Piłka nożna
Paszulewicz: Nieformalnie mam pseudonim „Kat”
Po konferencji porozmawialiśmy z nowym trenerem GieKSy Jackiem Paszulewiczem. Poczytajcie, co miał do powiedzenia w pierwszym wywiadzie dla GieKSa.pl
Wspomniał Pan pytanie z maja tego roku na konferencji prasowej, w którym pytaliśmy Pana o chęć pracy w GieKSie. Wtedy był Pan zaskoczony. Czy równie był Pan zaskoczony po telefonie od dyrektora Bartnika?
Jacek Paszulewicz: Nie ukrywam, że po zeszłym sezonie zapytań było dość sporo. Na pewno schlebia, że byłem doceniony przez klub i kibiców GieKSy. Taka jest jednak kolej rzeczy, że gdy zawodnicy dobrze grają, to i trener wypływa na szersze wody. Dla mnie największą nagrodą jako trenera było to, że tak wiele zawodników odeszło do lepszych klubów z Olimpii. Mnie w czerwcu nie udało się zmienić klubu na lepszy. Miałem umowę z prezesem Olimpii, iż w przypadku ekstraklasy będę mógł odejść. Taka propozycja przyszła, ale już po podpisaniu kontraktu w Grudziądzu. Być może tak miało być i liczę, że będzie to owocny czas.
Które zadanie wydaje się trudniejsze. Awans w zeszłym sezonie z Olimpią, czy w tym z GieKSą?
Na pewno, jeśli chodzi o potencjał czysto piłkarski, to GKS jest na wyższym poziomie. Piłkarze mają większe umiejętności piłkarskie. Natomiast w Olimpii nie było indywidualności, a był zespół, który udało się stworzyć. Byliśmy przysłowiową „Bandą z Grudziądza”. Liczę, że uda się to stworzyć w GieKSie. Myślę, że jesteśmy w stanie osiągnąć dużo, jeśli dołożymy do tego przygotowanie motoryczne, które jest moim „konikiem”. Pytanie jak zniosą to piłkarze, bo nie ukrywam, że zajdą drastyczne zmiany, jeśli chodzi o intensywność treningów.
Pytanie o piłkarzy właśnie. Czy poza nowymi zawodnikami możemy spodziewać się jakiś odejść? Czy rozmawiał Pan z dyrektorem Bartnikiem o sytuacji kadrowej? Np. Tomasz Mokwa miał odejść , bo nie grał, a teraz zmieni się trener.
Dla mnie najlepszym rozwiązaniem jest, bym mógł wybierać wśród jak największej liczby graczy. Niewskazane jest dla mnie teraz, byśmy pozbywali się zawodników. Być może po przygotowaniach i zmianie systemu grania okaże się, że ktoś jest daleki od grania i będzie chciał odejść. Ja z nikogo nie rezygnuje, zwykle boisko zweryfikuje umiejętności i podejście zawodników. Okres przygotowawczy zweryfikuje, którzy zawodnicy są w stanie przeżyć te tygodnie i kto dotrwa do obozu. Jeśli chodzi o zawodników do wzmocnień, to uważam, iż nie ma, co na szybko decydować. Potrzebujemy zawodników, którzy będą pasować do mojej koncepcji i systemu, jaki wprowadzimy. Jeśli ktoś ma być tylko uzupełnieniem, to nie ma opcji by trafił do GieKSy. Nie szukamy takich zawodników.
Wspomniał Pan o przygotowaniu jako ważnej rzeczy w Pana warsztacie. Z drugiej strony w Olimpii dużo kontuzji. Czy to można ze sobą łączyć?
Na 8 kontuzji 7 były urazami mechanicznymi podczas gry. Były to typowe kontuzje piłkarskie, niektóre mocno pechowe. Problem jest gdzieś indziej: mianowicie w jaki sposób piłkarze dbają o siebie po treningu. W klubie zajmujemy im parę godzin, jeśli chodzi o treningi. Co robią podczas pozostałych, nie jesteśmy w stanie kontrolować. Dziś mogę tylko zapowiedzieć, że zawodnicy większość czasu powinni spędzać w gabinetach fizjoterapeutów, a nie spacerując po mieście lub galeriach.
Czego możemy się spodziewać jeśli chodzi o przygotowania?
Na pewno będzie kształtowana wytrzymałość w pierwszym etapie przygotowań. Pierwsze dni obozu w Turcji będą najtrudniejszymi chwilami dla piłkarzy, bo częstotliwość treningów będzie duża. Nieformalnie mówią o mnie „Kat”, więc jest to jakaś wskazówka dla piłkarzy. Każdy będzie musiał zrobić wszystko, by to przetrwać, bo jeśli pojawią się urazy, to trzeba będzie nadrabiać zaległości, a to zaburza trochę funkcjonowanie zawodnika w drużynie.
Jest jakaś lista zawodników do przyjścia?
Na pewno mam w głowie taką listę zawodników, których widziałbym w klubie. Trzeba jednak zobaczyć, czym dysponujemy w klubie. Nie sztuką jest wydawać pieniądze i przepraszać za pomyłki. Jeśli mają być transfery, to musimy być do nich wszyscy przekonani.
Czy pokrywa się Pana lista z listą trenera Mandrysza?
Nie znam listy trenera Mandrysza.
Z Olimpią rozwiązał kontrakt Damian Ciechanowski. Czy to jest jeden z zawodników, których chce Pan sprowadzić?
Na pewno nie.
Pracował Pan z Lukasem Klemenzem. Ktoś jeszcze się przewinął?
Adrian Frańczak jeszcze też z moją osobą pracował. Cieszę się, że będzie tutaj Lukas Klemenz, którego ściągnąłem z Bełchatowa. W rok zyskał bardzo dużo i jest wyróżniająca się postacią nawet całej ligi.
Jeszcze dopytamy o postać profesora Jastrzębskiego, który ma współpracować z Panem. Na jakich zasadach będzie ta współpraca?
Profesor współpracuje z różnymi uczelniami, prowadzi badania dla klubów. Współpraca jest stała, ale nie będzie polegać na tym, by był na każdym treningu. Będzie na kluczowych i będzie analizować nasze treningi. Większość treningów będzie prowadzona ze sport-testerami. Potem zajmiemy się analizą danych. Do tej pory udawało nam się podnieść bardzo wysoko parametry zawodnikom.
Jak Pan zobrazuje styl, który chce Pan wprowadzić?
By zobrazować, to przedstawię to tak. W Anglii czy Niemczech piłkarz pokonuje sprintem dystans 200-300 metrów więcej niż polski piłkarz. Przekładając to na mecz – skrzydłowy robi 10 akcji więcej i nęka 10 razy więcej swojego przeciwnika. Jeśli średnio piłkarz ma przy nodze piłkę przez minutę w meczu, to co robi przez resztę czasu? Ja wychodzę z założenia, że trzeba ciężko pracować, by w tej jednej minucie dać jakość. Nie interesuje mnie bardzo ładna gra, interesuje mnie skuteczna gra w defensywie i ofensywie. Defensywa ma dać mniej straconych bramek, a ofensywa więcej okazji do ich stworzenia. To wszystko jest bardzo proste.
Galeria Piłka nożna
GieKSa&Baník – 30 lat przyjaźni
Mecz GKS-u Katowice z Baníkiem Ostrava był wyjątkową okazją do świętowania trzech dekad kibicowskiej przyjaźni. Zobaczcie fotorelację, którą przygotował dla Was Marcin.
Piłka nożna
Mecz Legend GieKSy i Banika
W przerwie sobotniego Meczu Przyjaźni zostanie rozegrane spotkanie Legend GKS Katowice i Banika Ostrava. Będzie to nie lada gratka dla fanów obu drużyn. Ci starsi będą mogli powspominać piłkarzy, których pamiętają z przeszłości, a młodsi – zobaczyć Legendy, o których opowiadali im starsi koledzy.
Do pierwszego spotkania Legend GKS Katowice i Banika Ostrava doszło na Bazalach 27 czerwca tego roku. To właśnie wtedy na legendarnym stadionie Bazaly odbywał się kibicowski turniej Chachar Cup 2026, a w Ostrawie pojawiło się ponad 1100 kibiców GieKSy. Sam mecz Legend zakończył się remisem 6:6. Poniżej relacja wideo z oficjalnej telewizji klubowej.
W sobotę w trójkolorowych barwach będziemy mogli zobaczyć: Artura Andruszczaka, Adama Kucza, Marka i Piotra Świerczewskich, Andrzeja Nikodema, Zdzisława Strojka, Grzegorza Górskiego, Damiana Sadowskiego, Dominika Sadzawickiego, Dawida Plizgę i Jarosława Tkocza. Trenerem naszej drużyny będzie Piotr Piekarczyk.
Banik reprezentować mają: Nemanja Kuzmanović, Vít Baránek, Martin Lukeš, Aleš Neuwirth, Antonín Buček, Petr Zajaroš, Rostislav Pikonský, Marek Heinz, Jan Daněk, Michal Daněk, Jan Laštůvka, Michal Papadopulos i Pavel Besta.
Przypominamy, że cały czas dostępne są bilety na sobotni Mecz Przyjaźni. Najprościej wejściówki zakupić na www.bilety.GKSKatowice.eu.
Kibice Piłka nożna
Wielki Festyn przed Meczem Przyjaźni!
W sobotę o 17:00 na Arenie Katowice zostanie rozegrany Mecz Przyjaźni pomiędzy GKS Katowice i Banikiem Ostrava. Będzie to punkt kulminacyjny obchodów 30-lecia zgody pomiędzy kibicami obu klubów.
Tego dnia czeka na Was jednak dużo więcej atrakcji. Już od godziny 11:00, na bocznych boiskach stadionu przy Nowej Bukowej, zostaną rozegrane Mecze Przyjaźni, w których udział wezmą zawodniczki i zawodnicy akademii GKS Katowice i Banika Ostrava.
O 13:00 rozpocznie się Wielki Festyn. Od tej godziny czynne będą pod stadionem dwie strefy. Wzdłuż Trybuny Wschodniej (tzw. Prostej) funkcjonować będzie klubowa Fanzona, która została przygotowana z myślą o całych rodzinach, ze szczególnym uwzględnieniem najmłodszych.
Na miejscu czekać będą między innymi:
– dmuchańce dla dzieci,
– stoły do subsoccera,
– specjalne boisko i rozgrywki podopiecznych Serduszka GieKSy,
– pokaz freestyle football Dawida Krzyżowskiego,
– strefa EA FC,
– dart,
– malowanie obrazów dla dzieci,
– wata cukrowa i popcorn,
– punkty GIEKSA FANSTORE.
Od godziny 15:00 Female Elite ’64 oraz Sektor Mladi Chachari przygotują dodatkowe niespodzianki dla najmłodszych.
Druga strefa zostanie rozstawiona za Blaszokiem. Tam na kibiców czekać będzie powiększony punkt gastronomiczny, a o odpowiednią atmosferę zadba DJ z muzyką. Pojawią się również kibicowskie sklepy Banika (Chachar/Wear i 1922 Store) oraz GieKSy (Blaszok), w których będziecie mogli zaopatrzyć się w zgodowe (ale nie tylko!) gadżety.
Przypominamy także o aktywnościach i atrakcjach, o których już pisaliśmy na stronie. W przerwie Meczu Przyjaźni zostanie rozegrany mecz Legend GKS Katowice i Banika Ostrava (tutaj). Pod stadionem będziecie mogli także odebrać za darmo trzecie wydanie okazjonalnej gazety „GieKSiorz”, które w całości zostało poświęcone opisowi przyjaźni kibiców obu klubów. Nie zabraknie także czeskiej wersji językowej (tutaj więcej).
Jak było na poprzednich spotkaniach z Banikiem możecie przeczytać tutaj. Jednak jeśli z jakichś powodów nie będziecie mogli być tam z nami, to Kanał Sportowy przeprowadzi relację z Meczu Przyjaźni. Start transmisji na YouTube Kanału Sportowego (tutaj) od 16:00. Mecz rozpocznie się o 17:00, a skomentują go Mateusz Borek oraz Grzegorz Goncerz.
Cały czas można zakupić bilety na sobotni mecz, do czego gorąco zachęcamy. Najłatwiej zrobić to przez stronę bilety.GKSKatowice.eu. Przyjdźcie z całymi rodzinami i wspólnie świętujmy piękny jubileusz! Uwaga – apelujemy do WSZYSTKICH kibiców GieKSy, by pojawili się na ŻÓŁTO!





Mecza
11 stycznia 2018 at 17:23
Skowronek mi się przypomniał
Maks
11 stycznia 2018 at 17:48
Powodzenia Panie trenerze…jazda z tym żelowanym towarzystwem…
kejta
11 stycznia 2018 at 17:49
Przyszedl Paszulewicz i nagle Goncerz bedzie kiwal wszystkich i ladowal po 2 bramy na mecz a Kaminski bedzie nie do przejscia haha juz to widze. Uwielbiam takie gadanie kim ja to nie jestem zobaczymy kto przetrwa i inne pierdoly. Tutaj Mandrysz nie pomogl ktory ma 30 lat doswiadczenia i kilka razy zrobil awans a co dopiero jakis mlody synek
Cierpliwy
11 stycznia 2018 at 18:34
A Brosz w Zabrzu to miał doświadczenie sukcesy czy tylko postawił na młodych?
kejta
11 stycznia 2018 at 18:43
Masz racje postawil na mlodych wiec Paszulewicz moze odniesc sukces tylko wtedy jak od I skladu odstawi Goncerz, Kaminskiego, Foszmanczyka i Nowaka ale to sie nigdy nie stanie wiec dalej bedzie to co bylo
Berol
11 stycznia 2018 at 18:49
jak te pseudo gwiazdy zamiast pikniku bedą miały prawdziwe treningi to warto było….. za 2017 ja bym im dał Turcje …. plecak z kamieniami i nawet nie w parku a w góry bym wywiózł by pizdeczki pobiegały , za to plucie w ryj kibicom
Maks
11 stycznia 2018 at 19:12
Berol- też wyżelowane cioty powinny jechać w Bieszczady,w sam środek lasów..
Mecza
11 stycznia 2018 at 20:36
@Cierpliwy, kejta – chyba interesujecie się piłką od roku. Brosz to gościu który miał już większe sukcesy przed Górnikiem.
kejta
11 stycznia 2018 at 21:28
Mecza interesuje sie tylko Gieksa nawet nie wiedzialem ze jakis Brosz Gornik trenuje :DD
Dziadek
12 stycznia 2018 at 00:39
Podoba mi się ten trener. Twarde podejście i dobre prowadzenie się. A ten kto nie da rady niech w… jak najszybciej.
Matti
12 stycznia 2018 at 09:58
Poniżej kilka cytatów z rozmowy z nowym trenerem GKS. A niech ich przeczołga wszystkich niech błagają o litość!!! Niech im znikną te głupie uśmieszki z twarzy a żeliki spłyną po włosach!
„Pytanie jak zniosą to piłkarze, bo nie ukrywam, że zajdą drastyczne zmiany, jeśli chodzi o intensywność treningów.”
„Jeśli ktoś ma być tylko uzupełnieniem, to nie ma opcji by trafił do GieKSy. Nie szukamy takich zawodników.”
„Dziś mogę tylko zapowiedzieć, że zawodnicy większość czasu powinni spędzać w gabinetach fizjoterapeutów, a nie spacerując po mieście lub galeriach”
„Okres przygotowawczy zweryfikuje, którzy zawodnicy są w stanie przeżyć te tygodnie i kto dotrwa do obozu”.
MARCIN
12 stycznia 2018 at 18:31
Takiego trenera nam potrzeba bo te kopacze walą w ciula już za bardzo i za długo głupio się uśmiechają !
Stary sympatyk
14 stycznia 2018 at 15:28
Niech sobie chlop ma pseudonim jaki chce! Chocby Darth Vader! Jak sie w Gieksie krzywo spojrzy na ktoregos z grajkow albo nie daj Boze zasugeruje by sie ktory przylozyl do treningu to dwa miesiace i juz chlopa w Gieksie nie ma. Wiec niech nie kozaczy zanim zobaczy bo moga go zwolnic od razu!