Piłka nożna
Podbeskidzie w pierwszej lidze!
Dzisiaj odbyły się mecze 36. kolejki ekstraklasy w grupie spadkowej. W wyniku porażki z Górnikiem Łęczna 1:5 do pierwszej ligi spadło Podbeskidzie Bielsko-Biała.
Gole dla łęcznian zdobyli znany z występów w GKS Katowice Przemysław Pitry, a także Grzegorz Piesio, Grzegorz Bonin (dwie) i Tomasz Nowak. Dla Łęcznej trafił Adam Deja.
W pozostałych meczach drużyn walczących o utrzymanie padły wyniki:
Jagiellonia Białystok – Nieciecza 0:1
Górnik Zabrze – Korona Kielce 0:0.
Tym samym zespół z Niecieczy zapewnił sobie utrzymanie. W ostatniej kolejce w korespondencyjnym pojedynku walczyć będą Górnik Łęczna i Górnik Zabrze. W uprzywilejowanej sytuacji są Górnicy z Łęcznej z dorobkiem 24 punktów, Górnik Zabrze ma 22 oczka. Łęczna gra na wyjeździe ze Śląskiem Wrocław, zabrzanie zmierzą się w Niecieczy z miejscową ekipą.
Galeria Piłka nożna
GieKSa&Baník – 30 lat przyjaźni
Mecz GKS-u Katowice z Baníkiem Ostrava był wyjątkową okazją do świętowania trzech dekad kibicowskiej przyjaźni. Zobaczcie fotorelację, którą przygotował dla Was Marcin.
Galeria Kibice Piłka nożna
Huczny jubileusz!
To było bardzo udane świętowanie przyjaźni pomiędzy GieKSą i Banikiem! Zapraszamy do fotorelacji z Nowej Bukowej.
Piłka nożna Wywiady
Kowalczyk: Spodziewaliśmy się, że Raków coś zmieni
Zapraszamy do wywiadu ze strzelcem bramki na 3:1 dla oraz młodzieżowym reprezentantem Polski Mateuszem Kowalczykiem.
Pewne zwycięstwo GieKSy w Częstochowie. Wróciłeś też do zespołu po przerwie reprezentacyjnej. Jak się czułeś na boisku i jak gra ci się w masce?
Mateusz Kowalczyk: Przede wszystkim cieszy wreszcie zwycięstwo na wyjeździe, i to dosyć przekonujące. Może poza tymi pięcioma–dziesięcioma minutami pod koniec pierwszej połowy, ale poza tym było naprawdę okazale. Realizowaliśmy to, co sobie założyliśmy, więc to na pewno cieszy.
Jeśli chodzi o maskę, to myślę, że po jakimś czasie już się do niej przyzwyczaiłem. Na początku był lekki dyskomfort, ale jeśli mam strzelać gole, to mogę w tej masce zostać już do końca. Zobaczymy.
Wspomniałeś o przekonującym zwycięstwie. Opowiedz o realizacji planu na dzisiejszy mecz.
Myślę, że w Rakowie zaszły spore zmiany i chcieliśmy to wykorzystać. To jeszcze nie jest ten Raków, który oglądaliśmy wcześniej. Dużo się tam zmienia, więc staraliśmy się znaleźć na to sposób. Z boiska wydawało mi się, że chcieliśmy wykorzystywać przestrzenie w środku, a następnie przenosić grę na boki. To nam się udawało. Szkoda, że straciliśmy bramkę na 1:1, bo Raków po zdobyciu gola trochę nas przycisnął. Jednak szybka bramka w drugiej połowie pozwoliła nam ponownie kontrolować mecz i ostatecznie doprowadziła do zwycięstwa. To bardzo cieszy.
To pokazuje, że zespół wykonał dobrą pracę podczas tych trzech tygodni. Ciebie nie było, bo przebywałeś na zgrupowaniu reprezentacji, ale szybko wkomponowałeś się w drużynę. Widać, że jako kolektyw zmierzacie w dobrym kierunku?
Dokładnie. Widać, że dobrze przepracowaliśmy ten okres. Sam oglądałem na YouTubie sparing i widziałem, jak to wszystko wyglądało, więc cieszę się, że idziemy w tym kierunku. Mam nadzieję, że złapiemy stabilność, szczególnie na wyjazdach, i zaczniemy zdobywać coraz więcej punktów, żeby zapewnić sobie spokój w trakcie sezonu i utrzymać GieKSę w Ekstraklasie.
Chciałbym też zapytać o czas spędzony z reprezentacją. Był bardzo dobry mecz ze Szwecją na Arenie Katowice. Nie chcemy skupiać się na spotkaniu z Włochami, ale ostatecznie awansowaliśmy na Mistrzostwa Europy. Jak wspominasz ten okres i jak czułeś się w reprezentacji?
Nie ukrywam, że każde zgrupowanie daje mi bardzo dużo. Jako piłkarz muszę chłonąć wiedzę od trenerów. Z kolegami również dobrze się dogadujemy i mamy bardzo rodzinną atmosferę. Jeśli chodzi o mecz ze Szwecją, to było fajnie. Wydaje mi się, że mieliśmy go pod pełną kontrolą i udało się wygrać w dobrym stylu. Włochy natomiast pokazały nam trochę futbolu i dały nam lekcję. Mimo że nie wszystko poszło tak, jak zakładaliśmy, ostatecznie cieszy awans. Być może ta porażka była nam potrzebna, żeby w przyszłości, już podczas Mistrzostw Europy i meczów z kolejnymi rywalami, pamiętać o tej lekcji i wyciągnąć wnioski. Sam awans bardzo cieszy. Myślę, że większość chłopaków, a pewnie każdy, oglądała ten mecz. Nawet po awansie dzwoniliśmy do siebie i rozmawialiśmy. Bardzo się cieszę, że udało się bezpośrednio awansować na Euro.
W poniedziałek wieczorem gracie kolejny mecz. Po takim zwycięstwie energii i pozytywnego nastawienia chyba wam nie zabraknie?
Dokładnie. Specyfika terminarza jest taka, że gramy mecze w krótkich odstępach, więc czasu na regenerację jest niewiele. Myślę, że to zwycięstwo dało nam kolejny powód, żeby w dobrych humorach i z odpowiednim nastawieniem przystąpić do poniedziałkowego spotkania. Musimy jak najszybciej się zregenerować i przygotować do meczu. Gramy u siebie i liczymy na wsparcie kibiców, bo na pewno będzie nam potrzebne, żeby zdobyć trzy punkty.
Byliście zaskoczeni łatwością, z jaką przedzieraliście się w pole karne Rakowa Częstochowa? W poprzednich sezonach Raków słynął z żelaznej defensywy, a dzisiaj wyglądała ona na bardzo nieszczelną.
Nie ukrywam, że spodziewaliśmy się , że w Rakowie pojawi się sporo nowych rozwiązań. Tak jak mówiłem wcześniej, ten zespół przechodzi pewnego rodzaju przebudowę. Znajduje się chyba w jednym z trudniejszych momentów w Ekstraklasie od X lat, więc na pewno nie jest to dla niego łatwa sytuacja. Chcieliśmy to wykorzystać. Wydaje mi się, że realizacja naszego planu przebiegała zgodnie z założeniami. Rywale nie do końca wiedzieli, jak poruszać się w tej czwórce obrońców, a nasze wejścia w wolne przestrzenie i częste zmiany stron sprawiały im spore problemy. Po strzelonej bramce Raków mocno nas jednak wypchnął. Popełniliśmy kilka prostych błędów i był to trudniejszy moment spotkania. W drugiej połowie mieliśmy już mecz pod kontrolą. Oby jak najwięcej takich połów.
W gruncie rzeczy Raków stworzył sobie tylko jedną sytuację, tę Oskara Repki w samej końcówce drugiej połowy. To było bronienie wyniku po profesorsku.
Też mi się tak wydaje. Wcześniej było kilka sytuacji, w których mogliśmy zachować się lepiej, ale nie da się w stu procentach wyeliminować zagrożenia. W Rakowie również grają bardzo jakościowi piłkarze i jest to dobra drużyna. Cieszę się, że udało się wygrać ten mecz bez większych nerwów. Potrzebowaliśmy przekonującego zwycięstwa na wyjeździe, bo wcześniej mieliśmy z tym ogromne problemy. W końcu udało się to zrobić, więc po przerwie reprezentacyjnej możemy z pozytywną energią kontynuować dobrą grę w Ekstraklasie.
Wróciłeś do zespołu, w którym większość zawodników nie była powołana do reprezentacji. Czułeś po powrocie to, że jednak nie spędziłeś w klubie tych kilku tygodni?
Nie, kompletnie. Spędziłem w GieKSie już tyle czasu, że dobrze znam ten system i nie sprawiło mi to większego problemu. Cieszę się, bo widać, że chłopaki bardzo mocno przepracowali ten okres. Taktycznie nie zmienialiśmy zbyt wiele, więc wystarczyło potrenować raz czy dwa i można było wrócić do pełnych obrotów na mecz.
Na koniec potrzebuję pomocy multimedialnej. Czy planujesz po sezonie zmianę numeru?
Nie, nie, nie. Na pewno nie. Zdecydowanie. Śmiechy śmiechami, ale w życiu.

pawelas197
10 maja 2016 at 22:41
SZLAK MNIE TRAFIA TAKA NIECIECZA 2 TYSIACE MIESZKANCOW I GRA W EKSTRAKLASIE A STOLICA GORNEGO SLASKA CALY CZAS W SZAMBIE PIERWSZOLIGOWYM CO DO PODBESKIDZIA NAPEWNO BEDA CHCIELI OD RAZU AWANSOWAC DO EKSTRAKLASY WIEC TO NIE BEDZIE TO SAMO CO BELCHATOW CZY ZAWISZA NAPEWNO BEDZIEMY MIEC CIEZEJ AANSOWAC JESLI OCZYWISCIE DZIALACZE STANA NA WYSOKOSCI I ZAKONTRAKTUJA ODPOWIEDNICH GRACZY
Kibic2
10 maja 2016 at 23:45
Termalica w ciągu 10 lat awansowała bodajże z 5 ligi do ekstraklasy a my nie zblizylismy się nawet do 2 miejsca w 1 lidze. Normalnie załamać się można.
psz
11 maja 2016 at 08:53
Przybył nam bardzo poważny rywal…
@pawelas197
Szlag, a nie szlak. To słowo pochodzi z niemieckiego Schlag – uderzenie.
Stefan
11 maja 2016 at 09:21
W Niecieczy wykladają własną gotőwke ,u Nas bawią się za czyjeś w tym wypadku państwowe pieniądze ,widzisz röżnice?
Kibic2
11 maja 2016 at 14:30
@Stefan oczywiście że widzę. Przecież wielokrotnie już pisałem, że bez strategicznego sponsora (prywatnego) nic się nie zmieni. Nie ma kto u nas pierdolnąć pięścią w stół, w sumie po co? Skoro niektórym to może odpowiadać. Co z tego, że zmienimy zawodników jak po kilku meczach będzie to samo. Fajnie jest u nas, państwowa posadka, kasa w terminie….
Irishman
11 maja 2016 at 15:27
To chorzowscy powinni być na miejscu Podbeskidzia! I tak byłoby gdyby Lechia nie wycofała złożonej na nich skargi! Ale w końcu dosięgnie ich sprawiedliwość dziejowa, z którą igrają już od lat.
@kibic2 możesz sprecyzować o kim piszesz: „Skoro niektórym to może odpowiadać.”?
I nie zapomnij podać FAKTYCZNEGO adresu e-mail, żeby można się było odnieść prywatnie, nie zaśmiecając ogólnodostępnych komentarzy.
antek1964
11 maja 2016 at 16:36
Nieciecza ma 700 mieszkańców Dwa jeszcze rok temu większość twierdziła źe ten klub nie chce awansować do ekstraklasy Wielkość miejscowości nie decyduje o grze w ekstraklasie Ino cza umieć rządzić klubem Fajnie źe grają troche szacunku dla ludzi którzy ten klub zbudowali od zera i zwłasnych środków Cygan niech jedzie na staź do Niecieczy