Klub Piłka nożna
[GALERIA] Relacja z konferencji w MCK
Dziś rano w Międzynarodowym Centrum Kongresowym w Katowicach podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego odbyła się konferencja prasowa, lub też jak określił to spotkanie prowadzący Krzysztof Pieczyński – debata poświęcona roli sportu w mieście Katowice, ale przede wszystkim – wielosekcyjnemu GKS-owi Katowice.
Trudno byłoby przedstawić zapis wszystkich wypowiedzi, ponieważ konferencja trwała blisko godzinę. Dlatego pokusiliśmy się o krótkie podsumowanie najważniejszych tematów, oraz przygotowaliśmy kilkanaście zdjęć z dzisiejszego wydarzenia.
1. NOWE SEKCJE
Paradoksalnie o samym powołaniu nowej sekcji – tenisa ziemnego – zbyt wiele dziś nie powiedziano. Chodzi o Katowicki Klub Tenisowy, który szkoli dzieci w popularnym „Bażantowie”. Co ciekawe, przedstawiciele tego klubu już w kwietniu chwalili się na swoim profilu na Facebooku reprezentowaniem GKS-u.
Wiceprezydent Katowic Waldemar Bojarun odniósł się natomiast do powołania kolejnych sekcji:
„Klub musi być gotowy, aby wdrażać wielosekcyjny projekt w sposób przemyślany. Rozważamy dołączenie sekcji szachowej i zapaśniczej. Prowadzimy rozmowy.”
Wojciech Cygan dodał z kolei: „Klub przeobraził się organizacyjnie i finansowo. Walczymy o wynik sportowy. GieKSa stoi przed celem, żeby stać się najsilniejszym klubem wielosekcyjnym w Polsce”.
2. HOKEJ
Miasto pracuje nad powołaniem nowego podmiotu, który nie wejdzie w skład spółki akcyjnej, jednak będzie to podmiot występujący pod herbem i barwami GKS-u. Miasto na początek chce przeznaczyć milion złotych na sekcję hokeja. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że powołanie sekcji hokeja wiąże się z poważnym zainteresowaniem prywatnego sponsora, a rozmowy są na bardzo zaawansowanym etapie.
Waldemar Bojarun: „Hokej był zawsze obecny w znacznie szerszym wymiarze w Katowicach. Mogę potwierdzić, że pracujemy nad powołaniem nowego podmiotu we współpracy z GKS-em. Wynika to ze strategii sportowej i budowania jednej marki. Widzimy rozwój hokeja w oparciu o GKS Katowice. Mamy zamiar budować nową jakość w hokeju. Chcemy wprowadzić nową jakość, a zaangażowanie miasta to dopiero początek.”
3. STADION
Powołany kilka tygodni temu zespół ds. stadionu pracuje nad przygotowaniem wszystkich wymagań, które muszą być uwzględnione w projekcie nowego obiektu (ilość miejsc, strefa mediów, vip, pomieszczenia użytkowe, siłownia itp.)
Waldemar Bojarun: „Na tym etapie, kiedy nie mamy jeszcze projektu nie jestem w stanie powiedzieć, kiedy stadion zostanie oddany do użytku. Myślę, że mogę wyraźnie powiedzieć, że obiekt w Gliwicach nie jest dla nas żadną inspiracją. Chcemy aby ten stadion był domem dla GKS-u, różnych jego sekcji. Chcemy by młody zawodnik, wchodząc na obiekt czy do szatni nawet wejściem gdzieś z boku czuł, że to jest też ich stadion, i że mogą kiedyś na nim wystąpić”
PS. Na konferencji pojawili się też… Krysiak i Bryłka, jednak kiedy chcieliśmy im zrobić pamiątkowe zdjęcie, szybko uciekli w kierunku stoiska „Port Gdańsk”. Może już tam zostaną?
Galeria Piłka nożna
GieKSa&Baník – 30 lat przyjaźni
Mecz GKS-u Katowice z Baníkiem Ostrava był wyjątkową okazją do świętowania trzech dekad kibicowskiej przyjaźni. Zobaczcie fotorelację, którą przygotował dla Was Marcin.
Galeria Kibice Piłka nożna
Huczny jubileusz!
To było bardzo udane świętowanie przyjaźni pomiędzy GieKSą i Banikiem! Zapraszamy do fotorelacji z Nowej Bukowej.
Piłka nożna Wywiady
Kowalczyk: Spodziewaliśmy się, że Raków coś zmieni
Zapraszamy do wywiadu ze strzelcem bramki na 3:1 dla oraz młodzieżowym reprezentantem Polski Mateuszem Kowalczykiem.
Pewne zwycięstwo GieKSy w Częstochowie. Wróciłeś też do zespołu po przerwie reprezentacyjnej. Jak się czułeś na boisku i jak gra ci się w masce?
Mateusz Kowalczyk: Przede wszystkim cieszy wreszcie zwycięstwo na wyjeździe, i to dosyć przekonujące. Może poza tymi pięcioma–dziesięcioma minutami pod koniec pierwszej połowy, ale poza tym było naprawdę okazale. Realizowaliśmy to, co sobie założyliśmy, więc to na pewno cieszy.
Jeśli chodzi o maskę, to myślę, że po jakimś czasie już się do niej przyzwyczaiłem. Na początku był lekki dyskomfort, ale jeśli mam strzelać gole, to mogę w tej masce zostać już do końca. Zobaczymy.
Wspomniałeś o przekonującym zwycięstwie. Opowiedz o realizacji planu na dzisiejszy mecz.
Myślę, że w Rakowie zaszły spore zmiany i chcieliśmy to wykorzystać. To jeszcze nie jest ten Raków, który oglądaliśmy wcześniej. Dużo się tam zmienia, więc staraliśmy się znaleźć na to sposób. Z boiska wydawało mi się, że chcieliśmy wykorzystywać przestrzenie w środku, a następnie przenosić grę na boki. To nam się udawało. Szkoda, że straciliśmy bramkę na 1:1, bo Raków po zdobyciu gola trochę nas przycisnął. Jednak szybka bramka w drugiej połowie pozwoliła nam ponownie kontrolować mecz i ostatecznie doprowadziła do zwycięstwa. To bardzo cieszy.
To pokazuje, że zespół wykonał dobrą pracę podczas tych trzech tygodni. Ciebie nie było, bo przebywałeś na zgrupowaniu reprezentacji, ale szybko wkomponowałeś się w drużynę. Widać, że jako kolektyw zmierzacie w dobrym kierunku?
Dokładnie. Widać, że dobrze przepracowaliśmy ten okres. Sam oglądałem na YouTubie sparing i widziałem, jak to wszystko wyglądało, więc cieszę się, że idziemy w tym kierunku. Mam nadzieję, że złapiemy stabilność, szczególnie na wyjazdach, i zaczniemy zdobywać coraz więcej punktów, żeby zapewnić sobie spokój w trakcie sezonu i utrzymać GieKSę w Ekstraklasie.
Chciałbym też zapytać o czas spędzony z reprezentacją. Był bardzo dobry mecz ze Szwecją na Arenie Katowice. Nie chcemy skupiać się na spotkaniu z Włochami, ale ostatecznie awansowaliśmy na Mistrzostwa Europy. Jak wspominasz ten okres i jak czułeś się w reprezentacji?
Nie ukrywam, że każde zgrupowanie daje mi bardzo dużo. Jako piłkarz muszę chłonąć wiedzę od trenerów. Z kolegami również dobrze się dogadujemy i mamy bardzo rodzinną atmosferę. Jeśli chodzi o mecz ze Szwecją, to było fajnie. Wydaje mi się, że mieliśmy go pod pełną kontrolą i udało się wygrać w dobrym stylu. Włochy natomiast pokazały nam trochę futbolu i dały nam lekcję. Mimo że nie wszystko poszło tak, jak zakładaliśmy, ostatecznie cieszy awans. Być może ta porażka była nam potrzebna, żeby w przyszłości, już podczas Mistrzostw Europy i meczów z kolejnymi rywalami, pamiętać o tej lekcji i wyciągnąć wnioski. Sam awans bardzo cieszy. Myślę, że większość chłopaków, a pewnie każdy, oglądała ten mecz. Nawet po awansie dzwoniliśmy do siebie i rozmawialiśmy. Bardzo się cieszę, że udało się bezpośrednio awansować na Euro.
W poniedziałek wieczorem gracie kolejny mecz. Po takim zwycięstwie energii i pozytywnego nastawienia chyba wam nie zabraknie?
Dokładnie. Specyfika terminarza jest taka, że gramy mecze w krótkich odstępach, więc czasu na regenerację jest niewiele. Myślę, że to zwycięstwo dało nam kolejny powód, żeby w dobrych humorach i z odpowiednim nastawieniem przystąpić do poniedziałkowego spotkania. Musimy jak najszybciej się zregenerować i przygotować do meczu. Gramy u siebie i liczymy na wsparcie kibiców, bo na pewno będzie nam potrzebne, żeby zdobyć trzy punkty.
Byliście zaskoczeni łatwością, z jaką przedzieraliście się w pole karne Rakowa Częstochowa? W poprzednich sezonach Raków słynął z żelaznej defensywy, a dzisiaj wyglądała ona na bardzo nieszczelną.
Nie ukrywam, że spodziewaliśmy się , że w Rakowie pojawi się sporo nowych rozwiązań. Tak jak mówiłem wcześniej, ten zespół przechodzi pewnego rodzaju przebudowę. Znajduje się chyba w jednym z trudniejszych momentów w Ekstraklasie od X lat, więc na pewno nie jest to dla niego łatwa sytuacja. Chcieliśmy to wykorzystać. Wydaje mi się, że realizacja naszego planu przebiegała zgodnie z założeniami. Rywale nie do końca wiedzieli, jak poruszać się w tej czwórce obrońców, a nasze wejścia w wolne przestrzenie i częste zmiany stron sprawiały im spore problemy. Po strzelonej bramce Raków mocno nas jednak wypchnął. Popełniliśmy kilka prostych błędów i był to trudniejszy moment spotkania. W drugiej połowie mieliśmy już mecz pod kontrolą. Oby jak najwięcej takich połów.
W gruncie rzeczy Raków stworzył sobie tylko jedną sytuację, tę Oskara Repki w samej końcówce drugiej połowy. To było bronienie wyniku po profesorsku.
Też mi się tak wydaje. Wcześniej było kilka sytuacji, w których mogliśmy zachować się lepiej, ale nie da się w stu procentach wyeliminować zagrożenia. W Rakowie również grają bardzo jakościowi piłkarze i jest to dobra drużyna. Cieszę się, że udało się wygrać ten mecz bez większych nerwów. Potrzebowaliśmy przekonującego zwycięstwa na wyjeździe, bo wcześniej mieliśmy z tym ogromne problemy. W końcu udało się to zrobić, więc po przerwie reprezentacyjnej możemy z pozytywną energią kontynuować dobrą grę w Ekstraklasie.
Wróciłeś do zespołu, w którym większość zawodników nie była powołana do reprezentacji. Czułeś po powrocie to, że jednak nie spędziłeś w klubie tych kilku tygodni?
Nie, kompletnie. Spędziłem w GieKSie już tyle czasu, że dobrze znam ten system i nie sprawiło mi to większego problemu. Cieszę się, bo widać, że chłopaki bardzo mocno przepracowali ten okres. Taktycznie nie zmienialiśmy zbyt wiele, więc wystarczyło potrenować raz czy dwa i można było wrócić do pełnych obrotów na mecz.
Na koniec potrzebuję pomocy multimedialnej. Czy planujesz po sezonie zmianę numeru?
Nie, nie, nie. Na pewno nie. Zdecydowanie. Śmiechy śmiechami, ale w życiu.

Najnowsze komentarze