Piłka nożna
Kibice: Po co komentować sparingi
Przedstawiamy kilka opinii kibiców po meczu z Chrobrym Głogów. Tu już nawet nie ma wkurzenia, jest rezygnacja i pewna ironia. Jakoś trzeba się ratować patrząc na tę zbieraninę nieumotywowanych ludzi na boisku.
ScarfaceWNC
Nie ma co komentować trzeba kończyć już ten sezon wegetacyjny.
silny
Wrocilismy na „swoje” miejsce w tabeli. 8 miejsce to jest max co ta druzyna moze osiagnac
ejr
Chyba nikt się nie spodziewał żadnych zmian w grze, wyniku innego niż ten co był i generalnie czegokolwiek nowego, to o czym tu pisać? Emocji już nie ma bo i nie ma o co grać, coroczna degrengolada trwa. Piłkarze mają to już od jakiegoś czasu, kibice od niedawna
artek
Po co komentować sparingi. Przyjdzie liga będzie co komentować.
CarlosRuiz
Piłkarska patologia.
Brzęczek ma w bardzo ciężkie zadanie. Do drużyny która ma zrobić awans, moim zdaniem kwalifikuje się max 3 zawodników z tych którzy dziś byli na boisku. Dwóch innych ma kontuzje. Czyli pozostaje 6 konkretnych (nie tylko na popierze) wzmocnień do pierwszego składu + w chuj zawodników do uzupełnia.
Gadanie o 2 letniej budowie drużyny na awans poszło w pizdu.
lukste
Nawet „tabela Brzęczka” leci na łeb.
BykuBrynów
Nie rozumiem tego zachwytu i takiego klepania po plecach Brzęczka… zobaczcie co sie stało za jego kadencji z takimi zawodnikami jak np. Gonzo? Nikogo nie wynalazł a drużyna gra jeszcze gorzej niż przed jego przyjściem – a przecież mówił że jest u nas taki potencjał że on nie potrzebuje wzmocnień..
kosa
O tym jakie to było zażarte spotkanie niech świadczy fakt, że sędzia nie dał ani jednej kartki.
kattowitz
Obie drużyny grały na remis w sparingu i tyle w tym temacie. Szkoda, że takie gamonie grają w naszych barwach. Jeszcze dwa mecze i won z naszego klubu!
Galeria Piłka nożna
GieKSa&Baník – 30 lat przyjaźni
Mecz GKS-u Katowice z Baníkiem Ostrava był wyjątkową okazją do świętowania trzech dekad kibicowskiej przyjaźni. Zobaczcie fotorelację, którą przygotował dla Was Marcin.
Galeria Kibice Piłka nożna
Huczny jubileusz!
To było bardzo udane świętowanie przyjaźni pomiędzy GieKSą i Banikiem! Zapraszamy do fotorelacji z Nowej Bukowej.
Piłka nożna Wywiady
Kowalczyk: Spodziewaliśmy się, że Raków coś zmieni
Zapraszamy do wywiadu ze strzelcem bramki na 3:1 dla oraz młodzieżowym reprezentantem Polski Mateuszem Kowalczykiem.
Pewne zwycięstwo GieKSy w Częstochowie. Wróciłeś też do zespołu po przerwie reprezentacyjnej. Jak się czułeś na boisku i jak gra ci się w masce?
Mateusz Kowalczyk: Przede wszystkim cieszy wreszcie zwycięstwo na wyjeździe, i to dosyć przekonujące. Może poza tymi pięcioma–dziesięcioma minutami pod koniec pierwszej połowy, ale poza tym było naprawdę okazale. Realizowaliśmy to, co sobie założyliśmy, więc to na pewno cieszy.
Jeśli chodzi o maskę, to myślę, że po jakimś czasie już się do niej przyzwyczaiłem. Na początku był lekki dyskomfort, ale jeśli mam strzelać gole, to mogę w tej masce zostać już do końca. Zobaczymy.
Wspomniałeś o przekonującym zwycięstwie. Opowiedz o realizacji planu na dzisiejszy mecz.
Myślę, że w Rakowie zaszły spore zmiany i chcieliśmy to wykorzystać. To jeszcze nie jest ten Raków, który oglądaliśmy wcześniej. Dużo się tam zmienia, więc staraliśmy się znaleźć na to sposób. Z boiska wydawało mi się, że chcieliśmy wykorzystywać przestrzenie w środku, a następnie przenosić grę na boki. To nam się udawało. Szkoda, że straciliśmy bramkę na 1:1, bo Raków po zdobyciu gola trochę nas przycisnął. Jednak szybka bramka w drugiej połowie pozwoliła nam ponownie kontrolować mecz i ostatecznie doprowadziła do zwycięstwa. To bardzo cieszy.
To pokazuje, że zespół wykonał dobrą pracę podczas tych trzech tygodni. Ciebie nie było, bo przebywałeś na zgrupowaniu reprezentacji, ale szybko wkomponowałeś się w drużynę. Widać, że jako kolektyw zmierzacie w dobrym kierunku?
Dokładnie. Widać, że dobrze przepracowaliśmy ten okres. Sam oglądałem na YouTubie sparing i widziałem, jak to wszystko wyglądało, więc cieszę się, że idziemy w tym kierunku. Mam nadzieję, że złapiemy stabilność, szczególnie na wyjazdach, i zaczniemy zdobywać coraz więcej punktów, żeby zapewnić sobie spokój w trakcie sezonu i utrzymać GieKSę w Ekstraklasie.
Chciałbym też zapytać o czas spędzony z reprezentacją. Był bardzo dobry mecz ze Szwecją na Arenie Katowice. Nie chcemy skupiać się na spotkaniu z Włochami, ale ostatecznie awansowaliśmy na Mistrzostwa Europy. Jak wspominasz ten okres i jak czułeś się w reprezentacji?
Nie ukrywam, że każde zgrupowanie daje mi bardzo dużo. Jako piłkarz muszę chłonąć wiedzę od trenerów. Z kolegami również dobrze się dogadujemy i mamy bardzo rodzinną atmosferę. Jeśli chodzi o mecz ze Szwecją, to było fajnie. Wydaje mi się, że mieliśmy go pod pełną kontrolą i udało się wygrać w dobrym stylu. Włochy natomiast pokazały nam trochę futbolu i dały nam lekcję. Mimo że nie wszystko poszło tak, jak zakładaliśmy, ostatecznie cieszy awans. Być może ta porażka była nam potrzebna, żeby w przyszłości, już podczas Mistrzostw Europy i meczów z kolejnymi rywalami, pamiętać o tej lekcji i wyciągnąć wnioski. Sam awans bardzo cieszy. Myślę, że większość chłopaków, a pewnie każdy, oglądała ten mecz. Nawet po awansie dzwoniliśmy do siebie i rozmawialiśmy. Bardzo się cieszę, że udało się bezpośrednio awansować na Euro.
W poniedziałek wieczorem gracie kolejny mecz. Po takim zwycięstwie energii i pozytywnego nastawienia chyba wam nie zabraknie?
Dokładnie. Specyfika terminarza jest taka, że gramy mecze w krótkich odstępach, więc czasu na regenerację jest niewiele. Myślę, że to zwycięstwo dało nam kolejny powód, żeby w dobrych humorach i z odpowiednim nastawieniem przystąpić do poniedziałkowego spotkania. Musimy jak najszybciej się zregenerować i przygotować do meczu. Gramy u siebie i liczymy na wsparcie kibiców, bo na pewno będzie nam potrzebne, żeby zdobyć trzy punkty.
Byliście zaskoczeni łatwością, z jaką przedzieraliście się w pole karne Rakowa Częstochowa? W poprzednich sezonach Raków słynął z żelaznej defensywy, a dzisiaj wyglądała ona na bardzo nieszczelną.
Nie ukrywam, że spodziewaliśmy się , że w Rakowie pojawi się sporo nowych rozwiązań. Tak jak mówiłem wcześniej, ten zespół przechodzi pewnego rodzaju przebudowę. Znajduje się chyba w jednym z trudniejszych momentów w Ekstraklasie od X lat, więc na pewno nie jest to dla niego łatwa sytuacja. Chcieliśmy to wykorzystać. Wydaje mi się, że realizacja naszego planu przebiegała zgodnie z założeniami. Rywale nie do końca wiedzieli, jak poruszać się w tej czwórce obrońców, a nasze wejścia w wolne przestrzenie i częste zmiany stron sprawiały im spore problemy. Po strzelonej bramce Raków mocno nas jednak wypchnął. Popełniliśmy kilka prostych błędów i był to trudniejszy moment spotkania. W drugiej połowie mieliśmy już mecz pod kontrolą. Oby jak najwięcej takich połów.
W gruncie rzeczy Raków stworzył sobie tylko jedną sytuację, tę Oskara Repki w samej końcówce drugiej połowy. To było bronienie wyniku po profesorsku.
Też mi się tak wydaje. Wcześniej było kilka sytuacji, w których mogliśmy zachować się lepiej, ale nie da się w stu procentach wyeliminować zagrożenia. W Rakowie również grają bardzo jakościowi piłkarze i jest to dobra drużyna. Cieszę się, że udało się wygrać ten mecz bez większych nerwów. Potrzebowaliśmy przekonującego zwycięstwa na wyjeździe, bo wcześniej mieliśmy z tym ogromne problemy. W końcu udało się to zrobić, więc po przerwie reprezentacyjnej możemy z pozytywną energią kontynuować dobrą grę w Ekstraklasie.
Wróciłeś do zespołu, w którym większość zawodników nie była powołana do reprezentacji. Czułeś po powrocie to, że jednak nie spędziłeś w klubie tych kilku tygodni?
Nie, kompletnie. Spędziłem w GieKSie już tyle czasu, że dobrze znam ten system i nie sprawiło mi to większego problemu. Cieszę się, bo widać, że chłopaki bardzo mocno przepracowali ten okres. Taktycznie nie zmienialiśmy zbyt wiele, więc wystarczyło potrenować raz czy dwa i można było wrócić do pełnych obrotów na mecz.
Na koniec potrzebuję pomocy multimedialnej. Czy planujesz po sezonie zmianę numeru?
Nie, nie, nie. Na pewno nie. Zdecydowanie. Śmiechy śmiechami, ale w życiu.

Matti
24 maja 2016 at 13:05
Panowie trener nic nam nie pomoże jak nie zatrudnimy piłkarzy którzy coś znaczą, są w grze a nie siedzą na ławce albo nie trenują przez pół roku. Trzeba sprowadzić gotowych piłkarzy 6 do ośmiu którzy realnie podniosą jakość. Nie potrzeba nam emerytów którzy już grają w rezerwach swoich klubów w I lidze lub ekstraklasie!!!! Jest na rynku paru wolnych zawodników np. Przybecki. Chłopak ma 25 lat umiejętności na I ligę na pewno. Więc w tym kierunku trza iść o Iwanach i Zachorskich już zapomnijmy!
tomek
24 maja 2016 at 14:57
To co wyprawia brzeczek do spólki z tą bandą nieudaczników przechodzi wszelkie granice. Wbrew temu co mówią zwolennicy tego wybitnego szkoleniowca bez sukcesu fakty są inne. Prawda jest taka ze grali cos tylko w poczatkowym okresie kadencji trenera. Co było potem każdy widział. Niestety ta wybitność trenerska uważała że w zespole jest tak wielka jakość, że wzmocnienia nie są potrzebne. to zaś oznacza że trener jest głupszy niz kibice bo ci od samego poczatku twierdzili na forach o konieczności poważnych wzmocnień. Aż strach pomyśleć jakich geniuszy ściągnie w popłochu teraz ta wybitność trenerska. Ja rozumie mozna sie pomylić ale tyle razy i przy okazji okazywac taką bute i grozic ze odejdzie . To ja powiem tyle niech idzie takich wybitnosci jak on sa na peczki. Dla naszych wybitnie utalentowanych zawodnikow dobry bylby Orest Lenczyk. Szybko by z nimi porzadek zrobil
Boss
24 maja 2016 at 22:20
Proponuje napisać oficjalne pismo (wniosek) o zmianę cen biletów na 5zl na każde miejsce na stadionie! Kobiety za darmo ! Dość tego syfu, 1000 ludzi z hakiem, pustki kłują w oczy, na boisku sparing, nie czuć atmosfery futbolu tak jak powinno byc tylko czuć …. Grill, piknik itp SKANDAL !!!! Zarząd do roboty !
Boss
24 maja 2016 at 22:29
@tomek trener tu jest tylko pośrednio winny, owszem nie potrafi tchnąć ducha walki w drużyne, ale umówmy sie: to nie jest czołowy klub Europy ze trener kogo chce to klub sprowadza…. Dla piłkarzy/ zawodników/ kopaczy GKS to nie jest marka tylko 1ligowy średniak nie każdy chce tu grać, wiec nie łatwo sciągnąć graczy gwarantujących sukces… Dlatego cały czas tkwimy w marazmie. Co nie zmienia faktu ze ta ekipę grajków trzeba rozwalić bo ona nic nie zdziała, to raz. A dwa, to jeśli ten trener którego mamy bedzie widział ze z danym materiałem ludzkim nie jest w stanie osiągnąć celu (awans) to sam powinien dać to do zrozumienia zarządowi i odejść zanim go na taczkach wywieziemy 🙂 Bo moim skromnym zdaniem najwieksza wina jest po stronie zarządu i działu sportowego
Tomek1976
25 maja 2016 at 10:26
apeluje aby ostatni mecz był za przysłowiową 1 zł wstęp. Wtedy jest szansa ze trybuny się zapełnią. A za transfery typu Zahorski dziękujemy..
Boss
25 maja 2016 at 12:36
Nie zapełnia sie bo cena to jedno, a poziom piłkarski to drugie.. Co najwyżej przyjdzie tysiak więcej… Ludziom ogólnie mówiąc to szkoda na to czasu- tak po prostu
pawelas197
25 maja 2016 at 13:13
NAWET JAKBY ZA DARMO BYLO TO SZKODA MOJEGO CENNEGO I OCZU ABY OGLADAC TA BANDE NIEUDACZNIKOW CO 3 PODANIA NIE UMIE WYKONAC
tomek
25 maja 2016 at 13:39
Do BOSS. Przeczytałem twój komentarz. Szanuję twoje stanowisko niemniej zgodzić się z nim nie mogę. Nie ma pojęcia pośrednio winny. Co to znaczy. Trener jest odpowiedzialny za wynik i albo go osiąga albo nie. Doskonale wiedział czym dysponuje. Gdyby wtedy powiedział, że widzi dramatyczną mizerię i że nie ma co liczyć na jakikolwiek wynik to bym zrozumiał. Powiedziałbym mądry facet wie co ma i uczciwie mówi na co mozna liczyć. Co zrobił wybitny ekspert Brzęczek. Powiedział, że ma piłkarzy którzy mają dużą jakość i w konsekwencji uznał, że wzmocnienia nie są konieczne a jedynie uzupełnienia. Nie było tak że nie było kasy na realne wzmocnienia. No to skoro miał taką jakość w zespole to gdzie ma wynik. Skoro wyniku brak to znaczy, że ten człowiek nie ma zdolności do racjonalnej oceny potencjału którym dysponuje. Taki wynik jaki on osiągnął to i moje teściowa by miała. Popatrzmy zatem na uzupełnienia. Zahorski totalna pomyłka. Ktoś kto kontraktuje takiego zawodnika jest totalnym debilem. On nie jest na stażu tylko dostaje konkretne pieniadze. Marnotrastwo i niegospodarność zarazem. Czy wydałbyś spore pieniadze na rzecz czy usługę która jest ci nie potrzebna bo ja nie. Szymanski z całym szacunkiem dla niego ale II liga to jest max jego możliwości. On ma być wartsciowym zmiennikiem. Zarty chyba. Kochański ok ma predyspozycje i tylko jego nalezało zakontraktować. Flis totalne nieporozumienie. Gdybym ja u siebie takie decyzje biznesowe podejmował to juz by mnie posprzątali. Jeśli chodzi o zarząd to zgoda bo jest to zespół przypadkowych ludzi z koneksjami. Prezesem powinien byc ktos kto ma pojecie o zarządzaniu a nie slimok i mieczak. Jakby do mnie przyszedł brzeczek z takimi propozycjami transferów to długo by pamietal to spotkanie. Następnym razem musiałby mieć dobre i przemyślane argumenty. Na podstawie dotychczasowych obserwacji to mogę jedynie stwierdzić że fakt postawienia do dyspozycji pieniedzy nie daje najmniejszej gwarancji ze ci ludzie zakontraktują kogoś sensownego. Oni na tym sie nie znają i Brzeczek też nie. No ale skoro kibice tego nie widzą że mają trenera dyletanta, który nigdzie nie miał wyniku to cóż bedą krzyczeć gdy za rok o tej porze będzie powtórka z rozrywki.
pawelas197
25 maja 2016 at 16:18
zgodze sie ale nawet zmiana trenera tutaj moze nic nie wniesc nie mamy na kim bodowac druzyny ile kopaczy sie nadaje do gry o awans 2,3 moze wiec potrzeba by bylo z 10 nowych graczy i to dobrych a my zrobimy 4,5 transferow takich co nikt nie chce i bedzie to samo amen
Maks
25 maja 2016 at 16:35
Tu trzeba zmienić prezesa i zarząd…przy takim zarządzaniu nawet ,,Yogi,, czy Klopp nie pomogą…..
Boss
25 maja 2016 at 19:33
@tomek pisząc pośrednio winny miałem na myśli to co napisały osoby powyżej Twojego komentarza. Z takim materiałem ludzkim nikt tu nie pomoże, ale oczywiście masz racje: trener wiedział czego sie podjął i za to odpowiada, nie mniej jednak jak pokazuje historia każdy który tu przychodzi jako trener pierwszego zespołu, postanawia „spróbować”… Bo efekt od wielu niemal dekady jest ten sam. A na temat transferów zimowych juz wielokrotnie sie wypowiadałem i to jeszcze w okienku zimowym: to są lub raczej były wzmocnienia dla zespołu rezerw. I tyle w temacie. Przebudowę trzeba zacząć od samej góry, czyli od prezesa zarządu i potem na dół aż po piłkarzy szerokiej kadry