Piłka nożna
Wysoki kurs na zwycięstwo w Opolu
Katowiczanie w sobotę jadą do Opola na mecz z liderem. Tego samego dnia dojdzie do derbów Rzeszowa. W niedzielę Nieciecza zagra z Lechią.
GKS bardzo dobrą serię sześciu ligowych spotkań bez porażki przekuł w serię trzech spotkań bez wygranej, a dwa ostatnie mecze zakończyły się porażkami. Podopieczni Rafała Góraka w pięciu ostatnich kolejkach zdobyli 7 punktów. Pokonali 2:0 Znicz i 3:0 Resovię, zremisowali 1:1 z Podbeskidziem. Przegrali 0:1 u siebie z Zagłębiem i 1:5 w Gdańsku z Lechią. Z powodu tej słabszej serii GieKSa wypadła poza czołową szóstkę i jest na 9. miejscu w tabeli z dorobkiem 14 punktów. Do Tychów, które są na 3. miejscu, traci jednak tylko 2 punkty. Opolanie są absolutną rewelacją rozgrywek. Odra jest liderem, ma 4 punkty przewagi nad trzecimi w tabeli Tychami i przegrała do tej pory tylko jeden mecz (w trzeciej kolejce z GKS-em Tychy). Pięć poprzednich kolejek w wykonaniu Odry to naprzemiennie remisy (0:0 z Zagłębiem i Lechią) i zwycięstwa (3:1 z Wisłą Kraków, 1:0 z Arką i 2:1 z Miedzią). Zdaniem bukmacherów zdecydowanym faworytem są gospodarze. Kurs na zwycięstwo Odry 2,10. Kurs na remis 3,50. Kurs na tryumf GieKSy 3,50.
MOŻESZ ZAŁOŻYĆ KONTO W SUPERBET I MOŻESZ POSTAWIĆ TAM NA WYGRANĄ GIEKSY!
Pierwsze derby Rzeszowa w tym sezonie odbędą się w momencie kiedy obydwie drużyny znajdują się w dolnych rejonach tabeli. Stal, która będzie gospodarzem sobotniego meczu, jest na 17. miejscu w tabeli, jednak do 15. Resovii traci tylko 1 punkt. Ostatnich pięć kolejek w wykonaniu Stali prezentuje się następująco — porażka 1:2 z Miedzią, zwycięstwo 2:1 z Chrobrym, przegrana 2:3 z Motorem i 0:1 z Wisłą Płock, wygrana 2:1 ze Zniczem. Resovia jak wspomniałem wyżej, znajduje się tuż nad strefą spadkową z dorobkiem 8 punktów. Goście najbliższych derbów w pięciu poprzednich kolejkach zdobyli tylko 4 punkty — wygrali 2:0 z Lechią, przegrali 0:3 z GieKSą, 0:4 z Niecieczą i 1:3 z Górnikiem Łęczna, zremisowali 1:1 z Polonią Warszawa. Faworytem bukmacherów jest Stal. Kurs na wygraną Stali 2,05. Kurs na remis 3,60. Kurs na zwycięstwo Resovii 3,50.
Nieciecza po słabszym starcie sezonu zaczęła nieco lepiej punktować i obecnie znajduje się tuż za strefą barażową. Gospodarze niedzielnego meczu w pięciu poprzednich meczach zanotowali następujące wyniki — porażka 1:3 z Wisłą Płock, zwycięstwo 1:0 ze Zniczem i 4:0 z Resovią, remis 2:2 z Podbeskidziem i wygrana 3:1 z Zagłębiem. Goście z Gdańska od początku sezonu grają w kratkę, mimo to są na 8. miejscu w tabeli z takim samym dorobkiem punktowym co GieKSa i Nieciecza. Bilans Lechii w ostatnich pięciu meczach — porażka 0:2 z Resovią, wygrana 3:0 z Podbeskidziem, przegrana 2:5 z Zagłębiem, remis 0:0 z Odrą i zwycięstwo 5:1 z GieKSą. Według bukmacherów absolutnym faworytem są gospodarze. Kurs na zwycięstwo Niecieczy 2,00. Kurs na remis 3,70. Kurs na wygraną Lechii 3,60.
Moje typy:
Odra Opole – GKS Katowice typ 2 @ 3,50
Stal Rzeszów – Resovia typ 2 @ 3,50
Termalica Nieciecza – Lechia Gdańsk typ 1 @ 2,00
Przypominamy, że nasz partner Superbet ma świetną mobilną aplikację (tutaj), w której znajdziecie też… GieKSa.pl. Poniżej nasze typy z apki Superbet:
Galeria Piłka nożna
GieKSa&Baník – 30 lat przyjaźni
Mecz GKS-u Katowice z Baníkiem Ostrava był wyjątkową okazją do świętowania trzech dekad kibicowskiej przyjaźni. Zobaczcie fotorelację, którą przygotował dla Was Marcin.
Piłka nożna
Mecz Legend GieKSy i Banika
W przerwie sobotniego Meczu Przyjaźni zostanie rozegrane spotkanie Legend GKS Katowice i Banika Ostrava. Będzie to nie lada gratka dla fanów obu drużyn. Ci starsi będą mogli powspominać piłkarzy, których pamiętają z przeszłości, a młodsi – zobaczyć Legendy, o których opowiadali im starsi koledzy.
Do pierwszego spotkania Legend GKS Katowice i Banika Ostrava doszło na Bazalach 27 czerwca tego roku. To właśnie wtedy na legendarnym stadionie Bazaly odbywał się kibicowski turniej Chachar Cup 2026, a w Ostrawie pojawiło się ponad 1100 kibiców GieKSy. Sam mecz Legend zakończył się remisem 6:6. Poniżej relacja wideo z oficjalnej telewizji klubowej.
W sobotę w trójkolorowych barwach będziemy mogli zobaczyć: Artura Andruszczaka, Adama Kucza, Marka i Piotra Świerczewskich, Andrzeja Nikodema, Zdzisława Strojka, Grzegorza Górskiego, Damiana Sadowskiego, Dominika Sadzawickiego, Dawida Plizgę i Jarosława Tkocza. Trenerem naszej drużyny będzie Piotr Piekarczyk.
Banik reprezentować mają: Nemanja Kuzmanović, Vít Baránek, Martin Lukeš, Aleš Neuwirth, Antonín Buček, Petr Zajaroš, Rostislav Pikonský, Marek Heinz, Jan Daněk, Michal Daněk, Jan Laštůvka, Michal Papadopulos i Pavel Besta.
Przypominamy, że cały czas dostępne są bilety na sobotni Mecz Przyjaźni. Najprościej wejściówki zakupić na www.bilety.GKSKatowice.eu.
Piłka nożna kobiet
Demolka stołecznej drużyny
Kibice długo czekali na powrót Ekstraligi do Katowic, jednak zawodniczki w pełni wynagrodziły dłuższy okres piłkarskiej pustki aż sześcioma bramkami.
Jeśli wracać po przerwie reprezentacyjnej, to tylko z takim hukiem, jak Patricia Hmirova! Po pressingu Kalaberovej i jej późniejszej centrze Hmirova tylko dołożyła nogę do pustej siatki, Nowak bardzo źle obliczyła sytuację i opuściła posterunek. Legia bardzo łatwo pozwalała wrzucać sobie długie piłki w boczne strefy, już chwilę później Nicola Brzęczek po takim zagraniu otrzymała piłkę na 12. metr od Klaudii Maciążki i tylko pozycja spalona pozbawiła ją szansy na bramkę. W 8. minucie po stracie McLaughlin wydawało się, że swoją szansę będą miały przyjezdne – nic bardziej mylnego. Błyskawicznie z Kalaberovą odzyskały posiadanie, a Hmirova ruszyła sam na sam w przegrany pojedynek z Nowak. Gra Legii zupełnie się nie kleiła w pierwszych akcjach, choć z każdą minutą udawało im się przedzierać coraz bliżej bramki Frankovej. W 13. minucie w końcu udało się stworzyć zagrożenie po błędzie przy przekazaniu krycia Zawadzkiej z Milovanović, choć golkiperka GieKSy zdawała się mieć wszystko pod kontrolą. Po przerwie spowodowanej urazem nastąpił rzut rożny, po którym Julia Przybył idealnie odnalazła głowę McLaughlin – nie udało się Legii dobrze zablokować jej wbiegnięcia. W 26. minucie złe wybicie Milovanović powinno zakończyć się przynajmniej sytuacją bramkową, jej błąd naprawiła Marcjanna Zawadzka zablokowaniem uderzenia. Dwie minuty później, po centrze Maciążki, o krok była Hmirova od wykorzystania równie nieudanego wybicia defensorki, która zdołała jednak w porę się obrócić i tym razem skutecznie wyekspediować piłkę na połowę gospodyń. 32. minutę rozpoczęła Julia Przybył od ciętej wrzutki na 7. metr, najmniejszy błąd przy próbie wyjaśnienia akcji spowodowałby ogromne zamieszanie. Chwila oddechu, wrzut z autu pomocniczki przerodził się w błyskawiczny zwód Hmirovej i podanie wzdłuż bramki do Kalaberovej, która wślizgiem dopełniła formalności. Zupełnie Legia odpuściła krycie przy tym fragmencie gry, jakby od początku nie wierzyły w możliwość jego obrony. Samodzielnie odpowiedziała Materek, oddając celny i kozłujący, acz lekki strzał w pobliże słupka bramki Frankovej. Podwyższyć mogła Maciążka po podaniu McLaughlin za linię defensywy, liniowa uniosła jednak chorągiewkę. Po rzucie rożnym nieco później znów było groźnie, Hmirova huknęła w bliższe okienko i Nowak bardzo dobrze interweniowała. Poprawka Słowaczki spod drugiej chorągiewki i Amerykanka głowkowała w poprzeczkę, znów było bardzo blisko. W 42. minucie po podaniu z pierwszej piłki Hmirovej przez całą szerokość boiska Maciążka na pełnym spokoju zmyliła trzy przeciwniczki, posyłając piłkę obok bezradnej golkiperki. Już w doliczonej części McLaughlin wypuściła prawą półprzestrzenią Kalaberovą, Nowak zdołała w porę zareagować i wyjść z własnej bramki.
W 49. minucie kapitalną interwencją wykazała się Nowak, McLaughlin po centrze Hmirovej zupełnie niepilnowana odnalazła się w szesnastce i huknęła pod poprzeczkę. Kolejny rzut wolny i tym razem to słupek uratował Legię przed utratą bramki, po niecelnym strzale Zawadzkiej do piłki dopadła jeszcze Jaszek i minimalnie zabrakło jej do szczęścia. Rzut rożny to jednak coś, z czym Legia sobie nie mogła poradzić – Przybył odnalazła Molly McLaughlin, a ta skorzystała z prezencji Dżesiki Jaszek angażującej defensorki i sfinalizowała centrę. W 59. minucie bardzo wysoko z bramki wyskoczyła Nowak, mimo kiksu skutecznie zażegnując kontrę Kalaberovej. Kilka podań i już jednak drugą flanką gnała Julia Przybył, ostatecznie posyłając „rogalika” na dłuższy słupek i wcale nie zabrakło wiele do ładnego trafienia. W 65. minucie GieKSa zmarnowała przynajmniej 2.0 łącznego xG: po wrzutce Maciążki przed samą bramkarką nie trafiały czysto kolejno Kalaberova, Jaszek i ostatecznie Hmirova. Takie pudła spotkały się z zasłużonym ostrzeżeniem, gdy Kinga Bużan huknęła z dystansu w poprzeczkę bramki Frankovej. Swojego szczęścia spróbowała także Kazanecka, po udanym dryblingu uderzając w stronę krótkiego słupka. W 80. minucie strzał po zgraniu Jaszek oddała Vojtkova, piłka po rykoszecie znalazła się w rękawicach Nowak. Chwila nieuwagi w końcówce, i już Hmirova podaniem odnalazła wybiegającą Klaudię Maciążkę. Wiktoria Nowak zdołała uprzedzić jeszcze Dżesikę Jaszek, lecz dobitą piłkę bezlitośnie wpakowała do bramki Amelia Bińkowska.
Legia Ladies do Warszawy wraca z bagażem aż sześciu trafień, a komplet punktów zostaje w Katowicach!
26 września 2026 rok, Katowice
GKS Katowice – Legia Ladies 6:0 (4:0)
Bramki: Hmirova (3), McLaughlin (23, 53), Kalaberova (33), Maciążka (42), Bińkowska (90).
GKS Katowice: Fraňková – Milovanović, Zawadzka, Kłoda – Kaláberová (74. Bińkowska), McLaughlin (65. Vojtkova), Šurnovská (46. Kozarzewska), Przybył (65. Turkiewicz) – Maciążka, Brzęczek (46. Jaszek), Hmírová.
Legia: Nowak – Sokołowska, Grabowska (24. Zielińska), Kurzelowska, Prochowska, Materek (59. Grosicka), Bużan, Drożyńska (46. Koźmińska), Nestorowicz, Kazanecka (59. Jankiewicz), Dubiel.
Kartki: Kłoda.




Najnowsze komentarze