Piłka nożna
Dramat
29.04.2016 Katowice
GKS Katowice – Bytovia Bytów 0:2
Bramki: Surdykowski (45,68)
GKS: Kuchta – Czerwiński, Kamiński, Prażnovsky, Frańczak – Bębenek, Duda (46. Leimonas), Pielorz, Wołkowicz (54. Zahorski), Szymański (64. Szołtys) – Goncerz.
Bytovia: Bieszczad – Bąk, Chomiuk, Omar (90. Jasiński), Opałacz, Poczobut, Rzuchowski (82. Kryszak), Serafin, Surdykowski, Wróbel, Wacławczyk (76. Jakóbowski).
Ż.kartki: Kamiński, Zahorski – Rzuchowski
Cz.kartki:
Sędzia: Piotr Idzik
Galeria Piłka nożna
GieKSa&Baník – 30 lat przyjaźni
Mecz GKS-u Katowice z Baníkiem Ostrava był wyjątkową okazją do świętowania trzech dekad kibicowskiej przyjaźni. Zobaczcie fotorelację, którą przygotował dla Was Marcin.
Galeria Kibice Piłka nożna
Huczny jubileusz!
To było bardzo udane świętowanie przyjaźni pomiędzy GieKSą i Banikiem! Zapraszamy do fotorelacji z Nowej Bukowej.
Piłka nożna Wywiady
Kowalczyk: Spodziewaliśmy się, że Raków coś zmieni
Zapraszamy do wywiadu ze strzelcem bramki na 3:1 dla oraz młodzieżowym reprezentantem Polski Mateuszem Kowalczykiem.
Pewne zwycięstwo GieKSy w Częstochowie. Wróciłeś też do zespołu po przerwie reprezentacyjnej. Jak się czułeś na boisku i jak gra ci się w masce?
Mateusz Kowalczyk: Przede wszystkim cieszy wreszcie zwycięstwo na wyjeździe, i to dosyć przekonujące. Może poza tymi pięcioma–dziesięcioma minutami pod koniec pierwszej połowy, ale poza tym było naprawdę okazale. Realizowaliśmy to, co sobie założyliśmy, więc to na pewno cieszy.
Jeśli chodzi o maskę, to myślę, że po jakimś czasie już się do niej przyzwyczaiłem. Na początku był lekki dyskomfort, ale jeśli mam strzelać gole, to mogę w tej masce zostać już do końca. Zobaczymy.
Wspomniałeś o przekonującym zwycięstwie. Opowiedz o realizacji planu na dzisiejszy mecz.
Myślę, że w Rakowie zaszły spore zmiany i chcieliśmy to wykorzystać. To jeszcze nie jest ten Raków, który oglądaliśmy wcześniej. Dużo się tam zmienia, więc staraliśmy się znaleźć na to sposób. Z boiska wydawało mi się, że chcieliśmy wykorzystywać przestrzenie w środku, a następnie przenosić grę na boki. To nam się udawało. Szkoda, że straciliśmy bramkę na 1:1, bo Raków po zdobyciu gola trochę nas przycisnął. Jednak szybka bramka w drugiej połowie pozwoliła nam ponownie kontrolować mecz i ostatecznie doprowadziła do zwycięstwa. To bardzo cieszy.
To pokazuje, że zespół wykonał dobrą pracę podczas tych trzech tygodni. Ciebie nie było, bo przebywałeś na zgrupowaniu reprezentacji, ale szybko wkomponowałeś się w drużynę. Widać, że jako kolektyw zmierzacie w dobrym kierunku?
Dokładnie. Widać, że dobrze przepracowaliśmy ten okres. Sam oglądałem na YouTubie sparing i widziałem, jak to wszystko wyglądało, więc cieszę się, że idziemy w tym kierunku. Mam nadzieję, że złapiemy stabilność, szczególnie na wyjazdach, i zaczniemy zdobywać coraz więcej punktów, żeby zapewnić sobie spokój w trakcie sezonu i utrzymać GieKSę w Ekstraklasie.
Chciałbym też zapytać o czas spędzony z reprezentacją. Był bardzo dobry mecz ze Szwecją na Arenie Katowice. Nie chcemy skupiać się na spotkaniu z Włochami, ale ostatecznie awansowaliśmy na Mistrzostwa Europy. Jak wspominasz ten okres i jak czułeś się w reprezentacji?
Nie ukrywam, że każde zgrupowanie daje mi bardzo dużo. Jako piłkarz muszę chłonąć wiedzę od trenerów. Z kolegami również dobrze się dogadujemy i mamy bardzo rodzinną atmosferę. Jeśli chodzi o mecz ze Szwecją, to było fajnie. Wydaje mi się, że mieliśmy go pod pełną kontrolą i udało się wygrać w dobrym stylu. Włochy natomiast pokazały nam trochę futbolu i dały nam lekcję. Mimo że nie wszystko poszło tak, jak zakładaliśmy, ostatecznie cieszy awans. Być może ta porażka była nam potrzebna, żeby w przyszłości, już podczas Mistrzostw Europy i meczów z kolejnymi rywalami, pamiętać o tej lekcji i wyciągnąć wnioski. Sam awans bardzo cieszy. Myślę, że większość chłopaków, a pewnie każdy, oglądała ten mecz. Nawet po awansie dzwoniliśmy do siebie i rozmawialiśmy. Bardzo się cieszę, że udało się bezpośrednio awansować na Euro.
W poniedziałek wieczorem gracie kolejny mecz. Po takim zwycięstwie energii i pozytywnego nastawienia chyba wam nie zabraknie?
Dokładnie. Specyfika terminarza jest taka, że gramy mecze w krótkich odstępach, więc czasu na regenerację jest niewiele. Myślę, że to zwycięstwo dało nam kolejny powód, żeby w dobrych humorach i z odpowiednim nastawieniem przystąpić do poniedziałkowego spotkania. Musimy jak najszybciej się zregenerować i przygotować do meczu. Gramy u siebie i liczymy na wsparcie kibiców, bo na pewno będzie nam potrzebne, żeby zdobyć trzy punkty.
Byliście zaskoczeni łatwością, z jaką przedzieraliście się w pole karne Rakowa Częstochowa? W poprzednich sezonach Raków słynął z żelaznej defensywy, a dzisiaj wyglądała ona na bardzo nieszczelną.
Nie ukrywam, że spodziewaliśmy się , że w Rakowie pojawi się sporo nowych rozwiązań. Tak jak mówiłem wcześniej, ten zespół przechodzi pewnego rodzaju przebudowę. Znajduje się chyba w jednym z trudniejszych momentów w Ekstraklasie od X lat, więc na pewno nie jest to dla niego łatwa sytuacja. Chcieliśmy to wykorzystać. Wydaje mi się, że realizacja naszego planu przebiegała zgodnie z założeniami. Rywale nie do końca wiedzieli, jak poruszać się w tej czwórce obrońców, a nasze wejścia w wolne przestrzenie i częste zmiany stron sprawiały im spore problemy. Po strzelonej bramce Raków mocno nas jednak wypchnął. Popełniliśmy kilka prostych błędów i był to trudniejszy moment spotkania. W drugiej połowie mieliśmy już mecz pod kontrolą. Oby jak najwięcej takich połów.
W gruncie rzeczy Raków stworzył sobie tylko jedną sytuację, tę Oskara Repki w samej końcówce drugiej połowy. To było bronienie wyniku po profesorsku.
Też mi się tak wydaje. Wcześniej było kilka sytuacji, w których mogliśmy zachować się lepiej, ale nie da się w stu procentach wyeliminować zagrożenia. W Rakowie również grają bardzo jakościowi piłkarze i jest to dobra drużyna. Cieszę się, że udało się wygrać ten mecz bez większych nerwów. Potrzebowaliśmy przekonującego zwycięstwa na wyjeździe, bo wcześniej mieliśmy z tym ogromne problemy. W końcu udało się to zrobić, więc po przerwie reprezentacyjnej możemy z pozytywną energią kontynuować dobrą grę w Ekstraklasie.
Wróciłeś do zespołu, w którym większość zawodników nie była powołana do reprezentacji. Czułeś po powrocie to, że jednak nie spędziłeś w klubie tych kilku tygodni?
Nie, kompletnie. Spędziłem w GieKSie już tyle czasu, że dobrze znam ten system i nie sprawiło mi to większego problemu. Cieszę się, bo widać, że chłopaki bardzo mocno przepracowali ten okres. Taktycznie nie zmienialiśmy zbyt wiele, więc wystarczyło potrenować raz czy dwa i można było wrócić do pełnych obrotów na mecz.
Na koniec potrzebuję pomocy multimedialnej. Czy planujesz po sezonie zmianę numeru?
Nie, nie, nie. Na pewno nie. Zdecydowanie. Śmiechy śmiechami, ale w życiu.

Dariusz
29 kwietnia 2016 at 19:10
Jest radio?
richard
29 kwietnia 2016 at 20:34
To już jest przesada. Wyjebc Brzeczka razem z tymi nieudacznikami.
pawelas197
29 kwietnia 2016 at 20:39
wiedzialem ze z rozwojem to byl przypadek
Bartolo
29 kwietnia 2016 at 20:47
@lukasz??? Co Ty na to…????
Maks
29 kwietnia 2016 at 20:49
To już jakieś jaja……leją nas już buraki z wiosek których niema nawet na wojskowych mapach…..Wstyd i hańba !!!!!!!!!!
Bartolo
29 kwietnia 2016 at 20:50
To już jest koniec,nie ma już nic….kompletnie nic….
BOLO
29 kwietnia 2016 at 20:51
Padalce znowu wpierdol.
Marcin
29 kwietnia 2016 at 20:51
Drużyna od wielu lat bez ambicji, klub zle zarządzany przez Cygana, po co było wywalać np. Wróbla bo ktoś musiał być kozłem ofiarnym? A posada prezesa chroniona przez UM a ten z nich ryje że są frajerami ! Kasa wpływa i każdy zadowolony..
Maks
29 kwietnia 2016 at 21:00
Rewolucja w składzie i koniecznie wypier….cały zarząd z prezesem łącznie !!!!!!!
Marcin
29 kwietnia 2016 at 21:08
Maks popieram całkowicie bo ten marazm już za długo trwa a my mamy już tego serdecznie dość !!!!!!!! Piłkarzyki obijają sobie poprzeczki z usmiechem na ustach i w dupie mają wszystko ! Kibice musimy coś z tym zrobić.
Bartolo
29 kwietnia 2016 at 21:10
REWOLUCJA!!! Tylko My Kibice możemy coś z tym zrobić.Po prostu trzeba przyjść do budynku klubowego i wiecie co…
Kibic
29 kwietnia 2016 at 21:28
Panowie spokojnie Shellu zaraz zapoda noty dla naszych. Ciekaw jestem jakie będą tym razem;)))))
Lucky
29 kwietnia 2016 at 21:35
Dramat jakby nie ładna dziewczyna za mną po lewej nie byłoby na co patrzeć
pawelas197
29 kwietnia 2016 at 21:39
qurwa o jakich wy notach piszecie? MNIEJ NIZ ZERO
Kibic
29 kwietnia 2016 at 21:47
@pawelas197 to był sarkazm, jak zobaczę noty powyżej 3 to mnie popierdoli. Będziemy grać kolejne 10 lat w tej ogórkowej lidze ale propaganda będzie trwać w najlepsze:) Będzie extra, nowy stadion i takie tam :)))))) Nie tylko starzy kibice mają już tego dość.
Lorenz
29 kwietnia 2016 at 21:50
Maks popieram twoje zdanie i opinie w temacie naszych kopacz.
Trenera zostawić resztę sezonu grać rezerwami.punktów może nie będzie więcej ale zaangażowania i walki na pewno.
anty grzyb
29 kwietnia 2016 at 22:02
pomysl na granie mlodymi i rezerwamijuz byl i nie przeszedl ale czekam co Jurek powie na konferencji czy znowy stanie w ich obronie oni nie maja juz po co grac a jedyna zmiana bylo to ze nie wpuscil tego kalecznego emeryta Iwana POCIESZENIE JEST TAKIE ZE JAK POJDE DO DOKTORA I MU POWIEM ZE KUPUJE KARNET NA GIEKSE TO MI DA POL ROKU L4 I CIECHOCINEK W PAKIECIE
hajna
29 kwietnia 2016 at 23:43
Co niekezy sie lobudzili dopiero i lobejzeli co Brzęczek to bardzo słaby tryner jak zech tu kejs napisol że po Moskali zodyn tryner nie umie poustawiać grojkow to niekezy fest się cielaki broniąc Brzeczka.Prowda je tako że Goncerz loto po boisku bez wsparcio Iwan i Zachodzi kondycji mają na 15 min.gry Duda i Leimonas są słabi jako rozgrywający Bębenek po kontuzji się nie odbudowol Kamiński wraco do formy z poprzedniego roku kaj zawalił 60% bramek straconych przez GKS.Teraz już im spadek nie grozi i myslolech że Brzęczek do pograć młodzieży nawet tym z rezerw bo to konieczne przy takiej polityce transferowej jako prowadzi gieksa wtedy i porażka oraz styl gry był by do przełknięcia a tak to ino wstyd i stratacz czasu.
Pokemon
30 kwietnia 2016 at 01:17
ale jaja:)