Dołącz do nas

Piłka nożna

[TRANSFERY] Koniec Kamyka w GieKSie

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Dziś klub pożegnał się z czterema zawodnikami.

Postanowiono rozwiązać umowę za porozumiem stron z Mateuszem Kamińskim, Adrianem Frańczakiem, Mateuszem Mączyńskim i Bartłomiejem Poczobutem. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że kontrakty rozwiązano ze względu na niesportowe prowadzenie się wyżej wymienionych piłkarzy.

47 komentarzy
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

47 komentarzy

  1. Avatar photo

    Irishman

    1 lipca 2019 at 15:07

    Gdyby to się stało 2 tygodnie temu, to nie powiedziałby złego słowa, a jedynie za Mączyńskim TROCHĘ zatęsknił.

    Teraz wygląda mi to na totalny bałagan!

    Ciekawe co się stało? może nagle UM ogłosił, że tnie finansowanie na sekcję piłkarską o 50%???

  2. Avatar photo

    Irishman

    1 lipca 2019 at 15:10

    Poza tym jak zastąpimy ich kolejnymi wypożyczeniami piłkarzy, którzy będą mieli wpisane w kontrakty, ze muszą grać, to możemy powoli szykować się do spadku do III ligi.

  3. Avatar photo

    pablo eskobar

    1 lipca 2019 at 15:15

    Masakra jakas okres przygotowawczy trwa od dwoch tygodni a oni teraz rozwiazuja kontrakty z zawodnikami to po jakiego ciorta oni brali w nich udzial ktos wczesniej niewiedzial ze beda sie ich ozbywac dlamnie to kolejna kompromitacja i patologia zarzadzania klubem

  4. Avatar photo

    Tomiko76

    1 lipca 2019 at 15:19

    Przedziwna sytuacja tydzień temu przedłużają umowę a teraz za porozumieniem rozwiązują, finansowo koszmarnie załatwione. Piłkarze dostaną część pieniędzy. Skoro słabo się przykładali do gry to dlaczego umowy przedłużali? Miały być oszczędności w marketingu a tu widzę że o utrzymanie będzie trudno.

  5. Avatar photo

    Mecza

    1 lipca 2019 at 15:42

    Coś się musiało wydarzyć na zgrupowaniu, innego uzasadnienia nie kumam. Jak to na zgrupowaniu może bywać..

  6. Avatar photo

    Ab

    1 lipca 2019 at 15:43

    Wypożyczeń można zrobić jeszcze dziesięć bez problemu ciekawe co na to ci, którzy mają stałe kontrakty. Może się okazać, że po tej rundzie zostaniemy na samych wypożyczeniach i dopiero wtedy będzie ciekawie. Nasi chłopcy odejdą no bo ile czasu może ich klub- pracodawca robić w ciu….a najemnicy jak się zacznie palić grunt pod nogami po prostu odejdą bez żalu. Z deszczu pod rynnę.

  7. Avatar photo

    Ab

    1 lipca 2019 at 15:47

    A odnośnie rozwiązanych kontraktów to pewnie coś nawywijali czytaj pochlali, bo cóż innego.

  8. Avatar photo

    tombotleg

    1 lipca 2019 at 17:06

    Wczoraj chcieliście wszystkich wyjebać a dzisiaj jakieś płacze, ja pierdole ludzie, a niech wypierdalają nieudacznicy jak najdalej, ciepły kurwidolek się skończył, tylko Pan piłkarz poczobut z małej litery coś nam obiecał i się nie chyba nie wywiązał? miernota pierdolona.

  9. Avatar photo

    lukasz

    1 lipca 2019 at 17:06

    Kurwa jak myślą że będą traktowani lepiej bo grają najdłużej … Szanujmy się. Przedłużyli kontrakt bo liczyli na nich ale jak się coś odjebie to może lepiej ich wypierdolić. Ile lata było głaskania zamiatania pod dywan. Może nareszcie ktoś pierdolnie w tą szatnie i pokaże że faktycznie trener rządzi tym a nie banda pseudo grajków co to opowiadają jak zajebiście są i utrzymają ligę ….

  10. Avatar photo

    Josh

    1 lipca 2019 at 17:10

    Według mnie pili alkohol w hotelu i zostali przyłapani

  11. Avatar photo

    PNWK

    1 lipca 2019 at 18:34

    Jak ma coś jebnąć, niech tak się stanie. Tylko nie skończy jak Śmierdziele.

  12. Avatar photo

    macgyver179

    1 lipca 2019 at 19:57

    Nareszcie!!!!! . Teraz to już będzie tylko lepiej. Nie ma co ich żałować. A na pozbycie się Kamińskiego czekałem od 6 lat. Nareszcie!!!!

  13. Avatar photo

    Irishman

    1 lipca 2019 at 19:59

    Jak coś nawywijali to powinni polecieć dyscyplinarnie i jeszcze zapłacić porządna karę, a nie „odejść za porozumieniom stron”!!!
    No bo właśnie SZANUJMY SIĘ!
    Jakby klub nie wywiązał się z warunków umowy to zaraz by się do nas PZPN przyczepił. A takim piłkarzom to wszystko wolno i co najwyżej mogą sobie odejść?????

  14. Avatar photo

    Irishman

    1 lipca 2019 at 20:03

    Bardzo słabo wygląda początek urzędowania dyrektora Góralczyka, a tym bardziej jestem rozczarowany bo BARDZO W NIEGO WIERZYŁEM…..

  15. Avatar photo

    KaTe

    1 lipca 2019 at 22:12

    To nie pomyłka. To błąd.

  16. Avatar photo

    marco_ramirez

    1 lipca 2019 at 22:49

    Nie jesteśmy FC Barceloną, żeby za jakieś pyskówki po nawet jakiejś libacji wyrzucać z klubu zawodników. Tak nigdy nie było w GieKaeSie i tak nie powinno być w żadnym śląskim klubie. Takie rzeczy się załatwia inaczej. Jak dla mnie to poważny błąd Góralczyka ale.. nie wiadomo co się tak naprawdę wydarzyło. Mam nadzieję, że coś poważnego i nie było innego wyjścia bo w przeciwnym razie w przyszłym roku nie wyjdziemy z 2-ligi.
    macgyver179 , skąd ta niechęć do kamyka? On I Klemenz 2 sezony temu stworzyli bodajże najlepszy duet w obronie w 1-lidze. Nie strzelaliśmy wtedy bramek ale dzięki tym dwóm piłkarzom nie traciliśmy niepotrzebnych bramek, co nas zgubiło w ostatnim sezonie. I tak wtedy odszedł jeden z nich teraz drugi z tym, że ten drugi nic i tak nie pograł z powodu kontuzji. Mam nadzieje, że właśnie ona zaważyła na ostatecznej decyzji Górala

    • Avatar photo

      lukasz

      1 lipca 2019 at 23:02

      No właśnie nie jesteśmy Barcelona, jesteśmy klubem w 2 polskiej lidze który od 5 lat bił się o awans do ekstraklasy zatrudniając partaczy którzy rządzili kolejnymi trenerami prezesami i klepali się po plecach, grali jak im się chciało, przejebali dwa pewne awanse już nie będę pisał w jakich okolicznościach i najważniejszy mecz o utrzymanie ze słabiutka Bytovia- okoliczności też przemilczmy. Chcesz znów doświadczonych emerytów albo odcinaczy kuponów ? Ja to pierdole, pamiętam czasy chwały, jeżdżenia na dupach, braku ciepłej wody i kasy i wielkiej hujni, ale zawsze była ambicja walka, nawet taki nacpany Yahaya dawał więcej niż te niektóre pseduo profesjonalne paralityki pokrju wawrzyniaka piechniaka czy innych tuzów… te niektóre przypadki jak Yahaya oprócz tego że czasem dały w palnik to jednak potrafiły coś zaprezentować na boisku. A te miernoty nasz klub sprowadziły do rangi pośmiewiska i jeszcze mają czelność zachowywać się nie tak jak trzeba? Dość tego. Czas żeby grały tu osoby które tego chcą.

    • Avatar photo

      lukasz

      1 lipca 2019 at 23:03

      No właśnie nie jesteśmy Barcelona, jesteśmy klubem w 2 polskiej lidze który od 5 lat bił się o awans do ekstraklasy zatrudniając partaczy którzy rządzili kolejnymi trenerami prezesami i klepali się po plecach, grali jak im się chciało, przejebali dwa pewne awanse już nie będę pisał w jakich okolicznościach i najważniejszy mecz o utrzymanie ze słabiutka Bytovia- okoliczności też przemilczmy. Chcesz znów doświadczonych emerytów albo odcinaczy kuponów ? Ja to pierdole, pamiętam czasy chwały, jeżdżenia na dupach, braku ciepłej wody i kasy i wielkiej hujni, ale zawsze była ambicja walka, nawet taki nacpany Yahaya dawał więcej niż te niektóre pseduo profesjonalne paralityki pokrju wawrzyniaka piechniaka czy innych tuzów… te niektóre przypadki jak Yahaya oprócz tego że czasem dały w palnik to jednak uniwersytet coś zaprezentować na boisku. A te miernoty nasz klub sprowadziły do rangi pośmiewiska i jeszcze mają czelność zachowywać się nie tak jak trzeba? Dość tego. Czas żeby grały tu osoby które tego chcą.

  17. Avatar photo

    lukasz

    1 lipca 2019 at 22:54

    Irishman to nie jego wina że banda pseudo profesjonalistów nawywijala i trzeba było na raz wypieprzyć trzech obrońców. Wolę takich co wiedzą po co grają w piłkę i choć szkoda mi troszkę Kamyka to jednak albo jestes piłkarz albo udajesz. Niestety to przykre że chłop który tyle lat był związany z naszym klubem nic nie zrozumiał po tak słabym seoznie i spadku. Przecież odbudowanie zaufania czyjegokolwiek to nie jeden mecz czy nawet dobra runda. A oni potrafią spelierdolic nawet coś tak prostego. Cieszy mnie to że widocznie Trener się nie pierdoli i stawia na swoim. A jaki będzie efekt ocenimy po połowie sezonu

  18. Avatar photo

    KaTe

    1 lipca 2019 at 22:55

    Gdy patrzę na kadrę, która nam pozostała, to nasuwa mi się cytat z Kazika: „Coście skurwysyny uczynili z tą krainą!”
    Kto tu zasługuje by go nazwać Gieksiarzem? Błąd? Wszak juź jest u nas prawie dwa lata…
    Jesteśmy pośmiewiskiem śmiesznej ligi

  19. Avatar photo

    Mecza

    2 lipca 2019 at 07:10

    Pozbycie się ich wydaje się osłabieniem ale tak musi być za niesportowe prowadzenie się. Trzeba być idiotą aby iść w miasto na zgrupowaniu napić się. Alko jest dla ludzi ale w domu a nie w miejscu publicznym. Sorry, taki zawód. Tak naprawdę to przecież nie kara dla tych co chcą coś osiągnąć. Podobno kibice to wychwycili, w Rybniku też się znajdą. Gdyby było inaczej nikt by się nie dowiedział o zajściu, tyko kara pieniężna a tak nawet jeśli Górak z Góralczykiem nie chcieli to musieli. Rozejście za porozumieniem stron jest bardziej eleganckie, GKS na pewno nic na tym nie stracił a piłkarze wyszli niby z twarzą (oficjalnie)

  20. Avatar photo

    Irishman

    2 lipca 2019 at 08:05

    @Mecza, tak analizując sytuację tylko od strony sportowej, pewnie wszyscy mogliby być przydatni w II lidze ale:
    – Kamiński z Frańczakiem są już po 30-tce więc powoli to raczej schyłek kariery
    – Kamiński po ciężkiej kontuzji z komplikacjami, a dodając do tego wiek nie wiadomo czy by się „nie posypał”
    – Mączyński podatny na kontuzje
    – Poczobut kolekcjoner kartek

    No ale niestety zostaliśmy bez lewego obrońcy, a dobrze wiemy jak trudno sprowadzić na tą pozycje kogoś dobrego. Poza tym Na środku obrony i tak niepodważalna wydaje się pozycja Dejmka i Jędrycha, a na prawej jest Tabiś (choć osobiście mam wątpliwości co do niego jako obrońcy). Teoretycznie Poczobut mógłby wymiatać na defensywnym pomocniku ale po głupotach, których nagadał to z miejsca byłby u kibiców na cenzurowanym, a to nie sprzyja koncentracji się na grze.

    Moim zdaniem nie ma co płakać. Mamy totalnie nowe otwarcie i w gabinetach i w szatni co jest niewątpliwym plusem. Dodatkowo pokazaliśmy, że w GieKSie żarty się skończyły. SZKODA TYLKO, ŻE STRACILIŚMY DWA TYGODNIE! Teraz zapowiada się przyjście zmienników „z łapanki”, którzy co gorsza nie zaliczyli obozu przygotowawczego, a każdy dzień zwłoki w ich pozyskaniu działa na naszą niekorzyść.

  21. Avatar photo

    macgyver179

    2 lipca 2019 at 09:58

    Do marco_ramirez: zobacz sobie skrót meczu z 30.03.2014 Miedź Legnica -GKS Katowice. I nie mów że to był przypadek. Po prostu nie wierzę że on chce dla GieKSy jak najlepiej. W co drugim meczu złapał kartkę za brak umiejętności. A co do najlepszego duetu to Kamiński miał szczęście że miał obok siebie takiego zawodnika jak Klemenz. Pozdro

  22. Avatar photo

    Mecza

    2 lipca 2019 at 10:39

    @Irishman, nawet jeśli to wydaje się na osłabienie jest ZA. Nie ma miejsca na takie akcje. Co innego gdyby to było po jakimś sukcesie ale, sam bym postawił jakbym spotkał ale nie po takiej kompromitacji. Nie powinno być żadnych „świętości” przy tego typu zachowaniach. Lepiej być słabszym niż tolerować takie dziadostwo.

  23. Avatar photo

    Irishman

    2 lipca 2019 at 11:46

    Tak @Mecza! A poza tym o sile drużyny nie decyduje suma indywidualnych umiejętności. Tu potrzebne są wysokie morale, skupienie na obranym celu i podporządkowanie się mu wszystkich zawodników itd. itp.

  24. Avatar photo

    lukasz

    2 lipca 2019 at 11:48

    Irishman a przez 12 lat na co Ci to wygladalo ? pretensje jak zatrudniaja dziadow, pretensje jak wypierdola hujograjcow i amatorow … zdecydujcie sie. Zdecydowane dzialania to cos czego nie bylo od lat w tym klubie, prezes nie potrafil walnac piescia w stol wczesniej zmotywowac pilkarzy nikt ich za nic nie karal … Czas pokazac ze skonczylo patyczkowanie. Czegos sie boicie ze bez Kamyka czy Maczynskiego spadniemy do III ligi ? a jak zatrudniali Wawrzyniaka Pawełka i super snajpera Spiaczke z ekstraklasy to ktos celowal w spadek ? Ludzie ogarnijcie sie, to nie sa niezastapieni ludzie , szczegolnie kiedy trzeba wizerunek pilkarza GieKSy odbudowac a oni robia cos takiego … Skonczcie lamentowac zacznijcie myslec glowami.

  25. Avatar photo

    lukasz

    2 lipca 2019 at 11:48

    Irishman a przez 12 lat na co Ci to wygladalo ? pretensje jak zatrudniaja dziadow, pretensje jak wypierdola hujograjcow i amatorow … zdecydujcie sie. Zdecydowane dzialania to cos czego nie bylo od lat w tym klubie, prezes nie potrafil walnac piescia w stol wczesniej zmotywowac pilkarzy nikt ich za nic nie karal … Czas pokazac ze skonczylo patyczkowanie. Czegos sie boicie ze bez Kamyka czy Maczynskiego spadniemy do III ligi ? a jak zatrudniali Wawrzyniaka Pawełka i super snajpera Spiaczke z ekstraklasy to ktos celowal w spadek ? Ludzie ogarnijcie sie, to nie sa niezastapieni ludzie , szczegolnie kiedy trzeba wizerunek pilkarza GieKSy odbudowac a oni robia cos takiego … Skonczcie lamentowac zacznijcie myslec glowami.

  26. Avatar photo

    Irishman

    2 lipca 2019 at 11:51

    Dlatego uważam, ze paradoksalnie dostaliśmy od losu szansę. Jeśli ja dobrze wykorzystamy i dobrze uzupełnimy powstałe braki kadrowe, to może nam to wyjść tylko na plus w szerszej perspektywie. Choć oczywiście początki zapowiadają się bardzo trudne. Tym bardziej, że dotknęło to przede wszystkim defensywy – na szczęście nie podstawowych stoperów.

  27. Avatar photo

    Irishman

    2 lipca 2019 at 11:59

    @Lukasz, ale gdzie ja mam jakieś pretensje, za to że ich wyrzucili?!?!?!?! Od momentu jak się dowiedziałem co się stało to jedynie mnie wkurza, że ich nie wywalili dyscyplinarnie i do tego jeszcze wpieprzając karę za nie wypełnienie kontraktu z winy zawodnika!
    No i tylko tych 2 tygodni żal, które PRZEZ NICH straciliśmy, bo niepotrzebnie zajmowali miejsce w kadrze i na obozie!

  28. Avatar photo

    Błażej

    2 lipca 2019 at 12:05

    Irishman – jeszcze 3 Twoje komentarze na stronie i osiągniesz liczbę 1000 komentarzy na naszych łamach 🙂

  29. Avatar photo

    Ab

    2 lipca 2019 at 15:26

    Krótko mówiąc zrobiły się cztery kolejne miejsca na wypożyczenia.

  30. Avatar photo

    Kibic

    2 lipca 2019 at 15:30

    Daję dwa tygodnie i Puczobut z Kamińskim mają nowe kluby w 1 lidze. W cywilizowanych klubach jak się nie chce zawodników to się ich sprzedaje. Choćby za worek piłek…a tak sobie na wolny transfer poszli. Kamyk Wawrzyniaka czapką przykrywał i gdyby nie kontuzja to pewnie by grał. Nie ma już ludzi co znają każdą płytkę po prysznicem i kawałek murawy. Błąd dostanie ofertę to też coś wywinie. Klubu kokosa nie ma, a może by się przydał gdzieś w b-klasie

  31. Avatar photo

    Irishman

    2 lipca 2019 at 17:12

    Ha! Ha! Błażej….. no to może chociaż jakiś puchar dostanę? Może ten co zostawił Dudek? 😉 😉 😉
    Albo nie, bo się źle kojarzy!

    Ps. Czyli rozumiem, ze to był 998-my. No to muszę teraz odliczać, uważać (i nie pisać byle co po pijaku), żeby ten tysięczny zostawić na szczególną okazje! 🙂

  32. Avatar photo

    Irishman

    2 lipca 2019 at 17:22

    Kibic, ja im daję maks tydzień i to całej czwórce, żeby się na 90minut nie znaleźli przynajmniej jako przypuszczalne transfery do jakiegoś klubu.

    No i też właśnie sporo o tym pisałem, ze to nie powinny być zwykłe „porozumienia stron” tylko przynajmniej od samych zawodników w tej sytuacji klub powinien dostać jakieś odszkodowanie.

    Ale dobra tam! Może dzięki tej zdecydowanej reakcji zyskamy coś znacznie bardziej cennego niż kasa. A jak ktoś znowu z czymś takim wyskoczy, to zawsze możemy z nim postąpić tak, jak się należy czyli – dyscyplinarka plus rekompensata za nie wypełnienie kontraktu z winy zawodnika!

  33. Avatar photo

    Fan

    2 lipca 2019 at 19:37

    Jak szatnią rządzą starzy i nie pozwolą pokazać się młodym to trzeba ich wypierd….
    . Brawo trener Górak !

  34. Avatar photo

    stefan

    2 lipca 2019 at 20:52

    Irishan jesteś totalnym laikiem jeżeli chodzi o wiedzę na temat piłki. Obrażasz wszystkich na lewo i prawo a co Ty wiesz o piłce nożnej Naszego klubu. Np. puchar dla Dudka!? KURWA TEN SYNEK ZROBIŁ 6 miejsce od grudnia w tej lidze i w tym hałasie, 11 ogólnie i nie abym Go bronił ale to był dobry wynik. Zwolnili go nawet nie robiąc żadnej analizy. Wcześniej zatrudnili 18 piłkarzy i co? Odpady które zostały jeszcze to i tak przy Dudku grały nawet ok tylko że oczywiście po sezonie zamiast zrobić analizę Nasi włodarze robią co?! Kurwa znowu zwalniają wszystkich co idzie i wymieniają całą kadrę!!!Przecież oni nawet nie zdążą się poznać i znowu ich wypierdolą. A Ty dalej piszesz te swoje wypociny!!! Patrząc na tych piłkarzy co polecieli to normalnie już dawno ich nie powinno być w Naszym klubie patrząc na wiek umiejętności itd. A jak byłbyś(irishan)troszeczkę w temacie wyrzucenia ich z klubu to wiedziałbyś że ten temat będzie się ciągnął dalej bo Oni polecieli za picie(Trener pozwolił-integracja kurwa z matołami) a ogólnie to było ich tam jeszcze kilku tylko zostały jeszcze w Naszym klubie no i co będzie dalej?! Trener przegra dwa trzy mecze i zacznie się gorączka!!! I jESZCZE SŁOWO O SHELLU Kurwa Ty jesteś największym przekleństwem tego klubu bo nic a nic nie pomagasz tylko ciągle widzisz wszystko w czarnych kolorach i wszystkich obrażasz!!!!Pomóż Naszemu Klubowi i zacznij myśleć człowieku. Pozdrawiam wszystkich normalnych.YNO GIEKSA

  35. Avatar photo

    Kibic

    2 lipca 2019 at 21:08

    Myślę, Że w tej 3 lidze doświadczenie jednego i drugiego by się przydało. Mączyński i Frańczak niegdy nie mi się nie podobali. Problem w tym że młodzi nie dają rady. Powiedział to Probierz. Jakby była jakość to nie ściągaliby „trzeciej ligi bałkańskiej”. Z wychowanków w ostatnim czasie to chyba tylko Kufel grał z sercem. Sorry ale zaangażowanie w grze to widziałem chyba ostatni raz jak Sierka Gielzie asystował…niektórzy z Was pewnie tego nie pamiętają…

  36. Avatar photo

    KaTe

    2 lipca 2019 at 22:24

    Powtórzę poraz n-ty: pozbyć się można kaźdegoka, tylko trzeba na jego miejsce mieć kogoś lepszego.
    Zarządzenie grupą ludzi jest jednak sztuką działań i kompromisów.
    Gdyby np. w Tottenhamie po każdej aferze chcieli wywalać piłkarzy, to zostaliby w tym roku z jednym tormanem…

  37. Avatar photo

    Irishman

    3 lipca 2019 at 05:50

    Panowie, czego wy bronicie? Chcecie bronic patologii, to sobie brońcie ale najlepiej jak najdalej od naszego klubu!

    I oczywiście, że mając na uwadze tylko aspekt sportowy, to teraz może być trudno. Ale powtórzę – będzie ciężko ale dzięki temu zyskujemy coś znacznie bardziej cennego niż kasa za tych, których pożegnaliśmy czy jakość sportowa! Nie da się oddzielić sfery sportowej od pozasportowej. I piszę to z całym przekonaniem i doświadczeniem jakie zdobyłem przez te grubo ponad 40 lat, gdy interesuje się fuzbalem oraz prawie 40 gdy Bukowa stała się moim drugim domem. @Stefan nie wiem jaki jest Twój „dorobek” ale jeśli podobny, to powiem krótko – zmarnowałeś ten czas!

    Mamy w GieKSie TOTALNIE NOWE OTWARCIE, czego wręcz symbolem jest pożegnanie Kamyka. I szczerze muszę się przyznać, że nigdy nie byłem jakimś jego wielkim krytykantem. Może dlatego, ze ciągle pamiętam jego wspaniały wkład w uratowanie I ligi jeszcze za czasów Nawałki? Ale ile można żyć przeszłością??? A poza tym ile mieliśmy później rozczarowań czy wręcz upokorzeń, które Mateusz firmował? Dlatego myślę, że trzeba w końcu odciąć tą pępowinę i zacząć budować coś nowego. Nie wiadomo co prawda kto zostanie naszym prezesem ale panowie Góralczyk-Górak wydają się być gwarantem, że to się powiedzie.

    Nad ranem, po (kolejnym w historii klubu) blamażu z Bytovia napisałem, że czuję się jakbyśmy brali udział w filmie „The Day After”. I w tym kontekście traktuję to co się ostatnio stało jako ostatnią, zabłąkaną bombę, która na nas spadł. Było to przykre ale widocznie nieuchronne, a TERAZ CZAS ZACZĄĆ NARESZCIE BUDOWAĆ NOWE, LEPSZE JUTRO!

  38. Avatar photo

    Kiko

    3 lipca 2019 at 07:37

    Grzegorz Rogala z Błękitnych w GKS!

    • Avatar photo

      Roh

      3 lipca 2019 at 10:36

      Dobrze ze ich wyjebali i tyle. Tyle razy juz zawiedli. Czas na niwe rozdanie.

  39. Avatar photo

    Mecza

    3 lipca 2019 at 12:38

    @Irishman, nie nazwałbym tego TOTALNIE NOWE OTWARCIE. Identycznie było rok temu po rewolucji kadrowej. Jak się skończyło wiadomo. Nam się wydaje że będzie lepiej bo jesteśmy klasę niżej ale to są marzenia. W 2 lidze nie grają ogórki a jeśli tak to tworzą zgrane ekipy. Dlatego beniaminkowie mają zazwyczaj dobre pierwsze sezony. Są zgrani i wiedzą jak wygrywać. Chciałbym się mylić ale Górak zdobędzie mniej punktów niż z Elaną, co to da zobaczymy.

  40. Avatar photo

    pablo eskobar

    3 lipca 2019 at 12:47

    Wszystkie druzyny maja jakis trzon lub wiekszosc grajkow z ostatniego sezonu my jak zwykle rewolucja to zanim ci nowi wkaponuja sie w zespol moze potrwac jesli tylko trafia z transferami to z biegiem czasu bedzie to procentowac ale latwo niebedzie srodek tabeli mysle ze max

  41. Avatar photo

    Irishman

    3 lipca 2019 at 13:10

    @Mecza, no ale jak to inaczej nazwiesz gdy zmienił się prezes (nie wiadomo jeszcze na kogo), dyrektor, trener, a piłkarzem z najdłuższym stażem jest chyba….. Błąd.

    A to co z tego będzie, to już zupełnie inna sprawa. Bo tu się całkowicie zgadzam, ze przy takich zmianach szczególnie początki będą bardzo ale to bardzo trudne! Tym bardziej, że liga za 4 tygodnie a my mamy ogromne dziury na bokach obrony.
    Tak więc jeśli chodzi pozycję w tabeli, to naprawdę trzeba będzie raczej oglądać się wstecz, a ewentualnie dopiero później nie w górę.

  42. Avatar photo

    Swiadek

    3 lipca 2019 at 15:16

    Widzę że radości z rządów twardej ręki nie ma końca ale czy na pewno wszyscy uczestnicy imprezy klubowej zostali przykładnie ukarani czy może niektórzy czekają w nagrodę na podanie kontraktu. Niech tropiciele czystej prawdy najpierw ją spenetrują a potem porozmawiajmy o radości.

  43. Avatar photo

    Mecza

    3 lipca 2019 at 15:21

    Chciałoby się być w czołówce na jesień ale to są marzenia. Nawet nie pamiętam jakie to uczucie jest będą na szczycie tabeli, zupełnie inne emocje. Trzeba jednak zejść na ziemię, może będziemy przeżywać to co w zeszłym sezonie, oby z lepszy zakończeniem.

  44. Avatar photo

    siwen

    4 lipca 2019 at 19:12

    Albo gramy w piłkę albo gramy w ciula!!! To jest klub piłkarski czy klub go-go!?!? Był pewnie jasny przekaz od Góraka/Góralczyka, złamali go więc na łajbę z nimi i do Rawy z mostu na ul. Brackiej(tam najbliżej do Rawy z B1), dalej Brynicą, Przemszą niech spłyną na szerokie wody z okrzykiem ahoj lub a huj wam od GieKSiarzy!! https://www.youtube.com/watch?v=xzAOFvkgeng Nieważne jak dobrzy byli i jakie braki teraz są w obronie. Kto wie czy na melanżu nie ustalali które mecze sprzedać, jak szatnią zarządzać, jaki układ wykręcić itp. Ktoś w końcu piznął pięścią w stół i ten ciepły, wesoły, emerycki kurwidołek delegalizuje co mnie osobiście cieszy. Może w tym roku awansu nie będzie, być może braki kadrowe uzupełniane na szybko nie wypalą ale polityka trwania w chorych układach gdzie ręka rękę myła, klepania się po pachnących naftaliną pleckach, przymykania i mydlenia oczu się nie sprawdziła o czym świadczą choćby te 2 fakty: spadek do II ligi i frekwencja przy Bukowej 1 – czasem aż żal było patrzeć na świecący pustkami blaszok 🙁

    Niektórzy ludzie są jak chmury. Dzień staje się pogodniejszy jak sobie pójdą…

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Felietony Piłka nożna

Dawid Kudła GKS!

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Rzadko zdarza mi się pisać artykuł po odejściu piłkarza GKS Katowice, ale to jest sytuacja, która na to zasługuje. Po pięciu latach opuszcza GieKSę bowiem Dawid Kudła, postać, bez której GieKSa być może nie znalazłaby się w tym miejscu, w którym jest obecnie. Dawid na kilka lat opanował bramkę GKS i walnie przyczynił się do sukcesów naszej drużyny.

W ciągu ostatnich dwudziestu lat było trochę bramkarzy, którzy notowali świetne momenty, ale ostatecznie zbyt długo miejsca z GieKSie nie zagrzali, względnie kończyli w mniejszej lub większej niesławie. Przypomina mi się Mateusz Kuchta, który przecież miał bardzo dobry okres, ale ostatecznie tyle go w GieKSie widzieliśmy. Był Łukasz Budziłek, który w Katowicach się wypromował i w nagrodę trafił do Legii, ale potem jego kariera to była jedynie równia pochyła. Był Mateusz Abramowicz, który bronił też czasem spektakularnie, ale potem wybrał się na „zasłużone wakacje” i tyle z tego wyszło. Nawet taki Krzysztof Baran, gdy GKS spadał do drugiej ligi był zawodnikiem, co do którego akurat najmniej było zastrzeżeń. I wielu, wielu innych, łącznie z wybierającymi się na wycieczki w pole Antoninem Buckiem czy Sebastianem Nowakiem. Nawet i Bartek Mrozek przecież w drugiej lidze grał w GieKSie, ale wiadomo, że potem poszedł się rozwijać i teraz jest pierwszym bramkarzem Mistrza Polski.

Nie miała GieKSa tego golkipera na lata. Aż w końcu pojawił się Dawid Kudła. Wydawało się bramkarz średni, ze średnich drużyn, grający wcześniej w Górniku czy Pogoni. Ciężko było zachwycać się tym transferem – ot po prostu przychodzi solidny bramkarz i tyle. Pobyt Dawida w Katowicach jednak pokazał, że zawsze i wszędzie można zbudować swoją legendę. Zawodnik wskoczył do bramki i ostatecznie rozegrał w naszych barwach 142 mecze.

Zaczął zaraz po awansie do pierwszej ligi i… nie był to mecz łatwy. GieKSa straciła dwubramkowe prowadzenie, a wyrównująca bramka dla Resovii padła w doliczonym czasie. Taki to był debiut. Kilka kolejek później już uczestniczył w rollercoasterze, gdy w meczu z Zagłębiem Sosnowiec obronił rzut karny, ale… sędzia nakazał powtórzyć jedenastkę i już skutecznie egzekwowali ją goście. Do przerwy GKS przegrywał 0:2, ale cały mecz wygrał 3:2. Były bardzo trudne momenty, gdy w trzech meczach Dawid puścił 11 goli albo GieKSa trzy mecze z rzędu u siebie przegrała. W omawianym sezonie GKS w pewnym momencie był bardzo zagrożony i pojechał na zawsze trudny teren do Olsztyna. W 69. minucie Dawid obronił strzał z jedenastki Patryka Mikity, przy czym to nie był karny z gatunku źle strzelonych – wręcz przeciwnie – Mikita uderzył bardzo dobrze, przy słupku, ale fenomenalnie wyciągnął się nasz bramkarz. Potem Filip Szymczak strzelił gola i GieKSa wygrała 1:0. Mało kto o tym pamięta, ale w przypadku porażki wtedy mogło być naprawdę gorąco. Nie był to też pierwszy obroniony karny w tamtym czasie, bo przecież dwa tygodnie wcześniej zawodnik zatrzymał Piątkowskiego z Polkowic.

Kolejny sezon był bez większej historii i to co można było zapamiętać to, że… zdarzyło się naszemu bramkarzowi puścić gola z połowy boiska, kiedy to fenomenalnym strzałem popisał się Radosław Gołębiowski. Ale ponadto nasz golkiper spisywał się solidnie.

Jednak to kolejne rozgrywki należały do naszego bramkarza. Dość powiedzieć, że w sezonie zakończonym awansem rozegrał od dechy do dechy wszystkie 34 spotkania. Zawodnik był ostoją naszej drużyny, ale na zawsze zapamiętamy mu przede wszystkim ten jeden kluczowy moment, który takim okazał się jednak dopiero po czasie. Okupująca środek tabeli GieKSa mierzyła się w meczu na śniegu z Arką Gdynia i przegrywała 0:1, gdy sędzia Piotr Urban podyktował dla gości rzut karny za faul na… Sebastianie Milewskim. Do piłki podszedł Hubert Adamczyk, ale jego intencje świetnie przeczytał Dawid Kudła i obronił ten strzał. GKS potem wyrównał i mecz zakończył się podziałem punktów.

Wydawało się, że fajnie, że GKS odwrócił częściowo losy spotkania, ale z racji wielkiej przewagi Arki nad GieKSą nikt specjalnie wielkiego znaczenia temu faktowi nie nadawał. Ot Arka utrzymała 12-punktową (!) przewagę zamiast powiększyć ją do oczek piętnastu.

Wiosna jednak pokazała, jak istotny był to moment. GieKSa przecież złapała niesłychaną serię i kolejka po kolejce, punkt po punkcie Gdynian goniła, choć wydawało się to nierealnym celem. I na kolejkę przed końcem Katowiczanie zbliżyli się na te trzy oczka. Co było dalej – wszyscy doskonale wiemy.

GieKSa musiała się wyżyłować i wskoczyć na wyżyny, żeby w ogóle móc tę stratę odrobić. Drugim warunkiem było to, żeby Arka na wiosnę punkty gubiła. I to też się działo, musiał zdarzyć się cud. Dziś wiemy, że matematyka jest nieubłagana. GKS dogonił Arkę na liczbę punktów – zrównując się z nią po ostatnim meczu, ale mając lepsze mecze bezpośrednie. Dawid obronionym karnym Adamczyka załatwił dwie sprawy – liczba punktów pozostała jakkolwiek teoretycznie możliwa do odrobienia, a po drugie – bilans meczów bezpośrednich również był nie na minus, tylko remisowy. Oczywiście GKS musiał w tamtym meczu swoje dołożyć i uczynił to Arkadiusz Jędrych pewnie egzekwując rzut karny.

Proforma dodajmy tylko, że i Michała Janotę Dawid ówczesnej wiosny zdeprymował i niespełniony talent polskiej piłki nie trafił w bramkę, a GieKSa wygrała w Sosnowcu 4:0.

W sezonie po awansie do ekstraklasy golkiper nie zwolnił tempa i… bramki. Również rozegrał komplet ligowych meczów, a ściągnięty Rafał Strączek musiał się zadowolić jedynie Pucharem Polski. Niejednokrotnie Dawid ratował nas z opresji i był pewnym punktem drużyny. Nawet takiego speca jak Mikael Ishak zdeprymował przy rzucie karnym na tyle, że poznański Benzema trafił w słupek.

W poprzednim sezonie był pierwszym bramkarzem do momentu problemów z urazami. Naciskał bardzo mocno wspomniany Strączek i gdy wskoczył do bramki z Wisłą Płock – już miejsca nie oddał. Dawid musiał się dość nagle pogodzić z rolą rezerwowego. Z powrotem pojawił się dopiero w półfinale Pucharu Polski z Rakowem Częstochowa, gdy Strączek pauzował za żółte kartki. Później były gracz Bordeaux mierzył się z kontuzją i to była szansa dla Dawida, który rozegrał jeszcze trzy mecze ligowe.

Dawid podczas całego swojego pobytu w GKS, a przede wszystkim patrząc na dwa ostatnie sezonu miał zwolenników swojego talentu i umiejętności, jak i przeciwników. Sam zaliczałem się do tych pierwszych. Patrząc bowiem na cały pierwszy sezon ekstraklasy, trudno było mi się dopatrzeć jakichś katastrofalnych błędów bramkarza, prowadzących do utraty bramek. Wiadomo, że GieKSa ich trochę traciła, ale sam Dawid nie miał jakiegoś swojego indywidualnego w tym udziału. Na pewno w kilku sytuacjach mógł się zachować lepiej, ale było więcej niż przyzwoicie. W zasadzie z obu tych sezonów jestem w stanie podać tylko jeden „wielbłąd” bramkarza, czyli gola, którego strzelił Kurminowski w Gdańsku. Poza tym brakarz spisywał się dobrze i pewnie, a nieraz przecież mocno chronił nasz zespół przed utratą bramek.

Nie ma co gadać, Dawid Kudła na stałe zapisał się w historii GieKSy i oprócz tego, że był pewnym punktem drużyny, był po prostu bardzo sympatycznym naszym piłkarzem. Kibice uhonorowali go dwukrotnie w naszym plebiscycie „Bukowe Sztole”, na najlepszego zawodnika GKS Katowice wedle przyznawanych przez sympatyków GKS not. Zawsze uśmiechnięty, wprowadzający dobrą atmosferę i po prostu lubiany.

Dziękujemy Dawid za wszystko, co zrobiłeś dla GieKSy – w odbudowie tego klubu, która trwa już od siedmiu lat, dołożyłeś nie cegiełkę, ale wielką cegłę – byłeś fundamentem tego zespołu. I nigdy Ci tego nie zapomnimy.

A obrona tego karnego Huberta Adamczyka pozostanie z nami na zawsze – bo to był punkt zwrotny w dziejach tego klubu.

Kontynuuj czytanie

Felietony Piłka nożna

GieKSa bawi się w Opalenicy

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

No i panie, dwie kolejki Mundialu za nami, a nawet i kawałek trzeciej. Oczy całego świata zwrócone są na Amerykę, gdzie rywalizują ci najlepsi, średni, słabi i beznadziejny. Brylują jak na razie największe gwiazdy światowego futbolu. Mbappe, Haaland, Kane (w pierwszym meczu), Vini. Oni pokazują, że naprawdę są najlepsi. Dowożą. I zapowiadają już od początku, że te mistrzostwa będą ich. Nawet ten nieszczęsny Cristiano po pierwszym bardzo słabym meczu, w drugim już swojego gola strzelił i zagrał bardzo dobrze. Świetnie spisuje się Francja, Argentyna czy Norwegia. Naprawdę dają radę Niemcy z Denisem Undavem. Rzeczona Portugalia i Hiszpania po wtopach w pierwszych spotkaniach dały dalej pokaz siły. Świetnie spisuje się Japonia, która naprawdę może zajść daleko.

Nie brakuje też wielkich rozczarowań. Na przykład zawsze niegroźny Urugwaj, takim jest i tym razem. Od kilku dekad to przerost formy nad treścią, podobnie jak postać Marcelo Bielsy, który chyba zjada swój własny ogon. Miał podymić Ekwador, ale tak naprawdę już dziś z hukiem może zakończyć się jego przygoda, chyba że sprawią sensację z Niemcami. Skompromitowali się Czesi. Dała ciała Korea, która czeka na rozstrzygnięcia innych grup i dozę szczęścia.

Odrodziło się niespodziewanie RPA, które przecież grało fatalnie w pierwszych dwóch meczach, a z Koreą właśnie zaprezentowali się z bardzo dobrej strony i nie z trzeciego, a z drugiego miejsca awansowali do dalszych gier. Mamy też te maskotki, ale jak się okazuje nie jako dostarczycieli punktów. Curaçao potrafiło zdobyć punkt z Ekwadorem, ale furorę zrobiła Republika Zielonego Przylądka, która zremisowała z dwoma byłymi mistrzami świata, w tym z Urugwajem po naprawdę spektakularnej grze. Mamy Ghanę, która co prawda gra lekki antyfutbol, ale cztery punkty już zainkasowała.

„Nasi” z ekstraklasy nie notują dobrego turnieju. Amir Al-Ammari i Hussein Ali zaliczyli solidne wtopy. Paulsen z Lechii nie grał, ale jego Nowa Zelandia też jest na wylocie z turnieju, choć sprawiła niespodziankę remisem z Iranem. Kapuadi cieszył się z remisu z ekipą CR7, ale z Kolumbią jego DR Konga zagrało beznamiętnie i przegrało. Samed Bażdar za to zaliczył kawałek meczu z Kanadą, a jego Bośnia awansowała do fazy pucharowej. Cały czas żałuję, że kontuzję odniósł Ali i nie wspomaga Iranu, a przecież w takim meczu jak z Belgią i grze w przewadze byłby jak znalazł dla tej zmagającej się z wieloma przeciwnościami reprezentacji.

To wszystko dzieje się dobrych kilka tysięcy kilometrów stąd. Kilkaset kilometrów od Katowic natomiast mają miejsce również wydarzenia bardzo ważne. GKS Katowice przebywa obecnie na zgrupowaniu w Opalenicy i dzisiaj właśnie rozegrał swój pierwszy mecz sparingowy.

Przyznam szczerze, że coś mało mi tej piłki najwidoczniej. Na ten moment obejrzałem wszystkie mecze Mundialu. Łatwe to nie jest, zwłaszcza jeśli chodzi o pojedynki o piątej czy szóstej rano. Nieraz oko leciało. Nieraz zaczynało mi się coś śnić niemal mając otwarte oczy. Ich zamknięcie na kilka sekund to było potężne ryzyko przeoczenia. Ale wytrwałem. I oby udało się dociągnąć to do końca, bo Mundial to wyjątkowa impreza.

No ale ileż można czekać do wieczora, do kolejnych meczów. Akurat sobie buszowałem po YouTubie i zobaczyłem, że zaraz zaczyna się transmisja LIVE ze sparingu ze Świtem Szczecin. Idealnie. W końcu będzie można pooglądać piłeczkę w jeszcze lepszym wydaniu niż ta od Infantino.

I jak się okazało, niekoniecznie jest to żart. Oglądanie tego meczu kontrolnego to była istna przyjemność. Polot, z jakim grała GieKSa, ten luz, ten ciąg na bramkę był naprawdę imponujący. Raz po raz nasz zespół stwarzał sobie sytuacje i zamieniał je na gole. Ale jakie to były bramki, jakaż to była uroda! Bartek Wolski zabawił się w Bartka Wolskiego i w swoim stylu zdobył gola z 16 metrów. Borja to nie wiem czy specjalnie tak podbijał czy co, ale wyszedł bardzo efektowny lob. Wykończenie Ilji w sytuacji sam na sam też było godne najlepszych napastników. Zresztą Ilja ustrzelił hat-tricka i to bardzo cieszy. Niech chłopak nabiera tej pewności właśnie w finalizacji, bo to co często było widać na wiosnę – to że szukał idealnej pozycji do uderzenia, podczas gdy można to było robić wcześniej. Każdy gol – nawet w sparingu – ma dawać zawodnikowi pewność i przekonanie, że po prostu trzeba próbować, a trafienia przyjdą. Cały ten sparing wyglądał jak zabawa z piłką radosnych ludzi.

Wiadomo, że to tylko sparing i jak mawiał klasyk, do wyników sparingów nie ma co przykładać wagi. Choć mam jednak wrażenie, że to twierdzenie ma swoją jedną stronę „bardziej”. Mianowicie taką, że słabe wyniki w sparingach nie przekładają się później na ewentualną słabą grę w lidze (choć przecież czasem się przekładają). Ale myślę jednak, że dobra postawa i wyniki w sparingach mogą bardzo mocno podziałać pozytywnie – przede wszystkim w kwestii psychologicznej.

Nie zapominajmy, że przychodzą do nas nowi zawodnicy. I jeśli taki rzeczony Bartek Wolski w swoim debiucie wygrywa 7:0 i strzela gola, to przecież może sobie pomyśleć „kurde, ale fajnie trafiłem”, podjarać się i może być z tego wielki pożytek. A Pau Resta podpisał dziś kontrakt i dokładnie to samo. Chodzi o to, żeby te tryby się naoliwiały, a mechanizmy nakręcały. O to ma też zadbać Dawid Szwarga, który nieoczekiwanie wzmocnił sztab szkoleniowy. Witamy z powrotem!

Zgrupowanie, Opalenica, był Klimczok, jest dobra atmosfera. Na razie idzie bardzo dobrze. Jeszcze Olek Paluszek się wyleczył i jest na obozie. Nie ma co oczywiście popadać w euforię, ale warunki początkowe nadchodzącego sezonu wyglądają bardzo dobrze. Jeszcze mamy w perspektywie te puchary i Żilinę lub Hajduka. I inaugurację ligi w Krakowie. Z każdym tygodniem, z każdym dniem będziemy się nakręcać coraz bardziej.

Cieszy to, że trener mówi, że nie chcą poprzestać na jednej rundzie. Cieszy to, że mówi, że lepiej grać co trzy dni, a nie co tydzień. Widać, że nie używa i nie chce używać żadnych wymówek, tylko po pierwsze – ciężko pracować, ale kurde – no nie da się nie odczuć, że jest podjarany, jak i my jesteśmy. GieKSa to przygoda, teraz kolorowa, choć przez wiele lat była szara, bura i ponura. Teraz jest pięknie.

Czekamy więc, co przyniosą następne dni, będziemy obserwować relacje z obozu, kolejne doniesienia o ewentualnie jeszcze jakichś wzmocnieniach, no i następne sparingi. Do pierwszego meczu pozostaje już niespełna miesiąc. Zleci. A 9 i 16 lipca zasiądziemy – kto wie może przed streamami – i będziemy z wypiekami na twarzy obserwować poczynania Słowaków z Chorwatami. I patrzeć na tych, którzy są… słabsi.

PS Myśleliście, że o czymś zapomniałem? Nie ma tak dobrze. Leo Messi to absolutny Bóg Futbolu. Wspomniany na początku felietonu panteon gwiazd to jedno. Ale osobny jest Leo. Przyjechać na Mundial, mając już na koncie tytuł Mistrza Świata i w wieku 39 lat strzelić pięć bramek w dwóch meczach? Do tego są to wszystkie bramki zespołu. To się wymyka ze wszystkiego. Leo naprawdę przekracza coraz to kolejne limity i zdrowy rozsądek. Teraz to można zastanawiać się, czy nie pobije niemożliwego do pobicia rekordu, czyli 13 bramek Just’a Fontaine’a w jednym turnieju. Droga do tego daleka, ale zrobił taki początek, że w ogóle można to rozpatrywać. Także do boju Leo. Vamos!

Kontynuuj czytanie

Kibice Piłka nożna

Wyjazdy kibiców GKS Katowice – wiosna 2026

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Zapraszamy do podsumowania wyjazdów w rundzie wiosennej sezonu 2025/26 w wykonaniu kibiców GKS Katowice.

Tradycyjnie należy zacząć od turnieju halowego Spodek Super Cup, który rozgrywany był w styczniu. Frekwencja wyniosła ponad 6500 widzów. GieKSa, jak co roku, wystawiła największy młyn, liczący 1200 osób. Drugim najliczniejszym składem był Górnik Zabrze, który zawitał w 900 gardeł. Warto odnotować, że Torcida obok GKS to jedyna kibicowska kapela, która wystąpiła we wszystkich edycjach Spodka (licząc od 1995 roku). Trzecią najliczniejszą ekipą był ROW Rybnik, który zasiadł po naszej prawej stronie w sile 132 Gladiatorów. W 100 osób obecny był JKS Jarosław, który spóźniony zasiadł w naszym młynie oraz Wisłoka Dębica, która przyjechała w 40 fanatyków. Symbolicznie zameldowała się również Wieczysta Kraków, która miała 10 przedstawicieli z flagą.

W połowie stycznia nasza hokejowa duma ponownie mogła reprezentować Polskę na arenie międzynarodowej w Pucharze Kontynentalnym, który rozgrywany był w Nottingham. Przez trzy dni rywalizacji graliśmy kolejno z HK Mogo (Łotwa), gospodarzami Nottingham Panthers oraz Herning Blue Fox (Dania). W trakcie tego maratonu spotkań hokeiści mogli liczyć na doping 500 Trójkolorowych fanatyków, a GieKSa UK zorganizowała przemarsz ulicami Nottingham.

Z końcem stycznia przyszło nam jechać na pierwszy wyjazd w rundzie wiosennej. Do Lubina w piątek wybrało się 485 fanatyków, w tym 1 kibic Banika Ostrava. Piłkarze odnieśli ważne zwycięstwo 2:0, a na meczu zadebiutowała machajka „GieKSa Banik” z okazji 30-lecia zgody, którą będziemy świętowali cały 2026 rok.

Pod koniec lutego graliśmy w Gdyni. W niedzielę do Trójmiasta wybrało się 688 osób, w tym 1 fan JKS Jarosław. Niestety, przez opóźnienia, bramkę naszych zawodników w 34. sekundzie świętowaliśmy pod bramami otoczni przez policję. Weszliśmy w 15. minucie, a Arka wygrała 2:1.

Na początku marca pojechaliśmy pierwszy raz w historii do Radomia, który po kilkunastu latach doczekał się otwarcia sektora gościa i końca wieloletniej budowy stadionu. W niedzielne popołudnie stawiło się 751 GieKSiarzy, w tym 16 Świrów z Jarosławia. Był to komplet i z automatu nasz najlepszy wyjazd w historii do Radomia. GKS wygrał 1:0.

W połowie marca „po raz trzeci” graliśmy z Jagiellonią w Białymstoku. Na wyjazd w środku tygodnia zdecydowało się 259 GieKSiarzy, w tym 2 fanów Banika Ostrava. Niestety zbiegło się to z informacją o śmierci Sissiego. Transparentem w Białymstoku oddaliśmy mu hołd. Jagiellonia była lepsza na boisku i wygrała 2:1.

Już w niedzielę, zaledwie cztery dni po Białymstoku, graliśmy na stadionie Pasów. Była to nasza pierwsza wizyta na Cracovii po 13 latach. Dzięki dodatkowej puli biletów mogliśmy się pokazać w 1128 osób, w tym 50 Banik Ostrava. Była to nasza najliczniejsza wizyta w historii na stadionie KSC. Drużyna dość nieoczekiwania przegrała 0:1.

Chwilę później, bo w czwartek 9 kwietnia, graliśmy półfinał Pucharu Polski. Wybraliśmy się w 400 osób, w tym 5 kibiców Banika Ostrava i 1 fan JKS Jarosław. Piłkarze walczyli do końca, jednak seria jedenastek sprawiła, że to RKS pojechał na Stadion Narodowy do Warszawy.

Niestety nie było czasu na przeżywanie rozczarowania bo jechaliśmy do Poznania na mecz z Mistrzem Polski. Na Bułgarskiej zameldowało się 740 GieKSiarzy, w tym 2 Banik i 1 JKS. Na murawie padł remis 3:3.

Pod koniec kwietnia graliśmy w Kielcach, a Koroniarze udostępnili nam dodatkową pulę biletów. Ostatecznie na mecz wybrało się 1281 fanów GieKSy, w tym 1 przedstawiciel FCB, co jest naszym rekordem wyjazdowym w Kielcach. Na trybunach zaprezentowaliśmy choreografię „Ultras” w asyście pirotechniki, a na murawie padł remis 1:1.

W maju graliśmy derby z Piastem Gliwice i tu też mogliśmy liczyć na dodatkową pulę biletów. Ostatecznie na wyjeździe zameldowało się 1322 GieKSiarzy, w tym 25 Banik i 1 JKS, co było naszym najlepszym wyjazdem w historii do Gliwic. Na murawie 0:0.

Z końcem maja przyszło coś, o czym nikt w lutym nie miał prawa marzyć. Do Szczecina pojechało 990 osób, które świętowały powrót po 23 latach do Europy! W tej liczbie nie zabrakło 8 Świrów i 2 Chacharów. W pierwszej połowie wszyscy byliśmy ubrani na żółto, a w drugiej części na biało, co było kolejnym elementem obchodów 30-lecia Przyjaźni z Banikiem. Towarzyszył temu transparent: Jedni liczą korzyści, my wspólne lata – GieKSa & Banik do końca świata”. Był to nasz najlepszy wyjazd w historii do Szczecina.

Łącznie na wszystkich 20 wyjazdach w sezonie 2025/26 pojawiło się 17923 GieKSiarzy. Komplet wojaży zaliczyło co najmniej 38 osób – gratulujemy!

Wiosną GieKSiarze regularnie wspierali Banik na wszystkich wyjazdach, o ile GieKSa nie grała swojego meczu. Byliśmy między innymi w 120 osób w Pradze na spotkaniu ze Slavią. Banik mógł także liczyć na wsparcie w Ostrawie – pojawiliśmy się np. w 430 osób na meczu ze Zlinem i w 100 na barażu z FC MAS Taborsko.

JKS Jarosław wspieraliśmy między innymi na derbach Podkarpacia z Polonią Przemyśl. Do Jarosławia zawitała delegacja 100 GieKSiarzy, którzy wspólnie z JKS-em świętowali po 8 latach awans do trzeciej ligi.

Podobnie było z ROW Rybnik, który w Łaziskach przypieczętował awans do trzeciej ligi. Wśród 159 osób obecna była delegacja 15 GieKSiarzy.

Fani GieKSy byli obecni także na wszystkich meczach reprezentacji Polski oraz podczas rocznic ważnych dla naszej Ojczyzny.

Część materiałów została zaczerpnięta ze strony www.GzG64.pl – najlepszej kroniki kibiców GieKSy.

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga