Dołącz do nas

Piłka nożna Prasówka

Media przed meczem GieKSy z Widzewem: Wygrać w delegacji

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Zapraszamy do przeczytania fragmentów doniesień mediów na temat wieczornego spotkania GKS Katowice – Widzew Łódź.

gol24.pl – Daniel Myśliwiec, trener Widzewa Łódź przed meczem z GKS Katowice: U naszego rywala widać entuzjazm
Oba zespoły sąsiadują ze sobą w środkowej części w tabeli, choć GKS w siedmiu pierwszych kolejkach sezonu zdobył trzy punkty mniej od Widzewa. Katowiczanie jak na beniaminka dobrze spisują się po awansie do ekstraklasy, co oznacza, że w piątkowy wieczór można spodziewać się atrakcyjnego widowiska i nie jest łatwo wskazać jego faworyta. Tym bardziej, że obie drużyny przegrały swoje ostatnie ligowe mecze i przerwę na reprezentację spędziły na poprawie mankamentów w grze i będą chciały zwyciężyć.
W klubie z Łodzi zdają sobie sprawę, że GKS beniaminkiem jest jedynie z nazwy i o zdobycz punktową na jego stadionie nie będzie łatwo.
– U naszego rywala widać entuzjazm. Zagramy na specyficznym stadionie, na którym czuć atmosferę. GKS czerpie z niego, ale nie chce być tylko dodatkiem do ekstraklasy, a coś w niej znaczyć. Dobrych wyników tego zespołu nie upatruję jednak jedynie w entuzjazmie, ale w jakości funkcjonowania tej drużyny. Widać, że transfery GKS nie były przypadkowe, a zrobione z głową. Nie spłycałbym więc tego dobrego wrażenia krótkim okresem po awansie, lecz widzę w tym długofalową pracę, choćby trenera Rafała Góraka – powiedział na czwartkowej konferencji trener Widzewa.
Myśliwiec przyznał, że najmocniejszym elementem w grze piątkowego rywala jest pressing. „Bardzo podoba mi się to, w jaki sposób reagują po stracie piłki. Następuje natychmiastowy kontrpressing i dzięki temu piłkarze byli w stanie przywitać agresją na przykład mistrza Polski. Nie jest tajemnicą, że i my musimy mieć na to pomysł” – zaznaczył.
Podkreślił przy tym, że także w jego filozofii gry kluczowym elementem jest wywieranie nieustannej presji na rywalu.
[…] Innym problemem łodzian są czerwone kartki, które otrzymali w trzech z siedmiu rozegranych do tej pory ligowych spotkaniach. Myśliwiec zapewnił, że sztab szkoleniowy przygotowuje drużynę tak, by kopała ona piłkę, a nie rywala, ale czasami to nie wychodzi.
– Po tylu czerwonych kartkach będziemy wiedzieć, gdzie leżą nasze granice i w którym momencie powinniśmy poczekać na pojedynek lub wsparcie, a kiedy dążyć do ruchu wyprzedzającego. Jeśli możemy przejąć piłkę bez pojedynku, jest to układ idealny, a jeżeli nie, musimy iść krok dalej. Wówczas jest to kwestia właściwego wyhamowania w rozpędzeniu pressingowym i dopiero wejścia w starcie, bez ryzyka kartek, bo to może skutkować wykluczeniem – dodał.
Szkoleniowiec poinformował, że do swojej dyspozycji będzie miał w Katowicach wszystkich piłkarzy, w tym kadrowiczów Słowaka Samuela Kozlovskiego i Marcela Krajewskiego.

katowickisport.pl – Z Satelity na Bukową. Darmowy transport dla kibiców GKS-u Katowice
[…] 13 września zapowiada się emocjonujący dzień dla fanów GKS-u Katowice. Ich ulubieńcy rozegrają dwa mecze.
O 17:00 w hali „Satelita” hokeiści GKS-u zainaugurują nowy sezon TAURON Hokej Ligi meczem z Texom STS-em Sanok. Wciąż dostępne są karnety na domowe mecze wicemistrzów Polski oraz bilety na piątkowe spotkanie.
Później, o 20:30, piłkarze GKS-u podejmą na Stadionie Miejskim Widzew Łódź w ramach 8. kolejki PKO BP Ekstraklasy. Ostatnie bilety są jeszcze w sprzedaży.
Dla ułatwienia kibicom udziału w obu wydarzeniach, klub organizuje bezpłatny transport z „Satelity” na stadion przy Bukowej. Autobus odjedzie o 19:00 sprzed Międzynarodowego Centrum Kultury przy ul. Olimpijskiej.

widzewtomy.net – Zapowiedź meczu GKS Katowice – Widzew Łódź
[…] Katowiczanie, jak na razie najlepiej punktują ze wszystkich beniaminków. Lechia znajduje się w strefie spadkowej, a Motor – choć z meczem rozegranym mniej – uzbierał sześć punktów, czyli dwa mniej od GKS-u. Zespół Rafała Góraka zajmuje obecnie dziewiąte miejsce w lidze i przy korzystnym wyniku z drużyną Widzewa mogą awansować na jakiś czas na siódmą lokatę.
Sezon zaczął się dla „Gieksy” udanie i mógł podbudować kibiców w kwestii utrzymania, bo to jest niewątpliwie ich celem, jak każdego beniaminka. Choć najwięcej się mówiło o szybko powracającej Lechii czy Motorze, który zdołał wygrać w końcówce finału baraży, to właśnie GKS jest największym pozytywnym zaskoczeniem. Przeprowadzili solidne transfery, a do tego doszła przyzwoita gra. Według nas przerośli najśmielsze oczekiwania już w szóstej kolejce, kiedy u siebie pokonali mistrza Polski 3:1. Barwy „Gieksy” reprezentuje Mateusz Kowalczyk, który niedawno zadebiutował na liście powołanych do dorosłej kadry, co jest jego ogromnym sukcesem, ale także pionu sportowego, który zdołał ściągnąć tego gracza.
Na chwilę obecną u siebie zdobyli zaledwie cztery punkty z dwunastu możliwych (bilans 1-1-2). Łodzianie dysponują dokładnie takim samym bilansem w meczach wyjazdowych, więc na tej podstawie ciężko wskazać faworyta. Katowiczanie mogą się pochwalić lepszym od Widzewa średnim posiadaniem piłki o jeden punkt procentowy. Dysponują czwartą najlepszą defensywą w lidze, ex aequo z Zagłębiem Lubin. Lepiej pod tym względem wypada tylko Raków, liderujący Lech oraz Piast. Według statystki oczekiwanych goli straconych, GKS zdołał uratować się od straty prawie dwóch bramek. Posiadają największą średnią ilość strzałów na mecz – 11,14, z czego 4,43 to uderzenia celne (piąty wynik w lidze).
Co ciekawe, bukmacherzy uważają, że faworytem tego spotkania jest GKS, choć z Widzewem nie wygrał w ostatnich pięciu spotkaniach (dwa zwycięstwa łodzian i trzy remisy). Katowicki zespół w ostatnich meczach wszedł na lepsze obroty, gra przyjemny dla oka futbol, a do tego będzie miał wsparcie trybun. Mieli serię trzech meczów bez porażki, którą przerwało Zagłębie, ale dalecy jesteśmy od stwierdzenia, że lubinianie zasłużyli na te trzy punkty. „Gieksa” wyglądała lepiej, ale straciła gola w końcówce spotkania i może to jest ich problem, jak każdego ofensywnie grającego beniaminka. Czasami brakuje ogrania w Ekstraklasie, nauczenia się tej ligi i dojrzałości, którą przejawiają najlepsze drużyny w kraju. Zbytnia fantazja czasami nie jest wskazana. Spodziewamy się, że beniaminek wyjdzie odważnie na łodzian i nawet może w początkowej fazie meczu będzie stroną dominującą i Widzew będzie musiał trochę pocierpieć. RTS powinien korzystać z fazy przejścia w szeregach rywala i dezorganizacji, która powinna się pojawić. Sprawdzić się powinien szybki doskok i wysoki pressing, o ile będzie skutecznie zakładany, a nie omijany z łatwością, jak w starciu z Pogonią.
[…] Jeśli chodzi o GKS, to niepewny jest występ jednego gracza. Alan Czerwiński w szóstej kolejce w meczu z Jagiellonią musiał przedwcześnie opuścić murawę z powodu urazu. Następnie był poza kadrą meczową w spotkaniu z Zagłębiem Lubin. W zeszłym tygodniu zagrał trzydzieści minut w sparingu z Piastem Gliwice, ale ciężko stwierdzić czy będzie gotowy od pierwszej minuty na mecz z Widzewem. W szeregach łodzian możemy spodziewać się powrotu Juana Ibizy, który odbył zawieszenie za nadmiar żółtych kartek. Dostępny będzie oczywiście Fran Alvarez, który zobaczył czerwoną kartkę w wyniku dwóch żółtych, a więc nie kwalifikowało się to do zawieszenia. Na ławce powinien się również pojawić Said Hamulić, który zaliczył pierwsze minuty w meczu kontrolnym z Wisłą Płock. Nie wiadomo, co z Marcelem Krajewskim, który w poniedziałek zagrał czterdzieści pięć minut w meczu kadry i wziął udziału w pełnym cyklu przygotowawczym do meczu z „Gieksą”.
Przewidujemy, że w zespole Widzewa dojdzie do szerszych zmian względem ostatniego starcia, o czym pisaliśmy w osobnym tekście. W bramce zapewne zagra tradycyjnie Rafał Gikiewicz. W obronie stawiamy na Marcela Krajewskiego, choć nie ma gwarancji, że jest gotowy na dziewięćdziesiąt minut, Mateusza Żyro, powracającego po kartkowej pauzie Juana Ibizę i Samuela Kozlovskyego. Nad nimi zagrać powinni standardowo Marek Hanousek i Fran Alvarez, ale na „dziesiątce” liczymy na obecność Sebastiana Kerka. Stawiamy, że oskrzydlać akcję będą Jakub Łukowski i w końcu od początku Hilary Gong, a najbardziej wysuniętym graczem czerwono-biało-czerwonych będzie Imad Rondić.

lodz.pl – Wygrać w delegacji. Widzewa Łódź jedzie do Katowic na mecz z GKS
Po przerwie reprezentacyjnej wraca piłkarska Ekstraklasa. Już w piątek (13 września) Widzew Łódź zagra na wyjeździe z GKS Katowice. Czy uda się poprawić mizerny wyjazdowy bilans?
Widzewowi przerwa reprezentacyjna była bardzo potrzebna. Drużyna Daniela Myśliwca w ostatniej kolejce w dość słabym stylu przegrała na wyjeździe z Jagiellonią Białystok. Biorąc pod uwagę wszystkie mecze w delegacji, RTS sprawuje się co najmniej przeciętnie – średnia to zaledwie jeden punkt na mecz. W przerwie można było dopracować kilka elementów, które poprawią ten stan rzeczy, m.in. w sparingu z Wisłą Płock. Tam Widzew zagrał bardzo dobrze i zwyciężył 3:0. Na wyróżnienie zasługują postawy Kershnika Hajriziego i Sebastiana Kerka. Dobrze spisywały się również skrzydła. Antoni Klimek i Hilary Gong mocno rozciągali płocką defensywę, robiąc miejsce na wejścia ze środka pola. Czy to sprawi, że trener, dotąd bardzo konsekwentny w swoich wyborach, zmieni zdanie i postawi na parę nowych skrzydłowych?
GKS po wielu latach wrócił do Ekstraklasy i na razie radzi sobie bardzo dobrze. Zespół Rafała Góraka zajmuje dziewiąte miejsce i jest zaledwie jedną pozycję niżej niż Widzew.

widzew.com – Widzewski przodownik pracy
[…] Bilans meczów Widzew Łódź – GKS Katowice:
Ekstraklasa: 44 (19-13-12) 61-38
I liga: 10 (5-3-2) 16-9
II liga: 2 (0-2-0) 2-2
Puchar Polski: 4 (0-2-2) 0-4
Ogółem: 60 (24-20-16) 79-53

Kliknij, by skomentować
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Galeria Piłka nożna

GieKSa&Baník – 30 lat przyjaźni

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Mecz GKS-u Katowice z Baníkiem Ostrava był wyjątkową okazją do świętowania trzech dekad kibicowskiej przyjaźni. Zobaczcie fotorelację, którą przygotował dla Was Marcin.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

Mecz Legend GieKSy i Banika

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

W przerwie sobotniego Meczu Przyjaźni zostanie rozegrane spotkanie Legend GKS Katowice i Banika Ostrava. Będzie to nie lada gratka dla fanów obu drużyn. Ci starsi będą mogli powspominać piłkarzy, których pamiętają z przeszłości, a młodsi – zobaczyć Legendy, o których opowiadali im starsi koledzy.

Do pierwszego spotkania Legend GKS Katowice i Banika Ostrava doszło na Bazalach 27 czerwca tego roku. To właśnie wtedy na legendarnym stadionie Bazaly odbywał się kibicowski turniej Chachar Cup 2026, a w Ostrawie pojawiło się ponad 1100 kibiców GieKSy. Sam mecz Legend zakończył się remisem 6:6. Poniżej relacja wideo z oficjalnej telewizji klubowej.

W sobotę w trójkolorowych barwach będziemy mogli zobaczyć: Artura Andruszczaka, Adama Kucza, Marka i Piotra Świerczewskich, Andrzeja Nikodema, Zdzisława Strojka, Grzegorza Górskiego, Damiana Sadowskiego, Dominika Sadzawickiego, Dawida Plizgę i Jarosława Tkocza. Trenerem naszej drużyny będzie Piotr Piekarczyk. 

Banik reprezentować mają: Nemanja Kuzmanović, Vít Baránek, Martin Lukeš, Aleš Neuwirth, Antonín Buček, Petr Zajaroš, Rostislav Pikonský, Marek Heinz, Jan Daněk, Michal Daněk, Jan Laštůvka, Michal Papadopulos i Pavel Besta.

Przypominamy, że cały czas dostępne są bilety na sobotni Mecz Przyjaźni. Najprościej wejściówki zakupić na www.bilety.GKSKatowice.eu.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna kobiet

Demolka stołecznej drużyny

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Kibice długo czekali na powrót Ekstraligi do Katowic, jednak zawodniczki w pełni wynagrodziły dłuższy okres piłkarskiej pustki aż sześcioma bramkami. 

Jeśli wracać po przerwie reprezentacyjnej, to tylko z takim hukiem, jak Patricia Hmirova! Po pressingu Kalaberovej i jej późniejszej centrze Hmirova tylko dołożyła nogę do pustej siatki, Nowak bardzo źle obliczyła sytuację i opuściła posterunek. Legia bardzo łatwo pozwalała wrzucać sobie długie piłki w boczne strefy, już chwilę później Nicola Brzęczek po takim zagraniu otrzymała piłkę na 12. metr od Klaudii Maciążki i tylko pozycja spalona pozbawiła ją szansy na bramkę. W 8. minucie po stracie McLaughlin wydawało się, że swoją szansę będą miały przyjezdne – nic bardziej mylnego. Błyskawicznie z Kalaberovą odzyskały posiadanie, a Hmirova ruszyła sam na sam w przegrany pojedynek z Nowak. Gra Legii zupełnie się nie kleiła w pierwszych akcjach, choć z każdą minutą udawało im się przedzierać coraz bliżej bramki Frankovej. W 13. minucie w końcu udało się stworzyć zagrożenie po błędzie przy przekazaniu krycia Zawadzkiej z Milovanović, choć golkiperka GieKSy zdawała się mieć wszystko pod kontrolą. Po przerwie spowodowanej urazem nastąpił rzut rożny, po którym Julia Przybył idealnie odnalazła głowę McLaughlin – nie udało się Legii dobrze zablokować jej wbiegnięcia. W 26. minucie złe wybicie Milovanović powinno zakończyć się przynajmniej sytuacją bramkową, jej błąd naprawiła Marcjanna Zawadzka zablokowaniem uderzenia. Dwie minuty później, po centrze Maciążki, o krok była Hmirova od wykorzystania równie nieudanego wybicia defensorki, która zdołała jednak w porę się obrócić i tym razem skutecznie wyekspediować piłkę na połowę gospodyń. 32. minutę rozpoczęła Julia Przybył od ciętej wrzutki na 7. metr, najmniejszy błąd przy próbie wyjaśnienia akcji spowodowałby ogromne zamieszanie. Chwila oddechu, wrzut z autu pomocniczki przerodził się w błyskawiczny zwód Hmirovej i podanie wzdłuż bramki do Kalaberovej, która wślizgiem dopełniła formalności. Zupełnie Legia odpuściła krycie przy tym fragmencie gry, jakby od początku nie wierzyły w możliwość jego obrony. Samodzielnie odpowiedziała Materek, oddając celny i kozłujący, acz lekki strzał w pobliże słupka bramki Frankovej. Podwyższyć mogła Maciążka po podaniu McLaughlin za linię defensywy, liniowa uniosła jednak chorągiewkę.  Po rzucie rożnym nieco później znów było groźnie, Hmirova huknęła w bliższe okienko i Nowak bardzo dobrze interweniowała. Poprawka Słowaczki spod drugiej chorągiewki i Amerykanka głowkowała w poprzeczkę, znów było bardzo blisko. W 42. minucie po podaniu z pierwszej piłki Hmirovej przez całą szerokość boiska Maciążka na pełnym spokoju zmyliła trzy przeciwniczki, posyłając piłkę obok bezradnej golkiperki. Już w doliczonej części McLaughlin wypuściła prawą półprzestrzenią Kalaberovą, Nowak zdołała w porę zareagować i wyjść z własnej bramki.

W 49. minucie kapitalną interwencją wykazała się Nowak, McLaughlin po centrze Hmirovej zupełnie niepilnowana odnalazła się w szesnastce i huknęła pod poprzeczkę. Kolejny rzut wolny i tym razem to słupek uratował Legię przed utratą bramki, po niecelnym strzale Zawadzkiej do piłki dopadła jeszcze Jaszek i minimalnie zabrakło jej do szczęścia. Rzut rożny to jednak coś, z czym Legia sobie nie mogła poradzić – Przybył odnalazła Molly McLaughlin, a ta skorzystała z prezencji Dżesiki Jaszek angażującej defensorki i sfinalizowała centrę. W 59. minucie bardzo wysoko z bramki wyskoczyła Nowak, mimo kiksu skutecznie zażegnując kontrę Kalaberovej. Kilka podań i już jednak drugą flanką gnała Julia Przybył, ostatecznie posyłając „rogalika” na dłuższy słupek i wcale nie zabrakło wiele do ładnego trafienia. W 65. minucie GieKSa zmarnowała przynajmniej 2.0 łącznego xG: po wrzutce Maciążki przed samą bramkarką nie trafiały czysto kolejno Kalaberova, Jaszek i ostatecznie Hmirova. Takie pudła spotkały się z zasłużonym ostrzeżeniem, gdy Kinga Bużan huknęła z dystansu w poprzeczkę bramki Frankovej. Swojego szczęścia spróbowała także Kazanecka, po udanym dryblingu uderzając w stronę krótkiego słupka. W 80. minucie strzał po zgraniu Jaszek oddała Vojtkova, piłka po rykoszecie znalazła się w rękawicach Nowak. Chwila nieuwagi w końcówce, i już Hmirova podaniem odnalazła wybiegającą Klaudię Maciążkę. Wiktoria Nowak zdołała uprzedzić jeszcze Dżesikę Jaszek, lecz dobitą piłkę bezlitośnie wpakowała do bramki Amelia Bińkowska.

Legia Ladies do Warszawy wraca z bagażem aż sześciu trafień, a komplet punktów zostaje w Katowicach!

26 września 2026 rok, Katowice
GKS Katowice – Legia Ladies 6:0 (4:0)
Bramki:
Hmirova (3), McLaughlin (23, 53), Kalaberova (33), Maciążka (42), Bińkowska (90).
GKS Katowice:
Fraňková – Milovanović, Zawadzka, Kłoda – Kaláberová (74. Bińkowska), McLaughlin (65. Vojtkova), Šurnovská (46. Kozarzewska), Przybył (65. Turkiewicz) – Maciążka, Brzęczek (46. Jaszek), Hmírová.
Legia: Nowak – Sokołowska, Grabowska (24. Zielińska), Kurzelowska, Prochowska, Materek (59. Grosicka), Bużan, Drożyńska (46. Koźmińska), Nestorowicz, Kazanecka (59. Jankiewicz), Dubiel.
Kartki: Kłoda.

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga