Dołącz do nas

Piłka nożna

[TRANSFER] Foszmańczyk i Mandrysz w GieKSie

Avatar photo

Opublikowany

dnia

W dniu dzisiejszym klub poinformował, że kontrakt z klubem podpisali dwaj nowi zawodnicy. Pierwszym z nich jest 30 letni pomocnik Tomasz Foszmańczyk, który w zeszłym sezonie występował w barwach Termaliki w ekstraklasie. Rozegrał tam 26 spotkań strzelając dwa gole.

Drugi nowy zawodnik to Pawł Mandrysz. 18-letni Mandrysz trafił do GKS-u na zasadzie transferu definitywnego z ROW-u Rybnik. W poprzednim sezonie pomocnik rozegrał 32 mecze w 2 lidze, w których zdobył 6 goli.

Obaj zawodnicy związali się z klubem dwu-letnimi umowami.

 

11 komentarzy
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

11 komentarzy

  1. Avatar photo

    Boss

    23 czerwca 2016 at 18:31

    No i to jest news z tym foszmanczykiem. Brawo .

  2. Avatar photo

    Mecza

    23 czerwca 2016 at 19:04

    Ha, na wyborczej jest zdjęcie gdzie na pierwszym planie jest Kato z Podbeskidzia i tytuł o gościu z ekstraklasy który ma poprowadzić grę GKS. Sekunda sensacji była. Foszmańczyk? Zdarta płyta, 5 lat temu byliśmy za biedni i poszedł do Warty Poznań z Radzionkowa. Bardzo chciałbym się mylić aby nie był to drugi Iwan. Co ostatnio pisałem? Nie brać niechcianych, przepłacanych emerytów z ekstraklasy których już nikt nie chce ale za to medialnie gitara i Cygan zaspakaja gusta. Cieszę się z transferu Mandrysza. W młodych nadzieja.

  3. Avatar photo

    Włodek

    23 czerwca 2016 at 19:27

    Spoko powodzenia – ale gdzie wzmocnienia na miare awansu co ma byc w tym sezonie .Mielismy juz gwiazde PETASZA …. tez mial gwarantowac poziom .

  4. Avatar photo

    JARECKI

    23 czerwca 2016 at 19:34

    po tylu latach wegetacji w I lidze i takiej ilosci graczy z „nazwiskami” niestety kazdy kolejny bedzie sie nam jawil jak poprzednicy. niestety zweryfikowac moze to tylko boisko 🙁 mysle ze problemem jest tez to ze pilkarz jeden z drugim woli wPolsce siedziec na lawie w Ex czy grac w ich rezerwach niz w I lidze podstawowym skladzie.ceny za zawodnikow tez sa z kosmosu . zobaczymy czy i kto jeszcze zawita w nasze progi

  5. Avatar photo

    zibi

    23 czerwca 2016 at 19:50

    Z takimi nabytkami to awans pewny. Cygan chyba jaja sobie robi

  6. Avatar photo

    piotrek

    23 czerwca 2016 at 19:52

    Bedzie co najwyzej środek tabeli z takim zaciągiem. Brawo Brzeczek

  7. Avatar photo

    Mecza

    23 czerwca 2016 at 19:53

    @Jarecki. 30 letni zawodnik właśnie woli siedzieć na ławie w Ex niż grać w 1lidze. Nikt się nie powinien dziwić, każdy z nas w tym wieku postąpiłby tak samo. Na frajerów z 1 ligi którzy kiedyś zapłacą za te występy jest czas. Brawo Cygan, już presja? Odejście do 1ligi jest równoznaczne że brakło miejsca dla niego w Ex. Ilu takich już było k.m. Dobroliński np też woli oglądać mecze nie wykupując Canal plus wiedząc że idzie „siedzieć” Wysiedział się w GKS teraz znalazł frajerów o dziwo wyżej. Takich zawodników przyciągamy. Gdyby był ambitny poszedłby tam gdzie gwarantują 1.

  8. Avatar photo

    JARECKI

    23 czerwca 2016 at 20:05

    @Mecza i to mnie wlasnie dziwi w innych ligach(zagranicznych) gosc 30 letni szarpie a u nas zlewka. tak jak pisalem my teraz po tylu latach wegetacji w Il. na wysztkich przychodzacych patrzymy negatywniea niestety na +/- moze to zweryfikowac tylko boisko.rok w rok przychodza z „nazwiskami” i nagle dupa ech . co do Dobro to pelna zgodnosc

  9. Avatar photo

    bartek

    23 czerwca 2016 at 20:32

    Jak dla mnie to cygan moze sobie wziasc nawet gosci spod budki z piwem byle byl awans. Niech sprobuje go nie zrobic to jego dni sa policzone. Watpie by z takimi zawodnikami to sie udalo

  10. Avatar photo

    Irishman

    23 czerwca 2016 at 20:48

    HA! Chwila niepewności i za moment takie info – tak co do przyjść jak i odejść!

    Kroczek po kroczku jesteśmy coraz silniejsi. Jeszcze tylko rezerwowy bramkarz i dobry napastnik, Gonza cofamy na 10-tkę i jest pięknie!

    Mówicie, że takie tacy zawodnicy nie gwarantują awansu. Oczywiscie, że nie! Bo to jest sport! Ludzie rok temu podniecali się transferom Miedzi – i co?

  11. Avatar photo

    kibic

    26 czerwca 2016 at 09:52

    Na chwile obecna transfery wydaja sie ok,choc mam nadzieje ze to nie koniec brak napastnika i to takiego od razu do 1 skladu,jeszcze linie pomocy trzeba wzmocnic tutaj szkoda odejscia Burego jak i Szymanskiego i trzeba wzmocnien jak i rezerwowy bramkarz a reszte brakow okarza sparingi jak i poczatek ligi a sklad mozna bedzie wzmocnic no i teraz sie okaze co wart jest sztab trenerski a nie jest to moj wymazony bo jesli zle wystartujemy i zaczniemy tracic punkty to wina spadnie na trenera i juz nie bedzie tlumaczen bo bylo dosc czasu na szukanie stylu druzyny teraz pora czas grac

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Galeria Piłka nożna

GieKSa&Baník – 30 lat przyjaźni

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Mecz GKS-u Katowice z Baníkiem Ostrava był wyjątkową okazją do świętowania trzech dekad kibicowskiej przyjaźni. Zobaczcie fotorelację, którą przygotował dla Was Marcin.

Kontynuuj czytanie

Galeria Kibice Piłka nożna

Huczny jubileusz!

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

To było bardzo udane świętowanie przyjaźni pomiędzy GieKSą i Banikiem! Zapraszamy do fotorelacji z Nowej Bukowej.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna Wywiady

Kowalczyk: Spodziewaliśmy się, że Raków coś zmieni

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Zapraszamy do wywiadu ze strzelcem bramki na 3:1 dla oraz młodzieżowym reprezentantem Polski Mateuszem Kowalczykiem. 

Pewne zwycięstwo GieKSy w Częstochowie. Wróciłeś też do zespołu po przerwie reprezentacyjnej. Jak się czułeś na boisku i jak gra ci się w masce?

Mateusz Kowalczyk: Przede wszystkim cieszy wreszcie zwycięstwo na wyjeździe, i to dosyć przekonujące. Może poza tymi pięcioma–dziesięcioma minutami pod koniec pierwszej połowy, ale poza tym było naprawdę okazale. Realizowaliśmy to, co sobie założyliśmy, więc to na pewno cieszy.
Jeśli chodzi o maskę, to myślę, że po jakimś czasie już się do niej przyzwyczaiłem. Na początku był lekki dyskomfort, ale jeśli mam strzelać gole, to mogę w tej masce zostać już do końca. Zobaczymy.

Wspomniałeś o przekonującym zwycięstwie. Opowiedz o realizacji planu na dzisiejszy mecz.

Myślę, że w Rakowie zaszły spore zmiany i chcieliśmy to wykorzystać. To jeszcze nie jest ten Raków, który oglądaliśmy wcześniej. Dużo się tam zmienia, więc staraliśmy się znaleźć na to sposób. Z boiska wydawało mi się, że chcieliśmy wykorzystywać przestrzenie w środku, a następnie przenosić grę na boki. To nam się udawało. Szkoda, że straciliśmy bramkę na 1:1, bo Raków po zdobyciu gola trochę nas przycisnął. Jednak szybka bramka w drugiej połowie pozwoliła nam ponownie kontrolować mecz i ostatecznie doprowadziła do zwycięstwa. To bardzo cieszy.

To pokazuje, że zespół wykonał dobrą pracę podczas tych trzech tygodni. Ciebie nie było, bo przebywałeś na zgrupowaniu reprezentacji, ale szybko wkomponowałeś się w drużynę. Widać, że jako kolektyw zmierzacie w dobrym kierunku?

Dokładnie. Widać, że dobrze przepracowaliśmy ten okres. Sam oglądałem na YouTubie sparing i widziałem, jak to wszystko wyglądało, więc cieszę się, że idziemy w tym kierunku. Mam nadzieję, że złapiemy stabilność, szczególnie na wyjazdach, i zaczniemy zdobywać coraz więcej punktów, żeby zapewnić sobie spokój w trakcie sezonu i utrzymać GieKSę w Ekstraklasie.

Chciałbym też zapytać o czas spędzony z reprezentacją. Był bardzo dobry mecz ze Szwecją na Arenie Katowice. Nie chcemy skupiać się na spotkaniu z Włochami, ale ostatecznie awansowaliśmy na Mistrzostwa Europy. Jak wspominasz ten okres i jak czułeś się w reprezentacji?

Nie ukrywam, że każde zgrupowanie daje mi bardzo dużo. Jako piłkarz muszę chłonąć wiedzę od trenerów. Z kolegami również dobrze się dogadujemy i mamy bardzo rodzinną atmosferę. Jeśli chodzi o mecz ze Szwecją, to było fajnie. Wydaje mi się, że mieliśmy go pod pełną kontrolą i udało się wygrać w dobrym stylu. Włochy natomiast pokazały nam trochę futbolu i dały nam lekcję. Mimo że nie wszystko poszło tak, jak zakładaliśmy, ostatecznie cieszy awans. Być może ta porażka była nam potrzebna, żeby w przyszłości, już podczas Mistrzostw Europy i meczów z kolejnymi rywalami, pamiętać o tej lekcji i wyciągnąć wnioski. Sam awans bardzo cieszy. Myślę, że większość chłopaków, a pewnie każdy, oglądała ten mecz. Nawet po awansie dzwoniliśmy do siebie i rozmawialiśmy. Bardzo się cieszę, że udało się bezpośrednio awansować na Euro.

W poniedziałek wieczorem gracie kolejny mecz. Po takim zwycięstwie energii i pozytywnego nastawienia chyba wam nie zabraknie?

Dokładnie. Specyfika terminarza jest taka, że gramy mecze w krótkich odstępach, więc czasu na regenerację jest niewiele. Myślę, że to zwycięstwo dało nam kolejny powód, żeby w dobrych humorach i z odpowiednim nastawieniem przystąpić do poniedziałkowego spotkania. Musimy jak najszybciej się zregenerować i przygotować do meczu. Gramy u siebie i liczymy na wsparcie kibiców, bo na pewno będzie nam potrzebne, żeby zdobyć trzy punkty.

Byliście zaskoczeni łatwością, z jaką przedzieraliście się w pole karne Rakowa Częstochowa? W poprzednich sezonach Raków słynął z żelaznej defensywy, a dzisiaj wyglądała ona na bardzo nieszczelną.

Nie ukrywam, że spodziewaliśmy się , że w Rakowie pojawi się sporo nowych rozwiązań. Tak jak mówiłem wcześniej, ten zespół przechodzi pewnego rodzaju przebudowę. Znajduje się chyba w jednym z trudniejszych momentów w Ekstraklasie od X lat, więc na pewno nie jest to dla niego łatwa sytuacja. Chcieliśmy to wykorzystać. Wydaje mi się, że realizacja naszego planu przebiegała zgodnie z założeniami. Rywale nie do końca wiedzieli, jak poruszać się w tej czwórce obrońców, a nasze wejścia w wolne przestrzenie i częste zmiany stron sprawiały im spore problemy. Po strzelonej bramce Raków mocno nas jednak wypchnął. Popełniliśmy kilka prostych błędów i był to trudniejszy moment spotkania. W drugiej połowie mieliśmy już mecz pod kontrolą. Oby jak najwięcej takich połów.

W gruncie rzeczy Raków stworzył sobie tylko jedną sytuację, tę Oskara Repki w samej końcówce drugiej połowy. To było bronienie wyniku po profesorsku.

Też mi się tak wydaje. Wcześniej było kilka sytuacji, w których mogliśmy zachować się lepiej, ale nie da się w stu procentach wyeliminować zagrożenia. W Rakowie również grają bardzo jakościowi piłkarze i jest to dobra drużyna. Cieszę się, że udało się wygrać ten mecz bez większych nerwów. Potrzebowaliśmy przekonującego zwycięstwa na wyjeździe, bo wcześniej mieliśmy z tym ogromne problemy. W końcu udało się to zrobić, więc po przerwie reprezentacyjnej możemy z pozytywną energią kontynuować dobrą grę w Ekstraklasie.

Wróciłeś do zespołu, w którym większość zawodników nie była powołana do reprezentacji. Czułeś po powrocie to, że jednak nie spędziłeś w klubie tych kilku tygodni?

Nie, kompletnie. Spędziłem w GieKSie już tyle czasu, że dobrze znam ten system i nie sprawiło mi to większego problemu. Cieszę się, bo widać, że chłopaki bardzo mocno przepracowali ten okres. Taktycznie nie zmienialiśmy zbyt wiele, więc wystarczyło potrenować raz czy dwa i można było wrócić do pełnych obrotów na mecz.

Na koniec potrzebuję pomocy multimedialnej. Czy planujesz po sezonie zmianę numeru?

Nie, nie, nie. Na pewno nie. Zdecydowanie. Śmiechy śmiechami, ale w życiu.

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga