Piłka nożna
Raport z przygotowań drużyn I ligowych do sezonu 2016/17-część II.
Poniżej przedstawiamy drugą część informacji na temat przygotowań, transferów rywali naszej drużyny piłkarskiej w rozgrywkach I – ligowych nadchodzącym sezonie.
Miedź Legnica:
Mająca duże apetyty drużyna Miedzi rozpoczęła przygotowania do sezonu 2016/17, 21 czerwca. Drużyna przebywa obecnie na obozie w Szamotułach (zakończy się 16 lipca). Z zaplanowanych do tej pory czterech meczy sparingowych, rozegrano wszystkie. Legniczanie wygrali dwa razy (z bezrobotnymi piłkarzami z Hiszpanii 2:1 oraz Wartą Poznań 1:0), w jednym meczu padł remis 0:0 (z Wisłą Płock) i przegrali w meczu z drużyną angielskiej Championship, Rotherham United FC 1:2.
Do zespołu dołączyło na razie trzech zagranicznych piłkarzy: Paul Batin (Dinamo Bukareszt), Oscar Martin (La Roda FC), Jakub Vojtus (Universitatea Cluj) oraz jeden Polak: Łukasz Sapela z Zawiszy.
MKS Kluczbork:
Piłkarze wrócili do zajęć po przerwie urlopowej, jak większość drużyn I – ligowych, 27 czerwca. Drużyna jutro kończy zgrupowanie w Zdzieszowicach. W trakcie przygotowań do rundy jesiennej nadchodzącego sezonu zaplanowano trzy sparingi i wszystkie rozegrano. Piłkarze z Opolszczyzny wygrali dwa razy: z Ruchem Zdzieszowice 2:1 i 4:0 z Ślęzą Wrocław. W ostatnim sparingu MKS zremisował z KKS Kalisz 0:0, z którym za dwa dni rozegra mecz w ramach rundy wstępnej Pucharu Polski.
Do zespołu dołączyło pięciu zawodników m.in.: Robert Brzęczek (powrót z wypożyczenia w Olimpii Zambrów), dwaj młodzieżowcy – Piotr Kwaśniewski (Piast Gliwice) i Krystian Sanocki (Lech Poznań).
Olimpia Grudziądz:
Piłkarze Olimpii rozegrali do tej pory trzy spotkania sparingowe – wszystkie wygrane, dwa mecze po 2:0 z Bałtykiem i Concordią Elbląg oraz 5:2 z Olimpią Elbląg. Trener Jacek Paszulewicz inaczej niż pozostałe drużyny zaplanował przygotowania drużyny: po meczu w Pucharze Polski (z GKS 1962 Jastrzębie w dniu 16 lipca) zespół wyjedzie na obóz przygotowawczy gdzie rozegra ostatni sparing z izraelskim Hapoel Ra’anana.
Działacze pozyskali sześciu piłkarzy m.in.: Karola Angielskiego i Damiana Michalika z Zawiszy, Lukasa Klemenza z Bełchatowa i młodzieżowca Jakuba Wrąbel z Śląska.
Podbeskidzie Bielsko – Biała:
Nowy trener spadkowicza z ekstraklasy, Dariusz Dźwigała, rozpoczął z zespołem przygotowania jako jeden z pierwszym zespołów w I – lidze: 20 czerwca. Drużyna przygotowuje się do rozgrywek na własnych obiektach, w trakcie których zaplanowano osiem test – meczy. Sześć spotkań już rozegrano, bilans nie jest korzystny dla TSP: cztery przegrane (z Rakowem, Górnikiem Łęczna, Odrą Opole i MSK Żilina) i tylko dwie wygrane (z GieKSą i MFK Frydek Mistek) nie wlewają otuchy w serca osób liczących na szybki powrót Podbeskidzia do najwyższej klasy rozgrywkowej. W tych sparingach Górale strzelili pięć bramek i jedenaście stracili.
Do drużyny dołączyli piłkarze, którzy w swoim CV mogą wykazać występy na boiskach ekstraklasy: Martin Baran, Daniel Feruga, Fabian Hiszpański, Rafał Leszczyński, Mateusz Lis, Mariusz Magiera, Tomasz Podgórski, Łukasz Sierpina.
Pogoń Siedlce:
Drużyna pod wodzą nowego trenera Dariusza Banasiaka przebywała na krótkim pięciodniowym zgrupowaniu w Białej Podlasce i rozegrała trzy z pięciu zaplanowanych meczy sparingowych. Zawodnicy z Siedlec wygrali z Radomiakiem (2:1), zremisowali z Wisła Puławy (0:0) oraz przegrali z Górnikiem Łęczna (0:1).
Dużo zmian zaszło w kadrze zawodniczej: działacze rezygnują z usług dziewięciu piłkarzy i podpisali umowy z siedmioma nowymi. Wśród nowych zawodników Pogoni znaleźli się m. in: Michał Bajdur (Zagłębie Sosnowiec), Cezary Demianiuk (GKS Bełchatów), młodzieżowcy Piotr Kurbiel (Lech Poznań) i Grzegorz Tomasiewicz (Arka).
Sandecja Nowy Sącz:
Drużyna po dwóch tygodniach urlopów rozpoczęła przygotowania 22 czerwca, w całości trenując na swoich obiektach. Zaplanowano sześć meczy sparingowych – rozegrano pięć. Zespół z Nowego Sącza zremisował (z Puszczą 1:1) i przegrał (FK Poprad 1:3) po jednym meczu, oraz wygrał pozostałe trzy: ze Stalą Stalowa Wola (2:0), Stalą Mielec (2:1) i Partizanem Bardejov (II liga słowacka, 4:1).
W Nowym Sączu trwa „wietrzenie szatni”: ma odejść jedenastu zawodników, na razie podpisano umowę z jednym nowym zawodnikiem: Michalem Piterem – Bucko.
Działacze Sandecji chcą dołączyć do kadry I zespołu kilku juniorów z II drużyny.
Galeria Piłka nożna
GieKSa&Baník – 30 lat przyjaźni
Mecz GKS-u Katowice z Baníkiem Ostrava był wyjątkową okazją do świętowania trzech dekad kibicowskiej przyjaźni. Zobaczcie fotorelację, którą przygotował dla Was Marcin.
Galeria Kibice Piłka nożna
Huczny jubileusz!
To było bardzo udane świętowanie przyjaźni pomiędzy GieKSą i Banikiem! Zapraszamy do fotorelacji z Nowej Bukowej.
Piłka nożna Wywiady
Kowalczyk: Spodziewaliśmy się, że Raków coś zmieni
Zapraszamy do wywiadu ze strzelcem bramki na 3:1 dla oraz młodzieżowym reprezentantem Polski Mateuszem Kowalczykiem.
Pewne zwycięstwo GieKSy w Częstochowie. Wróciłeś też do zespołu po przerwie reprezentacyjnej. Jak się czułeś na boisku i jak gra ci się w masce?
Mateusz Kowalczyk: Przede wszystkim cieszy wreszcie zwycięstwo na wyjeździe, i to dosyć przekonujące. Może poza tymi pięcioma–dziesięcioma minutami pod koniec pierwszej połowy, ale poza tym było naprawdę okazale. Realizowaliśmy to, co sobie założyliśmy, więc to na pewno cieszy.
Jeśli chodzi o maskę, to myślę, że po jakimś czasie już się do niej przyzwyczaiłem. Na początku był lekki dyskomfort, ale jeśli mam strzelać gole, to mogę w tej masce zostać już do końca. Zobaczymy.
Wspomniałeś o przekonującym zwycięstwie. Opowiedz o realizacji planu na dzisiejszy mecz.
Myślę, że w Rakowie zaszły spore zmiany i chcieliśmy to wykorzystać. To jeszcze nie jest ten Raków, który oglądaliśmy wcześniej. Dużo się tam zmienia, więc staraliśmy się znaleźć na to sposób. Z boiska wydawało mi się, że chcieliśmy wykorzystywać przestrzenie w środku, a następnie przenosić grę na boki. To nam się udawało. Szkoda, że straciliśmy bramkę na 1:1, bo Raków po zdobyciu gola trochę nas przycisnął. Jednak szybka bramka w drugiej połowie pozwoliła nam ponownie kontrolować mecz i ostatecznie doprowadziła do zwycięstwa. To bardzo cieszy.
To pokazuje, że zespół wykonał dobrą pracę podczas tych trzech tygodni. Ciebie nie było, bo przebywałeś na zgrupowaniu reprezentacji, ale szybko wkomponowałeś się w drużynę. Widać, że jako kolektyw zmierzacie w dobrym kierunku?
Dokładnie. Widać, że dobrze przepracowaliśmy ten okres. Sam oglądałem na YouTubie sparing i widziałem, jak to wszystko wyglądało, więc cieszę się, że idziemy w tym kierunku. Mam nadzieję, że złapiemy stabilność, szczególnie na wyjazdach, i zaczniemy zdobywać coraz więcej punktów, żeby zapewnić sobie spokój w trakcie sezonu i utrzymać GieKSę w Ekstraklasie.
Chciałbym też zapytać o czas spędzony z reprezentacją. Był bardzo dobry mecz ze Szwecją na Arenie Katowice. Nie chcemy skupiać się na spotkaniu z Włochami, ale ostatecznie awansowaliśmy na Mistrzostwa Europy. Jak wspominasz ten okres i jak czułeś się w reprezentacji?
Nie ukrywam, że każde zgrupowanie daje mi bardzo dużo. Jako piłkarz muszę chłonąć wiedzę od trenerów. Z kolegami również dobrze się dogadujemy i mamy bardzo rodzinną atmosferę. Jeśli chodzi o mecz ze Szwecją, to było fajnie. Wydaje mi się, że mieliśmy go pod pełną kontrolą i udało się wygrać w dobrym stylu. Włochy natomiast pokazały nam trochę futbolu i dały nam lekcję. Mimo że nie wszystko poszło tak, jak zakładaliśmy, ostatecznie cieszy awans. Być może ta porażka była nam potrzebna, żeby w przyszłości, już podczas Mistrzostw Europy i meczów z kolejnymi rywalami, pamiętać o tej lekcji i wyciągnąć wnioski. Sam awans bardzo cieszy. Myślę, że większość chłopaków, a pewnie każdy, oglądała ten mecz. Nawet po awansie dzwoniliśmy do siebie i rozmawialiśmy. Bardzo się cieszę, że udało się bezpośrednio awansować na Euro.
W poniedziałek wieczorem gracie kolejny mecz. Po takim zwycięstwie energii i pozytywnego nastawienia chyba wam nie zabraknie?
Dokładnie. Specyfika terminarza jest taka, że gramy mecze w krótkich odstępach, więc czasu na regenerację jest niewiele. Myślę, że to zwycięstwo dało nam kolejny powód, żeby w dobrych humorach i z odpowiednim nastawieniem przystąpić do poniedziałkowego spotkania. Musimy jak najszybciej się zregenerować i przygotować do meczu. Gramy u siebie i liczymy na wsparcie kibiców, bo na pewno będzie nam potrzebne, żeby zdobyć trzy punkty.
Byliście zaskoczeni łatwością, z jaką przedzieraliście się w pole karne Rakowa Częstochowa? W poprzednich sezonach Raków słynął z żelaznej defensywy, a dzisiaj wyglądała ona na bardzo nieszczelną.
Nie ukrywam, że spodziewaliśmy się , że w Rakowie pojawi się sporo nowych rozwiązań. Tak jak mówiłem wcześniej, ten zespół przechodzi pewnego rodzaju przebudowę. Znajduje się chyba w jednym z trudniejszych momentów w Ekstraklasie od X lat, więc na pewno nie jest to dla niego łatwa sytuacja. Chcieliśmy to wykorzystać. Wydaje mi się, że realizacja naszego planu przebiegała zgodnie z założeniami. Rywale nie do końca wiedzieli, jak poruszać się w tej czwórce obrońców, a nasze wejścia w wolne przestrzenie i częste zmiany stron sprawiały im spore problemy. Po strzelonej bramce Raków mocno nas jednak wypchnął. Popełniliśmy kilka prostych błędów i był to trudniejszy moment spotkania. W drugiej połowie mieliśmy już mecz pod kontrolą. Oby jak najwięcej takich połów.
W gruncie rzeczy Raków stworzył sobie tylko jedną sytuację, tę Oskara Repki w samej końcówce drugiej połowy. To było bronienie wyniku po profesorsku.
Też mi się tak wydaje. Wcześniej było kilka sytuacji, w których mogliśmy zachować się lepiej, ale nie da się w stu procentach wyeliminować zagrożenia. W Rakowie również grają bardzo jakościowi piłkarze i jest to dobra drużyna. Cieszę się, że udało się wygrać ten mecz bez większych nerwów. Potrzebowaliśmy przekonującego zwycięstwa na wyjeździe, bo wcześniej mieliśmy z tym ogromne problemy. W końcu udało się to zrobić, więc po przerwie reprezentacyjnej możemy z pozytywną energią kontynuować dobrą grę w Ekstraklasie.
Wróciłeś do zespołu, w którym większość zawodników nie była powołana do reprezentacji. Czułeś po powrocie to, że jednak nie spędziłeś w klubie tych kilku tygodni?
Nie, kompletnie. Spędziłem w GieKSie już tyle czasu, że dobrze znam ten system i nie sprawiło mi to większego problemu. Cieszę się, bo widać, że chłopaki bardzo mocno przepracowali ten okres. Taktycznie nie zmienialiśmy zbyt wiele, więc wystarczyło potrenować raz czy dwa i można było wrócić do pełnych obrotów na mecz.
Na koniec potrzebuję pomocy multimedialnej. Czy planujesz po sezonie zmianę numeru?
Nie, nie, nie. Na pewno nie. Zdecydowanie. Śmiechy śmiechami, ale w życiu.

Najnowsze komentarze