Piłka nożna
To jest ta GieKSa!
W sobotni wieczór do rywalizacji o ligowe punkty przystąpiły dwa zespoły, które jak dotąd raczej rozczarowują w obecnych rozgrywkach. Mowa tutaj naturalnie o naszej GieKSie oraz Sandecji Nowy Sącz. GKS dzisiaj po raz pierwszy w tym sezonie zagrał w zielonych strojach. Pytanie, czy przyniosą one szczęście zawodnikom zespołu Rafała Góraka?
Chwilę po rozpoczęciu spotkania Sandecja miała pierwszą okazję. Po błędzie GKS, kontratak wyprowadziła Sandecja, dzięki czemu przed Wierzbickim stanął Montero. Młody bramkarz dobrze skrócił kąt i rywal uderzył niecelnie. Mecz z każdą minutą nabierał rumieńców. W 8 minucie meczu po świetnym kontrataku w sytuacji sam na sam z Cabajem znalazł się Kowalczyk. Niestety napastnik GKS zbyt mocno wypuścił sobie futbolówkę i pierwszy dopadł do niej były bramkarz m.in. Cracovii. To nie był koniec emocji. Zaraz po tej interwencji z atakiem wyszli gospodarze, ale i tym razem lepszy był bramkarz. Skórę swoim kolegom uratował Wierzbicki skutecznie broniąc. W dalszej części spotkania tempo wyraźnie opadło, ale też nie można powiedzieć, że było słabe. Oba zespoły starały się zagrozić bramce rywala, lecz wiele akcji było przerywanych faulami. Agresywna była zwłaszcza Sandecja. Niestety niewiele wynikało z rzutów wolnych GieKSy. W przeciągu kilku minut sędzia Pskit pokazał aż czterem piłkarzom Czarno-białych żółtą kartkę. W pierwszej połowie lepsze wrażenie sprawiali goście. O rozczarowującej postawie Sandecji mówi chociażby pierwsza zmiana już po pół godzinie gry. W 35 minucie po indywidualnej akcji tuż obok słupka trafił Pitry. W 45 minucie Sandecja mogła prowadzić 1:0. Z dystansu fenomenalnie uderzał Szeliga, ale piłka szczęśliwie dla Wierzbickiego minimalnie minęła słupek strzeżonej przez niego bramki. Chwilę później odpowiedziała GieKSa. Z lewej strony na wysokości kolan dośrodkował Wołkowicz, do piłki dopadł Kowalczyk, niestety jego uderzenie zostało zablokowane i po pierwszych 45-minutach był remis.
Zaraz po gwizdku rozpoczynającym drugą odsłonę GKS za sprawą Przemysława Pitrego objął prowadzenie 1:0! O piłkę przed polem karnym powalczył Kowalczyk, wydawało się, że w beznadziejnej sytuacji Pitry za wiele nie będzie mógł zrobić. Ładnie przyjął piłkę i z całej siły uderzył tuż obok słupka Cabaja. Pitry wyrasta na gwiazdę ligi. Chwilę później powinno być 2:0. Po błędzie obrońcy Sandecji, który po prostu się przewrócił Kowalczyk osamotniony skakał do górnej piłki, lecz uderzył głową metr od bramki. Ta sytuacja szybko mogła się zemścić. Dwa razy po dośrodkowaniach Sandecji kotłowało się w polu karnym Wierzbickiego, ale dwa razy szczęśliwie wybijali nasi obrońcy. W 52 minucie Makuch próbując wyprowadzić piłkę podał futbolówkę wprost pod nogi Pitrego, ten nie zastanawiając się huknął jak z armaty, minimalnie obok bramki. W 56 minucie ponownie rywalowi zagrażał Pitry. Rozegrał piłkę z Wołkowiczem, po czym z pierwszej piłki uderzył na bramkę Cabaja. Niestety na drodze piłki znalazł się Mateusz Kowalski i tym samym uratował swój zespół. 6 minut później znów było bardzo blisko strzelenia bramki na 2:0. Po rozegraniu rzutu wolnego z pierwszej piłki uderzał Napierała, znów minimalnie obok słupka. GKS nie ustawał w atakach! W 65 minucie Pietroń wycofał do Fonfary, ten uderzył mocno, ale piłka zatrzymała się na poprzeczce. Sandecja dążyła do wyrównania, ale bezskutecznie. W 77 minucie było groźnie pod naszą bramką, z linii pola karnego strzelał zawodnik Sandecji, ale w ostatniej chwili ofiarnie na piłkę rzucił się Kamil Cholerzynski. Kufel skuteczną interwencją uratował swój zespół, ale okupił ją także swym zdrowiem. Opatrywany przez lekarza na murawę już nie wrócił, a jego miejsce zajął Rakels. Łotewski napastnik szybko odpłacił się trenerowi za wpuszczenie na boisko. W 83 minucie po świetnym podaniu doszedł do sytuacji 1 na 1 i tę okazje wyrównał dając swojemu zespołowi spokojną końcówkę. Chwilę później znów aktywnie Trójkolorowi. Z prawej strony dośrodkowywał Kowalczyk, do piłki dopadł Pietroń, ale piłka po jego strzale głową minęła bramkę Sandecji. Mimo prowadzenia 2:0 GieKSiarze nadal próbowali zagrażać bramce Cabaja. Próbowała też Sandecja, ale wynik meczu już się nie zmienił.
To był bez wątpliwości najlepszy mecz GKS-u Katowice w tym sezonie. Często piłkarze, czy trener Górak pytani o przyczyny porażki mówili o indywidualnych błędach. Dzisiaj właśnie indywidualnie wszyscy piłkarze GieKSy wyglądali bardzo dobrze. Nie można się do nikogo przyczepić, a część jak Cholerzyński, Czerwiński, czy Kowalczyk zagrali swoje najlepsze zawody w obecnych rozgrywkach. GKS przerwał fatalną serię meczów bez zwycięstwa na wyjeździe i zapewnił sobie spokój przed kolejnymi meczami. Brawo GieKSa!
Sandecja Nowy Sącz – GKS Katowice 0:2 (0:1)
Bramki: Pitry (46), Rakels (83)
Sandecja: Cabaj – Makuch, Zinyak, Mateusz Kowalski (33. Świątek), Marcin Kowalski – Szeliga (64. Szczepański), Mroziński (59. Aleksander), Mróz, Burkhardt, Wilczyński – Montero.
GKS: Wierzbicki – Czerwiński, Napierała, Kamiński, Chwalibogowski – A. Kowalczyk, Cholerzyński (77. Rakels), Fonfara, Pitry, Wołkowicz (62. Pietroń) – Kujawa (84. Goncerz).
Ż. kartki: Mróz, Szeliga, Zinyak, Marcin Kowalski, Mateusz Kowalski – Wołkowicz
Sędzia: Paweł Pskit (Łódź)
Galeria Piłka nożna
GieKSa&Baník – 30 lat przyjaźni
Mecz GKS-u Katowice z Baníkiem Ostrava był wyjątkową okazją do świętowania trzech dekad kibicowskiej przyjaźni. Zobaczcie fotorelację, którą przygotował dla Was Marcin.
Piłka nożna
Mecz Legend GieKSy i Banika
W przerwie sobotniego Meczu Przyjaźni zostanie rozegrane spotkanie Legend GKS Katowice i Banika Ostrava. Będzie to nie lada gratka dla fanów obu drużyn. Ci starsi będą mogli powspominać piłkarzy, których pamiętają z przeszłości, a młodsi – zobaczyć Legendy, o których opowiadali im starsi koledzy.
Do pierwszego spotkania Legend GKS Katowice i Banika Ostrava doszło na Bazalach 27 czerwca tego roku. To właśnie wtedy na legendarnym stadionie Bazaly odbywał się kibicowski turniej Chachar Cup 2026, a w Ostrawie pojawiło się ponad 1100 kibiców GieKSy. Sam mecz Legend zakończył się remisem 6:6. Poniżej relacja wideo z oficjalnej telewizji klubowej.
W sobotę w trójkolorowych barwach będziemy mogli zobaczyć: Artura Andruszczaka, Adama Kucza, Marka i Piotra Świerczewskich, Andrzeja Nikodema, Zdzisława Strojka, Grzegorza Górskiego, Damiana Sadowskiego, Dominika Sadzawickiego, Dawida Plizgę i Jarosława Tkocza. Trenerem naszej drużyny będzie Piotr Piekarczyk.
Banik reprezentować mają: Nemanja Kuzmanović, Vít Baránek, Martin Lukeš, Aleš Neuwirth, Antonín Buček, Petr Zajaroš, Rostislav Pikonský, Marek Heinz, Jan Daněk, Michal Daněk, Jan Laštůvka, Michal Papadopulos i Pavel Besta.
Przypominamy, że cały czas dostępne są bilety na sobotni Mecz Przyjaźni. Najprościej wejściówki zakupić na www.bilety.GKSKatowice.eu.
Kibice Piłka nożna
Wielki Festyn przed Meczem Przyjaźni!
W sobotę o 17:00 na Arenie Katowice zostanie rozegrany Mecz Przyjaźni pomiędzy GKS Katowice i Banikiem Ostrava. Będzie to punkt kulminacyjny obchodów 30-lecia zgody pomiędzy kibicami obu klubów.
Tego dnia czeka na Was jednak dużo więcej atrakcji. Już od godziny 11:00, na bocznych boiskach stadionu przy Nowej Bukowej, zostaną rozegrane Mecze Przyjaźni, w których udział wezmą zawodniczki i zawodnicy akademii GKS Katowice i Banika Ostrava.
O 13:00 rozpocznie się Wielki Festyn. Od tej godziny czynne będą pod stadionem dwie strefy. Wzdłuż Trybuny Wschodniej (tzw. Prostej) funkcjonować będzie klubowa Fanzona, która została przygotowana z myślą o całych rodzinach, ze szczególnym uwzględnieniem najmłodszych.
Na miejscu czekać będą między innymi:
– dmuchańce dla dzieci,
– stoły do subsoccera,
– specjalne boisko i rozgrywki podopiecznych Serduszka GieKSy,
– pokaz freestyle football Dawida Krzyżowskiego,
– strefa EA FC,
– dart,
– malowanie obrazów dla dzieci,
– wata cukrowa i popcorn,
– punkty GIEKSA FANSTORE.
Od godziny 15:00 Female Elite ’64 oraz Sektor Mladi Chachari przygotują dodatkowe niespodzianki dla najmłodszych.
Druga strefa zostanie rozstawiona za Blaszokiem. Tam na kibiców czekać będzie powiększony punkt gastronomiczny, a o odpowiednią atmosferę zadba DJ z muzyką. Pojawią się również kibicowskie sklepy Banika (Chachar/Wear i 1922 Store) oraz GieKSy (Blaszok), w których będziecie mogli zaopatrzyć się w zgodowe (ale nie tylko!) gadżety.
Przypominamy także o aktywnościach i atrakcjach, o których już pisaliśmy na stronie. W przerwie Meczu Przyjaźni zostanie rozegrany mecz Legend GKS Katowice i Banika Ostrava (tutaj). Pod stadionem będziecie mogli także odebrać za darmo trzecie wydanie okazjonalnej gazety „GieKSiorz”, które w całości zostało poświęcone opisowi przyjaźni kibiców obu klubów. Nie zabraknie także czeskiej wersji językowej (tutaj więcej).
Jak było na poprzednich spotkaniach z Banikiem możecie przeczytać tutaj. Jednak jeśli z jakichś powodów nie będziecie mogli być tam z nami, to Kanał Sportowy przeprowadzi relację z Meczu Przyjaźni. Start transmisji na YouTube Kanału Sportowego (tutaj) od 16:00. Mecz rozpocznie się o 17:00, a skomentują go Mateusz Borek oraz Grzegorz Goncerz.
Cały czas można zakupić bilety na sobotni mecz, do czego gorąco zachęcamy. Najłatwiej zrobić to przez stronę bilety.GKSKatowice.eu. Przyjdźcie z całymi rodzinami i wspólnie świętujmy piękny jubileusz! Uwaga – apelujemy do WSZYSTKICH kibiców GieKSy, by pojawili się na ŻÓŁTO!





Adik
29 września 2012 at 20:00
Pięknie pięknie 0:2 🙂
reun
29 września 2012 at 20:16
Górak w końcu daj szanse tym młodym wierzbicki powodzenia bramkarz numer 1 górak a sabela niech sie skupi nad sobą
kris
29 września 2012 at 20:17
BRAWO GKS
Waleczne Serce
29 września 2012 at 20:34
Pięknie GieKSa 🙂 kolejne bardzo cenne zwycięstwo! oby tak dalej
KamilDmsp
29 września 2012 at 20:36
JEEEEEEEEEAA!!! Super Super!!! KATOWICE KATOWICE GKS!!!! ;];]
GksKatowice
29 września 2012 at 20:38
Brawoooo!!!!!! ;)))) jeszcze pokarzemy naco nas stac wszyscy na Gks Tychy! ;]
ula
29 września 2012 at 20:53
no ma się rozumieć:)ja napisałam na ekstraklasa.net i kto mi powie że gieksa jest słaba
Persona
29 września 2012 at 21:01
no i szafa gra! ;)wkoncu sie troche uspokoilem ;D
19Mazi64
29 września 2012 at 21:03
Nie wierze! ;D 2;0 😉 teraz wszyscy na szpil z tychami !!
GieKSiorz
29 września 2012 at 21:05
Ja pie*dole, normalnie sie zwariowałem z radosci po zwycięstwie GKS nad sandecją i to 1 wyjadzowe zwycięstwo w tym sezonie. Taaaki zadowolony ze w hoooojjj :). Pitry is COOOOL goalkiper. Gdyby nie on to GKS by znajdowala ponizej tabeli. On po 2 latach odzyska forme jak za czasów w zagłebiu czy na lechu jako joker rezerwowy :). Tylko boję sie ze w zimowym transferze ze mogą go sprzedac do innego klubu przez głupiego krysiaka :/. Oby dłuzej w GKS grał ;].
ula
29 września 2012 at 21:22
pitry is cool goalkeeper?chciałeś napisać cool forward
fan club dortmund
29 września 2012 at 21:29
nareszcie …super wreszcie udana sobota i podwojne piekne zwyciestwo bvb i nasza gieksa nareszcie na porzadanym kursie
groszek
29 września 2012 at 22:34
Ten mecz potwierdza , że miedzy słupkami powinien stać „Wierzba” , Sabela ma niestety słabszy okres.
GieKSiorz
29 września 2012 at 23:53
Do Ula: Moze forward bo znam angielski w stopniu minimalnym :P. Pozdrawiam ULcia 😛
Starzik
30 września 2012 at 00:11
WIARA CZYNI CUDA. YNO GIEKSA BANDITEN. !!!
monk
30 września 2012 at 03:10
@GieKSiorz – to może go już więcej nie używaj, bo to żałosne było.
stary fan
30 września 2012 at 03:47
Cos mi sie wydaje ze Chlopacy wyplaty w piatek dostali 😛
GieKSiorz
30 września 2012 at 13:27
Do monk: A ty sie nie odzywaj, bo co Cie to obchodzi, napisalem 1 błąd i juz, zkazdzemu moze sie zdarzyc, a nie ze to załosne, sam nim jestes.
AdiGKS
30 września 2012 at 13:36
Zmiana w bramce i od razu lepsza gra i na zero z tyłu !:) o to chodziło a więc Sabela w rezerwach sobie może po bronić co najwyżej 😀
ula
30 września 2012 at 15:07
zgadzam się Gieksiorz z tobą i sorry za zwrócenie uwagi:)
GieKSiorz
30 września 2012 at 21:41
Nie ma co przepraszac, bo trzeba zwrocic uwagę :0