Felietony Piłka nożna
Post scriptum do meczu z Zagłębiem
Czas zamknąć temat Lubina. I wrócić na Nową Bukową. Choć wyjazd do najdalszych czy zbyt skomplikowanych nie należy, to jednak swoje kilometry trzeba było zrobić. Kończymy PS-em i czekamy na sobotę na Cracovię.
1. Jako że mecz był po dwudziestej, nie trzeba było się zbierać skoro świt. Można było spokojnie wyjechać popołudniem i tak też uczyniliśmy.
2. Pojechaliśmy we czterech: Misiek, Marcin, Flifen i ja. Dzięki temu na stronie były dwie galerie oprócz oczywiście treści pisanych.
3. Droga przebiegła bez problemu, z jednym postojem na MOP-ie na kawkę i herbatkę. Czas mieliśmy bardzo dobry, więc nie trzeba było nigdzie pędzić na złamanie karku. Dodatkowo mieliśmy zapas na obiad w Lubinie. Więc idealnie.
4. W mieście naszego rywala byliśmy około siedemnastej. Po raz trzeci po powrocie do ekstraklasy udaliśmy się do Czerwonego Byka, czyli burgerowni. Trzeba było się posilić i zrobić kalorię na ten wysiłek na stadionie Miedziowych.
5. Każdy wziął co innego. Były więc żeberka, burger, stripsy czy zupa tajska. Do wyboru do koloru. Jestem fanem burgerów, ale tym razem postawiłem na coś innego. Nie zachwyciło. Ale pierwszy głód został zaspokojony. Drugi miał być już na stadionie.
6. Posiedzieliśmy jeszcze chwilę i ruszyliśmy na obiekt. Daleko nie było, bo zaledwie sześć minut. Wiedzieliśmy już też z poprzednich razy, gdzie są akredytacje i wejście. Wszystko więc znane. Już kojarzymy tę ekstraklasę.
7. Na stadionie byliśmy godzinę i trzy kwadranse przed spotkaniem. Czasu było aż nadto. Poszliśmy więc popatrzeć na nasz autokar, na parkingu była grupka dyskusyjna m.in. z Czesławem Michniewiczem i Adrianem Błądem.
8. Trener Michniewicz był z tego względu, że tego dnia był finał obchodów 80-lecia Zagłębia Lubin. Od piętnastej były więc jakieś imprezy przed stadionem na to święto. Na meczu pojawiło się też sporo innych osobistości z historii tego klubu, jak na przykład również nasz były zawodnik – Michał Chałbiński, który – z tego co pamiętam – strzelił tylko jedną bramkę, na Polonii Warszawa.
9. Udaliśmy się na prasówkę. Jako że było już około 19:00, a jupitery nie były włączone, panował taki lekko depresyjny półmrok. Nie za ciekawie to wyglądało. „Rozchmurzyło się” dopiero, gdy zaczęto zapalać światełka.
10. Poszliśmy jeszcze po stadionową kiełbaskę. Wyglądała fajnie – do bułki, samemu można sobie było nałożyć ogórka i prażoną cebulkę plus oczywiście musztardę i/lub ketchup. Niestety aspekt wizualny był jedynym pozytywem. Bułka była zimna (ale naprawdę zimna, jakby z lodówki). Kiełbasa bardzo średnia i jeszcze na jakieś duże twarde chrząstki trafiłem. Przyjemności – zero.
11. Oczekiwaliśmy na mecz. Kibice się schodzili i było wiadomo, że będzie ich w młynie więcej niż w poprzednich meczach. Jest to trochę na niekorzyść GKS – Piast się mobilizuje na święto dla nich i jest ich dużo więcej, a ci mają jubileusz. Jest to jakiś punkcik do tego, że na wyjazdach mamy ciężej. Ale to szczegół.
12. Nowy stadion Zagłębia, który już nie jest taki nowy, nie był zbyt szczęśliwy dla Katowiczan. Wcześniej przegraliśmy tam trzy razy i dopiero ostatnio wygraliśmy. Liczyliśmy na to, że odwracanie trendu pójdzie dalej.
13. W pierwszej połowie za stadionem uruchomione zostały kibicowskie fajerwerki. Były delikatnie mówiąc skromne. Przypomina się, jak na GieKSie takie fajerwerki były i wyglądało to dużo lepiej.
14. Na stadion w Lubinie po raz kolejny wrócił Alan Czerwiński. W barwach Miedziowych za to oglądaliśmy Filipa Szymczaka, który w drugiej kadencji w GKS furory nie zrobił, ale bramkę z Górnikiem na otwarcie stadionu będziemy my pamiętać.
15. Zdania są podzielone, co do odbierania statuetki na 80-lecie przez Jacka Bednarza. Z jednej strony prezes, to odbiera. Z drugiej prezes „od kilku godzin”, a trochę jako jednak działaczowy najemnik robi za twarz tej historii. Bliżej mi podejściu Krzysztofa Stanowskiego, że coś tu zazgrzytało.
16. Bo wyobraźcie sobie, że teraz prezesem GKS zostaje na przykład, powiedzmy, Krzysztof Ratajczyk. I dzień po objęciu funkcji odbiera jakąś nagrodę na 63-lecie GKS. No nie. To nie chodzi, że legenda jakaś ma odbierać. Tylko niech poprezesuje przynajmniej parę tygodni.
17. Ale to sprawy Zagłębia. Podobnie jak to, że piłkarzem 80-lecia został wybrany Filip Starzyński. Dorobił się on oczywiście statusu legendy, ale czy aż na to, żeby być najlepszym?
18. Przed meczem puszczono kilkuminutowy film z historią klubu z Lubina. Nie powiem, całkiem sympatyczny. A i oprawa kibiców była ładna, nawiązująca m.in. do meczów z Milanem – pamiętam, że bramkę dla Zagłębia strzelił wtedy Jarek Krzyżanowski, który dopychał, dopychał, aż dopchnął.
19. Zostawmy już to Zagłębie. Warunki do meczu, jak to w Lubinie – przeciętne, ale niczego nie brakuje. Widok z dość niska, blat nie za duży, prąd i internet działają. Nic tylko relacjonować.
20. Mecz bez większej historii. GieKSa zagrała słabo, a Zagłębie po razie strzeliło bramki, raz w pierwszej, raz w drugiej połowie. Dwubramkowa strata była trudna do odrobienia.
21. Ale przynajmniej w końcu sędziowie dyktują nam karne. To znaczy Tomasz Kwiatkowski, bo i z Wisłą nam podyktował jedenastkę. Tym razem po VAR-ze, czyli to, z czego go znamy. A Arkadiusz Jędrych wykorzystał już trzeci rzut karny w tym sezonie. Wszystkie pewnie.
22. Tym samym nasz bilans na stadionie Zagłębia po wybudowaniu wynosi 1-0-4. Bardzo mizernie, historycznie.
23. Ja wróciłem do działania na GieKSa.pl praktycznie równo dwa lata temu, właśnie w Lubinie. Tak się złożyło, że akurat na tych meczach, na których nie byłem, GieKSa głównie wygrywała – z Puszczą, Cracovią czy Lechią, ale była też porażka z Koroną. Trochę pech. Natomiast te wyjazdy, na których byłem to bilans 9-7-23. Po prostu czasem się odechciewa, skoro częściej dwa na trzy mecze wyjazdowe GKS w tym bilansie przegrywa. A wygrywa mniej niż co czwarty.
24. Można oczywiście powiedzieć, że hehe jak Szela nie ma, to GKS wygrywa. Można. Ale te heheszki przerabiałem już wiele razy, więc mnie nie śmieszą.
25. Po meczu konferencja prasowa. Bez większej historii, nasz trener trochę wkurzony, Leszek Ojrzyński zadowolony, ale trochę pocisnął jednemu młodzianowi. Bywa i tak.
26. Nie będę się rozpisywał o salce konferencyjnej, bo już to robiłem przy poprzednich meczach, ale jest wspaniała. Ten kto to wymyślił i zaprojektował miał łeb.
27. Porobiliśmy swoje rzeczy i czas się było zbierać. Ze stadionu wyszliśmy po północy i po około trzech godzinach byliśmy w Katowicach.
28. Czekamy na mecz z Cracovią.
Galeria Piłka nożna
GieKSa&Baník – 30 lat przyjaźni
Mecz GKS-u Katowice z Baníkiem Ostrava był wyjątkową okazją do świętowania trzech dekad kibicowskiej przyjaźni. Zobaczcie fotorelację, którą przygotował dla Was Marcin.
Piłka nożna
Mecz Legend GieKSy i Banika
W przerwie sobotniego Meczu Przyjaźni zostanie rozegrane spotkanie Legend GKS Katowice i Banika Ostrava. Będzie to nie lada gratka dla fanów obu drużyn. Ci starsi będą mogli powspominać piłkarzy, których pamiętają z przeszłości, a młodsi – zobaczyć Legendy, o których opowiadali im starsi koledzy.
Do pierwszego spotkania Legend GKS Katowice i Banika Ostrava doszło na Bazalach 27 czerwca tego roku. To właśnie wtedy na legendarnym stadionie Bazaly odbywał się kibicowski turniej Chachar Cup 2026, a w Ostrawie pojawiło się ponad 1100 kibiców GieKSy. Sam mecz Legend zakończył się remisem 6:6. Poniżej relacja wideo z oficjalnej telewizji klubowej.
W sobotę w trójkolorowych barwach będziemy mogli zobaczyć: Artura Andruszczaka, Adama Kucza, Marka i Piotra Świerczewskich, Andrzeja Nikodema, Zdzisława Strojka, Grzegorza Górskiego, Damiana Sadowskiego, Dominika Sadzawickiego, Dawida Plizgę i Jarosława Tkocza. Trenerem naszej drużyny będzie Piotr Piekarczyk.
Banik reprezentować mają: Nemanja Kuzmanović, Vít Baránek, Martin Lukeš, Aleš Neuwirth, Antonín Buček, Petr Zajaroš, Rostislav Pikonský, Marek Heinz, Jan Daněk, Michal Daněk, Jan Laštůvka, Michal Papadopulos i Pavel Besta.
Przypominamy, że cały czas dostępne są bilety na sobotni Mecz Przyjaźni. Najprościej wejściówki zakupić na www.bilety.GKSKatowice.eu.
Kibice Piłka nożna
Wielki Festyn przed Meczem Przyjaźni!
W sobotę o 17:00 na Arenie Katowice zostanie rozegrany Mecz Przyjaźni pomiędzy GKS Katowice i Banikiem Ostrava. Będzie to punkt kulminacyjny obchodów 30-lecia zgody pomiędzy kibicami obu klubów.
Tego dnia czeka na Was jednak dużo więcej atrakcji. Już od godziny 11:00, na bocznych boiskach stadionu przy Nowej Bukowej, zostaną rozegrane Mecze Przyjaźni, w których udział wezmą zawodniczki i zawodnicy akademii GKS Katowice i Banika Ostrava.
O 13:00 rozpocznie się Wielki Festyn. Od tej godziny czynne będą pod stadionem dwie strefy. Wzdłuż Trybuny Wschodniej (tzw. Prostej) funkcjonować będzie klubowa Fanzona, która została przygotowana z myślą o całych rodzinach, ze szczególnym uwzględnieniem najmłodszych.
Na miejscu czekać będą między innymi:
– dmuchańce dla dzieci,
– stoły do subsoccera,
– specjalne boisko i rozgrywki podopiecznych Serduszka GieKSy,
– pokaz freestyle football Dawida Krzyżowskiego,
– strefa EA FC,
– dart,
– malowanie obrazów dla dzieci,
– wata cukrowa i popcorn,
– punkty GIEKSA FANSTORE.
Od godziny 15:00 Female Elite ’64 oraz Sektor Mladi Chachari przygotują dodatkowe niespodzianki dla najmłodszych.
Druga strefa zostanie rozstawiona za Blaszokiem. Tam na kibiców czekać będzie powiększony punkt gastronomiczny, a o odpowiednią atmosferę zadba DJ z muzyką. Pojawią się również kibicowskie sklepy Banika (Chachar/Wear i 1922 Store) oraz GieKSy (Blaszok), w których będziecie mogli zaopatrzyć się w zgodowe (ale nie tylko!) gadżety.
Przypominamy także o aktywnościach i atrakcjach, o których już pisaliśmy na stronie. W przerwie Meczu Przyjaźni zostanie rozegrany mecz Legend GKS Katowice i Banika Ostrava (tutaj). Pod stadionem będziecie mogli także odebrać za darmo trzecie wydanie okazjonalnej gazety „GieKSiorz”, które w całości zostało poświęcone opisowi przyjaźni kibiców obu klubów. Nie zabraknie także czeskiej wersji językowej (tutaj więcej).
Jak było na poprzednich spotkaniach z Banikiem możecie przeczytać tutaj. Jednak jeśli z jakichś powodów nie będziecie mogli być tam z nami, to Kanał Sportowy przeprowadzi relację z Meczu Przyjaźni. Start transmisji na YouTube Kanału Sportowego (tutaj) od 16:00. Mecz rozpocznie się o 17:00, a skomentują go Mateusz Borek oraz Grzegorz Goncerz.
Cały czas można zakupić bilety na sobotni mecz, do czego gorąco zachęcamy. Najłatwiej zrobić to przez stronę bilety.GKSKatowice.eu. Przyjdźcie z całymi rodzinami i wspólnie świętujmy piękny jubileusz! Uwaga – apelujemy do WSZYSTKICH kibiców GieKSy, by pojawili się na ŻÓŁTO!





































Najnowsze komentarze