Piłka nożna
[1. KOLEJKA] Pierwszy gwizdek w Polkowicach, wielka niewiadoma na Bukowej
W sobotę, 27 lipca rozpoczną się rozgrywki w ramach II ligi. Wielka niewiadoma dotyczy postawy GKS-u Katowice, który przed startem rozgrywek podpisał kontrakty z 17 nowymi zawodnikami. W kontekście najważniejszych zasad II ligi warto wspomnieć o tym, że przez całe spotkanie na boisku musi przebywać dwóch zawodników urodzonych w 1999 roku i młodszych, w kadrze meczowej może znajdować się dwudziestu zawodników oraz każdemu zespołowi przysługują cztery zmiany – w tym jedna dedykowana dla młodzieżowców.
Pierwszy gwizdek rozgrywek zabrzmi w Polkowicach, gdzie miejscowy Górnik podejmie Błękitnych. Beniaminek wygrał III grupę III ligi z 13 punktami przewagi. Błękitni mają za sobą niezbyt udany sezon. Rozgrywki zakończyli na 12. miejscu, do końca walcząc o uniknięcie spadku.
GKS na inaugurację zagra na własnym boisku ze Zniczem Pruszków. Po spadku z I ligi w Katowicach nastąpiły gruntowne zmiany. Dyrektorem sportowym został Robert Góralczyk, trenerem Rafał Górak. Obaj firmują swoimi nazwiskami przebudowę modelu funkcjonowania klubu. Nowa koncepcja wiąże się z postawieniem na zawodników młodszych, głodnych sukcesu. Zakontraktowanie 17 nowych graczy pozwoliło obniżyć średnią wieku kadry pierwszego zespołu do niespełna 22 lat. W drużynie Znicza pozostał ten sam szkoleniowiec, który postawił na ewolucję i wzmocnienie najsłabiej prezentującej się formacji swojego zespołu, czyli defensywy. Pierwszy gwizdek w niedzielę o 13:05.
W Toruniu mecz pomiędzy byłym klubem Rafała Góraka, Elaną, a Bytovią Bytów. Gospodarze do ostatniej kolejki walczyli o awans do I ligi. Goście mimo wygranej w ostatniej kolejce na Bukowej podzielili los GKS-u Katowice i pożegnali się z drugim poziomem rozgrywkowym.
W Krakowie zagra kolejny ze spadkowiczów. Garbarnia, która okazała się najsłabsza w stawce, podejmie Górnika Łęczna. Goście przeżyli rozczarowujący sezon i zajęli miejsce w samym środku stawki.
Stal Rzeszów w swoim pierwszym spotkaniu na szczeblu centralnym zagra z Pogonią Siedlce. Gospodarze mają w swoich szeregach kilku zawodników dobrze znanych w Katowicach. W kadrze pierwszego zespołu znajdują się między innymi Goncerz, Nawrot, Ceglarz czy Nowak. Gospodarze awans zapewnili sobie dzięki bezpośredniej wygranej z Podhalem Nowy Targ. Goście w poprzednim sezonie zajęli wysokie, szóste miejsce.
W Boguchwale Stal Stalowa Wola zagra w sobotę z Resovią. Gospodarze w poprzednim sezonie zajęli 7. miejsce, natomiast goście ukończyli rozgrywki na 10. pozycji. W poprzednim sezonie bezpośrednie starcia kończyły się zwycięstwami gospodarzy.
Gryf Wejherowo w ostatniej kolejce zapewnił sobie utrzymanie na szczeblu centralnym. Nadchodzące rozgrywki rozpocznie spotkaniem z Widzewem Łódź, który pogrzebał szanse na awans niewiarygodną serią remisów na wiosnę.
Legionovia po powrocie na szczebel centralny zainauguruje rozgrywki meczem ze Skrą Częstochowa. Gospodarze triumfowali w I grupie III ligi zdobywając aż 87 goli. Goście zakończyli sezon na 11 miejscu.
W ostatnim meczu kolejki Olimpia Elbląg zagra z rezerwami Lecha Poznań. Gospodarze utrzymali się w II lidze dzięki wyjazdowej wygranej w Toruniu, która przekreśliła nadzieje Elany na awans. Lech II Poznań z Dariuszem Dudką w składzie nieoczekiwanie wygrał rozgrywki II grupy III ligi.
1. kolejka – 27-28 lipca
Górnik Polkowice – Błękitni Stargard (27 lipca, 15:00)
Elana Toruń – Bytovia Bytów (27 lipca, 15:30)
Garbarnia Kraków – Górnik Łęczna (27 lipca, 17:00)
Stal Rzeszów – Pogoń Siedlce (27 lipca, 17:00)
Stal Stalowa Wola – Resovia (27 lipca, 17:00 – mecz zostanie rozegrany w Boguchwale)
Gryf Wejherowo – Widzew Łódź (27 lipca, 18:00)
Legionovia Legionowo – Skra Częstochowa (27 lipca, 18:00)
GKS Katowice – Znicz Pruszków (28 lipca, 13:05) – transmisja w TVP 3
Olimpia Elbląg – Lech II Poznań (28 lipca, 19:00)
Kibice Piłka nożna Wideo
Stadion znowu eksplodował
W sobotę GieKSiarze wyglądali imponująco na trybunach i murawie, a stadion (kolejny już raz) eksplodował w 90. minucie. Nowa Bukowa zgromadziła prawie 12,5 tys. fanów, a do Katowic zawitała też liczna grupa sympatyków Cracovii ze swoimi zgodami. Zapraszamy do materiału wideo, na którym zarejestrowaliśmy doping kibiców GieKSy.
Piłka nożna
Mecz Legend GieKSy i Banika
W przerwie sobotniego Meczu Przyjaźni zostanie rozegrane spotkanie Legend GKS Katowice i Banika Ostrava. Będzie to nie lada gratka dla fanów obu drużyn. Ci starsi będą mogli powspominać piłkarzy, których pamiętają z przeszłości, a młodsi – zobaczyć Legendy, o których opowiadali im starsi koledzy.
Do pierwszego spotkania Legend GKS Katowice i Banika Ostrava doszło na Bazalach 27 czerwca tego roku. To właśnie wtedy na legendarnym stadionie Bazaly odbywał się kibicowski turniej Chachar Cup 2026, a w Ostrawie pojawiło się ponad 1100 kibiców GieKSy. Sam mecz Legend zakończył się remisem 6:6. Poniżej relacja wideo z oficjalnej telewizji klubowej.
W sobotę w trójkolorowych barwach będziemy mogli zobaczyć: Artura Andruszczaka, Adama Kucza, Marka i Piotra Świerczewskich, Andrzeja Nikodema, Zdzisława Strojka, Grzegorza Górskiego, Damiana Sadowskiego, Dominika Sadzawickiego, Dawida Plizgę i Jarosława Tkocza. Trenerem naszej drużyny będzie Piotr Piekarczyk.
Banik reprezentować mają: Nemanja Kuzmanović, Vít Baránek, Martin Lukeš, Aleš Neuwirth, Antonín Buček, Petr Zajaroš, Rostislav Pikonský, Marek Heinz, Jan Daněk, Michal Daněk, Jan Laštůvka, Michal Papadopulos i Pavel Besta.
Przypominamy, że cały czas dostępne są bilety na sobotni Mecz Przyjaźni. Najprościej wejściówki zakupić na www.bilety.GKSKatowice.eu.
Piłka nożna
Oceny za wyszarpanie z Cracovią
Zapraszamy do zapoznania się z ocenami za emocjonujący mecz z Cracovią, końcowo wygrany 3:2. Waszym MVP został Ilja Szkurin dzięki zdobyciu 30,4% głosów.
Gabriel Kobylak (4-) – Czy miał dużo pracy? Ależ skąd, Cracovia oddała trzy celne strzały, a i w rozegraniu do tyłu niezbyt przeszkadzała. Zasadniczo nie mógł nic poradzić na stracone bramki, może gdyby akurat idealnie wyczuł napastnika i podjął jakąś decyzję w ciemno – po prostu były to tak zwane „stuprocentowe sytuacje”.
Pau Resta (4-) – Świetne podanie już w drugiej minucie zostało przyćmione przez jego przegrane walki powietrzne w drugiej połowie meczu.
Lukas Klemenz (4-) – Bardzo pewnie wyglądał jako środkowa postać naszego bloku obronnego, zresztą jego mocne strony najlepiej pasują właśnie do tej pozycji. Może istnieje jeszcze margines do poprawy w komunikacji z pozostałą dwójką, ale po dwóch latach gry na boku tej formacji to w pełni zrozumiałe. Blisko był wpisania się na listę strzelców, zabrakło nieco szczęścia.
Alan Czerwiński (3) – Był aktywnym i dobrze odnajdywał się tam, gdzie powinien się znaleźć w danym momencie. Nie wychodziło mu co prawda idealnie wykręcanie liczb już na pozycji, ale nie można mu odebrać zaangażowania.
Marcin Wasielewski (3) – Zdecydowanie nie jest to Marcin Wasielewski w formie 'Top’, podobnie jak u Alana Czerwińskiego – prawa flanka nie miała swojego najlepszego dnia. Dzięki niemu cieszyliśmy się z rzutu karnego, nieustępliwie chciał wedrzeć się w szesnastkę i opłaciło mu (i nam) się to.
Mateusz Kowalczyk (4+) – Wrzut z autu na początku spotkania zaskoczył nie tylko nas, także Cracovia nie była przygotowana na taki wariant: ciekawe, czy musiał uzyskać pozwolenie na zostanie trebuszem. Razem z Łukasiakiem szczelnie zamknęli środek pola, jak zwykle dobrze widzieć takiego walczaka na murawie.
Kacper Łukasiak (4) – Cały czas drzemie w nim potencjał i momentami potrafi pokazać swój arsenał, choć czasami brakowało mu decyzji o ułamek sekundy szybszej. Dobrze zastawiał się z piłką i prowokował rywali do pressingu, otwierając tym pozostałe części boiska.
Mateusz Wdowiak (4+) – Ten rogal z pierwszej połowy zasługiwał na skończenie w siatce. Takich wahadłowych chce się oglądać.
Bartosz Nowak (4+) – Ależ z energią wyszedł na to spotkanie, spokojnie mógłby dopisać sobie o bramkę i asystę więcej. Szczęście mu tym razem nie sprzyjało, a cieszy także więcej decyzji o oddawaniu strzału.
Szymon Bartlewicz (4) – Oby skurcz złapany w jego ostatniej akcji został do końca wyleczony w przerwie na reprezentację. Pokazał, że chce zostawić serce na boisku, kolejny piłkarz, dla którego nie ma straconych piłek.
Ilja Szkurin (5, MVP) – Ponownie wygrał nam mecz. Można zaryzykować stwierdzenie, że jest najlepszym napastnikiem na świecie… po 90. minucie. Prawdopodobnie przy odrobinę lepszych decyzjach mógł strzelić bramkę już wcześniej.
Marcel Wędrychowski (4-) – Nie był kluczową postacią tego meczu, choć widać u niego chęć walki na boisku.
Erik Jirka (brak oceny) – Po jego wejściu Cracovia znajdowała mniej okazji na flance.
Bartosz Wolski (brak oceny) – W końcówce pokazał dokładnie to, czego od niego można oczekiwać – zagranie długiej piłki z perfekcyjną precyzją.
Marius Olsen (brak oceny) – Jego wyskok utrzymał przy życiu akcję na 3:2.
Borja Galan (brak oceny) – Zmiana w końcówce skutkująca asystą i kluczową akcją w defensywie? Ciężko oczekiwać więcej od występu trwającego kilka minut.


Najnowsze komentarze