Dołącz do nas

Piłka nożna Prasówka

Media o meczu Lechia-GKS: Ciekawe starcie na koniec sezonu?

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Zapraszamy do przeczytania fragmentów doniesień mediów na temat dzisiejszego spotkania Lechia Gdańsk – GKS Katowice.

trojmiasto.pl – Lechia Gdańsk – GKS Katowice. John Carver: Każdy ma swój biznes

Lechia Gdańsk do ostatniego meczu sezonu 2024/25 przystępuje wzmocniona i to na kilku polach. Pozyskała sponsora głównego, którego logo zaprezentuje na froncie koszulek oraz utrzymała Johna Carvera. W starciu z GKS Katowice piłkarze mogą zapewnić dodatkowe 320 tysięcy złotych. Kolejnego wsparcia udzielą klubowi kibice, których na Polsat Plus Arenie Gdańsk może pojawić się nawet 15 tysięcy. Bilety są tańsze o 8 procent w stosunku do standardowych cen, ale – uwaga – stadionowe kasy w dniu spotkania będą zamknięte. – Każdy ma swój biznes – zauważa szkoleniowiec biało-zielonych, który zapewne na Letnicy zagra przed największa widownią w swojej kadencji. Początek gry w sobotę, 25 maja o godzinie 17:30.

Przed tygodniem, w drodze do Szczecina na mecz z Pogonią Szczecin do Lechii Gdańsk dotarła informacja o przyznaniu licencji na sezon 2025/26. Natomiast przed spotkaniem z GKS Katowice klub poczynił wzmocnienia, by batalia z balastem minus pięciu punktów nie musiała być tylko grą o utrzymanie. Pozyskano sponsora głównego oraz o 3 lata przedłużono kontrakt z Johnem Carverem.

Lechia Gdańsk za cel stawia sobie zwycięstwo, gdyż to oznaczać będzie również wysokie miejsce w tabeli rundy rewanżowej PKO BP Ekstraklasy. Na razie jest w niej wspólnie z Jagiellonią Białystok na 5. miejscu z dorobkiem 26 punktów. 3. lokata w tym zestawieniu jest odległa zaledwie o 3 punkty.

dziennikbałtycki.pl – Lechia Gdańsk z ograniczoną pojemnością na mecz z GKS-em Katowice. Spotkanie ma kategorię podwyższonego ryzyka

Lechia Gdańsk zakończy sezon w PKO Ekstraklasie meczem z GKS-em Katowice. Pomimo starań klubu z Gdańska i zapewnień z obu stron, że będzie spokojnie na trybunach stadionu Polsat Plus Arena Gdańsk, to utrzymana została kategoria meczu o podwyższonym ryzyku. To sprawia, że sobotnie spotkanie będzie mogło obejrzeć maksymalnie 15 tysięcy widzów.

W jakim składzie Lechia Gdańsk zagra w meczu z GKS-em Katowice? Kadra coraz mniejsza, a zapowiada się kilka pożegnań

[…] Drużynie Lechii zwycięstwo w sobotnim meczu zapewni utrzymanie aktualnej lokaty, co jest ważne w kontekście wyższej premii dla klubu z Gdańska od Ekstraklasy SA. GKS Katowice znajduje się z kolei w środku tabeli, gdzie jest bardzo ciasno i w efekcie może skończyć sezon na miejscu szóstym, ale też jedenastym. Można zatem być pewnym, że goście do meczu w Gdańsku przystąpią z dużą determinacją i będą walczyć o zwycięstwo, które może oznaczać większe pieniądze dla klubu.

[…] Lechia nie zagra w pełnym składzie w meczu z GKS-em Katowice. Po kontuzji wciąż rehabilituje się Tomas Bobcek. Podobnie zresztą jak Tomasz Neugebauer, który jest po operacji. Na boisku nie pojawi się także Louis D’Arrigo, który już wrócił do Australii.

zagranie.com – Ciekawe starcie na koniec sezonu?

[…] Starcie Lechii z Katowickim GKS-em to rywalizacja niemająca już większego znaczenia dla układu sił w ligowej tabeli. Gdańszczanie utrzymali się bowiem w Ekstraklasie, choć na starcie nowego sezonu otrzymają – z uwagi na zaległości finansowe – pięć ujemnych punktów. Zanim jednak to nastąpi, zmierzą się w ostatnim meczu sezonu z innym tegorocznym beniaminkiem, czyli GKS-em Katowice. Ekipa ze Śląska natomiast znalazła się w środkowej części stawki i utrzymanie ma już pewne od dłuższego czasu. Dziś zespół Rafała Góraka zajmuje dziewiąte miejsce, choć w najlepszym przypadku może awansować na szóstą lokatę. Jedni i drudzy z pewnością będą chcieli udanie zakończyć sezon, dlatego czeka nas naprawdę ciekawe starcie.

lechia.gda.pl – Zamknąć sezon w dobrym stylu. Zapowiedź meczu z GKSem Katowice

W sobotnie popołudnie, 24 maja o godzinie 17:30 Lechia podejmie zespół katowickiego GKSu. Będzie to znakomita okazja, by dobrze zakończyć ten pełen wzlotów i upadków sezon.

Kibice Biało-Zielonych są rozpieszczani dobrymi wiadomościami. LV Bet ogłosił, że zostaje sponsorem głównym klubu, a dosłownie kilka godzin później Lechia poinformowała o przedłużeniu umowy z trenerem Johnem Carverem. Fani zmierzający na stadion będą z pewnością szli na Polsat Plus Arenę w dużo lepszych nastrojach.

Nastroje u rywala także nie są najgorsze. GKS Katowice jest jednnym z największych pozytywnych zaskoczeń wiosny. Typowany na początku sezonu na spadkowicza, zagrał na nosie ekspertom. Cel na sezon, czyli utrzymanie w elicie, został zrealizowany z wyraźną przewagą nad miejscami spadkowymi. W ostatnim meczu Gieksiarze zremisowali 2:2 z faworytem do zdobycia mistrzowskiego tytułu, czyli Lechem Poznań. Lecz prawda jest taka, że katowiczanie grali w ostatnich spotkaniach dość nierówno. Pokonywali u siebie Cracovię, Puszczę Niepołomice, czy Śląsk Wrocław na wyjeździe, przegrywali natomiast z Legią Warszawa u siebie, czy z Koroną Kielce lub Pogonią Szczecin w meczach wyjazdowych. W szczególności porażka w Szczecinie jest wyjątkowo dotkliwa, wynik 4:0 nie pozostawia żadnych złudzeń.

Co na konferencji prasowej przed meczem z GKSem powiedział John Carver? Anglik skomentował swoje przedłużenie kontraktu, a także wygłosił komentarz przedmeczowy:

[…] Jutro gramy mecz i byłoby bardzo miło skończyć sezon z 40 punktami.

To będzie bardzo trudny mecz. Rywale mogą wskoczyć w tabeli nawet na szóste miejsce. My z kolei chcemy mieć 40 punktów na koniec i każdy ma swój biznes. To zespół silny fizycznie i bazuje na Polakach, doświadczonych i grających w Ekstraklasie. Mamy świadomość, że będzie to trudny mecz, ale cieszymy się, że przyjdzie wielu kibiców i chcemy dla nich zagrać.

Kliknij, by skomentować
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Galeria Piłka nożna

GieKSa&Baník – 30 lat przyjaźni

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Mecz GKS-u Katowice z Baníkiem Ostrava był wyjątkową okazją do świętowania trzech dekad kibicowskiej przyjaźni. Zobaczcie fotorelację, którą przygotował dla Was Marcin.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

Mecz Legend GieKSy i Banika

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

W przerwie sobotniego Meczu Przyjaźni zostanie rozegrane spotkanie Legend GKS Katowice i Banika Ostrava. Będzie to nie lada gratka dla fanów obu drużyn. Ci starsi będą mogli powspominać piłkarzy, których pamiętają z przeszłości, a młodsi – zobaczyć Legendy, o których opowiadali im starsi koledzy.

Do pierwszego spotkania Legend GKS Katowice i Banika Ostrava doszło na Bazalach 27 czerwca tego roku. To właśnie wtedy na legendarnym stadionie Bazaly odbywał się kibicowski turniej Chachar Cup 2026, a w Ostrawie pojawiło się ponad 1100 kibiców GieKSy. Sam mecz Legend zakończył się remisem 6:6. Poniżej relacja wideo z oficjalnej telewizji klubowej.

W sobotę w trójkolorowych barwach będziemy mogli zobaczyć: Artura Andruszczaka, Adama Kucza, Marka i Piotra Świerczewskich, Andrzeja Nikodema, Zdzisława Strojka, Grzegorza Górskiego, Damiana Sadowskiego, Dominika Sadzawickiego, Dawida Plizgę i Jarosława Tkocza. Trenerem naszej drużyny będzie Piotr Piekarczyk. 

Banik reprezentować mają: Nemanja Kuzmanović, Vít Baránek, Martin Lukeš, Aleš Neuwirth, Antonín Buček, Petr Zajaroš, Rostislav Pikonský, Marek Heinz, Jan Daněk, Michal Daněk, Jan Laštůvka, Michal Papadopulos i Pavel Besta.

Przypominamy, że cały czas dostępne są bilety na sobotni Mecz Przyjaźni. Najprościej wejściówki zakupić na www.bilety.GKSKatowice.eu.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna kobiet

Demolka stołecznej drużyny

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Kibice długo czekali na powrót Ekstraligi do Katowic, jednak zawodniczki w pełni wynagrodziły dłuższy okres piłkarskiej pustki aż sześcioma bramkami. 

Jeśli wracać po przerwie reprezentacyjnej, to tylko z takim hukiem, jak Patricia Hmirova! Po pressingu Kalaberovej i jej późniejszej centrze Hmirova tylko dołożyła nogę do pustej siatki, Nowak bardzo źle obliczyła sytuację i opuściła posterunek. Legia bardzo łatwo pozwalała wrzucać sobie długie piłki w boczne strefy, już chwilę później Nicola Brzęczek po takim zagraniu otrzymała piłkę na 12. metr od Klaudii Maciążki i tylko pozycja spalona pozbawiła ją szansy na bramkę. W 8. minucie po stracie McLaughlin wydawało się, że swoją szansę będą miały przyjezdne – nic bardziej mylnego. Błyskawicznie z Kalaberovą odzyskały posiadanie, a Hmirova ruszyła sam na sam w przegrany pojedynek z Nowak. Gra Legii zupełnie się nie kleiła w pierwszych akcjach, choć z każdą minutą udawało im się przedzierać coraz bliżej bramki Frankovej. W 13. minucie w końcu udało się stworzyć zagrożenie po błędzie przy przekazaniu krycia Zawadzkiej z Milovanović, choć golkiperka GieKSy zdawała się mieć wszystko pod kontrolą. Po przerwie spowodowanej urazem nastąpił rzut rożny, po którym Julia Przybył idealnie odnalazła głowę McLaughlin – nie udało się Legii dobrze zablokować jej wbiegnięcia. W 26. minucie złe wybicie Milovanović powinno zakończyć się przynajmniej sytuacją bramkową, jej błąd naprawiła Marcjanna Zawadzka zablokowaniem uderzenia. Dwie minuty później, po centrze Maciążki, o krok była Hmirova od wykorzystania równie nieudanego wybicia defensorki, która zdołała jednak w porę się obrócić i tym razem skutecznie wyekspediować piłkę na połowę gospodyń. 32. minutę rozpoczęła Julia Przybył od ciętej wrzutki na 7. metr, najmniejszy błąd przy próbie wyjaśnienia akcji spowodowałby ogromne zamieszanie. Chwila oddechu, wrzut z autu pomocniczki przerodził się w błyskawiczny zwód Hmirovej i podanie wzdłuż bramki do Kalaberovej, która wślizgiem dopełniła formalności. Zupełnie Legia odpuściła krycie przy tym fragmencie gry, jakby od początku nie wierzyły w możliwość jego obrony. Samodzielnie odpowiedziała Materek, oddając celny i kozłujący, acz lekki strzał w pobliże słupka bramki Frankovej. Podwyższyć mogła Maciążka po podaniu McLaughlin za linię defensywy, liniowa uniosła jednak chorągiewkę.  Po rzucie rożnym nieco później znów było groźnie, Hmirova huknęła w bliższe okienko i Nowak bardzo dobrze interweniowała. Poprawka Słowaczki spod drugiej chorągiewki i Amerykanka głowkowała w poprzeczkę, znów było bardzo blisko. W 42. minucie po podaniu z pierwszej piłki Hmirovej przez całą szerokość boiska Maciążka na pełnym spokoju zmyliła trzy przeciwniczki, posyłając piłkę obok bezradnej golkiperki. Już w doliczonej części McLaughlin wypuściła prawą półprzestrzenią Kalaberovą, Nowak zdołała w porę zareagować i wyjść z własnej bramki.

W 49. minucie kapitalną interwencją wykazała się Nowak, McLaughlin po centrze Hmirovej zupełnie niepilnowana odnalazła się w szesnastce i huknęła pod poprzeczkę. Kolejny rzut wolny i tym razem to słupek uratował Legię przed utratą bramki, po niecelnym strzale Zawadzkiej do piłki dopadła jeszcze Jaszek i minimalnie zabrakło jej do szczęścia. Rzut rożny to jednak coś, z czym Legia sobie nie mogła poradzić – Przybył odnalazła Molly McLaughlin, a ta skorzystała z prezencji Dżesiki Jaszek angażującej defensorki i sfinalizowała centrę. W 59. minucie bardzo wysoko z bramki wyskoczyła Nowak, mimo kiksu skutecznie zażegnując kontrę Kalaberovej. Kilka podań i już jednak drugą flanką gnała Julia Przybył, ostatecznie posyłając „rogalika” na dłuższy słupek i wcale nie zabrakło wiele do ładnego trafienia. W 65. minucie GieKSa zmarnowała przynajmniej 2.0 łącznego xG: po wrzutce Maciążki przed samą bramkarką nie trafiały czysto kolejno Kalaberova, Jaszek i ostatecznie Hmirova. Takie pudła spotkały się z zasłużonym ostrzeżeniem, gdy Kinga Bużan huknęła z dystansu w poprzeczkę bramki Frankovej. Swojego szczęścia spróbowała także Kazanecka, po udanym dryblingu uderzając w stronę krótkiego słupka. W 80. minucie strzał po zgraniu Jaszek oddała Vojtkova, piłka po rykoszecie znalazła się w rękawicach Nowak. Chwila nieuwagi w końcówce, i już Hmirova podaniem odnalazła wybiegającą Klaudię Maciążkę. Wiktoria Nowak zdołała uprzedzić jeszcze Dżesikę Jaszek, lecz dobitą piłkę bezlitośnie wpakowała do bramki Amelia Bińkowska.

Legia Ladies do Warszawy wraca z bagażem aż sześciu trafień, a komplet punktów zostaje w Katowicach!

26 września 2026 rok, Katowice
GKS Katowice – Legia Ladies 6:0 (4:0)
Bramki:
Hmirova (3), McLaughlin (23, 53), Kalaberova (33), Maciążka (42), Bińkowska (90).
GKS Katowice:
Fraňková – Milovanović, Zawadzka, Kłoda – Kaláberová (74. Bińkowska), McLaughlin (65. Vojtkova), Šurnovská (46. Kozarzewska), Przybył (65. Turkiewicz) – Maciążka, Brzęczek (46. Jaszek), Hmírová.
Legia: Nowak – Sokołowska, Grabowska (24. Zielińska), Kurzelowska, Prochowska, Materek (59. Grosicka), Bużan, Drożyńska (46. Koźmińska), Nestorowicz, Kazanecka (59. Jankiewicz), Dubiel.
Kartki: Kłoda.

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga