Piłka nożna Prasówka
Media o meczu z Lechią: Rafał Górak ma ból głowy
Zapraszamy do przeczytania fragmentów doniesień mediów na temat popołudniowego spotkania GKS Katowice – Lechia Gdańsk.
trojmiasto.pl – GKS Katowice – Lechia Gdańsk. Strzelić trzy i nie dać się wykartkować. Znów transfer?
Lechia Gdańsk nie przegrała na wyjeździe od końca października 2025 roku. Od tamtego czasu w delegacji jest bardzo regularna. Jeśli strzela trzy gole, to wygrywa, a przy dwóch wraca do domu z remisem. Czy ta prawidłowość sprawdzi się także w Katowicach w meczu z GKS? Zadanie ofensywnym piłkarzom biało-zielonych powinna ułatwić absencja dwóch podstawowych obrońców rywali. Arkadiusz Jędrych i Alan Czerwiński pauzują za kartki. Z drugiej strony podopieczni Johna Carvera też muszą uważa, aby się nie wykartkować, gdyż aż czterech z nich jest zagrożonych przymusową pauzą, a już teraz z powodu urazu mięśnia dwugłowego może zabraknąć Camilo Meny. Natomiast w transferze medycznym może uczestniczyć Szymon Weirauch.
Lechia Gdańsk ostatniej wyjazdowej porażki w oficjalnym meczu doznała 26 października 2025 roku, przegrywając w Częstochowie z Rakowem 1:2. Trzy dni później wygrała po dogrywce w STS Pucharze Polski z Puszczą Niepołomice 3:1 i uznała najwyraźniej, że to jest dobry patent również na PKO BP Ekstraklasę.
Od tamtej pory w Poznaniu (3:1) i Lublinie (3:2) strzelała po 3 gole i wygrywała. Natomiast w Warszawie i Gdyni poprzestała na dwóch kopnięciach do siatki rywali i do domu wracała z remisem. Czy ta prawidłowość potwierdzi się w Katowicach i ta passa podniesiona zostanie do sześciu spotkań, a regularność utrzymana?
John Carver nie miał jeszcze okazji zagrać w Katowicach. W poprzednim sezonie wyjazdowy mecz z GKS był pierwszym i ostatnim spotkaniem, kiedy z ławki Lechię Gdańsk prowadził duet Kevin Blackwell, dyrektor techniczny i Radosław Bella, asystent pierwszego trenera. Skończyło się przegraną 0:2 i zatrudniono angielskiego szkoleniowca. W poprzedniej rundzie w Gdańsku była wygrana 2:0 po golach: Dawida Kurminowskiego i Camilo Meny.
– Szczerze przyznam, że patrzymy na to, co działo się i jak graliśmy w ostatnim meczu z GKS. Od tamtego czasu obie drużyny delikatnie się zmieniły. Sytuacja będzie odmienna w porównaniu do tamtego meczu, jeśli chodzi o obronę rywali. Mają dwóch zawieszonych zawodników, w tym kapitana – przyznał trener biało-zielonych.
weszlo.com – GKS – Lechia
Rafał Górak i jego GKS zaliczyli fenomenalne odrodzenie. Jeszcze nie tak dawno GieKSa była kandydatem do spadku, teraz spokojnie wiedzie życie w środku tabeli. Lechia mimo minusowych punktów również nie ma się o co martwić, jeśli utrzyma obecną dyspozycję.
[…] GieKSa i Lechia są na podobnym etapie, jeśli chodzi o położenie w tabeli, jednak tak można powiedzieć o większości ligi. Cech wspólnych między tymi zespołami i ich sezonami jest nieco więcej, niż może się wydawać. Oba miały trudne początki, ale z innych względów, w większości przypadków polegają one na jednym zawodniku, choć Lechia w różnych meczach może liczyć na daną jednostkę, a GKS oparty jest na Bartoszu Nowaku, a przede wszystkim, oba mają szkoleniowca, który wie co robi. Rafał Górak i John Carver są obecnie wygranymi tej kampanii, ponieważ wielu skreślało ich na starcie i wieszczyło utratę posady. Nie dość, że przetrwali, to pokazują klasę i to, że na trenerce to się znają.
Nie ma potrzeby za bardzo rozwodzić się nad typem, ponieważ wydaje się on dość oczywisty. Wszyscy znamy Lechię i wiemy, że potrafi strzelić dosłownie każdemu przeciwnikowi, a czyste konta są w jej wykonaniu rzadkim obrazkiem. Takie przydarzyło się w zeszłym tygodniu, ale na Nowej Bukowej, w starciu z Bartoszem Nowakiem, nie będzie o to już tak łatwo. GieKSa wie jak strzelać gole.
[…] GieKSa ma za sobą bardzo dobry okres na Nowej Bukowej. 4 mecze bez porażki z rzędu, w tym 3 zwycięstwa robią wrażenie. Lechia nie pęka jednak na wyjazdach, choć prezentuje się tam gorzej niż przed własną publicznością. Stadion w Katowicach jest trudną do zdobycia twierdzą. Dla gdańszczan rzeczy niemożliwych w tym sezonie nie ma, ale nie spodziewamy się, że będą w stanie ograć dobrze dysponowaną ekipę z Górnego Śląska.
[…] GKS jest w naprawdę dobrym momencie. Forma zespołu jest wysoka, jednak martwić mogą absencje w defensywie, które na stadionie w Katowicach na pewno dadzą o sobie znać, ponieważ Lechia jest znakomita pod bramką przeciwnika. Ofensywni gdańszczanie brylują w ataku i także notują dobre wyniki, które pozwoliłyby im zajmować 5. miejsce w tabeli, gdyby nie kara od Komisji Ligi.
gol24.pl – Rafał Górak ma ból głowy. Jędrych i Czerwiński nie zagrają z Lechią
GKS Katowice w ostatniej kolejce pokonał Radomiaka Radom (1:0) i dzięki dwóm wygranym z rzędu (wcześniej 3:1 z Górnikiem), klub z Katowic awansował na dziewiąte miejsce w tabeli PKO Ekstraklasy. Drużyna Rafała Góraka myśli nawet o awansie do czołówki tabeli. Będzie o to ciężko w starciu z Lechią Gdańsk, bo GKS w meczu Radomiakiem stracił dwóch swoich liderów.
GKS Katowice wygrał dwa mecze z rzędu i z drużyny będącej uwikłaną w walkę o utrzymanie, drużyna Rafała Góraka stała się drużyną myślącą o podróż w górę ligowej tabeli. GKS jest na dziewiątym miejscu i przy wygranej z Lechią w sobotę i przy sprzyjających wynikach innych meczów, może awansować nawet na piąte miejsce. Przypomnijmy, że GKS jest też w półfinale STS Pucharu Polski. Katowiczanie zmierzą się Raków Częstochowa.
Będzie o to jednak bardzo ciężko i nie chodzi tu o Lechię, która w tym sezonie strzela najwięcej bramek w Ekstraklasie, ale o dwóch ważnych piłkarzy, których zabraknie w meczu z Gdańszczanami.
Mowa o Alanie Czerwińskim oraz Arkadiuszu Jędrychu. Obaj ważni obrońcy zobaczyli w meczu z Radomiakiem żółte kartki, a były to ich czwarte napomnienia w tym sezonie. To oznacza, że nie zagrają z Lechią. Zwłaszcza strata Jędrycha musi boleć, bo to kapitan drużyny. 33-latek na dodatek strzelił już pięć bramek w tym sezonie, w tym tę zwycięską z Radomiakiem. Jędrych razem z Erikiem Jirką jest drugim najlepszym strzelcem GKS-u w tym sezonie. Lepszy jest tylko Bartosz Wolski, który siedmiokrotnie pokonywał bramkarza rywali.
ekstraklasa.org – Łatwo nie będzie – 25. kolejka 2025/2026 (sobota)
Jagiellonia Białystok regularnie remisuje z Piastem Gliwice, więc żadnej ze stron nie powinno być łatwo o zwycięstwo w 25. kolejce. GKS Katowice i Lechia Gdańsk to starcie drużyn, które są w doskonałej formie, a Cracovia i Wisła Płock dopiero szukają przełamania.
[…] GKS KATOWICE – LECHIA GDAŃSK
SYTUACJA: GKS Katowice zdobył 25 punktów w 12 ostatnich meczach (2,08/mecz). Lechia Gdańsk po 10 poprzednich spotkaniach dopisała łącznie 21 punktów (śr. 2,1/mecz).
HISTORYCZNIE: GKS Katowice wygrał wszystkie mecze u siebie z Lechią w Ekstraklasie. W tych 5 spotkaniach zdobył 8 bramek i stracił tylko jedną.
POD LUPĄ – GOSPODARZE: Za kartki w tym meczu pauzuje Arkadiusz Jędrych i Alan Czerwiński. Przede wszystkim wrażenie robi absencja kapitana Gieksy, bo to koniec serii jego 57 meczów w Ekstraklasie od 1. do 90. minuty (najdłuższa z zawodników z pola) i 80 meczów ligowych w GKS Katowice od 1. do 90. minuty.
POD LUPĄ – GOŚCIE: Kiedy się przełamać w Katowicach, jak nie teraz? Lechia Gdańsk ma aktualnie serię 4 meczów z rzędu bez porażki na wyjeździe (zdobyła w nich 8 punktów; śr. 2/mecz).
CZY WIESZ, ŻE: Matus Vojtko – Lechia nie przegrała żadnego z 9 ostatnich meczów, w których zagrał (6 zwycięstw, 3 remisy)
GKS Katowice: 25 punktów w 12 ostatnich meczach (2,08/mecz); też – 13 punktów w 6 ostatnich meczach (2,17/mecz)
GKS Katowice: 10 punktów w 4 ostatnich meczach u siebie (2,5/mecz)
GKS Katowice: w tym sezonie Nie przegrał meczu, w którym strzelił minimum 2 gole (7 zwycięstw, 1 remis; w tym zwycięstwo w każdym z 7 ostatnich takich meczów)
GKS Katowice: 5 goli straconych w 8 ostatnich meczach (0,63/mecz)
GKS Katowice: 6x czyste konto w 11 ostatnich meczach
GKS Katowice: 6 meczów z rzędu z dokładnie 1 golem strzelonym w I połowach
GKS Katowice: Najmniej goli straconych w II połowach (11; w tym 2 gole w 14 ostatnich meczach i 6 meczów z rzędu bez straty bramki w II połowach)
GKS Katowice: Najwięcej goli strzelonych z rzutów wolnych (5)
Bartosz Nowak (GKS Katowice) – najwięcej punktów w klasyfikacji kanadyjskiej w tym roku (6)
Erik Jirka (GKS Katowice) – zwycięstwo w każdym z 6 ostatnich meczów, w których zagrał w Ekstraklasie
Arkadiusz Jędrych (GKS Katowice) – koniec serii 57 meczów w Ekstraklasie od 1. do 90. minuty (najdłuższa z zawodników z pola) i 80 meczów ligowych w GKS Katowice od 1. do 90. minuty – 4. żółta kartka
GKS Katowice: Wygrał wszystkie mecze u siebie z Lechią Gdańsk w Ekstraklasie (5 meczów, bilans bramkowy 8:1)
Lechia Gdańsk: 1 porażka w 10 ostatnich meczach (6 zwycięstw, 3 remisy, 1 porażka = 21 punktów, czyli 2,1/mecz)
Lechia Gdańsk: 8 punktów w 4 ostatnich meczach wyjazdowych
Lechia Gdańsk: gol strzelony w 13 z 14 ostatnich meczów (też: w tym sezonie ma Najmniej meczów bez gola strzelonego – 3, tyle samo: Lech Poznań)
Lechia Gdańsk: W każdym zwycięskim meczu w tym roku strzelała dokładnie 3 gole (1x 3:0, 1x 3:1, 1x 3:2)
Lechia Gdańsk: Najwięcej goli strzelonych zarówno w I połowach (22), jak i II połowach (27)
Lechia Gdańsk: 22 gole strzelone w 8 ostatnich meczach (2,75/mecz)
Lechia Gdańsk: W obu ostatnich meczach strzelała po 2 gole w II połowach
Lechia Gdańsk: Najwięcej zawodników z minimum 5 golami strzelonymi (4 – Tomas Bobcek, Camilo Mena, Iwan Żelizko, Kacper Sezonienko)
Lechia Gdańsk: Aleksandar Ćirković – 3 punkty w klasyfikacji kanadyjskiej w 2 ostatnich meczach (też: 6 punktów w 7 ostatnich meczach)
Lechia Gdańsk: Aleksandar Ćirković – 10 z 12 strzałów oddanych przez niego w Ekstraklasie było celnych
Matus Vojtko – Lechia Gdańsk nie przegrała żadnego z 9 ostatnich meczów, w których zagrał (6 zwycięstw, 3 remisy)
Możliwy występ najlepszych zawodników z klasyfikacji kanadyjskiej (Bartosz Nowak 16 vs. Tomas Bobcek 19; też – najlepszy asystent vs. najlepszy strzelec).
lechia.pl – Wyprawa na Śląsk
[…] Do Katowic pojedziemy po bardzo udanym występie w poprzedniej kolejce. Na Polsat Plus Arenie Gdańsk pokonaliśmy Jagiellonię Białystok 3:0. Pierwszego gola zdobył nasz kapitan – Rifet Kapić, a w drugiej połowie dwukrotnie na listę strzelców wpisał się Aleksandar Ćirković, ustalając wynik spotkania.
– Morale po wygranej znacznie wzrosły. Dodam jeszcze, że jak się gra dobrze w taki sposób i osiąga wynik, to trzeba się tym cieszyć, ale trzeba pozostać spokojnym w tej radości. Od razu po zakończeniu spotkania zaczęliśmy myśleć o meczu z GKS-em Katowice – powiedział trener John Carver na konferencji przedmeczowej.
[…] Dotychczas rozegraliśmy z GKS-em Katowice 30 spotkań. Do tej pory zwyciężyliśmy 8 razy. W 5 spotkaniach padł remis, a 17 razy schodziliśmy z boiska pokonani. Bilans bramkowy wynosi 19-38.
Piłka nożna
Mecz Legend GieKSy i Banika
W przerwie sobotniego Meczu Przyjaźni zostanie rozegrane spotkanie Legend GKS Katowice i Banika Ostrava. Będzie to nie lada gratka dla fanów obu drużyn. Ci starsi będą mogli powspominać piłkarzy, których pamiętają z przeszłości, a młodsi – zobaczyć Legendy, o których opowiadali im starsi koledzy.
Do pierwszego spotkania Legend GKS Katowice i Banika Ostrava doszło na Bazalach 27 czerwca tego roku. To właśnie wtedy na legendarnym stadionie Bazaly odbywał się kibicowski turniej Chachar Cup 2026, a w Ostrawie pojawiło się ponad 1100 kibiców GieKSy. Sam mecz Legend zakończył się remisem 6:6. Poniżej relacja wideo z oficjalnej telewizji klubowej.
W sobotę w trójkolorowych barwach będziemy mogli zobaczyć: Artura Andruszczaka, Adama Kucza, Marka i Piotra Świerczewskich, Andrzeja Nikodema, Zdzisława Strojka, Grzegorza Górskiego, Damiana Sadowskiego, Dominika Sadzawickiego, Dawida Plizgę i Jarosława Tkocza. Trenerem naszej drużyny będzie Piotr Piekarczyk.
Banik reprezentować mają: Nemanja Kuzmanović, Vít Baránek, Martin Lukeš, Aleš Neuwirth, Antonín Buček, Petr Zajaroš, Rostislav Pikonský, Marek Heinz, Jan Daněk, Michal Daněk, Jan Laštůvka, Michal Papadopulos i Pavel Besta.
Przypominamy, że cały czas dostępne są bilety na sobotni Mecz Przyjaźni. Najprościej wejściówki zakupić na www.bilety.GKSKatowice.eu.
Galeria Piłka nożna
GieKSa&Baník – 30 lat przyjaźni
Mecz GKS-u Katowice z Baníkiem Ostrava był wyjątkową okazją do świętowania trzech dekad kibicowskiej przyjaźni. Zobaczcie fotorelację, którą przygotował dla Was Marcin.
Piłka nożna kobiet
Demolka stołecznej drużyny
Kibice długo czekali na powrót Ekstraligi do Katowic, jednak zawodniczki w pełni wynagrodziły dłuższy okres piłkarskiej pustki aż sześcioma bramkami.
Jeśli wracać po przerwie reprezentacyjnej, to tylko z takim hukiem, jak Patricia Hmirova! Po pressingu Kalaberovej i jej późniejszej centrze Hmirova tylko dołożyła nogę do pustej siatki, Nowak bardzo źle obliczyła sytuację i opuściła posterunek. Legia bardzo łatwo pozwalała wrzucać sobie długie piłki w boczne strefy, już chwilę później Nicola Brzęczek po takim zagraniu otrzymała piłkę na 12. metr od Klaudii Maciążki i tylko pozycja spalona pozbawiła ją szansy na bramkę. W 8. minucie po stracie McLaughlin wydawało się, że swoją szansę będą miały przyjezdne – nic bardziej mylnego. Błyskawicznie z Kalaberovą odzyskały posiadanie, a Hmirova ruszyła sam na sam w przegrany pojedynek z Nowak. Gra Legii zupełnie się nie kleiła w pierwszych akcjach, choć z każdą minutą udawało im się przedzierać coraz bliżej bramki Frankovej. W 13. minucie w końcu udało się stworzyć zagrożenie po błędzie przy przekazaniu krycia Zawadzkiej z Milovanović, choć golkiperka GieKSy zdawała się mieć wszystko pod kontrolą. Po przerwie spowodowanej urazem nastąpił rzut rożny, po którym Julia Przybył idealnie odnalazła głowę McLaughlin – nie udało się Legii dobrze zablokować jej wbiegnięcia. W 26. minucie złe wybicie Milovanović powinno zakończyć się przynajmniej sytuacją bramkową, jej błąd naprawiła Marcjanna Zawadzka zablokowaniem uderzenia. Dwie minuty później, po centrze Maciążki, o krok była Hmirova od wykorzystania równie nieudanego wybicia defensorki, która zdołała jednak w porę się obrócić i tym razem skutecznie wyekspediować piłkę na połowę gospodyń. 32. minutę rozpoczęła Julia Przybył od ciętej wrzutki na 7. metr, najmniejszy błąd przy próbie wyjaśnienia akcji spowodowałby ogromne zamieszanie. Chwila oddechu, wrzut z autu pomocniczki przerodził się w błyskawiczny zwód Hmirovej i podanie wzdłuż bramki do Kalaberovej, która wślizgiem dopełniła formalności. Zupełnie Legia odpuściła krycie przy tym fragmencie gry, jakby od początku nie wierzyły w możliwość jego obrony. Samodzielnie odpowiedziała Materek, oddając celny i kozłujący, acz lekki strzał w pobliże słupka bramki Frankovej. Podwyższyć mogła Maciążka po podaniu McLaughlin za linię defensywy, liniowa uniosła jednak chorągiewkę. Po rzucie rożnym nieco później znów było groźnie, Hmirova huknęła w bliższe okienko i Nowak bardzo dobrze interweniowała. Poprawka Słowaczki spod drugiej chorągiewki i Amerykanka głowkowała w poprzeczkę, znów było bardzo blisko. W 42. minucie po podaniu z pierwszej piłki Hmirovej przez całą szerokość boiska Maciążka na pełnym spokoju zmyliła trzy przeciwniczki, posyłając piłkę obok bezradnej golkiperki. Już w doliczonej części McLaughlin wypuściła prawą półprzestrzenią Kalaberovą, Nowak zdołała w porę zareagować i wyjść z własnej bramki.
W 49. minucie kapitalną interwencją wykazała się Nowak, McLaughlin po centrze Hmirovej zupełnie niepilnowana odnalazła się w szesnastce i huknęła pod poprzeczkę. Kolejny rzut wolny i tym razem to słupek uratował Legię przed utratą bramki, po niecelnym strzale Zawadzkiej do piłki dopadła jeszcze Jaszek i minimalnie zabrakło jej do szczęścia. Rzut rożny to jednak coś, z czym Legia sobie nie mogła poradzić – Przybył odnalazła Molly McLaughlin, a ta skorzystała z prezencji Dżesiki Jaszek angażującej defensorki i sfinalizowała centrę. W 59. minucie bardzo wysoko z bramki wyskoczyła Nowak, mimo kiksu skutecznie zażegnując kontrę Kalaberovej. Kilka podań i już jednak drugą flanką gnała Julia Przybył, ostatecznie posyłając „rogalika” na dłuższy słupek i wcale nie zabrakło wiele do ładnego trafienia. W 65. minucie GieKSa zmarnowała przynajmniej 2.0 łącznego xG: po wrzutce Maciążki przed samą bramkarką nie trafiały czysto kolejno Kalaberova, Jaszek i ostatecznie Hmirova. Takie pudła spotkały się z zasłużonym ostrzeżeniem, gdy Kinga Bużan huknęła z dystansu w poprzeczkę bramki Frankovej. Swojego szczęścia spróbowała także Kazanecka, po udanym dryblingu uderzając w stronę krótkiego słupka. W 80. minucie strzał po zgraniu Jaszek oddała Vojtkova, piłka po rykoszecie znalazła się w rękawicach Nowak. Chwila nieuwagi w końcówce, i już Hmirova podaniem odnalazła wybiegającą Klaudię Maciążkę. Wiktoria Nowak zdołała uprzedzić jeszcze Dżesikę Jaszek, lecz dobitą piłkę bezlitośnie wpakowała do bramki Amelia Bińkowska.
Legia Ladies do Warszawy wraca z bagażem aż sześciu trafień, a komplet punktów zostaje w Katowicach!
26 września 2026 rok, Katowice
GKS Katowice – Legia Ladies 6:0 (4:0)
Bramki: Hmirova (3), McLaughlin (23, 53), Kalaberova (33), Maciążka (42), Bińkowska (90).
GKS Katowice: Fraňková – Milovanović, Zawadzka, Kłoda – Kaláberová (74. Bińkowska), McLaughlin (65. Vojtkova), Šurnovská (46. Kozarzewska), Przybył (65. Turkiewicz) – Maciążka, Brzęczek (46. Jaszek), Hmírová.
Legia: Nowak – Sokołowska, Grabowska (24. Zielińska), Kurzelowska, Prochowska, Materek (59. Grosicka), Bużan, Drożyńska (46. Koźmińska), Nestorowicz, Kazanecka (59. Jankiewicz), Dubiel.
Kartki: Kłoda.


Najnowsze komentarze