Dołącz do nas

Piłka nożna

Wicelider strzelców I ligi w Legii

Avatar photo

Opublikowany

dnia

W kiepskich nastrojach przystąpią do meczu z GieKSą piłkarze Legii. Wprawdzie w ostatnim spotkaniu z Arką uratowali w doliczonym czasie gry jeden punkt, ale obraz sezonu jest daleki od ambicji stołecznej drużyny. CWKS odpadł z Pucharu Polski, w PKO BP Ekstraklasie zajmuje miejsce spadkowe. Na dodatek w Lidze Konferencji zajęli 28 miejsce i nie awansował do następnej fazy rozgrywek.

Od początku sezonu Legia rozegrała łącznie (w pucharach i lidze) 36 spotkań. Z tej liczby 12 meczy wygrała, 10 zremisowała i 14 przegrała (średnio 1,28 punktów na mecz), bramki 47-48. W rodzimej lidze zespół zajmuje 16. lokatę w tabeli z 20 punktami i ma tyle samo punktów, co pozostałe drużyny na miejscach spadkowych (Widzew i Termalica). Do miejsca, które gwarantuje pozostanie w PKO BP Ekstraklasie, brakuje drużynie znad Wisły dwóch punktów. W dotychczasowych meczach ligowych CWKS wygrał 4 razy oraz po 8 razy zremisował i przegrał ( co daje średnio 1 punkt na mecz), bramki 22-25. Na wyjazdach Legia całkowicie sobie nie radzi: 1 wygrana (pod koniec lipca, z Koroną), 4 remisy (z Rakowem, Widzewem, Motorem i Arką) oraz 5 przegranych (z Wisłą, Cracovią, Górnikiem, Zagłębiem i Piastem), bramki: 10-16.

Już pod koniec października zarząd klubu podjął działania „naprawcze”: w miejsce trenera Edward Iordănescu zatrudniono Iñaki Astiza. Hiszpan również sobie nie poradził: w 6 meczach drużyna uzyskała bilans 0-3-3. Po wielkich „zawirowaniach” od 19 grudnia drużynę prowadzi Marek Papszun. Zimowy obóz odbywał się w komfortowych warunkach w Hiszpanii. Legia rozegrała zimą sześć sparingów – w dwóch wygrała (z Pogonią Grodzisk Mazowiecki 3:2 i SK Sigmą Ołomuniec 1:0), w trzech zremisowała (z Puskás Akadémia FC 1:1, Polissią Żytomierz 0:0 i Spartą Praga 3:3) oraz jedno przegrała (ze Spartą Praga 0:1). W przerwie zimowej dołączyło czterech zawodników: bramkostrzelny Rafał Adamski (z Pogoni Grodzisk Mazowiecki), bramkarz Otto Hindrich (z CFR Cluj) oraz młodzieżowcy z rezerw Samuel Kováčik i Jan Leszczyński. Szczególnie wczorajszy transfer Rafała Adamskiego wzbudza duże nadzieje wśród kibiców wojskowych. Adamski jest wiceliderem strzelców pierwszej ligi – strzelił 11 goli i dołożył do tego 10 asyst.

Po wznowieniu rozgrywek ligowych w 2026 roku Legia przegrała u siebie z Koroną 1:2 i zremisowała na wyjeździe z Arką 2:2. Spotkanie w Gdyni było spotkaniem z gatunku w którym można było dostać zawału serca: Arka prowadziła do 90 minuty meczu. Wprowadzony kwadrans przed końcem spotkania Antonio Čolak w doliczonym czasie gry zdobył dwie bramki dla Legii.

Najskuteczniejszym strzelcem Legii w ekstraklasie jest Mileta Rajović z 3 bramkami oraz Antonio Čolak, Bartosz Kapustka, Ermal Krasniqi i Paweł Wszołek – po 2 bramki. Na liście najdokładniej podających jest czterech piłkarzy z  2 podaniami: Ermal Krasniqi, Juergen Elitim, Kacper Urbański i Bartosz Kapustka.

W spotkaniu z GieKSą nie zagrają Jean-Pierre Nsame, Rúben Vinagre oraz Paweł Wszołek, którzy leczą kontuzje. Nie wiadomo, czy w pełni sił są Juergen Elitim i Artur Jędrzejczyk, u których istnieje obawa odnowienia urazów. Ponadto w piątkowym spotkaniu, ze względu na cztery żółte kartki, nie wystąpi Rafał Augustyniak.

Kliknij, by skomentować
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Piłka nożna

Mecz Legend GieKSy i Banika

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

W przerwie sobotniego Meczu Przyjaźni zostanie rozegrane spotkanie Legend GKS Katowice i Banika Ostrava. Będzie to nie lada gratka dla fanów obu drużyn. Ci starsi będą mogli powspominać piłkarzy, których pamiętają z przeszłości, a młodsi – zobaczyć Legendy, o których opowiadali im starsi koledzy.

Do pierwszego spotkania Legend GKS Katowice i Banika Ostrava doszło na Bazalach 27 czerwca tego roku. To właśnie wtedy na legendarnym stadionie Bazaly odbywał się kibicowski turniej Chachar Cup 2026, a w Ostrawie pojawiło się ponad 1100 kibiców GieKSy. Sam mecz Legend zakończył się remisem 6:6. Poniżej relacja wideo z oficjalnej telewizji klubowej.

W sobotę w trójkolorowych barwach będziemy mogli zobaczyć: Artura Andruszczaka, Adama Kucza, Marka i Piotra Świerczewskich, Andrzeja Nikodema, Zdzisława Strojka, Grzegorza Górskiego, Damiana Sadowskiego, Dominika Sadzawickiego, Dawida Plizgę i Jarosława Tkocza. Trenerem naszej drużyny będzie Piotr Piekarczyk. 

Banik reprezentować mają: Nemanja Kuzmanović, Vít Baránek, Martin Lukeš, Aleš Neuwirth, Antonín Buček, Petr Zajaroš, Rostislav Pikonský, Marek Heinz, Jan Daněk, Michal Daněk, Jan Laštůvka, Michal Papadopulos i Pavel Besta.

Przypominamy, że cały czas dostępne są bilety na sobotni Mecz Przyjaźni. Najprościej wejściówki zakupić na www.bilety.GKSKatowice.eu.

Kontynuuj czytanie

Galeria Piłka nożna

GieKSa&Baník – 30 lat przyjaźni

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Mecz GKS-u Katowice z Baníkiem Ostrava był wyjątkową okazją do świętowania trzech dekad kibicowskiej przyjaźni. Zobaczcie fotorelację, którą przygotował dla Was Marcin.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna kobiet

Demolka stołecznej drużyny

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Kibice długo czekali na powrót Ekstraligi do Katowic, jednak zawodniczki w pełni wynagrodziły dłuższy okres piłkarskiej pustki aż sześcioma bramkami. 

Jeśli wracać po przerwie reprezentacyjnej, to tylko z takim hukiem, jak Patricia Hmirova! Po pressingu Kalaberovej i jej późniejszej centrze Hmirova tylko dołożyła nogę do pustej siatki, Nowak bardzo źle obliczyła sytuację i opuściła posterunek. Legia bardzo łatwo pozwalała wrzucać sobie długie piłki w boczne strefy, już chwilę później Nicola Brzęczek po takim zagraniu otrzymała piłkę na 12. metr od Klaudii Maciążki i tylko pozycja spalona pozbawiła ją szansy na bramkę. W 8. minucie po stracie McLaughlin wydawało się, że swoją szansę będą miały przyjezdne – nic bardziej mylnego. Błyskawicznie z Kalaberovą odzyskały posiadanie, a Hmirova ruszyła sam na sam w przegrany pojedynek z Nowak. Gra Legii zupełnie się nie kleiła w pierwszych akcjach, choć z każdą minutą udawało im się przedzierać coraz bliżej bramki Frankovej. W 13. minucie w końcu udało się stworzyć zagrożenie po błędzie przy przekazaniu krycia Zawadzkiej z Milovanović, choć golkiperka GieKSy zdawała się mieć wszystko pod kontrolą. Po przerwie spowodowanej urazem nastąpił rzut rożny, po którym Julia Przybył idealnie odnalazła głowę McLaughlin – nie udało się Legii dobrze zablokować jej wbiegnięcia. W 26. minucie złe wybicie Milovanović powinno zakończyć się przynajmniej sytuacją bramkową, jej błąd naprawiła Marcjanna Zawadzka zablokowaniem uderzenia. Dwie minuty później, po centrze Maciążki, o krok była Hmirova od wykorzystania równie nieudanego wybicia defensorki, która zdołała jednak w porę się obrócić i tym razem skutecznie wyekspediować piłkę na połowę gospodyń. 32. minutę rozpoczęła Julia Przybył od ciętej wrzutki na 7. metr, najmniejszy błąd przy próbie wyjaśnienia akcji spowodowałby ogromne zamieszanie. Chwila oddechu, wrzut z autu pomocniczki przerodził się w błyskawiczny zwód Hmirovej i podanie wzdłuż bramki do Kalaberovej, która wślizgiem dopełniła formalności. Zupełnie Legia odpuściła krycie przy tym fragmencie gry, jakby od początku nie wierzyły w możliwość jego obrony. Samodzielnie odpowiedziała Materek, oddając celny i kozłujący, acz lekki strzał w pobliże słupka bramki Frankovej. Podwyższyć mogła Maciążka po podaniu McLaughlin za linię defensywy, liniowa uniosła jednak chorągiewkę.  Po rzucie rożnym nieco później znów było groźnie, Hmirova huknęła w bliższe okienko i Nowak bardzo dobrze interweniowała. Poprawka Słowaczki spod drugiej chorągiewki i Amerykanka głowkowała w poprzeczkę, znów było bardzo blisko. W 42. minucie po podaniu z pierwszej piłki Hmirovej przez całą szerokość boiska Maciążka na pełnym spokoju zmyliła trzy przeciwniczki, posyłając piłkę obok bezradnej golkiperki. Już w doliczonej części McLaughlin wypuściła prawą półprzestrzenią Kalaberovą, Nowak zdołała w porę zareagować i wyjść z własnej bramki.

W 49. minucie kapitalną interwencją wykazała się Nowak, McLaughlin po centrze Hmirovej zupełnie niepilnowana odnalazła się w szesnastce i huknęła pod poprzeczkę. Kolejny rzut wolny i tym razem to słupek uratował Legię przed utratą bramki, po niecelnym strzale Zawadzkiej do piłki dopadła jeszcze Jaszek i minimalnie zabrakło jej do szczęścia. Rzut rożny to jednak coś, z czym Legia sobie nie mogła poradzić – Przybył odnalazła Molly McLaughlin, a ta skorzystała z prezencji Dżesiki Jaszek angażującej defensorki i sfinalizowała centrę. W 59. minucie bardzo wysoko z bramki wyskoczyła Nowak, mimo kiksu skutecznie zażegnując kontrę Kalaberovej. Kilka podań i już jednak drugą flanką gnała Julia Przybył, ostatecznie posyłając „rogalika” na dłuższy słupek i wcale nie zabrakło wiele do ładnego trafienia. W 65. minucie GieKSa zmarnowała przynajmniej 2.0 łącznego xG: po wrzutce Maciążki przed samą bramkarką nie trafiały czysto kolejno Kalaberova, Jaszek i ostatecznie Hmirova. Takie pudła spotkały się z zasłużonym ostrzeżeniem, gdy Kinga Bużan huknęła z dystansu w poprzeczkę bramki Frankovej. Swojego szczęścia spróbowała także Kazanecka, po udanym dryblingu uderzając w stronę krótkiego słupka. W 80. minucie strzał po zgraniu Jaszek oddała Vojtkova, piłka po rykoszecie znalazła się w rękawicach Nowak. Chwila nieuwagi w końcówce, i już Hmirova podaniem odnalazła wybiegającą Klaudię Maciążkę. Wiktoria Nowak zdołała uprzedzić jeszcze Dżesikę Jaszek, lecz dobitą piłkę bezlitośnie wpakowała do bramki Amelia Bińkowska.

Legia Ladies do Warszawy wraca z bagażem aż sześciu trafień, a komplet punktów zostaje w Katowicach!

26 września 2026 rok, Katowice
GKS Katowice – Legia Ladies 6:0 (4:0)
Bramki:
Hmirova (3), McLaughlin (23, 53), Kalaberova (33), Maciążka (42), Bińkowska (90).
GKS Katowice:
Fraňková – Milovanović, Zawadzka, Kłoda – Kaláberová (74. Bińkowska), McLaughlin (65. Vojtkova), Šurnovská (46. Kozarzewska), Przybył (65. Turkiewicz) – Maciążka, Brzęczek (46. Jaszek), Hmírová.
Legia: Nowak – Sokołowska, Grabowska (24. Zielińska), Kurzelowska, Prochowska, Materek (59. Grosicka), Bużan, Drożyńska (46. Koźmińska), Nestorowicz, Kazanecka (59. Jankiewicz), Dubiel.
Kartki: Kłoda.

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga