Dołącz do nas

Hokej

[ZAPOWIEDŹ] Półfinały czas zacząć

Avatar photo

Opublikowany

dnia

JKH GKS Jastrzębie będzie rywalem GieKSy w półfinale fazy play-off.  Pierwsze dwa spotkania odbędą się w czwartek oraz piątek na lodowisku „Jastor” w Jastrzębiu-Zdroju. W ćwierćfinale jastrzębianie w serii do czterech zwycięstw pokonali Tauron Podhale Nowy Targ 4:0, wygrywając kolejno 2:0, 3:2 (u siebie), 4:3 po dogrywce i 2:1 (na wyjeździe).  Natomiast katowiczanie w ćwierćfinale zmierzyli się z drużyną Re-Plast Unii Oświęcim, wygrywając w rywalizacji do czterech zwycięstw 4:2 (0:8, 5:0, 2:4, 2:0, 3:2 po dogrywce, 2:1 po karnych).

W sezonie zasadniczym obie drużyny zmierzyły się czterokrotnie, z których wygraliśmy tylko jedno. Bilans bramkowy również jest na korzyść naszych rywali, którzy zdobyli 13 bramek, tracąc 7.

Półfinałowa rywalizacja zapowiada się ciekawie, gdyż spotkają się drużyny, które w sezonie zasadniczym zdobyły najwięcej bramek – JKH GKS Jastrzębie (152) oraz straciły najmniej bramek – GKS Katowice (77).

Ponadto naprzeciw siebie staną najskuteczniejszy zawodnik sezonu zasadniczego – Marek Hovorka oraz najlepiej broniący  bramkarz sezonu zasadniczego – Juraj Simboch. Słowacki napastnik rozegrał   35 spotkań ligowych, w których zdobył 21 bramek, zdobywając koronę króla strzelców oraz zanotował  30 asyst, co również okazało się najlepszym wynikiem sezonu zasadniczego.  Natomiast nasz bramkarz w sezonie zasadniczym wystąpił w 33 ligowych spotkaniach, w których obronił 768 strzałów z 826, co przełożyło się na skuteczność obronionych strzałów na poziomie 93%.

Po dwóch meczach w Jastrzębiu rywalizacja przeniesie się do Katowic. Mecze w „Satelicie” zostaną rozegrane w poniedziałek (15.03) oraz we wtorek (16.03).

Wyniki spotkań z sezonu zasadniczego:

27.09.2020 r. JKH GKS Jastrzębie – GKS Katowice 3:1 (1:0, 1:1, 1:0)

Bramki: Maciej Urbanowicz (dwie), Radosław Sawicki – Maciej Kruczek

30.10.2020  r. GKS Katowice JKH GKS Jastrzębie 2:5 (2:2, 0:2, 0:1)

Bramki: Patryk Krężołek, Patryk Wajda – Zackary Philips (trzy), Radosław Sawicki, Marcin Horzelski

11.12.2020 r. JKH GKS Jastrzębie – GKS Katowice 1:2 (0:0, 0:0, 1:2)

Bramki: Marek Hovorka – Mateusz Zieliński, Jesse Rohtla

31.01.2021 r.  GKS Katowice – JKH GKS Jastrzębie 2:4 (0:1, 0:2, 2:1)

Bramki: Kamil Paszek (dwie) – Radosław Sawicki (dwie), Dominik Paś, Martin Kasperlik

 

Hala lodowa „Jastor” 11.03.2021 r. (czwartek) godz. 18:00: JKH GKS Jastrzębie – GKS Katowice

Sędziowie: Patryk Kasprzyk, Krzysztof Kozłowski  (główni), Maciej Byczkowski, Dawid Pabisiak (liniowi)

Hala lodowa „Jastor” 11.03.2021 r. (czwartek) godz. 18:00: JKH GKS Jastrzębie – GKS Katowice

Sędziowie: Tomasz Radzik, Przemysław Gabryszak, Sławomir Szachniewicz, Kamil Kowin (liniowi)

Kliknij, by skomentować
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Galeria Piłka nożna

My im nie dali wygrać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

LIVE: Remis cenniejszy niż złoto

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki: 
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna Wywiady

Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.

Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?

Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.

Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?

Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.

Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?

Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.

Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.

Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.

Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.

Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.

Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?

E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga