Piłka nożna Prasówka
Media o meczu z Legią: Odpowiedzieć na klęskę
Zapraszamy do przeczytania fragmentów doniesień mediów na temat wieczornego meczu Legia Warszawa – GKS Katowice.
weszlo.com – Legia – GKS
Po kompromitacji na Cyprze, Legia Warszawa wraca na Łazienkowską, aby w ramach 4. kolejki Ekstraklasy zmierzyć się z GKS-em Katowice. GieKSa rozczarowuje na początku sezonu i wydaje się być łatwym rywalem dla Wojskowych.
Wpadka to za małe słowo. Fatalna postawa piłkarzy Legii na Cyprze w drugich 45 minutach starcia z AEK-iem Larnaka przejdzie do historii jako jedna z największych katastrof polskiej drużyny w eliminacjach do europejskich pucharów w trzeciej dekadzie XXI wieku. Nie da się racjonalnie wytłumaczyć tego, jak zagrała stołeczna ekipa. Był to całkowity zjazd fizyczny, mentalny i jakościowy, jakiego dawno nie oglądaliśmy i nie można się tutaj usprawiedliwiać pogodą, ponieważ wszyscy doskonale wiedzieli, jakie warunki panują na Cyprze. Jeśli Nsame i spółka chcą dać sobie szansę na poprawę nastrojów przed rewanżem, to ich obowiązkiem jest wysoka wygrana na GieKSą.
GieKSą, która jest bez formy i trzeba powiedzieć to głośno. Jedna dobra połowa z Zagłębiem Lubin to za mało, aby dawać sobie jakiekolwiek nadzieję na dobry rezultat w Warszawie. Jeden punkt, sześć straconych bramek i zaledwie dwie strzelone to fatalny bilans jak na zespół, który w zeszłym sezonie bardzo pozytywnie nas zaskoczył. Widać brak rodowitej “9” w składzie, a także absencję Oskara Repki, którego na ten moment nie ma kto zastąpić, ponieważ Mateusz Kowalczyk to zupełnie inny piłkarsko profil pomocnika.
W tej dekadzie GieKSa nie może złapać Legii. Wojskowi odnieśli trzy zwycięstwa, z czego dwa w ostatnim sezonie Ekstraklasy. Nawet za Goncalo Feio, Legioniści zdominowali piłkarzy z Katowic strzelając im 7 bramek w dwóch meczach. Jeśli mamy patrzeć na ten sezon, mimo fatalnej postawy w drugiej połowie spotkania w Larnace, Legia jest w zdecydowanie wyższej formie od GKS-u. Nawet w przypadku oszczędzania podstawowych zawodników, stawiamy w tym spotkaniu na Legię, która musi podnieść morale wśród kibiców.
gol24.pl – Odpowiedzieć na klęskę w pucharach
Mecz Legia Warszawa – GKS Katowice będzie ostatnim niedzielnym meczem 4. kolejki PKO Ekstraklasy. Podopieczni trenera Edwarda Iordanescu kilka dni temu dotkliwie przegrali z cypryjskim AEK Larnaka (1:4) i teraz będą chcieli odpowiedzieć ligowym zwycięstwem.
Legia Warszawa kilka dni temu zanotowała pierwszą porażkę w sezonie. Co prawda nie w PKO Ekstraklasie, a w eliminacjach do Ligi Europy, kiedy w III rundzie przegrała z cypryjskim AEK Larnaka (1:4) na dosłownie gorącym terenie. Na polskim podwórku dotychczas wygrali z Koroną Kielce na wyjeździe oraz zremisowali z Arką Gdynia w pierwszym, domowym meczu sezonu przy Łazienkowskiej w 2. kolejce PKO Ekstraklasy.
Jaka będzie odpowiedź podopiecznych trenera Edwarda Iordanescu? Przed własną publicznością zagrają z GKS Katowice w 4. kolejce ligowych zmagań. Rywale w rozpoczętym sezonie jeszcze nie wygrali meczu. Dwa razy przegrali (z Rakowem i Widzewem), a także bramkowo (2:2) zremisowali z Zagłębiem Lubin dwa tygodnie temu.
legioniści.com – Bez taryfy ulgowej
W niedzielę Legia podejmie u siebie GKS Katowice, który w tym sezonie przegrał dwa z trzech meczów. Za „Wojskowymi” trudny tydzień. W ubiegłej kolejce zaledwie zremisowali na Łazienkowskiej z Arką Gdynia, a potem dostali srogie lanie w Larnace. Trudno wyobrazić sobie sytuację, że i tym razem Legia sprawi zawód swoim kibicom.
W poprzednich rozgrywkach GKS był ekstraklasowym beniaminkiem. Drużyna z Katowic zdołała zająć ósme miejsce, co jak na pierwszy sezon w najwyższej klasie rozgrywkowej po kilkunastoletniej przerwie, może być traktowane jako sukces. Start obecnego sezonu jest jednak dla podopiecznych Rafała Góraka wyjątkowo trudny. W trzech rozegranych dotychczas kolejkach GKS zdobył zaledwie jeden punkt, przez co jest jedną z czterech drużyn, którym nie udało się jeszcze wygrać meczu.
[…] Innym wyznacznikiem słabej formy śląskiego zespołu jest skuteczność. Dwa strzelone gole w trzech spotkaniach nie dają najlepszej rekomendacji – tym bardziej, że dotychczas jako jedyny na listę strzelców wpisał się nominalny pomocnik – Bartosz Nowak. Doświadczony ofensywny pomocnik, pozyskany latem 2024 z Rakowa, szybko stał się liderem drużyny. W szeregach GKS-u gra również doskonale znany kibicom Legii Maciej Rosołek. Były piłkarz stołecznego klubu trafił tam z Piasta Gliwice w letnim oknie transferowym, lecz jak na razie nie udało mu się jeszcze strzelić ani jednego gola w oficjalnym spotkaniu. Zawodnik był jednak skuteczny w sparingach, więc w Katowicach liczą na jego przebudzenie.
W ubiegłym sezonie Legia dwukrotnie zmierzyła się z GKS-em i były to dla niej pierwsze starcia z tym zespołem od sezonu 2004/2005. Poprzednie spotkania oglądało się wyjątkowo przyjemnie. Legioniści nie mieli żadnych problemów z odniesieniem zwycięstw. Najpierw u siebie wygrali pewnie 4-1, a pół roku temu na wyjeździe zwyciężyli niewiele niżej, bo 3-1. Liczymy, że i tym razem warszawski zespół pokaże swoją siłę ofensywną.
[…] Największym pozytywem ostatniego spotkania może być udowodnienie przez Jean-Pierre’a Nsame, że nadal znajduje się w bardzo dobrej formie. Kameruńczyk w ostatnich tygodniach jest niezwykle bramkostrzelny i wyrósł na lidera ofensywy Legii. Przeciwko AEK Nsame w sumie strzelił dwa gole, lecz pierwsze trafienie zostało anulowane z powodu spalonego. Gdyby przypomnieć, że z Banikiem także dwukrotnie skierował piłkę do siatki, które potem sędziowie VAR sprawdzili i anulowali, to w ostatnich pięciu meczach miałby strzelonych goli nie cztery, ale aż siedem.
[…] Trener Iordanescu przed najbliższym spotkaniem będzie miał twardy orzech do zgryzienia. Trudno wyobrazić sobie, że w drugim kolejnym spotkaniu Legia na swoim stadionie nie zdobędzie trzech punktów, lecz z drugiej musi mieć w głowie, że kilka dni potem zmierzy się z AEK. Taki jest jednak urok europejskich pucharów i początku ligowego sezonu. Wydaje się, że kadra jest na tyle szeroka, że nie będzie problemu ze skompletowaniem nawet dwóch wyjściowych jedenastek na te mecze. Z kogo więc może skorzystać w niedzielę Rumun? Wydaje się, że ponownie największe roszady mogą dotknąć skrzydłowych. W tej sferze boiska legioniści mają zdecydowanie najwięcej kłopotów, chociaż i środek pola pozostawia ostatnio sporo do życzenia. Przeciwko AEK-owi słabo wypadli Wahan Biczachczjan czy Petar Stojanović, którzy potem zostali zastąpieni przez Migouela Alfarelę oraz Kacpra Chodynę. Na ten moment trudno stwierdzić, kto z nich jest graczem pierwszej jedenastki. Stojanović miał ciekawy debiut, Alfarela strzelił fantastycznego gola w lidze, ale pomimo tego trener nie postawił ostatnio na niego od pierwszej minuty.
Ostatni mecz uwypuklił także problemy w środku pola. Legia wyraźnie przegrywała tam rywalizację z Cypryjczykami, co w konsekwencji było efektem przynajmniej jednej straconej bramki. Niestety, po raz kolejny zobaczyliśmy, że zastąpienie kreatywnego gracza jakim jest Juergen Elitim jest bardzo trudne – a jego występ przeciwko GKS-owi jest mało prawodpodobny. Rafał Augustyniak i Claude Goncalves to piłkarze o innej charakterystyce, którzy pełnią na boisku inne zadania. Ten pierwszy zagrał z AEK-iem pełne 90 minut, więc w niedzielę możliwy jest jego odpoczynek. Z kolei Portugalczyk spędził na murawie 70 minut, więc teoretycznie zachował nieco więcej sił. Dla niego mecz z GKS-em powinien przywoływać dobre skojarzenia. To właśnie przeciwko temu zespołowi, w kwietniu ubiegłego roku, strzelił swojego pierwszego i jak dotąd jedynego gola w Ekstraklasie.
legia.net – Najlepsi strzelcy w meczach z GKS-em Katowice
W niedzielę, 10 sierpnia, Legia Warszawa zagra przy Łazienkowskiej z GKS-em Katowice. Oba zespoły zagrają ze sobą po raz 77. Jak dotąd 34 razy wygrywali legioniści, 21 razy mecz zakończył się remisem i tyle samo razy lepsi okazywali się katowiczanie. Bilans bramkowy to 101 – 73 na korzyść stołecznej drużyny.
Najlepsi strzelcy w meczach z GKS-em Katowice:
1. Marek Saganowski – 6 goli
2. Cezary Kucharski, Sylwester Czereszewski, Robert Gadocha – 5 goli
[…] Gole aktualnych legionistów:
1 gol – Steve Kapuadi, Kacper Chodyna, Rafał Augustyniak, Claude Goncalves, Ilja Szkurin
Bilans meczów:
76 meczów: 34 zwycięstwa, 21 remisów, 21 porażek
Bilans bramkowy:
101 – 73
Bilans meczów Legia – GKS w Warszawie:
37 meczów: 22 zwycięstwa, 7 remisów, 8 porażek
Bilans bramkowy:
48 – 27
Ostatnie 5 meczów z GKS-em Katowice:
2025-04-26 GKS Katowice – Legia Warszawa 1:3 (0:2)
Bramki: Szymczak – Goncalves, Szkurin, Gual
2024-10-27 Legia Warszawa – GKS Katowice 4:1 (2:1)
Bramki: Kapuadi, Chodyna, Jędrych (gol samobójczy), Augustyniak – Zrelak
2005-06-09 Legia Warszawa – GKS Katowice 2:0 (2:0)
Bramki: Saganowski, Magiera
2004-11-13 GKS Katowice – Legia Warszawa 0:3 (0:1)
Bramki: Włodarczyk, Saganowski dwie
2004-06-11 GKS Katowice – Legia Warszawa 2:4 (1:2)
Bramki: Gajtkowski dwie – Włodarczyk, Saganowski, Magiera, Jarzębowski
Ciekawostki:
Legia nie przegrała w Warszawie żadnego meczu z GKS-em od maja 2001 roku.
“GieKSa” straciła gola w każdym z ostatnich 8 meczów ligowych.
“Wojskowi” są jedynym klubem w PKO Ekstraklasie, który w tym sezonie jeszcze nie stracił gola.
ekstraklasa.org – Pucharowicze w swoich ścianach – 4. kolejka 2025/2026 (niedziela)
Po pucharowych bojach Jagiellonia Białystok i Legia Warszawa podejmą krajowych rywali. Duma Podlasia zmierzy się z Cracovią. Na Wojskowych czeka natomiast konfrontacja z GKS Katowice.
LEGIA WARSZAWA – GKS KATOWICE
SYTUACJA: Nie ma, co kryć – pucharowy mecz z AEK Larnaka, skończył się dla Legii Warszawa kubłem zimnej wody, wylanym na rozgrzane palącym, cypryjskim słońcem głowy. Z krajowymi rywalami Edward Iordanescu w swej kadencji nie poniósł jednak porażki. W Superpucharze Polski Wojskowi ograli Lecha Poznań 2:1. W lidze natomiast wywalczyli 4 punkty w dwóch starciach. Jako jedyna drużyna nie stracili jeszcze w tej edycji PKO Bank Polski Ekstraklasy gola. GKS Katowice natomiast czeka na premierowy triumf w bieżącej odsłonie zmagań. Dotychczas na ich konto wpadł punkt za pojedynczy remis z KGHM Zagłębiem Lubin.
HISTORYCZNIE: I trzeba przyznać, że z historycznego punktu widzenia, ciężko będzie dziś Gieksie o poprawę swojego dorobku. Dziesięć ostatnich meczów między nimi w Ekstraklasie to dziewięć zwycięstw Legii (w tym osiem z rzędu) i jeden remis. Trzynaście poprzednich potyczek na stołecznym boisku przyniosło zaś dziesięć triumfów gospodarzy, dwa remisy oraz pojedynczą wygraną gości. Przy Łazienkowskiej Legioniści mają dokładnie 3 razy więcej zwycięstw niż porażek w starciach z katowickim zespołem (18-6). Jeśli GKS już wygrywał w roli gościa z Wojskowymi to zawsze było to w meczach, w których nie stracił bramki.
POD LUPĄ – GOSPODARZE: Legia Warszawa to jedyna drużyna bez straty bramki w tym sezonie. Ciężko jest jednak nawet rywalom mocniej zagrozić „świątyni” Kacpra Tobiasza. Do tej pory bowiem w tych dwóch starciach ligowych przeciwnicy zdołali oddać tylko 2 celne strzały, a ich łączny xGOT miał współczynnik 0,54. Przeciętnie więc każda z tych prób niosła ze sobą zaledwie 27% na powodzenie. Dołączając końcówkę zeszłych rozgrywek, wychodzi też że Legioniści tylko raz na dziesięć poprzednich meczów stracili więcej niż jednego gola (2:2 ze Stalą Mielec).
POD LUPĄ – GOŚCIE: Większość ciężaru w ofensywie w szeregach GKS Katowice w trzech pierwszych kolejkach spoczywała na barkach Bartosza Nowaka. To on oddał najwięcej celnych strzałów w całej lidze. Zaliczył już 6 takich prób, co stanowi 54,5% całego dorobku GKS Katowice. Wraz z Samuelem Akere z Widzewa Łódź przewodzi także w liczbie strzałów zza pola karnego (też 6). On również wykonał na razie najwięcej rzutów rożnych w bieżących rozgrywkach (22).
CZY WIESZ, ŻE: Arkadiusz Jędrych (GKS Katowice) ma obecnie najdłuższą serię występów w Ekstraklasie od 1. do 90. minuty z piłkarzy z pola (37 meczów)
Legia Warszawa to jedyna drużyna bez straty bramki w tym sezonie (Kacper Tobiasz w lidze pozostaje bez straty bramki od 193 minut)
Rywale w tym sezonie oddali 2 celne strzały przeciwko Legii Warszawa (najmniej w lidze; łączne xGOT tych strzałów – 0,54)
Legia Warszawa Od 04.08.2024 nie przegrała u siebie meczu, w którym strzeliła gola (wtedy – 1:2 z Piastem Gliwice)
Piłkarze Legii Warszawa oddali 11 niezablokowanych strzałów głową w tym sezonie (najwięcej; średnio raz na 16,4 min. gry)
Legia Warszawa: 8 zwycięstw z rzędu nad GKS Katowice w Ekstraklasie (w tym w każdym z 5 ostatnich meczów wygrała różnicą minimum 2 goli)
Legia Warszawa W 10 ostatnich meczach z GKS Katowice w Ekstraklasie: 9 zwycięstw, 1 remis (ostatnia porażka z GKS – 09.05.2001, wtedy też ostatni mecz bez gola z tym rywalem)
[…] GKS Katowice: Bez remisu wyjazdowego w 2025 roku
Bartosz Nowak (GKS Katowice) – oddał najwięcej celnych strzałów (6) w tym sezonie
Bartosz Nowak (GKS Katowice) – oddał najwięcej strzałów zza pola karnego (6, tyle samo: Samuel Akere) i najwięcej celnych strzałów zza pola karnego (4)
GKS Katowice ma najwięcej wykonanych rzutów rożnych (23, w tym 22 zakończone wprowadzeniem piłki w pole karne; wszystkie wykonywał Bartosz Nowak)
Piłkarze GKS Katowice zablokowali najwięcej strzałów rywali (23)
Marcin Wasielewski (GKS Katowice) – w każdej z 2 ostatnich kolejek przebiegł największy dystans sprintem ze wszystkich zawodników w lidze (w sumie: 470,21 m + 538,85 m = 1009,06 m)
Galeria Piłka nożna
GieKSa&Baník – 30 lat przyjaźni
Mecz GKS-u Katowice z Baníkiem Ostrava był wyjątkową okazją do świętowania trzech dekad kibicowskiej przyjaźni. Zobaczcie fotorelację, którą przygotował dla Was Marcin.
Piłka nożna
Mecz Legend GieKSy i Banika
W przerwie sobotniego Meczu Przyjaźni zostanie rozegrane spotkanie Legend GKS Katowice i Banika Ostrava. Będzie to nie lada gratka dla fanów obu drużyn. Ci starsi będą mogli powspominać piłkarzy, których pamiętają z przeszłości, a młodsi – zobaczyć Legendy, o których opowiadali im starsi koledzy.
Do pierwszego spotkania Legend GKS Katowice i Banika Ostrava doszło na Bazalach 27 czerwca tego roku. To właśnie wtedy na legendarnym stadionie Bazaly odbywał się kibicowski turniej Chachar Cup 2026, a w Ostrawie pojawiło się ponad 1100 kibiców GieKSy. Sam mecz Legend zakończył się remisem 6:6. Poniżej relacja wideo z oficjalnej telewizji klubowej.
W sobotę w trójkolorowych barwach będziemy mogli zobaczyć: Artura Andruszczaka, Adama Kucza, Marka i Piotra Świerczewskich, Andrzeja Nikodema, Zdzisława Strojka, Grzegorza Górskiego, Damiana Sadowskiego, Dominika Sadzawickiego, Dawida Plizgę i Jarosława Tkocza. Trenerem naszej drużyny będzie Piotr Piekarczyk.
Banik reprezentować mają: Nemanja Kuzmanović, Vít Baránek, Martin Lukeš, Aleš Neuwirth, Antonín Buček, Petr Zajaroš, Rostislav Pikonský, Marek Heinz, Jan Daněk, Michal Daněk, Jan Laštůvka, Michal Papadopulos i Pavel Besta.
Przypominamy, że cały czas dostępne są bilety na sobotni Mecz Przyjaźni. Najprościej wejściówki zakupić na www.bilety.GKSKatowice.eu.
Piłka nożna kobiet
Demolka stołecznej drużyny
Kibice długo czekali na powrót Ekstraligi do Katowic, jednak zawodniczki w pełni wynagrodziły dłuższy okres piłkarskiej pustki aż sześcioma bramkami.
Jeśli wracać po przerwie reprezentacyjnej, to tylko z takim hukiem, jak Patricia Hmirova! Po pressingu Kalaberovej i jej późniejszej centrze Hmirova tylko dołożyła nogę do pustej siatki, Nowak bardzo źle obliczyła sytuację i opuściła posterunek. Legia bardzo łatwo pozwalała wrzucać sobie długie piłki w boczne strefy, już chwilę później Nicola Brzęczek po takim zagraniu otrzymała piłkę na 12. metr od Klaudii Maciążki i tylko pozycja spalona pozbawiła ją szansy na bramkę. W 8. minucie po stracie McLaughlin wydawało się, że swoją szansę będą miały przyjezdne – nic bardziej mylnego. Błyskawicznie z Kalaberovą odzyskały posiadanie, a Hmirova ruszyła sam na sam w przegrany pojedynek z Nowak. Gra Legii zupełnie się nie kleiła w pierwszych akcjach, choć z każdą minutą udawało im się przedzierać coraz bliżej bramki Frankovej. W 13. minucie w końcu udało się stworzyć zagrożenie po błędzie przy przekazaniu krycia Zawadzkiej z Milovanović, choć golkiperka GieKSy zdawała się mieć wszystko pod kontrolą. Po przerwie spowodowanej urazem nastąpił rzut rożny, po którym Julia Przybył idealnie odnalazła głowę McLaughlin – nie udało się Legii dobrze zablokować jej wbiegnięcia. W 26. minucie złe wybicie Milovanović powinno zakończyć się przynajmniej sytuacją bramkową, jej błąd naprawiła Marcjanna Zawadzka zablokowaniem uderzenia. Dwie minuty później, po centrze Maciążki, o krok była Hmirova od wykorzystania równie nieudanego wybicia defensorki, która zdołała jednak w porę się obrócić i tym razem skutecznie wyekspediować piłkę na połowę gospodyń. 32. minutę rozpoczęła Julia Przybył od ciętej wrzutki na 7. metr, najmniejszy błąd przy próbie wyjaśnienia akcji spowodowałby ogromne zamieszanie. Chwila oddechu, wrzut z autu pomocniczki przerodził się w błyskawiczny zwód Hmirovej i podanie wzdłuż bramki do Kalaberovej, która wślizgiem dopełniła formalności. Zupełnie Legia odpuściła krycie przy tym fragmencie gry, jakby od początku nie wierzyły w możliwość jego obrony. Samodzielnie odpowiedziała Materek, oddając celny i kozłujący, acz lekki strzał w pobliże słupka bramki Frankovej. Podwyższyć mogła Maciążka po podaniu McLaughlin za linię defensywy, liniowa uniosła jednak chorągiewkę. Po rzucie rożnym nieco później znów było groźnie, Hmirova huknęła w bliższe okienko i Nowak bardzo dobrze interweniowała. Poprawka Słowaczki spod drugiej chorągiewki i Amerykanka głowkowała w poprzeczkę, znów było bardzo blisko. W 42. minucie po podaniu z pierwszej piłki Hmirovej przez całą szerokość boiska Maciążka na pełnym spokoju zmyliła trzy przeciwniczki, posyłając piłkę obok bezradnej golkiperki. Już w doliczonej części McLaughlin wypuściła prawą półprzestrzenią Kalaberovą, Nowak zdołała w porę zareagować i wyjść z własnej bramki.
W 49. minucie kapitalną interwencją wykazała się Nowak, McLaughlin po centrze Hmirovej zupełnie niepilnowana odnalazła się w szesnastce i huknęła pod poprzeczkę. Kolejny rzut wolny i tym razem to słupek uratował Legię przed utratą bramki, po niecelnym strzale Zawadzkiej do piłki dopadła jeszcze Jaszek i minimalnie zabrakło jej do szczęścia. Rzut rożny to jednak coś, z czym Legia sobie nie mogła poradzić – Przybył odnalazła Molly McLaughlin, a ta skorzystała z prezencji Dżesiki Jaszek angażującej defensorki i sfinalizowała centrę. W 59. minucie bardzo wysoko z bramki wyskoczyła Nowak, mimo kiksu skutecznie zażegnując kontrę Kalaberovej. Kilka podań i już jednak drugą flanką gnała Julia Przybył, ostatecznie posyłając „rogalika” na dłuższy słupek i wcale nie zabrakło wiele do ładnego trafienia. W 65. minucie GieKSa zmarnowała przynajmniej 2.0 łącznego xG: po wrzutce Maciążki przed samą bramkarką nie trafiały czysto kolejno Kalaberova, Jaszek i ostatecznie Hmirova. Takie pudła spotkały się z zasłużonym ostrzeżeniem, gdy Kinga Bużan huknęła z dystansu w poprzeczkę bramki Frankovej. Swojego szczęścia spróbowała także Kazanecka, po udanym dryblingu uderzając w stronę krótkiego słupka. W 80. minucie strzał po zgraniu Jaszek oddała Vojtkova, piłka po rykoszecie znalazła się w rękawicach Nowak. Chwila nieuwagi w końcówce, i już Hmirova podaniem odnalazła wybiegającą Klaudię Maciążkę. Wiktoria Nowak zdołała uprzedzić jeszcze Dżesikę Jaszek, lecz dobitą piłkę bezlitośnie wpakowała do bramki Amelia Bińkowska.
Legia Ladies do Warszawy wraca z bagażem aż sześciu trafień, a komplet punktów zostaje w Katowicach!
26 września 2026 rok, Katowice
GKS Katowice – Legia Ladies 6:0 (4:0)
Bramki: Hmirova (3), McLaughlin (23, 53), Kalaberova (33), Maciążka (42), Bińkowska (90).
GKS Katowice: Fraňková – Milovanović, Zawadzka, Kłoda – Kaláberová (74. Bińkowska), McLaughlin (65. Vojtkova), Šurnovská (46. Kozarzewska), Przybył (65. Turkiewicz) – Maciążka, Brzęczek (46. Jaszek), Hmírová.
Legia: Nowak – Sokołowska, Grabowska (24. Zielińska), Kurzelowska, Prochowska, Materek (59. Grosicka), Bużan, Drożyńska (46. Koźmińska), Nestorowicz, Kazanecka (59. Jankiewicz), Dubiel.
Kartki: Kłoda.


Najnowsze komentarze