Dołącz do nas

Piłka nożna Prasówka

Waleczna GieKSa dwa razy odrabiała straty i przywiezie znad morza cenny remis – mass media o meczu Arka-GKS

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Zapraszamy do przeczytania fragmentów doniesień mediów na temat wczorajszego spotkania Arka Gdynia – GKS Katowice 2:2 (2:1).

 

1liga.org – Sobota w F1L: Siódme zwycięstwo Wisły z rzędu

[…] Ostatni sobotni mecz bardzo dobrze rozpoczęli napastnicy obu drużyn. Najpierw do siatki trafił Karol Czubak, zapewniając Arce Gdynia prowadzenie, z którego cieszyła się… zaledwie cztery minuty. Jakub Arak wyprowadził drugi mocny cios w pierwszych minutach meczu i na tablicy wyników pojawiło się 1:1. Tuż przed przerwą piłka ponownie poszukała Karola Czubaka i po asyście Huberta Adamczyka trafił on do bramki. Do szatni gospodarze schodzili zatem z jednobramkowym prowadzeniem.  Początek drugiej odsłony stworzył kolejne szanse dla obu zespołów, a dekoncentrację po zmianie jednego z zawodników wykorzystali przyjezdni. Arkadiusz Jędrych skierował piłkę do siatki, zdobywając swojego piątego gola w sezonie. Ostatecznie wynik nie uległ już zmianie i oba zespoły dzielą się punktami.

 

dziennikzachodni.pl – Waleczna GieKSa dwa razy odrabiała straty i przywiezie znad morza cenny remis

[…] Katowiczanie dwa razy odrabiali straty. Ona gole dla gospodarzy zdobył Karol Czubak. GieKSa pozostaje bez wiosennej wygranej, ale zdobyła cenny punkt nad morzem.

GieKSa pojechała nad morze jako jedyna drużyna w I lidze, która wiosną nie wygrała meczu (miała 3 punkty za trzy remisy, oprócz tego trzy porażki). Przed przerwą na reprezentację katowiczanie przegrali u siebie z Resovią Rzeszów i zaczęli się oglądać w dół w tabeli z obawy o zbliżanie się strefy spadkowej. Arka jest w strefie barażowej o awans do PKO Ekstraklasy, a ostatnio zremisowała w Opolu z broniącą się przed spadkiem Odrą 1:1.

Sobotni mecz zaczął się od dwóch skutecznych ciosów z obu stron. Gospodarze objęli prowadzenie w 12. minucie, gdy Karol Czubak wykorzystał podanie Matusza Stępnia i z bliska pokonał Patryka Szczukę (Dawid Kudła był awizowany w wyjściowym składzie, ale nabawił się urazu). GieKSa odpowiedziała po czterech minutach – podawał Grzegorz Rogala, a wyrównał Jakub Arak. Katowiczanie dostali jednak gola do szatni. Dośrodkował Hubert Adamczyk, a Czubak wyskoczył do piłki i tym razem głową zaskoczył bramkarza GKS-u.

Drużyna Rafała Góraka nie poddawała się. Goście mieli rzuty rożne, groźnie strzelał Adrian Błąd, uderzał też Mateusz Marzec. W 78. minucie Arkadiusz Jędrych głową na gola zamienił podanie z rzutu wolnego!

W końcówce posypały się żółte kartki, a sędzia doliczył 5 minut do podstawowego czasu. Wynik już nie uległ zmianie i GKS zdobył punkt.

 

sportdziennik.com – GieKSa remisuje w Gdyni. Zadowolonych brak

To był dobry, żywy mecz, w którym oba zespoły interesowała tylko pełna pula. Podopieczni Rafała Góraka na pierwsze zwycięstwo w 2023 roku muszą jednak jeszcze poczekać.

Kibice GieKSy w ostatnich kilkudziesięciu godzinach świętowali hokejowe mistrzostwo Polski, a kilkuset z nich w sobotni ranek ruszyło do Gdyni, by zobaczyć w akcji sekcję dającą ostatnimi czasy znacznie mniej radości. Choć przełamania się nie doczekali, bo drużyna z Bukowej nie doczekała się pierwszego w 2023 roku zwycięstwa i licznik występów bez pełnej puli wskazuje już cyfrę „8”, to po końcowym gwizdku musieli docenić wysiłki swoich zawodników. Dwukrotnie odrobili straty, do samego końca mierzyli w 3 punkty, prezentowali ładny dla oka, ofensywny futbol, częściej byli przy piłce i egzekwowali większą liczbę stałych fragmentów. Patrząc na dyspozycję podopiecznych trenera Rafała Góraka, aż dziw, że tak długo nie potrafią wygrać meczu.

W sobotę GKS, wracający do ustawienia z dwiema „dziesiątkami” (a nie dwiema „dziewiątkami”, jak ostatnio z Sandecją i Resovią) miał swoje problemy. Na ostatnim treningu urazu doznał lider środka pola Rafał Figiel, a na przedmeczowej rozgrzewce źle na bark upadł bramkarz Dawid Kudła i między słupkami musiał zastąpić go Patryk Szczuka. Gdy młody golkiper debiutował w pierwszej lidze w jesiennych derbach z GKS-em Tychy, rywale oddali tylko 1 celny strzał – przy którym nie miał nic do powiedzenia i skończyło się 1:1. W Gdyni też musiał wyciągać piłkę z siatki po pierwszej sensownej akcji Arki, gdy Karol Czubak z bliska wykończył dogranie Mateusza Stępnia. Katowiczanie odpowiedzieli natychmiast i w podobnych okolicznościach. Bardzo aktywny na lewym wahadle Grzegorz Rogala, często dogrywający tego wieczoru piłki w pole karne, odnalazł Jakuba Araka, a ten z kilku metrów nie pomylił się. Kilka minut później wreszcie mógł wykazać się Szczuka, odbijając do boku mocny strzał Stępnia z niewielkiej odległości.

Pierwsza połowa zakończyła się dla katowiczan najgorzej, jak mogła. W drugiej minucie doliczonego czasu znów poszło dośrodkowanie z prawej strony – tym razem Huberta Adamczyka – i znów do siatki, choć tym razem głową, trafił Czubak, zdobywając swoją 17. bramkę w sezonie. Biernie zachowali się w tej sytuacji obrońcy. Trzeba przyznać, że obrona GKS-u nie była tego dnia w kluczowych momentach skonsolidowana na tyle, by zatrzymać rywala mającego taką siłę uderzeniową jak Arka.

Gdynianie, krytykowani przez kibiców za postawę w domowych meczach, w drugiej połowie klarownej okazji jednak już nie wypracowali. GieKSa mogła wyrównać, gdy po centrze – a jakże – Rogali spudłował z kilku metrów Adrian Błąd; albo gdy Mateusz Marzec uderzył po rzucie rożnym, a piłka zaliczyła rykoszet od Przemysława Stolca i przeszła tuż obok słupka. W 77. minucie trener Górak zrobił trzy zmiany i od razu po nich padł gol na 2:2. Błąd dośrodkował z wolnego, a sprytnym i dość szczęśliwym strzałem głową Daniela Kajzera przelobował Arkadiusz Jędrych.

Jedni i drudzy nie byli zadowoleni z remisu, jedni i drudzy grali o pełną pulę, dlatego w końcówce trwała wymiana ciosów, szkoleniowiec miejscowych Hermes wprowadził nawet napastnika Luana Capanniego za defensywnego pomocnika Sebastiana Milewskiego (GKS musiał wymienić kontuzjowanego Michała Kołodziejskiego). Więcej bramek już jednak nie padło i skończyło się dokładnie tak, jak ubiegłoroczna wizyta GieKSy nad Bałtykiem, czyli remisem 2:2, po którym zadowolonych. W następnej kolejce, już po świętach, katowiczanie przy Bukowej podejmą Odrę Opole.

 

dziennikbaltycki.pl – Arka Gdynia zremisowała z GKS-em Katowice i straciła kolejne, cenne punkty

Arka Gdynia, choć dwukrotnie wychodziła dzisiejszego wieczoru na prowadzenie po golach Karola Czubaka, ostatecznie zaledwie zremisowała 2:2 u siebie z niżej notowanym GKS-em Katowice. Ten wynik to kolejne rozczarowanie w tym sezonie, jakie żółto-niebiescy zafundowali kibicom na własnym stadionie.

[…] Gdynianie dobrze rozpoczęli mecz i szybko udało im się objąć prowadzenie. Po dwunastu minutach Karol Czubak wykorzystał precyzyjne podanie Mateusza Stępnia i pierwszy raz tego wieczoru uradował żółto-niebieskie trybuny.

GKS Katowice mimo straconej bramki nie przestraszył się jednak wyżej notowanego rywala. Podopieczni trenera Rafała Góraka przejęli inicjatywę na boisku. Już w 16 minucie gry uzyskali też z tego faktu profity. Wyrównał wówczas Jakub Arak, były napastnik m.in. Lechii Gdańsk.

Żółto-niebiescy mogli zaledwie trzy minuty później odzyskać prowadzenie. Niestety w dobrej sytuacji Mateusz Stępień przegrał pojedynek z Patrykiem Szczuką.

Gospodarze drugi cios zadali natomiast już w doliczonym czasie gry do pierwszej połowy, a w roli głównej ponownie wystąpił Karol Czubak. Najskuteczniejszy w tym sezonie zawodnik drużyny prowadzonej przez Hermesa pokonał bramkarza GKS-u Katowice głową po dośrodkowaniu Huberta Adamczyka.

Po zmianie stron obraz gry znacząco się nie zmienił. GKS-Katowice starał się konstruować ataki pozycyjne i wyrównać, ale z prób podopiecznych Rafała Góraka niewiele konkretnego wynikało.

Po godzinie gry strzałem z dystansu zatrudnił Daniela Kajzera były arkowiec Adrian Błąd, autor pamiętnego gola dla żółto-niebieskich w derbach z Lechią Gdańsk w 2016 roku, jeszcze w ekstraklasie, kiedy to soczystym uderzeniem zaskoczył Vanję Milinkovica – Savica, obecnego golkipera Torino.

Kiedy z przebiegu wydarzeń na boisku wydawało się, że żółto-niebieskim tym razem uda się dowieźć korzystny wynik do końcowego gwizdka sędziego, po raz kolejny niestety w tym sezonie podopieczni Hermesa pogubili się po stałym fragmencie gry. Dośrodkowanie z rzutu wolnego strzałem głową na bramkę zamienił w 78 minucie spotkania Arkadiusz Jędrych.

 

arka.gdynia.pl – Centrum pomeczowe: Arka Gdynia – GKS Katowice

[…] W pierwszych minutach spotkania groźniejszą drużyną był GKS. Bez żadnego respektu katowiczanie ruszyli do ataków, licząc na błędy Arkowców z poprzednich meczów ligowych. W czwartej minucie Dudziński centrował z rzutu rożnego, a niezbyt daleko wypiąstkował piłkę Kajzer. Ta spadła na głowę Jędrzycha, ale na szczęście obrońca przyjezdnych nie miał szans na dokładny strzał z 15 metrów. Równie nieudany strzał głową oddawał w 8 minucie Jakub Arak, choć pozycję miał dogodniejszą, bo w okolicach punktu wyznaczającego rzut karny.

Arkowcy odpowiedzieli w najlepszy z możliwych sposobów. W dwunastej minucie wypuszczony prawym skrzydłem Mateusz Stępień zagrał po ziemi na szósty metr, a wbiegający tam Karol Czubak tylko dostawił nogę! Niestety radość w Gdyni nie trwała długo, bo ledwie cztery minuty. Szybka akcja gości przeprowadzona lewą stroną boiska sfinalizowana została dokładnym zagraniem Rogali na piąty metr przed naszą bramkę, a tam naszych zawodników ubiegł Jakub Arak.

Ta wymiana ciosów mogła mieć swój ciąg dalszy już po kolejnych 120 sekundach za sprawa gospodarzy. Stępień, po zejściu do środka boiska, oddał strzał z 16 metrów, który z problemami odbił Kudła i trzeba przyznać, że dopisało mu szczęście, bo futbolówka szczęśliwie nie trafiła pod nogi nadbiegającego Czubaka. W 29 minucie powodzenie gdynianom mógł przynieść daleki wyrzut z autu Żebrowskiego. Po takim zagraniu głową uderzył Dobrotka, lot piłki zmienił jeszcze Azacki, ale ta wylądowała wprost w rękach Szczuki.

W 32 minucie przypomnieli o sobie zawodnicy ze Śląska. Znów zaimponował bardzo aktywny od początku spotkania Rogala, który tym razem przebił się w pole karne i zagrał wzdłuż trzeciego metra, ale na nasze szczęście nie znalazł się tam nikt z zawodników GKS-u, żeby wbić piłkę do siatki. Po chwili z akcją ruszyli gdynianie, a konkretnie Adamczyk, który po wejściu z piłką w pole karne wyłożył ją na strzał Golowi. Uderzenie Janusza było nieudane, ale trafiło pod nogi Czubaka, a po chwili okazję na strzał miał Adamczyk. Jego próba została jednak zablokowana.

W 40 minucie z groźnej strony pokazał się były piłkarz Arki Oskar Repka. Jego atomowy strzał z 20 metrów tego obrońcy bardzo nieznacznie minął poprzeczkę naszej bramki. Dwie minuty później zakotłowało się w polu karnym katowiczan, a miało to miejsce po pierwszym rzucie rożnym dla Arki w tym spotkaniu. Sprytne rozegranie piłki przez Adamczyka dało szansę Golowi w polu karnym na dogranie przed bramkę, z czego szczęśliwie wybronili się podopieczni trenera Góraka.

W doliczonym czasie sprawy we własne ręce wzięli Adamczyk z Czubakiem. Pierwsze podanie Huberta na głowę naszego snajpera zaowocowało strzałem ponad poprzeczką, ale przy drugim „ciasteczku” Adamczyka Czubak już okazji nie zaprzepaścił – wyprzedził obrońcę i głową skierował piłkę tuż przy słupku do bramki gości!

Po zmianie stron większym animuszem wykazywali się Arkowcy. Dwie minuty po wznowieniu gry Milewski uderzał z 18 metrów, ale nie była to udana próba. Kilka chwil później z tego samego miejsca swoich sił spróbował Adamczyk, ale z podobnym skutkiem. To, co nie udało się gdynianom, mogło się udać rywalom, bo znów pokazał się Rogala, zagrywając w poprzek naszego pola bramkowego. Z prawej strony zamykał akcję Adrian Błąd i na nasze szczęście nie trafił z ostrego kąta.

Dążący do wyrównania goście próbowali wysoko atakować naszych zawodników i w 56 minucie pozwoliło im to wywalczyć rzut rożny. Po dośrodkowaniu Błąda i wybiciu piłki przez Azackiego, strzału z dystansu spróbował Marzec, lecz dość wyraźnie się pomylił. W 60 minucie z okazji do strzału z zza pola karnego skorzystał Błąd i zmusił do wysiłku Kajzera.

Napór gości nie malał. Po kolejnym kornerze i wstrzeleniu piłki w pole bramkowe nieco na aferę przez Marca, futbolówka odbiła się od nóg Stolca i szczęśliwie minęła światło naszej bramki. Kilka sekund później, znów po rzucie rożnym strzał oddali rywale, a konkretnie Jędrych, ale i tym razem piłka nie znalazła drogi do naszej bramki.

Niestety znalazła ją w 78 minucie spotkania. Po faulu Stępnia w bocznej strefie boiska, okazję do dośrodkowania z rzutu wolnego otrzymał Błąd. Jędrych uderzył piłkę głową z 14 metrów, ale ponieważ posłał ją pod samą poprzeczkę, nieco wysunięty z bramki Kajzer nie zdołał jej sięgnąć i uchronić Arkę przed stratą bramki.

W ostatnich fragmentach obie drużyny szukały swoich szans na przechylenie szali zwycięstwa na swoją stronę. W doliczonym czasie niezłą akcję Gojnego przerwał w polu karnym dopiero jeden z obrońców GKS-u, przecinając próbę dogrania do Adamczyka. Kilka chwil później goście mieli stały fragment, ale skończyło się na strachu. W ostatniej akcji meczu okazji do strzału głową nie wykorzystał Azacki.

Ostatecznie oba zespoły powtórzyły wynik sprzed roku i po zdobyciu dwóch bramek podzieliły się punktami. W Gdyni każdy wynik inny niż zwycięstwo jest rozczarowaniem i tak trzeba ocenić to rozstrzygnięcie. Cieszą z pewnością kolejne dwa trafienia Czubaka i wyraźna zwyżka formy Adamczyka, ale tego dnia nie wystarczyło to do odniesienia jakże potrzebnego zwycięstwa. Na domiar złego Hubert otrzymał w tym meczu czwartą żółtą kartkę w sezonie i w następnym spotkaniu nie wystąpi.

9 komentarzy
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

9 komentarzy

  1. Avatar photo

    Kwasny_jaro

    2 kwietnia 2023 at 15:56

    No o jak tam hejterzy?
    Całkiem przyzwoicie zagrali nasi kopacze to nikt nie chce nic pisać……..

    • Avatar photo

      Eduardo

      3 kwietnia 2023 at 17:45

      8 pkt do 6 miejsca … 8 pkt nad miejscem spadkowym . Jest zajebiscie . Jestem przeszczęsliwy ????????

    • Avatar photo

      Janik

      4 kwietnia 2023 at 14:27

      I co to wnosi , kolejny stracony sezon, dol tabeli ,pośród totalnych miernot, co to wnosi, jedna jaskółka…. trzeba być mieć niskie wymagania żeby podnieca się tym meczem , meczem gdzie spotkały się dwie mierne drużyny które wciąż uczą się tej ligi

  2. Avatar photo

    Kato

    2 kwietnia 2023 at 16:50

    Fajny mecz, można być zadowolonym. Lecz w sytuacji tabeli nic nie zmienia. Mógł być nawet wygrany, niestety dalej środek tabeli. Cele postawione są mierne a tych ważnych męczy wygranych jest niewiele. Mam nadzieję że wygrają ten najważniejszy i to mnie wtedy uszczęśliwi. Na to zwycięstwo czekam.

  3. Avatar photo

    Solski

    3 kwietnia 2023 at 13:25

    Jeden mecz Cię przekonał? Bo mnie jakoś nie.

  4. Avatar photo

    Kato

    3 kwietnia 2023 at 15:05

    Dopiero poprawa w tabeli i wygrana w ważnych meczach mnie przekona.

  5. Avatar photo

    Luki

    3 kwietnia 2023 at 17:58

    Najważniejsze będzie zwycięstwo w derbach że smierdzielami tylko to może uratować kolejny zjebany sezon

  6. Avatar photo

    3kolory

    4 kwietnia 2023 at 17:55

    Nie pompujmy tego balona na mecz z tymi pachnącymi inaczej…ja wiem i wszystko kumam …ja też ich mocno nie lubię
    Ale może w końcu nasi zatrybią i pociągną to wszystko lepiej do końca sezonu…oby ????????

  7. Avatar photo

    farstloto

    19 kwietnia 2023 at 23:14

    Thank you for the information provided

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Galeria Piłka nożna

GieKSa&Baník – 30 lat przyjaźni

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Mecz GKS-u Katowice z Baníkiem Ostrava był wyjątkową okazją do świętowania trzech dekad kibicowskiej przyjaźni. Zobaczcie fotorelację, którą przygotował dla Was Marcin.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

Mecz Legend GieKSy i Banika

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

W przerwie sobotniego Meczu Przyjaźni zostanie rozegrane spotkanie Legend GKS Katowice i Banika Ostrava. Będzie to nie lada gratka dla fanów obu drużyn. Ci starsi będą mogli powspominać piłkarzy, których pamiętają z przeszłości, a młodsi – zobaczyć Legendy, o których opowiadali im starsi koledzy.

Do pierwszego spotkania Legend GKS Katowice i Banika Ostrava doszło na Bazalach 27 czerwca tego roku. To właśnie wtedy na legendarnym stadionie Bazaly odbywał się kibicowski turniej Chachar Cup 2026, a w Ostrawie pojawiło się ponad 1100 kibiców GieKSy. Sam mecz Legend zakończył się remisem 6:6. Poniżej relacja wideo z oficjalnej telewizji klubowej.

W sobotę w trójkolorowych barwach będziemy mogli zobaczyć: Artura Andruszczaka, Adama Kucza, Marka i Piotra Świerczewskich, Andrzeja Nikodema, Zdzisława Strojka, Grzegorza Górskiego, Damiana Sadowskiego, Dominika Sadzawickiego, Dawida Plizgę i Jarosława Tkocza. Trenerem naszej drużyny będzie Piotr Piekarczyk. 

Banik reprezentować mają: Nemanja Kuzmanović, Vít Baránek, Martin Lukeš, Aleš Neuwirth, Antonín Buček, Petr Zajaroš, Rostislav Pikonský, Marek Heinz, Jan Daněk, Michal Daněk, Jan Laštůvka, Michal Papadopulos i Pavel Besta.

Przypominamy, że cały czas dostępne są bilety na sobotni Mecz Przyjaźni. Najprościej wejściówki zakupić na www.bilety.GKSKatowice.eu.

Kontynuuj czytanie

Kibice Piłka nożna

Wielki Festyn przed Meczem Przyjaźni!

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

W sobotę o 17:00 na Arenie Katowice zostanie rozegrany Mecz Przyjaźni pomiędzy GKS Katowice i Banikiem Ostrava. Będzie to punkt kulminacyjny obchodów 30-lecia zgody pomiędzy kibicami obu klubów.

Tego dnia czeka na Was jednak dużo więcej atrakcji. Już od godziny 11:00, na bocznych boiskach stadionu przy Nowej Bukowej, zostaną rozegrane Mecze Przyjaźni, w których udział wezmą zawodniczki i zawodnicy akademii GKS Katowice i Banika Ostrava.

O 13:00 rozpocznie się Wielki Festyn. Od tej godziny czynne będą pod stadionem dwie strefy. Wzdłuż Trybuny Wschodniej (tzw. Prostej) funkcjonować będzie klubowa Fanzona, która została przygotowana z myślą o całych rodzinach, ze szczególnym uwzględnieniem najmłodszych.

Na miejscu czekać będą między innymi:
– dmuchańce dla dzieci,
– stoły do subsoccera,
– specjalne boisko i rozgrywki podopiecznych Serduszka GieKSy,
– pokaz freestyle football Dawida Krzyżowskiego,
– strefa EA FC,
– dart,
– malowanie obrazów dla dzieci,
– wata cukrowa i popcorn,
– punkty GIEKSA FANSTORE.

Od godziny 15:00 Female Elite ’64 oraz Sektor Mladi Chachari przygotują dodatkowe niespodzianki dla najmłodszych.

Druga strefa zostanie rozstawiona za Blaszokiem. Tam na kibiców czekać będzie powiększony punkt gastronomiczny, a o odpowiednią atmosferę zadba DJ z muzyką. Pojawią się również kibicowskie sklepy Banika (Chachar/Wear i 1922 Store) oraz GieKSy (Blaszok), w których będziecie mogli zaopatrzyć się w zgodowe (ale nie tylko!) gadżety.

Przypominamy także o aktywnościach i atrakcjach, o których już pisaliśmy na stronie. W przerwie Meczu Przyjaźni zostanie rozegrany mecz Legend GKS Katowice i Banika Ostrava (tutaj). Pod stadionem będziecie mogli także odebrać za darmo trzecie wydanie okazjonalnej gazety „GieKSiorz”, które w całości zostało poświęcone opisowi przyjaźni kibiców obu klubów. Nie zabraknie także czeskiej wersji językowej (tutaj więcej). 

Jak było na poprzednich spotkaniach z Banikiem możecie przeczytać tutaj. Jednak jeśli z jakichś powodów nie będziecie mogli być tam z nami, to Kanał Sportowy przeprowadzi relację z Meczu Przyjaźni. Start transmisji na YouTube Kanału Sportowego (tutaj) od 16:00. Mecz rozpocznie się o 17:00, a skomentują go Mateusz Borek oraz Grzegorz Goncerz. 

Cały czas można zakupić bilety na sobotni mecz, do czego gorąco zachęcamy. Najłatwiej zrobić to przez stronę bilety.GKSKatowice.eu. Przyjdźcie z całymi rodzinami i wspólnie świętujmy piękny jubileusz! Uwaga – apelujemy do WSZYSTKICH kibiców GieKSy, by pojawili się na ŻÓŁTO!

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga