Dołącz do nas

Piłka nożna

Arka zmiotła GieKSę

Avatar photo

Opublikowany

dnia

12.04.2014 Gdynia
Arka Gdynia – GKS Katowice 3:0
Bramki: Szwoch (23-k,61), Ślusarski (75)
Arka: Szromnik, Cieńciała (58. Kowalski), Cichocki, Sobieraj, Radzewicz, Jarzębowski (55. Pruchnik), Rzuchowski (67. Aleksander), Budka, Wojowski, Szwoch, Ślusarski.
GKS: Budziłek – Czerwiński, Kamiński, Jurkowski, Pietrzak – Goncerz (59. Figiel), Duda, Fonfara (68. Wołkowicz), Pitry, Chwalibogowski (77. Szołtys) – Pitry.
Ż.kartki:
Cz.kartki:
Sędzia: Tomasz Radkiewicz (Łódź).

25 komentarzy
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

25 komentarzy

  1. Avatar photo

    z

    12 kwietnia 2014 at 16:18

    Jak tak dalej pojdzie to po tym meczu bye bye awans 🙁

  2. Avatar photo

    elo

    12 kwietnia 2014 at 16:27

    najlepiej im wychodza podania do budziłka oni nie wiedz co maja z pilka robic a duda to powinie juz zejsc i sobie darowac gre

  3. Avatar photo

    elo

    12 kwietnia 2014 at 16:58

    pszykro patrzec na gre tych patałachów niech wypierdalaja i to jak najszybciej

  4. Avatar photo

    a

    12 kwietnia 2014 at 17:21

    Jaki awans? oni sie przed spadkiem bronią.

  5. Avatar photo

    dębiana

    12 kwietnia 2014 at 17:24

    wszyscy jadą na zawodników , a wątpię żeby zmieniła się ich mentalność z pierwszej rundy. Moskal ich złe przygotował , dwa miesiące obozu i 5 meczów i jeden punkt

  6. Avatar photo

    a

    12 kwietnia 2014 at 17:28

    Panie Moskal dziekujemy!

  7. Avatar photo

    erwin

    12 kwietnia 2014 at 17:32

    Prezesie nie wysyłaj tego kalectwa,na wyjazdowe mecze zaoszczędzi się trochę grosza i spłaci sie długi.

  8. Avatar photo

    Tyta

    12 kwietnia 2014 at 17:33

    mamy szanse jesienią na derby z Ruchem… tyle że z Radzionkowa

  9. Avatar photo

    Tyta

    12 kwietnia 2014 at 17:34

    intuicja Cygana z pierwszej konferencji z Moskalem zawiodła

  10. Avatar photo

    darek GKS

    12 kwietnia 2014 at 17:35

    PANIE moskal dziękujemy !!! zabrał dobrze przygotowana druzyne od Góraka i po przerwie pokazał wielkie gówno !!! rAFAŁ GÓRAK nazot do GieKSy !!! to on budował ten klub jak prawie by nas sprzedano to on calował HERB NASZEGO MIASTA i dziekował kibica a Moskal co ??? brac porazki tylko na siebie ??? TYLKO GKS KATOWICE

  11. Avatar photo

    elo

    12 kwietnia 2014 at 17:36

    ja pierdole na placu lepiej graja walka o utrzymanie oby sie udała

  12. Avatar photo

    Markus

    12 kwietnia 2014 at 17:37

    Szkoda ino tych chopców co pojechali za drużynom na tyn szpil. Jak tu niy pić.

  13. Avatar photo

    darek GKS

    12 kwietnia 2014 at 17:38

    jestem zdania ze za kadenci gÓRAKA GieKSa grała by tera lepiej

  14. Avatar photo

    darek GKS

    12 kwietnia 2014 at 17:39

    Góraka przepraszam G zawsze wielka litera

  15. Avatar photo

    jarek

    12 kwietnia 2014 at 17:41

    Hehe nawet Wrobel w wywiadzie dla Orange powiedział ze trzeba sie wziasc do kupy bo tabela jest płaska i wszystko moze sie zdarzyc.

    Jednym słowem misja awans została zakonczona a rozpoczeła sie misja utrzymanie;)

  16. Avatar photo

    Wojtas

    12 kwietnia 2014 at 17:50

    Albo ich źle przygotował albo się umówili żeby Moskala wyjebać innej opcji nie ma.A Kamiński to dożywotni zakaz gry w piłkę.

  17. Avatar photo

    fan club dortmund

    12 kwietnia 2014 at 18:05

    gra ogolnie nie wygladala najgorzej,ale beldy indywidualne…koszmar mam pytanie do zawodnika z lewej pomocy przy pierwszej bramce na cos kolego czekal jak pilak wyszla wybita z obrony????bo ten karny to twoja wina na 100% JAK BYS DUPE RUSZYL I POWALCZYL O TE PILE TO NIE BLOBY WOGOLE SYTUACJI:::a tak..no coz w 1 lidze tez trzeba klubow z nazwa…inaczej by wcale zainteresowania nie bylo…szkoda ze my tam wiecznosc jestesmy i znowu nic..

  18. Avatar photo

    rafał

    12 kwietnia 2014 at 18:35

    kurwa zal ogladac takich matołów moze cos w tym jest że moskal spierdolił to co Górakl zrobił z nich jedno jest pewne wpierdul sie nalezy zamiast atakowac to kurwa podawali sobie obranicy no jak sie tu nie wkurwic.oby sie tylko utrzymali.

  19. Avatar photo

    aa

    12 kwietnia 2014 at 18:54

    Jak Was słucham to byście tylko chcieli bić.Pamiętaj jaki kierownik to taka brygada.Po prost okres przygotowawcy został spierdolony.Odejście trenera tylko im pomoże ale Wy też powinniście im pomóc a nie tylko jak się wejdzie na Wasze forum to wpierdol,wpierdol-żenada

  20. Avatar photo

    Kristofer

    12 kwietnia 2014 at 19:08

    To wszystko wyglada na gre przeciw trenerowi.Nasze gwiazdy nie sa gotowe na gre w ekstraklasie

  21. Avatar photo

    aa

    12 kwietnia 2014 at 19:49

    a Wy dalej swoje.przeciwko trenerowi grają. Ktoś tam mądrze napisał jak grali przeciwko niemu czemu po 3 meczu nie robił korekt w składzie.Goś nie miał pomysłu, będzie nowy i zobaczycie,że będzie lepiej.

  22. Avatar photo

    Bartek

    12 kwietnia 2014 at 20:01

    Tak naprawdę było już wiadomo o co chodzi po meczu(odpuszczonym!!!)z Okocimskim.Prawda jest brutalna: nie ma kasy,nie ma awansu!Prezes i zarząd to KŁAMCY!!Dlatego SZANUJĄCY się kibic po tym meczu NA STADIONIE SIĘ NIE POJAWIA.Dziękuję,do widzenia.

  23. Avatar photo

    Markus

    12 kwietnia 2014 at 22:00

    Wróbel to niych sie weźmie do roboty a niy pieprzy gupoty że tabela jest płasko. Mniyj imprez a wiyncyj tryningu.

  24. Avatar photo

    kazik

    12 kwietnia 2014 at 22:03

    to kto moze winni sa kibice ze przychodza i patrza na ta patologie ale przez was duzo ludzi juz nie przyjdzie dlugo bardzo dlugo na bukowa bo maja dosc tego syfu i bedzie jak zawsze co sezon i rok utrzymac sie przed spadkiem czy wy tego nie widzicie ze tracicie kibicow i sponsorow a mial byc stadion tylko kto tam przyjdzie zeby dostac zawalu lub choroby serca i patrzec jak zawodnicy graja do tylu jak by wygrywali moze zrobic dwie polowy po 15 minut bo 45 nie daja rady i nie maja kondycji .tragedia napompowany balon ekstra klasa zostaje ino kielbasa

  25. Avatar photo

    Romano

    13 kwietnia 2014 at 03:45

    Ludzie drodzy o czym wy piszecie tak naprawde?
    Hasło Awans GieKSy do ekstraklasy to ta sama sfermentowana
    kiełbasa Uszoka jak obiecanki cacanki z budową nowego stadionu!
    Ale wiadomo czymś trzeba koniunkture napędzać więc
    Uszok będzie wiecznie karmił nas farmazynami o stadionie
    a grajki przekonywać iż grają o awans a tak naprawde teraz
    grają ale w c…a bo pewno się utrzymają ale czy napewno to zobaczymy 🙂
    kilka powodów dla których awansu nie będzie…
    1. jest tyle nie spłaconych zobowiązań względem zus us i wierzycieli
    że o licencje było by ciężko a można by dodać że do ekstraklasy
    to transfery gotowych ogranych graczy musiało by być minimum 5 a twierdze że i wiecej nawet tyle że skąd wziąść na te transfery i apanaże dla tych grajków?
    2. Obecni zawodnicy którzy powinni ciągnąć gre są po prostu bez formy lub też im się grać nie chce a reszta wyrobników meczu nam nie wygra
    3.Drużyna nie posiada środka pola defensywni pomocnicy nie istnieją
    to tak jakby na boisku zamiast 11 grała 9 bo to co wyprawiają woła
    o pomste do nieba
    4. Trener no z boku to tak właśnie wygląda że grają na niego ażeby go pożegnać bo GieKSiarze zawsze gryzli trawe jak nawet gwiazd w zespole nie było
    to był nosz charakter a teraz to jest jakaś paranoja
    5. Największy pozytyw tej drużyny to Budziłek choć pewno po sezonie go już nie będzie to ja odkąd pamiętam od Franka Sputa wszystkich następnych śmiem twierdzić że to było najlepsze nasze wzmocnienie jak i kilka szpili nam wybronił

    Co bydzie dalej hmm… ciężko powiedzieć ale napewno temat jest złożony
    i każdy element jest częścią składową o której kibic się zapewne nigdy nie dowie choć ja a kibicuje już słusznemu klubowi 30 lat
    wolałbym dać juniorów na plac niż pseudo gwiazdki zarabiające krocie
    a ile pewno niektórzy wiedzą a inni muszą je…ć rok lub więcej za
    miesięczny geld co poniektórych

    pozdrowienia dla kumatych

    ps. Aha chciałem jeszcze dodać że tylko Marketing naprawdę
    pokazuje poziom eserlige i szacun im za to !!!

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Piłka nożna

Mecz Legend GieKSy i Banika

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

W przerwie sobotniego Meczu Przyjaźni zostanie rozegrane spotkanie Legend GKS Katowice i Banika Ostrava. Będzie to nie lada gratka dla fanów obu drużyn. Ci starsi będą mogli powspominać piłkarzy, których pamiętają z przeszłości, a młodsi – zobaczyć Legendy, o których opowiadali im starsi koledzy.

Do pierwszego spotkania Legend GKS Katowice i Banika Ostrava doszło na Bazalach 27 czerwca tego roku. To właśnie wtedy na legendarnym stadionie Bazaly odbywał się kibicowski turniej Chachar Cup 2026, a w Ostrawie pojawiło się ponad 1100 kibiców GieKSy. Sam mecz Legend zakończył się remisem 6:6. Poniżej relacja wideo z oficjalnej telewizji klubowej.

W sobotę w trójkolorowych barwach będziemy mogli zobaczyć: Artura Andruszczaka, Adama Kucza, Marka i Piotra Świerczewskich, Andrzeja Nikodema, Zdzisława Strojka, Grzegorza Górskiego, Damiana Sadowskiego, Dominika Sadzawickiego, Dawida Plizgę i Jarosława Tkocza. Trenerem naszej drużyny będzie Piotr Piekarczyk. 

Banik reprezentować mają: Nemanja Kuzmanović, Vít Baránek, Martin Lukeš, Aleš Neuwirth, Antonín Buček, Petr Zajaroš, Rostislav Pikonský, Marek Heinz, Jan Daněk, Michal Daněk, Jan Laštůvka, Michal Papadopulos i Pavel Besta.

Przypominamy, że cały czas dostępne są bilety na sobotni Mecz Przyjaźni. Najprościej wejściówki zakupić na www.bilety.GKSKatowice.eu.

Kontynuuj czytanie

Galeria Piłka nożna

GieKSa&Baník – 30 lat przyjaźni

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Mecz GKS-u Katowice z Baníkiem Ostrava był wyjątkową okazją do świętowania trzech dekad kibicowskiej przyjaźni. Zobaczcie fotorelację, którą przygotował dla Was Marcin.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna kobiet

Demolka stołecznej drużyny

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Kibice długo czekali na powrót Ekstraligi do Katowic, jednak zawodniczki w pełni wynagrodziły dłuższy okres piłkarskiej pustki aż sześcioma bramkami. 

Jeśli wracać po przerwie reprezentacyjnej, to tylko z takim hukiem, jak Patricia Hmirova! Po pressingu Kalaberovej i jej późniejszej centrze Hmirova tylko dołożyła nogę do pustej siatki, Nowak bardzo źle obliczyła sytuację i opuściła posterunek. Legia bardzo łatwo pozwalała wrzucać sobie długie piłki w boczne strefy, już chwilę później Nicola Brzęczek po takim zagraniu otrzymała piłkę na 12. metr od Klaudii Maciążki i tylko pozycja spalona pozbawiła ją szansy na bramkę. W 8. minucie po stracie McLaughlin wydawało się, że swoją szansę będą miały przyjezdne – nic bardziej mylnego. Błyskawicznie z Kalaberovą odzyskały posiadanie, a Hmirova ruszyła sam na sam w przegrany pojedynek z Nowak. Gra Legii zupełnie się nie kleiła w pierwszych akcjach, choć z każdą minutą udawało im się przedzierać coraz bliżej bramki Frankovej. W 13. minucie w końcu udało się stworzyć zagrożenie po błędzie przy przekazaniu krycia Zawadzkiej z Milovanović, choć golkiperka GieKSy zdawała się mieć wszystko pod kontrolą. Po przerwie spowodowanej urazem nastąpił rzut rożny, po którym Julia Przybył idealnie odnalazła głowę McLaughlin – nie udało się Legii dobrze zablokować jej wbiegnięcia. W 26. minucie złe wybicie Milovanović powinno zakończyć się przynajmniej sytuacją bramkową, jej błąd naprawiła Marcjanna Zawadzka zablokowaniem uderzenia. Dwie minuty później, po centrze Maciążki, o krok była Hmirova od wykorzystania równie nieudanego wybicia defensorki, która zdołała jednak w porę się obrócić i tym razem skutecznie wyekspediować piłkę na połowę gospodyń. 32. minutę rozpoczęła Julia Przybył od ciętej wrzutki na 7. metr, najmniejszy błąd przy próbie wyjaśnienia akcji spowodowałby ogromne zamieszanie. Chwila oddechu, wrzut z autu pomocniczki przerodził się w błyskawiczny zwód Hmirovej i podanie wzdłuż bramki do Kalaberovej, która wślizgiem dopełniła formalności. Zupełnie Legia odpuściła krycie przy tym fragmencie gry, jakby od początku nie wierzyły w możliwość jego obrony. Samodzielnie odpowiedziała Materek, oddając celny i kozłujący, acz lekki strzał w pobliże słupka bramki Frankovej. Podwyższyć mogła Maciążka po podaniu McLaughlin za linię defensywy, liniowa uniosła jednak chorągiewkę.  Po rzucie rożnym nieco później znów było groźnie, Hmirova huknęła w bliższe okienko i Nowak bardzo dobrze interweniowała. Poprawka Słowaczki spod drugiej chorągiewki i Amerykanka głowkowała w poprzeczkę, znów było bardzo blisko. W 42. minucie po podaniu z pierwszej piłki Hmirovej przez całą szerokość boiska Maciążka na pełnym spokoju zmyliła trzy przeciwniczki, posyłając piłkę obok bezradnej golkiperki. Już w doliczonej części McLaughlin wypuściła prawą półprzestrzenią Kalaberovą, Nowak zdołała w porę zareagować i wyjść z własnej bramki.

W 49. minucie kapitalną interwencją wykazała się Nowak, McLaughlin po centrze Hmirovej zupełnie niepilnowana odnalazła się w szesnastce i huknęła pod poprzeczkę. Kolejny rzut wolny i tym razem to słupek uratował Legię przed utratą bramki, po niecelnym strzale Zawadzkiej do piłki dopadła jeszcze Jaszek i minimalnie zabrakło jej do szczęścia. Rzut rożny to jednak coś, z czym Legia sobie nie mogła poradzić – Przybył odnalazła Molly McLaughlin, a ta skorzystała z prezencji Dżesiki Jaszek angażującej defensorki i sfinalizowała centrę. W 59. minucie bardzo wysoko z bramki wyskoczyła Nowak, mimo kiksu skutecznie zażegnując kontrę Kalaberovej. Kilka podań i już jednak drugą flanką gnała Julia Przybył, ostatecznie posyłając „rogalika” na dłuższy słupek i wcale nie zabrakło wiele do ładnego trafienia. W 65. minucie GieKSa zmarnowała przynajmniej 2.0 łącznego xG: po wrzutce Maciążki przed samą bramkarką nie trafiały czysto kolejno Kalaberova, Jaszek i ostatecznie Hmirova. Takie pudła spotkały się z zasłużonym ostrzeżeniem, gdy Kinga Bużan huknęła z dystansu w poprzeczkę bramki Frankovej. Swojego szczęścia spróbowała także Kazanecka, po udanym dryblingu uderzając w stronę krótkiego słupka. W 80. minucie strzał po zgraniu Jaszek oddała Vojtkova, piłka po rykoszecie znalazła się w rękawicach Nowak. Chwila nieuwagi w końcówce, i już Hmirova podaniem odnalazła wybiegającą Klaudię Maciążkę. Wiktoria Nowak zdołała uprzedzić jeszcze Dżesikę Jaszek, lecz dobitą piłkę bezlitośnie wpakowała do bramki Amelia Bińkowska.

Legia Ladies do Warszawy wraca z bagażem aż sześciu trafień, a komplet punktów zostaje w Katowicach!

26 września 2026 rok, Katowice
GKS Katowice – Legia Ladies 6:0 (4:0)
Bramki:
Hmirova (3), McLaughlin (23, 53), Kalaberova (33), Maciążka (42), Bińkowska (90).
GKS Katowice:
Fraňková – Milovanović, Zawadzka, Kłoda – Kaláberová (74. Bińkowska), McLaughlin (65. Vojtkova), Šurnovská (46. Kozarzewska), Przybył (65. Turkiewicz) – Maciążka, Brzęczek (46. Jaszek), Hmírová.
Legia: Nowak – Sokołowska, Grabowska (24. Zielińska), Kurzelowska, Prochowska, Materek (59. Grosicka), Bużan, Drożyńska (46. Koźmińska), Nestorowicz, Kazanecka (59. Jankiewicz), Dubiel.
Kartki: Kłoda.

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga