Piłka nożna
Opinie z social mediów po Górniku
Śląski Klasyk zakończył się srogą porażką GieKSy. Zapraszam do zapoznania się z wybranymi opiniami kibiców.
X (dawniej Twitter)
Gregg @gregg6493
,,Kompromitacja. Wynik, gra, plan na mecz Góraka, zmiany. Wszystko nie tak jak być powinno. Jak zwykle tylko naszych kibiców szkoda”.
Martin @Martin_64_
,,I znowu wszyscy będą mówić, że mieliśmy pecha albo zagraliśmy dobrze, ale zabrakło skuteczności i wszyscy będzie się oszukiwać gramy frajersko górnikowi zawsze oddajemy punkty, a paluszek powinien grać już dawno w dodatku mamy tragiczną sytuację w tabeli jesteśmy głęboko w dupie”
iztok @AdrianWozniak81
,,GKS gra w sumie to samo co w zeszłym sezonie, czyli wolno, schematycznie. Niestety to nie jest tempo na ekstraklasę. Na 1 ligę, żeby utrzymać może. Trener Górak zbudował takie limity czasu reakcji zawodników, że GKS wyglądał jak drużyna juniorów na tle Górnika.
Jacek@pizza_i_vodka
,,Sorry, ale wy te transfery to chyba robiliście z myślą o pierwszej lidze. Ciężko to oglądać. Nie wiem, jak można zaliczyć taki zjazd. Do połowy boiska jakoś to wygląda, a potem brak pomysłu na to co dalej i piłka do obrońców. Uwsteczniliście się strasznie”.
Bernard Żołna
,,Kompromitacja nie ma co się czarować niestety….. Zero gry, zero pomysłu najniższy wymiar kary . Dno dna dzisiaj zapomnieć o tym jak najszybciej to jedyne co można zrobić dla swego umysłu”
Krzysztof Kierat
,,Co się dzieje z Gieksą w tamtym sezonie walka pomysł punkty wysokie miejsce w tabeli A teraz zastój jakiś obudzić się, żeby nie było za późno wierzę do końca, że tak będzie”
Tomasz Jarzembowski
,,To była parodia a nie mecz w wykonaniu GieKSy zero pomysłu na grę i jeszcze ten samobój zgroza i tak się kończy gra na pamięć do bramkarza”
Maciej Łyszczarek
,,GieKSa w tym sezonie to katastrofa… Rozumiem, że sprzedano 3 podstawowych zawodników, a nikt sensowny nie doszedł. Ale taki zjazd formy? Wczoraj to był naprawdę słaby mecz. Na dodatek ten samobój… Mam nadzieję, że wasz klub się ocknie w rundzie wiosennej i utrzymacie ekstraklape. Pozdrawiam z Zabrza.
Forum
Mayek
,,Może się niektórzy przekonali, ze jak pomoc jest cienka, to nawet Zrelak, który jest lepszy od Rosołka, nie pomoże. Wiec Rosołka nie ma co krytykować, ale trzeba cos mocno pozmieniać. Boscha dać od razu, a nie przy 0:2, bo to bez sensu taki debiut na totalny wpierdol. Błąd musi odpocząć, bo nic nie gra. Pograli sezon temu, to może ruszy, a jak nie, to stan gry będzie adekwatny do możliwości klubu, bo mamy slaby budżet, to mamy tez gorszych piłkarzy. Tak to wygląda w życiu”.
Binn
,, Przemyślenia pomeczowe są takie, że zawaleniem okienka transferowego przegraliśmy Ekstraklasę, a w najbliższych 4-5 meczach Górak gra o posadę. Zasłużenie przegraliśmy dziś z lepiej wybieganym przeciwnikiem ze zdecydowanie innej półki niż nasza. Poprawie uległy: jakość podań w obronie, utrzymywanie przy piłce i bramkostrzelność Kuuska. Niestety to nie była kwestia jakiegoś gorszego dnia, tylko kontynuacja obrazu sportowej nędzy i rozpaczy przy konstruowaniu akcji. Skoro zmiany personalne zupełnie niczego nie wnoszą, to mentalnie zespół nam klęknie. Jeśli w tej naszej grze jest gdzieś promyk nadziei, to ja go nie widzę”.
Robson7415
,,W dzisiejszym meczu pokazaliśmy ze większość piłkarzy nie służyła na grę w ekstraklasie, z resztą nie tylko w dzisiejszym. Ktoś chciał przydusić grosza naściągał chujostwa i nie ma kim grać. W obronie nie możemy nic zmienić choć to nasza najsłabsza pozycja. Do ataku ściągamy Bukse i Rosolka, zawodników maks na 1 ligę. W pomocy tracimy kluczowego zawodnika którego zastępcę Rafał do stycznia będzie wprowadzać. Fatalnie to kurwa wygląda.”
Galeria Piłka nożna
GieKSa&Baník – 30 lat przyjaźni
Mecz GKS-u Katowice z Baníkiem Ostrava był wyjątkową okazją do świętowania trzech dekad kibicowskiej przyjaźni. Zobaczcie fotorelację, którą przygotował dla Was Marcin.
Piłka nożna
Mecz Legend GieKSy i Banika
W przerwie sobotniego Meczu Przyjaźni zostanie rozegrane spotkanie Legend GKS Katowice i Banika Ostrava. Będzie to nie lada gratka dla fanów obu drużyn. Ci starsi będą mogli powspominać piłkarzy, których pamiętają z przeszłości, a młodsi – zobaczyć Legendy, o których opowiadali im starsi koledzy.
Do pierwszego spotkania Legend GKS Katowice i Banika Ostrava doszło na Bazalach 27 czerwca tego roku. To właśnie wtedy na legendarnym stadionie Bazaly odbywał się kibicowski turniej Chachar Cup 2026, a w Ostrawie pojawiło się ponad 1100 kibiców GieKSy. Sam mecz Legend zakończył się remisem 6:6. Poniżej relacja wideo z oficjalnej telewizji klubowej.
W sobotę w trójkolorowych barwach będziemy mogli zobaczyć: Artura Andruszczaka, Adama Kucza, Marka i Piotra Świerczewskich, Andrzeja Nikodema, Zdzisława Strojka, Grzegorza Górskiego, Damiana Sadowskiego, Dominika Sadzawickiego, Dawida Plizgę i Jarosława Tkocza. Trenerem naszej drużyny będzie Piotr Piekarczyk.
Banik reprezentować mają: Nemanja Kuzmanović, Vít Baránek, Martin Lukeš, Aleš Neuwirth, Antonín Buček, Petr Zajaroš, Rostislav Pikonský, Marek Heinz, Jan Daněk, Michal Daněk, Jan Laštůvka, Michal Papadopulos i Pavel Besta.
Przypominamy, że cały czas dostępne są bilety na sobotni Mecz Przyjaźni. Najprościej wejściówki zakupić na www.bilety.GKSKatowice.eu.
Piłka nożna kobiet
Demolka stołecznej drużyny
Kibice długo czekali na powrót Ekstraligi do Katowic, jednak zawodniczki w pełni wynagrodziły dłuższy okres piłkarskiej pustki aż sześcioma bramkami.
Jeśli wracać po przerwie reprezentacyjnej, to tylko z takim hukiem, jak Patricia Hmirova! Po pressingu Kalaberovej i jej późniejszej centrze Hmirova tylko dołożyła nogę do pustej siatki, Nowak bardzo źle obliczyła sytuację i opuściła posterunek. Legia bardzo łatwo pozwalała wrzucać sobie długie piłki w boczne strefy, już chwilę później Nicola Brzęczek po takim zagraniu otrzymała piłkę na 12. metr od Klaudii Maciążki i tylko pozycja spalona pozbawiła ją szansy na bramkę. W 8. minucie po stracie McLaughlin wydawało się, że swoją szansę będą miały przyjezdne – nic bardziej mylnego. Błyskawicznie z Kalaberovą odzyskały posiadanie, a Hmirova ruszyła sam na sam w przegrany pojedynek z Nowak. Gra Legii zupełnie się nie kleiła w pierwszych akcjach, choć z każdą minutą udawało im się przedzierać coraz bliżej bramki Frankovej. W 13. minucie w końcu udało się stworzyć zagrożenie po błędzie przy przekazaniu krycia Zawadzkiej z Milovanović, choć golkiperka GieKSy zdawała się mieć wszystko pod kontrolą. Po przerwie spowodowanej urazem nastąpił rzut rożny, po którym Julia Przybył idealnie odnalazła głowę McLaughlin – nie udało się Legii dobrze zablokować jej wbiegnięcia. W 26. minucie złe wybicie Milovanović powinno zakończyć się przynajmniej sytuacją bramkową, jej błąd naprawiła Marcjanna Zawadzka zablokowaniem uderzenia. Dwie minuty później, po centrze Maciążki, o krok była Hmirova od wykorzystania równie nieudanego wybicia defensorki, która zdołała jednak w porę się obrócić i tym razem skutecznie wyekspediować piłkę na połowę gospodyń. 32. minutę rozpoczęła Julia Przybył od ciętej wrzutki na 7. metr, najmniejszy błąd przy próbie wyjaśnienia akcji spowodowałby ogromne zamieszanie. Chwila oddechu, wrzut z autu pomocniczki przerodził się w błyskawiczny zwód Hmirovej i podanie wzdłuż bramki do Kalaberovej, która wślizgiem dopełniła formalności. Zupełnie Legia odpuściła krycie przy tym fragmencie gry, jakby od początku nie wierzyły w możliwość jego obrony. Samodzielnie odpowiedziała Materek, oddając celny i kozłujący, acz lekki strzał w pobliże słupka bramki Frankovej. Podwyższyć mogła Maciążka po podaniu McLaughlin za linię defensywy, liniowa uniosła jednak chorągiewkę. Po rzucie rożnym nieco później znów było groźnie, Hmirova huknęła w bliższe okienko i Nowak bardzo dobrze interweniowała. Poprawka Słowaczki spod drugiej chorągiewki i Amerykanka głowkowała w poprzeczkę, znów było bardzo blisko. W 42. minucie po podaniu z pierwszej piłki Hmirovej przez całą szerokość boiska Maciążka na pełnym spokoju zmyliła trzy przeciwniczki, posyłając piłkę obok bezradnej golkiperki. Już w doliczonej części McLaughlin wypuściła prawą półprzestrzenią Kalaberovą, Nowak zdołała w porę zareagować i wyjść z własnej bramki.
W 49. minucie kapitalną interwencją wykazała się Nowak, McLaughlin po centrze Hmirovej zupełnie niepilnowana odnalazła się w szesnastce i huknęła pod poprzeczkę. Kolejny rzut wolny i tym razem to słupek uratował Legię przed utratą bramki, po niecelnym strzale Zawadzkiej do piłki dopadła jeszcze Jaszek i minimalnie zabrakło jej do szczęścia. Rzut rożny to jednak coś, z czym Legia sobie nie mogła poradzić – Przybył odnalazła Molly McLaughlin, a ta skorzystała z prezencji Dżesiki Jaszek angażującej defensorki i sfinalizowała centrę. W 59. minucie bardzo wysoko z bramki wyskoczyła Nowak, mimo kiksu skutecznie zażegnując kontrę Kalaberovej. Kilka podań i już jednak drugą flanką gnała Julia Przybył, ostatecznie posyłając „rogalika” na dłuższy słupek i wcale nie zabrakło wiele do ładnego trafienia. W 65. minucie GieKSa zmarnowała przynajmniej 2.0 łącznego xG: po wrzutce Maciążki przed samą bramkarką nie trafiały czysto kolejno Kalaberova, Jaszek i ostatecznie Hmirova. Takie pudła spotkały się z zasłużonym ostrzeżeniem, gdy Kinga Bużan huknęła z dystansu w poprzeczkę bramki Frankovej. Swojego szczęścia spróbowała także Kazanecka, po udanym dryblingu uderzając w stronę krótkiego słupka. W 80. minucie strzał po zgraniu Jaszek oddała Vojtkova, piłka po rykoszecie znalazła się w rękawicach Nowak. Chwila nieuwagi w końcówce, i już Hmirova podaniem odnalazła wybiegającą Klaudię Maciążkę. Wiktoria Nowak zdołała uprzedzić jeszcze Dżesikę Jaszek, lecz dobitą piłkę bezlitośnie wpakowała do bramki Amelia Bińkowska.
Legia Ladies do Warszawy wraca z bagażem aż sześciu trafień, a komplet punktów zostaje w Katowicach!
26 września 2026 rok, Katowice
GKS Katowice – Legia Ladies 6:0 (4:0)
Bramki: Hmirova (3), McLaughlin (23, 53), Kalaberova (33), Maciążka (42), Bińkowska (90).
GKS Katowice: Fraňková – Milovanović, Zawadzka, Kłoda – Kaláberová (74. Bińkowska), McLaughlin (65. Vojtkova), Šurnovská (46. Kozarzewska), Przybył (65. Turkiewicz) – Maciążka, Brzęczek (46. Jaszek), Hmírová.
Legia: Nowak – Sokołowska, Grabowska (24. Zielińska), Kurzelowska, Prochowska, Materek (59. Grosicka), Bużan, Drożyńska (46. Koźmińska), Nestorowicz, Kazanecka (59. Jankiewicz), Dubiel.
Kartki: Kłoda.


Najnowsze komentarze