Piłka nożna Prasówka
Czas na Śląski Klasyk! Wielkie emocje gwarantowane
Zapraszamy do przeczytania fragmentów doniesień mediów na temat wieczornego spotkania derbowego Górnik Zabrze – GKS Katowice. Na stronie roosevelta81.pl można przeczytać ciekawe wywiady (pod wspólną nazwą „Z cyklu „Rozmówki żabolsko-gieksiarskie”) z byłymi trenerami i piłkarzami związanymi z Górnikiem i GieKSą, m.in. z Adamem Nawałką, Jerzym Brzęczkiem, Grzegorzem Goncerzem, Jarosławem Pitrym…
roosevelta81.pl – Beniaminek? Trudny rywal dla Górnika
Po wygranych z Pogonią i Radomiakiem oraz remisem z Rakowem, wydawało się że Górnik złapał rytm i zmierza we właściwym kierunku. W perspektywie była przecież trylogia z beniaminkami ekstraklasy, a więc można było patrzeć na następne mecze z umiarkowanym optymizmem. Niestety życie, a właściwie boisko, zweryfikowało nasze nadzieje i oczekiwania. Przyszły dwie niespodziewane porażki. Najpierw u siebie z gdańską Lechią (do meczu z Górnikiem bez zwycięstwa w lidze), natomiast w ostatni piątek w Lublinie z Motorem (do meczu z Górnikiem bez zwycięstwa u siebie, a wcześniej kląska w warszawie 2:5) A w perspektywie mamy mecz z GKS-em. No cóż zapowiada się, że Śląski Klasyk będzie miał dodatkowy ciężar.
[…] Derbowe pojedynki pokazały, że podopieczni Jana Urbana potrafią udźwignąć ich wagę. I tutaj możemy upatrywać zalążka optymizmu przed starciem z GieKSą i tego się trzymajmy.
Tomasz Hajto: Super mecz. Będzie fantastyczna atmosfera
Do sobotniego wydarzenia, jakim jest niewątpliwie Śląski Klasyk pozostaje coraz mniej czasu, a więc temperatura rośnie. Także i na roosevelta81.pl staramy się podtrzymywać derbową atmosferę. Tym razem mamy dla Was wypowiedź Tomasza Hajty. – Wiadomo, to są derby, kluby zaprzyjaźnione, ale jednak chciałbym, żeby Górnik wygrał. GKS jako beniaminek prezentuje się rewelacyjnie. Jest niesamowicie zmotywowany, więc wierzę, że GKS się utrzyma. A Górnik, że gdzieś tam złapie dobrą passę i podgoni w tabeli. I takie realne miejsce dla zabrzan, to 5-6. Nie mówiłbym o Górniku, że jest w jakimś ogromnym kryzysie. Górnik nie zrobił oszałamiających transferów za 5 mln euro, by grać o mistrzostwo Polski.
Konferencja prasowa przed meczem Górnik Zabrze – GKS Katowice
W czwartek na obiekcie Górnika odbyła się przedmeczowa konferencja prasowa. Na pytania dziennikarzy odpowiadali trenerzy: Jan Urban i Lukas Podolski; oraz GKS-u Katowice – Rafał Górak i Arkadiusz Jędrych.
[…] Poniżej fragmenty wypowiedzi uczestników konferencji.
Jan Urban: – To co? Bierzemy siekiery w zęby i na boisko? Walka będzie na pewno, ale musi być fair play (…). Od czerwonej kartki w meczu z Cracovią zaczął się nasz problem. Z Lechią gra też była całkiem ok. Zdajemy sobie sprawę, że musimy znacznie lepiej bronić przy stałych fragmentach gry. Tym bardziej, że GieKSa też potrafi być w tym aspekcie groźna. Nie czuć wielkiej presji na zespole, pewnie inaczej by było, gdybyśmy przegrali trzy mecze po słabej grze (…). Być może po tym spotkaniu zapali się czerwone światełko. Jeżeli przegramy z GieKSą, to będzie można mówić, że wpadliśmy w dołek. Dlatego nasza koncentracja na tym meczu jest na 100 procent (…).
[…] Yosuke Furukawa jest gotowy do gry. Jeżeli chodzi o Sinana Bakisa, musi jeszcze pracować nad poprawą kondycji fizycznej. Patrząc na treningach, Bakis wygląda dobrze z piłką i umie strzelać bramki. Zobaczymy co pokaże w lidze. Wiem, że strzelał w II lidze hiszpańskiej, a to trudna liga. Mam nadzieję, że w Ekstraklasie też będzie strzelał.
Rafał Górak: – Jesteśmy szczęśliwi, ze po 19 latach będziemy mieli możliwość i zaszczyt zagrać na tym kultowym stadionie. Mam również osobistą, ogromna satysfakcję, że będą mógł rywalizować z drużyną na której czele stoi trener Jan Urban dla mnie postać legendarna polskiej piłki. Na boisku, w przeciwieństwie do trybun nie będzie przyjaźni. Będzie twardy, męski bój. Zrobimy wszystko, aby zdobyć komplet punktów (…).
Lukas Podolski: – Trzy porażki, to nic fajnego. Musimy cały czas pamiętać, w którym miejscu jesteśmy. Nie będziemy bić się o mistrzostwo Polski. Jest dużo zmian i nie jest łatwo. Mogłoby to wyglądać lepiej, jeżeli chodzi o punkty. Potencjał jest, mamy wielu nowych zawodników, ale potrzeba czasu. Mamy posiadanie piłki, ale to nie wystarczy do tego, żeby wygrywać mecze. Będziemy w następnych latach budować Górnika na boisku. Zdarzają się wyjątkowi piłkarze jak Yokota, Ennali czy Włodarczyk, ale nie jesteśmy w stanie ich utrzymać na dłużej (…).
Arkadiusz Jędrych: – Na boisku na pewno będzie się paliło, każdy z tych zespołów będzie chciał podnieść trzy punkty. Uważam, że w poprzednich meczach zagraliśmy na solidnym poziomie, na dużej powtarzalności. Najważniejszy jest najbliższy mecz. Jestem przekonany, że przyjedziemy tutaj w sobotę gotowi, zwarci, powtarzalni i po komplet punktów (…)
przegladsportowy.onet.pl – Czas na Śląski Klasyk! Wielkie emocje gwarantowane
Do tej pory wyżej w tabeli dość nieoczekiwanie jest GKS Katowice, ale gracze Górnika Zabrze zrobią wszystko, by przed własną publicznością wygrać Śląski Klasyk! Do tego potrzebują jednak przełamania bolesnej serii trzech porażek z rzędu.
[…] W drużynie GKS Katowice warto zwrócić uwagę na Adama Zrelaka, który zdobył 2 bramki w ostatnich pięciu meczach. W ostatnim spotkaniu z Widzewem Łódź, które zakończyło się remisem 2:2, drużyna wystąpiła w pełnym składzie, a Zrelak był jednym z kluczowych zawodników. Trener Rafał Górak będzie musiał jednak radzić sobie bez kilku zawodników, którzy są zawieszeni z powodu żółtych kartek.
[…] Górnik Zabrze, prowadzony przez Jana Urbana, ma swoje problemy.
[…] W ostatnim meczu z Motorem Lublin, Górnik Zabrze wystąpił w pełnym składzie, ale nie zdołał zdobyć ani jednego punktu.
Analizując historię rywalizacji między tymi drużynami, Górnik Zabrze wydaje się mieć przewagę. W ostatnich czterech spotkaniach, Górnik wygrał trzy razy, a jedno spotkanie zakończyło się remisem. Ostatni mecz między tymi drużynami, rozegrany 27 września 2023 roku w Pucharze Polski, zakończył się zwycięstwem Górnika 4:0. Biorąc pod uwagę formę obu drużyn i historię ich spotkań, Górnik Zabrze może być faworytem tego meczu.
weszlo.com – Górnik – GKS Katowice
ani piłki nożnej na Górnym Śląsku z niecierpliwością czekają na pojedynek Górnika Zabrze z GKS-em Katowice. Na trybunach spodziewamy się przyjaznej atmosfery wśród kibiców obu drużyn, ale na boisku może być już zupełnie inaczej, ponieważ sytuacja obu drużyn w tabeli nie jest najlepsza. Kto wygra sobotnie starcie?
Górnik Zabrze przeżywa kryzys w ostatnich tygodniach, o czym świadczy tylko jedna wygrana w ostatnich pięciu pojedynkach. Przed sezonem kilku kluczowych zawodników Jana Urbana opuściło Zabrze, a ich zmiennicy póki co nie wywiązują się najlepiej ze swojej roli. Na przeprowadzonych transferach szczególnie ucierpiała ofensywa Górników. Trójkolorowi w poprzedniej kolejce ligowej nie byli w stanie zdobyć bramki w starciu z beniaminkiem – Motorem Lublin, z którym przegrali ostatecznie 0:1. Sytuacja zabrzan w tabeli wygląda coraz bardziej niepokojąco, ponieważ zajmują 14. miejsce, ale mają tyle samo punktów co znajdująca się w strefie spadkowej Lechia Gdańsk.
GKS Katowice może być zadowolony ze swoich ostatnich występów. Tegoroczny beniaminek Ekstraklasy po 8 rozegranych kolejkach znajduje się w środku tabeli i ma na koncie 9 punktów. Oczywiście nie jest to bezpieczna pozycja, ale ostatnie wyniki zespołu Rafała Góraka mogą napawać optymizmem, co potwierdza tylko jedna przegrana w ostatnich 5 meczach. Mimo to, Gieksa może czuć lekki niedosyt po ostatnim pojedynku ligowym z Widzewem Łódź, gdzie stracili prowadzenie w 92. minucie i „tylko” zremisowali 2:2.
Stawka meczu jest duża, ponieważ obie ekipy chcą oddalić się od strefy spadkowej. Spodziewam się wyrównanego i otwartego spotkania, w którym powinniśmy zobaczyć gole z obu stron. Ostatnie dwa mecze domowe Górnika były obfite w bramki, ponieważ strzelono łącznie aż 11 bramek. Nie mamy nic przeciwko, aby ta bramkostrzelna seria została podtrzymana na Stadionie im. Ernesta Pohla w Zabrzu.
wkatowicach.pl – Śląski Klasyk 2024
Przed nami „Śląski Klasyk”, czyli mecz pomiędzy Górnikiem Zabrze a GKS-em Katowice. W tym sezonie obie drużyny rywalizują w Ekstraklasie. Spotkanie odbędzie się w sobotę, 21 września w Zabrzu, ale na trybunach będzie wielka grupa kibiców katowickiej GieKSy. Fanów obydwu drużyn od lat łączą przyjazne stosunki.
[…] Ponad 4 tys. kibiców GKS-u Katowice wybiera się na Arenę Zabrze przy ul. ul. Roosevelta. Meczowi z pewnością będzie towarzyszyć starannie przygotowana kibicowska oprawa. Przed rokiem pod koniec września GKS Katowice zagrał z Górnikiem Zabrze na Stadionie Miejskim w Katowicach przy ul. Bukowej. Wówczas było to spotkanie 1. kolejki Pucharu Polski, w której dużo lepiej wypadli goście z Zabrza wygrywając 4-0.
Teraz oba zespoły występują w PKO BP Ekstraklasie, po ubiegłorocznym awansie katowickiej GieKSy, a po kilku pierwszych kolejkach bilans podopiecznych Rafała Góraka jest lepszy niż zabrzan.
dziennikzachodni.pl – Górnik Zabrze czy GKS Katowice? Kto ma lepszy zespół? W sobotę Śląski Klasyk na stadionie przy Roosevelta
[…] Na ligowy mecz tych drużyn trzeba było czekać ponad 19 lat. W derbach nigdy nie ma faworytów, ale zobaczcie, kto ma lepszy zespół, która drużyna jest droższa, jacy są najdrożsi piłkarze Górnika i GieKSy.
GKS Katowice pożegnał się z ekstraklasą (wtedy I ligą) po sezonie 2004/2005, gdy zajął ostatnie, spadkowe miejsce. Na pożegnanie z krajową elitą 12 czerwca 2005 GieKSa wygrała przy Bukowej z Górnikiem Zabrze 1:0 po golu w 7. doliczonej minucie strzelonym z rzutu karnego przez Krzysztofa Markowskiego. Derby odbyły się bez publiczności, ze względu na karę dla katowickiego klubu za burdy podczas meczu z Odrą Wodzisław. Przy Roosevelta ostatni ligowy Śląski Klasyk odbył się 20 listopada 2004 roku i Górnik wygrał 4:1. Zabrzanie zajęli wtedy 11. miejsce.
GieKSa po 19 latach wróciła do Ekstraklasy i w tym sezonie występuje w niej jako beniaminek. Po ośmiu kolejkach drużyna Rafała Góraka zajmuje 9. miejsce i ma 9 punktów. Górnik jest na 13. pozycji i ma jeden punkt mniej. Drużyna Jana Urbana przystąpi do derbów Śląska z trzema porażkami z rzędu i czterema meczami bez zwycięstwa.
Jak oba zespoły wyglądają na papierze? Zobaczcie, gdzie Górnik i GieKSa są w PKO Ekstraklasie pod względem wartości rynkowych (według portalu Transfermarkt).
[…] Najdrożsi piłkarze Górnika Zabrze
1. Dominik Szala – 1,5 mln euro
2. Sinan Bakis – 1,2 mln euro
3. Damian Rasak – 800 tys. euro
4. Kryspin Szcześniak, Erik Janża, Taofeek Ismaheel, Kamil Lukoszek – po 600 tys. euro
Najdrożsi piłkarze GKS-u Katowice
1. Mateusz Kowalczyk – 700 tys. euro
2. Bartosz Nowak – 600 tys. euro
3. Rafał Strączek – 500 tys. euro
4. Sebastian Bergier – 450 tys. euro
5. Oskar Repka i Alan Czerwiński – po 400 tys. Euro
Galeria Piłka nożna
GieKSa&Baník – 30 lat przyjaźni
Mecz GKS-u Katowice z Baníkiem Ostrava był wyjątkową okazją do świętowania trzech dekad kibicowskiej przyjaźni. Zobaczcie fotorelację, którą przygotował dla Was Marcin.
Piłka nożna
Mecz Legend GieKSy i Banika
W przerwie sobotniego Meczu Przyjaźni zostanie rozegrane spotkanie Legend GKS Katowice i Banika Ostrava. Będzie to nie lada gratka dla fanów obu drużyn. Ci starsi będą mogli powspominać piłkarzy, których pamiętają z przeszłości, a młodsi – zobaczyć Legendy, o których opowiadali im starsi koledzy.
Do pierwszego spotkania Legend GKS Katowice i Banika Ostrava doszło na Bazalach 27 czerwca tego roku. To właśnie wtedy na legendarnym stadionie Bazaly odbywał się kibicowski turniej Chachar Cup 2026, a w Ostrawie pojawiło się ponad 1100 kibiców GieKSy. Sam mecz Legend zakończył się remisem 6:6. Poniżej relacja wideo z oficjalnej telewizji klubowej.
W sobotę w trójkolorowych barwach będziemy mogli zobaczyć: Artura Andruszczaka, Adama Kucza, Marka i Piotra Świerczewskich, Andrzeja Nikodema, Zdzisława Strojka, Grzegorza Górskiego, Damiana Sadowskiego, Dominika Sadzawickiego, Dawida Plizgę i Jarosława Tkocza. Trenerem naszej drużyny będzie Piotr Piekarczyk.
Banik reprezentować mają: Nemanja Kuzmanović, Vít Baránek, Martin Lukeš, Aleš Neuwirth, Antonín Buček, Petr Zajaroš, Rostislav Pikonský, Marek Heinz, Jan Daněk, Michal Daněk, Jan Laštůvka, Michal Papadopulos i Pavel Besta.
Przypominamy, że cały czas dostępne są bilety na sobotni Mecz Przyjaźni. Najprościej wejściówki zakupić na www.bilety.GKSKatowice.eu.
Piłka nożna kobiet
Demolka stołecznej drużyny
Kibice długo czekali na powrót Ekstraligi do Katowic, jednak zawodniczki w pełni wynagrodziły dłuższy okres piłkarskiej pustki aż sześcioma bramkami.
Jeśli wracać po przerwie reprezentacyjnej, to tylko z takim hukiem, jak Patricia Hmirova! Po pressingu Kalaberovej i jej późniejszej centrze Hmirova tylko dołożyła nogę do pustej siatki, Nowak bardzo źle obliczyła sytuację i opuściła posterunek. Legia bardzo łatwo pozwalała wrzucać sobie długie piłki w boczne strefy, już chwilę później Nicola Brzęczek po takim zagraniu otrzymała piłkę na 12. metr od Klaudii Maciążki i tylko pozycja spalona pozbawiła ją szansy na bramkę. W 8. minucie po stracie McLaughlin wydawało się, że swoją szansę będą miały przyjezdne – nic bardziej mylnego. Błyskawicznie z Kalaberovą odzyskały posiadanie, a Hmirova ruszyła sam na sam w przegrany pojedynek z Nowak. Gra Legii zupełnie się nie kleiła w pierwszych akcjach, choć z każdą minutą udawało im się przedzierać coraz bliżej bramki Frankovej. W 13. minucie w końcu udało się stworzyć zagrożenie po błędzie przy przekazaniu krycia Zawadzkiej z Milovanović, choć golkiperka GieKSy zdawała się mieć wszystko pod kontrolą. Po przerwie spowodowanej urazem nastąpił rzut rożny, po którym Julia Przybył idealnie odnalazła głowę McLaughlin – nie udało się Legii dobrze zablokować jej wbiegnięcia. W 26. minucie złe wybicie Milovanović powinno zakończyć się przynajmniej sytuacją bramkową, jej błąd naprawiła Marcjanna Zawadzka zablokowaniem uderzenia. Dwie minuty później, po centrze Maciążki, o krok była Hmirova od wykorzystania równie nieudanego wybicia defensorki, która zdołała jednak w porę się obrócić i tym razem skutecznie wyekspediować piłkę na połowę gospodyń. 32. minutę rozpoczęła Julia Przybył od ciętej wrzutki na 7. metr, najmniejszy błąd przy próbie wyjaśnienia akcji spowodowałby ogromne zamieszanie. Chwila oddechu, wrzut z autu pomocniczki przerodził się w błyskawiczny zwód Hmirovej i podanie wzdłuż bramki do Kalaberovej, która wślizgiem dopełniła formalności. Zupełnie Legia odpuściła krycie przy tym fragmencie gry, jakby od początku nie wierzyły w możliwość jego obrony. Samodzielnie odpowiedziała Materek, oddając celny i kozłujący, acz lekki strzał w pobliże słupka bramki Frankovej. Podwyższyć mogła Maciążka po podaniu McLaughlin za linię defensywy, liniowa uniosła jednak chorągiewkę. Po rzucie rożnym nieco później znów było groźnie, Hmirova huknęła w bliższe okienko i Nowak bardzo dobrze interweniowała. Poprawka Słowaczki spod drugiej chorągiewki i Amerykanka głowkowała w poprzeczkę, znów było bardzo blisko. W 42. minucie po podaniu z pierwszej piłki Hmirovej przez całą szerokość boiska Maciążka na pełnym spokoju zmyliła trzy przeciwniczki, posyłając piłkę obok bezradnej golkiperki. Już w doliczonej części McLaughlin wypuściła prawą półprzestrzenią Kalaberovą, Nowak zdołała w porę zareagować i wyjść z własnej bramki.
W 49. minucie kapitalną interwencją wykazała się Nowak, McLaughlin po centrze Hmirovej zupełnie niepilnowana odnalazła się w szesnastce i huknęła pod poprzeczkę. Kolejny rzut wolny i tym razem to słupek uratował Legię przed utratą bramki, po niecelnym strzale Zawadzkiej do piłki dopadła jeszcze Jaszek i minimalnie zabrakło jej do szczęścia. Rzut rożny to jednak coś, z czym Legia sobie nie mogła poradzić – Przybył odnalazła Molly McLaughlin, a ta skorzystała z prezencji Dżesiki Jaszek angażującej defensorki i sfinalizowała centrę. W 59. minucie bardzo wysoko z bramki wyskoczyła Nowak, mimo kiksu skutecznie zażegnując kontrę Kalaberovej. Kilka podań i już jednak drugą flanką gnała Julia Przybył, ostatecznie posyłając „rogalika” na dłuższy słupek i wcale nie zabrakło wiele do ładnego trafienia. W 65. minucie GieKSa zmarnowała przynajmniej 2.0 łącznego xG: po wrzutce Maciążki przed samą bramkarką nie trafiały czysto kolejno Kalaberova, Jaszek i ostatecznie Hmirova. Takie pudła spotkały się z zasłużonym ostrzeżeniem, gdy Kinga Bużan huknęła z dystansu w poprzeczkę bramki Frankovej. Swojego szczęścia spróbowała także Kazanecka, po udanym dryblingu uderzając w stronę krótkiego słupka. W 80. minucie strzał po zgraniu Jaszek oddała Vojtkova, piłka po rykoszecie znalazła się w rękawicach Nowak. Chwila nieuwagi w końcówce, i już Hmirova podaniem odnalazła wybiegającą Klaudię Maciążkę. Wiktoria Nowak zdołała uprzedzić jeszcze Dżesikę Jaszek, lecz dobitą piłkę bezlitośnie wpakowała do bramki Amelia Bińkowska.
Legia Ladies do Warszawy wraca z bagażem aż sześciu trafień, a komplet punktów zostaje w Katowicach!
26 września 2026 rok, Katowice
GKS Katowice – Legia Ladies 6:0 (4:0)
Bramki: Hmirova (3), McLaughlin (23, 53), Kalaberova (33), Maciążka (42), Bińkowska (90).
GKS Katowice: Fraňková – Milovanović, Zawadzka, Kłoda – Kaláberová (74. Bińkowska), McLaughlin (65. Vojtkova), Šurnovská (46. Kozarzewska), Przybył (65. Turkiewicz) – Maciążka, Brzęczek (46. Jaszek), Hmírová.
Legia: Nowak – Sokołowska, Grabowska (24. Zielińska), Kurzelowska, Prochowska, Materek (59. Grosicka), Bużan, Drożyńska (46. Koźmińska), Nestorowicz, Kazanecka (59. Jankiewicz), Dubiel.
Kartki: Kłoda.


Najnowsze komentarze