Dołącz do nas

Piłka nożna

[TRANSFERY] Koniec Kamyka w GieKSie

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Dziś klub pożegnał się z czterema zawodnikami.

Postanowiono rozwiązać umowę za porozumiem stron z Mateuszem Kamińskim, Adrianem Frańczakiem, Mateuszem Mączyńskim i Bartłomiejem Poczobutem. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że kontrakty rozwiązano ze względu na niesportowe prowadzenie się wyżej wymienionych piłkarzy.

47 komentarzy
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

47 komentarzy

  1. Avatar photo

    Irishman

    1 lipca 2019 at 15:07

    Gdyby to się stało 2 tygodnie temu, to nie powiedziałby złego słowa, a jedynie za Mączyńskim TROCHĘ zatęsknił.

    Teraz wygląda mi to na totalny bałagan!

    Ciekawe co się stało? może nagle UM ogłosił, że tnie finansowanie na sekcję piłkarską o 50%???

  2. Avatar photo

    Irishman

    1 lipca 2019 at 15:10

    Poza tym jak zastąpimy ich kolejnymi wypożyczeniami piłkarzy, którzy będą mieli wpisane w kontrakty, ze muszą grać, to możemy powoli szykować się do spadku do III ligi.

  3. Avatar photo

    pablo eskobar

    1 lipca 2019 at 15:15

    Masakra jakas okres przygotowawczy trwa od dwoch tygodni a oni teraz rozwiazuja kontrakty z zawodnikami to po jakiego ciorta oni brali w nich udzial ktos wczesniej niewiedzial ze beda sie ich ozbywac dlamnie to kolejna kompromitacja i patologia zarzadzania klubem

  4. Avatar photo

    Tomiko76

    1 lipca 2019 at 15:19

    Przedziwna sytuacja tydzień temu przedłużają umowę a teraz za porozumieniem rozwiązują, finansowo koszmarnie załatwione. Piłkarze dostaną część pieniędzy. Skoro słabo się przykładali do gry to dlaczego umowy przedłużali? Miały być oszczędności w marketingu a tu widzę że o utrzymanie będzie trudno.

  5. Avatar photo

    Mecza

    1 lipca 2019 at 15:42

    Coś się musiało wydarzyć na zgrupowaniu, innego uzasadnienia nie kumam. Jak to na zgrupowaniu może bywać..

  6. Avatar photo

    Ab

    1 lipca 2019 at 15:43

    Wypożyczeń można zrobić jeszcze dziesięć bez problemu ciekawe co na to ci, którzy mają stałe kontrakty. Może się okazać, że po tej rundzie zostaniemy na samych wypożyczeniach i dopiero wtedy będzie ciekawie. Nasi chłopcy odejdą no bo ile czasu może ich klub- pracodawca robić w ciu….a najemnicy jak się zacznie palić grunt pod nogami po prostu odejdą bez żalu. Z deszczu pod rynnę.

  7. Avatar photo

    Ab

    1 lipca 2019 at 15:47

    A odnośnie rozwiązanych kontraktów to pewnie coś nawywijali czytaj pochlali, bo cóż innego.

  8. Avatar photo

    tombotleg

    1 lipca 2019 at 17:06

    Wczoraj chcieliście wszystkich wyjebać a dzisiaj jakieś płacze, ja pierdole ludzie, a niech wypierdalają nieudacznicy jak najdalej, ciepły kurwidolek się skończył, tylko Pan piłkarz poczobut z małej litery coś nam obiecał i się nie chyba nie wywiązał? miernota pierdolona.

  9. Avatar photo

    lukasz

    1 lipca 2019 at 17:06

    Kurwa jak myślą że będą traktowani lepiej bo grają najdłużej … Szanujmy się. Przedłużyli kontrakt bo liczyli na nich ale jak się coś odjebie to może lepiej ich wypierdolić. Ile lata było głaskania zamiatania pod dywan. Może nareszcie ktoś pierdolnie w tą szatnie i pokaże że faktycznie trener rządzi tym a nie banda pseudo grajków co to opowiadają jak zajebiście są i utrzymają ligę ….

  10. Avatar photo

    Josh

    1 lipca 2019 at 17:10

    Według mnie pili alkohol w hotelu i zostali przyłapani

  11. Avatar photo

    PNWK

    1 lipca 2019 at 18:34

    Jak ma coś jebnąć, niech tak się stanie. Tylko nie skończy jak Śmierdziele.

  12. Avatar photo

    macgyver179

    1 lipca 2019 at 19:57

    Nareszcie!!!!! . Teraz to już będzie tylko lepiej. Nie ma co ich żałować. A na pozbycie się Kamińskiego czekałem od 6 lat. Nareszcie!!!!

  13. Avatar photo

    Irishman

    1 lipca 2019 at 19:59

    Jak coś nawywijali to powinni polecieć dyscyplinarnie i jeszcze zapłacić porządna karę, a nie „odejść za porozumieniom stron”!!!
    No bo właśnie SZANUJMY SIĘ!
    Jakby klub nie wywiązał się z warunków umowy to zaraz by się do nas PZPN przyczepił. A takim piłkarzom to wszystko wolno i co najwyżej mogą sobie odejść?????

  14. Avatar photo

    Irishman

    1 lipca 2019 at 20:03

    Bardzo słabo wygląda początek urzędowania dyrektora Góralczyka, a tym bardziej jestem rozczarowany bo BARDZO W NIEGO WIERZYŁEM…..

  15. Avatar photo

    KaTe

    1 lipca 2019 at 22:12

    To nie pomyłka. To błąd.

  16. Avatar photo

    marco_ramirez

    1 lipca 2019 at 22:49

    Nie jesteśmy FC Barceloną, żeby za jakieś pyskówki po nawet jakiejś libacji wyrzucać z klubu zawodników. Tak nigdy nie było w GieKaeSie i tak nie powinno być w żadnym śląskim klubie. Takie rzeczy się załatwia inaczej. Jak dla mnie to poważny błąd Góralczyka ale.. nie wiadomo co się tak naprawdę wydarzyło. Mam nadzieję, że coś poważnego i nie było innego wyjścia bo w przeciwnym razie w przyszłym roku nie wyjdziemy z 2-ligi.
    macgyver179 , skąd ta niechęć do kamyka? On I Klemenz 2 sezony temu stworzyli bodajże najlepszy duet w obronie w 1-lidze. Nie strzelaliśmy wtedy bramek ale dzięki tym dwóm piłkarzom nie traciliśmy niepotrzebnych bramek, co nas zgubiło w ostatnim sezonie. I tak wtedy odszedł jeden z nich teraz drugi z tym, że ten drugi nic i tak nie pograł z powodu kontuzji. Mam nadzieje, że właśnie ona zaważyła na ostatecznej decyzji Górala

    • Avatar photo

      lukasz

      1 lipca 2019 at 23:02

      No właśnie nie jesteśmy Barcelona, jesteśmy klubem w 2 polskiej lidze który od 5 lat bił się o awans do ekstraklasy zatrudniając partaczy którzy rządzili kolejnymi trenerami prezesami i klepali się po plecach, grali jak im się chciało, przejebali dwa pewne awanse już nie będę pisał w jakich okolicznościach i najważniejszy mecz o utrzymanie ze słabiutka Bytovia- okoliczności też przemilczmy. Chcesz znów doświadczonych emerytów albo odcinaczy kuponów ? Ja to pierdole, pamiętam czasy chwały, jeżdżenia na dupach, braku ciepłej wody i kasy i wielkiej hujni, ale zawsze była ambicja walka, nawet taki nacpany Yahaya dawał więcej niż te niektóre pseduo profesjonalne paralityki pokrju wawrzyniaka piechniaka czy innych tuzów… te niektóre przypadki jak Yahaya oprócz tego że czasem dały w palnik to jednak potrafiły coś zaprezentować na boisku. A te miernoty nasz klub sprowadziły do rangi pośmiewiska i jeszcze mają czelność zachowywać się nie tak jak trzeba? Dość tego. Czas żeby grały tu osoby które tego chcą.

    • Avatar photo

      lukasz

      1 lipca 2019 at 23:03

      No właśnie nie jesteśmy Barcelona, jesteśmy klubem w 2 polskiej lidze który od 5 lat bił się o awans do ekstraklasy zatrudniając partaczy którzy rządzili kolejnymi trenerami prezesami i klepali się po plecach, grali jak im się chciało, przejebali dwa pewne awanse już nie będę pisał w jakich okolicznościach i najważniejszy mecz o utrzymanie ze słabiutka Bytovia- okoliczności też przemilczmy. Chcesz znów doświadczonych emerytów albo odcinaczy kuponów ? Ja to pierdole, pamiętam czasy chwały, jeżdżenia na dupach, braku ciepłej wody i kasy i wielkiej hujni, ale zawsze była ambicja walka, nawet taki nacpany Yahaya dawał więcej niż te niektóre pseduo profesjonalne paralityki pokrju wawrzyniaka piechniaka czy innych tuzów… te niektóre przypadki jak Yahaya oprócz tego że czasem dały w palnik to jednak uniwersytet coś zaprezentować na boisku. A te miernoty nasz klub sprowadziły do rangi pośmiewiska i jeszcze mają czelność zachowywać się nie tak jak trzeba? Dość tego. Czas żeby grały tu osoby które tego chcą.

  17. Avatar photo

    lukasz

    1 lipca 2019 at 22:54

    Irishman to nie jego wina że banda pseudo profesjonalistów nawywijala i trzeba było na raz wypieprzyć trzech obrońców. Wolę takich co wiedzą po co grają w piłkę i choć szkoda mi troszkę Kamyka to jednak albo jestes piłkarz albo udajesz. Niestety to przykre że chłop który tyle lat był związany z naszym klubem nic nie zrozumiał po tak słabym seoznie i spadku. Przecież odbudowanie zaufania czyjegokolwiek to nie jeden mecz czy nawet dobra runda. A oni potrafią spelierdolic nawet coś tak prostego. Cieszy mnie to że widocznie Trener się nie pierdoli i stawia na swoim. A jaki będzie efekt ocenimy po połowie sezonu

  18. Avatar photo

    KaTe

    1 lipca 2019 at 22:55

    Gdy patrzę na kadrę, która nam pozostała, to nasuwa mi się cytat z Kazika: „Coście skurwysyny uczynili z tą krainą!”
    Kto tu zasługuje by go nazwać Gieksiarzem? Błąd? Wszak juź jest u nas prawie dwa lata…
    Jesteśmy pośmiewiskiem śmiesznej ligi

  19. Avatar photo

    Mecza

    2 lipca 2019 at 07:10

    Pozbycie się ich wydaje się osłabieniem ale tak musi być za niesportowe prowadzenie się. Trzeba być idiotą aby iść w miasto na zgrupowaniu napić się. Alko jest dla ludzi ale w domu a nie w miejscu publicznym. Sorry, taki zawód. Tak naprawdę to przecież nie kara dla tych co chcą coś osiągnąć. Podobno kibice to wychwycili, w Rybniku też się znajdą. Gdyby było inaczej nikt by się nie dowiedział o zajściu, tyko kara pieniężna a tak nawet jeśli Górak z Góralczykiem nie chcieli to musieli. Rozejście za porozumieniem stron jest bardziej eleganckie, GKS na pewno nic na tym nie stracił a piłkarze wyszli niby z twarzą (oficjalnie)

  20. Avatar photo

    Irishman

    2 lipca 2019 at 08:05

    @Mecza, tak analizując sytuację tylko od strony sportowej, pewnie wszyscy mogliby być przydatni w II lidze ale:
    – Kamiński z Frańczakiem są już po 30-tce więc powoli to raczej schyłek kariery
    – Kamiński po ciężkiej kontuzji z komplikacjami, a dodając do tego wiek nie wiadomo czy by się „nie posypał”
    – Mączyński podatny na kontuzje
    – Poczobut kolekcjoner kartek

    No ale niestety zostaliśmy bez lewego obrońcy, a dobrze wiemy jak trudno sprowadzić na tą pozycje kogoś dobrego. Poza tym Na środku obrony i tak niepodważalna wydaje się pozycja Dejmka i Jędrycha, a na prawej jest Tabiś (choć osobiście mam wątpliwości co do niego jako obrońcy). Teoretycznie Poczobut mógłby wymiatać na defensywnym pomocniku ale po głupotach, których nagadał to z miejsca byłby u kibiców na cenzurowanym, a to nie sprzyja koncentracji się na grze.

    Moim zdaniem nie ma co płakać. Mamy totalnie nowe otwarcie i w gabinetach i w szatni co jest niewątpliwym plusem. Dodatkowo pokazaliśmy, że w GieKSie żarty się skończyły. SZKODA TYLKO, ŻE STRACILIŚMY DWA TYGODNIE! Teraz zapowiada się przyjście zmienników „z łapanki”, którzy co gorsza nie zaliczyli obozu przygotowawczego, a każdy dzień zwłoki w ich pozyskaniu działa na naszą niekorzyść.

  21. Avatar photo

    macgyver179

    2 lipca 2019 at 09:58

    Do marco_ramirez: zobacz sobie skrót meczu z 30.03.2014 Miedź Legnica -GKS Katowice. I nie mów że to był przypadek. Po prostu nie wierzę że on chce dla GieKSy jak najlepiej. W co drugim meczu złapał kartkę za brak umiejętności. A co do najlepszego duetu to Kamiński miał szczęście że miał obok siebie takiego zawodnika jak Klemenz. Pozdro

  22. Avatar photo

    Mecza

    2 lipca 2019 at 10:39

    @Irishman, nawet jeśli to wydaje się na osłabienie jest ZA. Nie ma miejsca na takie akcje. Co innego gdyby to było po jakimś sukcesie ale, sam bym postawił jakbym spotkał ale nie po takiej kompromitacji. Nie powinno być żadnych „świętości” przy tego typu zachowaniach. Lepiej być słabszym niż tolerować takie dziadostwo.

  23. Avatar photo

    Irishman

    2 lipca 2019 at 11:46

    Tak @Mecza! A poza tym o sile drużyny nie decyduje suma indywidualnych umiejętności. Tu potrzebne są wysokie morale, skupienie na obranym celu i podporządkowanie się mu wszystkich zawodników itd. itp.

  24. Avatar photo

    lukasz

    2 lipca 2019 at 11:48

    Irishman a przez 12 lat na co Ci to wygladalo ? pretensje jak zatrudniaja dziadow, pretensje jak wypierdola hujograjcow i amatorow … zdecydujcie sie. Zdecydowane dzialania to cos czego nie bylo od lat w tym klubie, prezes nie potrafil walnac piescia w stol wczesniej zmotywowac pilkarzy nikt ich za nic nie karal … Czas pokazac ze skonczylo patyczkowanie. Czegos sie boicie ze bez Kamyka czy Maczynskiego spadniemy do III ligi ? a jak zatrudniali Wawrzyniaka Pawełka i super snajpera Spiaczke z ekstraklasy to ktos celowal w spadek ? Ludzie ogarnijcie sie, to nie sa niezastapieni ludzie , szczegolnie kiedy trzeba wizerunek pilkarza GieKSy odbudowac a oni robia cos takiego … Skonczcie lamentowac zacznijcie myslec glowami.

  25. Avatar photo

    lukasz

    2 lipca 2019 at 11:48

    Irishman a przez 12 lat na co Ci to wygladalo ? pretensje jak zatrudniaja dziadow, pretensje jak wypierdola hujograjcow i amatorow … zdecydujcie sie. Zdecydowane dzialania to cos czego nie bylo od lat w tym klubie, prezes nie potrafil walnac piescia w stol wczesniej zmotywowac pilkarzy nikt ich za nic nie karal … Czas pokazac ze skonczylo patyczkowanie. Czegos sie boicie ze bez Kamyka czy Maczynskiego spadniemy do III ligi ? a jak zatrudniali Wawrzyniaka Pawełka i super snajpera Spiaczke z ekstraklasy to ktos celowal w spadek ? Ludzie ogarnijcie sie, to nie sa niezastapieni ludzie , szczegolnie kiedy trzeba wizerunek pilkarza GieKSy odbudowac a oni robia cos takiego … Skonczcie lamentowac zacznijcie myslec glowami.

  26. Avatar photo

    Irishman

    2 lipca 2019 at 11:51

    Dlatego uważam, ze paradoksalnie dostaliśmy od losu szansę. Jeśli ja dobrze wykorzystamy i dobrze uzupełnimy powstałe braki kadrowe, to może nam to wyjść tylko na plus w szerszej perspektywie. Choć oczywiście początki zapowiadają się bardzo trudne. Tym bardziej, że dotknęło to przede wszystkim defensywy – na szczęście nie podstawowych stoperów.

  27. Avatar photo

    Irishman

    2 lipca 2019 at 11:59

    @Lukasz, ale gdzie ja mam jakieś pretensje, za to że ich wyrzucili?!?!?!?! Od momentu jak się dowiedziałem co się stało to jedynie mnie wkurza, że ich nie wywalili dyscyplinarnie i do tego jeszcze wpieprzając karę za nie wypełnienie kontraktu z winy zawodnika!
    No i tylko tych 2 tygodni żal, które PRZEZ NICH straciliśmy, bo niepotrzebnie zajmowali miejsce w kadrze i na obozie!

  28. Avatar photo

    Błażej

    2 lipca 2019 at 12:05

    Irishman – jeszcze 3 Twoje komentarze na stronie i osiągniesz liczbę 1000 komentarzy na naszych łamach 🙂

  29. Avatar photo

    Ab

    2 lipca 2019 at 15:26

    Krótko mówiąc zrobiły się cztery kolejne miejsca na wypożyczenia.

  30. Avatar photo

    Kibic

    2 lipca 2019 at 15:30

    Daję dwa tygodnie i Puczobut z Kamińskim mają nowe kluby w 1 lidze. W cywilizowanych klubach jak się nie chce zawodników to się ich sprzedaje. Choćby za worek piłek…a tak sobie na wolny transfer poszli. Kamyk Wawrzyniaka czapką przykrywał i gdyby nie kontuzja to pewnie by grał. Nie ma już ludzi co znają każdą płytkę po prysznicem i kawałek murawy. Błąd dostanie ofertę to też coś wywinie. Klubu kokosa nie ma, a może by się przydał gdzieś w b-klasie

  31. Avatar photo

    Irishman

    2 lipca 2019 at 17:12

    Ha! Ha! Błażej….. no to może chociaż jakiś puchar dostanę? Może ten co zostawił Dudek? 😉 😉 😉
    Albo nie, bo się źle kojarzy!

    Ps. Czyli rozumiem, ze to był 998-my. No to muszę teraz odliczać, uważać (i nie pisać byle co po pijaku), żeby ten tysięczny zostawić na szczególną okazje! 🙂

  32. Avatar photo

    Irishman

    2 lipca 2019 at 17:22

    Kibic, ja im daję maks tydzień i to całej czwórce, żeby się na 90minut nie znaleźli przynajmniej jako przypuszczalne transfery do jakiegoś klubu.

    No i też właśnie sporo o tym pisałem, ze to nie powinny być zwykłe „porozumienia stron” tylko przynajmniej od samych zawodników w tej sytuacji klub powinien dostać jakieś odszkodowanie.

    Ale dobra tam! Może dzięki tej zdecydowanej reakcji zyskamy coś znacznie bardziej cennego niż kasa. A jak ktoś znowu z czymś takim wyskoczy, to zawsze możemy z nim postąpić tak, jak się należy czyli – dyscyplinarka plus rekompensata za nie wypełnienie kontraktu z winy zawodnika!

  33. Avatar photo

    Fan

    2 lipca 2019 at 19:37

    Jak szatnią rządzą starzy i nie pozwolą pokazać się młodym to trzeba ich wypierd….
    . Brawo trener Górak !

  34. Avatar photo

    stefan

    2 lipca 2019 at 20:52

    Irishan jesteś totalnym laikiem jeżeli chodzi o wiedzę na temat piłki. Obrażasz wszystkich na lewo i prawo a co Ty wiesz o piłce nożnej Naszego klubu. Np. puchar dla Dudka!? KURWA TEN SYNEK ZROBIŁ 6 miejsce od grudnia w tej lidze i w tym hałasie, 11 ogólnie i nie abym Go bronił ale to był dobry wynik. Zwolnili go nawet nie robiąc żadnej analizy. Wcześniej zatrudnili 18 piłkarzy i co? Odpady które zostały jeszcze to i tak przy Dudku grały nawet ok tylko że oczywiście po sezonie zamiast zrobić analizę Nasi włodarze robią co?! Kurwa znowu zwalniają wszystkich co idzie i wymieniają całą kadrę!!!Przecież oni nawet nie zdążą się poznać i znowu ich wypierdolą. A Ty dalej piszesz te swoje wypociny!!! Patrząc na tych piłkarzy co polecieli to normalnie już dawno ich nie powinno być w Naszym klubie patrząc na wiek umiejętności itd. A jak byłbyś(irishan)troszeczkę w temacie wyrzucenia ich z klubu to wiedziałbyś że ten temat będzie się ciągnął dalej bo Oni polecieli za picie(Trener pozwolił-integracja kurwa z matołami) a ogólnie to było ich tam jeszcze kilku tylko zostały jeszcze w Naszym klubie no i co będzie dalej?! Trener przegra dwa trzy mecze i zacznie się gorączka!!! I jESZCZE SŁOWO O SHELLU Kurwa Ty jesteś największym przekleństwem tego klubu bo nic a nic nie pomagasz tylko ciągle widzisz wszystko w czarnych kolorach i wszystkich obrażasz!!!!Pomóż Naszemu Klubowi i zacznij myśleć człowieku. Pozdrawiam wszystkich normalnych.YNO GIEKSA

  35. Avatar photo

    Kibic

    2 lipca 2019 at 21:08

    Myślę, Że w tej 3 lidze doświadczenie jednego i drugiego by się przydało. Mączyński i Frańczak niegdy nie mi się nie podobali. Problem w tym że młodzi nie dają rady. Powiedział to Probierz. Jakby była jakość to nie ściągaliby „trzeciej ligi bałkańskiej”. Z wychowanków w ostatnim czasie to chyba tylko Kufel grał z sercem. Sorry ale zaangażowanie w grze to widziałem chyba ostatni raz jak Sierka Gielzie asystował…niektórzy z Was pewnie tego nie pamiętają…

  36. Avatar photo

    KaTe

    2 lipca 2019 at 22:24

    Powtórzę poraz n-ty: pozbyć się można kaźdegoka, tylko trzeba na jego miejsce mieć kogoś lepszego.
    Zarządzenie grupą ludzi jest jednak sztuką działań i kompromisów.
    Gdyby np. w Tottenhamie po każdej aferze chcieli wywalać piłkarzy, to zostaliby w tym roku z jednym tormanem…

  37. Avatar photo

    Irishman

    3 lipca 2019 at 05:50

    Panowie, czego wy bronicie? Chcecie bronic patologii, to sobie brońcie ale najlepiej jak najdalej od naszego klubu!

    I oczywiście, że mając na uwadze tylko aspekt sportowy, to teraz może być trudno. Ale powtórzę – będzie ciężko ale dzięki temu zyskujemy coś znacznie bardziej cennego niż kasa za tych, których pożegnaliśmy czy jakość sportowa! Nie da się oddzielić sfery sportowej od pozasportowej. I piszę to z całym przekonaniem i doświadczeniem jakie zdobyłem przez te grubo ponad 40 lat, gdy interesuje się fuzbalem oraz prawie 40 gdy Bukowa stała się moim drugim domem. @Stefan nie wiem jaki jest Twój „dorobek” ale jeśli podobny, to powiem krótko – zmarnowałeś ten czas!

    Mamy w GieKSie TOTALNIE NOWE OTWARCIE, czego wręcz symbolem jest pożegnanie Kamyka. I szczerze muszę się przyznać, że nigdy nie byłem jakimś jego wielkim krytykantem. Może dlatego, ze ciągle pamiętam jego wspaniały wkład w uratowanie I ligi jeszcze za czasów Nawałki? Ale ile można żyć przeszłością??? A poza tym ile mieliśmy później rozczarowań czy wręcz upokorzeń, które Mateusz firmował? Dlatego myślę, że trzeba w końcu odciąć tą pępowinę i zacząć budować coś nowego. Nie wiadomo co prawda kto zostanie naszym prezesem ale panowie Góralczyk-Górak wydają się być gwarantem, że to się powiedzie.

    Nad ranem, po (kolejnym w historii klubu) blamażu z Bytovia napisałem, że czuję się jakbyśmy brali udział w filmie „The Day After”. I w tym kontekście traktuję to co się ostatnio stało jako ostatnią, zabłąkaną bombę, która na nas spadł. Było to przykre ale widocznie nieuchronne, a TERAZ CZAS ZACZĄĆ NARESZCIE BUDOWAĆ NOWE, LEPSZE JUTRO!

  38. Avatar photo

    Kiko

    3 lipca 2019 at 07:37

    Grzegorz Rogala z Błękitnych w GKS!

    • Avatar photo

      Roh

      3 lipca 2019 at 10:36

      Dobrze ze ich wyjebali i tyle. Tyle razy juz zawiedli. Czas na niwe rozdanie.

  39. Avatar photo

    Mecza

    3 lipca 2019 at 12:38

    @Irishman, nie nazwałbym tego TOTALNIE NOWE OTWARCIE. Identycznie było rok temu po rewolucji kadrowej. Jak się skończyło wiadomo. Nam się wydaje że będzie lepiej bo jesteśmy klasę niżej ale to są marzenia. W 2 lidze nie grają ogórki a jeśli tak to tworzą zgrane ekipy. Dlatego beniaminkowie mają zazwyczaj dobre pierwsze sezony. Są zgrani i wiedzą jak wygrywać. Chciałbym się mylić ale Górak zdobędzie mniej punktów niż z Elaną, co to da zobaczymy.

  40. Avatar photo

    pablo eskobar

    3 lipca 2019 at 12:47

    Wszystkie druzyny maja jakis trzon lub wiekszosc grajkow z ostatniego sezonu my jak zwykle rewolucja to zanim ci nowi wkaponuja sie w zespol moze potrwac jesli tylko trafia z transferami to z biegiem czasu bedzie to procentowac ale latwo niebedzie srodek tabeli mysle ze max

  41. Avatar photo

    Irishman

    3 lipca 2019 at 13:10

    @Mecza, no ale jak to inaczej nazwiesz gdy zmienił się prezes (nie wiadomo jeszcze na kogo), dyrektor, trener, a piłkarzem z najdłuższym stażem jest chyba….. Błąd.

    A to co z tego będzie, to już zupełnie inna sprawa. Bo tu się całkowicie zgadzam, ze przy takich zmianach szczególnie początki będą bardzo ale to bardzo trudne! Tym bardziej, że liga za 4 tygodnie a my mamy ogromne dziury na bokach obrony.
    Tak więc jeśli chodzi pozycję w tabeli, to naprawdę trzeba będzie raczej oglądać się wstecz, a ewentualnie dopiero później nie w górę.

  42. Avatar photo

    Swiadek

    3 lipca 2019 at 15:16

    Widzę że radości z rządów twardej ręki nie ma końca ale czy na pewno wszyscy uczestnicy imprezy klubowej zostali przykładnie ukarani czy może niektórzy czekają w nagrodę na podanie kontraktu. Niech tropiciele czystej prawdy najpierw ją spenetrują a potem porozmawiajmy o radości.

  43. Avatar photo

    Mecza

    3 lipca 2019 at 15:21

    Chciałoby się być w czołówce na jesień ale to są marzenia. Nawet nie pamiętam jakie to uczucie jest będą na szczycie tabeli, zupełnie inne emocje. Trzeba jednak zejść na ziemię, może będziemy przeżywać to co w zeszłym sezonie, oby z lepszy zakończeniem.

  44. Avatar photo

    siwen

    4 lipca 2019 at 19:12

    Albo gramy w piłkę albo gramy w ciula!!! To jest klub piłkarski czy klub go-go!?!? Był pewnie jasny przekaz od Góraka/Góralczyka, złamali go więc na łajbę z nimi i do Rawy z mostu na ul. Brackiej(tam najbliżej do Rawy z B1), dalej Brynicą, Przemszą niech spłyną na szerokie wody z okrzykiem ahoj lub a huj wam od GieKSiarzy!! https://www.youtube.com/watch?v=xzAOFvkgeng Nieważne jak dobrzy byli i jakie braki teraz są w obronie. Kto wie czy na melanżu nie ustalali które mecze sprzedać, jak szatnią zarządzać, jaki układ wykręcić itp. Ktoś w końcu piznął pięścią w stół i ten ciepły, wesoły, emerycki kurwidołek delegalizuje co mnie osobiście cieszy. Może w tym roku awansu nie będzie, być może braki kadrowe uzupełniane na szybko nie wypalą ale polityka trwania w chorych układach gdzie ręka rękę myła, klepania się po pachnących naftaliną pleckach, przymykania i mydlenia oczu się nie sprawdziła o czym świadczą choćby te 2 fakty: spadek do II ligi i frekwencja przy Bukowej 1 – czasem aż żal było patrzeć na świecący pustkami blaszok 🙁

    Niektórzy ludzie są jak chmury. Dzień staje się pogodniejszy jak sobie pójdą…

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Felietony Piłka nożna

Wyzerowane atuty – diagnozy brak

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Szczerze mówiąc nie chce mi się pisać tego felietonu, bo myślę sobie, że znowu będę pisał to samo. Rozbieżność między wynikami meczów u siebie i na wyjeździe sięgnęła absurdu. GKS rozegrał w tym sezonie siedem meczów – u siebie wszystkie trzy wygrał, na wyjeździe wszystkie cztery przegrał. Suma tego jest taka, że z europejskich pucharów już odpadliśmy, a w lidze mamy trzy punkty po trzech kolejkach. Czyli słabo – bo to średnia mogąca nawet nie dać utrzymania.

Piszę to wielokrotnie i napiszę jeszcze raz, bo już wiele razy w przeszłości czy to piłkarze czy trenerzy obrażali się na mnie, bo coś tam skrytykowałem. Nie mówię o sytuacjach, kiedy pojechałem z koksem i tak czy inaczej kogoś nazwałem, bo za to obrazę rozumiem. Cóż, młodość (która trwa, ale już inna). Ale my nie możemy doprowadzić do zagłaskania naszej drużyny – za ekstraklasę, za kapitalną w niej postawę czy za puchary. Wszyscy wiemy gdzie byliśmy i co trener wraz z kolejnymi grupami piłkarzy w ostatnich latach nam dał i daje. Więc tu nie ma mowy o podważaniu projektu jako całości. Ale trzeba mieć w tym wszystkim krytycyzm, bo jeśli w którymkolwiek momencie ktoś uznał, że zdobyliśmy już tyle, że teraz po prostu możemy do końca kariery jechać na sukcesie – to jest to – delikatnie mówiąc duży błąd. Więc tak, doceniamy ekstraklasę, super jest jeździć na te wszystkie stadiony w najwyższej polskiej lidze. I niech ten projekt w tym kształcie, z obecnym trenerem trwa jak najdłużej.

No ale są defekty. I ta postawa na wyjazdach naprawdę każe się zastanowić nad kilkoma rzeczami. Bo to jest coś, co jakiś czas się w GieKSie powtarza, mamy powtórkę z czterech przegranych wyjazdów na początek sezonu z zeszłego roku. A w pierwszym po awansie do ekstraklasy sezonie, na wiosnę także przydarzyły się cztery wtopy z rzędu na delegacjach.

Ale to nie chodzi tylko o wyniki. Chodzi o grę, która co prawda nie zawsze ten wynik gwarantuje, a w perspektywie pewnego okresu czasu (raczej krótszego niż dłuższego) dobra gra statystycznie przynosi względnie dobre wyniki. U nas nie jest największym problemem to, że przegraliśmy cztery mecze z rzędu. Problemem jest to, że te mecze przegraliśmy zasłużenie, bo graliśmy bardzo słabo.

Wczoraj chciałem wierzyć, że jak długo ten mecz trwał, w końcu coś wciśniemy. Mecz z Motorem w naszym wykonaniu nie był aż takim paździerzem, jakie trochę razy ostatnio na wyjazdach oglądaliśmy. Przypomniał się mecz z Cracovią, kiedy wydawało się, że przy 0:0 na koniec spotkania pozostanie spory niedosyt. A rywal w końcówce nam wmontował bramkę i już nawet z remisu nie można było się „cieszyć”. Ostatecznie, choć wczoraj GieKSa nie była beznadziejna, to była jednak słaba. Tym bardziej martwi to, że naprzeciw mieliśmy drużynę mocno przeciętną, do tego skleconą naprędce po kadrowych zawirowaniach, z nowym trenerem. A my – stabilni i budowani od kilku lat – nie potrafiliśmy zrobić na tym boisku nic. Przecież, gdyby nie Ndiaye czy może jeszcze Simon, to by Pan Czubak piłkę oglądał z daleka i nie miał okazji zaprezentować swojego świetnego wykończenia. Motor był do bólu średni, ale swoim jednym czy drugim błyskiej robił różnicę.

U nas tym razem w obronie nie było „wesołego miasteczka”, choć oczywiście nie ustrzegliśmy się błędów, po których padły bramki – najpierw nieuznana, a potem już prawidłowa. Jednak w tym meczu to nie obrona była naszym głównym problemem. Tym razem było to słabe/bardzo słabe/beznadziejne rozgrywanie ataku pozycyjnego. O kontrach nawet nie mówię, bo mam wrażenie, że jak my wyprowadzamy kontrę, to zaraz jeden czy drugi nasz zawodnik się zatrzymuje, robi kółeczko, wycofuje nie wiadomo gdzie i po kontrze nici.

Od patrzenia na nasze rozegranie piłki na połowie przeciwnika oczy bolały. Sposobności mieliśmy całe mnóstwo, bo Motor bronił się nieraz dość nisko – nie desperacko w swoim polu karnym – ale mocno na swojej połowie. My graliśmy po obwodzie – to na lewo, to na prawo. I często kończyło się do słabą wrzutką, z którą rywale nie mieli problemu. Przede wszystkim więcej w tym temacie oczekiwałem od Bartosza Wolskiego, bo naprawdę zawodnik ma większe umiejętności niż to, żeby zagrać leciutką piłkę à la serwis Pawła Zagumnego w pole karne i liczyć na czysty przypadek, że akurat trafi w nią ktoś z naszych, a nie przeciwników. Dlaczego nie ma mocnych, takich soczystych wrzutek? Dlaczego nie ma jakiejś próby większej precyzji? Nie mówiąc o tym, że nasi wahadłowi też chyba mocno zapomnieli, co to znaczy żwawość na boku. Nie ma dynamicznych pojedynków 1 na 1 na skrzydle na wysokości pola karnego, wejść w to pole karne. Jest to wszystko takie miałkie i nijakie i taka była ofensywa GKS w tym meczu. Naprawę zestawiając to z pojedynkiem z Motorem z rundy wiosennej i bramek, jakie GieKSa strzelała w tamtym meczu można… dostrzec różnicę.

Ostatecznie najlepszymi okazjami GKS był strzał Ilji w słupek i sytuacja, w której Ilja gola strzelił, ale Bartosz Nowak był w tej sytuacji na spalonym. Tak, był jeszcze strzał napastnika po dośrodkowaniu oraz uderzenie Mateusza Wdowiaka w boczną siatkę. I to tyle. Motor miał swoich groźnych sytuacji więcej.

Widać też, że trener szuka optymalnego składu, ale na razie większość zawodników swoją grą nie przekonuje, by zagościć w jedenastce na stałe. W pomocy kombinujemy. Bartek Nowak ma abonament na granie, ale wychodzi na to, że Bartek Wolski również. Chcieliśmy tego duetu, czekaliśmy na to, jaki zrobią oni techniczny zamęt w tej lidze. Na razie jednak to tylko mrzonki. Nie mamy twardości w środku pola. Jeszcze do tego dokładamy Marcela, który jest ambitny, szybki, ale też nie jest to skała. Do tego wygląda na to, że wczoraj przegrał z upałem, z ręką na sercu, jak widziałem, że podciąga sobie tę koszulkę i w ogóle miałem z daleka wrażenie, że jest cały czerwony, to pomyślałem, że Rafał Górak zrobi wyjątek i ściągnie piłkarza w przerwie. Tak też się stało.

Pamiętam jak w poprzednim sezonie po Górniku Zabrze trener zapowiedział, że coś musimy zmienić w samym podejściu do spotkania i strukturze gry na wyjeździe. Choć potem przegraliśmy jeszcze z Lechią, to za chwilę gra GKS na obcych stadionach zaskoczyła. GieKSa wygrała z Lublinie, Niecieczy, w Pucharze Polski z ŁKS. Na początek roku było zwycięstwo w Lubinie. Były te mecze z Rakowem i Lechem. Czyli da się. Problem jest taki, że jak drużyna wpadnie w wyjazdową otchłań bezradności i niemocy, to trudno z niej się wykaraskać.

Najgorsze jest to, że nie widać, aby był jeden mądry, który zdiagnozował, gdzie leży problem. A to musi być głębszy problem mentalny, bo przecież u siebie ci zawodnicy – zarówno indywidualnie, jak i jako cała drużyna – potrafią przecież grać w piłkę. Co się z nimi dzieje na wyjeździe i dlaczego? Może to jest coś na etapie samego wyjazdu na mecz, podróży, hotelu, dnia meczowe na wyjeździe? Może to tam trzeba poszukać, co się takiego dzieje z piłkarzami, że opada z nich cała ta agresja, moc i siła? Może gdzieś jest zbyt duże rozluźnienie, a może to rozluźnienie jest zbyt małe? Trzeba szukać, w każdym szczególe, w każdym posiłku, w każdej minucie spędzonej w autobusie.

Przyznam, że po tym kolejnym przegranym meczu nie mam smutku, żalu czy załamki. Jest po prostu po raz kolejny irytacja i taka frustracja, bo widzę tę bezradność piłkarzy i mi się udziela. Nie ma w życiu chyba gorszego poczucia niż to, że nie ma się wpływu. A gra GKS a wyjeździe wygląda tak, jakby zawodnicy nie mieli dostępu do swoich atutów, które dają różnicę, tylko próbowali sztampowych, oklepanych i zupełnie nieefektywnych na tym poziomie rozwiązań.

I trzeba coś z tym zrobić szybko, bo wkrótce czekają nas trzy trudne wyjazdy – Zabrze, Gliwice i Lubin. Tu już po prostu obowiązkowo będzie trzeba punktować.

A na razie Wisła Płock. Dobrze, że przynajmniej u siebie te atuty nie są zablokowane. Liczymy, że i tym razem tak będzie, GieKSa swoje gole będzie strzelała i trzy punkty zdobędzie.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

Górak: Brakuje nam wytrawności

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Po meczu Motor Lublin – GKS Katowice wypowiedzieli się trenerzy obu drużyn – Mariusz Misiura i Rafał Górak. Poniżej spisane główne wypowiedzi szkoleniowców, a na dole zapis audio całej konferencji prasowej.

Rafał Górak (trener GKS Katowice):
Jesteśmy rozczarowani tym, że przegraliśmy spotkanie, włącznie z powiedzeniem, że jeżeli nie możesz wygrać, to powinieneś umieć go zremisować.

Takie mam odczucia w stosunku do tego meczu. Niestety – nie jesteśmy jak na razie w stanie zagrać meczu na zero z tyłu, który dałby nam przestrzeń, żeby wywieźć z takiego spotkania remis, bo może on też nie byłby to szczyt naszych marzeń przed spotkaniem – bo przyjechaliśmy z zamiarem wygrania meczu – ale na pewno remis bardziej odwzorowywałby to, co się działo. Ale to jest nieistotne, bo ten który bramkę strzela ma tę radość, a ten, który tego nie robi – tej radości nie ma. W wielu momentach za dużo mamy rozpiętości poziomowych w spotkaniach. To mnie też trochę na razie smuci, bo powinniśmy się stać bardziej wytrawną drużyną, a tego nam brakuje. Mamy bardzo dobre momenty, kiedy gramy zgodnie z tym, co chcemy robić, a mamy też takie kiedy ta gra na różnych pozycjach w różny sposób ofensywie czy defensywie nam się łamie i powoduje bałagan, który kończy się niekiedy tak, jak się skończył przy straconej bramce. Byliśmy w posiadaniu piłki pod polem karnym przeciwnika i tej wytrawności jeszcze brakuje – tego będziemy szukać. Dziś jest masę rozczarowania i sportowej złości, ale nic tu po narzekaniu, trzeba brać się do roboty i mocno wyciągać wnioski choćby z tego, że przy czterech meczach wyjazdowych w tym sezonie cztery razy schodzimy pokonani i to nas bardzo denerwuje i jesteśmy niezadowoleni. Ale po to niekiedy takie próby są, żeby wychodzić, silniejszym. Teraz będziemy się przygotowywać do następnego spotkania, potem mamy trzy mecze z rzędu na wyjeździe. Czeka nas nie lada sprawdzian i jestem przekonany, że wyjdziemy z tego obronną ręką. Dzisiaj jest dużo złości, rozczarowania i momentów, z których z gry jesteśmy niezadowoleni.

Mariusz Misiura (trener Motoru Lublin):
Bardzo się cieszę, że wygraliśmy mecz i zdobyliśmy trzy punkty. Bo mam poczucie, że to był czwarty naprawdę dobry mecz w naszym wykonaniu i jak ten czas leci – mijają tygodnie – przygotowujesz się do czwartego spotkania, a na koncie masz jeden punkt, to zapominamy, co się wydarzyło w pierwszej czy drugiej czy trzeciej kolejce.  Wydaje mi się, że drużyna zasłużyła, żeby mieć ich więcej. Wierzę, że konsekwentną pracą i procesem będziemy budować silną drużynę.

Co do meczu to wydaje mi się, że wykreowaliśmy więcej sytuacji, na pewno w pierwszej połowie, konsekwencją tego jest bramka. Powiedzieliśmy sobie w szatni, że musimy zostawić serce i charakter. 104 minuty w takim upale to szacunek dla piłkarzy. Sami państwo siedząc na trybunach czuliście gorąco i zmęczenie.

To jest coś normalnego, że w takim upale przydarzały nam się błędy, cieszę się, że nie było z tego konsekwencji w postaci gola, ale podobało nam się nasze dążenie do strzelenia bramki. Dobre zmiany, każdy z zawodników dał impuls. Bardzo się cieszę z tych trzech punktów i idziemy dalej.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

Hapoel: Nowi zawodnicy pomogą drużynie?

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

W przerwie pomiędzy sezonami działacze Hapoelu dokonali kilku zmian w składzie. Z klubem pożegnało się pięciu zawodników i tylu samo podpisało nową umowę.

Największe nadzieje są wiązane z pochodzącym z Ghany Douglasem Owusu. 20-letni Owusu gra na pozycji napastnika, poprzednie dwa sezony grał w Super liga Srbije – najpierw w Radniku Surdulica, a przez ostatnie pół roku w Crvenie Zvezda Belgrad. W tych dwóch klubach strzelił 11 bramek i zanotował tyle samo asyst. Kontrakt z Owusu został podpisany 5 sierpnia i od razu został zgłoszony do rozgrywek Ligi Konferencji, jednak nie zagrał w meczu w Miszkolcu. Filigranowy (mierzy zaledwie 1,65 m) piłkarz jest wart 4,5 mln euro.

Hapoel podpisał także umowę z obrońcą Doronem Leidnerem. 24-latek występował w drużynie z Tel Awiwu jako junior, później „błąkał” się po Europie (Olympiakos Pireus, Austria Wiedeń, FC Zurich), by ostatecznie wrócić do Hapoela. Leidner występuje w kadrze Izraela. Jego wartość rynkowa wynosi 300 tys. euro. Doron wystąpił we wszystkich meczach pucharowych, w jednym w pełnym wymiarze, w pozostałych był zmieniany po około 60 minutach. W drugim meczu z Ludogortsem zobaczył żółtą kartkę.

Kolejnym obrońcą, który podpisał nową umowę, jest wysoki, mierzący 188 centymetrów, Chico. 27-latek przez większość kariery grał w Brazylii (Sport Recife i Novorizontino), a na początku poprzedniego sezonu został wypożyczony do Hapoelu. Przed tym sezonem związał się z klubem 3-letnią umową. Wartość rynkowa Chico oceniana jest na 1,2 mln euro. Brazylijczyk wystąpił we wszystkich meczach pucharowych. W pierwszym meczu z Ludogortsem strzelił bramkę i zobaczył żółtą kartkę.

Z kolei 24-letni Yonatan Farber gra na pozycji pomocnika i występował tylko w drużynach z Izraela. Farber mierzy 1,9 m, a jego wartość wyceniania jest na 350 tys. euro. W meczach pucharowych wystąpił tylko parę minut – w drugim meczu z Ludogortsem.

Ostatnim zawodnikiem, który dołączył do Hapoela przed sezonem, jest 19-letni Itay Shavit. Shavit jest reprezentantem Izraela U19 i gra na pozycji pomocnika. Jego wartość wyceniana jest na 150 tys. euro. Nie wystąpił w żadnym meczu pucharowym.

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga