Piłka nożna
15 przemyśleń po sparingu z Podbeskidziem.
Mecz z Podbeskidziem był pierwszym meczem sparingowym rozegranym podczas zgrupowania w Kamieniu. Na spotkanie wybrałem się wraz z Kosą i w czasie krótkiej drogi dokonaliśmy małego podsumowania spostrzeżeń dotyczącego składu, taktyki, zgrupowania itd. Poczytajcie, co nam się nasunęło.
- Ośrodek w Kamieniu bardzo fajny, jeśli chodzi o zaplecze, do dyspozycji jest boisko, są korty. Można trochę odpocząć. Śmiało mogłoby to być katowickie „Milanello”.
- Na mecz piłkarze GieKSy wyszli niemalże z autokaru gdyż rozpoczynali oni zgrupowanie w tym ośrodku.
- Do drużyny dołączył Eryk Sobków oraz nowy bramkarz Mateusz Abramowicz. Dla tego drugiego brakło czasu by dotarł na zgrupowanie i wystąpił w sparingu.
- W sparingu mała zmiana pozycji dla Kamińskiego, który grał na prawej obronie. Kamyka mocno ciągnęło do środka, ale generalnie nie zagrał źle w tym spotkaniu. W razie awaryjnej sytuacji powinien dać radę w lidze.
- W środku pola zagrał Garbacik, który dłuższy czas spisywał się dobrze, na rozgrzewce pokazywał również dobre przerzuty. Problem zaczął się pod koniec połowy, gdy tak naprawdę przy jednej z interwencji sędzia powinien go wyrzucić z boiska za faul na rywalu wychodzącym na czystą pozycję. Mimo wszystko w naszej opinii Garbacik wskakuje aktualnie na pozycję numer 3 jeśli chodzi o stoperów.
- Sam sparing nie był powolny, tempo gry było dobre a i agresji nie brakowało. Zagotował się trochę Pielorz, Goncerz oraz obrońca Podbeskidzia. Ale najbardziej „zagotował się” Magiera u rywali, który źle zrozumiał słowa sędziego i już chciał agresywnie wyjaśniać swoje racje.
- W pierwszej połowie grał „lepszy” skład- szybkością wyróżniał się Prokic jednak zabrakło tego najważniejszego – gola z pozycji gdzie miał otwartą drogę do bramki i był sam przed nią. Liczymy, że w lidze takie akcje Andreja będzie wykorzystywał. Słabsze zawody zagrał Szołtys i wydaje się, że jego pozycja, jako młodzieżowiec mocno spadła w dół. Również Maciej Bębenek musi więcej dawać na boisku, jeśli chodzi o efektywność gry, bowiem przy młodzieżowcu grającym na skrzydle to właśnie on może pierwszy stracić swoją pozycję w wyjściowej 11stce.
- W drugiej połowie zagrała nowa 11stka z której akces do pierwszego składu zgłosili: Czerwiński, Foszmańczyk, Mandrysz. Cała trójka zagrała nieźle na tle rywala.
- Do pierwszej 11stki nie miał szansy załapać się Frańczak, który doznał kontuzji barku. Wyglądała ona fatalnie i żal było patrzeć na zawodnika, który cierpiał czekając na karetkę. Ta przyjechała po około 30 minutach i mamy nadzieje, że w obu klubach wyciągną z tego wnioski. Panowie działacze nie ma co oszczędzać „kilku” złotych na zabezpieczenie medyczne. Zrzutka po równo na karetkę i będzie wszystko zabezpieczone. Dziś to był tylko bark, ale następnym razem już może nie być tak” wesoło”. Oby jednak nie było następnych kontuzji, ale działacze powinni wyciągnąć z tego wnioski. Adrian trzymaj się!
- Alan Czerwiński w drugiej połowie pełnił funkcje kapitana. Widać było, że mocno się tą rolą przejął bo ledwie się skończył mecz to Alan już pokrzykiwał do partnerów analizując przyczyny słabej gry i porażki 0:2. Zawodnika już musiał uspokajać trener Brzęczek. Tak trzymaj Alan! Czasem lepiej od razu wszystko wyjaśnić niż trzymać emocje w sobie.
- Z drugiego składu patrząc na dyspozycję to Jurkowski z Kochańskim powalczą o pozycję numer 4-5 stoperów. Kalinkowski z Dudą o pozycję numer 3 wśród środkowych pomocników. Wołkowicz i Sawicki póki co na 4-5 miejscu na skrzydle.
- Sparing po raz kolejny pokazał słabą siłę ataku GieKSy. Eryk Sobków to melodia przyszłości i według nas priorytet na okienko transferowe to doświadczony, dobrze grający napastnik. Pasowałby również młodszy, ale już strzelający bramki w niższych ligach regularnie. Brak wzmocnienia tej formacji na pewno odbije nam się w czasie sezonu.
- Trzeba przyznać, że na tle GieKSy -Podbeskidzie zaprezentowało się bardzo dobrze. Solidna gra, ostra i twarda w defensywie i pomocy. Przede wszystkim było widać doświadczenie boiskowe oraz dobrze ułożony atak. Z taką grą i kadrą Podbeskidzie stało się dla nas właśnie faworytem numer jeden do awansu. GieKSa musi szukać jeszcze wzmocnień, jeśli chce być tak postrzegana.
- Z tego, co nam się udało dowiedzieć w kwestii kolejnych sparingów i meczów to odwołany został sparing z Górnikiem Zabrze. Ciekawa informacja również dotycząca PP. GieKSa będzie chciała ten mecz rozegrać przed sparingiem z Banikiem.
- Do następnego!
Galeria Piłka nożna
GieKSa&Baník – 30 lat przyjaźni
Mecz GKS-u Katowice z Baníkiem Ostrava był wyjątkową okazją do świętowania trzech dekad kibicowskiej przyjaźni. Zobaczcie fotorelację, którą przygotował dla Was Marcin.
Galeria Kibice Piłka nożna
Huczny jubileusz!
To było bardzo udane świętowanie przyjaźni pomiędzy GieKSą i Banikiem! Zapraszamy do fotorelacji z Nowej Bukowej.
Piłka nożna Wywiady
Kowalczyk: Spodziewaliśmy się, że Raków coś zmieni
Zapraszamy do wywiadu ze strzelcem bramki na 3:1 dla oraz młodzieżowym reprezentantem Polski Mateuszem Kowalczykiem.
Pewne zwycięstwo GieKSy w Częstochowie. Wróciłeś też do zespołu po przerwie reprezentacyjnej. Jak się czułeś na boisku i jak gra ci się w masce?
Mateusz Kowalczyk: Przede wszystkim cieszy wreszcie zwycięstwo na wyjeździe, i to dosyć przekonujące. Może poza tymi pięcioma–dziesięcioma minutami pod koniec pierwszej połowy, ale poza tym było naprawdę okazale. Realizowaliśmy to, co sobie założyliśmy, więc to na pewno cieszy.
Jeśli chodzi o maskę, to myślę, że po jakimś czasie już się do niej przyzwyczaiłem. Na początku był lekki dyskomfort, ale jeśli mam strzelać gole, to mogę w tej masce zostać już do końca. Zobaczymy.
Wspomniałeś o przekonującym zwycięstwie. Opowiedz o realizacji planu na dzisiejszy mecz.
Myślę, że w Rakowie zaszły spore zmiany i chcieliśmy to wykorzystać. To jeszcze nie jest ten Raków, który oglądaliśmy wcześniej. Dużo się tam zmienia, więc staraliśmy się znaleźć na to sposób. Z boiska wydawało mi się, że chcieliśmy wykorzystywać przestrzenie w środku, a następnie przenosić grę na boki. To nam się udawało. Szkoda, że straciliśmy bramkę na 1:1, bo Raków po zdobyciu gola trochę nas przycisnął. Jednak szybka bramka w drugiej połowie pozwoliła nam ponownie kontrolować mecz i ostatecznie doprowadziła do zwycięstwa. To bardzo cieszy.
To pokazuje, że zespół wykonał dobrą pracę podczas tych trzech tygodni. Ciebie nie było, bo przebywałeś na zgrupowaniu reprezentacji, ale szybko wkomponowałeś się w drużynę. Widać, że jako kolektyw zmierzacie w dobrym kierunku?
Dokładnie. Widać, że dobrze przepracowaliśmy ten okres. Sam oglądałem na YouTubie sparing i widziałem, jak to wszystko wyglądało, więc cieszę się, że idziemy w tym kierunku. Mam nadzieję, że złapiemy stabilność, szczególnie na wyjazdach, i zaczniemy zdobywać coraz więcej punktów, żeby zapewnić sobie spokój w trakcie sezonu i utrzymać GieKSę w Ekstraklasie.
Chciałbym też zapytać o czas spędzony z reprezentacją. Był bardzo dobry mecz ze Szwecją na Arenie Katowice. Nie chcemy skupiać się na spotkaniu z Włochami, ale ostatecznie awansowaliśmy na Mistrzostwa Europy. Jak wspominasz ten okres i jak czułeś się w reprezentacji?
Nie ukrywam, że każde zgrupowanie daje mi bardzo dużo. Jako piłkarz muszę chłonąć wiedzę od trenerów. Z kolegami również dobrze się dogadujemy i mamy bardzo rodzinną atmosferę. Jeśli chodzi o mecz ze Szwecją, to było fajnie. Wydaje mi się, że mieliśmy go pod pełną kontrolą i udało się wygrać w dobrym stylu. Włochy natomiast pokazały nam trochę futbolu i dały nam lekcję. Mimo że nie wszystko poszło tak, jak zakładaliśmy, ostatecznie cieszy awans. Być może ta porażka była nam potrzebna, żeby w przyszłości, już podczas Mistrzostw Europy i meczów z kolejnymi rywalami, pamiętać o tej lekcji i wyciągnąć wnioski. Sam awans bardzo cieszy. Myślę, że większość chłopaków, a pewnie każdy, oglądała ten mecz. Nawet po awansie dzwoniliśmy do siebie i rozmawialiśmy. Bardzo się cieszę, że udało się bezpośrednio awansować na Euro.
W poniedziałek wieczorem gracie kolejny mecz. Po takim zwycięstwie energii i pozytywnego nastawienia chyba wam nie zabraknie?
Dokładnie. Specyfika terminarza jest taka, że gramy mecze w krótkich odstępach, więc czasu na regenerację jest niewiele. Myślę, że to zwycięstwo dało nam kolejny powód, żeby w dobrych humorach i z odpowiednim nastawieniem przystąpić do poniedziałkowego spotkania. Musimy jak najszybciej się zregenerować i przygotować do meczu. Gramy u siebie i liczymy na wsparcie kibiców, bo na pewno będzie nam potrzebne, żeby zdobyć trzy punkty.
Byliście zaskoczeni łatwością, z jaką przedzieraliście się w pole karne Rakowa Częstochowa? W poprzednich sezonach Raków słynął z żelaznej defensywy, a dzisiaj wyglądała ona na bardzo nieszczelną.
Nie ukrywam, że spodziewaliśmy się , że w Rakowie pojawi się sporo nowych rozwiązań. Tak jak mówiłem wcześniej, ten zespół przechodzi pewnego rodzaju przebudowę. Znajduje się chyba w jednym z trudniejszych momentów w Ekstraklasie od X lat, więc na pewno nie jest to dla niego łatwa sytuacja. Chcieliśmy to wykorzystać. Wydaje mi się, że realizacja naszego planu przebiegała zgodnie z założeniami. Rywale nie do końca wiedzieli, jak poruszać się w tej czwórce obrońców, a nasze wejścia w wolne przestrzenie i częste zmiany stron sprawiały im spore problemy. Po strzelonej bramce Raków mocno nas jednak wypchnął. Popełniliśmy kilka prostych błędów i był to trudniejszy moment spotkania. W drugiej połowie mieliśmy już mecz pod kontrolą. Oby jak najwięcej takich połów.
W gruncie rzeczy Raków stworzył sobie tylko jedną sytuację, tę Oskara Repki w samej końcówce drugiej połowy. To było bronienie wyniku po profesorsku.
Też mi się tak wydaje. Wcześniej było kilka sytuacji, w których mogliśmy zachować się lepiej, ale nie da się w stu procentach wyeliminować zagrożenia. W Rakowie również grają bardzo jakościowi piłkarze i jest to dobra drużyna. Cieszę się, że udało się wygrać ten mecz bez większych nerwów. Potrzebowaliśmy przekonującego zwycięstwa na wyjeździe, bo wcześniej mieliśmy z tym ogromne problemy. W końcu udało się to zrobić, więc po przerwie reprezentacyjnej możemy z pozytywną energią kontynuować dobrą grę w Ekstraklasie.
Wróciłeś do zespołu, w którym większość zawodników nie była powołana do reprezentacji. Czułeś po powrocie to, że jednak nie spędziłeś w klubie tych kilku tygodni?
Nie, kompletnie. Spędziłem w GieKSie już tyle czasu, że dobrze znam ten system i nie sprawiło mi to większego problemu. Cieszę się, bo widać, że chłopaki bardzo mocno przepracowali ten okres. Taktycznie nie zmienialiśmy zbyt wiele, więc wystarczyło potrenować raz czy dwa i można było wrócić do pełnych obrotów na mecz.
Na koniec potrzebuję pomocy multimedialnej. Czy planujesz po sezonie zmianę numeru?
Nie, nie, nie. Na pewno nie. Zdecydowanie. Śmiechy śmiechami, ale w życiu.

Fan
6 lipca 2016 at 08:38
Błażej: Pkt. 14 – Mecz pucharowy powinniśmy grać na wyjeździe z zwycięzcą z meczu Radomiak – Stal St. Wola… Chyba, że rywal(e) zgodzili się na mecz w Katowicach.
roberto
6 lipca 2016 at 10:03
Moim zdaniem na ten czas po dwoch sparingach dla mnie najsilniejsza jedenastka to
Nowak
Czerwiński,Prażnowski,Kamiński(Kochański)Abramowicz(kontuzja Franczaka)
Pielorz,Kalinkowski
Prokić,Mandrysz
Foszmańczyk
Goncerz
Bardzo słaby wystep Bebenka i Szołtysa.Jezeli Paweł straci status młodzieżowca to raczej jego kariera w GieKSie sie skonczy.Próbował coś szarpac Wołkowicz ale to chyba tylko dlatego ze czuje sie zagrozony.Garbacik solidny w obronie beznadziejny w wprowadzaniu piłki do gry.Wielki plus Kalinkowski potrafi sie dobrze ustawic i wyprzedzic.Prokic ma papiery na granie i bedzie z niego pożytek Najwiekszym plusem moim zdaniem jest gra szybkiego i dobrze wyszkolonego technicznie Mandrysza super transfer.Sobków to tak jak napisał autor to jest przyszłosc,choc ztakimi warunkami fizycznymi bardzo dobra kontrola nad pilka i super gra na tak zwana sciane. Duda bez zmian na 10 podan 8 do tyłu,czyli najlepsze dla Sławka bedzie zmiana otoczenia.Wiec poczekajmy jeszcze troche i dowiemy sie na co stac GKS jak zagra w optymalnym skladzie i ustawieniu.
Irishman
6 lipca 2016 at 19:03
@roberto – Lubię to! 😉 😉 😉
JARECKI
6 lipca 2016 at 19:43
@roberto nic dodac nic ujac
pawelas197
7 lipca 2016 at 10:26
panowie dzialacze jeszcze jakis napastnik
ula
12 lipca 2016 at 13:38
Do roberto:Chyba dla ciebie,najlepsza bedzie zmiana otoczenia,