Dołącz do nas

Piłka nożna

Porażka 0:2 z Podbeskidziem

Avatar photo

Opublikowany

dnia

W dniu dzisiejszym o godzinie 11:00 GieKSa rozpoczęła sparing z Podbeskidziem Bielsko-Biała. Było to drugie spotkanie kontrolne dla naszej drużyny podczas przygotowań do nowego sezonu. Bielszczanie mieli za sobą już trzy spotkania, z których wszystkie przegrali. Mecz ze spadkowiczem z Ekstraklasy otwierał kilkudniowe zgrupowanie w Kamieniu niedaleko Rybnika. 

Trener Jerzy Brzęczek zdecydował się na eksperymentalne ustawienie w obronie – na prawej stronie mecz rozpoczął… Mateusz Kamiński. Wbrew naszym obawom nie graliśmy z jednym napastnikiem, bo Paweł Szołtys cały czas partnerował Grzegorzowi Goncerzowi w ataku. Początek spotkania był dość senny – piłką grało głównie Podbeskidzie, a nasi zawodnicy starali się stosować pressing. W ósmej minucie z daleka uderzył gracz Podbeskidzia, ale piłka została zablokowana przez naszego obrońcę i wyszła na rzut rożny. Dziesięć minut później nasi zawodnicy przeprowadzili ładną kontrę, w której Goncerz świetnie znalazł szybkiego Andreja Prokicia. Ten minął bramkarza Podbeskidzia, ustawił sobie piłkę i… nie trafił na pustą bramkę z kilku metrów z idealnej pozycji. W 44 minucie bielszczanie objęli prowadzenie – po rzucie rożnym ładnie w naszym polu karnym zachował się Demjan, który stojąc tyłem do bramki uderzył piłkę głową, a ta od odbita od słupka wpadła do siatki obok zaskoczonego Sebastian Nowaka.

Do drugiej części gry przystąpiliśmy z kompletnie nową jedenastką, w której debiutował sprowadzony niedawno Eryk Sobków. W 49 minucie gracz Podbeskidzia w sytuacji sam na sam trafił w słupek, ale sytuacja została sprowokowana przez Wojciecha Kochańskiego, który nie utrzymał linii spalonego. Dwie minuty później dobrą okazję miał Tomasz Foszmańczyk, ale świetnym refleksem wykazał się bramkarz bielszczan. W 52 minucie kolejną kontrę przeprowadziło Podbeskidzie i Demjan podwyższył na 2:0. Ponownie źle zachował się nasz środek obrony. Maciej Wierzbicki nie miał nic do powiedzenia. W 62 minucie z bólu zaczął zwijać się Adrian Frańczak (najprawdopodobniej coś z barkiem) i w jego miejsce wszedł Przemysław Sawicki. W 67 minucie ładną akcję przeprowadził Paweł Mandrysz, który wystawił piłkę przed polem karnym Bartkowi Kalinkowskiemu, ale ten uderzył wysoko nad bramką rywali. Kilka minut później Mandrysz uderzył głową z kilku metrów, ale niestety niecelnie. W 72 minucie znowu Mandrysz uderzał, ale został zablokowany przez bielszczan. Siedem minut później indywidualną akcję przeprowadził Foszmańczyk, ale bramkarz Podbeskidzia sparował na rzut rożny. Po dużym zamieszaniu w polu karnym bielszczan ostatecznie uderzył piłkę Adrian Jurkowski, ale bardzo niecelnie. W samej końcówce fatalny błąd w obronie popełnił Jurkowski, ale na szczęście bez konsekwencji. Chwilę później świetną interwencją popisał się Wierzbicki, który sparował piłkę na rzut rożny. Dopiero pod koniec spotkania po Frańczaka przyjechała karetka pogotowia.

Podbeskidzie było drużyną lepszą i więcej grało piłką. Nasi zawodnicy najwięcej sytuacji bramkowych stworzyli sobie dopiero po stracie drugiej bramki. Widać było różnicę pomiędzy naszymi obiema jedenastkami – zdecydowanie lepiej i bardziej równo zaprezentował się pierwszy skład. W drugiej połowie popełniliśmy kilka poważnych błędów w obronie, a z przodu najaktywniejsi byli Mandrysz i Foszmańczyk. Pamiętajmy jednak, że jesteśmy na razie na etapie testów i do ligi jeszcze kilka tygodni.

GKS Katowice 0:2 Podbeskidzie Bielsko-Biała (0:1)
Bramki: Demjan (44′ i 52′)
I połowa: Nowak – Kamiński, Praznovsky, Garbacik, D. Abramowicz – Zejdler, Pielorz – Bębenek, Szołtys, Prokić – Goncerz
II połowa: Wierzbicki – Czerwiński, Jurkowski, Kochański, Frańczak (62 min. Sawicki) – Mandrysz (87 min. Stanik), Duda, Kalinkowski, Wołkowicz – Foszmańczyk – Sobków

17 komentarzy
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

17 komentarzy

  1. Avatar photo

    bartek

    5 lipca 2016 at 15:15

    No i powoli zaczyna wychodzić na jaw co jest wart ten zaciąg. Zespól jest tak samo słaby i beznadziejny jak przed zmianami. Gdzie jest jarecki znawca futbolu. Od czasu gdy dostał propozycję postawienia kasy omija forum ze strachu.

  2. Avatar photo

    kibic2

    5 lipca 2016 at 15:44

    @Bartek małe sprostowanie, forum znajduje się w innym miejscu a tu są komentarze. Natomiast co do naszego forum to zawsze warto je przeczytać, tam grupa mędrców rozkminia nasze transfery. Podobno przemyślane i najlepsze w ostatnim czasie. (z resztą jak co roku deja vu). Jakby powiedział T. Hajto fajne transfery, fajny mecz:))) Ciekaw jestem kiedy znów będą wpisy z serii… !&*^%$ z GieKSy.

  3. Avatar photo

    Jarecki

    5 lipca 2016 at 16:07

    @bartek,tomek czy jak ci tam fajna pogoda jest wez zimne piwo i idz nad wode wypoczac.Caly czas tu zagladam i mam mega polewke z hejtu ktory na mnie leci. Jesli wam to pomaga rozladowac jakies napiecia to spoko na zdrowie
    @Kibic2 po to jest Forum zeby tam dyskutowac wymieniac sie pogladami;).A co do nowych graczy dajcie im troche czasu. Choc nie przecze sam licze ze choc jeszcze dobrego napadziora i pomocnika zakontraktuja.

  4. Avatar photo

    pawelas197

    5 lipca 2016 at 16:35

    sparing to sprawdzenie kadry w tamtym sezonie wygrywali sparingi a jak przyszla liga to juz kazdy wie co bylo ja jestem zadowolony z tych trafnsferow bo doszlo kilku mlodych chlopakow mam nadzieje ze zostawia zdrowie na boisku a nie beda czlapac po nim jak iwan i reszta podbeskidzie wejdzie do extraklasy na bank ale jest jeszcze jedno miejsce dajace awans mysle ze bedzie ciekawie ))

  5. Avatar photo

    Boss

    5 lipca 2016 at 16:42

    Wg opisu to wyszły porażka kolejny stare grzechy. Nowy zaciąg a reszta póki co bez zmian. Czas pokaże do ligi mało czasu.

  6. Avatar photo

    Daro

    5 lipca 2016 at 17:06

    Przyzwyczajajmy się do takich wyników

  7. Avatar photo

    Roberto

    5 lipca 2016 at 18:37

    Wpierw trzebabylo zobaczyć sparing a potem dopiero komentować!! @Bartek chłopie wyluzuj bo cię tutaj obserwuje i mam wrażenie że robisz niepotrzebny syf!!!

  8. Avatar photo

    kibic2

    5 lipca 2016 at 18:52

    @Jarecki ta masz rację forum powinno być miejscem do wymiany poglądów a jest miejscem wzajemnego poklepywania się po plecach. Naiwność momentami przekracza wszelkie granice. Nie ma sensownego spojrzenia na problem tylko pompowanie balona a później szok….no ale zmienimy 3-4 zawodników „hamulcowych” i jedziemy dalej :))))) jak co sezon:))

  9. Avatar photo

    Marcin

    5 lipca 2016 at 19:01

    .. Panowie wyluzujcie to są sparingi, kilku kolesi gra ze sobą 1 raz nie znają swoich zachowań, zagrań chyba raczej muszą trochę potrenować razem żeby ich oceniać !!! W tamtym sezonie wygrali większość sparingów i co z tego ?!

  10. Avatar photo

    tomek

    5 lipca 2016 at 19:09

    Co ja widzę jarecki się odnalazł. No i jak wchodzisz w zakład czy wymiękasz.

  11. Avatar photo

    mariusz

    5 lipca 2016 at 21:54

    jestem kibicem Gieksy od kilkunastu lat.Tak sie zastanawiam czy w końcu przestana nas robic w h.poczekamy zobaczymy ,ja znowu kupuje karnet.pozdrawiam GIEKSA TO MY

  12. Avatar photo

    kibic2

    6 lipca 2016 at 00:00

    @Mariusz pozwól, że rozwieje Twoje wątpliwości. Odpowiedź brzmi NIE.

  13. Avatar photo

    tomek

    6 lipca 2016 at 07:09

    Tego się można było spodziewać po tobie jarecki. Już wszystko jasne.

  14. Avatar photo

    Irishman

    6 lipca 2016 at 18:53

    Dajcie już spokój z tymi zakładami!

    @Tomek, nie wiem czy masz tyle kasy, czy po prostu zgrywasz chojraka? Osobiście też nie wszedłbym w żaden zakład o to czy awansujemy, czy nie. Oczywiście wierze, że tak! Ale też nie postawiłbym na to pieniędzy, których nie mam – a dla mnie zakład to rzecz honorowa, nawet gdybym zakładał się z jakimś gówniarzem (o co nikogo nie posądzam!), który wielce by się rzucał, a gdyby przegrał schowałby się jak mysz pod miotłą! Wynik sportowy – nawet gdybyśmy zakontraktowali Lewandowskiego z Błaszczykowskim to ZAWSZE jest sprawa otwarta.

    Tak więc dajcie już spokój z tymi pierdołami. Podyskutujmy lepiej o naszej GieKSie zamiast o tym kto tam chce obstawić, że nam się znowu nie uda! Tak w ogóle
    to osobiście uważam, że to po prostu poniżające (bez względu na cel takiego zakładu) dla kibica Katowic!

  15. Avatar photo

    tomek

    6 lipca 2016 at 19:25

    Dla mnie taka kasa nie jest problemem ale nie o to w tym chodzi. Jezeli ktos obraza innych z tego powodu ze maja inny poglad na te zmiany sam nie potrafiac niczego uzasadnic no to sorry innej metody nie ma. Ja postawię na swoje poglady taka kase bo wiem ze jest malo prawdopodobne ze ja przegram.Skoro jarecki jest taki kozak w swych pogladach i naprawde wierzy w to co pisze to zapraszam. Nigdzie sie nie schowam. Malo tego proponuje tzw. opcje notarialna.

  16. Avatar photo

    JARECKI

    6 lipca 2016 at 20:00

    @tomek,bartek czy moze Gan … cholera wie ile was tam jeszcze chcesz sie załozyc ze „Twoja Kochana Gieksa znowu nie awansuje i bedzie chuja grała” to jest chore.
    no ale zaraz napiszesz ze cie obrażam.Jedziesz po ludziach jak po burych sukach a ciebie tknac nie mozna no normalny burak cukrowy i tyle.
    @kibic 2 nie jest tak zle z tym Forum jak piszesz co do ligi mamy 2 skrajnie inne opinie ale co tam obaj mamy do tego prawo mam nadzieje ze moje bedzie na gorze i bedziemy mogli to uczcic choc browarem
    @Irish pieknie napisane nic dodac nic ujac
    ps:zamowionko na karnet poszlo

  17. Avatar photo

    tomek

    6 lipca 2016 at 21:26

    Wiesz co debilu prostaku biedaku i cykorze najlepiej bedzie jak dasz sobie spokoj bo rece opadaja.

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Galeria Piłka nożna

GieKSa&Baník – 30 lat przyjaźni

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Mecz GKS-u Katowice z Baníkiem Ostrava był wyjątkową okazją do świętowania trzech dekad kibicowskiej przyjaźni. Zobaczcie fotorelację, którą przygotował dla Was Marcin.

Kontynuuj czytanie

Galeria Kibice Piłka nożna

Huczny jubileusz!

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

To było bardzo udane świętowanie przyjaźni pomiędzy GieKSą i Banikiem! Zapraszamy do fotorelacji z Nowej Bukowej.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna Wywiady

Kowalczyk: Spodziewaliśmy się, że Raków coś zmieni

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Zapraszamy do wywiadu ze strzelcem bramki na 3:1 dla oraz młodzieżowym reprezentantem Polski Mateuszem Kowalczykiem. 

Pewne zwycięstwo GieKSy w Częstochowie. Wróciłeś też do zespołu po przerwie reprezentacyjnej. Jak się czułeś na boisku i jak gra ci się w masce?

Mateusz Kowalczyk: Przede wszystkim cieszy wreszcie zwycięstwo na wyjeździe, i to dosyć przekonujące. Może poza tymi pięcioma–dziesięcioma minutami pod koniec pierwszej połowy, ale poza tym było naprawdę okazale. Realizowaliśmy to, co sobie założyliśmy, więc to na pewno cieszy.
Jeśli chodzi o maskę, to myślę, że po jakimś czasie już się do niej przyzwyczaiłem. Na początku był lekki dyskomfort, ale jeśli mam strzelać gole, to mogę w tej masce zostać już do końca. Zobaczymy.

Wspomniałeś o przekonującym zwycięstwie. Opowiedz o realizacji planu na dzisiejszy mecz.

Myślę, że w Rakowie zaszły spore zmiany i chcieliśmy to wykorzystać. To jeszcze nie jest ten Raków, który oglądaliśmy wcześniej. Dużo się tam zmienia, więc staraliśmy się znaleźć na to sposób. Z boiska wydawało mi się, że chcieliśmy wykorzystywać przestrzenie w środku, a następnie przenosić grę na boki. To nam się udawało. Szkoda, że straciliśmy bramkę na 1:1, bo Raków po zdobyciu gola trochę nas przycisnął. Jednak szybka bramka w drugiej połowie pozwoliła nam ponownie kontrolować mecz i ostatecznie doprowadziła do zwycięstwa. To bardzo cieszy.

To pokazuje, że zespół wykonał dobrą pracę podczas tych trzech tygodni. Ciebie nie było, bo przebywałeś na zgrupowaniu reprezentacji, ale szybko wkomponowałeś się w drużynę. Widać, że jako kolektyw zmierzacie w dobrym kierunku?

Dokładnie. Widać, że dobrze przepracowaliśmy ten okres. Sam oglądałem na YouTubie sparing i widziałem, jak to wszystko wyglądało, więc cieszę się, że idziemy w tym kierunku. Mam nadzieję, że złapiemy stabilność, szczególnie na wyjazdach, i zaczniemy zdobywać coraz więcej punktów, żeby zapewnić sobie spokój w trakcie sezonu i utrzymać GieKSę w Ekstraklasie.

Chciałbym też zapytać o czas spędzony z reprezentacją. Był bardzo dobry mecz ze Szwecją na Arenie Katowice. Nie chcemy skupiać się na spotkaniu z Włochami, ale ostatecznie awansowaliśmy na Mistrzostwa Europy. Jak wspominasz ten okres i jak czułeś się w reprezentacji?

Nie ukrywam, że każde zgrupowanie daje mi bardzo dużo. Jako piłkarz muszę chłonąć wiedzę od trenerów. Z kolegami również dobrze się dogadujemy i mamy bardzo rodzinną atmosferę. Jeśli chodzi o mecz ze Szwecją, to było fajnie. Wydaje mi się, że mieliśmy go pod pełną kontrolą i udało się wygrać w dobrym stylu. Włochy natomiast pokazały nam trochę futbolu i dały nam lekcję. Mimo że nie wszystko poszło tak, jak zakładaliśmy, ostatecznie cieszy awans. Być może ta porażka była nam potrzebna, żeby w przyszłości, już podczas Mistrzostw Europy i meczów z kolejnymi rywalami, pamiętać o tej lekcji i wyciągnąć wnioski. Sam awans bardzo cieszy. Myślę, że większość chłopaków, a pewnie każdy, oglądała ten mecz. Nawet po awansie dzwoniliśmy do siebie i rozmawialiśmy. Bardzo się cieszę, że udało się bezpośrednio awansować na Euro.

W poniedziałek wieczorem gracie kolejny mecz. Po takim zwycięstwie energii i pozytywnego nastawienia chyba wam nie zabraknie?

Dokładnie. Specyfika terminarza jest taka, że gramy mecze w krótkich odstępach, więc czasu na regenerację jest niewiele. Myślę, że to zwycięstwo dało nam kolejny powód, żeby w dobrych humorach i z odpowiednim nastawieniem przystąpić do poniedziałkowego spotkania. Musimy jak najszybciej się zregenerować i przygotować do meczu. Gramy u siebie i liczymy na wsparcie kibiców, bo na pewno będzie nam potrzebne, żeby zdobyć trzy punkty.

Byliście zaskoczeni łatwością, z jaką przedzieraliście się w pole karne Rakowa Częstochowa? W poprzednich sezonach Raków słynął z żelaznej defensywy, a dzisiaj wyglądała ona na bardzo nieszczelną.

Nie ukrywam, że spodziewaliśmy się , że w Rakowie pojawi się sporo nowych rozwiązań. Tak jak mówiłem wcześniej, ten zespół przechodzi pewnego rodzaju przebudowę. Znajduje się chyba w jednym z trudniejszych momentów w Ekstraklasie od X lat, więc na pewno nie jest to dla niego łatwa sytuacja. Chcieliśmy to wykorzystać. Wydaje mi się, że realizacja naszego planu przebiegała zgodnie z założeniami. Rywale nie do końca wiedzieli, jak poruszać się w tej czwórce obrońców, a nasze wejścia w wolne przestrzenie i częste zmiany stron sprawiały im spore problemy. Po strzelonej bramce Raków mocno nas jednak wypchnął. Popełniliśmy kilka prostych błędów i był to trudniejszy moment spotkania. W drugiej połowie mieliśmy już mecz pod kontrolą. Oby jak najwięcej takich połów.

W gruncie rzeczy Raków stworzył sobie tylko jedną sytuację, tę Oskara Repki w samej końcówce drugiej połowy. To było bronienie wyniku po profesorsku.

Też mi się tak wydaje. Wcześniej było kilka sytuacji, w których mogliśmy zachować się lepiej, ale nie da się w stu procentach wyeliminować zagrożenia. W Rakowie również grają bardzo jakościowi piłkarze i jest to dobra drużyna. Cieszę się, że udało się wygrać ten mecz bez większych nerwów. Potrzebowaliśmy przekonującego zwycięstwa na wyjeździe, bo wcześniej mieliśmy z tym ogromne problemy. W końcu udało się to zrobić, więc po przerwie reprezentacyjnej możemy z pozytywną energią kontynuować dobrą grę w Ekstraklasie.

Wróciłeś do zespołu, w którym większość zawodników nie była powołana do reprezentacji. Czułeś po powrocie to, że jednak nie spędziłeś w klubie tych kilku tygodni?

Nie, kompletnie. Spędziłem w GieKSie już tyle czasu, że dobrze znam ten system i nie sprawiło mi to większego problemu. Cieszę się, bo widać, że chłopaki bardzo mocno przepracowali ten okres. Taktycznie nie zmienialiśmy zbyt wiele, więc wystarczyło potrenować raz czy dwa i można było wrócić do pełnych obrotów na mecz.

Na koniec potrzebuję pomocy multimedialnej. Czy planujesz po sezonie zmianę numeru?

Nie, nie, nie. Na pewno nie. Zdecydowanie. Śmiechy śmiechami, ale w życiu.

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga