Piłka nożna
Olimpijska GieKSa
Za nami otwarcie Igrzysk XXX Olimpiady w Londynie. Wprawdzie atmosfera wokół GKS-u Katowice daleka jest od olimpijskiej idei braterstwa i „świętego rozejmu”, ale warto przy tej okazji przypomnieć o olimpijczykach występujących na co dzień w złoto-zielono-czarnych barwach.
Po raz pierwszy na arenach letnich igrzysk olimpijskich, przedstawiciele Górniczego Klubu Sportowego Katowice pojawili się… na długo przed jego powstaniem. Stało się tak za sprawą szermierzy Górnika 1920 Katowice, który w 1964 roku współtworzył wielosekcyjny GKS. Pionierem był szablista Zygmunt Pawlas, który w 1952 roku w Helsinkach w turnieju drużynowym zajął piąte miejsce, a cztery lata później w Melbourne – również drużynowo, zdobył srebrny medal. Polacy pokonali wówczas Anglię, Stany Zjednoczone, Związek Radziecki i Francję, by w finale ulec Węgrom.
Podczas Igrzysk XVII Olimpiady w Rzymie w roku 1960, w kadrze Polski znalazły się z kolei florecistki Górnika 1920 Katowice – Sylwia Julito i Elżbieta Pawlas. W turnieju indywidualnym, pierwsza z nich odpadła w ćwierćfinałach, natomiast druga zajęła 6. miejsce. Nieco lepiej naszym szermierkom poszło w rywalizacji drużynowej (wraz z G. Migas i B. Orzechowską), w której zajęły piątą lokatę.
W roku, w którym powstał GKS Katowice, letnie igrzyska odbyły się w Tokio. Na tej imprezie zabrakło jednak GieKSiarzy. Za to podczas kolejnych było ich już pięcioro. Najsilniejszą reprezentację w Meksyku posiadała sekcja szermierki. Oprócz wspomnianej już Elżbiety Mnich, swoje umiejętności zaprezentowały również Halina Balon i Wanda Fukała, które tworzyły drużynę florecistek (wraz z E. Cymerman-Franke), jak również występowały w turnieju indywidualnym. Niestety na każdym polu rywalizacji musiały one uznać wyższość swoich przeciwniczek już w pierwszej fazie eliminacji. Lepiej wypadł Franciszek Sobczak, który zajął 5. miejsce w turnieju drużynowym w szabli. Na tym turnieju pojawił się również przedstawiciel siatkarskiego GKS-u – Tadeusz Siwek, który wraz z drużyną uplasował się na 5. miejscu.
Kolejne igrzyska przeszły do historii głównie z powodu śmierci 11 sportowców izraelskich, którzy zginęli podczas nieudanej próby odbicia ich z rąk członków palestyńskiej organizacji „Czarny Wrzesień”. Pomimo tragedii jaka rozegrała się w Monachium, zawody – w myśl słów przewodniczącego MKOl., Avery’ego Brundage’a: „the games must go on” – były kontynuowane.
Tradycyjnie już na planszach szermierczych pojawili się przedstawiciele GieKSy. Drugi raz z rzędu wystąpiła na nich Halina Balon. Tym razem, florecistka GKS-u pomyślnie przeszła przez eliminacje, wygrywając pięć pojedynków, jednak w ćwierćfinale na cztery stoczone walki wygrała tylko jedną i nie zakwalifikowała się do dalszej rywalizacji. Swój debiut na olimpijskich planszach zaliczył z kolei szpadzista Jerzy Janikowski, który wystąpił zarówno w turnieju indywidualnym (nie zakwalifikował się do finału), jak i drużynowym (6. miejsce). Po raz pierwszy na olimpijskich matach pojawili się również zapaśnicy górniczego klubu. Bernard Szczepański (48 kg) przegrał dwie walki (z Włochem Calafiore i Grekiem Vanatasem), a Stanisław Krzesiński (74 kg) zremisował z reprezentantem RFN Schroetelem, wygrał z Japończykiem Date, a w walce ze Szwedem Karlssonem został zdyskwalifikowany. Warto pamiętać, że w tym turnieju wziął udział również zapaśnik Elektryczności Warszawa – Andrzej Supron, który jeszcze w tym roku dołączył do kadry GKS-u, a wkrótce stał się jednym z jego najbardziej rozpoznawalnych zawodników.
W roku 1976 gospodarzem letnich igrzysk było Montreal. Ponownie na szermierczych planszach nie zabrakło zawodników GKS-u. Florecistka Grażyna Staszak w turnieju indywidualnym uplasowała się na miejscach 13-16, natomiast w turnieju drużynowym zajęła (wraz z J. Bebel, B. Wysoczańską, K. Skałdanowską i K. Machnicką) 6. miejsce. Lepiej poszło Jerzemu Janikowskiemu. Katowicki szpadzista zajął 5. miejsce w turnieju indywidualnym oraz pozycje 11-19 w turnieju drużynowym (wraz z Z. Matwiejewem, L. Sworowskim i M. Wiechem). Poza szermierzami, do Kanady polecieli również nasi zapaśnicy. Stanisław Krzesiński (74 kg) odpadł w trzeciej rundzie turnieju, przegrywając z reprezentantem NRD Klausem-Dieterem Gopfertem, Andrzej Supron (68 kg) zajął 5. miejsce, a Henryk Tomanek (+100 kg) uplasował się tuż za olimpijskim podium.
Igrzyska XXII Olimpiady w Moskwie w 1980 roku przebiegały w cieniu bojkotu, do którego przystąpiło 63 reprezentacji. Powodem politycznego napiętnowania ZSRR była radziecka interwencja w Afganistanie. Jednak dla kibiców GKS-u Katowice moskiewskie igrzyska ważne były z zupełnie innego powodu. To właśnie wówczas zapaśnicy GieKSy zdobyli trzy srebrne medale olimpijskie. Do historii polskiego ruchu olimpijskiego na stałe wpisali się: Andrzej Supron (68 kg), Jan Dołgowicz (82 kg) i Roman Bierła (100 kg). Oprócz nich w zawodach wziął udział również Roman Kierpacz, ale po dwóch przegranych walkach odpadł z turnieju.
Dobre wyniki zapaśników nie zostały powtórzone podczas kolejnych igrzysk, które odbywały się w Los Angeles. W ramach rewanżu za bojkot igrzysk w Moskwie, kraje komunistyczne nie wysłały swoich sportowców do USA (wyjątkiem były Jugosławia, Rumunia, Chiny i… Ludowa Republika Konga). W ramach komunistycznego „zamiennika” zorganizowano cykl zawodów pod nazwą „Przyjaźń-84”, które odbywały się w dziewięciu krajach. Nadzieje na olimpijskie medale były o tyle uzasadnione, że podczas zawodów „Przyjaźń-84” srebrny medal zdobył Andrzej Supron (74 kg), a brązowe: Roman Kierpacz (52 kg) i Jerzy Kopański (68 kg).
Sytuacja wróciła do normy w roku 1988, podczas igrzysk zorganizowanych w Seulu. Tam jednak zapaśnicy GieKSy nie zdołali przebić się do strefy medalowej. Zarówno Roman Kierpacz (52 kg), jak i Jerzy Kopański (68 kg), zajęli piąte miejsca w swoich kategoriach wagowych. Oprócz nich, do Korei Południowej poleciał Leszek Bandach. W turnieju indywidualnym, florecista z Katowic zajął odległe 29. miejsce. O wiele lepiej spisał się w turnieju drużynowym, w którym (wraz z B. Zychem, M. Sypniewskim, P. Kiełpikowskim i W. Ciesielskim) zajął 5. lokatę.
Ostatni występ reprezentantów Górniczego Klubu Sportowego Katowice na letnich igrzyskach olimpijskim miał miejsce dwadzieścia lat temu. Dwa lata po rozpadzie wielosekcyjnego klubu, pod szyldem GKS rywalizowali jedynie piłkarze i zapaśnicy. W 1992 roku w Barcelonie obie te sekcje były reprezentowane. Jerzy Choromański zajął 9. miejsce w turnieju zapaśniczym, natomiast Piotr Świerczewski – wraz z piłkarską reprezentacją, zdobył srebrny medal olimpijski.
Warto pamiętać, że zawodnicy GieKSy brali udział również w zimowych igrzyskach olimpijskich. Wśród nich byli m.in. hokeiści, saneczkarze i narciarze. Ale to już historia na inną opowieść.
Galeria Piłka nożna
GieKSa&Baník – 30 lat przyjaźni
Mecz GKS-u Katowice z Baníkiem Ostrava był wyjątkową okazją do świętowania trzech dekad kibicowskiej przyjaźni. Zobaczcie fotorelację, którą przygotował dla Was Marcin.
Piłka nożna
Mecz Legend GieKSy i Banika
W przerwie sobotniego Meczu Przyjaźni zostanie rozegrane spotkanie Legend GKS Katowice i Banika Ostrava. Będzie to nie lada gratka dla fanów obu drużyn. Ci starsi będą mogli powspominać piłkarzy, których pamiętają z przeszłości, a młodsi – zobaczyć Legendy, o których opowiadali im starsi koledzy.
Do pierwszego spotkania Legend GKS Katowice i Banika Ostrava doszło na Bazalach 27 czerwca tego roku. To właśnie wtedy na legendarnym stadionie Bazaly odbywał się kibicowski turniej Chachar Cup 2026, a w Ostrawie pojawiło się ponad 1100 kibiców GieKSy. Sam mecz Legend zakończył się remisem 6:6. Poniżej relacja wideo z oficjalnej telewizji klubowej.
W sobotę w trójkolorowych barwach będziemy mogli zobaczyć: Artura Andruszczaka, Adama Kucza, Marka i Piotra Świerczewskich, Andrzeja Nikodema, Zdzisława Strojka, Grzegorza Górskiego, Damiana Sadowskiego, Dominika Sadzawickiego, Dawida Plizgę i Jarosława Tkocza. Trenerem naszej drużyny będzie Piotr Piekarczyk.
Banik reprezentować mają: Nemanja Kuzmanović, Vít Baránek, Martin Lukeš, Aleš Neuwirth, Antonín Buček, Petr Zajaroš, Rostislav Pikonský, Marek Heinz, Jan Daněk, Michal Daněk, Jan Laštůvka, Michal Papadopulos i Pavel Besta.
Przypominamy, że cały czas dostępne są bilety na sobotni Mecz Przyjaźni. Najprościej wejściówki zakupić na www.bilety.GKSKatowice.eu.
Kibice Piłka nożna
Wielki Festyn przed Meczem Przyjaźni!
W sobotę o 17:00 na Arenie Katowice zostanie rozegrany Mecz Przyjaźni pomiędzy GKS Katowice i Banikiem Ostrava. Będzie to punkt kulminacyjny obchodów 30-lecia zgody pomiędzy kibicami obu klubów.
Tego dnia czeka na Was jednak dużo więcej atrakcji. Już od godziny 11:00, na bocznych boiskach stadionu przy Nowej Bukowej, zostaną rozegrane Mecze Przyjaźni, w których udział wezmą zawodniczki i zawodnicy akademii GKS Katowice i Banika Ostrava.
O 13:00 rozpocznie się Wielki Festyn. Od tej godziny czynne będą pod stadionem dwie strefy. Wzdłuż Trybuny Wschodniej (tzw. Prostej) funkcjonować będzie klubowa Fanzona, która została przygotowana z myślą o całych rodzinach, ze szczególnym uwzględnieniem najmłodszych.
Na miejscu czekać będą między innymi:
– dmuchańce dla dzieci,
– stoły do subsoccera,
– specjalne boisko i rozgrywki podopiecznych Serduszka GieKSy,
– pokaz freestyle football Dawida Krzyżowskiego,
– strefa EA FC,
– dart,
– malowanie obrazów dla dzieci,
– wata cukrowa i popcorn,
– punkty GIEKSA FANSTORE.
Od godziny 15:00 Female Elite ’64 oraz Sektor Mladi Chachari przygotują dodatkowe niespodzianki dla najmłodszych.
Druga strefa zostanie rozstawiona za Blaszokiem. Tam na kibiców czekać będzie powiększony punkt gastronomiczny, a o odpowiednią atmosferę zadba DJ z muzyką. Pojawią się również kibicowskie sklepy Banika (Chachar/Wear i 1922 Store) oraz GieKSy (Blaszok), w których będziecie mogli zaopatrzyć się w zgodowe (ale nie tylko!) gadżety.
Przypominamy także o aktywnościach i atrakcjach, o których już pisaliśmy na stronie. W przerwie Meczu Przyjaźni zostanie rozegrany mecz Legend GKS Katowice i Banika Ostrava (tutaj). Pod stadionem będziecie mogli także odebrać za darmo trzecie wydanie okazjonalnej gazety „GieKSiorz”, które w całości zostało poświęcone opisowi przyjaźni kibiców obu klubów. Nie zabraknie także czeskiej wersji językowej (tutaj więcej).
Jak było na poprzednich spotkaniach z Banikiem możecie przeczytać tutaj. Jednak jeśli z jakichś powodów nie będziecie mogli być tam z nami, to Kanał Sportowy przeprowadzi relację z Meczu Przyjaźni. Start transmisji na YouTube Kanału Sportowego (tutaj) od 16:00. Mecz rozpocznie się o 17:00, a skomentują go Mateusz Borek oraz Grzegorz Goncerz.
Cały czas można zakupić bilety na sobotni mecz, do czego gorąco zachęcamy. Najłatwiej zrobić to przez stronę bilety.GKSKatowice.eu. Przyjdźcie z całymi rodzinami i wspólnie świętujmy piękny jubileusz! Uwaga – apelujemy do WSZYSTKICH kibiców GieKSy, by pojawili się na ŻÓŁTO!





Potok
30 lipca 2012 at 13:27
Tak gwoli ścisłości w 1976 roku igrzyska nie odbyły się w Melbourne w Australii tylko w Montrealu w Kanadzie. Poprawcie to 🙂
sowik
30 lipca 2012 at 21:44
Masz rację… Poza lokalizacją wszystko się zgadza 😉