Piłka nożna
Czy ta jedenastka powalczy z Chrobrym?
Już nieraz żaliliśmy się, że przewidywanie składu GKS na kolejne mecze to trudna sprawa. Niestety teraz musimy napisać, że również nieprzyjemna, bo naprawdę wybieranie najmniej słabych zawodników, żeby stworzyli niby mocną jedenastkę trochę mija się z celem. Nie zazdrościmy trenerowi Brzęczkowi, bo ten choć robi dobrą minę do złej gry, pewnie też ma podobne odczucia…
W bramce stanie Mateusz Kuchta, który akurat dobrze zaprezentował się z Chojniczanką i wybronił kilka groźnych sytuacji.
W obronie – na prawej Alan Czerwiński, który gra słabo, ale nie ma go kto zmienić. Na lewej Marcin Flis – podobna sytuacja. W środku Mateusz Kamiński i wycofany Łukasz Pielorz, wobec kontuzji Wojciecha Kochańskiego i Olivera Prażnovskyego.
W środku pomocy wobec tego Sławomir Duda oraz chyba Povilas Leimonas, bo strzelił bramkę. Z racji drugiego strzelca – Tomasza Zahorskiego i nagrody w postaci pierwszego składu – na pozycję rozgrywającego wycofamy Grzegorza Goncerza, czyli znów będziemy kombinować. Na skrzydłach chyba w końcu nie zagra bardzo słaby Maciej Bębenek. Dajmy szansę znów Szymańskiemu Patrykowi. A na drugiej flance Adrian Frańczak.
W ataku wspomniany Zahor.
Uff… mam to za sobą. Teraz do boju… o trzy punkty!
Przewidywany skład na Chrobry:
Kuchta – Czerwiński, Kamiński, Pielorz, Flis – Szymański, Duda, Leimonas, Goncerz, Frańczak – Zahorski
Galeria Piłka nożna
GieKSa&Baník – 30 lat przyjaźni
Mecz GKS-u Katowice z Baníkiem Ostrava był wyjątkową okazją do świętowania trzech dekad kibicowskiej przyjaźni. Zobaczcie fotorelację, którą przygotował dla Was Marcin.
Galeria Kibice Piłka nożna
Huczny jubileusz!
To było bardzo udane świętowanie przyjaźni pomiędzy GieKSą i Banikiem! Zapraszamy do fotorelacji z Nowej Bukowej.
Piłka nożna Wywiady
Kowalczyk: Spodziewaliśmy się, że Raków coś zmieni
Zapraszamy do wywiadu ze strzelcem bramki na 3:1 dla oraz młodzieżowym reprezentantem Polski Mateuszem Kowalczykiem.
Pewne zwycięstwo GieKSy w Częstochowie. Wróciłeś też do zespołu po przerwie reprezentacyjnej. Jak się czułeś na boisku i jak gra ci się w masce?
Mateusz Kowalczyk: Przede wszystkim cieszy wreszcie zwycięstwo na wyjeździe, i to dosyć przekonujące. Może poza tymi pięcioma–dziesięcioma minutami pod koniec pierwszej połowy, ale poza tym było naprawdę okazale. Realizowaliśmy to, co sobie założyliśmy, więc to na pewno cieszy.
Jeśli chodzi o maskę, to myślę, że po jakimś czasie już się do niej przyzwyczaiłem. Na początku był lekki dyskomfort, ale jeśli mam strzelać gole, to mogę w tej masce zostać już do końca. Zobaczymy.
Wspomniałeś o przekonującym zwycięstwie. Opowiedz o realizacji planu na dzisiejszy mecz.
Myślę, że w Rakowie zaszły spore zmiany i chcieliśmy to wykorzystać. To jeszcze nie jest ten Raków, który oglądaliśmy wcześniej. Dużo się tam zmienia, więc staraliśmy się znaleźć na to sposób. Z boiska wydawało mi się, że chcieliśmy wykorzystywać przestrzenie w środku, a następnie przenosić grę na boki. To nam się udawało. Szkoda, że straciliśmy bramkę na 1:1, bo Raków po zdobyciu gola trochę nas przycisnął. Jednak szybka bramka w drugiej połowie pozwoliła nam ponownie kontrolować mecz i ostatecznie doprowadziła do zwycięstwa. To bardzo cieszy.
To pokazuje, że zespół wykonał dobrą pracę podczas tych trzech tygodni. Ciebie nie było, bo przebywałeś na zgrupowaniu reprezentacji, ale szybko wkomponowałeś się w drużynę. Widać, że jako kolektyw zmierzacie w dobrym kierunku?
Dokładnie. Widać, że dobrze przepracowaliśmy ten okres. Sam oglądałem na YouTubie sparing i widziałem, jak to wszystko wyglądało, więc cieszę się, że idziemy w tym kierunku. Mam nadzieję, że złapiemy stabilność, szczególnie na wyjazdach, i zaczniemy zdobywać coraz więcej punktów, żeby zapewnić sobie spokój w trakcie sezonu i utrzymać GieKSę w Ekstraklasie.
Chciałbym też zapytać o czas spędzony z reprezentacją. Był bardzo dobry mecz ze Szwecją na Arenie Katowice. Nie chcemy skupiać się na spotkaniu z Włochami, ale ostatecznie awansowaliśmy na Mistrzostwa Europy. Jak wspominasz ten okres i jak czułeś się w reprezentacji?
Nie ukrywam, że każde zgrupowanie daje mi bardzo dużo. Jako piłkarz muszę chłonąć wiedzę od trenerów. Z kolegami również dobrze się dogadujemy i mamy bardzo rodzinną atmosferę. Jeśli chodzi o mecz ze Szwecją, to było fajnie. Wydaje mi się, że mieliśmy go pod pełną kontrolą i udało się wygrać w dobrym stylu. Włochy natomiast pokazały nam trochę futbolu i dały nam lekcję. Mimo że nie wszystko poszło tak, jak zakładaliśmy, ostatecznie cieszy awans. Być może ta porażka była nam potrzebna, żeby w przyszłości, już podczas Mistrzostw Europy i meczów z kolejnymi rywalami, pamiętać o tej lekcji i wyciągnąć wnioski. Sam awans bardzo cieszy. Myślę, że większość chłopaków, a pewnie każdy, oglądała ten mecz. Nawet po awansie dzwoniliśmy do siebie i rozmawialiśmy. Bardzo się cieszę, że udało się bezpośrednio awansować na Euro.
W poniedziałek wieczorem gracie kolejny mecz. Po takim zwycięstwie energii i pozytywnego nastawienia chyba wam nie zabraknie?
Dokładnie. Specyfika terminarza jest taka, że gramy mecze w krótkich odstępach, więc czasu na regenerację jest niewiele. Myślę, że to zwycięstwo dało nam kolejny powód, żeby w dobrych humorach i z odpowiednim nastawieniem przystąpić do poniedziałkowego spotkania. Musimy jak najszybciej się zregenerować i przygotować do meczu. Gramy u siebie i liczymy na wsparcie kibiców, bo na pewno będzie nam potrzebne, żeby zdobyć trzy punkty.
Byliście zaskoczeni łatwością, z jaką przedzieraliście się w pole karne Rakowa Częstochowa? W poprzednich sezonach Raków słynął z żelaznej defensywy, a dzisiaj wyglądała ona na bardzo nieszczelną.
Nie ukrywam, że spodziewaliśmy się , że w Rakowie pojawi się sporo nowych rozwiązań. Tak jak mówiłem wcześniej, ten zespół przechodzi pewnego rodzaju przebudowę. Znajduje się chyba w jednym z trudniejszych momentów w Ekstraklasie od X lat, więc na pewno nie jest to dla niego łatwa sytuacja. Chcieliśmy to wykorzystać. Wydaje mi się, że realizacja naszego planu przebiegała zgodnie z założeniami. Rywale nie do końca wiedzieli, jak poruszać się w tej czwórce obrońców, a nasze wejścia w wolne przestrzenie i częste zmiany stron sprawiały im spore problemy. Po strzelonej bramce Raków mocno nas jednak wypchnął. Popełniliśmy kilka prostych błędów i był to trudniejszy moment spotkania. W drugiej połowie mieliśmy już mecz pod kontrolą. Oby jak najwięcej takich połów.
W gruncie rzeczy Raków stworzył sobie tylko jedną sytuację, tę Oskara Repki w samej końcówce drugiej połowy. To było bronienie wyniku po profesorsku.
Też mi się tak wydaje. Wcześniej było kilka sytuacji, w których mogliśmy zachować się lepiej, ale nie da się w stu procentach wyeliminować zagrożenia. W Rakowie również grają bardzo jakościowi piłkarze i jest to dobra drużyna. Cieszę się, że udało się wygrać ten mecz bez większych nerwów. Potrzebowaliśmy przekonującego zwycięstwa na wyjeździe, bo wcześniej mieliśmy z tym ogromne problemy. W końcu udało się to zrobić, więc po przerwie reprezentacyjnej możemy z pozytywną energią kontynuować dobrą grę w Ekstraklasie.
Wróciłeś do zespołu, w którym większość zawodników nie była powołana do reprezentacji. Czułeś po powrocie to, że jednak nie spędziłeś w klubie tych kilku tygodni?
Nie, kompletnie. Spędziłem w GieKSie już tyle czasu, że dobrze znam ten system i nie sprawiło mi to większego problemu. Cieszę się, bo widać, że chłopaki bardzo mocno przepracowali ten okres. Taktycznie nie zmienialiśmy zbyt wiele, więc wystarczyło potrenować raz czy dwa i można było wrócić do pełnych obrotów na mecz.
Na koniec potrzebuję pomocy multimedialnej. Czy planujesz po sezonie zmianę numeru?
Nie, nie, nie. Na pewno nie. Zdecydowanie. Śmiechy śmiechami, ale w życiu.

Kibic2
20 maja 2016 at 21:12
Shellu głupie pytanie, oczywiście że nie! Nawet jeśli przypadkiem wygrają to będzie to jedynie wyjątkiem który potwierdzi regułę. Mam nadzieję że nikt ich na Bukowej nie przywita. Ci co przyjdą to powinni ich wygwizdać ich za brak ambicji i farsę którą zrobili w tym sezonie. Ciepłe kluchy niech grają przy pustych trybunach!!!
DOŚĆ OSZUKIWANIA!!!!!!!!!!
Kibice się wku…li i nagle miasto się odezwało że stadion będzie i ekstraklasa. Propaganda. Z czym do ludzi???
Pokemon
21 maja 2016 at 01:57
Kibic2 brawo 100% racji:)Od siebie tylko powiem,ze Wam kopaczom(bo na wyższy status gracza nie zasługujecie)klubu GKS Katowice powinno sie raz dziennie zamiast 1 treningu do znudzenia puszczac projekcje filmowa z udzialem SP.Adasia Ledwonia,wtedy może byscie poznali znaczenie slow:CHARAKTER,AMBICJA,WOLA WALKI i darcie dupy na murawie przez 90 min dla GieKSy.Pozdrawiam,INO GieKSa:)
pawelas197
21 maja 2016 at 13:26
nasz dupny prezes chce w sezonie 16/17 zrobic awans dalej robi sobie z nas jaja wszyscy wiedza ze potrzebne by bylo ze 6.7 nowych kopaczy do tego i to dobrych co i tak niedaje pewnosci ze sie zgraja w kilka miesiecy dlatego jego slowa sa puste w gorniku i podbeskidziu wiekszosc napewno zostanie co wystarczy im na uzupelnienie kadry i walke a my musimy bodowac druzyne od nowa
Bartolo
21 maja 2016 at 17:19
@pawelas-dokładnie,cyganeria ostatnio zabrała głos po długiej przerwie.
Chce za rok awansować do ekstraklasy!!! Przejdzmy zatem od słów do czynów!
Czekamy na odpowiednie posunięcia,nasz boski prezesie.Będę bacznie obserwował,jak się za ten projekt zabierzecie,jakie poczynicie ruchy w celu awansu…już się nie mogę doczekać.Błagam tylko koledzy:NIE KUPUJCIE KARNETÓW