Dołącz do nas

Piłka nożna Prasówka

Gramy z GieKSą!

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Zapraszamy do przeczytania fragmentów doniesień mediów na temat popołudniowego meczu Polonia Warszawa – GKS Katowice. 

 

1liga.org – Zapowiedź 30. kolejki Fortuna 1 Ligi

[…] Polonia Warszawa broni się przed spadkiem i musi odpierać ataki Resovii Rzeszów. Dla beniaminka najlepszym rozwiązaniem byłoby zwycięstwo, które pozwoliłoby złapać nieco oddechu. Każda strata punktów przez „Czarne Koszule” na pewno spowoduje nerwowość wśród zawodników. Rywalem Polonii będzie GKS Katowice, a więc czwarty zespół w tabeli. Katowiczanie mają swoje plany oraz cele i w stolicy na pewno zadowoli ich tylko pełna pula.

 

kspolonia.pl – Gramy z GieKSą!

Już w niedzielę rozegramy spotkanie z GKS-em Katowice w ramach 30. Kolejki Fortuna 1. Ligi. Nasz najbliższy rywal zajmuje 5. miejsce w tabeli i coraz śmielej zmierza do zakończenia sezonu w strefie barażowej. Polonia potrzebuje punktów aby powiększyć przewagę nad strefą spadkową. Szykuje się niezmiernie zacięte i emocjonujące spotkanie. Zostało 5 kolejek do końca tego sezonu, napiszcie jego historie razem z nami wspierając Czarne Koszule na trybunach już w tę niedzielę!

Zawodnicy prowadzeni na co dzień przez trenera Rafała Góraka nie zaznali smaku zwycięstwa od trzech meczów. Ostatnią wygraną odnieśli 07.04 z Lechią Gdańsk. Katowiczanie zdecydowanie lepiej radzą sobie u siebie w domu. Przy ul. Bukowej GKS poniósł zaledwie trzy porażki w całym sezonie, w tym jedną z naszym zespołem. Przypomnijmy, że na jesieni zawodnicy trenera Rafała Smalca pokonali GKS 2:0 po bramkach Nikodema Zawistowskiego oraz Pawła Tomczyka. Do wydarzeń tamtego meczu możecie wrócić za pośrednictwem skrótu dostępnego TUTAJ. Bilans meczów wyjazdowych naszych niedzielnych rywali to cztery zwycięstwa, pięć remisów oraz pięć porażek. My będziemy dążyć za wszelką cenę do poprawy naszego domowego bilansu, który na ten moment wynosi dwa zwycięstwa, pięć remisów i siedem porażek.

W tym spotkaniu chcemy wrócić na ścieżkę niepokonanych. Trwaliśmy w tej passie do ostatniej kolejki od 7 meczów, przerwała ją dopiero porażka na stadionie lidera ligi – Lechii Gdańsk. Czas wrócić na ten szlak i powalczyć o korzystny rezultat w straciu z GKS-em. Do tego potrzebne jest Wasze wsparcie! Na tym meczu kibice GKS stawią się w komplecie w sektorze gości. Tym bardziej potrzebujemy Waszego dopingu, wierzymy, że wspólnie będziemy mogli cieszyć się z korzystnego rezultatu na koniec spotkania.

Z kronikarskiego obowiązku na koniec historyczny bilans dotychczasowych meczów z GKS-em Katowice, W 23 spotkaniach między tymi zespołami rozegranymi na przestrzeni ostatnich 30 lat 8-krotnie zwyciężały Czarne Koszule, 10-razy padł remis a 5 krotnie górą byli piłkarze z Katowic.

 

dumastolicy.pl – Zapowiedź: Polonia Warszawa – GKS Katowice

W niedzielę Polonia znów zmierzy się z drużyną z czołówki ligi. O 15:00 na K6 rozpocznie się tego dnia starcie z GKS-em Katowice, który zajmuje 5 miejsce w tabeli. Rywal nie wygrał jednak od 3 spotkań.

[…] Jesień w wykonaniu GKSu była dość mocno rozczarowująca. Zespół z Katowic zajął dopiero 11 miejsce, mając tylko 5 pkt. nad strefą spadkową. Tak słabe rezultaty przyczyniały się dyskusji o możliwej zmianie na stanowisku trenera. Tego oczekiwali też kibice. Jak informował portal goal.pl GKS sondował możliwość sprowadzenia Marcina Brosza. Jednak w związku z tym, że obecny trener Rafał Górak ma kontrakt do końca czerwca 2024 r., postanowiono nie zmieniać szkoleniowca, aby nie narażać się na niepotrzebne koszty.

Cierpliwość popłaciła, GKS wiosną prezentował się długo świetnie. Katowiczanie w pierwszych 8 meczach zdobyli aż 21 pkt. i po 26 kolejce wskoczyli na 3 miejsce w tabeli. Siłę rywali było w szczególności widać w 26 kolejce, gdy GKS pokonał mknącą do Ekstraklasy Lechię. Wówczas wydawało się, że zespół z Katowic może włączyć się do walki o awns na najwyższy szczebel rozgrywkowy, na który GKS czeka blisko 20 lat.

Po tym meczu jednak coś się zacięło. Najpierw GKS przegrał niespodziewanie u siebie 1:3 z Odrą Opole, a potem tylko zremisował 2:2 z Termalicą Bruk-Bet Nieciecza. W ostatniej kolejce katowiczanie podzielili się punktami Górnikiem Łęczna. W efekcie GKS spadł na 5 miejsce i ma tylko 2 pkt. przewagi nad dziewiątą Wisłą Płock. Wśród kibiców odżyły na nowo obawy, że standardowo GKS na w decydującym momencie rozczaruje i katowiczan będzie czekać kolejny sezon w I lidze. Z tego powodu należy spodziewać się, że goście w niedziele będą bardzo zdeterminowani do zdobycia 3 pkt. Mecz z drużyną walczącą o utrzymanie wydaje się z perspektywy GKSu idealnym momentem na odwrócenie niekorzystnej serii.

Tym co może nas pocieszać, są problemy kadrowe gości. Za kartki nie zagra dwóch podstawowych obrońców – Oskar Repka i Marcin Wasielewski. Wątpliwy jest też występ innego obrońcy z pierwszego składu – Grzegorza Rogali. Poza tym GKS będzie miał jeden dzień mniej odpoczynku, co powinno być  korzyścią dla Polonii, a dodatkowo przed meczem z Górnikiem Łęczna GKS zmagał się z wirusem jelitowym. Sytuacja Polonii jednak też nie jest idealna. Kontuzjowani są Michał Kołodziejski, Mateusz Kuchta i Jakub Piątek. Wątpliwy wydaje się także występ Xabiego Auzmendiego, który w ostatnich meczach nie był nawet na ławce rezerwowej.

Pomimo braków kadrowych w niedzielę powinniśmy zobaczyć jednak dobre spotkanie. Obydwa zespoły będą bardzo zdeterminowany do tego, aby wygrać. Biorąc pod uwagę pozycję w tabeli, rywala trzeba uznać za faworyta. To jednak nie powinno mieć znaczenia dla naszych zawodników – GKS nie jest na pewno zespołem nie do pokonania. „Czarne Koszule” muszą tylko zagrać bez strachu. Jeśli Polonii będzie brakować odwagi tak jak z Lechią, o 3 punkty będzie bardzo ciężko. A te są niezbędne, jeśli nie chcemy drżeć o utrzymanie do samego końca.

Pauzują

Polonia:

Mateusz Kuchta (rehabilitacja po kontuzji),

Michał Kołodziejski (kontuzja),

Jakub Piątek (kontuzja),

Xabi Auzmendi (uraz, występ niepewny).

GKS Katowice:

Marcin Wasielewski – 4 ŻK, podstawowy wahadłowy, 27 m., 1 b. i 5 a.

Oskar Repka – CzK, podstawowy obrońca, 28 m., 1 b. i 1 a

Grzegorz Rogala (występ niepewny) – uraz, podstawowy wahadłowy, 28 m., 3 b.

 

zagranie.com – Polonia Warszawa – GKS Katowice

[…] W jednym z sobotnich [niedzielnych-przyp. red.] pojedynków na drugim poziomie rozgrywkowym w naszym kraju zmierzą się drużyny walczące o zupełnie inne cele. Gospodarze muszą bowiem chronić się przed spadkiem, a goście walczą o baraże do Ekstraklasy. Emocji z pewnością nie zabraknie.

[…]Obecnie na ich koncie znajduje się 30 punktów po rozegraniu 29 meczów, dzięki czemu zajmują obecnie 15. miejsce. Ich przewaga nad strefą spadkową wynosi tylko oczko, więc cały czas muszą mieć się na baczności. Co prawda w ostatnich tygodniach idzie im naprawdę dobrze, o czym świadczy brak porażki w 4 z 5 meczów ligowych wstecz i 8 z 15 możliwych punktów, ale żeby pozostać w 1. lidze muszą tę formę utrzymać do końca. Czy tym samym powalczą z wyżej notowanym rywalem?

GKS Katowice w tegorocznych rozgrywkach radzi sobie nadspodziewanie dobrze. Od początku sezonu są w czubie tabeli i mają realne szanse na grę w play-offach o Ekstraklasę. Obecnie zajmują 5. miejsce z 47 punktami na koncie, jednak ich przewaga nad 9. Wisłą Płock wynosi jedynie 2 punkty, więc przetasowań z pewnością będzie jeszcze wiele. Szczególnie, że GKS w ostatnich tygodniach złapał zadyszkę. W 3 ligowych pojedynkach wstecz zdobyli jedynie 2 punkty, tracąc sporą przewagę, którą dotychczas mieli.

[…] Przyjrzałem się ostatnim pojedynko obu drużyn i ich bieżącej formie i wydaje się, że w niedzielne popołudnie można spodziewać się zaciętego spotkania. Mianowicie Polonia nie przegrała w 6 z 7 ostatnich ligowych meczów u siebie, strzelając przynajmniej jednego gola w 6 z 7 pojedynków.

[…] W 5 z 7 wyjazdów GKS-u również kończyło się z golami po obu stronach i dlatego też myślę, że w ich bezpośrednim starciu powinniśmy spodziewać się goli gospodarzy i gości.

Kliknij, by skomentować
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Galeria Piłka nożna

GieKSa&Baník – 30 lat przyjaźni

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Mecz GKS-u Katowice z Baníkiem Ostrava był wyjątkową okazją do świętowania trzech dekad kibicowskiej przyjaźni. Zobaczcie fotorelację, którą przygotował dla Was Marcin.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

Mecz Legend GieKSy i Banika

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

W przerwie sobotniego Meczu Przyjaźni zostanie rozegrane spotkanie Legend GKS Katowice i Banika Ostrava. Będzie to nie lada gratka dla fanów obu drużyn. Ci starsi będą mogli powspominać piłkarzy, których pamiętają z przeszłości, a młodsi – zobaczyć Legendy, o których opowiadali im starsi koledzy.

Do pierwszego spotkania Legend GKS Katowice i Banika Ostrava doszło na Bazalach 27 czerwca tego roku. To właśnie wtedy na legendarnym stadionie Bazaly odbywał się kibicowski turniej Chachar Cup 2026, a w Ostrawie pojawiło się ponad 1100 kibiców GieKSy. Sam mecz Legend zakończył się remisem 6:6. Poniżej relacja wideo z oficjalnej telewizji klubowej.

W sobotę w trójkolorowych barwach będziemy mogli zobaczyć: Artura Andruszczaka, Adama Kucza, Marka i Piotra Świerczewskich, Andrzeja Nikodema, Zdzisława Strojka, Grzegorza Górskiego, Damiana Sadowskiego, Dominika Sadzawickiego, Dawida Plizgę i Jarosława Tkocza. Trenerem naszej drużyny będzie Piotr Piekarczyk. 

Banik reprezentować mają: Nemanja Kuzmanović, Vít Baránek, Martin Lukeš, Aleš Neuwirth, Antonín Buček, Petr Zajaroš, Rostislav Pikonský, Marek Heinz, Jan Daněk, Michal Daněk, Jan Laštůvka, Michal Papadopulos i Pavel Besta.

Przypominamy, że cały czas dostępne są bilety na sobotni Mecz Przyjaźni. Najprościej wejściówki zakupić na www.bilety.GKSKatowice.eu.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna kobiet

Demolka stołecznej drużyny

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Kibice długo czekali na powrót Ekstraligi do Katowic, jednak zawodniczki w pełni wynagrodziły dłuższy okres piłkarskiej pustki aż sześcioma bramkami. 

Jeśli wracać po przerwie reprezentacyjnej, to tylko z takim hukiem, jak Patricia Hmirova! Po pressingu Kalaberovej i jej późniejszej centrze Hmirova tylko dołożyła nogę do pustej siatki, Nowak bardzo źle obliczyła sytuację i opuściła posterunek. Legia bardzo łatwo pozwalała wrzucać sobie długie piłki w boczne strefy, już chwilę później Nicola Brzęczek po takim zagraniu otrzymała piłkę na 12. metr od Klaudii Maciążki i tylko pozycja spalona pozbawiła ją szansy na bramkę. W 8. minucie po stracie McLaughlin wydawało się, że swoją szansę będą miały przyjezdne – nic bardziej mylnego. Błyskawicznie z Kalaberovą odzyskały posiadanie, a Hmirova ruszyła sam na sam w przegrany pojedynek z Nowak. Gra Legii zupełnie się nie kleiła w pierwszych akcjach, choć z każdą minutą udawało im się przedzierać coraz bliżej bramki Frankovej. W 13. minucie w końcu udało się stworzyć zagrożenie po błędzie przy przekazaniu krycia Zawadzkiej z Milovanović, choć golkiperka GieKSy zdawała się mieć wszystko pod kontrolą. Po przerwie spowodowanej urazem nastąpił rzut rożny, po którym Julia Przybył idealnie odnalazła głowę McLaughlin – nie udało się Legii dobrze zablokować jej wbiegnięcia. W 26. minucie złe wybicie Milovanović powinno zakończyć się przynajmniej sytuacją bramkową, jej błąd naprawiła Marcjanna Zawadzka zablokowaniem uderzenia. Dwie minuty później, po centrze Maciążki, o krok była Hmirova od wykorzystania równie nieudanego wybicia defensorki, która zdołała jednak w porę się obrócić i tym razem skutecznie wyekspediować piłkę na połowę gospodyń. 32. minutę rozpoczęła Julia Przybył od ciętej wrzutki na 7. metr, najmniejszy błąd przy próbie wyjaśnienia akcji spowodowałby ogromne zamieszanie. Chwila oddechu, wrzut z autu pomocniczki przerodził się w błyskawiczny zwód Hmirovej i podanie wzdłuż bramki do Kalaberovej, która wślizgiem dopełniła formalności. Zupełnie Legia odpuściła krycie przy tym fragmencie gry, jakby od początku nie wierzyły w możliwość jego obrony. Samodzielnie odpowiedziała Materek, oddając celny i kozłujący, acz lekki strzał w pobliże słupka bramki Frankovej. Podwyższyć mogła Maciążka po podaniu McLaughlin za linię defensywy, liniowa uniosła jednak chorągiewkę.  Po rzucie rożnym nieco później znów było groźnie, Hmirova huknęła w bliższe okienko i Nowak bardzo dobrze interweniowała. Poprawka Słowaczki spod drugiej chorągiewki i Amerykanka głowkowała w poprzeczkę, znów było bardzo blisko. W 42. minucie po podaniu z pierwszej piłki Hmirovej przez całą szerokość boiska Maciążka na pełnym spokoju zmyliła trzy przeciwniczki, posyłając piłkę obok bezradnej golkiperki. Już w doliczonej części McLaughlin wypuściła prawą półprzestrzenią Kalaberovą, Nowak zdołała w porę zareagować i wyjść z własnej bramki.

W 49. minucie kapitalną interwencją wykazała się Nowak, McLaughlin po centrze Hmirovej zupełnie niepilnowana odnalazła się w szesnastce i huknęła pod poprzeczkę. Kolejny rzut wolny i tym razem to słupek uratował Legię przed utratą bramki, po niecelnym strzale Zawadzkiej do piłki dopadła jeszcze Jaszek i minimalnie zabrakło jej do szczęścia. Rzut rożny to jednak coś, z czym Legia sobie nie mogła poradzić – Przybył odnalazła Molly McLaughlin, a ta skorzystała z prezencji Dżesiki Jaszek angażującej defensorki i sfinalizowała centrę. W 59. minucie bardzo wysoko z bramki wyskoczyła Nowak, mimo kiksu skutecznie zażegnując kontrę Kalaberovej. Kilka podań i już jednak drugą flanką gnała Julia Przybył, ostatecznie posyłając „rogalika” na dłuższy słupek i wcale nie zabrakło wiele do ładnego trafienia. W 65. minucie GieKSa zmarnowała przynajmniej 2.0 łącznego xG: po wrzutce Maciążki przed samą bramkarką nie trafiały czysto kolejno Kalaberova, Jaszek i ostatecznie Hmirova. Takie pudła spotkały się z zasłużonym ostrzeżeniem, gdy Kinga Bużan huknęła z dystansu w poprzeczkę bramki Frankovej. Swojego szczęścia spróbowała także Kazanecka, po udanym dryblingu uderzając w stronę krótkiego słupka. W 80. minucie strzał po zgraniu Jaszek oddała Vojtkova, piłka po rykoszecie znalazła się w rękawicach Nowak. Chwila nieuwagi w końcówce, i już Hmirova podaniem odnalazła wybiegającą Klaudię Maciążkę. Wiktoria Nowak zdołała uprzedzić jeszcze Dżesikę Jaszek, lecz dobitą piłkę bezlitośnie wpakowała do bramki Amelia Bińkowska.

Legia Ladies do Warszawy wraca z bagażem aż sześciu trafień, a komplet punktów zostaje w Katowicach!

26 września 2026 rok, Katowice
GKS Katowice – Legia Ladies 6:0 (4:0)
Bramki:
Hmirova (3), McLaughlin (23, 53), Kalaberova (33), Maciążka (42), Bińkowska (90).
GKS Katowice:
Fraňková – Milovanović, Zawadzka, Kłoda – Kaláberová (74. Bińkowska), McLaughlin (65. Vojtkova), Šurnovská (46. Kozarzewska), Przybył (65. Turkiewicz) – Maciążka, Brzęczek (46. Jaszek), Hmírová.
Legia: Nowak – Sokołowska, Grabowska (24. Zielińska), Kurzelowska, Prochowska, Materek (59. Grosicka), Bużan, Drożyńska (46. Koźmińska), Nestorowicz, Kazanecka (59. Jankiewicz), Dubiel.
Kartki: Kłoda.

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga