Dołącz do nas

Piłka nożna Podcasty Wywiady

Górak: Było wiele dobrych momentów w naszej grze

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Spotkanie z Widzewem było dobrą okazją, by nieco dłużej porozmawiać na gorąco z trenerem Górakiem. Wywiad opublikowaliśmy w naszym podcaście. Możecie już posłuchać nowego odcinku TRÓJKOLOROWEJ POŁOWY, a dla tych, którzy wolą poczytać, przygotowaliśmy wersję tekstową. Poczytajcie, więc co miał do powiedzenia nasz trener.

GieKSa.pl: Jest pan bardziej rozczarowany przerwaniem serii wygranych, czy zadowolony, że udało się przedłużyć serię spotkań bez przegranej? 

Rafał Górak: Twardo trzeba stąpać po ziemi. Nie można być rozczarowanym, gdy wywozi się stąd punkt. Oczywiście szansa na trzy punkty była i każdy to widział, ale można było również przegrać to spotkanie. Było dużo dobrego, choćby to, że po straconej bramce wyrównaliśmy. Źle w ten mecz weszliśmy, ale udało nam się to opanować i potem graliśmy już lepiej. Zawsze po takiej grze będzie niedosyt, ale trzeba też spojrzeć na inne spotkania. W Polkowicach nie było tak dobrze, a tam wygraliśmy. Dla mnie dobrze, że nie przegraliśmy po jakimś frajerskim błędzie, bo wtedy bylibyśmy rozczarowani.

Mały punkt zwrotny w tym meczu to Arkadiusz Woźniak wybijający piłkę z linii bramkowej?

Cenna uwaga, bo gdyby piłka wpadła i było 2:0, skala trudności byłaby dużo większa. Z drugiej strony po to się ustawiamy przy stałym fragmencie, by ktoś asekurował i tak się właśnie stało. 

Drugim takim małym punktem mogła być okazja Michalskiego pod koniec pierwszej połowy? 

Widzew miał dużo szczęścia, że to się nie skończyło bramką w tym momencie. Gdybyśmy wtedy wyszli na prowadzenie to jestem pewny, że tego meczu byśmy nie przegrali. Przy remisie wynik był ciągle otwarty, ale myślę, że był to wynik zasłużony w przekroju całego spotkania. 

Druga połowa to najlepsza połowa za pana kadencji? Czytamy opinie kibiców i wielu z nich jest pod wrażeniem gry GieKSy w tym fragmencie i to jaką metamorfozę przeszła GieKSa od początku sezonu.

Słyszymy te opinie kibiców. Progres i rozwój są ważne i lubię na spokojnie obejrzeć mecz i wyciągnąć na chłodno wnioski i oceny. Na gorąco w mojej ocenie było to rzeczywiście dobre spotkanie w naszym wykonaniu, było wiele dobrych momentów, daliśmy radę na tle drużyny zbudowanej za wielkie pieniądze. 

Ciężko było nie zauważyć, że Robak sobie nie pograł dzisiaj. Drużyna była jakoś ustawiona pod tego zawodnika, czy to raczej praca zespołowa w defensywie sprawiała, że Robak kończy bez gola i gry? 

Z naszym obserwacji wynikało, że dużo dobrej roboty wokół Robaka robi Kita i tutaj trzeba było się skupić, by odciąć podania na linii Robak — Kita. Chłopcy wykonali taktycznie super robotę, obejrzymy to spotkanie i zobaczymy, jak to wyglądało na chłodno.

Zna pan tę ligę, bo był pan w niej rok temu. Coś pana zaskakuje w tym sezonie? 

Liga jest mocniejsza i powiem szczerze, że widać pracę trenerów w zespołach i powoli się rozwijamy. Może dupy to nie urywa, ale liga jest mocniejsza. Beniaminek Polkowice rzuca rękawicę każdemu zespołowi w tej lidze i uwierzcie, że bardzo ciężko tam o punkty. Zaskoczyło mnie to, że w tym sezonie jest to liga silniejsza niż wcześniej.

Kliknij, by skomentować
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kibice Piłka nożna Wideo

Stadion znowu eksplodował

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

W sobotę GieKSiarze wyglądali imponująco na trybunach i murawie, a stadion (kolejny już raz) eksplodował w 90. minucie. Nowa Bukowa zgromadziła prawie 12,5 tys. fanów, a do Katowic zawitała też liczna grupa sympatyków Cracovii ze swoimi zgodami. Zapraszamy do materiału wideo, na którym zarejestrowaliśmy doping kibiców GieKSy.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

Mecz Legend GieKSy i Banika

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

W przerwie sobotniego Meczu Przyjaźni zostanie rozegrane spotkanie Legend GKS Katowice i Banika Ostrava. Będzie to nie lada gratka dla fanów obu drużyn. Ci starsi będą mogli powspominać piłkarzy, których pamiętają z przeszłości, a młodsi – zobaczyć Legendy, o których opowiadali im starsi koledzy.

Do pierwszego spotkania Legend GKS Katowice i Banika Ostrava doszło na Bazalach 27 czerwca tego roku. To właśnie wtedy na legendarnym stadionie Bazaly odbywał się kibicowski turniej Chachar Cup 2026, a w Ostrawie pojawiło się ponad 1100 kibiców GieKSy. Sam mecz Legend zakończył się remisem 6:6. Poniżej relacja wideo z oficjalnej telewizji klubowej.

W sobotę w trójkolorowych barwach będziemy mogli zobaczyć: Artura Andruszczaka, Adama Kucza, Marka i Piotra Świerczewskich, Andrzeja Nikodema, Zdzisława Strojka, Grzegorza Górskiego, Damiana Sadowskiego, Dominika Sadzawickiego, Dawida Plizgę i Jarosława Tkocza. Trenerem naszej drużyny będzie Piotr Piekarczyk. 

Banik reprezentować mają: Nemanja Kuzmanović, Vít Baránek, Martin Lukeš, Aleš Neuwirth, Antonín Buček, Petr Zajaroš, Rostislav Pikonský, Marek Heinz, Jan Daněk, Michal Daněk, Jan Laštůvka, Michal Papadopulos i Pavel Besta.

Przypominamy, że cały czas dostępne są bilety na sobotni Mecz Przyjaźni. Najprościej wejściówki zakupić na www.bilety.GKSKatowice.eu.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

Oceny za wyszarpanie z Cracovią

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Zapraszamy do zapoznania się z ocenami za emocjonujący mecz z Cracovią, końcowo wygrany 3:2. Waszym MVP został Ilja Szkurin dzięki zdobyciu 30,4% głosów.

Gabriel Kobylak (4-) – Czy miał dużo pracy? Ależ skąd, Cracovia oddała trzy celne strzały, a i w rozegraniu do tyłu niezbyt przeszkadzała. Zasadniczo nie mógł nic poradzić na stracone bramki, może gdyby akurat idealnie wyczuł napastnika i podjął jakąś decyzję w ciemno – po prostu były to tak zwane „stuprocentowe sytuacje”.

Pau Resta (4-) – Świetne podanie już w drugiej minucie zostało przyćmione przez jego przegrane walki powietrzne w drugiej połowie meczu.

Lukas Klemenz (4-) – Bardzo pewnie wyglądał jako środkowa postać naszego bloku obronnego, zresztą jego mocne strony najlepiej pasują właśnie do tej pozycji. Może istnieje jeszcze margines do poprawy w komunikacji z pozostałą dwójką, ale po dwóch latach gry na boku tej formacji to w pełni zrozumiałe. Blisko był wpisania się na listę strzelców, zabrakło nieco szczęścia.

Alan Czerwiński (3) – Był aktywnym i dobrze odnajdywał się tam, gdzie powinien się znaleźć w danym momencie. Nie wychodziło mu co prawda idealnie wykręcanie liczb już na pozycji, ale nie można mu odebrać zaangażowania.

Marcin Wasielewski (3) – Zdecydowanie nie jest to Marcin Wasielewski w formie 'Top’, podobnie jak u Alana Czerwińskiego – prawa flanka nie miała swojego najlepszego dnia. Dzięki niemu cieszyliśmy się z rzutu karnego, nieustępliwie chciał wedrzeć się w szesnastkę i opłaciło mu (i nam) się to.

Mateusz Kowalczyk (4+) – Wrzut z autu na początku spotkania zaskoczył nie tylko nas, także Cracovia nie była przygotowana na taki wariant: ciekawe, czy musiał uzyskać pozwolenie na zostanie trebuszem. Razem z Łukasiakiem szczelnie zamknęli środek pola, jak zwykle dobrze widzieć takiego walczaka na murawie.

Kacper Łukasiak (4) – Cały czas drzemie w nim potencjał i momentami potrafi pokazać swój arsenał, choć czasami brakowało mu decyzji o ułamek sekundy szybszej. Dobrze zastawiał się z piłką i prowokował rywali do pressingu, otwierając tym pozostałe części boiska.

Mateusz Wdowiak (4+) – Ten rogal z pierwszej połowy zasługiwał na skończenie w siatce. Takich wahadłowych chce się oglądać.

Bartosz Nowak (4+) – Ależ z energią wyszedł na to spotkanie, spokojnie mógłby dopisać sobie o bramkę i asystę więcej. Szczęście mu tym razem nie sprzyjało, a cieszy także więcej decyzji o oddawaniu strzału.

Szymon Bartlewicz (4) – Oby skurcz złapany w jego ostatniej akcji został do końca wyleczony w przerwie na reprezentację. Pokazał, że chce zostawić serce na boisku, kolejny piłkarz, dla którego nie ma straconych piłek.

Ilja Szkurin (5, MVP) – Ponownie wygrał nam mecz. Można zaryzykować stwierdzenie, że jest najlepszym napastnikiem na świecie… po 90. minucie. Prawdopodobnie przy odrobinę lepszych decyzjach mógł strzelić bramkę już wcześniej.


Marcel Wędrychowski (4-) – Nie był kluczową postacią tego meczu, choć widać u niego chęć walki na boisku.

Erik Jirka (brak oceny) – Po jego wejściu Cracovia znajdowała mniej okazji na flance.

Bartosz Wolski (brak oceny) – W końcówce pokazał dokładnie to, czego od niego można oczekiwać – zagranie długiej piłki z perfekcyjną precyzją.

Marius Olsen (brak oceny) – Jego wyskok utrzymał przy życiu akcję na 3:2.

Borja Galan (brak oceny) – Zmiana w końcówce skutkująca asystą i kluczową akcją w defensywie? Ciężko oczekiwać więcej od występu trwającego kilka minut.

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga