Dołącz do nas

Piłka nożna Prasówka

Media o meczu z Wieczystą: Nowak bohaterem

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Zapraszamy do przeczytania fragmentów doniesień mediów na temat wieczornego meczu GKS Katowice – Wieczysta Kraków 2-1 (1-0).

weszlo.com – Możesz grać słabo, ale jeśli masz Nowaka i Szkurina w formie, to wygrywasz

Nie był to wielki mecz w wykonaniu GKS-u Katowice. Podopieczni Rafała Góraka pozwalali Wieczystej na wiele, momentami zbyt wiele. Był moment, kiedy mogli tego żałować, ale nie dziś. Nie, kiedy w tak świetnej formie są Ilja Szkurin i Bartosz Nowak, których bramki zapewniły GieKSie kolejne domowe zwycięstwo.
Mecz ułożył się idealnie pod GieKSę. Już w 15. minucie ósmą bramkę w tym sezonie Ekstraklasy strzelił Ilja Szkurin, który wykorzystał świetne podanie Bartosza Nowaka. Ofensywny pomocnik zaliczył tym samym już ósmą ligową asystę.
Podopieczni Rafała Góraka chcieli kontrolować mecz bez piłki i przez jakiś czas faktycznie tak było. Poczynania piłkarzy Wieczystej ograniczały się do strzałów z dystansu, jak ten Mikkela Maigaarda z 24. minuty.
Kolejne minuty z piłką przy nogach zawodników Wieczystej dawały im jednak coraz więcej pewności siebie. Doprowadziło to do tego, że chwilę przed przerwą stuprocentową sytuację miał Lucas Piazon, który spudłował po zagraniu z prawej strony Lisandro Semedo. Chwilę później to Brazylijczyk podawał do Jose de la Rosy, ale 22-letni Hiszpan także znacznie się pomylił.
Bardzo aktywny był wspomniany Semedo. Kilka minut po zmianie stron to on stanął przed doskonałą szansą na wyrównanie, ale po przełożeniu piłki na lewą nogę uderzył w Gabriela Kobylaka. Mnożyły się jednak kolejne akcje Wieczystej i następna z udziałem Semedo dała upragnioną bramkę. Po dośrodkowaniu Kabowerdeńczyka z prawego skrzydła precyzyjnym strzałem głową popisał się Duje Dujmović.
Chwilę jeszcze potrwało, zanim GieKSa spuściła hamulec i znowu zaczęła grać w piłkę. W kolejnych minutach pod bramką Mateusza Kochalskiego zaczęło się jednak coś dziać. Do jednej wrzutki Nowaka nie zdążył Szkurin, tuż obok bramki po dośrodkowaniu Alana Czerwińskiego głową strzelił Resta.
GieKSa, która w tym roku punktuje u siebie najlepiej w całej Ekstraklasie, w końcówce wyprowadziła ostateczny cios. Zbliżał się ostatni kwadrans meczu, w którym podopieczni Góraka strzelili dziewięć goli (najwięcej w lidze), a Wieczysta osiem straciła (też najwięcej). Gospodarze nie poprawili jednak swoich statystyk w tym aspekcie, bo Bartosz Nowak zdobył bramkę w 74. minucie. Niepotrzebnie w tej akcji zawahał się Antonio Milić, którego minął Szkurin. Chwilę później kapitalnym zagraniem do Nowaka popisał się Borja Galan. Po tym, jak ofensywny pomocnik trafił do siatki, aż złapał się za głową w uznaniu do tego, co wymyślił Hiszpan. A akurat on zna się na rzeczy.

dziennikzachodni.pl – Katowiczanie na swoim stadionie nie mieli litości dla beniaminka

W rozegranym 12 października zaległym meczu 3. kolejki PKO BP Ekstraklasy GKS Katowice rywalizował z Wieczystą Kraków. Katowiczanie na swoim stadionie nie mieli litości dla beniaminka i odnieśli czwarte domowe zwycięstwo w tym sezonie.
Piłkarze GKS Katowice odnieśli trzecie z rzędu ligowe zwycięstwo. Wygrywając w zaległym meczu z Pogonią podopieczni Rafała Góraka awansowali do ścisłej czołówki PKO BP Ekstraklasy plasując się razem z Pogonią na 4. miejscu.
Katowiczanie już po kwadransie objęli prowadzenie. Piłka jak po sznurku wędrowała od Mateusza Kowalczyka do Marcela Wędrychowskiego i Bartosza Nowaka. Ten w swoim stylu idealnie wyłożył ją Ilji Szkurinowi, a pozostawiony w polu karnym bez opieki Białorusin spokojnie przymierzył tuż przy słupku.
Wieczysta próbowała odrobić straty. Groźnie z dystansu strzelał Mikkel Maigaard, ale Gabriel Kobylak zdołał sparować piłkę na róg. GKS się cofnął pozwalając gościom atakować i po przerwie beniaminek z Krakowa zdołał wyrównać. Po dośrodkowaniu Lisandro Semedo do piłki w polu karnym wyskoczyli razem Duje Dujmović i Bartosz Białek. Gola zaliczono na konto Chorwata.
Katowiczanom zajrzała w oczy możliwość straty pierwszych ligowych punktów na swoim stadionie, więc znów wzięli się do roboty i szybko ponownie wyszli na prowadzenie. Szkurin tym razem wystąpił w rolki asystenta wypuszczając w bój Borję Galana. Hiszpan wycofał piłkę do Nowaka, a ten nie zwykł marnować takich okazji.
To była czwarta ligowa wygrana GieKSy na Nowej Bukowej w czwartym spotkaniu. Stadion w Katowicach jest prawdziwą twierdzą drużyny trenera Góraka, która znów ma wielką ochotę zagrać w europejskich pucharach.

sportowefakty.wp.pl – GKS Katowice ponownie zwycięski. Nowak bohaterem

GKS Katowice w PKO Ekstraklasie wygrał po raz trzeci z rzędu, w zaległym meczu pokonując Wieczystą Kraków 2:1. Gola i asystę w spotkaniu zanotował Bartosz Nowak.
W Katowicach odrobiono zaległości z 3. kolejki. Mecz GKS-u z Wieczystą został przełożony ze względu występy gospodarzy w europejskich pucharach. W tabeli przed meczem w dużo lepszej sytuacji znajdowali się podopieczni Rafała Góraka. Krakowianie jednak również mieli powody do optymizmu, wszak w piątek 3:0 ograli Wisłę Płock.
Mecz lepiej zaczął się dla gospodarzy. Po wyrównanym początku GKS zadał cios. Była 15. minuta, kiedy w polu karnym Bartosz Nowak zagrał do Ilji Szkurina, a ten mierzonym uderzeniem przy słupku trafił do bramki.
Krakowianie po stracie gola zaatakowali. Wydawało się nawet, że beniaminek dość szybko doprowadzi do wyrównania. Blisko gola był w 24. minucie Mikkel Maigaard. Kapitan gości mocno uderzył z dystansu. Świetnie na linii zachował się Gabriel Kobylak.
Podopieczni Rafała Góraka dość szybko poukładali grę niemal do końca premierowej odsłony na niewiele pozwalali rywalom pod własną bramką. Gospodarze sami również nie kwapili się do ofensywy. Tak było do 42. minuty, kiedy beniaminek mógł wyrównać. Lisandro Semedo urwał się prawą stroną, dograł na szósty metr, ale Lucas Piazon przestrzelił.

W 2. części pod bramkami długo niewiele się działo. GKS więcej uwagi poświęcał defensywie. W 57. minucie goście mogli doprowadzić do remisu. Do piłki w polu karnym doszedł Lisandro Semedo. Uderzenie z siedmiu metrów na raty złapał Kobylak.
Gospodarze za pasywną grę zostali skarceni. W 62. minucie Semedo dośrodkował z prawej strony, a Duje Dujmović uderzeniem głową pokonał bramkarza. Chwilę trwało ustalenie autora gola. Do piłki starał się również dojść Bartosz Białek, ostatecznie to obrońca okazał się tym, który skierował piłkę do siatki.
Remis nie satysfakcjonował żadnej z drużyn. Obie szukały zwycięskiego gola. Pod bramkami jednak niewiele się działo. Tak było do 74. minuty, kiedy Borja Galan wycofał w polu karnym piłkę do Bartosza Nowaka, a ten spokojnie trafił do siatki.
Prowadząc gospodarze nie pozwalali rywalom już na wiele. Katowiczanie nie popełnili błędu z początku 2. połowy, kiedy oddali inicjatywę Krakowianom.
Goście dopiero w końcówce zaatakowali. W 88. minucie strzał Bena Ledermana szczęśliwie obronił Kobylak. Korzystniejszej szansy Wieczysta sobie nie stworzyła. Gospodarze do końca utrzymali korzystny dla siebie wynik i mogli cieszyć się z trzeciej wygranej z rzędu.

gazetakrakowska.pl – Wieczysta Kraków nie poszła za ciosem. W zaległym meczu przegrała z GKS-em Katowice, choć okazji nie brakowało

W zaległym meczu piłkarskiej ekstraklasy Wieczysta Kraków w poniedziałek (12 października 2026 r.) zmierzyła się na wyjeździe z GKS-em Katowice. Beniaminek spod Wawelu chciał pójść za ciosem po piątkowym zwycięstwie nad Wisłą Płock. Nie udało się, choć okazji do przynajmniej remisu nie brakowało.
[…] Wieczysta nie przestraszyła się faworyta, szukała swoich szans. Tyle że w 15 min GKS przeprowadził składną akcję, która przyniosła mu prowadzenie. Piłka ostatecznie trafiła w pole karne do pozostawionego bez opieki Ilji Szkurina, który takich okazji nie zwykł marnować (asysta Bartosza Nowaka).
Wieczysta nie zmieniła swojego stylu gry, przed przerwą nawet miała momentami dużą przewagę. Wyrównać mogła w 24 min. Na strzał z dystansu zdecydował się Mikkel Maigaard, Gabriel Kobylak obronił. Po chwili, po rożnym, lepszą szansę miał Karol Fila, z pola karnego uderzył za wysoko.
W 42 min okazja była już wyborna. Semedo zagrał wzdłuż bramki, a zamykający akcję Lucas Piazon miał czas i miejsce, lecz przestrzelił. Po chwili w dobrej sytuacji spudłował także Jose Antonio de la Rosa.
W drugiej połowie Krakowianie nadal częściej byli przy piłce, szukali okazji do wyrównania. Taka nadarzyła się w w 52 min – po wolnym piłka została kilkakrotnie przebita, ostatecznie głową strzelał Kamil Pestka, lecz spudłował.
Jeszcze lepsza szansa dla gości była w 57 min. Po strzale Maigaarda w polu karnym Katowiczan powstało zamieszanie, piłkę przejął Semedo, „nawinął” rywala, strzelił płasko z bliska, ale Kobylak obronił.
Wreszcie udało się w 62 min. Po wrzutce z prawej strony Semedo Duje Dujmović może nie trafił czysto głową, ale futbolówka po koźle wpadła do siatki.
Po stracie wyrównującej bramki gospodarze „przypomnieli” sobie o ofensywie – po zagraniu z boku Nowaka Szkurin minął się z piłką. Wieczysta, która po wejściu Bartosza Białka zmieniła ustawienie, też nie zadowalała się remisem, wkrótce niecelnie główkował Koulouris.
Katowiczanie dość szybko odzyskali prowadzenie, po pięknej akcji w 74 min. Szkurin podał w pole karne, w okolice bliższego słupka do Borji Galana, ten od razu odegrał do tyłu prosto pod nogi Nowaka, który pewnie kopnął w dalszy róg. Jak się później okazało, jedyne dwa celne strzały w tym meczu przyniosły Katowiczanom dwie bramki i zwycięstwo!
Wieczysta walczyła, najlepsze okazje miała w samej końcówce. W 88 min w zamieszaniu strzelił po ziemi Ben Lederman, golkiper dobrze interweniował przy bliższym słupku. Minutę później bohaterem mógł zostać Nikola Knezević – po centrze Matusa Vojtki niecelnie główkował.
Jeszcze w 90+3 min desperacko głową strzelił Aleksandar Djermanović, ale też nie trafił w światło bramki.

kswieczysta.com – Niedosyt w Katowicach. Wieczysta walczyła do końca, ale wraca bez punktów.

Wieczysta Kraków przegrała na wyjeździe z GKS-em Katowice 1:2 w zaległym spotkaniu 3. kolejki PKO BP Ekstraklasy. Po słabszym początku nasz zespół potrafił przejąć inicjatywę, a w drugiej połowie doprowadził do wyrównania i ruszył po kolejne trafienie. Ostatecznie o wyniku przesądziła bramka gospodarzy z 74. minuty. Z Katowic wracamy z poczuciem niedosytu, bo szczególnie po przerwie Wieczysta pokazała, że mogła wywalczyć znacznie więcej.

Spotkanie w stolicy Górnego Śląska rozpoczęło się od wyrównanej walki o przejęcie kontroli nad wydarzeniami na boisku. Obie drużyny próbowały budować akcje, jednak jako pierwsi skuteczny cios zadali gospodarze.

W 15. minucie GKS przeprowadził składną akcję ofensywną. Piłka trafiła do Bartosza Nowaka, który uruchomił Ilyę Shkuryna. Napastnik gospodarzy wykorzystał swoją okazję i otworzył wynik spotkania.

Stracona bramka nie podłamała Wieczystej. Krakowianie stopniowo zaczęli grać odważniej, częściej pojawiali się w pobliżu pola karnego rywali i szukali sposobu na odpowiedź. W 24. minucie groźnie uderzał Mikkel Maigaard, ale Gabriel Kobylak zdołał odbić piłkę. Chwilę później nad poprzeczką strzelał Karol Fila.

Wieczysta nie zamierzała poprzestawać na tych próbach. W końcówce pierwszej połowy dobrą okazję miał Lucas Piazon, który po podaniu Lisandro Semedo posłał piłkę tuż nad bramką. Następnie w pole karne przedarł się Jose Antonio de la Rosa, ale jego uderzenie również nie znalazło drogi do siatki.

Mimo coraz lepszej gry ofensywnej naszego zespołu do przerwy utrzymało się prowadzenie GKS-u.

Po zmianie stron krakowianie wrócili na murawę z wyraźnym zamiarem odrobienia strat. Zespół grał z większą energią, szukał kolejnych ataków i nie pozwalał gospodarzom na spokojne kontrolowanie spotkania.

W 52. minucie po dośrodkowaniu Marcela Wędrychowskiego głową uderzał Karol Pestka, ale piłka przeleciała nad poprzeczką. Kilka minut później przed szansą stanął Semedo. Portugalczyk dobrze poradził sobie z rywalem w polu karnym, lecz jego strzał obronił Kobylak.

Wieczysta nie ustępowała i konsekwentnie naciskała na defensywę gospodarzy. W 61. minucie krakowianie przeprowadzili groźną kontrę, po której GKS musiał ratować się wybiciem piłki na rzut rożny.

Napór przyniósł efekt w 63. minucie. Po dośrodkowaniu w pole karne Duje Dujmović wygrał pojedynek w powietrzu i celnym strzałem głową pokonał bramkarza GKS-u. Było 1:1, a Wieczysta wróciła do gry o pełną pulę.

Po zdobyciu bramki nasz zespół nie zamierzał się cofać. Mecz nabrał tempa, a obie drużyny szukały kolejnych okazji. Wieczysta chciała wykorzystać dobry moment i pójść za ciosem.

W 65. minucie niewiele zabrakło do objęcia prowadzenia przez gospodarzy, gdy Bartosz Nowak zagrał przed bramkę do Shkuryna. Chwilę później GKS ponownie zagroził po stałym fragmencie gry, ale strzał głową nie sprawił większych problemów Mateuszowi Kochalskiemu.
Decydujący moment nadszedł w 74. minucie. Gospodarze przeprowadzili skuteczną akcję, którą wykończył Bartosz Nowak, ponownie wyprowadzając swój zespół na prowadzenie.
Wieczysta znów musiała gonić wynik, ale nie zrezygnowała z walki. W końcówce trener sięgnął po kolejne zmiany, a wprowadzeni zawodnicy mieli pomóc w odwróceniu losów spotkania.
Krakowianie do ostatnich minut szukali wyrównania. W 88. minucie Kobylak odbił uderzenie Daniela Ledermana, a piłka wyszła na rzut rożny. W doliczonym czasie gry blisko szczęścia był jeszcze Antonio Knežević, który uderzył głową tuż obok bramki. W ostatniej akcji Duje Dujmović nie zdołał skierować piłki w światło bramki.
Sędzia zakończył spotkanie przy wyniku 2:1 dla GKS-u Katowice. Jest niedosyt, bo było o co walczyć.

Kliknij, by skomentować
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Galeria Piłka nożna

GieKSa&Baník – 30 lat przyjaźni

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Mecz GKS-u Katowice z Baníkiem Ostrava był wyjątkową okazją do świętowania trzech dekad kibicowskiej przyjaźni. Zobaczcie fotorelację, którą przygotował dla Was Marcin.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

Mecz Legend GieKSy i Banika

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

W przerwie sobotniego Meczu Przyjaźni zostanie rozegrane spotkanie Legend GKS Katowice i Banika Ostrava. Będzie to nie lada gratka dla fanów obu drużyn. Ci starsi będą mogli powspominać piłkarzy, których pamiętają z przeszłości, a młodsi – zobaczyć Legendy, o których opowiadali im starsi koledzy.

Do pierwszego spotkania Legend GKS Katowice i Banika Ostrava doszło na Bazalach 27 czerwca tego roku. To właśnie wtedy na legendarnym stadionie Bazaly odbywał się kibicowski turniej Chachar Cup 2026, a w Ostrawie pojawiło się ponad 1100 kibiców GieKSy. Sam mecz Legend zakończył się remisem 6:6. Poniżej relacja wideo z oficjalnej telewizji klubowej.

W sobotę w trójkolorowych barwach będziemy mogli zobaczyć: Artura Andruszczaka, Adama Kucza, Marka i Piotra Świerczewskich, Andrzeja Nikodema, Zdzisława Strojka, Grzegorza Górskiego, Damiana Sadowskiego, Dominika Sadzawickiego, Dawida Plizgę i Jarosława Tkocza. Trenerem naszej drużyny będzie Piotr Piekarczyk. 

Banik reprezentować mają: Nemanja Kuzmanović, Vít Baránek, Martin Lukeš, Aleš Neuwirth, Antonín Buček, Petr Zajaroš, Rostislav Pikonský, Marek Heinz, Jan Daněk, Michal Daněk, Jan Laštůvka, Michal Papadopulos i Pavel Besta.

Przypominamy, że cały czas dostępne są bilety na sobotni Mecz Przyjaźni. Najprościej wejściówki zakupić na www.bilety.GKSKatowice.eu.

Kontynuuj czytanie

Kibice Piłka nożna

Wielki Festyn przed Meczem Przyjaźni!

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

W sobotę o 17:00 na Arenie Katowice zostanie rozegrany Mecz Przyjaźni pomiędzy GKS Katowice i Banikiem Ostrava. Będzie to punkt kulminacyjny obchodów 30-lecia zgody pomiędzy kibicami obu klubów.

Tego dnia czeka na Was jednak dużo więcej atrakcji. Już od godziny 11:00, na bocznych boiskach stadionu przy Nowej Bukowej, zostaną rozegrane Mecze Przyjaźni, w których udział wezmą zawodniczki i zawodnicy akademii GKS Katowice i Banika Ostrava.

O 13:00 rozpocznie się Wielki Festyn. Od tej godziny czynne będą pod stadionem dwie strefy. Wzdłuż Trybuny Wschodniej (tzw. Prostej) funkcjonować będzie klubowa Fanzona, która została przygotowana z myślą o całych rodzinach, ze szczególnym uwzględnieniem najmłodszych.

Na miejscu czekać będą między innymi:
– dmuchańce dla dzieci,
– stoły do subsoccera,
– specjalne boisko i rozgrywki podopiecznych Serduszka GieKSy,
– pokaz freestyle football Dawida Krzyżowskiego,
– strefa EA FC,
– dart,
– malowanie obrazów dla dzieci,
– wata cukrowa i popcorn,
– punkty GIEKSA FANSTORE.

Od godziny 15:00 Female Elite ’64 oraz Sektor Mladi Chachari przygotują dodatkowe niespodzianki dla najmłodszych.

Druga strefa zostanie rozstawiona za Blaszokiem. Tam na kibiców czekać będzie powiększony punkt gastronomiczny, a o odpowiednią atmosferę zadba DJ z muzyką. Pojawią się również kibicowskie sklepy Banika (Chachar/Wear i 1922 Store) oraz GieKSy (Blaszok), w których będziecie mogli zaopatrzyć się w zgodowe (ale nie tylko!) gadżety.

Przypominamy także o aktywnościach i atrakcjach, o których już pisaliśmy na stronie. W przerwie Meczu Przyjaźni zostanie rozegrany mecz Legend GKS Katowice i Banika Ostrava (tutaj). Pod stadionem będziecie mogli także odebrać za darmo trzecie wydanie okazjonalnej gazety „GieKSiorz”, które w całości zostało poświęcone opisowi przyjaźni kibiców obu klubów. Nie zabraknie także czeskiej wersji językowej (tutaj więcej). 

Jak było na poprzednich spotkaniach z Banikiem możecie przeczytać tutaj. Jednak jeśli z jakichś powodów nie będziecie mogli być tam z nami, to Kanał Sportowy przeprowadzi relację z Meczu Przyjaźni. Start transmisji na YouTube Kanału Sportowego (tutaj) od 16:00. Mecz rozpocznie się o 17:00, a skomentują go Mateusz Borek oraz Grzegorz Goncerz. 

Cały czas można zakupić bilety na sobotni mecz, do czego gorąco zachęcamy. Najłatwiej zrobić to przez stronę bilety.GKSKatowice.eu. Przyjdźcie z całymi rodzinami i wspólnie świętujmy piękny jubileusz! Uwaga – apelujemy do WSZYSTKICH kibiców GieKSy, by pojawili się na ŻÓŁTO!

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga