Piłka nożna Prasówka
Media o meczu GKS-Górnik: Najbardziej gorący mecz sezonu
Zapraszamy do przeczytania fragmentów doniesień mediów na temat wieczornego spotkania GKS Katowice – Górnik Zabrze.
dziennikzachodni.pl – GKS Katowice vs Górnik Zabrze: 15 tysięcy ludzi i (nie)zerwana przyjaźń. Jutro najbardziej gorący mecz sezonu. „I tak usiądziemy razem”
Śląski Klasyk czyli mecz GKS Katowice – Górnik Zabrze tym razem będzie inny niż poprzednie. Wszystko za sprawą zerwania szesnastoletniej formalnej przyjaźni łączącej kibiców GKS-u i Górnika. W zamian został przyjęty pakt o neutralności.
Tym razem Zabrzanie mają oficjalnie zasiąść w sektorze gości, chociaż do tej pory kibicowano ramię w ramię. Oba kluby postanowiły jednak zachować tradycję i zorganizowali wspólną przedmeczową konferencję.
– Mecz został skategoryzowany jako niepodwyższonego ryzyka, więc nie ma potrzeby stosowania sektorów buforowych – potwierdza rzecznik GKS-u Michał Kajzerek.
W środę wieczorem licznik sprzedanych biletów zbliżał się do 13000.
A kibice Górnika na swoich forach sygnalizują, że dla nich przyjaźń się nie skończyła. Świadczą o tym wpisy na forach:
– GKSG zawsze razem. W d. mamy układy dilerów; Podzielili się kibole i bandyci, kibice się nie podzielili; Kibice będą wymieszani, banda zbirów będzie osobno; Na meczu na Roosevelta siedziałem między normalnymi kibicami GieKsy i bylo super…. Nikt mi tego nie zabroni; Ludzie przyjdą w szalikach Górnik i Gieksa. I dobrze (…) przecież tak zaprzyjaźniona rodzina nie r… się przez to że miała w rodzine patologicznego syna który kogoś sprzedał. Ponad podziałami Gieksa i Górnik zawsze razem !!!!
Warto przypomnieć, że podobną opinię wyrażał Paweł Bochniewicz, który w momencie zerwania zgody był jeszcze piłkarzem Heerenveen.
weszlo.com – GKS – Górnik
GKS Katowice świetnie wszedł w rundę wiosenną, ale czym dalej w las, tym jest gorzej. Górnik nie może złapać rytmu i od początku wiosny zdobył ledwie 4 punkty w 12 [???] spotkaniach, co przełożyło się na spadek na 4. miejsce w tabeli Ekstraklasy.
Obie drużyny muszą poszukać punktów w tym spotkaniu. Górnik coraz mocniej osuwa się w tabeli, choć różnice nadal nie są wielkie, a jeden mecz może wywrócić pozycje do góry nogami. GieKSa znów jest wplątana w walkę o utrzymanie, nawet po tym, gdy wydawało się, że na dobre się z niej wypisuje. Różnica między śląskimi zespołami to obecnie 7 punktów, co przekłada się aż na 9 pozycji. Górnik jest bowiem na 4. miejscu, a GKS na 13. i nikt nie jest pewny swego.
Przy Nowej Bukowej GieKSa radzi sobie naprawdę dobrze i w tej rundzie jeszcze nie przegrała. Wygrała za to z Widzewem i zremisowała z Legią. Motorem napędowym zespołu, niezmiennie, jest Bartosz Nowak, który notuje fantastyczny sezon. Górnik jest w dołku, z którego może bardzo szybko wyjść, ponieważ taki mamy klimat. Ekstraklasa jest nieprzewidywalna, jednak jest kilka aspektów, które dają pewną stałość. Na przykład, punkty GKS-u na własnym terenie. Dajemy przez to katowiczanom podwójną szansę w tym meczu.
[…] Żadna ze śląskich ekip w tym momencie nie przekonuje i nie mówimy tutaj tylko o zespołach z tego starcia. Do katastrofy daleko, ale oba kluby muszą teraz liczyć każdy punkt, podobnie jak reszta zestawienia. Dyspozycja nie jest najwyższa, ale można tak powiedzieć o całej, ekstraklasowej stawce. GKS i Górnik nie mają się zatem czego wstydzić.
gol24.pl – Trener Górnika przed derbami: Bardzo potrzebujemy punktów
Trener Górnika Zabrze Michal Gasparik przed derbowym meczem z GKS Katowice, a do niedawna także przyjaźni na trybunach między kibicami, odniósł się do obecnej sytuacji w tabeli. Przyznał, że jego drużyna bardzo potrzebuje punktów. – Musimy być skuteczniejsi – tłumaczył słowacki szkoleniowiec na konferencji prasowej.
[…] Kapitan Górnika Erik Janża przyznał, że czuje derbową atmosferę.
– Wiadomo, że to trochę inny mecz. Jestem przekonany, że będzie ciężki, ale i fajny, bo obie drużyny chcą grać dynamiczny futbol. Oddaliśmy ostatnio trochę za dużo punktów. Rok wcześniej rozegraliśmy w Katowicach dobre spotkanie, które przegraliśmy po błędzie w ostatniej minucie. Wiemy, jak GKS gra u siebie – dostaje dodatkowego „kopa” z trybun, walczy. Musimy być maksymalnie skoncentrowani w defensywie. Mam nadzieję, że w końcu nie stracimy bramki – zaznaczył słoweński obrońca.
roosevelta81.pl – Przełamać złą serię. Spróbujemy odkuć się na GieKSie!
Górnik Zabrze od trzech kolejek nie jest w stanie wygrać spotkania w PKO BP Ekstraklasie. W ostatnich pięciu meczach Trójkolorowi zdobyli zaledwie cztery punkty, co miało diametralny wpływ na sytuację drużyny w tabeli. GieKSa z kolei świetne spotkania przeplata wpadkami, jak chociażby ta sprzed tygodnia w Gdyni. Kto będzie górą w „Śląskim Klasyku”?
W ubiegłym sezonie GKS Katowice – jako beniaminek – zajął 8. miejsce w tabeli PKO BP Ekstraklasy, co było lepszym wynikiem od Zabrzan, którzy sezon zakończyli jedną lokatę niżej. Latem zmiany kadrowe przy Nowej Bukowej dawały kibicom GieKSy nadzieję, że ten sezon może być jeszcze lepszy, lecz początek rozgrywek brutalnie te aspiracje zweryfikował. Katowiczanie słabo rozpoczęli sezon i nie umieli wydostać się ze strefy spadkowej aż do 18. kolejki obecnych rozgrywek. W rozgrywkach STS Pucharu idzie im znacznie lepiej, złoto-zielono-czarni są już na etapie ćwierćfinału, a ich droga do tego momentu była bardzo ciężka, ponieważ potykali się dotychczas z Wisłą Płock, ŁKS Łódź i Jagiellonią Białystok. W meczu, którego stawką będzie najlepsza czwórka pucharowej batalii rywalem GKS-u będzie Widzewem Łódź.
W poprzedniej kolejce Górnik Zabrze nie wykorzystał swojej szansy i zamiast zbliżyć się do czołówki tabeli, sam musiał przełknąć gorycz porażki. Teraz przed Trójkolorowymi jedno z najważniejszych wyzwań rundy – wyjazdowy „Śląski Klasyk” z GKS-em Katowice. Katowiczanie również nie są w komfortowej sytuacji. Zespół prowadzony przez Rafała Góraka w ostatnich tygodniach prezentuje nierówną formę. Potrafił zagrać odważnie i wygrywać z Widzewem lub Zagłębiem Lubin, by za chwilę stracić punkty w meczu, w którym wydawał się mieć wszystko pod kontrolą. Ostatnia porażka z Arką Gdynia wyraźnie śląską drużynę zabolała, bo była spotkaniem z kategorii „o sześć punktów” i pozwoliła beniaminkowi z Trójmiasta złapać oddech w walce o utrzymanie.
[…] Od momentu powrotu GKS-u do PKO BP Ekstraklasy w „Śląskim Klasyku” obowiązuje jedna niepisana zasada – zawsze wygrywa gospodarz. W Zabrzu dwukrotnie triumfował Górnik, w Katowicach komplet punktów został po stronie GieKSy. To statystyka, która przed sobotnim meczem nabiera szczególnego znaczenia. Czy twierdza przy Nowej Bukowej znów okaże się nie do zdobycia? A może to właśnie teraz nadejdzie moment przełamania tej serii? W derbach takie symbole często dodają spotkaniu dodatkowego smaczku.
[…] Oba zespoły mają coś do udowodnienia. GKS chce pokazać, że potrafi utrzymać dystans nad strefą spadkową i budować swoją przewagę u siebie. Górnik potrzebuje sygnału, że potrafi reagować po niepowodzeniach i wygrywać mecze o wysokiej temperaturze. Przy Nowej Bukowej będziemy świadkami emocjonującego widowiska, bo podział punktów w tym starciu żadnej z ekip nie urządza.
ekstraklasa.org – Przewaga gospodarzy – 23. kolejka 2025/2026 (sobota)
Pogoń Szczecin doskonale czuję się na własnym stadionie, a ponadto ma serię zwycięstw z Widzewem Łódź. W meczach Motoru Lublin z Koroną Kielce nigdy nie przegrali gospodarze, a GKS Katowice punktował w 18 spotkaniach u siebie z Górnikiem Zabrze.
[…] GKS KATOWICE – GÓRNIK ZABRZE
SYTUACJA: Derby rządzą się swoimi prawami. Najnowsze prawo w Śląskim Klasyku jest takie, że w Katowicach punktuje GKS.
HISTORYCZNIE: GKS Katowice ma 18 meczów z rzędu u siebie bez porażki z Górnikiem (ostatnia: 01.04.1987). W 5 ostatnich meczach wygrywał 4 razy.
POD LUPĄ – GOSPODARZE: Bartosz Nowak ma 4 mecze z rzędu z asystą. To ppierwszy zawodnik z takim osiągnięciem od Afonso Sousy (IX/X 2024).
POD LUPĄ – GOŚCIE: Górnik Zabrze ma najwięcej zwycięstw w lidze (10; tyle samo: Jagiellonia i Raków). Większość sukcesów odnosił w pierwszej części sezonu, bo w 8 ostatnich meczach wygrał tylko raz.
CZY WIESZ, ŻE: Rafał Janicki – możliwy 400. mecz w Ekstraklasie (10. zawodnik w historii, w tym 3. w XXI wieku)
GKS Katowice ma Najmniej remisów (3, tyle samo: Widzew Łódź)
GKS Katowice: 7 punktów w 3 ostatnich meczach u siebie (2:0/1:0/1:1)
GKS Katowice: W każdym z 4 ostatnich meczów pierwszy celny strzał drużyny dał jej gola (2′ vs. KGHM Zagłębie Lubin; 45′ vs. Widzew Łódź; 45+3′ vs. Legia Warszawa; 1′ vs. Arka Gdynia)
GKS Katowice: 2 gole stracone w 12 ostatnich meczach w II połowach (obecnie: 4 mecze z rzędu bez straty gola w II połowach)
GKS Katowice: przeciwko niemu podyktowano najmniej karnych (1, tyle samo: Przeciwko Widzewowi Łódź)
GKS Katowice: Najmniej goli straconych bezpośrednio po stałych fragmentach gry (1, tyle samo: Widzew Łódź)
GKS Katowice: 1 gol stracony w 17 ostatnich meczach po 75. minucie (w tym: 13 meczów z rzędu bez straty bramki)
GKS Katowice: 22,6% goli stracił po stałych fragmentach gry (najmniej procentowo)
GKS Katowice: Od początku sezonu 2024/25 stracił 15 goli po stałych fragmentach gry (najmniej z drużyn grających przez cały ten okres)
GKS Katowice: Bartosz Nowak – 4 mecze z rzędu z asystą (pierwszy zawodnik w lidze od Afonso Sousy IX/X 2024)
GKS Katowice: Bartosz Nowak – najwięcej punktów w klasyfikacji kanadyjskiej w 2026 roku (5 w 4 meczach)
GKS Katowice: Sebastian Milewski – 9 udanych odbiorów (na 10 prób) w 4 ostatnich meczach (w tym 7 udanych odbiorów w 2 ostatnich meczach)
GKS Katowice: Marcin Wasielewski – najwięcej piłek odzyskanych w tercji ataku (21)
Rafał Janicki (Górnik Zabrze) – możliwy 400. występ w Ekstraklasie (10. zawodnik w historii)
Górnik Zabrze ma najwięcej zwycięstw w tym sezonie (10, tyle samo: Raków Częstochowa i Jagiellonia Białystok)
Jeśli Górnik Zabrze wygrywa w tym sezonie na wyjeździe to zawsze bez straty bramki
Przeciwko Górnikowi Zabrze rywale oddali najmniej celnych strzałów (68)
Górnik Zabrze ma najwyższą celność podań (84,3%)
Górnik Zabrze: najwięcej oddanych strzałów (366)
Górnik Zabrze w każdym z 5 ostatnich meczów oddawał więcej strzałów niż rywale (razem w tym okresie 83 strzały vs. 61 strzałów rywali)
Górnik Zabrze 21,9% goli strzelił po strzałach zza pola karnego (najwięcej procentowo w lidze; 7 z 32)
Erik Janza (Górnik Zabrze) w każdym z 3 ostatnich meczów miał ponad 10 podań w pole karne rywali (razem: 35)
Erik Janza (Górnik Zabrze) najwięcej podań w pole karne rywali (214)
Maksym Chłań (Górnik Zabrze) w 4 ostatnich meczach odzyskał łącznie 8 piłek w tercji ataku
Patrick Hellebrand (Górnik Zabrze) – najwięcej piłek odzyskanych (148; o 13 więcej niż straconych)
Piłka nożna
Mecz Legend GieKSy i Banika
W przerwie sobotniego Meczu Przyjaźni zostanie rozegrane spotkanie Legend GKS Katowice i Banika Ostrava. Będzie to nie lada gratka dla fanów obu drużyn. Ci starsi będą mogli powspominać piłkarzy, których pamiętają z przeszłości, a młodsi – zobaczyć Legendy, o których opowiadali im starsi koledzy.
Do pierwszego spotkania Legend GKS Katowice i Banika Ostrava doszło na Bazalach 27 czerwca tego roku. To właśnie wtedy na legendarnym stadionie Bazaly odbywał się kibicowski turniej Chachar Cup 2026, a w Ostrawie pojawiło się ponad 1100 kibiców GieKSy. Sam mecz Legend zakończył się remisem 6:6. Poniżej relacja wideo z oficjalnej telewizji klubowej.
W sobotę w trójkolorowych barwach będziemy mogli zobaczyć: Artura Andruszczaka, Adama Kucza, Marka i Piotra Świerczewskich, Andrzeja Nikodema, Zdzisława Strojka, Grzegorza Górskiego, Damiana Sadowskiego, Dominika Sadzawickiego, Dawida Plizgę i Jarosława Tkocza. Trenerem naszej drużyny będzie Piotr Piekarczyk.
Banik reprezentować mają: Nemanja Kuzmanović, Vít Baránek, Martin Lukeš, Aleš Neuwirth, Antonín Buček, Petr Zajaroš, Rostislav Pikonský, Marek Heinz, Jan Daněk, Michal Daněk, Jan Laštůvka, Michal Papadopulos i Pavel Besta.
Przypominamy, że cały czas dostępne są bilety na sobotni Mecz Przyjaźni. Najprościej wejściówki zakupić na www.bilety.GKSKatowice.eu.
Galeria Piłka nożna
GieKSa&Baník – 30 lat przyjaźni
Mecz GKS-u Katowice z Baníkiem Ostrava był wyjątkową okazją do świętowania trzech dekad kibicowskiej przyjaźni. Zobaczcie fotorelację, którą przygotował dla Was Marcin.
Piłka nożna kobiet
Demolka stołecznej drużyny
Kibice długo czekali na powrót Ekstraligi do Katowic, jednak zawodniczki w pełni wynagrodziły dłuższy okres piłkarskiej pustki aż sześcioma bramkami.
Jeśli wracać po przerwie reprezentacyjnej, to tylko z takim hukiem, jak Patricia Hmirova! Po pressingu Kalaberovej i jej późniejszej centrze Hmirova tylko dołożyła nogę do pustej siatki, Nowak bardzo źle obliczyła sytuację i opuściła posterunek. Legia bardzo łatwo pozwalała wrzucać sobie długie piłki w boczne strefy, już chwilę później Nicola Brzęczek po takim zagraniu otrzymała piłkę na 12. metr od Klaudii Maciążki i tylko pozycja spalona pozbawiła ją szansy na bramkę. W 8. minucie po stracie McLaughlin wydawało się, że swoją szansę będą miały przyjezdne – nic bardziej mylnego. Błyskawicznie z Kalaberovą odzyskały posiadanie, a Hmirova ruszyła sam na sam w przegrany pojedynek z Nowak. Gra Legii zupełnie się nie kleiła w pierwszych akcjach, choć z każdą minutą udawało im się przedzierać coraz bliżej bramki Frankovej. W 13. minucie w końcu udało się stworzyć zagrożenie po błędzie przy przekazaniu krycia Zawadzkiej z Milovanović, choć golkiperka GieKSy zdawała się mieć wszystko pod kontrolą. Po przerwie spowodowanej urazem nastąpił rzut rożny, po którym Julia Przybył idealnie odnalazła głowę McLaughlin – nie udało się Legii dobrze zablokować jej wbiegnięcia. W 26. minucie złe wybicie Milovanović powinno zakończyć się przynajmniej sytuacją bramkową, jej błąd naprawiła Marcjanna Zawadzka zablokowaniem uderzenia. Dwie minuty później, po centrze Maciążki, o krok była Hmirova od wykorzystania równie nieudanego wybicia defensorki, która zdołała jednak w porę się obrócić i tym razem skutecznie wyekspediować piłkę na połowę gospodyń. 32. minutę rozpoczęła Julia Przybył od ciętej wrzutki na 7. metr, najmniejszy błąd przy próbie wyjaśnienia akcji spowodowałby ogromne zamieszanie. Chwila oddechu, wrzut z autu pomocniczki przerodził się w błyskawiczny zwód Hmirovej i podanie wzdłuż bramki do Kalaberovej, która wślizgiem dopełniła formalności. Zupełnie Legia odpuściła krycie przy tym fragmencie gry, jakby od początku nie wierzyły w możliwość jego obrony. Samodzielnie odpowiedziała Materek, oddając celny i kozłujący, acz lekki strzał w pobliże słupka bramki Frankovej. Podwyższyć mogła Maciążka po podaniu McLaughlin za linię defensywy, liniowa uniosła jednak chorągiewkę. Po rzucie rożnym nieco później znów było groźnie, Hmirova huknęła w bliższe okienko i Nowak bardzo dobrze interweniowała. Poprawka Słowaczki spod drugiej chorągiewki i Amerykanka głowkowała w poprzeczkę, znów było bardzo blisko. W 42. minucie po podaniu z pierwszej piłki Hmirovej przez całą szerokość boiska Maciążka na pełnym spokoju zmyliła trzy przeciwniczki, posyłając piłkę obok bezradnej golkiperki. Już w doliczonej części McLaughlin wypuściła prawą półprzestrzenią Kalaberovą, Nowak zdołała w porę zareagować i wyjść z własnej bramki.
W 49. minucie kapitalną interwencją wykazała się Nowak, McLaughlin po centrze Hmirovej zupełnie niepilnowana odnalazła się w szesnastce i huknęła pod poprzeczkę. Kolejny rzut wolny i tym razem to słupek uratował Legię przed utratą bramki, po niecelnym strzale Zawadzkiej do piłki dopadła jeszcze Jaszek i minimalnie zabrakło jej do szczęścia. Rzut rożny to jednak coś, z czym Legia sobie nie mogła poradzić – Przybył odnalazła Molly McLaughlin, a ta skorzystała z prezencji Dżesiki Jaszek angażującej defensorki i sfinalizowała centrę. W 59. minucie bardzo wysoko z bramki wyskoczyła Nowak, mimo kiksu skutecznie zażegnując kontrę Kalaberovej. Kilka podań i już jednak drugą flanką gnała Julia Przybył, ostatecznie posyłając „rogalika” na dłuższy słupek i wcale nie zabrakło wiele do ładnego trafienia. W 65. minucie GieKSa zmarnowała przynajmniej 2.0 łącznego xG: po wrzutce Maciążki przed samą bramkarką nie trafiały czysto kolejno Kalaberova, Jaszek i ostatecznie Hmirova. Takie pudła spotkały się z zasłużonym ostrzeżeniem, gdy Kinga Bużan huknęła z dystansu w poprzeczkę bramki Frankovej. Swojego szczęścia spróbowała także Kazanecka, po udanym dryblingu uderzając w stronę krótkiego słupka. W 80. minucie strzał po zgraniu Jaszek oddała Vojtkova, piłka po rykoszecie znalazła się w rękawicach Nowak. Chwila nieuwagi w końcówce, i już Hmirova podaniem odnalazła wybiegającą Klaudię Maciążkę. Wiktoria Nowak zdołała uprzedzić jeszcze Dżesikę Jaszek, lecz dobitą piłkę bezlitośnie wpakowała do bramki Amelia Bińkowska.
Legia Ladies do Warszawy wraca z bagażem aż sześciu trafień, a komplet punktów zostaje w Katowicach!
26 września 2026 rok, Katowice
GKS Katowice – Legia Ladies 6:0 (4:0)
Bramki: Hmirova (3), McLaughlin (23, 53), Kalaberova (33), Maciążka (42), Bińkowska (90).
GKS Katowice: Fraňková – Milovanović, Zawadzka, Kłoda – Kaláberová (74. Bińkowska), McLaughlin (65. Vojtkova), Šurnovská (46. Kozarzewska), Przybył (65. Turkiewicz) – Maciążka, Brzęczek (46. Jaszek), Hmírová.
Legia: Nowak – Sokołowska, Grabowska (24. Zielińska), Kurzelowska, Prochowska, Materek (59. Grosicka), Bużan, Drożyńska (46. Koźmińska), Nestorowicz, Kazanecka (59. Jankiewicz), Dubiel.
Kartki: Kłoda.


Najnowsze komentarze