Dołącz do nas

Piłka nożna

Dawid Abramowicz w GieKSie

Avatar photo

Opublikowany

dnia

W dniu dzisiejszym nasz klub ogłosił drugi transfer przed nowym sezonem. GieKSa podpisała trzyletnią umowę z Dawidem Abramowiczem, który występuje w obronie. Umowa będzie obowiązywać od 1 lipca. Abramowicz jest wychowankiem KP Brzeg Dolny, a ostatni sezon spędził w Puszczy Niepołomice. Rozegrał tam 23 spotkania (23 w pierwszej „11”, 20 pełnych), na boisku spędził łącznie 2034 minuty i strzelił jedną bramkę.

44 komentarze
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

44 komentarze

  1. Avatar photo

    Cierpliwy

    31 maja 2016 at 12:24

    Obrońca z puszczy, pomocnik z partyzantów no i jeszcze napastnika z Granatu Skarżysko.

  2. Avatar photo

    kibic

    31 maja 2016 at 13:00

    Mam nadzieje że te transfery to tylko wzmocnienia ławki a konkretne dopiero przed nami jeśli się mylę to znowu ktoś robi nas za idiotów, i żeby ktoś nie napisał że czepiam się tym piłkarzom bo tak nie jest i ich wartość poznamy po grze tylko się pytam gdzie te transfery podobno już szykowne ód stycznia czy to tylko kolejna bujda zarządu. Czy ktoś zna odpowiedź

  3. Avatar photo

    tomek

    31 maja 2016 at 13:54

    A nie mówiłem że dyletant brzeczek do współy z zarządem nie zrobi wartościowych transferów niezależnie od kasy jaką mu sie da. Z tego nic nie będzie to nie są ludzie do gry o awans i tyle. Wyjebać brzeczka natychmiast bo bedzie kolejny sezon w plecy

  4. Avatar photo

    maxiu

    31 maja 2016 at 15:10

    napiszcie znawcy kogo byscie zaakceptowali w GieKSie?? Bo kurwa tutaj sami trenerzy działacze i skauci!!! Czekam na opinie Katowickich Gmochów!!!!

  5. Avatar photo

    pawelas197

    31 maja 2016 at 15:29

    po czesci maja racje bo narazie to sa 2 transfery z 2 ligi to naprawde musieli by byc wyrozniajacy sie zawodnicy odskocznia od innych aby grali u nas o awans zobaczymy ale jakos tak to wyglada na uzupelnienia obym sie mylil

  6. Avatar photo

    kris

    31 maja 2016 at 16:25

    Transfery jak na razie dupy nie urywają,ale obym się mylił,czekamy na jakieś znane nazwiska ogranych zawodników w Ekstraklasie.

  7. Avatar photo

    Kibic2

    31 maja 2016 at 16:37

    @Kris ładnie cie poniosło hehe. Piękny żart;))))

  8. Avatar photo

    Berol

    31 maja 2016 at 16:48

    Sezon transferowy jeszcze sie nawet dobrze nie rozpoczał sciagli w miare ciekawie wygladającego serba do pomocy z tego co pisza to chyba za free Na lewą obrone gdzie mamy luke tego goscia z Niepołomic niby go obserwowali nie ma co skreslac gosci na starcie jak niektórzy juz pisza ze szrot moze i to beda dobre transfery zobaczymy … Nazwiska też nie grają i nie ma gwarancji ze ktos przyjdzie za spora kase z nazwiskiem i dobrym civ że na pewno u nas bedzie dobrze grał już nieraz sie na tym przejechalismy . Poziom naszej pierwszej ligi nie jest porywajacy tu nie trzeba finezji tu trzeba zapierdalac bo wygrywaja przy tym miernym poziomie raczej ci którym bardziej sie chce wiec nie jestem przekonany ze ambitny jakis chłop z charakterem z nizszej ligi musi byc gorszy niby od jakiegos tam gwiazdorka który przyjdzie tu sobie dorobic do piłkarskiej emerytury i bedzie dreptał po boisku .Narazie sa dwa transfery na pozycje gdzie i tak musielismy obowiazkowo wiec spokojnie nie ma co już narzekac na zapas dla samej idei narzekania 🙂 bez jaj

  9. Avatar photo

    JARECKI

    31 maja 2016 at 16:53

    @maxiu te same nicki noname marudza i w innych tematach.
    Ograne nazwiska z Ex bla bla bla juz u Nas takie były i co?
    Wszystko wam zle pie…ne marudy

  10. Avatar photo

    Berol

    31 maja 2016 at 17:13

    najlepszy ostatni przykład Zahorski nazwisko civ ok pewnie tez nie tani a co ten chłop sobą w tym sezonie niby prezentował …… przemilczmy i same kontuzje tego nie tłumacza nikt mi nie powie

  11. Avatar photo

    1964

    31 maja 2016 at 17:42

    Są to nowi zawodnicy którzy stanowili o sile swoich zespołów!Na ich plus jest to że grali praktycznie cały sezon!Więc dajcie szanse nowym twarzą na pokazanie się!Nazwiska kogo wy tu kurna chcecie sćiągnąć! jesteśmy w 1 lidze i dla wyróżniających się kopaczy celem jest ekstraklapa!Nazwiska nie grają!

  12. Avatar photo

    furti

    31 maja 2016 at 18:15

    Berol dobrze godo. tu trza zapierdalac.

  13. Avatar photo

    Berol

    31 maja 2016 at 18:30

    Błaszczykowskiego swego czasu tez gdzies z 4 ligi kiedys wyciągnięto pare klas wyzej 🙂 i potem grał jak z nut w sumie do dzis swietnie smiga wiec trzeba szukac tez po tych niższych ligach a nie tylko patrzeć do góry budżet też jest jaki jest w miare stabilny ale bez szału wiec trzeba rozważnie sprowadzac zawodników nie tak jak np w Zabrzu u naszych kolegów bo tam to mają mega jakis kosmos niezrozumiały dla mnie w polityce transferowej nie wiem kto tam to robi ale od lat dla mnie to najlepszy przykład jak nie powinno sie tego robic czysty chaos burdel zawodnicy brani nie wiadomo wedle jakich zasad na smieszne kontrakty i długi pogrążające klub nie idzmi tą drogą ….

  14. Avatar photo

    Irishman

    31 maja 2016 at 18:35

    Ludzie, czy Wy (niektórzy) kiedykolwiek napisaliście coś pozytywnego?

    Sezon jeszcze trwa, a my już pozyskujemy zawodników! Tak już bardzo dawno nie było. Oczywiście, że ci zawodnicy „dupy nie urywają” ale to wygląda na dobrze przemyślane i wypracowane posunięcia. Właśnie na pozycjach, na które przyszli mieliśmy problemy.

    Oczywiście też liczę na ciąg dalszy, i na jakieś „hity” ale póki co wygląda to bardzo obiecująco.

  15. Avatar photo

    hajna

    31 maja 2016 at 20:25

    Transfery jak na GKSa są ok środek pola i obrona czas wywalic Zahorskiego i Bartusia z taty Iwana to trzecioligowcy te transfery byly nietrafione a teraz większość płacze że z drugiej ligi.Wazne że chcą tu grać bo nie kozdy chce grać w Katowicach i to nie z winy zarządu ale nerwowej atmosfery że strony kibiców.Wymiana co roku 5-6 zawodników bez większego ogrywania swoich młodych zawodników to strata kasy bez efektów sportowych.

  16. Avatar photo

    Berol

    31 maja 2016 at 23:44

    Iwan bardzo na minus ten sezon przyznam ze sie po nim wiecej spodziewałem potencjał chłop niby ma ale gdzie go zatracił ???nie wiem kolejny chłop niby z dobrymi papierami a zawiódł w pierwszej lidze powinien byc profesorem rzadzic i dzielic w pomocy u nas a padaka kolejna ze łeb tylko w dół nazwiska nie graja…..

  17. Avatar photo

    Greg

    1 czerwca 2016 at 00:08

    Ale nie do końca te ruchy transferowe rozumie bo oczywiście nie możemy na starcie skreślać nikogo tylko miec nadzieje ze ci co przychodzą juz gorszej padaki nie mogą grać ale właśnie ale ci zawodnicy co przychodzą za free wiec niech Cygan powie wkoncu na jakimś spotkanie ze
    A – panowie nie napalajcie sie na transfery bo nie ma kasy i tylko możemy zakontraktować piłkarzy z karta
    B- mamy kasę na transfery myślimy i realnych wzmocnieniach i ściągniemy paru zawodników
    Jeszcze jedno czy my wogole mamy jakiś scouting w Gieksie … Bo jak tak to czemu nie poszukamy w Niemieckich słabszych ligach zawodników ci piłkarze przewyższają nawet naszych z ekstraklasy
    Trzeba zebrania i niech Cygan powie albo jest tak albo tak

  18. Avatar photo

    tomek

    1 czerwca 2016 at 07:10

    Fajnie się słucha tych optymistów którzy wierzą w to że przypadkowymi zawodnikami i z trenerem dyletantem da się zrobić awans. Jeżeli brzeczek chciał wyławiać perełki to był na to czas. Co wyłowił wszyscy widzieli. Mówie to z całą odpowiedzialnością że te dwa wzmocnienia nic nie dadzą. To nie są ludzie gotowi do gry w pierwszej lidze a co dopiero awans z nimi robic. Zobaczymy jakie beda kolejne nazwiska. Mam nadzieje że znaczące bo jak nie to brzeczek i caly zarzad moga juez skladac dymisje. W tym roku ma byc awans i tego sie trzymajmy. Oczywiscie awansu nie bedzie bo GKS przy takim zarzadzaniu i z takim trenerem nie ma na to szans.Wszystkim optymistom zadam jedno pytanie na czym budujecie ta swoja nadzieje na awans. Tej ligi nie da sie wygrac II ligowymi graczami. Trenera trzeba miec tez na poziomie i z jaimis osiagnieciami. Co ma brzeczek. On wdzi jakosc w dotychczasowym zespole. Przemyślcie to sobie

  19. Avatar photo

    Jarecki

    1 czerwca 2016 at 07:31

    @tomek a jakiego trenera bys widzial na miejscu Brzeczka? Ojrzynskiego moze? Kiedy sie wreszcue nauczycie ze nazwiska nie graja?! Ci gracze naprwno sie nie nadaja a skad to wiesz? Kolejny fachowiec zza monitora

  20. Avatar photo

    tomek

    1 czerwca 2016 at 08:09

    Widziałbym Oresta Lenczyka

  21. Avatar photo

    tomek

    1 czerwca 2016 at 08:21

    Pytasz skąd wiem że sie nie nadają. To proste i to dotyczy prawie każdej dziedziny życia. Jeżeli przez pół życia byłeś zwykłym pracownikiem bez szczególnych ambicji i osiągnięć a ja ci powiem ze od jutra będziesz dyrektorem odpowiadającym za wszystko to jak myślisz uda się to. Mało prawdopodobne. Zresztą nie jest dziełem przypadku to że w biznesie nikt by się na coś takiego nie zdecydował. Dlaczego. Bo to jest zabawa w rosyjską ruletkę. W biznesie nikogo nie stac na robienie eksperymentów które mają małe szanse powodzenia za to sporo kosztują. Proste pytanie do Ciebie. Czy w przypadku konieczności operacji serca wolałbyś aby operował Cię profesor o uznanym nazwisku który wykonał 200 takich operacji czy prowincjonalny lekarz który asystował parę razy przy takiej operacji. Ludzie kiedy wy zrozumiecie, że sukces to nie jest przypadek. Skąd u was takie durne rozumowanie.Wspomnicie moje słowa że jeżeli nie dojdą ludzie z papierami do grania i z doświadczeniem to nic z tego nie bedzie za to eksperyment bedzie dosc kosztowny. Biednych nie stac na tanie rzeczy.

  22. Avatar photo

    Irishman

    1 czerwca 2016 at 10:26

    Tomek, to ja też zadam Ci pytanie – jakie to wielkie sukcesy miał Nawałka gdy do nas przychodził?

    A co do transferów:
    Prokicia wszyscy chcieli zatrzymać w Mielcu bo był jednym z najlepszych – ale skończył mu się kontrakt, a on ma ambicje grać o coś więcej niż utrzymanie w I lidze. Z resztą wystarczy sobie przypomnieć nasz sparing ze Stalą, w którym ogrywał naszych piłkarzy jak chciał.

    Abramowicz to moim zdaniem przykład młodego, utalentowanego, niespełnionego piłkarza, który myślał, że może wszystko, a życie pokazało mu miejsce w szeregu. Chłopak, ma potencjał, ma coś udowodnienia i… MA JUŻ 25 LAT, a dotąd nic nie osiągnął. Stąd aż 3-letni kontrakt, podczas którego myślę, że będzie chciał zaistnieć w polskiej piłce.

    I oczywiście, że gdyby na tych transferach się skończyło to mielibyśmy trochę lepszą drużynę niż w mijającym sezonie ale nadal byłoby bardzo trudno o awans. Ale, no ludzie… PRZECIEŻ TAK NAPRAWDĘ OKIENKO TRANSFEROWE JESZCZE SIĘ NIE ZACZĘŁO, a Wy już lamentujecie! 🙂 🙂 🙂

    @Greg, no dziś to nie te czasy co były za Mariana, że kupowało się zawodników odsprzedawało z zyskiem i kupowało kolejnych. Dziś większość klubów opiera się na pozyskiwaniu nowych zawodników za free. Walka o nich polega na zaproponowaniu im samym (oraz ich menedżerom) lepszych warunków niż konkurencja.

  23. Avatar photo

    Jarecki

    1 czerwca 2016 at 11:22

    @Tomek w pilce ze drogi nie znaczy zawsze lepszy.Nazwiska nie graja.Jaka masz gwarancje ze twoj profesor nie jest juz zmanierowany nie dopadla go rutyna i ma wyjebane na to zeby sie ciagle udoskonalac pracowac nad soba?Moze ten lekazyna z prowincjonalnego szpitala okaze sie fachowcem . Daj juz spokoj Lenczykowi

  24. Avatar photo

    tomek

    1 czerwca 2016 at 11:58

    Człowieku czy ty myślisz czy też bawisz sie w kontestatora dla zasady. Co do Nawałki może i sukcesów wielkich nie miał ale był obyty w prowadzeniu innych drużyn no i był świetnym zawodnikiem. Ponadto ma osobiste predyspozycje ku temu. Zresztą podając jego przykład tylko potwierdzasz moją tezę. Nawałka teraz jest kimś kto może zrobić wynik a nie wtedy kiedy był w GKS. Co do zmanierowanego profesora. Człowieku nie wiesz co piszesz. Gdyby cię naprawde taki problem dotknął to szukałbyś najlepszego z możliwych fachowców a teraz to popierdolić sobie możesz. Jasne że drogi piłkarz może okazać się słaby ale tylko wtedy gdy kupują go debile. Zaś piłkarz z IV ligi może być świetny gdy kupują go fachowcy. Jak się na czymś nie znasz to kupujesz produkt markowy. Jezeli zaś twoja wiedza jest ogromna to masz pole do popisu i mozesz tanio kupic cos dobrego. Niestety jednak brzeczek sie nie zna bo inaczej nie zakontraktowałby takich zawodników zimą i nie twierdził że po co wzmocnienia jak jest tak wielka jakość w zespole.

  25. Avatar photo

    Irishman

    1 czerwca 2016 at 12:43

    Ale kurcze Panowie po co te nerwy? Zobaczymy co dalej będzie z transferami, a potem i tak wszystko zweryfikuje liga.

    A co do zimowych transferów, to oczywiście też oczekiwałem czegoś więcej ale myślę, że tak z Szymańskiego jak i Kochańskiego możemy mieć pożytek. Oczywiscie to nie są zawodnicy, którzy na dzień mogą POPROWADZIĆ drużynę do zwycięstw, choć z czasem dlaczego nie.

  26. Avatar photo

    Jarecki

    1 czerwca 2016 at 14:43

    @Tomek no skoro jestes takim znawca to ja sie poddaje. Szkoda nerwow skoro ty i tak wiesz lepiej.Jak to Irish wszystko zweryfikuje boisko. Jesli sie pomyle to przyznam to oficjalnie. Zrobisz to samo?

    Z mojej strony koniec zasmiecania tego tematu.Chcesz dalej dyskutowac to zapraszam na priv

  27. Avatar photo

    tomek

    1 czerwca 2016 at 14:59

    Panowie tu nie chodzi o nerwy tylko o fakty. Mam nadzieje że wszyscy optymiści nie będą krzyczeć w marcu że trzeba wyjebać trenera i zarząd. Wtedy to bedzie musztarda po obiedzie. No chyba że awans chcecie za kolejne 10 lat. Tak też można i z takim podejściem to bardzo realne. Zarząd ma zrobić wynik bo ogłosił to publicznie. Jeśli go nie będzie będą mega problemy z kibicami i z jakąkolwiek frekwencja na stadionie. Chcecie stadion na 20 tys pytam po co. Wystarczy max na 5 tys. Nawet w ekstraklasie ta frekwencja średnio większa nie była. Frekwencję buduje sukces i dobre widowisko plus dobra infrastruktura. Na gieksie nie ma ani jednego ani drugiego. Utrzymywanie klubu piłkarzyków i stadionu tylko po to aby byli jest bez sensu. To ma też być biznes. Niestety przy takim podejsciu nic dobrego nie bedzie. Zatrudnić profesjonalnego menago z sukcesami i mało ważne w jakiej dziedzinie. W zarządzaniu zawsze chodzi o to samo o wynik a obecny zarząd nie ma wyników i tylko udaje ze cokolwiek robi. Problem jest tylko taki że zawodowy menago determinowany wynikiem i sportowym i finansowym z nikim by sie nie pierdolił. Cieniasy nie miały by racji bytu. A u nas cienki jest ale chuj moze sie przyda. Potem ze musi sie rozwinąc. Na koncu stwierdzaja ze zmarnował szanse. 3 sezony siedzial bral kase niewazne. CZy ci ludzie uwazaja ze to jest za darmo. Zresztą nie ma sensu się denerwować. Niech się dzieje wola nieba

  28. Avatar photo

    JARECKI

    1 czerwca 2016 at 15:56

    @Tomek i tutaj zgodnosc jest pelna. Zarzad dal sobie 2 lata na awans do Ex. 1 rok juz za nami i nic.Za nastepny rok bedziemy albo swietowac albo rzadac głów i to nie tylko pilkarzykow trenera czy menago.

  29. Avatar photo

    pawelas197

    1 czerwca 2016 at 17:16

    ja przypomne ze jest mowa o 4.5 transferach gdzies tak bylo napisane wiec sami widzicie ze nie bedzie jakis wielkich nazwisk narazie zawodnicy z karta na reku przychodza

  30. Avatar photo

    tomek

    1 czerwca 2016 at 20:07

    Do Jarecki. Owszem zrobie to samo. Powiadasz ze wiem najlepiej. Powiem ci tak nie uzurpuje sobie prawa do udawania znawcy futbolu choc cos wiem na ten temat bo gralem w pilke. Na zarzadzaniu i owszem znam sie bo zarzadzam firma zatrudniającaponad 600 osob i mam wyniki wiec chyba cos wiem. Z cała odpowiedzialnoscia za slowo powiem ze zarzadzanie na bukowej to amatorszczyzna. Menago nie musi byc wybitnym znawca futbolu. Wystarczy jak sobie dobierze odpowiednie osoby i potrafi podejmowac trafne decyzje. Trzeba miec plan dzialania niezbedne do jego realizacji oszacowane ryzyko i reakcje na nie plus budzet. Trzeba tez miec predyspozycje kierownicze a u naszej wladzy tego nie widze. Jak wiem ze mam budzet na utrzymanie lub na srodek tabeli to nigdy nie powiem ze bede awans robil. Rozumie ze w marcu pogadamy co

  31. Avatar photo

    maxiu

    1 czerwca 2016 at 20:38

    tomek@ nie ośmieszaj się i przestan narzekać i udawac takiego znawce!!! Bo czytajac te twoje wypociny robi mi sie niedobrze!!! Czas pokaze kto miał racje!! Ja jestem optymistą. Acha i jeszcze jedno zdradz w jakiej to firmie pracuje 600 fachowców z papierami i najwyzszymi kwalifikacjami??Bo nie wyobrazam sobie zebys mógl zatrudniac mlodych ambitnych i perspektywicznych pracowników!!!Sama śmietana tylko pozazdrościc!!!Ale sie usmailem!!

  32. Avatar photo

    tomek

    1 czerwca 2016 at 21:36

    do maxiu. Widac ze jestes debilem po podstawowce

  33. Avatar photo

    roberto

    1 czerwca 2016 at 21:50

    Tomek@Jak prowadzisz tak wielka firme to na pewno jestes wykształconym człowiekiem,wiec nie musisz tutaj nikogo obrazac!! Jak chcesz dyskutowac na temat konkretnych transferów,to wymien mi 4 zawodników ktorych sprowadzenie do klubu daje gwarancje radykalnej poprawy i jakosci gry!! I jeszcze jedno moze jak ci tak dobrze idzie w interesach to zaczniesz sponsorowac GKS KATOWICE i wtedy kupno zawodnika z papierami na gre w I lidze nie bedzie problemem!!

    Ps:do maxiu@ wyluzuj!!Pozdrawiam INO GIEKSA!!

  34. Avatar photo

    tomek

    1 czerwca 2016 at 21:55

    Ja sponsoruje gks.

  35. Avatar photo

    tomek

    1 czerwca 2016 at 21:58

    roberto. Nie ja zaczalem zabawe w obrazanie. Czlowiek ktory nie ma zadnych argumentow a obraza innych jest debilem i zdania nie zmienie. Podaj mi budzet na transfery to podam ci zawodnikow

  36. Avatar photo

    tarantino

    1 czerwca 2016 at 22:28

    Ja podbijam pytanie do tomek@ wymien 4-5 zawodnikow z taka gwarancja o jakiej pisał roberto!!Kasa nie gra roli!!

  37. Avatar photo

    tomek

    1 czerwca 2016 at 22:42

    bez problemu. Zwracam ci jednak uwagę że głupio sformułowałes pytanie. Głupie pytanie to i głupia odpowiedz. Lewandowski, krychowiak milik, glik, rybus. Zauważ ze to i tak tanio bo mogłem siegnąc po lepszych zawodników nie majac ograniczenia w budzecie. Mam nadzieje ze rozumiesz swoja glupote

  38. Avatar photo

    tarantino

    1 czerwca 2016 at 22:50

    A jak bym ci napisał 2 miliony to co odpisalbys mi ze to za malo aby poprawic jakos gry??Chcialem tylko sprzawdzic czy masz wogóle jakies pojecie,I juz wiem. Pozdrawiam!I nie wypowiadaj sie wiecej.

  39. Avatar photo

    maxiu

    1 czerwca 2016 at 22:54

    No tak a jednak kolejny szczoch zwalczajacy kompleksy przed kompem!!! tomek@ zajmij sie firmą bo ci fachowcy za granice spierdziela. hahaha. Ale kmiot!!

  40. Avatar photo

    Greg

    1 czerwca 2016 at 23:29

    Irish mi chodzi o to czy wogole jest jakiś budżet transferowy czy my jako klub z ponoć jednym z najwiekszych budżetów w 1 samej lidze mamy jakaś pule na transfery czy tylko możemy liczyć na zawodników którym sie kończą umowy bo wtedy jest prosta odp nie ma co myślec o wielkich nazwiskach czy jakichkolwiek tylko jesteśmy uzależnieni od wlasńie takich piłkarzy
    I w tym momencie powinien sie skończyć temat transferów w klubie bo każdy będzie wiedział jak to wyglada

  41. Avatar photo

    Greg

    1 czerwca 2016 at 23:33

    A tak pozatym jebac śmierdzieli

  42. Avatar photo

    furti

    2 czerwca 2016 at 22:42

    Ronaldinho by sie nom przydol.

  43. Avatar photo

    ula

    3 czerwca 2016 at 11:34

    Taa i cristiano ronaldo i messi a moze jeszcze ibrahimowic

  44. Avatar photo

    CIErPLIWY

    4 czerwca 2016 at 12:15

    Gonzo odzyska formę strzelecką i będzie OK !

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Felietony Piłka nożna

Wyzerowane atuty – diagnozy brak

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Szczerze mówiąc nie chce mi się pisać tego felietonu, bo myślę sobie, że znowu będę pisał to samo. Rozbieżność między wynikami meczów u siebie i na wyjeździe sięgnęła absurdu. GKS rozegrał w tym sezonie siedem meczów – u siebie wszystkie trzy wygrał, na wyjeździe wszystkie cztery przegrał. Suma tego jest taka, że z europejskich pucharów już odpadliśmy, a w lidze mamy trzy punkty po trzech kolejkach. Czyli słabo – bo to średnia mogąca nawet nie dać utrzymania.

Piszę to wielokrotnie i napiszę jeszcze raz, bo już wiele razy w przeszłości czy to piłkarze czy trenerzy obrażali się na mnie, bo coś tam skrytykowałem. Nie mówię o sytuacjach, kiedy pojechałem z koksem i tak czy inaczej kogoś nazwałem, bo za to obrazę rozumiem. Cóż, młodość (która trwa, ale już inna). Ale my nie możemy doprowadzić do zagłaskania naszej drużyny – za ekstraklasę, za kapitalną w niej postawę czy za puchary. Wszyscy wiemy gdzie byliśmy i co trener wraz z kolejnymi grupami piłkarzy w ostatnich latach nam dał i daje. Więc tu nie ma mowy o podważaniu projektu jako całości. Ale trzeba mieć w tym wszystkim krytycyzm, bo jeśli w którymkolwiek momencie ktoś uznał, że zdobyliśmy już tyle, że teraz po prostu możemy do końca kariery jechać na sukcesie – to jest to – delikatnie mówiąc duży błąd. Więc tak, doceniamy ekstraklasę, super jest jeździć na te wszystkie stadiony w najwyższej polskiej lidze. I niech ten projekt w tym kształcie, z obecnym trenerem trwa jak najdłużej.

No ale są defekty. I ta postawa na wyjazdach naprawdę każe się zastanowić nad kilkoma rzeczami. Bo to jest coś, co jakiś czas się w GieKSie powtarza, mamy powtórkę z czterech przegranych wyjazdów na początek sezonu z zeszłego roku. A w pierwszym po awansie do ekstraklasy sezonie, na wiosnę także przydarzyły się cztery wtopy z rzędu na delegacjach.

Ale to nie chodzi tylko o wyniki. Chodzi o grę, która co prawda nie zawsze ten wynik gwarantuje, a w perspektywie pewnego okresu czasu (raczej krótszego niż dłuższego) dobra gra statystycznie przynosi względnie dobre wyniki. U nas nie jest największym problemem to, że przegraliśmy cztery mecze z rzędu. Problemem jest to, że te mecze przegraliśmy zasłużenie, bo graliśmy bardzo słabo.

Wczoraj chciałem wierzyć, że jak długo ten mecz trwał, w końcu coś wciśniemy. Mecz z Motorem w naszym wykonaniu nie był aż takim paździerzem, jakie trochę razy ostatnio na wyjazdach oglądaliśmy. Przypomniał się mecz z Cracovią, kiedy wydawało się, że przy 0:0 na koniec spotkania pozostanie spory niedosyt. A rywal w końcówce nam wmontował bramkę i już nawet z remisu nie można było się „cieszyć”. Ostatecznie, choć wczoraj GieKSa nie była beznadziejna, to była jednak słaba. Tym bardziej martwi to, że naprzeciw mieliśmy drużynę mocno przeciętną, do tego skleconą naprędce po kadrowych zawirowaniach, z nowym trenerem. A my – stabilni i budowani od kilku lat – nie potrafiliśmy zrobić na tym boisku nic. Przecież, gdyby nie Ndiaye czy może jeszcze Simon, to by Pan Czubak piłkę oglądał z daleka i nie miał okazji zaprezentować swojego świetnego wykończenia. Motor był do bólu średni, ale swoim jednym czy drugim błyskiej robił różnicę.

U nas tym razem w obronie nie było „wesołego miasteczka”, choć oczywiście nie ustrzegliśmy się błędów, po których padły bramki – najpierw nieuznana, a potem już prawidłowa. Jednak w tym meczu to nie obrona była naszym głównym problemem. Tym razem było to słabe/bardzo słabe/beznadziejne rozgrywanie ataku pozycyjnego. O kontrach nawet nie mówię, bo mam wrażenie, że jak my wyprowadzamy kontrę, to zaraz jeden czy drugi nasz zawodnik się zatrzymuje, robi kółeczko, wycofuje nie wiadomo gdzie i po kontrze nici.

Od patrzenia na nasze rozegranie piłki na połowie przeciwnika oczy bolały. Sposobności mieliśmy całe mnóstwo, bo Motor bronił się nieraz dość nisko – nie desperacko w swoim polu karnym – ale mocno na swojej połowie. My graliśmy po obwodzie – to na lewo, to na prawo. I często kończyło się do słabą wrzutką, z którą rywale nie mieli problemu. Przede wszystkim więcej w tym temacie oczekiwałem od Bartosza Wolskiego, bo naprawdę zawodnik ma większe umiejętności niż to, żeby zagrać leciutką piłkę à la serwis Pawła Zagumnego w pole karne i liczyć na czysty przypadek, że akurat trafi w nią ktoś z naszych, a nie przeciwników. Dlaczego nie ma mocnych, takich soczystych wrzutek? Dlaczego nie ma jakiejś próby większej precyzji? Nie mówiąc o tym, że nasi wahadłowi też chyba mocno zapomnieli, co to znaczy żwawość na boku. Nie ma dynamicznych pojedynków 1 na 1 na skrzydle na wysokości pola karnego, wejść w to pole karne. Jest to wszystko takie miałkie i nijakie i taka była ofensywa GKS w tym meczu. Naprawę zestawiając to z pojedynkiem z Motorem z rundy wiosennej i bramek, jakie GieKSa strzelała w tamtym meczu można… dostrzec różnicę.

Ostatecznie najlepszymi okazjami GKS był strzał Ilji w słupek i sytuacja, w której Ilja gola strzelił, ale Bartosz Nowak był w tej sytuacji na spalonym. Tak, był jeszcze strzał napastnika po dośrodkowaniu oraz uderzenie Mateusza Wdowiaka w boczną siatkę. I to tyle. Motor miał swoich groźnych sytuacji więcej.

Widać też, że trener szuka optymalnego składu, ale na razie większość zawodników swoją grą nie przekonuje, by zagościć w jedenastce na stałe. W pomocy kombinujemy. Bartek Nowak ma abonament na granie, ale wychodzi na to, że Bartek Wolski również. Chcieliśmy tego duetu, czekaliśmy na to, jaki zrobią oni techniczny zamęt w tej lidze. Na razie jednak to tylko mrzonki. Nie mamy twardości w środku pola. Jeszcze do tego dokładamy Marcela, który jest ambitny, szybki, ale też nie jest to skała. Do tego wygląda na to, że wczoraj przegrał z upałem, z ręką na sercu, jak widziałem, że podciąga sobie tę koszulkę i w ogóle miałem z daleka wrażenie, że jest cały czerwony, to pomyślałem, że Rafał Górak zrobi wyjątek i ściągnie piłkarza w przerwie. Tak też się stało.

Pamiętam jak w poprzednim sezonie po Górniku Zabrze trener zapowiedział, że coś musimy zmienić w samym podejściu do spotkania i strukturze gry na wyjeździe. Choć potem przegraliśmy jeszcze z Lechią, to za chwilę gra GKS na obcych stadionach zaskoczyła. GieKSa wygrała z Lublinie, Niecieczy, w Pucharze Polski z ŁKS. Na początek roku było zwycięstwo w Lubinie. Były te mecze z Rakowem i Lechem. Czyli da się. Problem jest taki, że jak drużyna wpadnie w wyjazdową otchłań bezradności i niemocy, to trudno z niej się wykaraskać.

Najgorsze jest to, że nie widać, aby był jeden mądry, który zdiagnozował, gdzie leży problem. A to musi być głębszy problem mentalny, bo przecież u siebie ci zawodnicy – zarówno indywidualnie, jak i jako cała drużyna – potrafią przecież grać w piłkę. Co się z nimi dzieje na wyjeździe i dlaczego? Może to jest coś na etapie samego wyjazdu na mecz, podróży, hotelu, dnia meczowe na wyjeździe? Może to tam trzeba poszukać, co się takiego dzieje z piłkarzami, że opada z nich cała ta agresja, moc i siła? Może gdzieś jest zbyt duże rozluźnienie, a może to rozluźnienie jest zbyt małe? Trzeba szukać, w każdym szczególe, w każdym posiłku, w każdej minucie spędzonej w autobusie.

Przyznam, że po tym kolejnym przegranym meczu nie mam smutku, żalu czy załamki. Jest po prostu po raz kolejny irytacja i taka frustracja, bo widzę tę bezradność piłkarzy i mi się udziela. Nie ma w życiu chyba gorszego poczucia niż to, że nie ma się wpływu. A gra GKS a wyjeździe wygląda tak, jakby zawodnicy nie mieli dostępu do swoich atutów, które dają różnicę, tylko próbowali sztampowych, oklepanych i zupełnie nieefektywnych na tym poziomie rozwiązań.

I trzeba coś z tym zrobić szybko, bo wkrótce czekają nas trzy trudne wyjazdy – Zabrze, Gliwice i Lubin. Tu już po prostu obowiązkowo będzie trzeba punktować.

A na razie Wisła Płock. Dobrze, że przynajmniej u siebie te atuty nie są zablokowane. Liczymy, że i tym razem tak będzie, GieKSa swoje gole będzie strzelała i trzy punkty zdobędzie.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

Górak: Brakuje nam wytrawności

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Po meczu Motor Lublin – GKS Katowice wypowiedzieli się trenerzy obu drużyn – Mariusz Misiura i Rafał Górak. Poniżej spisane główne wypowiedzi szkoleniowców, a na dole zapis audio całej konferencji prasowej.

Rafał Górak (trener GKS Katowice):
Jesteśmy rozczarowani tym, że przegraliśmy spotkanie, włącznie z powiedzeniem, że jeżeli nie możesz wygrać, to powinieneś umieć go zremisować.

Takie mam odczucia w stosunku do tego meczu. Niestety – nie jesteśmy jak na razie w stanie zagrać meczu na zero z tyłu, który dałby nam przestrzeń, żeby wywieźć z takiego spotkania remis, bo może on też nie byłby to szczyt naszych marzeń przed spotkaniem – bo przyjechaliśmy z zamiarem wygrania meczu – ale na pewno remis bardziej odwzorowywałby to, co się działo. Ale to jest nieistotne, bo ten który bramkę strzela ma tę radość, a ten, który tego nie robi – tej radości nie ma. W wielu momentach za dużo mamy rozpiętości poziomowych w spotkaniach. To mnie też trochę na razie smuci, bo powinniśmy się stać bardziej wytrawną drużyną, a tego nam brakuje. Mamy bardzo dobre momenty, kiedy gramy zgodnie z tym, co chcemy robić, a mamy też takie kiedy ta gra na różnych pozycjach w różny sposób ofensywie czy defensywie nam się łamie i powoduje bałagan, który kończy się niekiedy tak, jak się skończył przy straconej bramce. Byliśmy w posiadaniu piłki pod polem karnym przeciwnika i tej wytrawności jeszcze brakuje – tego będziemy szukać. Dziś jest masę rozczarowania i sportowej złości, ale nic tu po narzekaniu, trzeba brać się do roboty i mocno wyciągać wnioski choćby z tego, że przy czterech meczach wyjazdowych w tym sezonie cztery razy schodzimy pokonani i to nas bardzo denerwuje i jesteśmy niezadowoleni. Ale po to niekiedy takie próby są, żeby wychodzić, silniejszym. Teraz będziemy się przygotowywać do następnego spotkania, potem mamy trzy mecze z rzędu na wyjeździe. Czeka nas nie lada sprawdzian i jestem przekonany, że wyjdziemy z tego obronną ręką. Dzisiaj jest dużo złości, rozczarowania i momentów, z których z gry jesteśmy niezadowoleni.

Mariusz Misiura (trener Motoru Lublin):
Bardzo się cieszę, że wygraliśmy mecz i zdobyliśmy trzy punkty. Bo mam poczucie, że to był czwarty naprawdę dobry mecz w naszym wykonaniu i jak ten czas leci – mijają tygodnie – przygotowujesz się do czwartego spotkania, a na koncie masz jeden punkt, to zapominamy, co się wydarzyło w pierwszej czy drugiej czy trzeciej kolejce.  Wydaje mi się, że drużyna zasłużyła, żeby mieć ich więcej. Wierzę, że konsekwentną pracą i procesem będziemy budować silną drużynę.

Co do meczu to wydaje mi się, że wykreowaliśmy więcej sytuacji, na pewno w pierwszej połowie, konsekwencją tego jest bramka. Powiedzieliśmy sobie w szatni, że musimy zostawić serce i charakter. 104 minuty w takim upale to szacunek dla piłkarzy. Sami państwo siedząc na trybunach czuliście gorąco i zmęczenie.

To jest coś normalnego, że w takim upale przydarzały nam się błędy, cieszę się, że nie było z tego konsekwencji w postaci gola, ale podobało nam się nasze dążenie do strzelenia bramki. Dobre zmiany, każdy z zawodników dał impuls. Bardzo się cieszę z tych trzech punktów i idziemy dalej.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

Hapoel: Nowi zawodnicy pomogą drużynie?

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

W przerwie pomiędzy sezonami działacze Hapoelu dokonali kilku zmian w składzie. Z klubem pożegnało się pięciu zawodników i tylu samo podpisało nową umowę.

Największe nadzieje są wiązane z pochodzącym z Ghany Douglasem Owusu. 20-letni Owusu gra na pozycji napastnika, poprzednie dwa sezony grał w Super liga Srbije – najpierw w Radniku Surdulica, a przez ostatnie pół roku w Crvenie Zvezda Belgrad. W tych dwóch klubach strzelił 11 bramek i zanotował tyle samo asyst. Kontrakt z Owusu został podpisany 5 sierpnia i od razu został zgłoszony do rozgrywek Ligi Konferencji, jednak nie zagrał w meczu w Miszkolcu. Filigranowy (mierzy zaledwie 1,65 m) piłkarz jest wart 4,5 mln euro.

Hapoel podpisał także umowę z obrońcą Doronem Leidnerem. 24-latek występował w drużynie z Tel Awiwu jako junior, później „błąkał” się po Europie (Olympiakos Pireus, Austria Wiedeń, FC Zurich), by ostatecznie wrócić do Hapoela. Leidner występuje w kadrze Izraela. Jego wartość rynkowa wynosi 300 tys. euro. Doron wystąpił we wszystkich meczach pucharowych, w jednym w pełnym wymiarze, w pozostałych był zmieniany po około 60 minutach. W drugim meczu z Ludogortsem zobaczył żółtą kartkę.

Kolejnym obrońcą, który podpisał nową umowę, jest wysoki, mierzący 188 centymetrów, Chico. 27-latek przez większość kariery grał w Brazylii (Sport Recife i Novorizontino), a na początku poprzedniego sezonu został wypożyczony do Hapoelu. Przed tym sezonem związał się z klubem 3-letnią umową. Wartość rynkowa Chico oceniana jest na 1,2 mln euro. Brazylijczyk wystąpił we wszystkich meczach pucharowych. W pierwszym meczu z Ludogortsem strzelił bramkę i zobaczył żółtą kartkę.

Z kolei 24-letni Yonatan Farber gra na pozycji pomocnika i występował tylko w drużynach z Izraela. Farber mierzy 1,9 m, a jego wartość wyceniania jest na 350 tys. euro. W meczach pucharowych wystąpił tylko parę minut – w drugim meczu z Ludogortsem.

Ostatnim zawodnikiem, który dołączył do Hapoela przed sezonem, jest 19-letni Itay Shavit. Shavit jest reprezentantem Izraela U19 i gra na pozycji pomocnika. Jego wartość wyceniana jest na 150 tys. euro. Nie wystąpił w żadnym meczu pucharowym.

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga