Piłka nożna
Opinie z social mediów #1 – Radomiak
GKS wrócił po wielu latach do Ekstraklasy, ale niestety w pierwszej kolejce przegrał z Radomiakiem 1:2. Opinie i komentarze kibiców po tym meczu zebrałem tradycyjnie w popularnych social mediach i kibicowskim forum.
X (dawniej Twitter)
Lakri @Christo42511488
„No niestety, szkoda tego meczu. Moglo byc fajnie wejscie w sezon z zwyciestwem, ale porażka. Z takimi przeciwnikami trzeba u siebie wygrywac ja sie chce w tej lidze utrzymac. Moze na Stali nadrobia to.”
Kamil Kozak @KozakLkr
„Następnym razem będą 3 punkty”
Kazimierz Kordecki @Kazimierz19900
„Do przodu wyglądało to całkiem nieźle,ale brakowało dokładności. W tyle dużo gorzej,ale pierwsze koty za płoty. Gdyby Milewski grał od początku to byśmy tego meczu nie przegrali. Najważniejsze,że widziałem ambicje i charakter,resztę dopracujemy! Dzięki za walkę! ”
Yaro @OldTrafford1964
„Nie było wstydu ale twarde zdarzenie z rzeczywistością, jednak marzyłem o tym kilkanaście lat żeby tu być. Nie mam żalu, Radomiak lepszy a my gramy dalej.”
Szymon Świtała
„Moje wnioski. Niema zle pierwsze koty za płoty. Pierwsza połowa do zapomnienia 2 ładna Galan Milewski Zrelak klemenz Marzec duży plus Bladzik i Repka mało dałi a Baranowicz to do 2 ligi się nadaje. Punkty przyjdą. Brawo za drugą połowę GieKSa”
Tomek Bąk
„Pierwsza połowa ciężary, widać było stres, zbyt głęboko się cofnęliśmy, przegrany środek pola, do tego błędy indywidualne, ale za drugą połowę należą się brawa. Niech to będzie fundament pod następne spotkania”
Dominik Apple
„Szkoda wyniku bo spokojnie mógł być remis, mecz ciekawy, doping super, jedziemy dalej”
Damian Śmiłowski
„Szkoda .ale jest pierwszy gol po 19 latach ! Nie podawać sie ! To dopiero pierwszy mecz !”
Forum
suhy64
„Dobre zmiany, Górak nie może odstawić od razu ekipy, która wywalczyła awans, to będzie proces. Radomiak będzie grał wyżej w tym sezonie niż w poprzednim. Wiele pracy przed nami, nie ma co płakać tylko walczyć i wierzyć”
Miłosz1964
„Zapierdalali i to jest najważniejsze. Korekta składu na Mielec i jedziemy po swoje”
mami7
„Oczywiście szkoda wyniku ale gra moim zdaniem napawa optymizmem. Grali tak jak od nich oczekujemy, walka do końca, serducho zostawili na boisku. Nie będę oceniał kto słabo kto dobrze – niech to zrobi sztab i układa klocki. Ale…pełen stadion, doping cały szpil, ekstraklasa, normalnie znowu łzy w oczach. Za to chcę podziękować w tym miejscu przede wszystkim SK1964 i wszystkim osobom stale zaangażowanym w działania pro GieKSa. Gdyby nie ICH działania to nie byłoby nas w tym miejscu nie udałoby się zapełnić stadionu. Wspaniale to znowu przeżywać. Będzie dobrze.
DZIĘKUJĘ!”
Shellu
„Przyznam, że jak na pierwszy mecz w ekstraklasie po 19 latach, to ten lament na forum jest porażający. I nie chodzi mi o merytoryczną krytykę, tylko sposób – dokładnie taki sam jak po chujowych meczach w I lidze. Czyli narracja nędzy, rozpaczy i beznadziei. Ludzie ogarnijcie się, tu nie był wynik najważniejszy, tylko to, że tu jesteśmy. Były pozytywne i negatywne aspekty. Pozytywnym było to, że potrafiliśmy przeprowadzić kilka naprawdę dobrych akcji i mieliśmy sytuacje bramkowe. Była duża szansa na remis. Najwiekszym minusem była panika w swoim polu karnym, nie umieliśmy wybić piłki i konsekwencją były dwa stracone gole. Dobrze, że Górak zreflektował się szybko z Baranowiczem. Tu nie ma co eksperymentów robić, trzeba grać doświadczonymi. Zrelak nieco lepiej od Bergiera. Mi się podobała żwawość Galana, ale musi więcej dołożyć. Radomiak grał średnio, ale bardzo intensywnie w pressingu i to im wystarczyło. Później chyba tez się wystraszyli i byli cofnięci. Liczyłem nawet na wygraną, ale po pierwszej połowie mogło być gorzej. Zobaczymy jakie będą roszady.”
Galeria Piłka nożna
GieKSa&Baník – 30 lat przyjaźni
Mecz GKS-u Katowice z Baníkiem Ostrava był wyjątkową okazją do świętowania trzech dekad kibicowskiej przyjaźni. Zobaczcie fotorelację, którą przygotował dla Was Marcin.
Piłka nożna
Mecz Legend GieKSy i Banika
W przerwie sobotniego Meczu Przyjaźni zostanie rozegrane spotkanie Legend GKS Katowice i Banika Ostrava. Będzie to nie lada gratka dla fanów obu drużyn. Ci starsi będą mogli powspominać piłkarzy, których pamiętają z przeszłości, a młodsi – zobaczyć Legendy, o których opowiadali im starsi koledzy.
Do pierwszego spotkania Legend GKS Katowice i Banika Ostrava doszło na Bazalach 27 czerwca tego roku. To właśnie wtedy na legendarnym stadionie Bazaly odbywał się kibicowski turniej Chachar Cup 2026, a w Ostrawie pojawiło się ponad 1100 kibiców GieKSy. Sam mecz Legend zakończył się remisem 6:6. Poniżej relacja wideo z oficjalnej telewizji klubowej.
W sobotę w trójkolorowych barwach będziemy mogli zobaczyć: Artura Andruszczaka, Adama Kucza, Marka i Piotra Świerczewskich, Andrzeja Nikodema, Zdzisława Strojka, Grzegorza Górskiego, Damiana Sadowskiego, Dominika Sadzawickiego, Dawida Plizgę i Jarosława Tkocza. Trenerem naszej drużyny będzie Piotr Piekarczyk.
Banik reprezentować mają: Nemanja Kuzmanović, Vít Baránek, Martin Lukeš, Aleš Neuwirth, Antonín Buček, Petr Zajaroš, Rostislav Pikonský, Marek Heinz, Jan Daněk, Michal Daněk, Jan Laštůvka, Michal Papadopulos i Pavel Besta.
Przypominamy, że cały czas dostępne są bilety na sobotni Mecz Przyjaźni. Najprościej wejściówki zakupić na www.bilety.GKSKatowice.eu.
Piłka nożna kobiet
Demolka stołecznej drużyny
Kibice długo czekali na powrót Ekstraligi do Katowic, jednak zawodniczki w pełni wynagrodziły dłuższy okres piłkarskiej pustki aż sześcioma bramkami.
Jeśli wracać po przerwie reprezentacyjnej, to tylko z takim hukiem, jak Patricia Hmirova! Po pressingu Kalaberovej i jej późniejszej centrze Hmirova tylko dołożyła nogę do pustej siatki, Nowak bardzo źle obliczyła sytuację i opuściła posterunek. Legia bardzo łatwo pozwalała wrzucać sobie długie piłki w boczne strefy, już chwilę później Nicola Brzęczek po takim zagraniu otrzymała piłkę na 12. metr od Klaudii Maciążki i tylko pozycja spalona pozbawiła ją szansy na bramkę. W 8. minucie po stracie McLaughlin wydawało się, że swoją szansę będą miały przyjezdne – nic bardziej mylnego. Błyskawicznie z Kalaberovą odzyskały posiadanie, a Hmirova ruszyła sam na sam w przegrany pojedynek z Nowak. Gra Legii zupełnie się nie kleiła w pierwszych akcjach, choć z każdą minutą udawało im się przedzierać coraz bliżej bramki Frankovej. W 13. minucie w końcu udało się stworzyć zagrożenie po błędzie przy przekazaniu krycia Zawadzkiej z Milovanović, choć golkiperka GieKSy zdawała się mieć wszystko pod kontrolą. Po przerwie spowodowanej urazem nastąpił rzut rożny, po którym Julia Przybył idealnie odnalazła głowę McLaughlin – nie udało się Legii dobrze zablokować jej wbiegnięcia. W 26. minucie złe wybicie Milovanović powinno zakończyć się przynajmniej sytuacją bramkową, jej błąd naprawiła Marcjanna Zawadzka zablokowaniem uderzenia. Dwie minuty później, po centrze Maciążki, o krok była Hmirova od wykorzystania równie nieudanego wybicia defensorki, która zdołała jednak w porę się obrócić i tym razem skutecznie wyekspediować piłkę na połowę gospodyń. 32. minutę rozpoczęła Julia Przybył od ciętej wrzutki na 7. metr, najmniejszy błąd przy próbie wyjaśnienia akcji spowodowałby ogromne zamieszanie. Chwila oddechu, wrzut z autu pomocniczki przerodził się w błyskawiczny zwód Hmirovej i podanie wzdłuż bramki do Kalaberovej, która wślizgiem dopełniła formalności. Zupełnie Legia odpuściła krycie przy tym fragmencie gry, jakby od początku nie wierzyły w możliwość jego obrony. Samodzielnie odpowiedziała Materek, oddając celny i kozłujący, acz lekki strzał w pobliże słupka bramki Frankovej. Podwyższyć mogła Maciążka po podaniu McLaughlin za linię defensywy, liniowa uniosła jednak chorągiewkę. Po rzucie rożnym nieco później znów było groźnie, Hmirova huknęła w bliższe okienko i Nowak bardzo dobrze interweniowała. Poprawka Słowaczki spod drugiej chorągiewki i Amerykanka głowkowała w poprzeczkę, znów było bardzo blisko. W 42. minucie po podaniu z pierwszej piłki Hmirovej przez całą szerokość boiska Maciążka na pełnym spokoju zmyliła trzy przeciwniczki, posyłając piłkę obok bezradnej golkiperki. Już w doliczonej części McLaughlin wypuściła prawą półprzestrzenią Kalaberovą, Nowak zdołała w porę zareagować i wyjść z własnej bramki.
W 49. minucie kapitalną interwencją wykazała się Nowak, McLaughlin po centrze Hmirovej zupełnie niepilnowana odnalazła się w szesnastce i huknęła pod poprzeczkę. Kolejny rzut wolny i tym razem to słupek uratował Legię przed utratą bramki, po niecelnym strzale Zawadzkiej do piłki dopadła jeszcze Jaszek i minimalnie zabrakło jej do szczęścia. Rzut rożny to jednak coś, z czym Legia sobie nie mogła poradzić – Przybył odnalazła Molly McLaughlin, a ta skorzystała z prezencji Dżesiki Jaszek angażującej defensorki i sfinalizowała centrę. W 59. minucie bardzo wysoko z bramki wyskoczyła Nowak, mimo kiksu skutecznie zażegnując kontrę Kalaberovej. Kilka podań i już jednak drugą flanką gnała Julia Przybył, ostatecznie posyłając „rogalika” na dłuższy słupek i wcale nie zabrakło wiele do ładnego trafienia. W 65. minucie GieKSa zmarnowała przynajmniej 2.0 łącznego xG: po wrzutce Maciążki przed samą bramkarką nie trafiały czysto kolejno Kalaberova, Jaszek i ostatecznie Hmirova. Takie pudła spotkały się z zasłużonym ostrzeżeniem, gdy Kinga Bużan huknęła z dystansu w poprzeczkę bramki Frankovej. Swojego szczęścia spróbowała także Kazanecka, po udanym dryblingu uderzając w stronę krótkiego słupka. W 80. minucie strzał po zgraniu Jaszek oddała Vojtkova, piłka po rykoszecie znalazła się w rękawicach Nowak. Chwila nieuwagi w końcówce, i już Hmirova podaniem odnalazła wybiegającą Klaudię Maciążkę. Wiktoria Nowak zdołała uprzedzić jeszcze Dżesikę Jaszek, lecz dobitą piłkę bezlitośnie wpakowała do bramki Amelia Bińkowska.
Legia Ladies do Warszawy wraca z bagażem aż sześciu trafień, a komplet punktów zostaje w Katowicach!
26 września 2026 rok, Katowice
GKS Katowice – Legia Ladies 6:0 (4:0)
Bramki: Hmirova (3), McLaughlin (23, 53), Kalaberova (33), Maciążka (42), Bińkowska (90).
GKS Katowice: Fraňková – Milovanović, Zawadzka, Kłoda – Kaláberová (74. Bińkowska), McLaughlin (65. Vojtkova), Šurnovská (46. Kozarzewska), Przybył (65. Turkiewicz) – Maciążka, Brzęczek (46. Jaszek), Hmírová.
Legia: Nowak – Sokołowska, Grabowska (24. Zielińska), Kurzelowska, Prochowska, Materek (59. Grosicka), Bużan, Drożyńska (46. Koźmińska), Nestorowicz, Kazanecka (59. Jankiewicz), Dubiel.
Kartki: Kłoda.


Najnowsze komentarze