Piłka nożna
Noty i opisy po meczu w Głogowie
Po porażce z Wigrami na piłkarzy wylała się zasłużona fala krytyki, ale dziś przy ocenach i opisach powinno być pozytywniej, gdyż GieKSa zagrała dobry mecz. Poczytajcie więc naszą opinię o grze zawodników.
Nowak – 7 – Cichy bohater meczu w Głogowie. Niby niewidoczny, ale wykonujący wielką pracę w bramce. Bardzo dobra interwencja przy sam na sam z napastnikiem Głogowa, do tego dobra gra na przedpolu oraz przede wszystkim doświadczenie, które przekłada się na kierowanie obroną. Takiej gry bramkarza potrzebowaliśmy!
Czerwiński – 6 – Szału w grze do przodu nie było, szkoda jednej kapitalnej akcji w drugiej połowie po skrzydle. Bardziej cofnięty w defensywie radził sobie bardzo dobrze, z rywalami radził sobie dobrze. Na duży plus stałe fragmenty gry. Alan powoli staje się ich etatowym wykonawcą i trzeba przyznać, że jest z tego pożytek. Praktycznie wszystkie wrzutki były na głowę w pole karne. Jedna z nich przyniosła nam gola. Tak trzymać!
Prażnowski – 5 – Gdyby oceniać zawodnika od 20stej minuty meczu to byłaby wyższa ocena gdyż w miarę upływu czasu Oliver włączył tryb „profesor” i grał bardzo dobrze, świetnie asekurował, wygrywał powietrzne pojedynki. Niestety kolejny raz brakuje mu koncentracji na początku meczu, z czego biorą się potem błędy i nerwowość. Liczymy na poprawę w tej kwestii.
Kamiński – 7- Bardzo dobry mecz stopera GieKSy, praktycznie bezbłędny w grze defensywnej, zalicza również asystę przy bramce. Świetnie asekurował i trzymał linię spalonego w tym meczu. Widać, że analiza gry z Wigrami tym razem przysłużyła się obronie i Kamińskiemu. Bardzo dobry wyblok jednego strzału w drugiej połowie.
Abramowicz – 7- Odblokował GieKSę jeśli chodzi o strzelanie bramek. Kapitalnie zachował się w tej sytuacji i ustawił mecz GieKSie. W ofensywie udzielał się mocno, ale czasem zawodnik musi zachować chłodniejszą głowę w atakach by nie zostawiać stoperów samych na kontrę. Z każdym meczem jest jednak lepiej.
Prokic – 5- Zastąpił Bębenka w wyjściowym składzie i niewiele wniósł, jeśli chodzi o ofensywę. Jedna akcja w pierwszej połowie gdzie mógł chyba lepiej strzelać przy kontrze. Zawodnik wygląda jeszcze na trochę zagubionego, ale mamy nadzieję, że to chwilowe. Potrzebujemy bowiem dobrej gry skrzydłowych.
Duda – 6 – W ofensywie na plus jeden dobry strzał z wolnego i z gry w drugiej połowie. Jeszcze nie były to strzały tak dobre jak w końcówce ostatniego sezonu, ale zawodnik powoli łapie formę. W defensywie pomagał Pielorzowi i ze swej roli wywiązywał się dobrze. In minus fatalne rozegranie wolnego w drugiej połowie z czego wzięła się nerwowa kontra rywali.
Pielorz – 6 – Typowo defensywny mecz zawodnika, ale ze swej roli wywiązał się bardzo dobrze. Praktycznie niewidoczny przez całe spotkanie a jednak bardzo potrzebny. Tym razem bez kiksów w przyjęciu.
Mandrysz – 7- Dużo aktywniejszy od Prokica na skrzydle, widać było, że ma wielką ochotę do gry i starał się szarpać na skrzydle. Pierwsza połowa jeszcze bez większych efektów, ale w drugiej przy grze z kontry bardzo dobrze rozgrywał piłkę. Szkoda zmarnowanej akcji Goncerza gdyż miałby kapitalną asystę.
Foszmańczyk – 6- Takiej gry od pomocnika oczekiwaliśmy od dawna a można powiedzieć, że czekamy na więcej. Spokojny w rozegraniu, gdy trzeba było przytrzymać piłkę to przytrzymywał, gdy trzeba rozegrać to rozgrywał. Brakło jeszcze trochę zrozumienia przy szybkich atakach. Oby tak dalej!
Goncerz -5- Lepszej sytuacji do zdobycia 50 bramki może nie mieć długo. Szkoda tej okazji, bo byłby lepszy wynik a tak zmarnowana setka i oczekiwanie na kolejny mecz. Zaliczył „pół” asysty przy golu Zejdlera. Generalnie lepsza druga połowa, w pierwszej mało widoczny.
Zejdler – 7 –grał od 61 minuty – Czego chcieć więcej od zawodnika, który wchodzi na 30 minut i strzela bramkę, która praktycznie zamyka mecz. Dodatkowo strzela bardzo ładną bramkę. Dobry mecz na skrzydle zawodnika. Brawo! [Aktualizacja noty]
Kalinkowski bez oceny – grał od 76 minuty – Jego występ na boisku byłby anonimowy przy jego defensywnej grze i sytuacji boiskowej gdyby nie jedna sytuacja pod koniec spotkania. Dostał solidny opieprz od Nowaka za brak powrotu lub asekuracji ( ciężko stwierdzić z trybuny, za co).
Sobków – bez oceny – grał od 86 minuty – Dostał mało minut, ale niewiele zabrakło a wykorzystałby je do asysty przy golu. Dobre wejście zawodnika, mało czasu a jednak zrobił coś pozytywnego.
Galeria Piłka nożna
GieKSa&Baník – 30 lat przyjaźni
Mecz GKS-u Katowice z Baníkiem Ostrava był wyjątkową okazją do świętowania trzech dekad kibicowskiej przyjaźni. Zobaczcie fotorelację, którą przygotował dla Was Marcin.
Galeria Kibice Piłka nożna
Huczny jubileusz!
To było bardzo udane świętowanie przyjaźni pomiędzy GieKSą i Banikiem! Zapraszamy do fotorelacji z Nowej Bukowej.
Piłka nożna Wywiady
Kowalczyk: Spodziewaliśmy się, że Raków coś zmieni
Zapraszamy do wywiadu ze strzelcem bramki na 3:1 dla oraz młodzieżowym reprezentantem Polski Mateuszem Kowalczykiem.
Pewne zwycięstwo GieKSy w Częstochowie. Wróciłeś też do zespołu po przerwie reprezentacyjnej. Jak się czułeś na boisku i jak gra ci się w masce?
Mateusz Kowalczyk: Przede wszystkim cieszy wreszcie zwycięstwo na wyjeździe, i to dosyć przekonujące. Może poza tymi pięcioma–dziesięcioma minutami pod koniec pierwszej połowy, ale poza tym było naprawdę okazale. Realizowaliśmy to, co sobie założyliśmy, więc to na pewno cieszy.
Jeśli chodzi o maskę, to myślę, że po jakimś czasie już się do niej przyzwyczaiłem. Na początku był lekki dyskomfort, ale jeśli mam strzelać gole, to mogę w tej masce zostać już do końca. Zobaczymy.
Wspomniałeś o przekonującym zwycięstwie. Opowiedz o realizacji planu na dzisiejszy mecz.
Myślę, że w Rakowie zaszły spore zmiany i chcieliśmy to wykorzystać. To jeszcze nie jest ten Raków, który oglądaliśmy wcześniej. Dużo się tam zmienia, więc staraliśmy się znaleźć na to sposób. Z boiska wydawało mi się, że chcieliśmy wykorzystywać przestrzenie w środku, a następnie przenosić grę na boki. To nam się udawało. Szkoda, że straciliśmy bramkę na 1:1, bo Raków po zdobyciu gola trochę nas przycisnął. Jednak szybka bramka w drugiej połowie pozwoliła nam ponownie kontrolować mecz i ostatecznie doprowadziła do zwycięstwa. To bardzo cieszy.
To pokazuje, że zespół wykonał dobrą pracę podczas tych trzech tygodni. Ciebie nie było, bo przebywałeś na zgrupowaniu reprezentacji, ale szybko wkomponowałeś się w drużynę. Widać, że jako kolektyw zmierzacie w dobrym kierunku?
Dokładnie. Widać, że dobrze przepracowaliśmy ten okres. Sam oglądałem na YouTubie sparing i widziałem, jak to wszystko wyglądało, więc cieszę się, że idziemy w tym kierunku. Mam nadzieję, że złapiemy stabilność, szczególnie na wyjazdach, i zaczniemy zdobywać coraz więcej punktów, żeby zapewnić sobie spokój w trakcie sezonu i utrzymać GieKSę w Ekstraklasie.
Chciałbym też zapytać o czas spędzony z reprezentacją. Był bardzo dobry mecz ze Szwecją na Arenie Katowice. Nie chcemy skupiać się na spotkaniu z Włochami, ale ostatecznie awansowaliśmy na Mistrzostwa Europy. Jak wspominasz ten okres i jak czułeś się w reprezentacji?
Nie ukrywam, że każde zgrupowanie daje mi bardzo dużo. Jako piłkarz muszę chłonąć wiedzę od trenerów. Z kolegami również dobrze się dogadujemy i mamy bardzo rodzinną atmosferę. Jeśli chodzi o mecz ze Szwecją, to było fajnie. Wydaje mi się, że mieliśmy go pod pełną kontrolą i udało się wygrać w dobrym stylu. Włochy natomiast pokazały nam trochę futbolu i dały nam lekcję. Mimo że nie wszystko poszło tak, jak zakładaliśmy, ostatecznie cieszy awans. Być może ta porażka była nam potrzebna, żeby w przyszłości, już podczas Mistrzostw Europy i meczów z kolejnymi rywalami, pamiętać o tej lekcji i wyciągnąć wnioski. Sam awans bardzo cieszy. Myślę, że większość chłopaków, a pewnie każdy, oglądała ten mecz. Nawet po awansie dzwoniliśmy do siebie i rozmawialiśmy. Bardzo się cieszę, że udało się bezpośrednio awansować na Euro.
W poniedziałek wieczorem gracie kolejny mecz. Po takim zwycięstwie energii i pozytywnego nastawienia chyba wam nie zabraknie?
Dokładnie. Specyfika terminarza jest taka, że gramy mecze w krótkich odstępach, więc czasu na regenerację jest niewiele. Myślę, że to zwycięstwo dało nam kolejny powód, żeby w dobrych humorach i z odpowiednim nastawieniem przystąpić do poniedziałkowego spotkania. Musimy jak najszybciej się zregenerować i przygotować do meczu. Gramy u siebie i liczymy na wsparcie kibiców, bo na pewno będzie nam potrzebne, żeby zdobyć trzy punkty.
Byliście zaskoczeni łatwością, z jaką przedzieraliście się w pole karne Rakowa Częstochowa? W poprzednich sezonach Raków słynął z żelaznej defensywy, a dzisiaj wyglądała ona na bardzo nieszczelną.
Nie ukrywam, że spodziewaliśmy się , że w Rakowie pojawi się sporo nowych rozwiązań. Tak jak mówiłem wcześniej, ten zespół przechodzi pewnego rodzaju przebudowę. Znajduje się chyba w jednym z trudniejszych momentów w Ekstraklasie od X lat, więc na pewno nie jest to dla niego łatwa sytuacja. Chcieliśmy to wykorzystać. Wydaje mi się, że realizacja naszego planu przebiegała zgodnie z założeniami. Rywale nie do końca wiedzieli, jak poruszać się w tej czwórce obrońców, a nasze wejścia w wolne przestrzenie i częste zmiany stron sprawiały im spore problemy. Po strzelonej bramce Raków mocno nas jednak wypchnął. Popełniliśmy kilka prostych błędów i był to trudniejszy moment spotkania. W drugiej połowie mieliśmy już mecz pod kontrolą. Oby jak najwięcej takich połów.
W gruncie rzeczy Raków stworzył sobie tylko jedną sytuację, tę Oskara Repki w samej końcówce drugiej połowy. To było bronienie wyniku po profesorsku.
Też mi się tak wydaje. Wcześniej było kilka sytuacji, w których mogliśmy zachować się lepiej, ale nie da się w stu procentach wyeliminować zagrożenia. W Rakowie również grają bardzo jakościowi piłkarze i jest to dobra drużyna. Cieszę się, że udało się wygrać ten mecz bez większych nerwów. Potrzebowaliśmy przekonującego zwycięstwa na wyjeździe, bo wcześniej mieliśmy z tym ogromne problemy. W końcu udało się to zrobić, więc po przerwie reprezentacyjnej możemy z pozytywną energią kontynuować dobrą grę w Ekstraklasie.
Wróciłeś do zespołu, w którym większość zawodników nie była powołana do reprezentacji. Czułeś po powrocie to, że jednak nie spędziłeś w klubie tych kilku tygodni?
Nie, kompletnie. Spędziłem w GieKSie już tyle czasu, że dobrze znam ten system i nie sprawiło mi to większego problemu. Cieszę się, bo widać, że chłopaki bardzo mocno przepracowali ten okres. Taktycznie nie zmienialiśmy zbyt wiele, więc wystarczyło potrenować raz czy dwa i można było wrócić do pełnych obrotów na mecz.
Na koniec potrzebuję pomocy multimedialnej. Czy planujesz po sezonie zmianę numeru?
Nie, nie, nie. Na pewno nie. Zdecydowanie. Śmiechy śmiechami, ale w życiu.

roberto
8 sierpnia 2016 at 13:48
Goncerz najsłabszy na boisku,pierwszy kontakt z pilka dopiero w 19 minucie meczu!!Powinien sobie odpoczac!!! Super mecz Kaminskiego i Abramowicza niespodziewanie dobrze Duda!!!Oby tak dalej
Irishman
8 sierpnia 2016 at 15:15
Zaryzykuję twierdzenie, ze jak rozwiążemy problem 9-tki, to mamy w miarę poukładana drużynę. I niekoniecznie mam tu na myśli, żeby kogoś zakontraktować, tylko co zrobić z Goncerzem.
kibic
8 sierpnia 2016 at 16:05
Sory cieszymy sie ze zwyciestwa ale noty o wiele za wysokie,obrona dalej popelnia straszne bledy,pomoc taka sobie bez szalu a atak niestety nieistnieje jesli nie sciagniemy konkretnego napastnika i ofensywnego pomocnika to dalej w naszej grze sie nie zmieni
Anty GRZYB
8 sierpnia 2016 at 16:54
podobnie jak moi poprzednicy widze slabosc Goncerza tylko czemu trener jej nie widzi? Mysle ze szkoda go ale nie wnosi nic na boisku poza bycie kapitanem czas odpoczac i w spokoju bez kamer i kibicow potrenowac
roberto
8 sierpnia 2016 at 17:37
Moze Goncerz po prostu powinien zmienic pozycje?? Niech idzie na lewe za Prokica ktory tez na razie nie zachwyca na 10 Foszmanczyk a na 9 niech sie ogrywa Sobków!!
Mecza
8 sierpnia 2016 at 19:56
Brakuje defensywnego pomocnika klasy Foszmańczyka ale operującego przed stoperami. Nie popularne będzie co napiszę ale taki Sebastian Dudek lat 36 mógłby grać zamiast dwóch naszych Pielorz, Duda. Chrobry w ofensywie bardzo słaby dlatego ogólna ocena dobrego bronienia. Prażnowski kiedyś profesor teraz słabo, Abramowicz pierwsze 20 minut jak Prażnowski, później bramka ale dla mnie zbyt łatwo ogrywany w 1 połowie przez reprezentujący 2 poziom ligowy przeciwnika. Dla mnie super Nowak bo mamy od kilku lat po Budziłku nr 1 w bramce i Mandrysz który jak ma trochę miejsca robi różnice. Prokić na razie nie miał okazji błysnąć.
Marcin
8 sierpnia 2016 at 20:11
Goncerz za napastnikiem jako ofensywny pomocnik i problem z głowy ale czy trener posłucha..
Mecza
8 sierpnia 2016 at 20:20
@Marcin, słaby pomysł. Gonzo lepiej wykańcza niż kreuje. Proponujesz Gonza za Foszmańczyka za napastnikiem? Pewnie nie.
Tomek1976
8 sierpnia 2016 at 21:36
Moim zdaniem potrzeba wypróbować Prokica w ataku a Goncerza na pomoc na zmianę z Mandryszem, Prokic strzelił w Stali 12 bramek czyżby zapomniał jak się strzela chyba nie..tylko trzeba zmienić taktykę..
Matti
9 sierpnia 2016 at 07:07
Pielorz zagrał dobry mecz chyba oglądaliśmy inne mecze cały środek po za Foszmańczykiem zagrał słabiutko. Pełno strat i niedokładnych podań praktycznie wszystkie kontry szły przez środek boiska bo mamy tam po prostu deficyt jakości i umiejętności
Irishman
9 sierpnia 2016 at 07:46
@Matti ale doceńmy, że te kontry szły…ale z małymi wyjątkami nie doszły 🙂
Moim zdaniem noty w miarę OK, choć oczywiście można się tam kłócić o pół punktu w góry czy w dół, w jakimś jednym czy drugim przypadku.
Nie zgadzam się tylko z 7-ką dla Zajdlera za raptem pół godziny gry. No ale to już prawo autorów tekstu takiego, a nie innego kryterium oceniania rezerwowych.
Mecza
9 sierpnia 2016 at 19:12
@Irishman, nota dla Zejdlera jest ok, gdyby wszedł inny rezerwowy który w poprzednim sezonie był w kadrze proponowałbym 9, wiesz dlaczego? Żaden piłkarz z poprzedniego sezonu ze strachu nie zrobiłby nawet próby strzału z tej odległości. Zejdler jest jeszcze świeży, późno dołączył:) W myśl zasady przychodzi dobry grajek do GKS i po kilku tygodniach jest już słaby. Ci zasiedzieli nie ryzykują, Pielorz próbował rozegrać z Wigrami i miał asystę, wszyscy jadą po nim, zasłużenie. Odnośnie Prokicia, czytałem wywiad z nim że nie lubi grać na skrzydle bo trzeba tam dużo biegać, trener go tam specjalnie wystawia, konsultował pozycję przed transferem? Nie wiem gdzie on grał w Mielcu ale pewnie atak albo ofensywny za napastnikiem.
Marcin
9 sierpnia 2016 at 20:20
Prokić atak a Gonzo gdzieś w terenie czemu nie próbować ?
Irishman
10 sierpnia 2016 at 09:56
@Mecza za sam ten strzał i tak na zachętę to bym dał nawet i dychę Zejdlerowi!
🙂
Kurcze, podobno Goncerz już nie za bardzo widzi się na skrzydle, teraz znowu Prokić tam nie lubi grać. Wszystko potrafię zrozumieć ale żeby jeszcze piłkarze gadali trenerowi, gdzie lubią grać, a ten na tej podstawie układał skład to byłaby już przesada!
Mecza
10 sierpnia 2016 at 18:16
@Irishman, jeśli mają być dobre wyniki a to możliwe jest gdy jest dobra atmosfera w drużynie to zawodnik musi mieć możliwość przyjścia do trenera i wyrzucenia z siebie co go boli (pozycja, taktyka, kolega itp) Ważne aby trener potrafił z zawodnikiem tak rozmawiać, tak zmotywować że ten będzie przekonany do tej niby złej pozycji i szczęśliwy że jeszcze ma miejsce w składzie. Wtedy przyjdą efekty. Nie słyszałem o tym, że Gonzo nie widzi się już na skrzydle.
ula
14 sierpnia 2016 at 17:33
Do mecza:Co do Pielorza,to sie zgadzam,Dudek moglby zagrac za niego,ale co do Dudy,to bym sie zastanowila,moze w ciagu 84 minut wykonal 2 rzuty wolne,z czego,jeden,fakt,byl wykonany fatalnie,ale Slawek na tle Pielorza wypadl o wiele lepiej i nie robmy z niego slabego zawodnika