Dołącz do nas

Piłka nożna

Opinie z social mediów #14 – Kraków

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Zapraszam do lektury wybranych opinii i komentarzy kibiców po porażce w Krakowie.

Twitter

. @DestroyBoGi
„Dziś chłopaki dali poradnik jak NIE grac w doliczonym czasie gry gdy masz przewage gola”

Bartosz Jedynak @Jedynak89
„Dzisiejszy mecz jest kwintesencją mentalu katowickich kopaczy, działaczy i włodarzy.”

Esther @Ester_Now
„Pewnie nie jestem odosobnionym przypadkiem, ale ja w takich momentach fizycznie czuję, jakbym w „pysk” dostała…”

Szymon Fliegel @FliegelSzymon
„Gramy dobrze,wygrywamy,mamy kontrolę. 4 zmiany i nie ma drużyny,jest wpierdol. To jest niepojęte. Wstyd.”

Facebook

Adam Maksel
„Banda pajacy!”

Daniel Figaszewski
„Nosz ku..a jak można było to przegrać”

Kamil Knap
„Geniusz taktyczny trenera… zespół składnie funkcjonuje, dobrze broni – a to zrobimy 3 zmiany żeby to rozbić… Ostatni dzwonek na zmiany, żeby dać nowemu czas na pracę w przerwie zimowej i uratowanie sezonu.”

Wiktor Abłażewicz
„Brawo dla genialnego stratega Góraka. Mam nadzieję, że prezes w końcu go wywali, bo w to że to zero poda się do dymisji nie wierzę – do tego trzeba mieć jakiś honor…”

Forum

g1976
„Te zmiany to sabotaż, działanie na szkodę klubu.”

Toczmek89
„Przyjeżdża LIDER, już wymówka lekka wpada podprogowo. Świetnie to trener ogarnia, brawo. Ciekawe, czy przez ten tydzień będzie wspierany przez pracowników, pewnie tak.”

koleś
„To jest największy problem Góraka, on może mieć zajebiste xG i inne statystki, ale zupełnie nie czuje meczu. On to nazywa pechem, bo jest to akurat niemierzalne, ale to nie może być tak że runda w rundę ma pecha, poprostu podejmuje błędne decyzje co wpływają na końcowy rezultat. Druga kwestia to takie detale, ale są one ważne. Dwóch bramkarzy na rezerwie zamiast jakiegoś juniora. No kurwa.. on jest głupi jak buty a zgrywa erudytę. Niestety klub i organizacyjnie i sportowo jest rozjebany w mak.”

Sivvy_Brynów
„[…] Gorak nie mysli szeroko. wjebal zmiany bo ma uszyte we lbie ze zmiany sie robi. On nie mysli kiedy je robi , po co je robi i co moze z tego wyniknac. Kto normalny wpiszcza Araka i Figla w jednym momencie ? Po co byly te zmiany tak ogolnie ? Do tych zmian to my bylismy blizej 3-1 niz 2-2. To juz nie pierwsza sytuacja kiedy on rozpierdala tak zespol. Ten chop jest bardzo slaby bardzo slaby. Ktos pytal czy wywieszenie transparentu to malo ? Tak kurwa to malo. Fajnie ze ludzie patrza ile pkt do barazy, ale u nas trzeba patrzec ile pkt do strefy spadkowej. Czy to mozliwe bysmy spadli ? A czy mozliwe bylo ze Witan w 98 minucie spusci nas z ligi ? Obudzmy sie bo czas leci a my sie cofamy”

Fuhrer
„Wisła od 20 października nie wygrała meczu. Zdążyła w tym okresie zremisować z outsiderem z Sosnowca i przegrać z przedostatnim Podbeskidziem. Na trenera Góraka i jego chłopaków zawsze jednak można liczyć. Oni podadzą przeciwnikowi pomocną dłoń, żeby mógł się przełamać. Przypominam, że na ten sezon przypada 60-lecie klubu GKS Katowice. W czerwcu na konferencji prasowej prezes (wtedy jeszcze wice) Nowak powiedział: ,,Rozmawiałem z Rafałem Górakiem i kiedy powiedziałem mu, że celem są baraże i walka o Ekstraklasę, to powiedział, że taką walkę podejmuje.” Tak więc walka o baraże trwa na całego, a my w ostatnich 10 kolejkach wygraliśmy aż jeden raz. Przez prawie 1/3 sezonu wygrywamy jeden mecz, po szczęśliwym odbiciu się piłki od Bergiera w meczu z Tychami. Niektóre mecze były w tym okresie lepsze, inne gorsze ale cały czas mamy w sobie ten Górakowy Gen Przegrywu. Prowadzimy 2-0 w Rzeszowie z Resovią? Nie szkodzi, trzech punktów z tego nie będzie. Wygrywamy 2-1 w 96 minucie z Wisłą? Tutaj nawet nie mamy 1 punktu. Itd., itp., aż do zrzygania. Ta drużyna stanowi wręcz nieprawdopodobne combo nieudaczności i kompletnego frajerstwa, a dowodzi tym wszystkim trenerski magik z Bytomia Rafał G. Jego trenerska magia niestety nie działa na przeciwników, nie działa na naszych zawodników, nie działa na kibiców, ale na szczęście dla niego działa na pracowników klubu, w tym tych najważniejszych, od których zależy jego zatrudnienie (lub zwolnienie). Po tej porażce pewnie ponownie będzie na Bukowej festiwal poklepywania po plecach i pocieszania, że tym razem było już naprawdę blisko zdobyczy punktowej. To się na pewno w końcu uda – jak nie w tym roku, to w przyszłym.”

1 Komentarz
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

1 Komentarz

  1. Avatar photo

    dzbanek

    26 listopada 2023 at 23:10

    Fajny prezes dla ludzi i pilkarzy w 99% powoduje słabe wyniki zespołu.
    Mowilem to przy zmianie prezia, powtarzam to jeszcze raz.
    Nowak moze byc dyrektorem sportowym,jakims pomagierem logistycznym ale na prezesa nie nadaje sie.
    To nie jest AWF,Gieksa to inna bajka.
    Sukcesy Gieksa miala praktycznie tylko za Mariana a on byl mega ostry.

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Galeria Piłka nożna

GieKSa&Baník – 30 lat przyjaźni

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Mecz GKS-u Katowice z Baníkiem Ostrava był wyjątkową okazją do świętowania trzech dekad kibicowskiej przyjaźni. Zobaczcie fotorelację, którą przygotował dla Was Marcin.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

Mecz Legend GieKSy i Banika

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

W przerwie sobotniego Meczu Przyjaźni zostanie rozegrane spotkanie Legend GKS Katowice i Banika Ostrava. Będzie to nie lada gratka dla fanów obu drużyn. Ci starsi będą mogli powspominać piłkarzy, których pamiętają z przeszłości, a młodsi – zobaczyć Legendy, o których opowiadali im starsi koledzy.

Do pierwszego spotkania Legend GKS Katowice i Banika Ostrava doszło na Bazalach 27 czerwca tego roku. To właśnie wtedy na legendarnym stadionie Bazaly odbywał się kibicowski turniej Chachar Cup 2026, a w Ostrawie pojawiło się ponad 1100 kibiców GieKSy. Sam mecz Legend zakończył się remisem 6:6. Poniżej relacja wideo z oficjalnej telewizji klubowej.

W sobotę w trójkolorowych barwach będziemy mogli zobaczyć: Artura Andruszczaka, Adama Kucza, Marka i Piotra Świerczewskich, Andrzeja Nikodema, Zdzisława Strojka, Grzegorza Górskiego, Damiana Sadowskiego, Dominika Sadzawickiego, Dawida Plizgę i Jarosława Tkocza. Trenerem naszej drużyny będzie Piotr Piekarczyk. 

Banik reprezentować mają: Nemanja Kuzmanović, Vít Baránek, Martin Lukeš, Aleš Neuwirth, Antonín Buček, Petr Zajaroš, Rostislav Pikonský, Marek Heinz, Jan Daněk, Michal Daněk, Jan Laštůvka, Michal Papadopulos i Pavel Besta.

Przypominamy, że cały czas dostępne są bilety na sobotni Mecz Przyjaźni. Najprościej wejściówki zakupić na www.bilety.GKSKatowice.eu.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna kobiet

Demolka stołecznej drużyny

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Kibice długo czekali na powrót Ekstraligi do Katowic, jednak zawodniczki w pełni wynagrodziły dłuższy okres piłkarskiej pustki aż sześcioma bramkami. 

Jeśli wracać po przerwie reprezentacyjnej, to tylko z takim hukiem, jak Patricia Hmirova! Po pressingu Kalaberovej i jej późniejszej centrze Hmirova tylko dołożyła nogę do pustej siatki, Nowak bardzo źle obliczyła sytuację i opuściła posterunek. Legia bardzo łatwo pozwalała wrzucać sobie długie piłki w boczne strefy, już chwilę później Nicola Brzęczek po takim zagraniu otrzymała piłkę na 12. metr od Klaudii Maciążki i tylko pozycja spalona pozbawiła ją szansy na bramkę. W 8. minucie po stracie McLaughlin wydawało się, że swoją szansę będą miały przyjezdne – nic bardziej mylnego. Błyskawicznie z Kalaberovą odzyskały posiadanie, a Hmirova ruszyła sam na sam w przegrany pojedynek z Nowak. Gra Legii zupełnie się nie kleiła w pierwszych akcjach, choć z każdą minutą udawało im się przedzierać coraz bliżej bramki Frankovej. W 13. minucie w końcu udało się stworzyć zagrożenie po błędzie przy przekazaniu krycia Zawadzkiej z Milovanović, choć golkiperka GieKSy zdawała się mieć wszystko pod kontrolą. Po przerwie spowodowanej urazem nastąpił rzut rożny, po którym Julia Przybył idealnie odnalazła głowę McLaughlin – nie udało się Legii dobrze zablokować jej wbiegnięcia. W 26. minucie złe wybicie Milovanović powinno zakończyć się przynajmniej sytuacją bramkową, jej błąd naprawiła Marcjanna Zawadzka zablokowaniem uderzenia. Dwie minuty później, po centrze Maciążki, o krok była Hmirova od wykorzystania równie nieudanego wybicia defensorki, która zdołała jednak w porę się obrócić i tym razem skutecznie wyekspediować piłkę na połowę gospodyń. 32. minutę rozpoczęła Julia Przybył od ciętej wrzutki na 7. metr, najmniejszy błąd przy próbie wyjaśnienia akcji spowodowałby ogromne zamieszanie. Chwila oddechu, wrzut z autu pomocniczki przerodził się w błyskawiczny zwód Hmirovej i podanie wzdłuż bramki do Kalaberovej, która wślizgiem dopełniła formalności. Zupełnie Legia odpuściła krycie przy tym fragmencie gry, jakby od początku nie wierzyły w możliwość jego obrony. Samodzielnie odpowiedziała Materek, oddając celny i kozłujący, acz lekki strzał w pobliże słupka bramki Frankovej. Podwyższyć mogła Maciążka po podaniu McLaughlin za linię defensywy, liniowa uniosła jednak chorągiewkę.  Po rzucie rożnym nieco później znów było groźnie, Hmirova huknęła w bliższe okienko i Nowak bardzo dobrze interweniowała. Poprawka Słowaczki spod drugiej chorągiewki i Amerykanka głowkowała w poprzeczkę, znów było bardzo blisko. W 42. minucie po podaniu z pierwszej piłki Hmirovej przez całą szerokość boiska Maciążka na pełnym spokoju zmyliła trzy przeciwniczki, posyłając piłkę obok bezradnej golkiperki. Już w doliczonej części McLaughlin wypuściła prawą półprzestrzenią Kalaberovą, Nowak zdołała w porę zareagować i wyjść z własnej bramki.

W 49. minucie kapitalną interwencją wykazała się Nowak, McLaughlin po centrze Hmirovej zupełnie niepilnowana odnalazła się w szesnastce i huknęła pod poprzeczkę. Kolejny rzut wolny i tym razem to słupek uratował Legię przed utratą bramki, po niecelnym strzale Zawadzkiej do piłki dopadła jeszcze Jaszek i minimalnie zabrakło jej do szczęścia. Rzut rożny to jednak coś, z czym Legia sobie nie mogła poradzić – Przybył odnalazła Molly McLaughlin, a ta skorzystała z prezencji Dżesiki Jaszek angażującej defensorki i sfinalizowała centrę. W 59. minucie bardzo wysoko z bramki wyskoczyła Nowak, mimo kiksu skutecznie zażegnując kontrę Kalaberovej. Kilka podań i już jednak drugą flanką gnała Julia Przybył, ostatecznie posyłając „rogalika” na dłuższy słupek i wcale nie zabrakło wiele do ładnego trafienia. W 65. minucie GieKSa zmarnowała przynajmniej 2.0 łącznego xG: po wrzutce Maciążki przed samą bramkarką nie trafiały czysto kolejno Kalaberova, Jaszek i ostatecznie Hmirova. Takie pudła spotkały się z zasłużonym ostrzeżeniem, gdy Kinga Bużan huknęła z dystansu w poprzeczkę bramki Frankovej. Swojego szczęścia spróbowała także Kazanecka, po udanym dryblingu uderzając w stronę krótkiego słupka. W 80. minucie strzał po zgraniu Jaszek oddała Vojtkova, piłka po rykoszecie znalazła się w rękawicach Nowak. Chwila nieuwagi w końcówce, i już Hmirova podaniem odnalazła wybiegającą Klaudię Maciążkę. Wiktoria Nowak zdołała uprzedzić jeszcze Dżesikę Jaszek, lecz dobitą piłkę bezlitośnie wpakowała do bramki Amelia Bińkowska.

Legia Ladies do Warszawy wraca z bagażem aż sześciu trafień, a komplet punktów zostaje w Katowicach!

26 września 2026 rok, Katowice
GKS Katowice – Legia Ladies 6:0 (4:0)
Bramki:
Hmirova (3), McLaughlin (23, 53), Kalaberova (33), Maciążka (42), Bińkowska (90).
GKS Katowice:
Fraňková – Milovanović, Zawadzka, Kłoda – Kaláberová (74. Bińkowska), McLaughlin (65. Vojtkova), Šurnovská (46. Kozarzewska), Przybył (65. Turkiewicz) – Maciążka, Brzęczek (46. Jaszek), Hmírová.
Legia: Nowak – Sokołowska, Grabowska (24. Zielińska), Kurzelowska, Prochowska, Materek (59. Grosicka), Bużan, Drożyńska (46. Koźmińska), Nestorowicz, Kazanecka (59. Jankiewicz), Dubiel.
Kartki: Kłoda.

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga