Dołącz do nas

Hokej Piłka nożna Prasówka Siatkówka

Wielosekcyjny przegląd doniesień mass mediów: Niespodzianka na koniec rundy. GieKSa wyszarpała remis w Sosnowcu

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Zapraszamy do przeczytania doniesień mass mediów, które obejmują informacje z ubiegłego tygodnia dotyczące sekcji piłki nożnej, siatkówki i hokeja na lodzie GieKSy.

W minionym tygodniu udało się rozegrać wszystkie zaplanowane spotkania z udziałem drużyn GieKSy. W Święto Niepodległości żeńska drużyna piłkarska rozegrała zaległy (na wyjeździe) mecz z liderem rozgrywek Czarnymi Sosnowiec 1:1 (0:1) Piłkarkom został jeszcze do rozegrania, w najbliższą środę (18 listopada) w ramach 1/16 Pucharu Polski z… rezerwami Czarnych Sosnowiec. Piłkarze pokonali w dobrym stylu KKS 1925 Kalisz 4:1 (1:1). Prasówkę po tym meczu znajdziecie TUTAJ.

Siatkarze grali w Radomiu, w meczu 13. kolejki rozgrywek z Cerrad ENEA Czarnymi i wygrali 3:0. W rozpoczynającym się tygodniu drużyna planuje rozegrać dwa spotkania. W środę zaplanowano spotkanie z Cuprum Lubin (mecz zaległy z 5. kolejki), a w sobotę z Ślepsk Malow Suwałki, w ramach 14. rundy (bieżąca) spotkań . Oba spotkania odbędą się w Katowicach. Obecnie siatkarze, po siedmiu rozegranych meczach zajmują siódme miejsce z dwunastoma punktami. Hokeiści również zagrali w meczach które były zaplanowane na ubiegły tydzień: we wtorek wygrali z Tauron Podhalem Nowy Targ 2:0, w piątek z Ciarko STS-em Sanok 5:0. Niestety, we wczorajszym wyjazdowym meczu GieKSa przegrała z Podhalem 2:4.

 

PIŁKA NOŻNA

tylkokobiecyfutbol.pl – Niespodzianka na koniec rundy. GieKSa wyszarpała remis w Sosnowcu

W zaległym spotkaniu 10. kolejki rozegranym w Narodowe Święto Niepodległości Czarni Sosnowiec zremisowały 1:1 z katowicką GieKSą. Są to pierwsze stracone punkty przez lidera w tym sezonie.

Od początku oglądaliśmy zacięte spotkanie i mecz walki. Obrona przyjezdnych skrupulatnie rozbijała ataki Czarnych, przy dobrej grze Weroniki Kliemek w bramce. Nie udało się raz. W 39. minucie Dżesika Jaszek otworzyła wynik spotkania wyprowadzając swój zespół na prowadzenie. Wiele wskazywało, że takim wynikiem mecz się zakończy.

W końcówce meczu GieKSa złapała wiatr w żagle. Szczęścia próbowały Stanović i Kozak, lecz się nie udawało. Wszystko rozstrzygnęło się w 87. minucie, kiedy to po podaniu Nadii Stanović Zofia Buszewska zdobyła gola na 1:1.

 

dziennikzachodni.pl – Czarni Sosnowiec – GKS Katowice 1:1. Kobiet nie można wkurzać?

Mecz Czarnych Sosnowiec z GKS Katowice budził duże emocje poza boiskowe. Na murawie tez walka trwała od początku do końca, a GieKSiarki sprawiły dużą niespodziankę remisując 1:1. To pierwsza strata punktów w tym sezonie zespołu gospodarzy.

– Ostatnio w Polsce popularne jest hasło, że kobiet nie wolno wkurzać, a moje dziewczyny są wkurzone, że ten mecz został przełożony i musimy grać w narodowe święto – stwierdził trener Czarnych Sosnowiec Sebastian Stemplewski przed meczem z GKS Katowice.

Sprawa przełożenia spotkania budziła duże emocje w obu zespołach. Sosnowiczanki oskarżały katowiczanki o celowe działania związane z problemami kadrowymi, GKS bronił się podkreślając, że kwarantanna była wynikiem zakażenia jednej z piłkarek. Czarni z kolei podkreślali, że informacja do centrali sanitarnej poszła dopiero wtedy, gdy PZPN odrzucił wniosek o zmianę terminu spotkania.

Pierwotnie mecz miał się odbyć na Stadionie Ludowym, ostatecznie środowe starcie odbyło się na obiekcie Czarnych. GKS skoncentrowany na defensywie długo skutecznie się bronił przed naporem faworytek. W pierwszej połowie stracił jednak jednego gola, a sosnowiczanki po jego zdobyciu sprawiały wrażenie przekonanych o zwycięstwie.

Takie podejście źle się skończyło. Pomimo wyraźnej przewagi po przerwie Czarne nie podwyższyły wyniku, za to GKS po świetnej akcji doprowadził do remisu. W końcówce piłka trafiła jeszcze w słupek katowiczanek i końcowy gwizdek arbiter zawodniczki gości przyjęły z dużą radością.

 

SIATKÓWKA

siatka.org – GKS Katowice z pewnym zwycięstwem w Radomiu

Trzysetowe spotkanie rozegrano w Radomiu, gdzie siatkarze Cerradu Enea Czarni podejmowali GKS Katowice. Przyjezdni nie dali rywalom większych szans, a w dwóch pierwszych partiach wygrywali bardzo pewnie.

Trzy pierwsze punkty padły łupem katowiczan. Duża w tym zasługa Adriana Buchowskiego, który był bardzo aktywny w początkowym fragmencie meczu.

[…] Zawodnicy Grzegorza Słabego wyraźnie zdominowali swoich rywali w każdym elemencie. W końcówce seta dwukrotnie zapunktował Jarosz, a kolejną serię, tym razem trzech punktów, zakończył kiwką za blok. Po zepsutym serwisie Dawida Dryi premierowa odsłona spotkania zakończyła się wynikiem (16:25). Z 94% skutecznością w ataku zakończyli przyjezdni poprzednią partię. W drugiej przegrywali 2:4 po tym, jak zatrzymany został Jan Nowakowski, ale po wykorzystaniu drugiej piłki przez Jana Firleja, szybko doprowadzili do remisu. Od tego momentu gra się wyrównała i żadna z drużyn nie potrafiła uciec swoim rywalom, a prowadzący zmieniał się. Katowiczanie nie byli już tak skuteczni, a ich rywale poprawili swoją dyspozycję.

[…] W tym fragmencie seta siatkarze GKS-u wyraźnie zdominowali swoich rywali. Po technicznym zagraniu Kwasowskiego było już 21:14, a po ładnym ataku po prostej Adriana Buchowskiego – 24:16. Seta zakończyło nieudane zagranie Wiktora Josifowa.

Od gry punkt za punkt rozpoczęła się trzecia partia. Serię tą przerwał dopiero autowy atak Brendena Sandera, po którym zrobiło się 5:7.

[…] Po ,,czapie” Jana Nowakowskiego na Firszcie było już 13:8. Dystans ten cały czas się utrzymywał, a wobec takiej dyspozycji gości, nic nie wskazywało, aby coś w tym meczu miało się jeszcze wydarzyć. Atak w antenkę Lucasa Loha zdawał się przesądzać o zwycięzcy tego pojedynku (13:19). W ekipie radomskiej wyraźnie zawodzili skrzydłowi, a żaden z nich nie potrafił ,,pociągnąć” swojej drużyny. Trzeba jednak zaznaczyć, że duża w tym zasługa zawodników po drugiej stronie siatki, którzy zaprezentowali bardzo efektowną siatkówkę. W samej końcówce trochę się rozluźnili, przez co gospodarze zbliżyli się na trzy ,,oczka”, ale po ataku Jakuba Jarosza wygrali trzecią partię 25:21, a całe spotkanie 3:0 i jak najbardziej zasłużenie zgarnęli komplet punktów.

MVP: Kamil Kwasowski (GKS Katowice)

Cerrad Enea Czarni Radom – GKS Katowice 0:3 (16:25, 16:25, 21:25)

 

plusliga.pl – Sobota z PlusLigą: Cerrad Enea Czarni Radom – GKS Katowice 0:3

Katowiczanie we wspaniałym stylu wrócili po przerwie związanej z koronawirusem. Grając niewiarygodnie skutecznie zdominowali radomian i po raz trzeci w sezonie zgarnęli komplet punktów.

Katowiczanie wrócili do gry w PlusLidze prawie po miesięcznej przerwie spowodowanej wykrytymi przypadkami koronawirusa i kwarantanną. Po raz ostatni grali w Lidze Mistrzów Świata 18 października, przegrywając z VERVĄ Warszawa ORLEN Paliwa. Łatwo było przewidzieć, że ich dyspozycja w starciu z Cerradem Eneą będzie dużym znakiem zapytania.

Tymczasem od pierwszych akcji premierowej odsłony to właśnie goście wyglądali tak, jakby co najmniej od kilku kolejek regularnie rywalizowali w lidze. Radomianie byli ewidentnie zaskoczeni koncertową formą GKS, szczególnie w ofensywie. Trudno inaczej nazywać grę katowiczan w tym elemencie, skoro w pierwszym secie wszyscy gracze tej ekipy atakowali niemal bezbłędnie – skończyli 17 z 18 wykonanych ataków! Co więcej, wszyscy skrzydłowi zanotowali stuprocentową skuteczność! Trudno się zatem dziwić, że to goście zwyciężyli wyraźnie, do 16.

W drugim secie, przynajmniej na samym jego początku, wydawało się iż spotkanie się wyrówna, bo GKS zaczął mieć pewne kłopoty w ataku, a radomianie zaczęli lepiej zagrywać. Wkrótce jednak katowiczanie uspokoili grę, znowu mieli sporo wybloków i obron. Zaczęli wyprowadzać skuteczne kontry, a gospodarze stracili cały animusz. Ostatecznie GKS zwyciężył ponownie do 16, nadal grając ze znakomitą skutecznością – 75 procentową.

Trener Robert Prygiel szukał rozwiązań, najpierw wprowadził na boisko Bartosza Firszta za Lucasa Loha, później Brazylijczyk wrócił lecz nie za Firszta, lecz za Amerykanina Brendena Sandera. To wszystko jednak nie zmieniło obrazu gry, bowiem goście byli lepsi w każdym elemencie. Ostatecznie wygrali z łatwością, po raz trzeci w tym sezonie zgarniając komplet punktów. Radomianie mają już na swoim koncie 11 rozegranych meczów, tyle samo punktów (12) zgromadzili dzisiejsi rywale z Katowic, lecz rozegrali tylko 7 spotkań.

 

HOKEJ

infokatowice.pl – Zwycięstwo GieKSy z Podhalem

W zaległym spotkaniu Polskiej Hokej Ligi GieKSa pokonała 2:0 Podhale Nowy Targ po bramkach Bartosza Fraszki i Patryka Krężołka.

W drużynie GieKSy po kilku latach ponownie zadebiutował Dominik Nahunko, który kilka dni temu rozwiązał kontrakt z Zagłębiem Sosnowiec. W Podhalu na lodzie zobaczyliśmy za to Jaśkiewicza i Tomasika, którzy jeszcze w ostatnim sezonie grali w Katowicach. Samo spotkanie w pierwszej tercji było dość słabe. Zdecydowaną przewagę posiadali Trójkolorowi, którzy jednak rzadko stwarzali zagrożenie pod bramką Odrobnego. Pomimo tego nowotarski golkiper dwa razy wyciągał krążek z siatki, po składnych akcjach trójki Fraszko, Pasiut, Krężołek. Podhale w ciągu 20 minut oddało niewiele strzałów na bramkę Simbocha i Słowak nie miał problemów z zachowaniem czystego konta.

W drugiej odsłonie GieKSa mocno spuściła z tonu i to przyjezdni dominowali na lodzie. Tym razem Simboch także nie stracił żadnej bramki, choć kilka razy musiał się wykazać swoim kunsztem. W 32 min. katowicki bramkarz popełnił także fatalny błąd, podając krążek wprost na kij przeciwnika, na szczęście jednak ten, mając przed sobą pustą bramkę, oddał niecelny strzał. Podopiecznym trenera Piotra Sarnika także nie udało się pokonać Odrobnego i po 40 minutach było nadal 2:0 dla GieKSy.

W ostatniej części goście próbowali odrobić straty, a Trójkolorowi głównie się bronili. Łapali przy tym wiele kar i Podhale kilka razy grało w przewadze, nie potrafiło jednak żadnej z tej okazji wykorzystać. Najbliżej kontaktowego gola był w 50 min. Guzik, ale guma po jego uderzeniu trafiła w słupek. Ostatecznie GieKSa wygrała 2:0 po trafieniach Fraszki i Krężołka w pierwszej tercji.

GKS Katowice – Podhale Nowy Targ 2:0 (2:0; 0:0; 0:0)

 

sts.sanok.pl – Pewne zwycięstwo GieKSy w Sanoku

[…] Katowiczanie przez całe spotkanie dominowali nad rywalem a czyste konto zachował bramkarz „GieKSy” Juraj Šimboch.

Już od pierwszych minut kontrolę nad spotkaniem przejęli goście, którzy długo utrzymywali się przy krążku. Pierwsza bramka padła w 4 minucie po błędzie defensywy i w sytuacji sam na sam Mateusz Michalski pokonał Patrika Spěšnego. Sanoczanie pierwszy groźny strzał oddali dopiero w 12 minucie gdy uderzał Szymon Dobosz. Druga bramka padła gdy Filip Stoklasa zaskoczył Spěšnego strzałem z nadgarstka w 16 minucie.

W drugiej tercji padła tylko jedna bramka a zdobył ją Bartosz Fraszko, który pięknym strzałem ulokował gumę pod poprzeczkę po idealnym zagraniu Grzegorza Pasiuta. Gospodarze swoje okazje mieli do zdobycia gola pod koniec tercji gdy przez prawie dwie minuty grali 5 na 3, ale na przeszkodzie stanęła precyzyjność w oddawaniu strzału albo Juraj Šimboch był na posterunku. Wyborną okazję miał też Jesperi Viikilä ale trafił z bliska w słupek.

Ostatnia odsłona to spokojna gra gości, którzy kontrolowali przebieg spotkania. Punktowali za każdym razem gdy gospodarze zapędzili się za bardzo w tercję katowiczan. Najpierw podwyższył Patryk Krężołek, któremu gumę wyłożył Pasiut a następnie wynik ustalił Kruczek, który z ostrego kąta wykorzystał podanie Rohtli.

Ciarko STS Sanok – GKS Katowice 0:5 (0:1, 0:2, 0:2)

 

hokej.net – Rewanż i rehabilitacja. Popis Szweda

W meczu 15 kolejki spotkań Polskiej Hokej Ligi hokeiści Tauron Podhala Nowy Targ pokonali na własnym lodowisku GKS Katowice 4:2. Tym samym nowotarżanie zrewanżowali się katowiczanom za wtorkową porażkę na ich lodzie i też w jakimś stopniu zmazali plamę po piątkowym występie w Jastrzębiu.

Pierwsza tercja bezbramkowa. Zdecydowanie bardziej zadowoleni z takiego obrotu spraw powinni być gospodarze, którzy niemal połowę tej odsłony grali w liczebnym osłabieniu. Nie pierwszy już raz nowotarżanie kary łapali w bezmyślny sposób, w sytuacjach w żaden sposób im nie zagrażających. I tylko nieudolnej grze katowiczan w przewagach, Podhalanie zawdzięczają, że po 20 minutach losy tego spotkania wciąż były sprawą otwartą.

W drugiej tercji oglądaliśmy już inne, zdecydowanie lepsze Podhale. Przede wszystkim zdyscyplinowane i skuteczne. W efekcie „Szarotki’ w tej odsłonie wypracowały sobie trzy bramkową przewagę. Autorem każdego z tych goli był Alexanderr Pettersson. Szwed świetnie odnajdywał się pod bramką GKS, trafiając do niej po dobitkach strzałów kolejno: Damian Tomasika, Bartłomieja Neupauera i Alana Łyszczarczyka.

W ostatniej odsłonie inicjatywa była po stronie przyjezdnych, ale długo nie miało to przełożenia na wynik. W 58 min jednak w odstępie ledwie 31 sekund Mikołaj Łopuski dwukrotnie wykorzystał bierną postawę nowotarskiej defensywy i katowiczanie zbliżyli się do Podhala na dystans jednego gola. 67 sekund przed syreną końcową przyjezdni zdecydowali się na manewr z wycofaniem bramkarza. Nowotarżanie szybko dali się „zamknąć” w swojej tercji, ale na 6 sekund przed końcem do pustej bramki Katowic trafił – po raz czwarty tego dnia Pettersson –  pieczętując tym samym bardzo potrzebne zwycięstwo Podhala.

Tauron Podhale Nowy Targ – GKS Katowice 4:2 (0:0, 3:0, 1:2)

Kliknij, by skomentować
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Galeria Piłka nożna

GieKSa&Baník – 30 lat przyjaźni

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Mecz GKS-u Katowice z Baníkiem Ostrava był wyjątkową okazją do świętowania trzech dekad kibicowskiej przyjaźni. Zobaczcie fotorelację, którą przygotował dla Was Marcin.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

Mecz Legend GieKSy i Banika

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

W przerwie sobotniego Meczu Przyjaźni zostanie rozegrane spotkanie Legend GKS Katowice i Banika Ostrava. Będzie to nie lada gratka dla fanów obu drużyn. Ci starsi będą mogli powspominać piłkarzy, których pamiętają z przeszłości, a młodsi – zobaczyć Legendy, o których opowiadali im starsi koledzy.

Do pierwszego spotkania Legend GKS Katowice i Banika Ostrava doszło na Bazalach 27 czerwca tego roku. To właśnie wtedy na legendarnym stadionie Bazaly odbywał się kibicowski turniej Chachar Cup 2026, a w Ostrawie pojawiło się ponad 1100 kibiców GieKSy. Sam mecz Legend zakończył się remisem 6:6. Poniżej relacja wideo z oficjalnej telewizji klubowej.

W sobotę w trójkolorowych barwach będziemy mogli zobaczyć: Artura Andruszczaka, Adama Kucza, Marka i Piotra Świerczewskich, Andrzeja Nikodema, Zdzisława Strojka, Grzegorza Górskiego, Damiana Sadowskiego, Dominika Sadzawickiego, Dawida Plizgę i Jarosława Tkocza. Trenerem naszej drużyny będzie Piotr Piekarczyk. 

Banik reprezentować mają: Nemanja Kuzmanović, Vít Baránek, Martin Lukeš, Aleš Neuwirth, Antonín Buček, Petr Zajaroš, Rostislav Pikonský, Marek Heinz, Jan Daněk, Michal Daněk, Jan Laštůvka, Michal Papadopulos i Pavel Besta.

Przypominamy, że cały czas dostępne są bilety na sobotni Mecz Przyjaźni. Najprościej wejściówki zakupić na www.bilety.GKSKatowice.eu.

Kontynuuj czytanie

Kibice Piłka nożna

Wielki Festyn przed Meczem Przyjaźni!

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

W sobotę o 17:00 na Arenie Katowice zostanie rozegrany Mecz Przyjaźni pomiędzy GKS Katowice i Banikiem Ostrava. Będzie to punkt kulminacyjny obchodów 30-lecia zgody pomiędzy kibicami obu klubów.

Tego dnia czeka na Was jednak dużo więcej atrakcji. Już od godziny 11:00, na bocznych boiskach stadionu przy Nowej Bukowej, zostaną rozegrane Mecze Przyjaźni, w których udział wezmą zawodniczki i zawodnicy akademii GKS Katowice i Banika Ostrava.

O 13:00 rozpocznie się Wielki Festyn. Od tej godziny czynne będą pod stadionem dwie strefy. Wzdłuż Trybuny Wschodniej (tzw. Prostej) funkcjonować będzie klubowa Fanzona, która została przygotowana z myślą o całych rodzinach, ze szczególnym uwzględnieniem najmłodszych.

Na miejscu czekać będą między innymi:
– dmuchańce dla dzieci,
– stoły do subsoccera,
– specjalne boisko i rozgrywki podopiecznych Serduszka GieKSy,
– pokaz freestyle football Dawida Krzyżowskiego,
– strefa EA FC,
– dart,
– malowanie obrazów dla dzieci,
– wata cukrowa i popcorn,
– punkty GIEKSA FANSTORE.

Od godziny 15:00 Female Elite ’64 oraz Sektor Mladi Chachari przygotują dodatkowe niespodzianki dla najmłodszych.

Druga strefa zostanie rozstawiona za Blaszokiem. Tam na kibiców czekać będzie powiększony punkt gastronomiczny, a o odpowiednią atmosferę zadba DJ z muzyką. Pojawią się również kibicowskie sklepy Banika (Chachar/Wear i 1922 Store) oraz GieKSy (Blaszok), w których będziecie mogli zaopatrzyć się w zgodowe (ale nie tylko!) gadżety.

Przypominamy także o aktywnościach i atrakcjach, o których już pisaliśmy na stronie. W przerwie Meczu Przyjaźni zostanie rozegrany mecz Legend GKS Katowice i Banika Ostrava (tutaj). Pod stadionem będziecie mogli także odebrać za darmo trzecie wydanie okazjonalnej gazety „GieKSiorz”, które w całości zostało poświęcone opisowi przyjaźni kibiców obu klubów. Nie zabraknie także czeskiej wersji językowej (tutaj więcej). 

Jak było na poprzednich spotkaniach z Banikiem możecie przeczytać tutaj. Jednak jeśli z jakichś powodów nie będziecie mogli być tam z nami, to Kanał Sportowy przeprowadzi relację z Meczu Przyjaźni. Start transmisji na YouTube Kanału Sportowego (tutaj) od 16:00. Mecz rozpocznie się o 17:00, a skomentują go Mateusz Borek oraz Grzegorz Goncerz. 

Cały czas można zakupić bilety na sobotni mecz, do czego gorąco zachęcamy. Najłatwiej zrobić to przez stronę bilety.GKSKatowice.eu. Przyjdźcie z całymi rodzinami i wspólnie świętujmy piękny jubileusz! Uwaga – apelujemy do WSZYSTKICH kibiców GieKSy, by pojawili się na ŻÓŁTO!

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga