Dołącz do nas

Piłka nożna

Zapowiedź 31. kolejki

Avatar photo

Opublikowany

dnia

W 31. kolejce duże szanse na odrobienie strat do liderów będą miały drużyny Zawiszy i Cracovii, które grają u siebie z niżej notowanymi rywalami. Trudne wyjazdy czekają natomiast Niecieczę i Flotę. Ciekawie zapowiadają się również mecze bezpośrednie między drużynami walczącymi o zachowanie ligowego bytu. Stomil stanie przed szansą ostatecznego „spuszczenia” Okocimskiego, a Warta podejmie zawodzącą Sandecję. Najciekawiej jednak będzie w Katowicach! Zapraszamy na zapowiedź 31 kolejki.

Sobota, 25 maja

Stomil Olsztyn – Okocimski Brzesko godz. 16

Nadzieją gości będzie z pewnością fakt, iż Stomil zaskakująco często zawodzi u siebie. Gospodarze są jednak faworytem tej potyczki i na pewno pragną wykorzystać szansę na „pozbycie” się jednego z rywali do utrzymania, a przy okazji sami wygrywając mogą zapewnić sobie ligowy byt. Nasz typ: 1

Dolcan Ząbki – Miedź Legnica godz. 17

Obie drużyny walczą o miejsce w górnej części tabeli, a właściwie o utrzymanie tych miejsc. Dolcan poza tym rywalizuje z naszą GieKSą o miano najlepszej drużyny wiosny. W Ząbkach kilku piłkarzy obserwują zespoły ekstraklasy, dlatego Ci gracze chcą się pokazywać z jak najlepszej strony, a motywuje ich do tego Robert Podoliński. Trener ten przymierzany jest rzekomo do przejęcia schedy po Tomaszu Hajcie w Jagielloni. Nasz typ: 1

GKS KATOWICE – Arka Gdynia godz. 17.30

Wszystko o meczu na naszej stronie. Nasz typ: 1

Cracovia Kraków – Polonia Bytom godz. 18

Żarty się skończyły i podopieczni trenera Stawowego nie mają prawa do kolejnej wpadki. Pasy, jeżeli marzą o ekstraklasie powinny na spokoju przejechać się po Polonii, jak walec. Nie będzie to jednak takie proste, jak jeszcze kilka tygodni temu, bowiem zdegradowana już Polonia ostatnio regularnie dopisuje punkty do swojego konta. Kolejny test na radzenie sobie z presją dla miejscowych. Nasz typ: 1

Warta Poznań – Sandecja Nowy Sącz godz. 18

Każdy mecz dla Warty jest meczem o wszystko, ale prawdę mówiąc chyba już po wszystkim? Sandecja prezentuje się fatalnie w tym sezonie, ale ma to szczęście, że są gorsi i uda się uniknąć spadku. No chyba, że wydarzy się jakaś katastrofa? Sytuacja organizacyjna i finansowa Warty dzięki pani Pyżalskiej jest tragiczna i wiele wskazuje na zagładę poznańskiej drużyny po degradacji. Nasz typ: X

Zawisza Bydgoszcz – Olimpia Grudziądz godz. 18

Niebiesko- czarni podobnie, jak Cracovia limit potknięć już wykorzystali i teraz muszą celować z każdym w komplet punktów. W innym wypadku może skończyć się, jak rok temu, czyli miejscem tuż za pierwszą dwójką. Olimpia gra słabo wiosną, naprawdę bardzo słabo i bez charakteru. Gości wszystko na to wskazuje zadowolił fakt, że o nic się nie muszą martwić, dzięki udanej jesieni. Nasz typ: 1

Niedziela, 26 maja

Bogdanka Łęczna – Flota Świnoujście godz. 12.15

Mecz zespołu przeciętnego z bardzo dziwnym. Flota ostatnio znów wróciła do gry o ekstraklasę, czego dowodem jest awans na pozycję wicelidera, a jeszcze chwilę wcześniej zespół Kafarskiego kompromitował się niemiłosiernie. Bogdanka o nic już nie gra, a przed Flotą szansa na historyczny sukces. Nasz typ: X

Kolejarz Stróże – LKS Nieciecza godz. 18

Kolejkę kończy mecz dwóch wiosek. Goście w ostatnich dwóch meczach zdobyli tylko punkt i znów zaczęło się mówić o finiszu w stylu tego ubiegłorocznego. Jedno jest w tym meczu pewne, obie drużyny przynajmniej w jednej połowie będą miały z górki. Boisko w Stróżach jest, bowiem tak krzywe i fatalne, że wcześniejsze stwierdzenie to zaiste fakt. Nasz typ: 1

ŁKS Łódź – GKS Tychy walkower 0:3

 

 

 

Kliknij, by skomentować
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Piłka nożna

Mecz Legend GieKSy i Banika

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

W przerwie sobotniego Meczu Przyjaźni zostanie rozegrane spotkanie Legend GKS Katowice i Banika Ostrava. Będzie to nie lada gratka dla fanów obu drużyn. Ci starsi będą mogli powspominać piłkarzy, których pamiętają z przeszłości, a młodsi – zobaczyć Legendy, o których opowiadali im starsi koledzy.

Do pierwszego spotkania Legend GKS Katowice i Banika Ostrava doszło na Bazalach 27 czerwca tego roku. To właśnie wtedy na legendarnym stadionie Bazaly odbywał się kibicowski turniej Chachar Cup 2026, a w Ostrawie pojawiło się ponad 1100 kibiców GieKSy. Sam mecz Legend zakończył się remisem 6:6. Poniżej relacja wideo z oficjalnej telewizji klubowej.

W sobotę w trójkolorowych barwach będziemy mogli zobaczyć: Artura Andruszczaka, Adama Kucza, Marka i Piotra Świerczewskich, Andrzeja Nikodema, Zdzisława Strojka, Grzegorza Górskiego, Damiana Sadowskiego, Dominika Sadzawickiego, Dawida Plizgę i Jarosława Tkocza. Trenerem naszej drużyny będzie Piotr Piekarczyk. 

Banik reprezentować mają: Nemanja Kuzmanović, Vít Baránek, Martin Lukeš, Aleš Neuwirth, Antonín Buček, Petr Zajaroš, Rostislav Pikonský, Marek Heinz, Jan Daněk, Michal Daněk, Jan Laštůvka, Michal Papadopulos i Pavel Besta.

Przypominamy, że cały czas dostępne są bilety na sobotni Mecz Przyjaźni. Najprościej wejściówki zakupić na www.bilety.GKSKatowice.eu.

Kontynuuj czytanie

Galeria Piłka nożna

GieKSa&Baník – 30 lat przyjaźni

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Mecz GKS-u Katowice z Baníkiem Ostrava był wyjątkową okazją do świętowania trzech dekad kibicowskiej przyjaźni. Zobaczcie fotorelację, którą przygotował dla Was Marcin.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna kobiet

Demolka stołecznej drużyny

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Kibice długo czekali na powrót Ekstraligi do Katowic, jednak zawodniczki w pełni wynagrodziły dłuższy okres piłkarskiej pustki aż sześcioma bramkami. 

Jeśli wracać po przerwie reprezentacyjnej, to tylko z takim hukiem, jak Patricia Hmirova! Po pressingu Kalaberovej i jej późniejszej centrze Hmirova tylko dołożyła nogę do pustej siatki, Nowak bardzo źle obliczyła sytuację i opuściła posterunek. Legia bardzo łatwo pozwalała wrzucać sobie długie piłki w boczne strefy, już chwilę później Nicola Brzęczek po takim zagraniu otrzymała piłkę na 12. metr od Klaudii Maciążki i tylko pozycja spalona pozbawiła ją szansy na bramkę. W 8. minucie po stracie McLaughlin wydawało się, że swoją szansę będą miały przyjezdne – nic bardziej mylnego. Błyskawicznie z Kalaberovą odzyskały posiadanie, a Hmirova ruszyła sam na sam w przegrany pojedynek z Nowak. Gra Legii zupełnie się nie kleiła w pierwszych akcjach, choć z każdą minutą udawało im się przedzierać coraz bliżej bramki Frankovej. W 13. minucie w końcu udało się stworzyć zagrożenie po błędzie przy przekazaniu krycia Zawadzkiej z Milovanović, choć golkiperka GieKSy zdawała się mieć wszystko pod kontrolą. Po przerwie spowodowanej urazem nastąpił rzut rożny, po którym Julia Przybył idealnie odnalazła głowę McLaughlin – nie udało się Legii dobrze zablokować jej wbiegnięcia. W 26. minucie złe wybicie Milovanović powinno zakończyć się przynajmniej sytuacją bramkową, jej błąd naprawiła Marcjanna Zawadzka zablokowaniem uderzenia. Dwie minuty później, po centrze Maciążki, o krok była Hmirova od wykorzystania równie nieudanego wybicia defensorki, która zdołała jednak w porę się obrócić i tym razem skutecznie wyekspediować piłkę na połowę gospodyń. 32. minutę rozpoczęła Julia Przybył od ciętej wrzutki na 7. metr, najmniejszy błąd przy próbie wyjaśnienia akcji spowodowałby ogromne zamieszanie. Chwila oddechu, wrzut z autu pomocniczki przerodził się w błyskawiczny zwód Hmirovej i podanie wzdłuż bramki do Kalaberovej, która wślizgiem dopełniła formalności. Zupełnie Legia odpuściła krycie przy tym fragmencie gry, jakby od początku nie wierzyły w możliwość jego obrony. Samodzielnie odpowiedziała Materek, oddając celny i kozłujący, acz lekki strzał w pobliże słupka bramki Frankovej. Podwyższyć mogła Maciążka po podaniu McLaughlin za linię defensywy, liniowa uniosła jednak chorągiewkę.  Po rzucie rożnym nieco później znów było groźnie, Hmirova huknęła w bliższe okienko i Nowak bardzo dobrze interweniowała. Poprawka Słowaczki spod drugiej chorągiewki i Amerykanka głowkowała w poprzeczkę, znów było bardzo blisko. W 42. minucie po podaniu z pierwszej piłki Hmirovej przez całą szerokość boiska Maciążka na pełnym spokoju zmyliła trzy przeciwniczki, posyłając piłkę obok bezradnej golkiperki. Już w doliczonej części McLaughlin wypuściła prawą półprzestrzenią Kalaberovą, Nowak zdołała w porę zareagować i wyjść z własnej bramki.

W 49. minucie kapitalną interwencją wykazała się Nowak, McLaughlin po centrze Hmirovej zupełnie niepilnowana odnalazła się w szesnastce i huknęła pod poprzeczkę. Kolejny rzut wolny i tym razem to słupek uratował Legię przed utratą bramki, po niecelnym strzale Zawadzkiej do piłki dopadła jeszcze Jaszek i minimalnie zabrakło jej do szczęścia. Rzut rożny to jednak coś, z czym Legia sobie nie mogła poradzić – Przybył odnalazła Molly McLaughlin, a ta skorzystała z prezencji Dżesiki Jaszek angażującej defensorki i sfinalizowała centrę. W 59. minucie bardzo wysoko z bramki wyskoczyła Nowak, mimo kiksu skutecznie zażegnując kontrę Kalaberovej. Kilka podań i już jednak drugą flanką gnała Julia Przybył, ostatecznie posyłając „rogalika” na dłuższy słupek i wcale nie zabrakło wiele do ładnego trafienia. W 65. minucie GieKSa zmarnowała przynajmniej 2.0 łącznego xG: po wrzutce Maciążki przed samą bramkarką nie trafiały czysto kolejno Kalaberova, Jaszek i ostatecznie Hmirova. Takie pudła spotkały się z zasłużonym ostrzeżeniem, gdy Kinga Bużan huknęła z dystansu w poprzeczkę bramki Frankovej. Swojego szczęścia spróbowała także Kazanecka, po udanym dryblingu uderzając w stronę krótkiego słupka. W 80. minucie strzał po zgraniu Jaszek oddała Vojtkova, piłka po rykoszecie znalazła się w rękawicach Nowak. Chwila nieuwagi w końcówce, i już Hmirova podaniem odnalazła wybiegającą Klaudię Maciążkę. Wiktoria Nowak zdołała uprzedzić jeszcze Dżesikę Jaszek, lecz dobitą piłkę bezlitośnie wpakowała do bramki Amelia Bińkowska.

Legia Ladies do Warszawy wraca z bagażem aż sześciu trafień, a komplet punktów zostaje w Katowicach!

26 września 2026 rok, Katowice
GKS Katowice – Legia Ladies 6:0 (4:0)
Bramki:
Hmirova (3), McLaughlin (23, 53), Kalaberova (33), Maciążka (42), Bińkowska (90).
GKS Katowice:
Fraňková – Milovanović, Zawadzka, Kłoda – Kaláberová (74. Bińkowska), McLaughlin (65. Vojtkova), Šurnovská (46. Kozarzewska), Przybył (65. Turkiewicz) – Maciążka, Brzęczek (46. Jaszek), Hmírová.
Legia: Nowak – Sokołowska, Grabowska (24. Zielińska), Kurzelowska, Prochowska, Materek (59. Grosicka), Bużan, Drożyńska (46. Koźmińska), Nestorowicz, Kazanecka (59. Jankiewicz), Dubiel.
Kartki: Kłoda.

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga