Piłka nożna
[RYWAL] Elbląg na czerwono
Wydarzenia z końcówki poprzedniego sezonu rzutują na sytuację Olimpii Elbląg w kontekście kadry i celu na obecny sezon. Gospodarze sobotniego meczu nie zaznali w tym sezonie smaku wygranej.
W nawiązaniu do wstępu wszystko, co złe zaczęło się w Elblągu od rezygnacji trenera Noconia. Olimpia osiągała wyniki ponad stan i bardzo mocno liczyła się w walce o awans. Przez wiele kolejek podopieczni trenera Noconia systematycznie punktowali i zajmowali miejsce w strefie barażowej. Ambicje szkoleniowca i zawodników nie szły w parze z wizją zarządu. Poza rezygnacją trenera doszło do rozwiązania kontraktów z przodującymi zawodnikami. Olimpia dograła sezon, mając w składzie bardzo młodych zawodników. Drużynie z Elbląga zabrakło jednego punktu do ostatniego miejsca barażowego. Cztery dni temu z powodu słabych wyników posadę stracił Łukasz Kowalski, który zastąpił Noconia.
W kadrze zespołu znajduje się dwudziestu zawodników, którzy mają status młodzieżowca. Trzon zespołu stanowią doświadczeni Lewandowski, Wenger, Surdykowski oraz Kamiński, który dołączył do zespołu w tym tygodniu.
Olimpia Elbląg zgromadziła do tej pory trzy punkty w siedmiu meczach. Gospodarze sobotniego meczu nie błyszczą w ofensywie i mają na koncie pięć strzelonych goli. Obrona spisuje się przeciętnie. Olimpia traci średnio ponad jedną bramkę w meczu. Warto zwrócić uwagę, że mimo pozycji w tabeli oraz bilansu spotkań nasz najbliższy rywal potrafił urwać punkty Chojniczance i Stali Rzeszów.
W poprzednim sezonie drużyna z Elbląga okazała się lepsza od GieKSy w bezpośrednich starciach. Na Bukowej padł remis 1:1, a w spotkaniu wyjazdowym górą była Olimpia, która wygrała 3:1.
Piłka nożna
Potencjalni rywale w Lidze Konferencji
Dziś o 14:00 w szwajcarskim Nyonie odbędzie się losowanie drugiej rundy kwalifikacyjnej Ligi Konferencji. Własnie poznaliśmy sześciu potencjalnych rywali GKS Katowice.
GieKSa została przydzielona do grupy 5, w której jest rozstawiona. Na tym etapie wylosować możemy jeden z poniższych klubów: FK Panevėžys (Litwa), przegranego z pary pierwszej rundy kwalifikacyjnej Ligi Europy HNK Hajduk Split (Chorwacja) – MŠK Žilina (Słowacja), ŁNZ Cherkasy (Ukraina), Zimbru Kiszyniów (Mołdawia) lub Auda Ķekava (Łotwa).
ŁNZ Czeraksy swoje mecze ma rozgrywać na stadionie Wisły Płock.
Mecze drugiej rundy kwalifikacyjnej zostaną rozegrane w czwartki – 23 i 30 lipca.
Piłka nożna
Hajduk lub Żilina rywalem GieKSy
GKS Katowice w II rundzie eliminacji Ligi Konferencji trafił na przegranego z pary I rundy eliminacji Ligi Europy – Hajduk Split/MSK Żilina.
Mecze tej rundy odbędą się 23 i 30 lipca.
Pierwsze spotkanie GieKSa rozegra na wyjeździe.
W zakończonym sezonie Hajduk zajął drugie miejsce w lidze chorwackiej z dorobkiem 68 punktów w 36 meczach, na który złożyło się 20 zwycięstw, 8 remisów i 8 porażek (bramki: 61-36)
MSK Żilina natomiast zajęła w lidze słowackiej miejsce czwarte, zdobywając 52 punkty w 32 meczach – 15 zwycięstw, 7 remisów i 10 porażek (bramki: 59-41). Zespół zdobył również Puchar Słowacji w finale pokonując Koszyce 3:1.
Piłka nożna
Gabriel Kobylak 2028
GKS Katowice zdecydował się na transfer definitywny Gabriela Kobylaka z Legii Waszawa. 24-letni bramkarz podpisał z nami umowę do końca czerwca 2028 roku. Kontrakt zawiera opcję przedłużenia o kolejny sezon.
Kobylak występował w podkarpackich drużynach młodzieżowych (Zgoda Zarszyn, Orzeł Bażanówka, Ekoball Sanok i Karpaty Krosno). W 2018 roku trafił do Legii, gdzie najpierw grał w rezerwach a następnie został wypożyczony do Puszczy Niepołomice (2020-22) oraz Radomiaka Radom (2022/23 i wiosna 2024). Po sezonie 2023/24 wrócił do Legii Warszawa, ale nie przebił się na stałe do pierwszej jedenastki. Ze stołeczną drużyną zdobył Puchar i SuperPuchar Polski.
W ostatnim sezonie wystąpił w 8 spotkaniach (6 w rezerwach Legii w III lidze, 1 w Lidze Konferencji i 1 w Pucharze Polski). Na poziomie Ekstraklasy ma rozegrane 47 spotkań, a na jej zapleczu – 50. Ma także skromne doświadczenie pucharowe – wystąpił w 6 meczach w Lidze Konferencji (w tym 1 w eliminacjach).
Życzymy powodzenia w naszych barwach!
Foto: GKSKatowice.eu


Najnowsze komentarze