (50) oraz JKS Jarosław (1)). Oprócz tego trójkolorowi sympatycy zasiedli także na „neutralnych” sektorach. Zapraszamy do wideo z dopingu.


greg
7 lipca 2020 at 16:26
i to jest piekna inicjatywa z oddaniem biletu nie mogac byc na meczu ale rowniez wstyd dla nas Gieksiarzy ze karnet byl w cenie kraty piwa i tak malo osob go kupilo
mam nadzieje ze to na nas wplynie mobilizujaca juz w przysz sezonie w 1 lidze
Binn
7 lipca 2020 at 17:28
Moim zdaniem w tym meczu czeka nas rozczarowanie i trzeba się na 0:3 mentalnie przygotować.