Piłka nożna
Noty i opisy po Motorze Lublin
To był pierwszy mecz GieKSy w tym sezonie, który się ciężko oglądało, co ma również odzwierciedlenie w ocenach. MVP GKS Katowice wybraliście Mateusza Kowalczyka, który zdobył 24 głosy.
Dawid Kudła – 5,22
Pierwsze wyjście do piłki bardzo pewne i dynamiczne, przeciął niskie dośrodkowanie. Bez szans przy straconej bramce, która na szczęście po interwencji VAR została anulowana. Dobrze interweniował przy strzale rywala nogami. Tuż po gwizdku odbił, wydawało się prosty strzał, rywalowi pod nogi, ale ten jakimś cudem nie trafił w piłkę.
Alan Czerwiński – 5,31
Ładnie zgrał z pierwszej do Błąda na początku spotkania, co zakończone zostało strzałem, który nieznacznie minął bramkę. W 25. minucie poszedł do przodu w akcji ofensywnej i dobrze dograł do Błąda. W drugiej połowie kapitalnie zagrał w pole karne do Błąda, po czym mieliśmy kilka dobrych okazji bramkowych. Uczestniczył też drugi raz w tej akcji, wbijając z woleja piłkę przed bramkę. Zszedł w 75. minucie po widocznym spadku sił.
Marten Kuusk – 5,77
Pokusił się o dośrodkowanie w pole karne, po którym Zrelak oddał niecelny strzał. W obronie ofiarnie, udało mu się również w pierwszej połowie zaasekurować Klemenza.
Arkadiusz Jędrych – 5,97
Dobrze dyrygował obroną. Pechowo zderzył się głowami z Ndiaye. Na początku drugiej połowy nie trafił w piłkę przy dośrodkowaniu rywala, co na szczęście nie zakończyło się bramką, bo przeciwnik skiksował.
Lukas Klemenz – 4,75
W 19. minucie dał prawie doskonałą piłkę w pole karne do Czerwińskiego za plecy obrońców, ale ten nie sięgnął piłki. Został ograny przez Ndiaye i niestety straciliśmy w tej akcji gola, ale na szczęście arbiter po analizie VAR anulował bramkę z uwagi na pozycję spaloną.
Grzegorz Rogala – 4,31
Miał doskonałą okazję, ale poprawiał długo piłkę i jego strzał został zablokowany. Chyba 100 proc. podań w pierwszej połowie do tyłu, co często irytowało trybuny. Został zdjęty w 63. minucie.
Oskar Repka – 5,56
Bardzo pewny punkt zespołu w obronie i rozegraniu. Wyznawał zasadę, że piłka może przejść, ale zawodnik nie.
Mateusz Kowalczyk – 6,15
Ponownie odważnie grał do przodu. Bardzo agresywnie atakuje rywali w odbiorze. Był jednym z zawodników, którzy nie zdołali zdobyć bramki w ogromnym zamieszaniu w polu karnym Motoru. W końcówce po próbie strzału świetnie wrócił i odebrał na wślizgu piłkę rywalowi.
Bartosz Nowak – 4,87
Od samego początku meczu dał kilka dobrych piłek do przodu oraz rozegrał świetną dwójkową akcję z Kowalczykiem. Miał też kilka strat, przy wydawało się łatwych, zagraniach do przodu. Z każdą minutą meczu ilość niecelnych zagrań rosła. Zszedł w 75. minucie.
Adrian Błąd – 4,77
Na start dwa niecelne strzały z dobrych pozycji, duża agresja i chęci do grania. Dobra akcja kiedy piłka przeszła do Rogali w polu karnym, ale ten potrzebował za dużo czasu na poprawianie piłki i jego strzał został zablokowany. W 25. minucie zapoczątkował świetną akcję, ale zakończył kolejnym niecelnym uderzeniem. Świetnie dograł w pole karne na głowę Zrelaka w sytuacyjnej akcji. Zszedł w 63. minucie.
Adam Zrel’ak – 5,52
Grał z dużą agresją, bardzo dużo pracował bez piłki. Miał świetną okazję, ale przestrzelił głową w 35. minucie.
Marcin Wasielewski – bez oceny (zagrał od 63. minuty)
Dopiero w 75. minucie wszedł na swoją prawą stronę, po kilku nieudanych akcjach.
Borja Galan – bez oceny (zagrał od 63. minuty)
Tuż po wejściu zarobił żółtą kartkę za niepotrzebny faul. W 78. minucie bardzo groźnie stracił piłkę, na szczęście Repka uratował sytuację faulem.
Mateusz Marzec – bez oceny (zagrał od 75. minuty)
W zasadzie dopiero w 83. minucie miał piłkę i poprowadził nieźle akcję z zejściem do środka, gdzie został sfaulowany. W doliczonym czasie gry ograł rywali w polu karnym, ale jego strzał niestety był niecelny.
Jakub Antczak – bez oceny (zagrał od 75. minuty)
Pierwsza piłka zakończona groźną stratą blisko naszego pola karnego.
Mateusz Mak – bez oceny (zagrał od 85. minuty)
Dobra, efektowna zmiana. Szarpał, co mógł i rozgrywał ładnie akcje.
Galeria Piłka nożna
GieKSa&Baník – 30 lat przyjaźni
Mecz GKS-u Katowice z Baníkiem Ostrava był wyjątkową okazją do świętowania trzech dekad kibicowskiej przyjaźni. Zobaczcie fotorelację, którą przygotował dla Was Marcin.
Piłka nożna
Mecz Legend GieKSy i Banika
W przerwie sobotniego Meczu Przyjaźni zostanie rozegrane spotkanie Legend GKS Katowice i Banika Ostrava. Będzie to nie lada gratka dla fanów obu drużyn. Ci starsi będą mogli powspominać piłkarzy, których pamiętają z przeszłości, a młodsi – zobaczyć Legendy, o których opowiadali im starsi koledzy.
Do pierwszego spotkania Legend GKS Katowice i Banika Ostrava doszło na Bazalach 27 czerwca tego roku. To właśnie wtedy na legendarnym stadionie Bazaly odbywał się kibicowski turniej Chachar Cup 2026, a w Ostrawie pojawiło się ponad 1100 kibiców GieKSy. Sam mecz Legend zakończył się remisem 6:6. Poniżej relacja wideo z oficjalnej telewizji klubowej.
W sobotę w trójkolorowych barwach będziemy mogli zobaczyć: Artura Andruszczaka, Adama Kucza, Marka i Piotra Świerczewskich, Andrzeja Nikodema, Zdzisława Strojka, Grzegorza Górskiego, Damiana Sadowskiego, Dominika Sadzawickiego, Dawida Plizgę i Jarosława Tkocza. Trenerem naszej drużyny będzie Piotr Piekarczyk.
Banik reprezentować mają: Nemanja Kuzmanović, Vít Baránek, Martin Lukeš, Aleš Neuwirth, Antonín Buček, Petr Zajaroš, Rostislav Pikonský, Marek Heinz, Jan Daněk, Michal Daněk, Jan Laštůvka, Michal Papadopulos i Pavel Besta.
Przypominamy, że cały czas dostępne są bilety na sobotni Mecz Przyjaźni. Najprościej wejściówki zakupić na www.bilety.GKSKatowice.eu.
Piłka nożna kobiet
Demolka stołecznej drużyny
Kibice długo czekali na powrót Ekstraligi do Katowic, jednak zawodniczki w pełni wynagrodziły dłuższy okres piłkarskiej pustki aż sześcioma bramkami.
Jeśli wracać po przerwie reprezentacyjnej, to tylko z takim hukiem, jak Patricia Hmirova! Po pressingu Kalaberovej i jej późniejszej centrze Hmirova tylko dołożyła nogę do pustej siatki, Nowak bardzo źle obliczyła sytuację i opuściła posterunek. Legia bardzo łatwo pozwalała wrzucać sobie długie piłki w boczne strefy, już chwilę później Nicola Brzęczek po takim zagraniu otrzymała piłkę na 12. metr od Klaudii Maciążki i tylko pozycja spalona pozbawiła ją szansy na bramkę. W 8. minucie po stracie McLaughlin wydawało się, że swoją szansę będą miały przyjezdne – nic bardziej mylnego. Błyskawicznie z Kalaberovą odzyskały posiadanie, a Hmirova ruszyła sam na sam w przegrany pojedynek z Nowak. Gra Legii zupełnie się nie kleiła w pierwszych akcjach, choć z każdą minutą udawało im się przedzierać coraz bliżej bramki Frankovej. W 13. minucie w końcu udało się stworzyć zagrożenie po błędzie przy przekazaniu krycia Zawadzkiej z Milovanović, choć golkiperka GieKSy zdawała się mieć wszystko pod kontrolą. Po przerwie spowodowanej urazem nastąpił rzut rożny, po którym Julia Przybył idealnie odnalazła głowę McLaughlin – nie udało się Legii dobrze zablokować jej wbiegnięcia. W 26. minucie złe wybicie Milovanović powinno zakończyć się przynajmniej sytuacją bramkową, jej błąd naprawiła Marcjanna Zawadzka zablokowaniem uderzenia. Dwie minuty później, po centrze Maciążki, o krok była Hmirova od wykorzystania równie nieudanego wybicia defensorki, która zdołała jednak w porę się obrócić i tym razem skutecznie wyekspediować piłkę na połowę gospodyń. 32. minutę rozpoczęła Julia Przybył od ciętej wrzutki na 7. metr, najmniejszy błąd przy próbie wyjaśnienia akcji spowodowałby ogromne zamieszanie. Chwila oddechu, wrzut z autu pomocniczki przerodził się w błyskawiczny zwód Hmirovej i podanie wzdłuż bramki do Kalaberovej, która wślizgiem dopełniła formalności. Zupełnie Legia odpuściła krycie przy tym fragmencie gry, jakby od początku nie wierzyły w możliwość jego obrony. Samodzielnie odpowiedziała Materek, oddając celny i kozłujący, acz lekki strzał w pobliże słupka bramki Frankovej. Podwyższyć mogła Maciążka po podaniu McLaughlin za linię defensywy, liniowa uniosła jednak chorągiewkę. Po rzucie rożnym nieco później znów było groźnie, Hmirova huknęła w bliższe okienko i Nowak bardzo dobrze interweniowała. Poprawka Słowaczki spod drugiej chorągiewki i Amerykanka głowkowała w poprzeczkę, znów było bardzo blisko. W 42. minucie po podaniu z pierwszej piłki Hmirovej przez całą szerokość boiska Maciążka na pełnym spokoju zmyliła trzy przeciwniczki, posyłając piłkę obok bezradnej golkiperki. Już w doliczonej części McLaughlin wypuściła prawą półprzestrzenią Kalaberovą, Nowak zdołała w porę zareagować i wyjść z własnej bramki.
W 49. minucie kapitalną interwencją wykazała się Nowak, McLaughlin po centrze Hmirovej zupełnie niepilnowana odnalazła się w szesnastce i huknęła pod poprzeczkę. Kolejny rzut wolny i tym razem to słupek uratował Legię przed utratą bramki, po niecelnym strzale Zawadzkiej do piłki dopadła jeszcze Jaszek i minimalnie zabrakło jej do szczęścia. Rzut rożny to jednak coś, z czym Legia sobie nie mogła poradzić – Przybył odnalazła Molly McLaughlin, a ta skorzystała z prezencji Dżesiki Jaszek angażującej defensorki i sfinalizowała centrę. W 59. minucie bardzo wysoko z bramki wyskoczyła Nowak, mimo kiksu skutecznie zażegnując kontrę Kalaberovej. Kilka podań i już jednak drugą flanką gnała Julia Przybył, ostatecznie posyłając „rogalika” na dłuższy słupek i wcale nie zabrakło wiele do ładnego trafienia. W 65. minucie GieKSa zmarnowała przynajmniej 2.0 łącznego xG: po wrzutce Maciążki przed samą bramkarką nie trafiały czysto kolejno Kalaberova, Jaszek i ostatecznie Hmirova. Takie pudła spotkały się z zasłużonym ostrzeżeniem, gdy Kinga Bużan huknęła z dystansu w poprzeczkę bramki Frankovej. Swojego szczęścia spróbowała także Kazanecka, po udanym dryblingu uderzając w stronę krótkiego słupka. W 80. minucie strzał po zgraniu Jaszek oddała Vojtkova, piłka po rykoszecie znalazła się w rękawicach Nowak. Chwila nieuwagi w końcówce, i już Hmirova podaniem odnalazła wybiegającą Klaudię Maciążkę. Wiktoria Nowak zdołała uprzedzić jeszcze Dżesikę Jaszek, lecz dobitą piłkę bezlitośnie wpakowała do bramki Amelia Bińkowska.
Legia Ladies do Warszawy wraca z bagażem aż sześciu trafień, a komplet punktów zostaje w Katowicach!
26 września 2026 rok, Katowice
GKS Katowice – Legia Ladies 6:0 (4:0)
Bramki: Hmirova (3), McLaughlin (23, 53), Kalaberova (33), Maciążka (42), Bińkowska (90).
GKS Katowice: Fraňková – Milovanović, Zawadzka, Kłoda – Kaláberová (74. Bińkowska), McLaughlin (65. Vojtkova), Šurnovská (46. Kozarzewska), Przybył (65. Turkiewicz) – Maciążka, Brzęczek (46. Jaszek), Hmírová.
Legia: Nowak – Sokołowska, Grabowska (24. Zielińska), Kurzelowska, Prochowska, Materek (59. Grosicka), Bużan, Drożyńska (46. Koźmińska), Nestorowicz, Kazanecka (59. Jankiewicz), Dubiel.
Kartki: Kłoda.


Najnowsze komentarze