Dołącz do nas

Kibice Piłka nożna

Frekwencja w 1. lidze – statystyki

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Po zakończonym już sezonie przygotowaliśmy dla Was kolejną porcję statystyk. Tym razem możecie się zapoznać z frekwencją na boiskach 1 ligi. Poniżej prezentujemy liczbę widzów danej drużyny w meczach domowych, zobaczcie, kto działał jak magnes na kibiców, a z kim trybuny świeciły pustkami.

Flota Świnoujście

Olimpia Grudziądz 800

Polonia Bytom 1100

GKS Tychy 1200

Okocimski Brzesko 1500

GKS Katowice 1568

Dolcan Ząbki 1600

Warta Poznań 1500

Cracovia Kraków 2200

Bogdanka Łęczna 1600

Zawisza Bydgoszcz 1800

Sandecja Nowy Sącz 1211

Miedź Legnica 1015

Arka Gdynia 2010

Stomil Olsztyn 1000

Kolejarz Stróże 1015

Nieciecza 1382

Polonia Bytom

Nieciecza 1696

Olimpia Grudziądz 1840

Sandecja Nowy Sącz 1520

Miedź Legnica 1401

Arka Gdynia 1154

Stomil Olsztyn 1150

ŁKS Łódź 1328

Cracovia Kraków 1200

Kolejarz Stróże 1000

Flota Świnoujście 1190

GKS Tychy 1475

Okocimski Brzesko 983

GKS Katowice 1320

Dolcan Ząbki 752

Warta Poznań 1020

Bogdanka Łęczna 550

Zawisza Bydgoszcz 2221

Sandecja Nowy Sącz

Zawisza Bydgoszcz 3000

Flota Świnoujście 2500

Olimpia Grudziądz 2000

GKS Tychy 2000

Okocimski Brzesko 1000

GKS Katowice 1500

Dolcan Ząbki 1500

Warta Poznań 1300

Bogdanka Łęczna 1200

Nieciecza 1500

Polonia Bytom 3000

Miedź Legnica 1500

Arka Gdynia 1800

Stomil Olsztyn 1500

Cracovia Kraków 4500

Kolejarz Stróże 1700

GKS Tychy (wszystkie mecze w Jaworznie)

Kolejarz Stróże 600

Nieciecza 350

Polonia Bytom 900

Olimpia Grudziądz 400

Miedź Legnica 150

Arka Gdynia 700

Stomil Olsztyn 300

ŁKS Łódź 300

Cracovia Kraków bez publiczności

Zawisza Bydgoszcz 550

Flota Świnoujście 300

Sandecja Nowy Sącz 500

Okocimski Brzesko 300

GKS Katowice 450

Dolcan Ząbki 400

Warta Poznań 250

Bogdanka Łęczna 250

Miedź Legnica

Bogdanka Łęczna 3000

Zawisza Bydgoszcz 4500

Flota Świnoujście 2700

Sandecja Nowy Sącz 2000

Olimpia Grudziądz 2000

Okocimski Brzesko 2500

Dolcan Ząbki 2000

Warta Poznań 1600

Kolejarz Stróże 2500

Nieciecza 2000

Polonia Bytom 2500

GKS Tychy 2000

Arka Gdynia 3000

GKS Katowice 1500

Stomil Olsztyn 3000

Cracovia Kraków 3000

Okocimski KS Brzesko

Cracovia Kraków 2000 (mecz na stadionie Hutnika w Krakowie)

Kolejarz Stroże 1000

Nieciecza 1000

Polonia Bytom 800

GKS Tychy 800

Olimpia Grudziądz 800

Arka Gdynia 1000

Stomil Olsztyn 500

ŁKS Łódź 800

Bogdanka Łęczna 500

Zawisza Bydgoszcz 500

Flota Świnoujście 500

Sandecja Nowy Sącz 605

Miedź Legnica 400

GKS Katowice 600

Dolcan Ząbki 250

Warta Poznań 600

Arka Gdynia

Warta Poznań 6887

Bogdanka Łęczna 5509

Zawisza Bydgoszcz 6774

Flota Świnoujście 4572

Sandecja Nowy Sącz 3851

Miedź Legnica 4034

Olimpia Grudziądz 4136

GKS Katowice 4207

Dolcan Ząbki 2634

Cracovia Kraków 7560

Kolejarz Stróże 3012

Nieciecza 4050

Polonia Bytom 2328

GKS Tychy 3212

Okocimski Brzesko 3218

Stomil Olsztyn 4650

GKS Katowice

ŁKS Łódź 2800

Warta Poznań 1600

Cracovia Kraków 2500

Kolejarz Stróże 2000

Nieciecza 1600

Polonia Bytom 1600

GKS Tychy 3500

Miedź Legnica 1300

Okocimski Brzesko 1600

Olimpia Grudziądz 3500

Stomil Olsztyn 3100

Bogdanka Łęczna 3300

Zawisza Bydgoszcz 5000

Flota Świnoujście 2300

Sandecja Nowy Sącz 2700

Arka Gdynia 4000

Dolcan Ząbki 2500

Stomil Olsztyn

Dolcan Ząbki 3000

Warta Poznań 4000

Bogdanka Łęczna 3000

Zawisza Bydgoszcz 5000

Flota Świnoujście 600

Sandecja Nowy Sącz 2500

Miedź Legnica 3000

Arka Gdynia 4000

Olimpia Grudziądz 3000

ŁKS Łódź 600

Cracovia Kraków 2000 (mecz w Ostródzie)

Kolejarz Stróże 1100

Nieciecza 2100

Polonia Bytom 2000

GKS Tychy 2000

Okocimski Brzesko 1000

GKS Katowice 1000

Olimpia Grudziądz

Dolcan Ząbki 2000

ŁKS Łódź 2000

Warta Poznań 2000

Cracovia Kraków 1500

Bogdanka Łęczna 2200

Kolejarz Stróże 1300

Zawisza Bydgoszcz 2300

Nieciecza 1800

Flota Świnoujście 1750

Polonia Bytom 600

Sandecja Nowy Sącz 1000

GKS Tychy 1200

Miedź Legnica 1500

Okocimski Brzesko 1100

Arka Gdynia 1490

GKS Katowice 1000

Stomil Olsztyn 1400

LKS Nieciecza

Sandecja Nowy Sącz 1100

Miedź Legnica 800

Arka Gdynia 1000

Stomil Olsztyn 500

ŁKS Łódź 1300

Cracovia Kraków 1700

Kolejarz Stróże 750

Flota Świnoujście 900

Polonia Bytom 600

GKS Tychy 700

Okocimski Brzesko 1000

GKS Katowice 1800

Dolcan Ząbki 1500

Warta Poznań 1000

Bogdanka Łęczna 1200

Zawisza Bydgoszcz 2246

Olimpia Grudziądz 1100

Zawisza Bydgoszcz

GKS Tychy 4500

Okocimski Brzesko 4000

GKS Katowice 4372

Dolcan Ząbki 4000

Warta Poznań 3500

Bogdanka Łęczna 3500

Nieciecza 3000

Polonia Bytom 4000

Sandecja Nowy Sącz 3800

Miedź Legnica 2900

Arka Gdynia 5000

Stomil 0lsztyn 4280

Cracovia Kraków 5050

Kolejarz Stróże 3700

Olimpia Grudziądz 5000

Flota Świnoujście 8000

Kolejarz Stróże

Miedź Legnica 400

Arka Gdynia 500

Stomil Olsztyn 500

ŁKS Łódź 200

Cracovia Kraków 1200

Zawisza Bydgoszcz 500

Flota Świnoujście 400

Sandecja Nowy Sącz 1500

GKS Tychy bez publiczności

Okocimski Brzesko 200

GKS Katowice 350

Dolcan Ząbki 400

Warta Poznań 300

Bogdanka Łęczna 200

Olimpia Grudziądz 200

Nieciecza 400

Polonia Bytom 200

Bogdanka Łęczna

Okocimski Brzesko 900

GKS Katowice 800

Dolcan Ząbki 1000

Warta Poznań 600

Kolejarz Stróże 800

Nieciecza 800

Polonia Bytom 600

GKS Tychy 600

Miedź Legnica 450

Arka Gdynia 350

Stomil Olsztyn 300

Cracovia Kraków 700

Olimpia Grudziądz 700

Zawisza Bydgoszcz 700

Flota Świnoujście 500

Sandecja Nowy Sącz 700

Cracovia Kraków

Arka Gdynia 8633

Stomil Olsztyn 7630

ŁKS Łódź 8212

Bogdanka Łęczna 6443

Zawisza Bydgoszcz 9847

Sandecja Nowy Sącz 10 348

Miedź Legnica 7689

Okocimski Brzesko 7345

GKS Katowice 7146

Dolcan Ząbki 5754

Warta Poznań 5754

Olimpia Grudziądz 6358

Kolejarz Stróże 5778

Nieciecza 7081

Flota Świnoujście 8295

Polonia Bytom 6702

GKS Tychy 7862

Warta Poznań

Dolcan Ząbki 700

Cracovia Kraków 1600

Kolejarz Stróże 1500

Nieciecza 1400

Polonia Bytom 1500

GKS Tychy 1500

Okocimski Brzesko 500

Arka Gdynia 1400

GKS Katowice 1000

Stomil Olsztyn 400

Olimpia Grudziądz 800

Bogdanka Łęczna 1000

Zawisza Bydgoszcz 1200

Flota Świnoujście 800

Sandecja Nowy Sącz 500

Miedź Legnica 800

ŁKS Łódź

Stomil Olsztyn 1000

Warta Poznań 1521

Bogdanka Łęczna 1324

Zawisza Bydgoszcz 2732

Flota Świnoujście 1260

Sandecja Nowy Sącz 966

Miedź Legnica 1108

Arka Gdynia 1472

GKS Katowice 1627

Olimpia Grudziądz 1243

Dolcan Ząbki

ŁKS Łódź 900

Cracovia Kraków 1000

Kolejarz Stróże 500

Nieciecza 500

Polonia Bytom 700

GKS Tychy 600

Okocimski Brzesko 400

GKS Katowice 900

Stomil Olsztyn 700

Olimpia Grudziądz 350

Warta Poznań 350

Bogdanka Łęczna 450

Zawisza Bydgoszcz 900

Flota Świnoujście 1000

Sandecja Nowy Sącz 500

Miedź Legnica 500

Arka Gdynia 1000

średnio   razem  mecze

Cracovia      7500    126877            17

Arka Gdynia    4400    70934  16

Zawisza Bydgoszcz   4300    68602  16

GKS Katowice  2600    44900  17

Miedź Legnica       2500    39800  16

Stomil Olsztyn 2300    39900  17

Sandecja Nowy Sącz   2000    32000  16

Olimpia Grudziądz     1500    26140  17

Łódzki KS       1400    14253  10

Flota Świnoujście     1400    22501  16

Polonia Bytom       1300    21800  17

Termalica Bruk-Bet Nieciecza       1100    19196  17

Warta Poznań 1000    16600  16

Okocimski KS Brzesko      700      12655  17

Dolcan Ząbki    700      11250  17

Bogdanka Łęczna      700      10500  16

Kolejarz Stróże         500      7450    16

GKS Tychy      400      6700    16

 

 

 

 

 

 

Kliknij, by skomentować
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Felietony Piłka nożna

Wyzerowane atuty – diagnozy brak

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Szczerze mówiąc nie chce mi się pisać tego felietonu, bo myślę sobie, że znowu będę pisał to samo. Rozbieżność między wynikami meczów u siebie i na wyjeździe sięgnęła absurdu. GKS rozegrał w tym sezonie siedem meczów – u siebie wszystkie trzy wygrał, na wyjeździe wszystkie cztery przegrał. Suma tego jest taka, że z europejskich pucharów już odpadliśmy, a w lidze mamy trzy punkty po trzech kolejkach. Czyli słabo – bo to średnia mogąca nawet nie dać utrzymania.

Piszę to wielokrotnie i napiszę jeszcze raz, bo już wiele razy w przeszłości czy to piłkarze czy trenerzy obrażali się na mnie, bo coś tam skrytykowałem. Nie mówię o sytuacjach, kiedy pojechałem z koksem i tak czy inaczej kogoś nazwałem, bo za to obrazę rozumiem. Cóż, młodość (która trwa, ale już inna). Ale my nie możemy doprowadzić do zagłaskania naszej drużyny – za ekstraklasę, za kapitalną w niej postawę czy za puchary. Wszyscy wiemy gdzie byliśmy i co trener wraz z kolejnymi grupami piłkarzy w ostatnich latach nam dał i daje. Więc tu nie ma mowy o podważaniu projektu jako całości. Ale trzeba mieć w tym wszystkim krytycyzm, bo jeśli w którymkolwiek momencie ktoś uznał, że zdobyliśmy już tyle, że teraz po prostu możemy do końca kariery jechać na sukcesie – to jest to – delikatnie mówiąc duży błąd. Więc tak, doceniamy ekstraklasę, super jest jeździć na te wszystkie stadiony w najwyższej polskiej lidze. I niech ten projekt w tym kształcie, z obecnym trenerem trwa jak najdłużej.

No ale są defekty. I ta postawa na wyjazdach naprawdę każe się zastanowić nad kilkoma rzeczami. Bo to jest coś, co jakiś czas się w GieKSie powtarza, mamy powtórkę z czterech przegranych wyjazdów na początek sezonu z zeszłego roku. A w pierwszym po awansie do ekstraklasy sezonie, na wiosnę także przydarzyły się cztery wtopy z rzędu na delegacjach.

Ale to nie chodzi tylko o wyniki. Chodzi o grę, która co prawda nie zawsze ten wynik gwarantuje, a w perspektywie pewnego okresu czasu (raczej krótszego niż dłuższego) dobra gra statystycznie przynosi względnie dobre wyniki. U nas nie jest największym problemem to, że przegraliśmy cztery mecze z rzędu. Problemem jest to, że te mecze przegraliśmy zasłużenie, bo graliśmy bardzo słabo.

Wczoraj chciałem wierzyć, że jak długo ten mecz trwał, w końcu coś wciśniemy. Mecz z Motorem w naszym wykonaniu nie był aż takim paździerzem, jakie trochę razy ostatnio na wyjazdach oglądaliśmy. Przypomniał się mecz z Cracovią, kiedy wydawało się, że przy 0:0 na koniec spotkania pozostanie spory niedosyt. A rywal w końcówce nam wmontował bramkę i już nawet z remisu nie można było się „cieszyć”. Ostatecznie, choć wczoraj GieKSa nie była beznadziejna, to była jednak słaba. Tym bardziej martwi to, że naprzeciw mieliśmy drużynę mocno przeciętną, do tego skleconą naprędce po kadrowych zawirowaniach, z nowym trenerem. A my – stabilni i budowani od kilku lat – nie potrafiliśmy zrobić na tym boisku nic. Przecież, gdyby nie Ndiaye czy może jeszcze Simon, to by Pan Czubak piłkę oglądał z daleka i nie miał okazji zaprezentować swojego świetnego wykończenia. Motor był do bólu średni, ale swoim jednym czy drugim błyskiej robił różnicę.

U nas tym razem w obronie nie było „wesołego miasteczka”, choć oczywiście nie ustrzegliśmy się błędów, po których padły bramki – najpierw nieuznana, a potem już prawidłowa. Jednak w tym meczu to nie obrona była naszym głównym problemem. Tym razem było to słabe/bardzo słabe/beznadziejne rozgrywanie ataku pozycyjnego. O kontrach nawet nie mówię, bo mam wrażenie, że jak my wyprowadzamy kontrę, to zaraz jeden czy drugi nasz zawodnik się zatrzymuje, robi kółeczko, wycofuje nie wiadomo gdzie i po kontrze nici.

Od patrzenia na nasze rozegranie piłki na połowie przeciwnika oczy bolały. Sposobności mieliśmy całe mnóstwo, bo Motor bronił się nieraz dość nisko – nie desperacko w swoim polu karnym – ale mocno na swojej połowie. My graliśmy po obwodzie – to na lewo, to na prawo. I często kończyło się do słabą wrzutką, z którą rywale nie mieli problemu. Przede wszystkim więcej w tym temacie oczekiwałem od Bartosza Wolskiego, bo naprawdę zawodnik ma większe umiejętności niż to, żeby zagrać leciutką piłkę à la serwis Pawła Zagumnego w pole karne i liczyć na czysty przypadek, że akurat trafi w nią ktoś z naszych, a nie przeciwników. Dlaczego nie ma mocnych, takich soczystych wrzutek? Dlaczego nie ma jakiejś próby większej precyzji? Nie mówiąc o tym, że nasi wahadłowi też chyba mocno zapomnieli, co to znaczy żwawość na boku. Nie ma dynamicznych pojedynków 1 na 1 na skrzydle na wysokości pola karnego, wejść w to pole karne. Jest to wszystko takie miałkie i nijakie i taka była ofensywa GKS w tym meczu. Naprawę zestawiając to z pojedynkiem z Motorem z rundy wiosennej i bramek, jakie GieKSa strzelała w tamtym meczu można… dostrzec różnicę.

Ostatecznie najlepszymi okazjami GKS był strzał Ilji w słupek i sytuacja, w której Ilja gola strzelił, ale Bartosz Nowak był w tej sytuacji na spalonym. Tak, był jeszcze strzał napastnika po dośrodkowaniu oraz uderzenie Mateusza Wdowiaka w boczną siatkę. I to tyle. Motor miał swoich groźnych sytuacji więcej.

Widać też, że trener szuka optymalnego składu, ale na razie większość zawodników swoją grą nie przekonuje, by zagościć w jedenastce na stałe. W pomocy kombinujemy. Bartek Nowak ma abonament na granie, ale wychodzi na to, że Bartek Wolski również. Chcieliśmy tego duetu, czekaliśmy na to, jaki zrobią oni techniczny zamęt w tej lidze. Na razie jednak to tylko mrzonki. Nie mamy twardości w środku pola. Jeszcze do tego dokładamy Marcela, który jest ambitny, szybki, ale też nie jest to skała. Do tego wygląda na to, że wczoraj przegrał z upałem, z ręką na sercu, jak widziałem, że podciąga sobie tę koszulkę i w ogóle miałem z daleka wrażenie, że jest cały czerwony, to pomyślałem, że Rafał Górak zrobi wyjątek i ściągnie piłkarza w przerwie. Tak też się stało.

Pamiętam jak w poprzednim sezonie po Górniku Zabrze trener zapowiedział, że coś musimy zmienić w samym podejściu do spotkania i strukturze gry na wyjeździe. Choć potem przegraliśmy jeszcze z Lechią, to za chwilę gra GKS na obcych stadionach zaskoczyła. GieKSa wygrała z Lublinie, Niecieczy, w Pucharze Polski z ŁKS. Na początek roku było zwycięstwo w Lubinie. Były te mecze z Rakowem i Lechem. Czyli da się. Problem jest taki, że jak drużyna wpadnie w wyjazdową otchłań bezradności i niemocy, to trudno z niej się wykaraskać.

Najgorsze jest to, że nie widać, aby był jeden mądry, który zdiagnozował, gdzie leży problem. A to musi być głębszy problem mentalny, bo przecież u siebie ci zawodnicy – zarówno indywidualnie, jak i jako cała drużyna – potrafią przecież grać w piłkę. Co się z nimi dzieje na wyjeździe i dlaczego? Może to jest coś na etapie samego wyjazdu na mecz, podróży, hotelu, dnia meczowe na wyjeździe? Może to tam trzeba poszukać, co się takiego dzieje z piłkarzami, że opada z nich cała ta agresja, moc i siła? Może gdzieś jest zbyt duże rozluźnienie, a może to rozluźnienie jest zbyt małe? Trzeba szukać, w każdym szczególe, w każdym posiłku, w każdej minucie spędzonej w autobusie.

Przyznam, że po tym kolejnym przegranym meczu nie mam smutku, żalu czy załamki. Jest po prostu po raz kolejny irytacja i taka frustracja, bo widzę tę bezradność piłkarzy i mi się udziela. Nie ma w życiu chyba gorszego poczucia niż to, że nie ma się wpływu. A gra GKS a wyjeździe wygląda tak, jakby zawodnicy nie mieli dostępu do swoich atutów, które dają różnicę, tylko próbowali sztampowych, oklepanych i zupełnie nieefektywnych na tym poziomie rozwiązań.

I trzeba coś z tym zrobić szybko, bo wkrótce czekają nas trzy trudne wyjazdy – Zabrze, Gliwice i Lubin. Tu już po prostu obowiązkowo będzie trzeba punktować.

A na razie Wisła Płock. Dobrze, że przynajmniej u siebie te atuty nie są zablokowane. Liczymy, że i tym razem tak będzie, GieKSa swoje gole będzie strzelała i trzy punkty zdobędzie.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

Górak: Brakuje nam wytrawności

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Po meczu Motor Lublin – GKS Katowice wypowiedzieli się trenerzy obu drużyn – Mariusz Misiura i Rafał Górak. Poniżej spisane główne wypowiedzi szkoleniowców, a na dole zapis audio całej konferencji prasowej.

Rafał Górak (trener GKS Katowice):
Jesteśmy rozczarowani tym, że przegraliśmy spotkanie, włącznie z powiedzeniem, że jeżeli nie możesz wygrać, to powinieneś umieć go zremisować.

Takie mam odczucia w stosunku do tego meczu. Niestety – nie jesteśmy jak na razie w stanie zagrać meczu na zero z tyłu, który dałby nam przestrzeń, żeby wywieźć z takiego spotkania remis, bo może on też nie byłby to szczyt naszych marzeń przed spotkaniem – bo przyjechaliśmy z zamiarem wygrania meczu – ale na pewno remis bardziej odwzorowywałby to, co się działo. Ale to jest nieistotne, bo ten który bramkę strzela ma tę radość, a ten, który tego nie robi – tej radości nie ma. W wielu momentach za dużo mamy rozpiętości poziomowych w spotkaniach. To mnie też trochę na razie smuci, bo powinniśmy się stać bardziej wytrawną drużyną, a tego nam brakuje. Mamy bardzo dobre momenty, kiedy gramy zgodnie z tym, co chcemy robić, a mamy też takie kiedy ta gra na różnych pozycjach w różny sposób ofensywie czy defensywie nam się łamie i powoduje bałagan, który kończy się niekiedy tak, jak się skończył przy straconej bramce. Byliśmy w posiadaniu piłki pod polem karnym przeciwnika i tej wytrawności jeszcze brakuje – tego będziemy szukać. Dziś jest masę rozczarowania i sportowej złości, ale nic tu po narzekaniu, trzeba brać się do roboty i mocno wyciągać wnioski choćby z tego, że przy czterech meczach wyjazdowych w tym sezonie cztery razy schodzimy pokonani i to nas bardzo denerwuje i jesteśmy niezadowoleni. Ale po to niekiedy takie próby są, żeby wychodzić, silniejszym. Teraz będziemy się przygotowywać do następnego spotkania, potem mamy trzy mecze z rzędu na wyjeździe. Czeka nas nie lada sprawdzian i jestem przekonany, że wyjdziemy z tego obronną ręką. Dzisiaj jest dużo złości, rozczarowania i momentów, z których z gry jesteśmy niezadowoleni.

Mariusz Misiura (trener Motoru Lublin):
Bardzo się cieszę, że wygraliśmy mecz i zdobyliśmy trzy punkty. Bo mam poczucie, że to był czwarty naprawdę dobry mecz w naszym wykonaniu i jak ten czas leci – mijają tygodnie – przygotowujesz się do czwartego spotkania, a na koncie masz jeden punkt, to zapominamy, co się wydarzyło w pierwszej czy drugiej czy trzeciej kolejce.  Wydaje mi się, że drużyna zasłużyła, żeby mieć ich więcej. Wierzę, że konsekwentną pracą i procesem będziemy budować silną drużynę.

Co do meczu to wydaje mi się, że wykreowaliśmy więcej sytuacji, na pewno w pierwszej połowie, konsekwencją tego jest bramka. Powiedzieliśmy sobie w szatni, że musimy zostawić serce i charakter. 104 minuty w takim upale to szacunek dla piłkarzy. Sami państwo siedząc na trybunach czuliście gorąco i zmęczenie.

To jest coś normalnego, że w takim upale przydarzały nam się błędy, cieszę się, że nie było z tego konsekwencji w postaci gola, ale podobało nam się nasze dążenie do strzelenia bramki. Dobre zmiany, każdy z zawodników dał impuls. Bardzo się cieszę z tych trzech punktów i idziemy dalej.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

Hapoel: Nowi zawodnicy pomogą drużynie?

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

W przerwie pomiędzy sezonami działacze Hapoelu dokonali kilku zmian w składzie. Z klubem pożegnało się pięciu zawodników i tylu samo podpisało nową umowę.

Największe nadzieje są wiązane z pochodzącym z Ghany Douglasem Owusu. 20-letni Owusu gra na pozycji napastnika, poprzednie dwa sezony grał w Super liga Srbije – najpierw w Radniku Surdulica, a przez ostatnie pół roku w Crvenie Zvezda Belgrad. W tych dwóch klubach strzelił 11 bramek i zanotował tyle samo asyst. Kontrakt z Owusu został podpisany 5 sierpnia i od razu został zgłoszony do rozgrywek Ligi Konferencji, jednak nie zagrał w meczu w Miszkolcu. Filigranowy (mierzy zaledwie 1,65 m) piłkarz jest wart 4,5 mln euro.

Hapoel podpisał także umowę z obrońcą Doronem Leidnerem. 24-latek występował w drużynie z Tel Awiwu jako junior, później „błąkał” się po Europie (Olympiakos Pireus, Austria Wiedeń, FC Zurich), by ostatecznie wrócić do Hapoela. Leidner występuje w kadrze Izraela. Jego wartość rynkowa wynosi 300 tys. euro. Doron wystąpił we wszystkich meczach pucharowych, w jednym w pełnym wymiarze, w pozostałych był zmieniany po około 60 minutach. W drugim meczu z Ludogortsem zobaczył żółtą kartkę.

Kolejnym obrońcą, który podpisał nową umowę, jest wysoki, mierzący 188 centymetrów, Chico. 27-latek przez większość kariery grał w Brazylii (Sport Recife i Novorizontino), a na początku poprzedniego sezonu został wypożyczony do Hapoelu. Przed tym sezonem związał się z klubem 3-letnią umową. Wartość rynkowa Chico oceniana jest na 1,2 mln euro. Brazylijczyk wystąpił we wszystkich meczach pucharowych. W pierwszym meczu z Ludogortsem strzelił bramkę i zobaczył żółtą kartkę.

Z kolei 24-letni Yonatan Farber gra na pozycji pomocnika i występował tylko w drużynach z Izraela. Farber mierzy 1,9 m, a jego wartość wyceniania jest na 350 tys. euro. W meczach pucharowych wystąpił tylko parę minut – w drugim meczu z Ludogortsem.

Ostatnim zawodnikiem, który dołączył do Hapoela przed sezonem, jest 19-letni Itay Shavit. Shavit jest reprezentantem Izraela U19 i gra na pozycji pomocnika. Jego wartość wyceniana jest na 150 tys. euro. Nie wystąpił w żadnym meczu pucharowym.

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga