Dołącz do nas

Piłka nożna Prasówka

Niedziela pucharowiczów – media o meczu z Lechem

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Zapraszamy do przeczytania fragmentów doniesień mediów na temat popołudniowego  spotkania GKS Katowice – Lech Poznań.

lechpoznan.pl – Z obozu rywala: GKS Katowice

[…] W niedzielne popołudnie na obiekcie w Katowicach dojdzie do 47. ligowego meczu pomiędzy obiema drużynami. Bilans tych starć jest dosyć wyrównany, bowiem Niebiesko-Biali wygrali osiemnaście bezpośrednich spotkań, padło trzynaście remisów, a piętnaście razy lepsi okazali się nasi rywale z Katowic. Liczba bramek również jest minimalnie po naszej stronie – lechici w historii ligowych potyczek obu ekip strzelili 58 goli, tracąc ich przy tym 55.

[…] Patrząc na ekstraklasową tabelę to widać, że od początku sezonu katowiczanie lepiej radzą w spotkaniach domowych, bowiem z delegacji przywieźli zaledwie jedno „oczko” i legitymują się bilansem jednego remisu oraz czterech porażek. Z kolei przed własną publicznością odnieśli zwycięstwa z Radomiakiem (3:2) oraz Arką Gdynia (4:1), a także podzielili się punktami z Zagłębiem Lubin (2:2). Teraz zagrają z Kolejorzem, czyli drużyną, która – licząc wszystkie rozgrywki – nie przegrała jeszcze wyjazdowego starcia.

kkslech.com – Zapowiedź: GKS – Lech

[…] Lech Poznań kończy obecnie maraton gier co 3-4 dni i na sam jego koniec ma jeszcze coś do zrobienia. Ligowy wrzesień dla Mistrzów Polski był słaby, udało się odnieść tylko jedno zwycięstwo, zdobyć 5 oczek, sytuację poprawił ostatni triumf w Lidze Konferencji nad Rapidem Wiedeń 4:1, ale europejskie puchary to coś zupełnie innego niż Ekstraklasa. W polskiej lidze wciąż jest co zrobić i przede wszystkim kogo gonić, już dziś wiadomo, że drugiej jesiennej przerwy na kadrę Mistrzowie Polski nie spędzą nawet na podium, a jutro jedynie zwycięstwo zadowoli wszystkich kibiców Kolejorza, którzy wciąż czekają aż ta drużyna wreszcie się rozkręci. Wliczając mecze Ekstraklasy i Pucharu Polski zespół Lecha w ostatnich 8 meczach z GKS-em (6 ligowych) nie przegrał i wygrał aż 7 razy, w tych spotkaniach poznaniacy strzelili katowiczanom aż 18 goli. Lech ostatni raz uległ GKS-owi dnia 27 września 2003 roku, gdy przegrał w Poznaniu 1:2, a w Katowicach 22 marca 2003 (0:1), lecz są to tylko statystyki, które da się kontynuować jedynie występami na boisku. Dla Lecha Poznań niedzielny pojedynek z GKS-em jest ważny, dla GieKSy tak samo. Ekipa z Katowic w tym sezonie zawodzi, znajduje się już pod kreską, a na ligowe oraz domowe zwycięstwo czeka od 29 sierpnia. Niemniej faworytem do zdobycia pełnej puli są niebiesko-biali i to nas spoczywa jutro większa presja.

Trener Lecha Poznań, Niels Frederiksen nie będzie mógł jutro skorzystać z usług kontuzjowanego Patrika Walemarka, Daniela Hakansa oraz Aliego Gholizadeha, a także Radosława Murawskiego, który nadal nie jest w pełni sił i zawieszonego za czerwoną kartkę Luisa Palmy. Skład Mistrza Polski na jutrzejsze spotkanie jest uzależniony od m.in. zmęczenia piłkarzy czy od mikro-urazów, które mogły wystąpić po czwartkowym boju z Rapidem Wiedeń. Z kolei w ekipie GKS-u Katowice szkolonej przez Rafała Góraka nieobecni są kontuzjowani Aleksander Paluszek i Mateusz Marzec. Lech i Jagiellonia to jedyne kluby, które w tym sezonie ligowym jeszcze na wyjeździe nie przegrały, Kolejorz ma ligową serię 7 kolejnych wyjazdów bez porażki. Poznaniacy ostatni raz przegrali ekstraklasowy mecz na wyjeździe dnia 29 marca (1:3 ze Śląskiem we Wrocławiu). W zeszłych rozgrywkach ligowych wyprawy Lecha na Górny Śląsk nie były udane, poznaniacy z wypraw do Zabrza, Gliwic i Katowic przywieźli tylko 2 oczka. W Katowicach gościliśmy 18 maja, gdy w przedostatniej kolejce przegrywając 0:1 oraz 1:2 udało się zremisować 2:2 i utrzymać fotel lidera.

ekstraklasa.org – Niedziela pucharowiczów – 11. kolejka 2025/2026 (niedziela)

Dziś w akcji zobaczymy wszystkie drużyny, które w czwartek wystąpiły w Lidze Konferencji UEFA. Jagiellonia i Raków rozegrają swoje mecze u siebie, zaś Lecha i Legię czekają wyjazdowe starcia.

[…] GKS KATOWICE – LECH POZNAŃ

SYTUACJA: Gospodarze znajdują się w strefie spadkowej, a goście tracą obecnie 3 punkty do podium. W poprzedniej kolejce oba zespoły podzieliły się punktami – GKS z Wisłą Płock (1:1), zaś Lech z Jagiellonią Białystok (2:2).

HISTORYCZNIE: W Katowicach bilans jest po stronie miejscowych: 23 mecze – 9 zwycięstw GKS, 7 remisów, 7 wygranych Lecha.

POD LUPĄ – GOSPODARZE: Arkadiusz Jędrych kontynuuje najdłuższą serię występów w Ekstraklasie od 1. do 90. minuty z piłkarzy z pola (44 mecze). To ważne ogniwo drużyny. Ten zawodnik wyróżnia się również największą liczbą podań na własnej połowie (398).

POD LUPĄ – GOŚCIE: Antoni Kozubal dobrze zna swoich niedzielnych rywali – w sezonach 2022/23 i 2023/24 był wypożyczony do GKS Katowice (I liga) z Lecha Poznań. W sezonach 2019/20 i 2020/21 katowiczan reprezentował także Bartosz Mrozek.

PRAWDOPODOBIEŃSTWO ZWYCIĘSTWA: GKS Katowice – 27,5%; Lech Poznań – 48,5%

CZY WIESZ, ŻE: W 13 ostatnich meczach między nimi padł jeden remis.

15 z 17 ostatnich goli GKS Katowice strzelili Polacy

W 9 ostatnich meczach GKS Katowice padło 31 goli (śr. 3,44/mecz)

Bartosz Nowak – najwięcej strzałów celnych (16) i strzałów celnych zza pola karnego (10)

Bartosz Nowak – najwięcej dośrodkowań (98), wykonanych rzutów rożnych (65) i celnych dośrodkowań (23; też: Bartosz Wolski i Dawid Błanik)

Lech Poznań ma 7 meczów z rzędu bez porażki na wyjeździe

Taofeek Ismaheel – najwięcej kontaktów z piłką w polu karnym przeciwnika (47)

Mikael Ishak – 7 punktów w klasyfikacji kanadyjskiej w swoich 8 ostatnich meczach w Ekstraklasie

4 zwycięstwa Lecha Poznań w 5 ostatnich meczach z GKS Katowice

Bez porażki gospodarzy w 3 ostatnich meczach między nimi (wcześniej: 3 porażki z rzędu gospodarzy)

1 remis w 13 ostatnich meczach między nimi.

wkatowicach.eu – Mecz GieKSy z mistrzem Polski na Arenie Katowice już 5 października

[…] Przed piłkarzami katowickiej GieKSy kolejne niełatwe wyzwanie w PKO BP Ekstraklasie. W najbliższą niedzielę, 5 października na Arenie Katowice odbędzie się mecz 11. kolejki: GKS Katowice – Lech Poznań.

Kolejorz to aktualny mistrz Polski. W obecnym sezonie piłkarze z Poznania czterokrotnie zwyciężali, dwa razy przegrali i dwukrotnie podzielili się punktami ze swoimi rywalami. Ostatnie bezpośrednie starcie pomiędzy GKS-em a Lechem zakończyło się remisem 2-2. Było to ostatnie domowe spotkanie GieKSy w sezonie 2024/25 PKO BP Ekstraklasy, rozegrane 18 maja.

Podopieczni trenera Góraka mają za sobą dwa mecze z Wisłą Płock – domowy w ramach Pucharu Polski, wygrany 4-2 oraz wyjazdowy, w ramach Ekstraklasy, zakończony remisem 1-1. Po 10 kolejkach obecnego sezonu GieKSa ma na swoim koncie 8 punktów. Gorszy bilans mają obecnie jedynie Piast Gliwice i Lechia Gdańsk. W lidze katowiczanie sześciokrotnie musieli uznać wyższość rywali, dwa razy wygrywali i dwukrotnie remisowali.

gol24.pl – GKS Katowice – Lech Poznań

Mecz GKS Katowice – Lech Poznań to trzeci z niedzielnych meczów 11. kolejki PKO Ekstraklasy. GKS Katowice w ostatniej kolejce zremisował 1:1 ze świetnie spisującą się tej jesieni Wisłą Płock. Drużyna z Katowic chce na własnym obiekcie pokonać mistrzów Polski i wydostać się ze strefy spadkowej. Lech za to, w czwartek rozgromił Rapid Wiedeń 4:1 w Lidze Konferencji i chce pójść za ciosem i zbliżyć się do ścisłej czołówki tabeli dobra wieść dla kibiców, bo ten mecz, będzie można obejrzeć za darmo.

GKS Katowice po dwóch ligowych porażkach zanotował progres. Najpierw odprawił Wisłę Płock z Pucharu Polski, a następnie zremisował z nią w 10. kolejce. Katowiczanie chcą wygrać z Lechem, aby wydostać się ze strefy spadkowej. W poprzednim starciu obu drużyn to GkS dwukrotnie prowadził, a mecz zakończył się remisem 2:2. GieKSa na własnym obiekcie potrafi strzelać gole, bo w każdym z ostatnich pięciu domowych meczów tej druzyny w lidze i pucharze padły co najmniej trzy gole.

Lech Poznań z kolei ma świetne samopoczucie po czwartkowym rozgromieniu Rapidu Wiedeń w Lidze Konferencji. Kolejorz wygrał aż 4:1. Wygrana w lidze pozwoli na awans z ósmej pozycji w lidze, do ścisłej czołówki tabeli. Problemem Lecha są kontuzje oraz zawieszenie za czerwoną kartkę Luisa Palmy. Honduranin zagrał świetny mecz z Rapidem, ale nie może jeszcze zagrać, za to, co zrobił w meczu z Rakowem Częstochowa. Nie zagrają też Hakans, Walemark i Murawski. Cała trójka wróci na murawę, dopiero w 2026 roku. Nie zagra też Ali Gholizadeh.

Kliknij, by skomentować
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Galeria Piłka nożna

GieKSa&Baník – 30 lat przyjaźni

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Mecz GKS-u Katowice z Baníkiem Ostrava był wyjątkową okazją do świętowania trzech dekad kibicowskiej przyjaźni. Zobaczcie fotorelację, którą przygotował dla Was Marcin.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

Mecz Legend GieKSy i Banika

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

W przerwie sobotniego Meczu Przyjaźni zostanie rozegrane spotkanie Legend GKS Katowice i Banika Ostrava. Będzie to nie lada gratka dla fanów obu drużyn. Ci starsi będą mogli powspominać piłkarzy, których pamiętają z przeszłości, a młodsi – zobaczyć Legendy, o których opowiadali im starsi koledzy.

Do pierwszego spotkania Legend GKS Katowice i Banika Ostrava doszło na Bazalach 27 czerwca tego roku. To właśnie wtedy na legendarnym stadionie Bazaly odbywał się kibicowski turniej Chachar Cup 2026, a w Ostrawie pojawiło się ponad 1100 kibiców GieKSy. Sam mecz Legend zakończył się remisem 6:6. Poniżej relacja wideo z oficjalnej telewizji klubowej.

W sobotę w trójkolorowych barwach będziemy mogli zobaczyć: Artura Andruszczaka, Adama Kucza, Marka i Piotra Świerczewskich, Andrzeja Nikodema, Zdzisława Strojka, Grzegorza Górskiego, Damiana Sadowskiego, Dominika Sadzawickiego, Dawida Plizgę i Jarosława Tkocza. Trenerem naszej drużyny będzie Piotr Piekarczyk. 

Banik reprezentować mają: Nemanja Kuzmanović, Vít Baránek, Martin Lukeš, Aleš Neuwirth, Antonín Buček, Petr Zajaroš, Rostislav Pikonský, Marek Heinz, Jan Daněk, Michal Daněk, Jan Laštůvka, Michal Papadopulos i Pavel Besta.

Przypominamy, że cały czas dostępne są bilety na sobotni Mecz Przyjaźni. Najprościej wejściówki zakupić na www.bilety.GKSKatowice.eu.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna kobiet

Demolka stołecznej drużyny

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Kibice długo czekali na powrót Ekstraligi do Katowic, jednak zawodniczki w pełni wynagrodziły dłuższy okres piłkarskiej pustki aż sześcioma bramkami. 

Jeśli wracać po przerwie reprezentacyjnej, to tylko z takim hukiem, jak Patricia Hmirova! Po pressingu Kalaberovej i jej późniejszej centrze Hmirova tylko dołożyła nogę do pustej siatki, Nowak bardzo źle obliczyła sytuację i opuściła posterunek. Legia bardzo łatwo pozwalała wrzucać sobie długie piłki w boczne strefy, już chwilę później Nicola Brzęczek po takim zagraniu otrzymała piłkę na 12. metr od Klaudii Maciążki i tylko pozycja spalona pozbawiła ją szansy na bramkę. W 8. minucie po stracie McLaughlin wydawało się, że swoją szansę będą miały przyjezdne – nic bardziej mylnego. Błyskawicznie z Kalaberovą odzyskały posiadanie, a Hmirova ruszyła sam na sam w przegrany pojedynek z Nowak. Gra Legii zupełnie się nie kleiła w pierwszych akcjach, choć z każdą minutą udawało im się przedzierać coraz bliżej bramki Frankovej. W 13. minucie w końcu udało się stworzyć zagrożenie po błędzie przy przekazaniu krycia Zawadzkiej z Milovanović, choć golkiperka GieKSy zdawała się mieć wszystko pod kontrolą. Po przerwie spowodowanej urazem nastąpił rzut rożny, po którym Julia Przybył idealnie odnalazła głowę McLaughlin – nie udało się Legii dobrze zablokować jej wbiegnięcia. W 26. minucie złe wybicie Milovanović powinno zakończyć się przynajmniej sytuacją bramkową, jej błąd naprawiła Marcjanna Zawadzka zablokowaniem uderzenia. Dwie minuty później, po centrze Maciążki, o krok była Hmirova od wykorzystania równie nieudanego wybicia defensorki, która zdołała jednak w porę się obrócić i tym razem skutecznie wyekspediować piłkę na połowę gospodyń. 32. minutę rozpoczęła Julia Przybył od ciętej wrzutki na 7. metr, najmniejszy błąd przy próbie wyjaśnienia akcji spowodowałby ogromne zamieszanie. Chwila oddechu, wrzut z autu pomocniczki przerodził się w błyskawiczny zwód Hmirovej i podanie wzdłuż bramki do Kalaberovej, która wślizgiem dopełniła formalności. Zupełnie Legia odpuściła krycie przy tym fragmencie gry, jakby od początku nie wierzyły w możliwość jego obrony. Samodzielnie odpowiedziała Materek, oddając celny i kozłujący, acz lekki strzał w pobliże słupka bramki Frankovej. Podwyższyć mogła Maciążka po podaniu McLaughlin za linię defensywy, liniowa uniosła jednak chorągiewkę.  Po rzucie rożnym nieco później znów było groźnie, Hmirova huknęła w bliższe okienko i Nowak bardzo dobrze interweniowała. Poprawka Słowaczki spod drugiej chorągiewki i Amerykanka głowkowała w poprzeczkę, znów było bardzo blisko. W 42. minucie po podaniu z pierwszej piłki Hmirovej przez całą szerokość boiska Maciążka na pełnym spokoju zmyliła trzy przeciwniczki, posyłając piłkę obok bezradnej golkiperki. Już w doliczonej części McLaughlin wypuściła prawą półprzestrzenią Kalaberovą, Nowak zdołała w porę zareagować i wyjść z własnej bramki.

W 49. minucie kapitalną interwencją wykazała się Nowak, McLaughlin po centrze Hmirovej zupełnie niepilnowana odnalazła się w szesnastce i huknęła pod poprzeczkę. Kolejny rzut wolny i tym razem to słupek uratował Legię przed utratą bramki, po niecelnym strzale Zawadzkiej do piłki dopadła jeszcze Jaszek i minimalnie zabrakło jej do szczęścia. Rzut rożny to jednak coś, z czym Legia sobie nie mogła poradzić – Przybył odnalazła Molly McLaughlin, a ta skorzystała z prezencji Dżesiki Jaszek angażującej defensorki i sfinalizowała centrę. W 59. minucie bardzo wysoko z bramki wyskoczyła Nowak, mimo kiksu skutecznie zażegnując kontrę Kalaberovej. Kilka podań i już jednak drugą flanką gnała Julia Przybył, ostatecznie posyłając „rogalika” na dłuższy słupek i wcale nie zabrakło wiele do ładnego trafienia. W 65. minucie GieKSa zmarnowała przynajmniej 2.0 łącznego xG: po wrzutce Maciążki przed samą bramkarką nie trafiały czysto kolejno Kalaberova, Jaszek i ostatecznie Hmirova. Takie pudła spotkały się z zasłużonym ostrzeżeniem, gdy Kinga Bużan huknęła z dystansu w poprzeczkę bramki Frankovej. Swojego szczęścia spróbowała także Kazanecka, po udanym dryblingu uderzając w stronę krótkiego słupka. W 80. minucie strzał po zgraniu Jaszek oddała Vojtkova, piłka po rykoszecie znalazła się w rękawicach Nowak. Chwila nieuwagi w końcówce, i już Hmirova podaniem odnalazła wybiegającą Klaudię Maciążkę. Wiktoria Nowak zdołała uprzedzić jeszcze Dżesikę Jaszek, lecz dobitą piłkę bezlitośnie wpakowała do bramki Amelia Bińkowska.

Legia Ladies do Warszawy wraca z bagażem aż sześciu trafień, a komplet punktów zostaje w Katowicach!

26 września 2026 rok, Katowice
GKS Katowice – Legia Ladies 6:0 (4:0)
Bramki:
Hmirova (3), McLaughlin (23, 53), Kalaberova (33), Maciążka (42), Bińkowska (90).
GKS Katowice:
Fraňková – Milovanović, Zawadzka, Kłoda – Kaláberová (74. Bińkowska), McLaughlin (65. Vojtkova), Šurnovská (46. Kozarzewska), Przybył (65. Turkiewicz) – Maciążka, Brzęczek (46. Jaszek), Hmírová.
Legia: Nowak – Sokołowska, Grabowska (24. Zielińska), Kurzelowska, Prochowska, Materek (59. Grosicka), Bużan, Drożyńska (46. Koźmińska), Nestorowicz, Kazanecka (59. Jankiewicz), Dubiel.
Kartki: Kłoda.

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga