Dołącz do nas

Piłka nożna

[14. KOLEJKA] Remis w Łodzi, Łęczna wraca na prowadzenie

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Najciekawszy mecz kolejki zakończył się remisem, który wydaje się wynikiem sprawiedliwym. Pięć remisów i tylko jedno zwycięstwo gospodarzy. Doszło do ponownej zmiany lidera. Górnik Łęczna wykorzystał potknięcie Resovii w Polkowicach.

Bez udziału kibiców GieKSy katowiczanie postawili się Widzewowi i wywieźli z Łodzi jeden punkt. Gospodarze wyszli na prowadzenie po bramce Poczobuta. Do wyrównania doprowadził Rogalski, który wykorzystał błąd stopera. Obie drużyny od dziewięciu meczów są niepokonane. GKS traci jeden punkt do lidera i zajmuje czwarte miejsce.

Garbarnia i Gryf bardzo potrzebowały zwycięstwa. Mecz zakończył się remisem, a jedyne gole padły już w początkowym fragmencie spotkania. Gospodarze wyszli na prowadzenie po strzale Marszalika. Goście wywieźli punkt dzięki trafieniu Sikorskiego. Gryf traci pięć punktów do bezpiecznego miejsca w tabeli.

W Toruniu mecz o podobnym ciężarze gatunkowym, który również zakończył się remisem. Elana błyskawicznie wyszła na prowadzenie po strzale Sokoła. Wyrównał w drugiej części gry Fidziukiewicz. Stal znajduje się w strefie spadkowej z jednym punktem mniej od rezerw Lech Poznań, które zajmują ostatnią bezpieczną pozycję.

Olimpia Elbląg wywiozła cenne trzy punkty z Częstochowy. Gole Lewandowskiego i Demianiuka przesądziły o triumfie gości, którzy umocnili się na miejscu barażowym. Gospodarze zajmują miejsce w strefie spadkowej.

Przełamanie rzeszowskiej Stali. Gospodarze pokonali Błękitnych na własnym boisku. Stal wyszła na prowadzenie po bramce Pląskowskiego. W drugiej połowie goście odpowiedzieli trafieniem Paczuka, ale to było wszystko na co było ich stać tego dnia. Rzeszowianie zdobyli jeszcze dwa gole. Autorami bramek byli Reiman oraz Plewka. Stal wróciła na miejsce barażowe.

Remis w Legionowie. Bytovia objęła prowadzenie po golu Ferugi, który wykorzystał rzut karny. Gospodarze odpowiedzieli w drugiej części gry trafieniem Zembrowskiego. Mimo trzeciego meczu bez porażki Legionovia ciągle zajmuje ostatnie miejsce w tabeli.

Górnik Polkowice bliski kompletu punktów w spotkaniu z liderem. Gospodarze dwukrotnie tracili prowadzenie na rzecz Resovii i mecz zakończył się podziałem punktów. Gole dla Górnika padły po samobójczym trafieniu Zalepy oraz strzale Bancewicza. Gole dla gości strzelali Świderski oraz Krykun. Górnik zajmuje dziesiąte miejsce w tabeli, Resovia spadła na trzecią pozycję.

Pierwsze niedzielne spotkanie zakończyło się wygraną Znicza. Gości pokonali we Wronkach rezerwy Lecha Poznań po bramce Moskwika. Wyniki innych spotkań spowodowały, że gospodarze ciągle zajmują pozycję nad kreską.

Bardzo ciekawy mecz w Siedlcach, który pozwolił Górnikowi Łęczna na objęcie przodownictwa w tabeli. Gospodarze roztrwonili dwubramkowe prowadzenie i przegrali 3:4. Bramki dla Pogoni zdobyli Wiktoruk, Falon i Margol. W drugiej części gry cztery razy do siatki trafiali goście. Dwa trafienia zapisał na swoim koncie Wojciechowski. Po jednym golu dołożyli Dzięgielewski i Stasiak. Pogoń przegrała czwarty raz z rzędu.

14. kolejka – 19-20 października

Garbarnia Kraków – Gryf Wejherowo 1:1

Elana Toruń – Stal Stalowa Wola 1:1

Skra Częstochowa – Olimpia Elbląg 0:2

Stal Rzeszów – Błękitni Stargard 3:1

Legionovia Legionowo – Bytovia Bytów 1:1

Górnik Polkowice – Resovia 2:2

Widzew Łódź – GKS Katowice 1:1

Lech II Poznań – Znicz Pruszków 0:1

Pogoń Siedlce – Górnik Łęczna 3:4

Kliknij, by skomentować
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Piłka nożna

LIVE: Remis cenniejszy niż złoto

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki: 
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651

Kontynuuj czytanie

Galeria Piłka nożna

My im nie dali wygrać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

Rafał Strączek: To duża sprawa

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Przed spotkaniem z Jagiellonią Białystok miała miejsce konferencja, w której udział wzięli trener Rafał Górak oraz bramkarz Rafał Strączek.

Michał Kajzerek: Witam wszystkich bardzo serdecznie na konferencji przed meczem 33. kolejki z Jagiellonią Białystok. Wszystkie bilety sprzedane, dlatego apelujemy o przekazanie/odsprzedanie biletów przez kibiców nie mogących przyjść na mecz, aby jak najwięcej pojawiło się nas na arenie.

Czego trener się spodziewa pod kątem tego meczu? O wielką rzecz walczą także piłkarki.
Rafał Górak:
Kobiety mają pierwszeństwo, więc zacznijmy od nich. Trzymamy kciuki, liczymy na następne trofea i medale w gablocie. Piękna sprawa, fajnie, że udało się to przenieść bliżej. Trzymamy kciuki bardzo mocno. My mamy swoje sprawy do załatwienia, musimy się koncentrować na spotkaniu z Jagiellonią – godzinę przed finałem mamy trening. My z racji tego, gdzie jesteśmy w tabeli, po prostu musimy być jak najlepiej przygotowani do rywala trudnego, wymagającego. Mieliśmy okazję się już spotkać w tym roku, graliśmy bardzo dobrze momentami. Jeśli zagramy tak przez cały mecz, zawiesimy poprzeczkę bardzo wysoko.

Zostałeś nominowany do nagrody dla najlepszego bramkarza sezonu.
Rafał Strączek:
To duża sprawa, jest to dla mnie ogromne wydarzenie. Cieszę się, że ta praca została doceniona.

Wczoraj Jagiellonia grała w rytmie niejako europejskich pucharów.
Rafał Górak:
Drużyna grająca w środę nie czuje żadnego zmęczenia, jest wystarczająco czasu do niedzieli na regenerację. Dla Jagiellonii wypadł bardzo ważny zawodnik, doświadczony. Trener Siemieniec ma w kim jednak wybierać.

Raków nie wykorzystał sytuacji, ale stłamsił Jagiellonię.
Było widać duży napór Rakowa, brakowało bramki. To też świadczy o jakimś braku. Jagiellonia wygrała zasłużenie, nie ma co dyskutować.

Mówicie o szansie na awans do pucharów?
Rafał Strączek:
Mamy świadomość tego, że zostały dwa mecze i jakie miejsce zajmujemy. Ta liga jest mega szalona, różnice między miejscami są bardzo małe. Patrzymy w górę i robimy wszystko, by zająć jak najwyższe miejsce.

Była obawa po powrocie?
Trzy mecze, bark mi doskwierał. W miarę szybko to wyleczyłem i dałem znać trenerowi, że dobrze się czuję.

Spodziewaliście się, że tak blisko będzie do podium?
Nikt o takich rzeczach nawet w Katowicach nie myślał. Tym bardziej się cieszymy z takiej okazji, spinamy się wszyscy w szatni, motywujemy. Musimy poświęcić całych siebie, by osiągnąć jak najlepszy wynik.

W Gliwicach nie grał Klemenz.
Rafał Górak:
Lukas dzisiaj zaczyna proces treningowy, będziemy się zastanawiać, czy wróci w niedzielę. Pozostali zawodnicy, poza Paluszkiem i Trepką, są do mojej dyspozycji.

Jak oglądasz takie mecze z nadchodzącym rywalem?
Rafał Strączek:
Podchodzę trochę zawodowo, trochę jednak na spokojnie. Staram się patrzeć na zachowania zawodników, poruszanie systemowe. Fajnie, że grali wczoraj, można się przypatrzeć i wyciągnąć więcej wniosków.

Jest presja na zwycięstwo?
Rafał Górak:
To nie presja, że chcemy wygrać. Chcemy podjąć rywalizację sportową. Od kilkunastu dni nie ma biletów, to daje do myślenia. Wczoraj z zawodnikami i zawodniczkami mieliśmy wielką imprezę, radosne dzieci, kobiety i mężczyźni. To jest wyzwanie, żeby tym ludziom zrobić fajny dzień. Po tym ile otrzymaliśmy od nich miłych słów… Zawodnicy byli pod wrażeniem. Ludzie kupują koszulki z ich nazwiskami, potem jeszcze chcą ich autograf. Dawno tego nie było, to niesamowite.

Odczuwacie mentalne zmęczenie na finiszu sezonu?
Nie będziemy się porównywać ze słowami piłkarzy Jagiellonii, oni mają swoje problemy. My w ogóle nie jesteśmy zmęczeni, na pewno każdy w jakiś sposób o wakacjach marzy. Zawodnicy się realizują, doskonale zdają sobie sprawę, że teraz czas świetnej, ciężkiej roboty.

Motywować drużyny nie trzeba, a trzeba im mówić, by cieszyli się grą?
Jest pula do zdobycia. Sześć punktów załatwi nam wszystko – będziemy grać w europejskich pucharach, taka jest prawda. Nie ma co kalkulować, przemotywowywać. Oni wypracowali to miejsce, wielu z nich nigdy tam nie grało. Dzisiaj mogą w nich zagrać, nie ma mowy o wakacjach, o zmęczeniu. Nie wolno się też presować, trzeba się radować. Musimy wykonywać nasze zadania taktyczne, pokazać momenty i błyski – wtedy będzie mnóstwo zabawy.

Jest pomysł na wymóg Polaków w kadrze, jak pan na to patrzy?
Wszystko, co związane z limitami, zaczyna mi się to robić niezgodne z tym, jak lubię żyć. To jakbym kazał dzieciom uczyć się polskiego, mówić po angielsku, a przy śniadaniu po francusku. To w klubie powinniśmy brać odpowiedzialność za to, jak one wyglądają. Ja swoją ideę mam i wiem, od jakich piłkarzy zyskujemy najwięcej. Wiem, co dają nasi piłkarze, chcę, by szatnia mówiła w języku polskim. Ja sam się uczę języka angielskiego, mam deficyty, ale jesteśmy u siebie.

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga