Piłka nożna Prasówka
Media: GKS spróbuje pójść za ciosem
Zapraszamy do przeczytania fragmentów doniesień mediów na temat popołudniowego spotkania GKS Katowice – Piast Gliwice.
gol24.pl – Sebastian Bergier z GKS Katowice ocenił potencjał najbliższego rywala. „Piast Gliwice jest wyrachowany”
GKS Katowice podejmie w niedzielę lokalnego rywala Piasta Gliwice w meczu piłkarskiej ekstraklasy. – Goście są drużyną bardzo wyrachowaną. Prezentują futbol prosty, ale też skuteczny – ocenił napastnik GKS Sebastian Bergier. Oba zespoły wygrały po dwa razy wiosną. Początek meczu w niedzielę od godziny 14:45.
[…] „Jesteśmy blisko siebie. Miejsce w środkowych rejonach tabeli jest dla nas potwierdzeniem dobrze wybranej drogi w kierunku tego, jak chcemy grać. Dla mnie jest ważne, że drużyna robi postęp. To pozytywne, ale wymaga również bardzo dużej koncentracji od nas. Nie możemy się nakręcać wygraną w Częstochowie. To dla nas na pewno bardzo duży sukces, ale dał nam tylko trzy punkty. W niedzielę zagramy przeciwko bardzo dobremu zespołowi” – ocenił szkoleniowiec beniaminka ekstraklasy Rafał Górak.
Sierpniowe spotkanie w Gliwicach zakończył się remisem 2:2. Oba gole dla gości zdobył wtedy Adam Zrelak, rehabilitujący się obecnie po kontuzji.
„Jeszcze musimy poczekać na jego powrót do gry. Rozmawiam z lekarzami, fizjoterapeutami, rehabilitacja przebiega bardzo dobrze. Wydaje mi się, że w marcu, kwietniu Adam powinien wrócić na boisko” – dodał Górak.
Zespół GKS przygotowuje się do zaplanowanej na marzec przeprowadzki na nowy stadion. Podczas niedzielnych derbów (14.45) katowiczanie po raz pierwszy wystąpią w nowych koszulkach, które powstały z myślą o ich domowych spotkaniach.
„Mam nadzieję, że koszulki będą przynosiły same zwycięstwa. My się dobrze czujemy przy Bukowej (stara arena), ciężko tu z nami wygrać. Zdajemy sobie jednak sprawę z tego, że aby klub się rozwijał, musi się przenieść na nowy obiekt” – zaznaczył napastnik.
weszlo.com – GKS – Piast
Piast ma za sobą fantastyczny start w 2025 roku i po dwóch meczach posiada na koncie dwa zwycięstwa. GieKSa również nie próżnuje i podobnie jak rywal z Gliwic dwa razy wygrała. Teraz punkty ktoś na pewno straci.
GKS zaimponował na starcie rundy wiosennej. O ile wygrana ze Stalą jeszcze nie robi wielkiego wrażenia, a punkty są po prostu zadowalające, tak pokonanie Rakowa na pewno wywołuje efekt “wow”. Komplet oczek w nowym roku pozwolił zdecydowanie odskoczyć od strefy spadkowej i znacząco zbliżyć się do czołówki. Strata do Cracovii to w tym momencie tylko 5 punktów, a Pasy mają już za sobą mecz w 21. kolejce. Przy zwycięstwie, GieKSa wydatnie poprawi po raz kolejny swoją sytuację.
Czy to już wielki Piast? Nie ma co wywoływać wilka z lasu, ponieważ za nami dwie kolejki tej rundy, jednak nie można przejść obojętnie obok wyników gliwiczan. Aleksandar Vukovic, mimo braku wielu transferów, potrafił tak poukładać zespół, aby ten wygrywał. Przewyższył nawet swój był klub, czyli Legię z Goncalo Feio u sterów i pokazał wyższość nad Portugalczykiem. Zapas nad strefą spadkową jest już duży, a do GKS-u Piast traci tylko jedno oczko.
[…] GieKSa strzeliła w dwóch meczach trzy gole, tracąc jedną bramkę, natomiast Piast ma na koncie 4 bramki strzelone i także jedną straconą. To zapowiada bardzo ciekawe starcie, które może obfitować w zwroty akcji. Liczymy na trafienia, ponieważ są to jednak derby.
goal.pl – Czas na mniejsze derby Śląska. GKS spróbuje pójść za ciosem
GKS Katowice w sobotnim starciu podejmie na własnym stadionie zespół Piasta Gliwice. Ten mecz zapowiada się bardzo ciekawie i niezwykle wyrównanie. Jednym z niedzielnych spotkań PKO BP Ekstraklasy będzie rywalizacja pomiędzy zespołami GKS Katowice a Piasta Gliwice. To piłkarze Rafała w tych mniejszych, ale równie ważnych derbach Śląska podejmą swoich rywali. Faworytem są oczywiście gospodarze, którzy przed tygodniem pokonali Raków Częstochowa pod Jasną Górą i pną się w górę ligowej tabeli. Piast, choć również prezentuje się bardzo dobrze, wygrał w tym roku już ze Śląskiem oraz Legią, wydaje się być jednak nieco mocniej skazywany na porażkę.
[…] W pierwszym meczu tych dwóch zespołów w tym sezonie padł wynik 2:2. Było to pierwsze spotkanie obu tych ekip od wielu wielu lat, bowiem GKS Katowice jest beniaminkiem ligi i od 2012 roku nie miał okazji rywalizować z Piastunkami. Ostatnie starcie obu tych ekip poza rywalizacją z tego sezonu miało miejsce jeszcze na poziomie 1. ligi. Wtedy 3:0 wygrał Piast, który w owym sezonie 2011/12 zanotował awans do PKO Ekstraklasy, a katowiczanie ledwo utrzymali się na zapleczu elity.
Jeśli chodzi o kontuje i zawieszenia, to w obu drużynach sytuacja wygląda podobnie, choć trzeba przyznać, że Piast ma nieco większe bolączki. GKS bowiem musi sobie radzić w tym starciu bez Adama Zrelaka, który powinien już jednak wrócić do gry za kilka tygodni oraz Oskara Repki, który jest zawieszony za nadmiar żółtych kartek. Piast nie ma zaś do dyspozycji Patryka Dziczka oraz Tihomira Kostandinova, obaj są zawieszeni za kartki. Brak w drużynie Aleksandara Vukovicia także Andreasa Katsantonisa, który przez najbliższy rok nie będzie mógł grać w piłki z powody zerwanych więzadeł.
piast-gliwice.eu – Fakty przed #GKSPIA
Tylko trzy drużyny w całej PKO BP Ekstraklasie mogą pochwalić się kompletem zwycięstw na wiosnę. W tym gronie znajdują się zarówno Niebiesko – Czerwoni jak i ich najbliższy rywal – GKS Katowice. Mecz rozpocznie się w niedzielę o godzinie 14:45, a już teraz możecie przeczytać ciekawostki dotyczące tej rywalizacji.
Publiczność:
– Niedzielny mecz będzie jednym z ostatnich rozgrywanych na zasłużonym stadionie przy ul. Bukowej 1A.
– Według danych przekazanych przez media społecznościowe klubu, wszystkie dostępne bilety zostały wyprzedane. Na trybunach zasiądzie ok. 6710 kibiców, w tym 410 kibiców Piasta.
Bilans:
– Spotkanie 21.kolejki będzie dopiero drugim starciem tych zespołów na poziomie Ekstraklasy. Wcześniej, obie ekipy miały okazję mierzyć się wielokrotnie na niższych szczeblach rozgrywkowych.
– Pierwszy mecz między Piastem a Gieksą odbył się 12.08.2024 i zakończył się remisem 2:2. Bramki dla Niebiesko – Czerwonych zdobyli Michael Ameyaw i Michał Chrapek.
– Tomasz Mokwa w przeszłości reprezentował barwy GKS-u Katowice natomiast Mateusz Mak, który aktualnie występuje w zespole z Katowic, zdobył z Piastem Mistrzostwo Polski w sezonie 18/19.
Statystyki:
– Piast Gliwice zdobył 192 punkty w 100 meczach po przerwie zimowej w 7 ostatnich sezonach Ekstraklasy (1,92/ mecz). To najlepszy wynik spośród występujących na najwyższym szczeblu rozgrywkowym tym czasie drużyn.
– Niebiesko – Czerwoni nie przegrali żadnego meczu na wyjeździe, w którym strzelili gola (6 meczów z golem – 4 zwycięstwa, 2 remisy); w całych rozgrywkach nie przegrali 12 z 13 meczów w których strzelili gola (92,3%; w tym 7 zwycięstw, 5 remisów, 1 porażka)
– W spotkaniu z powodu nadmiaru żółtych kartek nie zagrają Tiho Kostadinov (Piast) oraz Oskar Repka (GKS).
piast.gliwice.pl – Vuković: GKS to poważna drużyna
Po dwóch zwycięstwach z pewnością przy Okrzei mają apetyt na trzecią z rzędu wygraną. Łatwo nie będzie, bo gliwiczanie zmierzą się w równie dobrze dysponowanym rywalem. GKS Katowice bowiem w pierwszych dwóch wiosennych meczach także zainkasowało komplet punktów.
Podopieczni Rafała Góraka najpierw pokonali Stal Mielec 1:0, a w drugiej kolejce wygrali na wyjeździe z Rakowem Częstochowa 2:1. To pozwoliło im przesunąć się na ósme miejsce w tabeli w dużej mierze zrobić ogromny krok do utrzymania. Aleksandar Vuković nie ma wątpliwości, że GieKSa w niedzielę będzie bardzo trudnym rywalem.
– Od samego początku GKS wyglądało na poważną drużynę z trenerem czele, któremu udało się zbudować coś trwałego. Do Ekstraklasy trafili ciężko pracując. Natomiast od momentu awansu dokonali tam kilka trafionych transferów, który to procentuje. Nikt chyba już teraz nie ma wątpliwości, że jest to drużyna Ekstraklasowa i taka pozostanie na kolejne sezony – mówi Aleksandar Vuković.
Galeria Piłka nożna
GieKSa&Baník – 30 lat przyjaźni
Mecz GKS-u Katowice z Baníkiem Ostrava był wyjątkową okazją do świętowania trzech dekad kibicowskiej przyjaźni. Zobaczcie fotorelację, którą przygotował dla Was Marcin.
Piłka nożna
Mecz Legend GieKSy i Banika
W przerwie sobotniego Meczu Przyjaźni zostanie rozegrane spotkanie Legend GKS Katowice i Banika Ostrava. Będzie to nie lada gratka dla fanów obu drużyn. Ci starsi będą mogli powspominać piłkarzy, których pamiętają z przeszłości, a młodsi – zobaczyć Legendy, o których opowiadali im starsi koledzy.
Do pierwszego spotkania Legend GKS Katowice i Banika Ostrava doszło na Bazalach 27 czerwca tego roku. To właśnie wtedy na legendarnym stadionie Bazaly odbywał się kibicowski turniej Chachar Cup 2026, a w Ostrawie pojawiło się ponad 1100 kibiców GieKSy. Sam mecz Legend zakończył się remisem 6:6. Poniżej relacja wideo z oficjalnej telewizji klubowej.
W sobotę w trójkolorowych barwach będziemy mogli zobaczyć: Artura Andruszczaka, Adama Kucza, Marka i Piotra Świerczewskich, Andrzeja Nikodema, Zdzisława Strojka, Grzegorza Górskiego, Damiana Sadowskiego, Dominika Sadzawickiego, Dawida Plizgę i Jarosława Tkocza. Trenerem naszej drużyny będzie Piotr Piekarczyk.
Banik reprezentować mają: Nemanja Kuzmanović, Vít Baránek, Martin Lukeš, Aleš Neuwirth, Antonín Buček, Petr Zajaroš, Rostislav Pikonský, Marek Heinz, Jan Daněk, Michal Daněk, Jan Laštůvka, Michal Papadopulos i Pavel Besta.
Przypominamy, że cały czas dostępne są bilety na sobotni Mecz Przyjaźni. Najprościej wejściówki zakupić na www.bilety.GKSKatowice.eu.
Piłka nożna kobiet
Demolka stołecznej drużyny
Kibice długo czekali na powrót Ekstraligi do Katowic, jednak zawodniczki w pełni wynagrodziły dłuższy okres piłkarskiej pustki aż sześcioma bramkami.
Jeśli wracać po przerwie reprezentacyjnej, to tylko z takim hukiem, jak Patricia Hmirova! Po pressingu Kalaberovej i jej późniejszej centrze Hmirova tylko dołożyła nogę do pustej siatki, Nowak bardzo źle obliczyła sytuację i opuściła posterunek. Legia bardzo łatwo pozwalała wrzucać sobie długie piłki w boczne strefy, już chwilę później Nicola Brzęczek po takim zagraniu otrzymała piłkę na 12. metr od Klaudii Maciążki i tylko pozycja spalona pozbawiła ją szansy na bramkę. W 8. minucie po stracie McLaughlin wydawało się, że swoją szansę będą miały przyjezdne – nic bardziej mylnego. Błyskawicznie z Kalaberovą odzyskały posiadanie, a Hmirova ruszyła sam na sam w przegrany pojedynek z Nowak. Gra Legii zupełnie się nie kleiła w pierwszych akcjach, choć z każdą minutą udawało im się przedzierać coraz bliżej bramki Frankovej. W 13. minucie w końcu udało się stworzyć zagrożenie po błędzie przy przekazaniu krycia Zawadzkiej z Milovanović, choć golkiperka GieKSy zdawała się mieć wszystko pod kontrolą. Po przerwie spowodowanej urazem nastąpił rzut rożny, po którym Julia Przybył idealnie odnalazła głowę McLaughlin – nie udało się Legii dobrze zablokować jej wbiegnięcia. W 26. minucie złe wybicie Milovanović powinno zakończyć się przynajmniej sytuacją bramkową, jej błąd naprawiła Marcjanna Zawadzka zablokowaniem uderzenia. Dwie minuty później, po centrze Maciążki, o krok była Hmirova od wykorzystania równie nieudanego wybicia defensorki, która zdołała jednak w porę się obrócić i tym razem skutecznie wyekspediować piłkę na połowę gospodyń. 32. minutę rozpoczęła Julia Przybył od ciętej wrzutki na 7. metr, najmniejszy błąd przy próbie wyjaśnienia akcji spowodowałby ogromne zamieszanie. Chwila oddechu, wrzut z autu pomocniczki przerodził się w błyskawiczny zwód Hmirovej i podanie wzdłuż bramki do Kalaberovej, która wślizgiem dopełniła formalności. Zupełnie Legia odpuściła krycie przy tym fragmencie gry, jakby od początku nie wierzyły w możliwość jego obrony. Samodzielnie odpowiedziała Materek, oddając celny i kozłujący, acz lekki strzał w pobliże słupka bramki Frankovej. Podwyższyć mogła Maciążka po podaniu McLaughlin za linię defensywy, liniowa uniosła jednak chorągiewkę. Po rzucie rożnym nieco później znów było groźnie, Hmirova huknęła w bliższe okienko i Nowak bardzo dobrze interweniowała. Poprawka Słowaczki spod drugiej chorągiewki i Amerykanka głowkowała w poprzeczkę, znów było bardzo blisko. W 42. minucie po podaniu z pierwszej piłki Hmirovej przez całą szerokość boiska Maciążka na pełnym spokoju zmyliła trzy przeciwniczki, posyłając piłkę obok bezradnej golkiperki. Już w doliczonej części McLaughlin wypuściła prawą półprzestrzenią Kalaberovą, Nowak zdołała w porę zareagować i wyjść z własnej bramki.
W 49. minucie kapitalną interwencją wykazała się Nowak, McLaughlin po centrze Hmirovej zupełnie niepilnowana odnalazła się w szesnastce i huknęła pod poprzeczkę. Kolejny rzut wolny i tym razem to słupek uratował Legię przed utratą bramki, po niecelnym strzale Zawadzkiej do piłki dopadła jeszcze Jaszek i minimalnie zabrakło jej do szczęścia. Rzut rożny to jednak coś, z czym Legia sobie nie mogła poradzić – Przybył odnalazła Molly McLaughlin, a ta skorzystała z prezencji Dżesiki Jaszek angażującej defensorki i sfinalizowała centrę. W 59. minucie bardzo wysoko z bramki wyskoczyła Nowak, mimo kiksu skutecznie zażegnując kontrę Kalaberovej. Kilka podań i już jednak drugą flanką gnała Julia Przybył, ostatecznie posyłając „rogalika” na dłuższy słupek i wcale nie zabrakło wiele do ładnego trafienia. W 65. minucie GieKSa zmarnowała przynajmniej 2.0 łącznego xG: po wrzutce Maciążki przed samą bramkarką nie trafiały czysto kolejno Kalaberova, Jaszek i ostatecznie Hmirova. Takie pudła spotkały się z zasłużonym ostrzeżeniem, gdy Kinga Bużan huknęła z dystansu w poprzeczkę bramki Frankovej. Swojego szczęścia spróbowała także Kazanecka, po udanym dryblingu uderzając w stronę krótkiego słupka. W 80. minucie strzał po zgraniu Jaszek oddała Vojtkova, piłka po rykoszecie znalazła się w rękawicach Nowak. Chwila nieuwagi w końcówce, i już Hmirova podaniem odnalazła wybiegającą Klaudię Maciążkę. Wiktoria Nowak zdołała uprzedzić jeszcze Dżesikę Jaszek, lecz dobitą piłkę bezlitośnie wpakowała do bramki Amelia Bińkowska.
Legia Ladies do Warszawy wraca z bagażem aż sześciu trafień, a komplet punktów zostaje w Katowicach!
26 września 2026 rok, Katowice
GKS Katowice – Legia Ladies 6:0 (4:0)
Bramki: Hmirova (3), McLaughlin (23, 53), Kalaberova (33), Maciążka (42), Bińkowska (90).
GKS Katowice: Fraňková – Milovanović, Zawadzka, Kłoda – Kaláberová (74. Bińkowska), McLaughlin (65. Vojtkova), Šurnovská (46. Kozarzewska), Przybył (65. Turkiewicz) – Maciążka, Brzęczek (46. Jaszek), Hmírová.
Legia: Nowak – Sokołowska, Grabowska (24. Zielińska), Kurzelowska, Prochowska, Materek (59. Grosicka), Bużan, Drożyńska (46. Koźmińska), Nestorowicz, Kazanecka (59. Jankiewicz), Dubiel.
Kartki: Kłoda.


Najnowsze komentarze