Dołącz do nas

Piłka nożna Podcasty

[PODCAST] Spokój czy rewolucja? – Trójkolorowa Połowa #41

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Zapraszamy Was do odsłuchania czterdziestego pierwszego odcinka podcastu „Trójkolorowa połowa”. GieKSa w ostatnich trzech meczach w 2018 roku zdobyła zaledwie dwa punkty. Zaliczyliśmy pogrom w Tychach, a w spotkaniach z wiceliderami z Łodzi i Nowego Sącza padły remisy, z których na pewno nie możemy być zadowoleni. Wielu kibiców domaga się krwi prezesa, dyrektora sportowego, szefa skautingu, trenera i piłkarzy. Czy potrzebna nam jest rewolucja, czy może uratować może nas spokój?

Dajcie znać, jak Wam się podobał odcinek. Prosimy także o pomoc w wypromowaniu podcastu poprzez lajki, udostępnienia, oceny w aplikacjach itd. Nie obrazimy się także na dyskusję w komentarzach. Z góry dzięki!

.
Polecamy subskrybować nas w Spreaker.com (kliknij tutaj).

Możesz nas wesprzeć finansowo (odsłuchanie kosztuje 5 zeta, a komentowanie 19,64 ;)):

Konto:
BZ WBK
87 1090 1186 0000 0001 2146 9533
SK 1964
ul. Moniuszki 4/3, 40-005 Katowice
Tytułem: Podcast

PAY PAL:
E-mail: [email protected]
Tytułem: Podcast

Podcast „Trójkolorowa połowa” możesz ściągnąć w formacie mp3 z poniższych linków:

-> odcinek #41 5.12.2018 (kliknij tutaj, a pobieranie rozpocznie się samo),
-> odcinek #40 13.11.2018 (kliknij tutaj, a pobieranie rozpocznie się samo),
-> odcinek #39 5.11.2018 (kliknij tutaj, a pobieranie rozpocznie się samo),
-> odcinek #38 1.11.2018 (kliknij tutaj, a pobieranie rozpocznie się samo),
-> odcinek #37 25.10.2018 (kliknij tutaj, a pobieranie rozpocznie się samo),
-> odcinek #36 10.10.2018 (kliknij tutaj, a pobieranie rozpocznie się samo),
-> odcinek #35 3.10.2018 (kliknij tutaj, a pobieranie rozpocznie się samo),
-> odcinek #34 27.09.2018 (kliknij tutaj, a pobieranie rozpocznie się samo),
-> odcinek #33 23.09.2018 (kliknij tutaj, a pobieranie rozpocznie się samo),
-> odcinek #32 19.09.2018 (kliknij tutaj, a pobieranie rozpocznie się samo),
-> odcinek #31 15.09.2018 (kliknij tutaj, a pobieranie rozpocznie się samo),
-> odcinek #30 3.09.2018 (kliknij tutaj, a pobieranie rozpocznie się samo),
-> odcinek #29 27.08.2018 (kliknij tutaj, a pobieranie rozpocznie się samo),
-> odcinek #28 23.08.2018 (kliknij tutaj, a pobieranie rozpocznie się samo),
-> odcinek #27 19.08.2018 (kliknij tutaj, a pobieranie rozpocznie się samo),
-> odcinek #26 6.08.2018 (kliknij tutaj, a pobieranie rozpocznie się samo),
-> odcinek #25 6.08.2018 (kliknij tutaj, a pobieranie rozpocznie się samo),
-> odcinek #24 30.07.2018 (kliknij tutaj, a pobieranie rozpocznie się samo),
-> odcinek #23 23.07.2018 (kliknij tutaj, a pobieranie rozpocznie się samo),
-> odcinek #22 18.07.2018 (kliknij tutaj, a pobieranie rozpocznie się samo),
-> odcinek #21 5.07.2018 (kliknij tutaj, a pobieranie rozpocznie się samo),
-> odcinek #20 28.06.2018 (kliknij tutaj, a pobieranie rozpocznie się samo),
-> odcinek #19 21.06.2018 (kliknij tutaj, a pobieranie rozpocznie się samo),
-> odcinek #18 14.06.2018 (kliknij tutaj, a pobieranie rozpocznie się samo),
-> odcinek #17 29.05.2018 (kliknij tutaj, a pobieranie rozpocznie się samo),
-> odcinek #16 21.05.2018 (kliknij tutaj, a pobieranie rozpocznie się samo),
-> odcinek #15 14.05.2018 (kliknij tutaj, a pobieranie rozpocznie się samo),
-> odcinek #14 10.05.2018 (kliknij tutaj, a pobieranie rozpocznie się samo),
-> odcinek #13 7.05.2018 (kliknij tutaj, a pobieranie rozpocznie się samo),
-> odcinek #12 29.04.2018 (kliknij tutaj, a pobieranie rozpocznie się samo),
-> odcinek #11 25.04.2018 (kliknij tutaj, a pobieranie rozpocznie się samo)
-> odcinek #10 22.04.2018 (kliknij tutaj, a pobieranie rozpocznie się samo)
-> odcinek #9 19.04.2018 (kliknij tutaj, a pobieranie rozpocznie się samo),
-> odcinek #8 14.04.2018 (kliknij tutaj, a pobieranie rozpocznie się samo),
-> odcinek #7 10.04.2018 (kliknij tutaj, a pobieranie rozpocznie się samo),
-> odcinek #6 4.04.2018 (kliknij tutaj, a pobieranie rozpocznie się samo),
-> odcinek #5 28.03.2018 (kliknij tutaj, a pobieranie rozpocznie się samo),
-> odcinek #4 21.03.2018 (kliknij tutaj, a pobieranie rozpocznie się samo),
-> odcinek #3 14.03.2018 (kliknij tutaj, a pobieranie rozpocznie się samo),
-> odcinek #2 8.03.2018 (kliknij tutaj, a pobieranie rozpocznie się samo),
-> odcinek #1 2.03.2018 (kliknij tutaj, a pobieranie rozpocznie się samo).

Podcast „Trójkolorowa połowa” możesz odsłuchać także z poziomu strony GieKSa.pl, klikając żółty przycisk w poniższych okienkach. Poniżej przedostatni odcinek:

.
Jesteśmy dostępni także na YouTubie, gdzie również możecie słuchać naszych podcastów.

56 komentarzy
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

56 komentarzy

  1. Avatar photo

    Irishman

    5 grudnia 2018 at 18:34

    Tym razem nie zgadzam się z Waszym zdaniem Panowie. Bardzo dobrze podsumował obronę naszego dyrektora Mayek. Gdyby to chodziło o firmę, to po takich wynikach jej dyrektor zostałby zwolniony i to znacznie wcześniej, zanim doprowadziłby ją na skraj upadku. Ale jeśli chodzi o nasz klub to nie wiem z czego to wynika(?), może z jakichś prywatnych sympatii, czy czego innego ale trzeba dawać kolejne szanse. I tak to się działo jeśli chodziło o prezesów Cygana i Janickiego, jak teraz o dyrektora. Na, a tym bardziej Kosa jesteś niekonsekwentny, bo z jednej strony marzysz o tym, aby w polskim futbolu kluby miały prywatnych właścicieli, a z drugiej optujesz za działaniami dalekimi od takich jakie podejmowaliby tacy właściciele, szanujący swoje pieniądze.
    Na tej samej zasadzie nie rozumiem dlaczego uważacie w ogóle prawie za niedopuszczalną dyskusje o zwolnieniu prezesa Janickiego?
    O Dubasie się nie wypowiadam, bo nie wiem jak pracuje, jakie dostał wytyczne, jakie środki na ich realizacje itp.

    Jeśli chodzi o to, że ludzie zmieniają swoją opinie po czasie, to ja właśnie to zdanie zmieniłem i nie uważam tego za jakieś niedopuszczalne. Gdybym latem miał pisać jeszcze 100 razy o naszych transferach to napisałbym to samo, bo byłem nimi zachwycony. Z tym, ze do momentu rozpierduchy, jaka zrobiono z naszą defensywa pod koniec okienka transferowego, za którą płaciliśmy całą rundę. Jak można było rozpieprzyć zgrywający się od kilku tygodni blok defensywny i wprowadzić do niego piłkarza zupełnie nie przygotowanego do gry??? Gdyby chirurg przeprowadził genialną operację i ostatnim cięciem doprowadziłby pacjenta prawie do zgonu, to też nie można by go negatywnie oceniać?
    Natomiast jeśli chodzi o Mandrysza, to rozumiem, że chodzi Ci o mnie albo o Mecza, którzy chyba jako jedyni twierdzimy, że jego zwolnienie zaledwie po pół roku to był poważny (i do tego kosztowny, w sensie niepotrzebnych wydatków) błąd. Z tym, że my zdania nie zmieniliśmy, bo od początku tak twierdziliśmy. A czy klub przez to zapobiegł zmarnowaniu przez niego wiosny tego się już nie dowiemy. Wiemy natomiast, że jego następca zmarnował nie tylko wiosnę.

  2. Avatar photo

    Irishman

    5 grudnia 2018 at 18:45

    Jeszcze zapomniałem się odmieść do zgrupowania w Turcji. To nie ja wymyśliłem ale się zgadzam, że jeśli mamy od początku ostro punktować to należałoby przygotowywać się do tego w warunkach takich, w jakich będą toczyło się mecze, aby nie tracić cennego czasu na aklimatyzacje.
    Z drugiej strony, jako kontrargument można by podać, że przecież za Paszulewicza też wyjechaliśmy do Side, a jednak od początku punktowaliśmy aż miło więc przyjmuję waszą argumentacje.

  3. Avatar photo

    PanGoroli

    5 grudnia 2018 at 19:07

    Kurcze, Panowie. Od jakiegoś czasu słucham tego podcastu, niektore są świetne. Nao ale jak się już wypowiada publicznie, to albo się nie mówi nic, albo się nie mówi farmazonów. Ja odnosze takie wrażenie, jakby tu ktoś razem wódkę wypił z Bartnikiem i na siłę go broni. No do cholery – to jesteście w pierwszej kolejności kibicami, czy funflami Bartnika? Tzn jedna osoba, chyba Kosa, jeśli się nie mylę tu przoduje w bronieniu Bartnika. No bo nie przekraczajmy już granicy głupoty mówiąc, że Bartnik musi zostać, bo nowy przyjdzie i wywali pół zespołu i trenera i wtedy spadek mamy pewny. No a od czego jest prezes? Przecież to on jest ostatnią instancją i jeśli przyjdzie kolejna małpa bawiącsa się brzytwą, to prezes najpierw musiałby takie pomysły przyklepać, czyż nie? Ja wierzę, że Bartnik z pewnością jest do Was fajny, bo to podstawa strategii Dyzmów – zapewnić sobie przychylność osób opiniotwórczych, a Wy takimi jesteście. Zauważyliście, że z reguły jest tu sporo komentarzy, ale 2, albo 3 podcasty temu nie było ani jednego. Nie dało Wam to nic do myślenia. To było po podcaście, w którym jechaliście po kibicach, ze krytykują. Serio z kolesiami na stołkach Wam bardziej po drodze, niż z wieloletnimi kibicami z krwi i kości, mających tą drużynę od małego w sercu?

  4. Avatar photo

    PanGoroli

    5 grudnia 2018 at 19:16

    I jeszcze jedno – co jakiś czas tu się przytacza na obronę, ze z Paszulewiczem na początku było świetnie, że mieliśmy szansę na awans. Nie. Nie mieliśmy ani przez chwilę. To był tylko wypadek przy pracy naszej szatni, pokazujący, ze to prawda, że wynik idzie w świat, a nikt nie pamięta stylu. A ja pamiętam. Od początku tzw 'ekipa’ grała padakę. Wygrane były czystym przypadkiem. W 2, czy 3 meczach Błąd się wychylił – pewnie nie był w układzie i sp..lił scenariusz aktorom i strzelił bramki dające wygrane po indywidualnych rajdach. Sam w pojedynkę wygrał te mecze, bo reszta tylko markowała grę. No i niestety teraz uwierzył, że jest Messim. Potem wystrzelił Prokić, bo pracował na swój kontrakt. Obywatelstwo i kontrakt dostał, i po od meczu ze Stalą przestał istnieć. Tak więc nie było tu zadnej roli paszula, bo drużyna cały czas grała fatalnie. Wystarczy odświerzyć sobie relacje z tamtych meczów. Więc skończmy z tym mitem. Paszul ani przez chwilę nie pokazał w tym klubie pozytywnych efektów, poza kilkoma meczami na początku tego sezonu, gdzie potem wyp..lił z drużyny głównych napędowych dobrej gry zespołu.

  5. Avatar photo

    PanGoroli

    5 grudnia 2018 at 19:31

    I na koniec – ocenę zawodnika po jego cyferkach to możemy sobie robić my, kibice, pasjonaci. Ale tym się różni funkcja i zadania sportowego, że on ma obowiązek jeszcze zweryfikować te cyferki. A Ci zawodnicy pojawili się tu u progu sezonu, nieprzygotowani, niezgrania, i tych 'nie’ można by było mnożyć. Ta robota została wykonana źle. Bardzo źle. Kto jak kto, ale Wy tu jesteście elitą, i to Wy powinniście nam takie kwestie tłumaczyć, a nie na odwrót.. No jestem zawiedziony. Wydawało mi się, że jesteście w tematyce piłkarskiej 'obczaskani’ i akurat po Was to ja się spodziewam znacznie wyższego poziomu argumentacji.

  6. Avatar photo

    Robson

    5 grudnia 2018 at 23:39

    CO WY PIERDOLICIE !
    Kurwa mać przecież się tego nie da słuchać !
    Kosa brzmicie jak kukiełki nieudolnych włodarzy NASZEGO KOCHANEGO KLUBU !
    Kurwa czy my musimy spaść do 2 ligi byście przestali siedzieć w ich kieszeni ?! Od tej pory nie słucham więcej PODCAST w tym składzie a artykuły będę czytał i komentował jedynie SHELLA !
    PS: Gdzie jest artykuł o którym mówicie ? Gdzie ? Jakaś cenzura ? Wstyd mi za was panowie 🙁

  7. Avatar photo

    Mecza

    6 grudnia 2018 at 06:45

    Jeszcze nie słuchałem ale już się nie mogę doczekać czytając komentarze jednak jedna rzecz mi się rzuciła w oczy. Trzeba wyluzować, to jest tylko piłka… Tak sobie to tłumaczę szykując się psychicznie na najgorsze.

  8. Avatar photo

    Solski

    6 grudnia 2018 at 08:54

    To pierwszy podcast, którego nie wsłuchałem do końca. Teraz jeszcze Bartnikowi szkodnikowi pomnik wystawcie.

  9. Avatar photo

    Mecza

    6 grudnia 2018 at 08:59

    Wysłuchałem. Presja ?! Skończcie z tym. presja awansu, presja spadku, śmieszne. Presję to mają kibice patrząc na wyniki. Piłkarze mają wyjebane, jak nie GKS to przecież są inne kluby, problemu nie. Oni znajdà szybko kluby na poziomie 1 ligi a niektórzy wrócą do ekstraklasy. Bartnik? Plus – kadra, uważałem i nadal uważam że mamy najsilniejszą kadrę od lat a młodzieżowcy to już w ogóle kosmos porównując z tym co wcześniej. Minusy – bardzo nieodpowidzialne wejście do klubu poprzez zwolnienie trenera nie patrząc na konsekwencje finansowe i sportowe. Facet jest mega niezdecydowany w tym co robi.

  10. Avatar photo

    Irishman

    6 grudnia 2018 at 11:07

    Ja tu muszę trochę wziąć w obronę Kosę i Błażeja. No mówią to co myślą, takie mają zdanie i tyle. Co, mają myśleć jedno, a mówić co innego, pod publikę, żeby się to nam, wkurzonym kibicom podobało? Niewątpliwie są bliżej klubu, zapewne niejednokrotnie rozmawiali bezpośrednio i z dyrektorem Bartnikiem i z prezesem Janickim, no więc może w tych swoich ocenach kierują się jakimiś sympatiami, albo po prostu trafiła do nich argumentacja jednego i drugiego, gdy mówili czym się kierowali przy podejmowaniu decyzji.
    Z drugiej strony Kosa i Błażej ewidentnie brakowało w tym podcaście zdania Shella, przez co faktycznie brzmieliście tak trochę….. hmmm….. jednostronnie. Mam wielką nadzieję, że to nadrobicie w tym następnym, podsumowującym mijający rok.

    @Mecza, ja bym też dobrze ocenił tą kadrę gdyby nie końcówka okienka transferowego. Tak jak pisałem o tym chirurgu, ostatnimi „cięciami” została spaprana cała dobra robota. Już kuriozum było to, co zrobiono z defensywą. Ale podobnie źle oceniam sprowadzenie Śpiączki, który zabrał miejsce coraz lepiej spisującemu się Ruminowi, a Woźniak wylądował na boku. Tym czasem Śpiączką obudził się (jak to brzmi 😉 😉 😉 ) dopiero w samej końcówce jesieni. Ale czy mogło być inaczej skoro wzięliśmy go (totalnie bez formy, tak jak Wawrzyniaka) z bodajże zamykającej tabelę Niecieczy? Niecieczanie zaczęli w końcu piąć się do góry, a my odwrotnie.

    • Avatar photo

      Mecza

      6 grudnia 2018 at 13:46

      Transfery i kadrę oceniam pozytywnie przy założeniu że są wszyscy optymalnie przygotowani a zespół taktycznie dobrze zestawiony. Brakowało tego.

  11. Avatar photo

    q2

    6 grudnia 2018 at 11:36

    Irishman skończ pieprzyć.

  12. Avatar photo

    Piotrek

    6 grudnia 2018 at 13:39

    A tymczasem Rozwój walczy w 1/8 PP z Górnikiem. Aktualnie jest 62min i wynik 1:1. Klub bez dotacji miejskich jest lepszy od Wielkiej GieKSy… Bartnik OUT!

  13. Avatar photo

    Piotrek

    6 grudnia 2018 at 13:40

    W tym roku wogóle nie powinno być piłki nożnej w złotych bukach. Nikt dosłonie nikt nie zasłużył nawet na nominacje

    • Avatar photo

      Mecza

      6 grudnia 2018 at 13:52

      100% zgody. Wybór piłkarza to potwarz dla tych co wcześniej zdobyli to okazuje się nic nie znaczące trofeum. Na siłę wyróżnienia rozdajemy przez co tracą na znaczeniu. Trzeba byłoby regulamin zmienić aby na siłę nie przyznawać. Nie chodzi mi o to że cały zespół grał słabo i dlatego tak uważam ale nominowani nie zasługują poprostu. Rok temu sportowa nadzieja Katowic Mandrysz, żenada.

  14. Avatar photo

    Mecza

    6 grudnia 2018 at 14:37

    Jeszcze wracając do Świra, on wydaje się całkowitym przeciwieństwem Bartnika. Napewno byłoby wesoło. Ciekawe jak by to było jakby dyrektorem został Jerzy Dudek. Wyluzujcie z komentarzami. To tak luźno rzucam bez namysłu. Napewno GKS zyskałby medialnie nawet na świecie co do reszty nie mam pojęcia. Plus jest taki że napewno nie przyszedłby dorobić a więc odpadają dziwne relacje np. z managerami. Chciałby coś zrobić fajnego.

  15. Avatar photo

    twardy

    6 grudnia 2018 at 21:39

    O boże wiekszych bzdur nie slyszalem. Nalezy zostawic nieudacznikow bo nie da sie nikogo zatrudnic. gratuluje glupoty. No chyba ze to nie jest glupota tylko kasa od janickiego za poparcie. Ludzie czy wy slyszycie jakie glupoty bredzicie. jestescie na poziomie meczy i irishmana. Tyle tylko ze oni za swoja naiwnosc i glupote nie biora kasy. W kazdej firmie w takiej sytuacji wywala sie zarzad i daje sie po prezesa ktory albo sie sprawdza albo w tym czasie szuka sie kogos. Znacie taki mechanizm.Wasze bzdury sa wyjatkowo szkodliwe i prowadza gks do drugiej ligi.

  16. Avatar photo

    Geraldinio

    7 grudnia 2018 at 07:46

    Już prawie tydzień od zakończenia ligi. W takim Mielcu już ogłosili liste transferową, Podbeskidzie i Tychy testują nowych graczy. A w Katowicach? Cisza, spokój bo przecież zajęliśmy super miejsce. A nowych będziemy szukac w lutym, marcu tzn kontraktować na siłe nonejmy albo 35+ tych co nikt nie chciał. Bartnik OUT!

  17. Avatar photo

    Irishman

    7 grudnia 2018 at 08:03

    @Mecza, no ale ponieważ nie ściągnięto do klubu ludzi w optymalnej formie tylko z kilkutygodniowymi (kilkumiesięcznymi?) zaległościami i to na kluczowe pozycje, nie można ich dobrze ocenić. A czy mamy silną kadrę? Biorąc pod uwagę, że mamy tylko jednego prawego stopera, w tym momencie kontuzjowanego to też się nie mogę zgodzić.

    Co do Świra, to dla mnie taki facet trochę pokroju Dudka, za to postać bardzo barwna i kontrowersyjna ze względu na rożne pozasportowe sprawy. Więc czy byłby dobrym dyrektorem to przede wszystkim właśnie zależy od tego czy się zmienił, bo na pewno nie jest nam potrzebny pracownik zamieszany w jakieś tam procesy sadowe. Nie wiem czy można jego wiedzę i umiejętności oceniać na podstawie jednego zdarzenia, o którym mówiono w podcaście??? Na plus jest to, że ma kontakty w świecie piłkarskim co mogłoby nam bardzo pomóc. Na pewno też nie patrzyłby spokojnie na to co działo się w tej, a także poprzedniej rundzie, gdy mieliśmy tą niby autostradę do ekstraklasy, a zjechaliśmy z niej na pierwszym parkingu.
    No i szkoda właśnie, że Kosa i Błażej nie pochylili się nad tym bardziej merytorycznie tylko tak samo jak w przypadku dyskusji o odejściu prezesa Janickiego, prawie wyśmiali temat, twierdząc, że nie ma o czym gadać.

    Natomiast całkowicie się zgadzam, że sekcja piłkarska mężczyzn (seniorów) nie zasłużyła na Złote Buki i że przyznanie ich obecnie komukolwiek z tego grona będzie deprecjonować ich wartość. Złote Buki przyznano w 2006, a później od 2009 roku i w tym okresie nie było tak fatalnego, wręcz poniżającego dla nas roku jeśli chodzi o wstydliwe „dokonania” panów piłkarzy.
    Ale ponieważ standardy w naszym klubie lecą na twarz, więc pewnie je komuś tam przyznają.

  18. Avatar photo

    Krzysztof

    7 grudnia 2018 at 11:25

    Tak wygląda gra jak w klubie pojawiają się grajki dla których to tylko przystanek!!!Inaczej by wyglądała gra gdyby było więcej młodzieży z Młodej Gieksy dla których to była by możliwość pokazania się i oddania serducha bo tu zostali wychowani.A tak muszą się tułać po innych klubach lub rezygnują z gry bo mimo tego że dobrze grają i się starają to i tak na końcu nikt z nich do pierwszej drużyny nie trafi!!!!

  19. Avatar photo

    Mecza

    7 grudnia 2018 at 13:00

    @Irishman, miałem na myśli ogólnie kadrę. Jak sobie przypomnę zestawienie drugiej linii: Zejdler, Kalinkowski, Foszmańczyk, Mandrysz – to naprawdę aż dziwne że nie zlecieliśmy wcześniej z ligi. Co do środka obrony. Na początku sezonu zaczęło to funkcjonować Kamiński, Midzierski (Remisz)ale Bartnik dostał głupawki. Różne opinie były o tych środkowych ale fakty są takie że Kamiński to nasz najlepszy środkowy obrońca a Midzierski no właśnie jeśli pion sportowy miał do niego zastrzeżenia dlaczego wcześniej nie było rozwiązanej umowy. To była kosztowna decyzja pod publiczkę. W ten sposób Bartnik działa. Działania na poklask, z tym że ma gościu pecha bo co nie zrobi to mu nie wychodzi.

  20. Avatar photo

    Mecza

    7 grudnia 2018 at 13:16

    @Krzysztof, też jestem za stawianiem na młodzież ale póki nasi młodzi nie będą sobie radzić na poziomie CLJ (jeszcze ich tam nie ma) to nie ma co mówić że mamy młodzież, co najwyżej na granie w rezerwach. Jeśli GKS spadnie to może będą z tego korzyści takie, że zajdą daleko idące zmiany. Ja bym wolał przeznaczyć 1/3 budżetu na funkcjonowanie pierwszej drużyny a 2/3 na szkolenie młodzieży. Może 50/50.Ten budżet pozwoliłaby utrzymywać się na powierzchni a z czasem bylibyśmy coraz mocniejsi bo zatrudniając co roku drogich a nieefektywnych piłkarzy stoimy od lat w miejscu. Nawet gdyby udało się wejść do EX to będą zgliszcza bo drużynę trzeba nową zbudować.

  21. Avatar photo

    PanGoroli

    7 grudnia 2018 at 13:34

    Mnie trudno sobie wyobrazić łatwiejszą decyzję, jak rezygnacja z Bartnika. I taka obrona jego osoby w tym podcaście, to jest kompromitacja, Panowie.
    A co z Furtokiem? On był kiedyś u nas sportowym, jeśli się nie mylę, i z tego, co pamiętam, to robił to dobrze.

  22. Avatar photo

    Mecza

    7 grudnia 2018 at 14:34

    @PanGoroli, Furtok jest ikoną i tak pozostanie ale z całym szacunkiem nie ma predyspozycji do tego stanowiska. Jako skaut ok, ale nie do zarządzania. Generalnie ta nasz dyskusja jest jałowa, my nic nie możemy i może się nic nie zmienić ale podyskutować o tym czy innych wątkach zawsze można.

  23. Avatar photo

    Oberschlesien

    7 grudnia 2018 at 18:08

    jedyna osoba z grona pilkarzy zaslugujaca na jakiekolweik wyroznienie ,to nasz bramkarz Baran ,reszty pilkarzy nie powinni nawet na te impreze wpuszczac jako widzow

  24. Avatar photo

    Solski

    7 grudnia 2018 at 22:55

    @Oberschlesien
    Już mieliśmy kiedyś bramkarza o tym nazwisku, Marka Barana(zawsze drugi). Zmienił je później na Frańczuk. Starsi kibice pamietają 🙂
    Czy faktycznie zasługuje na wyróżnienie? Może faktycznie na tle przeciętności i marności był wyróżniającym się. Na 100% wykorzystał swoją szansę.

  25. Avatar photo

    PanGoroli

    7 grudnia 2018 at 23:12

    Jeśli już, to on wydaje się, że jest jedynym rozsądnym kandydatem. Gdyby dostał tę nagrodę Błąd, to wyrządziło by mu się krzywdę. Wyszło mu kilka akcji w tym roku, w pojedynkę wygrał 2, albo 3 mecze, gdy reszta drużyny miała to totalnie w dupie. Ale chyba za szybko uwierzył, że jest wielki i zaczyna na boisku gwiazdorzyć, i kto wie, ile meczy zakończyłoby się inaczej, gdyby pamiętał, że na boisku jest zespół, a nie sam Błąd. Zdecydowanie desygnowanie go do tej nagrody jest bardzo niemądrym ruchem. Niech wygra, i pewnie stracimy kolejnego gracza z potencjałem, tak, jak kiedyś Goncerza.

  26. Avatar photo

    q2

    8 grudnia 2018 at 00:27

    Patrząc po wpisach od kilku sezonów, najlepszy na prezesa będzie Irishman:)))))))

  27. Avatar photo

    Mecza

    8 grudnia 2018 at 06:58

    Piłka w Katowicach sięgnęła dna skoro na piłkarza roku kibice chcą wybrać kogoś kto jest w Katowicach od 4 miesięcy i zagrał 9 meczy tracąc 11 bramek. Krzysztof Baran pomógł nam w wielu meczach ale z całym szacunkiem dla niego nie zasługuje. Zresztą Pawełek wybronił nam tyle samo meczy co on na początku sezonu.

  28. Avatar photo

    Mecza

    8 grudnia 2018 at 07:00

    @PanGoroli, masz rację Błądowi porąbie się w główce. Wystarczy już że media klubowe zrobiły z Poczobuta jednego z najlepszych pomocników w lidze. Ankiety, video, wywiady. Facet odpłynął a jak go teraz wybiorą to już trzeba z nim kontrakt zrywać.

  29. Avatar photo

    Irishman

    8 grudnia 2018 at 07:20

    W ogóle te nominacje (za dosłownie KILKA w miarę udanych meczów w roku) pokazują w jakim jesteśmy miejscu.
    Teraz czytam, że Wojtek Herman odchodzi z GieKSy po 11 latach….. A winni tego wszystkiego ciągle na stanowiskach!

    Chyba trzeba poprosić Janka Skrzeka, żeby zmienił słowa swojej piosenki i zaśpiewał specjalnie dla nas, kibiców: „O moja GieKSo, umierasz mi w biały dzień!”

  30. Avatar photo

    blazej

    8 grudnia 2018 at 09:01

    @irishman

    Janek od 3 lat nie żyje więc nic nie zmieni.

  31. Avatar photo

    Irishman

    8 grudnia 2018 at 16:27

    Ano widzisz @Błazej, tyle się znam na najnowszej muzyce co ja na szpilach GieKSy poszczają…..

  32. Avatar photo

    Irishman

    8 grudnia 2018 at 16:28

    puszczają

  33. Avatar photo

    twardy

    9 grudnia 2018 at 20:51

    Zgadzam soe q2 skoro ma byc II liga to irishman na Prezesa a mecza na zastepce i sukces gwarantowany. Jak sie chlopaki rozpedza to w A klasie bedziemy

  34. Avatar photo

    PanGoroli

    9 grudnia 2018 at 23:18

    Twardy, sam ze sobą gadasz? masz kukunamuniu?

  35. Avatar photo

    Mecza

    10 grudnia 2018 at 08:13

    Zastanawiałem się co jest gorsze? Nie potrafić czytać ze zrozumieniem czy słuchanie tych co nie potrafią czytać ze zrozumieniem.

  36. Avatar photo

    cross

    10 grudnia 2018 at 14:25

    W 1lidze taki klub jak GIEKSA powinna grać zawodnikami z naszego regionu a połowa składu to powinni być wychowankowie.Tylko w naszym klubie nie ma szkolenia młodzieży.

  37. Avatar photo

    twardy

    10 grudnia 2018 at 17:52

    PanGoroli czy ty jestes idiota czy też gorolem z sosnowca bedzina itd

  38. Avatar photo

    PanGorolo

    10 grudnia 2018 at 19:01

    „W @GKSKatowice_eu na wiosnę bez zmian: zostają prezes, dyrektor sportowy i obecny sztab szkoleniowy”
    żenada…

  39. Avatar photo

    q2

    10 grudnia 2018 at 22:30

    Plebiscyt Pierwszoligowiec Jesieni…
    Największe rozczarowanie jako drużyna:
    1. GKS Katowice – 136 pkt
    2. Termalica – 51 pkt
    3. GKS Tychy – 34 pkt

  40. Avatar photo

    Irishman

    11 grudnia 2018 at 04:27

    Racja @PanGoroli! Ż E N A D A !!! Teraz, gdy idziemy na dno stawiają na stabilizację! Żeby stabilnie spaść do II ligi????? Niestety muszę bardzo przeprosić za mój tekst chwalących prezesa Janickiego. Dziś już wiem, dopóki nie zajdą zmiany na najwyższym szczeblu (i oby stało się to jak najszybciej, czego już teraz wszystkim serdecznie życzę na Nowy Rok)… szkoda się denerwować. GieKSa, umiera, a my możemy tylko na to bezsilnie patrzeć i słuchać… jak tam „ciągle gra muzyka”.

  41. Avatar photo

    PanGoroli

    11 grudnia 2018 at 10:21

    Czyli podsumujmy – mamy prezesa, który sam się chwali, ze się nie zna, ale ma zamiar transferować kompetencje w ręce tych, którzy się znają. Ten, który wg niego się zna, to prowincjonalny amator, który jedynym, czym sie wykazał, to tym, że 4 liga go przerasta i wszyscy go tam leją. Prawdziwi fachowcy, ktorzy tu jeszcze są, są podkupywani przez konkurencję i odpływają z klubu. Albo szkodnik-amator urządza sobie z nimi prywatne wojenki i ich wywala.
    I na końcu tego łańcuszka jest trener żółtodziób, który jest na samym początku zbierania doświadczenia i jak na razie, to płaci frycowe. Który ma do dyspozycji piłkarzy, którym życzę wszystkiego co najlepsze, ale którzy potrzebują duuużo pracy, potu i krwi na treningach, by się nauczyć rzeczy podstawowych,niezbędnych, których nie potrafią. Biorąc powyższe pod uwagę, to nie możemy mówić o żadnym rozczarowaniu, bo czy przy takiej ekipie może dziwić miejsce w tabeli?
    Mimo wszystko jestem niepoprawnym optymistą, i wierzę, że w 2 lidze może nie będziemy bez szans.
    Jedyne, czego się boję, to że to prawda, co niektórzy tu piszą, że to celowa strategia, by zniszczyć piłkę w Katowicach…
    A jakby tego było mało, to jeszcze te fany na meczach, że „Ślązacy, to też gorole”, czy jakoś tak… Ja p…dolę!

  42. Avatar photo

    PanGoroli

    11 grudnia 2018 at 11:29

    Tak się zastanawiam, czy to jest jeszcze GieKSa…

  43. Avatar photo

    gieksiarzz

    11 grudnia 2018 at 12:55

    Póki ten łysy szkodnik będzie w klubie to mnie nie zobaczą na bukowej. Śmieje sie z nas cała Polska.

  44. Avatar photo

    Irishman

    11 grudnia 2018 at 20:50

    @Twardy, no sory dopiero teraz doczytałem jak mnie „cenisz” 😉
    Ale co tam ja? Ja to jestem stary zgred. Ale uważam (bez cienia ironii), że Ty poprowadziłbyś lepiej nasz klub niż tandem Janicki-Bartnik.

  45. Avatar photo

    q2

    11 grudnia 2018 at 21:09

    Warto wspomnieć, że przed laty,
    przeciwnicy dostawali od nas baty.
    Rywale mieli minę nietęgą,
    klub przez dekadę był potęgą.
    Twierdza „Bukowa”, mur, obrona,
    pressing, atak, rywal kona.
    Piłkarze dla GieKSy serce oddali,
    cholernie twardzi, zdrowie ze stali.
    Grali starsi, grali młodzi,
    walczyli, nikt nie zawodził.
    Piękne czasy, mecze, puchary,
    wspomni nie jeden kibic stary.
    Dzisiejsza GieKSa to jakaś farsa,
    dyrektor ściąga piłkarzy z Marsa.
    Serwuje kontrakty kosmiczne,
    gramy jak laicy, jakoś anemicznie

  46. Avatar photo

    Irishman

    11 grudnia 2018 at 21:14

    No, a sam prezes ma Klub Biznesu
    Więc nie obejdzie sie bez sukcesu!
    Tylko, ze kurde… patrzę w tabelę
    A nasza GieKSa nie jest na czele.
    Szukam i szukam, a jej ciągle nie ma
    Czyżby ta presja tak nas złamała?

  47. Avatar photo

    twardy

    11 grudnia 2018 at 21:21

    Irishman poprowadzic lepiej klub od tych panow to zaden wyczyn. przykro mi ze czujesz sie urazony ale dobrze wiesz ze zapracowales na taka opinie.Na Boga nie mozna wykazywac sie taka naiwnościa bo potem przynosi to takie efekty. pewnie jestes dobrym czlowiekiem ale w zarzadzaniu nie o to chodzi. Zarządzam ponad 500 osobami i jestem rozliczany z wynikow. Kazdego dnia walcze o wynik bo od tego zalezy moj byt. Niestety w GKS tak nie jest i tych wynikow nie ma. Gdyby właściciel zorientowal sie ze jestem dyletantem albo nie maialbym wynikow to musialbym sobie szukac innego zajecia. Nikt nie wyda wlasnej kasy na projekt ktory przynosi same straty. W biznesie nie ma zmiluj sie. A jak slucham tej audycji i zaczyna sie pierdolenie nie ruszajmy niczego bo bedzie gorzej to smaic mi sie chce. Tak wlasciciel by czekal kilka lat na to az beda wyniki i wkladal w to kase. Pierdolenie ludzi bez pojecia o zarzadzaniu. Trzeba tez pamietac ze nieudacznicy zatrudniaja kolejnych nieudacznikow i efekty sa widoczne.Taki janicki dla mnie tak samo jak cygan to przyklady osob ktore nigdy nie powinny niczym zarzadzac. Zero charyzmy zero kompetencji kierowniczych gladkie gadki i tyle. Oni moga co najwyzej administrowac ale nie zarzadzac. Jakby mi kierownik przyszedl i wciskal kity i nie mial sensownych pomyslow to bym sie go pozbyl natychmiast. Niestety zawsze zaczyna sie to od prostych rzeczy. Ale w Gks prezes nie wie o co chodzi to zatrudnia idiote na swoje podobienstwo i twierdzi ze on sie zna a ten z kolei zatrudnia trenera na swoje podobienstwo i reszta juz sama sie toczy. potem zdziwko ze chuj z tego. Pytanie tylko czemu jak kazdy rozsadny czlowiek wie ze to musi doprowadzic do katastrofy. Ci ludzie sa jeszcze grozniejsi od krola a jego kibice umieli pogonic. to nie bylo znowu tak dawno.

  48. Avatar photo

    Irishman

    11 grudnia 2018 at 21:37

    @Twardy….. no przecież przeprosiłem. No ale taka jest moja, w tym wypadku okazuje się, że wada bo wierzę ludziom i uważam, ze każdy powinien dostać swoją szansę.]
    No, a po tym co napisałeś to twierdzę na 100%, że byłbyś lepszym menedżerem niż Janicki z Bartnikiem razem wzięci! Niestety….. prezydent Krupa Cię nie zna.

  49. Avatar photo

    twardy

    11 grudnia 2018 at 21:57

    Irishamn i tu sie mylisz znam krupę moze nie jakos super ale znam go tak samo jak uszoka. Tego drugiego lepiej bo wiele rzeczy razem robilismy. Jezeli jednak myslisz ze wzialbym sie za ten syf za drobne to jestes w bledzie. Mnie jest dobrze tam gdzie jestem mam dobra kase i jestem cenionym prezesem od wielu lat wiec w imie czego.U mnie sa przynajmniej jasne zasady a tu co. Wlasciciel zachowuje sie dziwnie jak nie wlasciciel wiec nie wiadomo o co biega. A moze wlasnie o to chodzi by tak bylo bo inaczej nie wyobrazam soebie braku reakcji ze strony miasta. Niestety ale wszystko wskazuje na to ze II liga nie jest nierealnym bytem. Tak bedzie jesli nie zmienia sie wladze. Wspomnisz moje slowa. Co najwyzej cufal w ostatniej kolejce jak wzniosa sie na wyzyny. Najgorsze jest to ze oni nie maja zadnej diagnozy problemu. To co mowi bartnik to sa bzdury na resorach. zapewniam cie ze nie o to chodzi. I tak na koniec nie mam nic do ciebie osobiscie. nawet mam wrazenie ze jestes fajnym facetem. problem w tym ze ja takiego rozumowania ktore prezentowales (cale szczescie ze zrozumiales swoj blad) nigdy nie zaakceptuje bo wiem ze jest bledne i szkodliwe. Zapewniam cie ze rozwiazanie problemow ktore tocza gks jest prostsze niz ci sie wydaje. O tym mozemy pogadac innym razem. Tak wiec bez urazy

  50. Avatar photo

    PanGoroli

    11 grudnia 2018 at 21:58

    Widzisz @Twardy, jak chcesz, to potrafisz napisać z sensem i od razu się inaczej czyta/rozmawia.
    W 99% się z Tobą zgadzam. Ten 1% procent, to dlatego, że nadal nie widzę związku, co mają prywatne wypowiedzi KIBICÓW Mecza i Irishman do skandalicznej niekompetencji, jaka jeszcze w GieKSie nie była widziana.

  51. Avatar photo

    twardy

    11 grudnia 2018 at 22:06

    PanGoroli na Boga mowisz serio

  52. Avatar photo

    PanGoroli

    11 grudnia 2018 at 22:19

    Na Boga serio.

  53. Avatar photo

    Irishman

    12 grudnia 2018 at 07:30

    No to fajnie, że się na końcu dogadaliśmy. Tyle dobrego w tym syfie, bo przecież im mniej kłótni wśród kibiców tym lepiej. Przecież i tak pewnie jak spadniemy to na nas spadnie ciężar ratowania piłki w Katowicach przed marginalizacją. A spaść oczywiście możemy. Co prawda sytuacja nie jest jeszcze beznadziejna czemu pomogły te punkty zdobyte pod koniec ale bardzo trudna nadal jest, a jak sobie uświadamiam, kto będzie nas ratował przed spadkiem to twierdze, ze trzeba zacząć się modlić.
    Przecież jak słucham albo czytam tych ludzi to mi ciśnienie tak skacze, że mało mnie nie wywali w kosmos!!! Oczywiście, żeby nie było oni biorą za swoje decyzja pełna odpowiedzialność (po raz który???) i pewnie w pełni odpowiedzialnie odejdą z DRUGOLIGOWEGO klubu jak spadniemy. Tylko co z tego jak już będzie po wszystkim? Ale może rację mają ci, którzy twierdzą, że o to chodzi, aby w Katowicach zmarginalizować piłkę nożną, bo przy okazji i stadionu nie trzeba będzie budować i odejdzie problem z tymi upierdliwymi kibicami piłkarskimi? No, bo jak inaczej zrozumieć bierność Miasta, przyzwolenie na to co się dzieje w klubie i pakowanie kolejnych milionów, które są tak wydawane jak w GieKSie? Chociaż nie, tego ostatniego to jednak nie rozumiem!
    Z drugiej strony, skoro Kosa czy Błażej dają na to swoje przyzwolenie to dlaczego mamy się dziwić prezydentowi? Oczywiście tak jak pisałem, mają prawo do swojego zdania (choć może mogli by to jednak szerzej uzasadnić poza nie ma o czym gadać albo „bo nie wiem jak pracuje”). Tylko mam nadzieję, ze mają świadomość, ze jeśli klub, kierowany nadal przez tych samych ludzi upadnie to oni, dając na to swoje przyzwolenie, także się do tego w jakiś sposób przyczynią. Bo jednak co innego nasze opinie – szarych, anonimowych, nic nie znaczących kibiców, a co innego zdanie szanowanego redaktora naszego portalu, a tym bardziej prezesa Stowarzyszenia Kibiców, będącego naszym reprezentantem na zewnątrz.

  54. Avatar photo

    Mecza

    12 grudnia 2018 at 08:04

    W całym zamieszaniu zauważyłem, że się jednak coś zmieniło w poczynaniach Nie ma ruchów pod publiczkę. Może jest tak dobrze (cel obrany) że faktycznie nie chcą zmieniać bo się może coś popsuć.

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Felietony Piłka nożna

Dawid Kudła GKS!

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Rzadko zdarza mi się pisać artykuł po odejściu piłkarza GKS Katowice, ale to jest sytuacja, która na to zasługuje. Po pięciu latach opuszcza GieKSę bowiem Dawid Kudła, postać, bez której GieKSa być może nie znalazłaby się w tym miejscu, w którym jest obecnie. Dawid na kilka lat opanował bramkę GKS i walnie przyczynił się do sukcesów naszej drużyny.

W ciągu ostatnich dwudziestu lat było trochę bramkarzy, którzy notowali świetne momenty, ale ostatecznie zbyt długo miejsca z GieKSie nie zagrzali, względnie kończyli w mniejszej lub większej niesławie. Przypomina mi się Mateusz Kuchta, który przecież miał bardzo dobry okres, ale ostatecznie tyle go w GieKSie widzieliśmy. Był Łukasz Budziłek, który w Katowicach się wypromował i w nagrodę trafił do Legii, ale potem jego kariera to była jedynie równia pochyła. Był Mateusz Abramowicz, który bronił też czasem spektakularnie, ale potem wybrał się na „zasłużone wakacje” i tyle z tego wyszło. Nawet taki Krzysztof Baran, gdy GKS spadał do drugiej ligi był zawodnikiem, co do którego akurat najmniej było zastrzeżeń. I wielu, wielu innych, łącznie z wybierającymi się na wycieczki w pole Antoninem Buckiem czy Sebastianem Nowakiem. Nawet i Bartek Mrozek przecież w drugiej lidze grał w GieKSie, ale wiadomo, że potem poszedł się rozwijać i teraz jest pierwszym bramkarzem Mistrza Polski.

Nie miała GieKSa tego golkipera na lata. Aż w końcu pojawił się Dawid Kudła. Wydawało się bramkarz średni, ze średnich drużyn, grający wcześniej w Górniku czy Pogoni. Ciężko było zachwycać się tym transferem – ot po prostu przychodzi solidny bramkarz i tyle. Pobyt Dawida w Katowicach jednak pokazał, że zawsze i wszędzie można zbudować swoją legendę. Zawodnik wskoczył do bramki i ostatecznie rozegrał w naszych barwach 142 mecze.

Zaczął zaraz po awansie do pierwszej ligi i… nie był to mecz łatwy. GieKSa straciła dwubramkowe prowadzenie, a wyrównująca bramka dla Resovii padła w doliczonym czasie. Taki to był debiut. Kilka kolejek później już uczestniczył w rollercoasterze, gdy w meczu z Zagłębiem Sosnowiec obronił rzut karny, ale… sędzia nakazał powtórzyć jedenastkę i już skutecznie egzekwowali ją goście. Do przerwy GKS przegrywał 0:2, ale cały mecz wygrał 3:2. Były bardzo trudne momenty, gdy w trzech meczach Dawid puścił 11 goli albo GieKSa trzy mecze z rzędu u siebie przegrała. W omawianym sezonie GKS w pewnym momencie był bardzo zagrożony i pojechał na zawsze trudny teren do Olsztyna. W 69. minucie Dawid obronił strzał z jedenastki Patryka Mikity, przy czym to nie był karny z gatunku źle strzelonych – wręcz przeciwnie – Mikita uderzył bardzo dobrze, przy słupku, ale fenomenalnie wyciągnął się nasz bramkarz. Potem Filip Szymczak strzelił gola i GieKSa wygrała 1:0. Mało kto o tym pamięta, ale w przypadku porażki wtedy mogło być naprawdę gorąco. Nie był to też pierwszy obroniony karny w tamtym czasie, bo przecież dwa tygodnie wcześniej zawodnik zatrzymał Piątkowskiego z Polkowic.

Kolejny sezon był bez większej historii i to co można było zapamiętać to, że… zdarzyło się naszemu bramkarzowi puścić gola z połowy boiska, kiedy to fenomenalnym strzałem popisał się Radosław Gołębiowski. Ale ponadto nasz golkiper spisywał się solidnie.

Jednak to kolejne rozgrywki należały do naszego bramkarza. Dość powiedzieć, że w sezonie zakończonym awansem rozegrał od dechy do dechy wszystkie 34 spotkania. Zawodnik był ostoją naszej drużyny, ale na zawsze zapamiętamy mu przede wszystkim ten jeden kluczowy moment, który takim okazał się jednak dopiero po czasie. Okupująca środek tabeli GieKSa mierzyła się w meczu na śniegu z Arką Gdynia i przegrywała 0:1, gdy sędzia Piotr Urban podyktował dla gości rzut karny za faul na… Sebastianie Milewskim. Do piłki podszedł Hubert Adamczyk, ale jego intencje świetnie przeczytał Dawid Kudła i obronił ten strzał. GKS potem wyrównał i mecz zakończył się podziałem punktów.

Wydawało się, że fajnie, że GKS odwrócił częściowo losy spotkania, ale z racji wielkiej przewagi Arki nad GieKSą nikt specjalnie wielkiego znaczenia temu faktowi nie nadawał. Ot Arka utrzymała 12-punktową (!) przewagę zamiast powiększyć ją do oczek piętnastu.

Wiosna jednak pokazała, jak istotny był to moment. GieKSa przecież złapała niesłychaną serię i kolejka po kolejce, punkt po punkcie Gdynian goniła, choć wydawało się to nierealnym celem. I na kolejkę przed końcem Katowiczanie zbliżyli się na te trzy oczka. Co było dalej – wszyscy doskonale wiemy.

GieKSa musiała się wyżyłować i wskoczyć na wyżyny, żeby w ogóle móc tę stratę odrobić. Drugim warunkiem było to, żeby Arka na wiosnę punkty gubiła. I to też się działo, musiał zdarzyć się cud. Dziś wiemy, że matematyka jest nieubłagana. GKS dogonił Arkę na liczbę punktów – zrównując się z nią po ostatnim meczu, ale mając lepsze mecze bezpośrednie. Dawid obronionym karnym Adamczyka załatwił dwie sprawy – liczba punktów pozostała jakkolwiek teoretycznie możliwa do odrobienia, a po drugie – bilans meczów bezpośrednich również był nie na minus, tylko remisowy. Oczywiście GKS musiał w tamtym meczu swoje dołożyć i uczynił to Arkadiusz Jędrych pewnie egzekwując rzut karny.

Proforma dodajmy tylko, że i Michała Janotę Dawid ówczesnej wiosny zdeprymował i niespełniony talent polskiej piłki nie trafił w bramkę, a GieKSa wygrała w Sosnowcu 4:0.

W sezonie po awansie do ekstraklasy golkiper nie zwolnił tempa i… bramki. Również rozegrał komplet ligowych meczów, a ściągnięty Rafał Strączek musiał się zadowolić jedynie Pucharem Polski. Niejednokrotnie Dawid ratował nas z opresji i był pewnym punktem drużyny. Nawet takiego speca jak Mikael Ishak zdeprymował przy rzucie karnym na tyle, że poznański Benzema trafił w słupek.

W poprzednim sezonie był pierwszym bramkarzem do momentu problemów z urazami. Naciskał bardzo mocno wspomniany Strączek i gdy wskoczył do bramki z Wisłą Płock – już miejsca nie oddał. Dawid musiał się dość nagle pogodzić z rolą rezerwowego. Z powrotem pojawił się dopiero w półfinale Pucharu Polski z Rakowem Częstochowa, gdy Strączek pauzował za żółte kartki. Później były gracz Bordeaux mierzył się z kontuzją i to była szansa dla Dawida, który rozegrał jeszcze trzy mecze ligowe.

Dawid podczas całego swojego pobytu w GKS, a przede wszystkim patrząc na dwa ostatnie sezonu miał zwolenników swojego talentu i umiejętności, jak i przeciwników. Sam zaliczałem się do tych pierwszych. Patrząc bowiem na cały pierwszy sezon ekstraklasy, trudno było mi się dopatrzeć jakichś katastrofalnych błędów bramkarza, prowadzących do utraty bramek. Wiadomo, że GieKSa ich trochę traciła, ale sam Dawid nie miał jakiegoś swojego indywidualnego w tym udziału. Na pewno w kilku sytuacjach mógł się zachować lepiej, ale było więcej niż przyzwoicie. W zasadzie z obu tych sezonów jestem w stanie podać tylko jeden „wielbłąd” bramkarza, czyli gola, którego strzelił Kurminowski w Gdańsku. Poza tym brakarz spisywał się dobrze i pewnie, a nieraz przecież mocno chronił nasz zespół przed utratą bramek.

Nie ma co gadać, Dawid Kudła na stałe zapisał się w historii GieKSy i oprócz tego, że był pewnym punktem drużyny, był po prostu bardzo sympatycznym naszym piłkarzem. Kibice uhonorowali go dwukrotnie w naszym plebiscycie „Bukowe Sztole”, na najlepszego zawodnika GKS Katowice wedle przyznawanych przez sympatyków GKS not. Zawsze uśmiechnięty, wprowadzający dobrą atmosferę i po prostu lubiany.

Dziękujemy Dawid za wszystko, co zrobiłeś dla GieKSy – w odbudowie tego klubu, która trwa już od siedmiu lat, dołożyłeś nie cegiełkę, ale wielką cegłę – byłeś fundamentem tego zespołu. I nigdy Ci tego nie zapomnimy.

A obrona tego karnego Huberta Adamczyka pozostanie z nami na zawsze – bo to był punkt zwrotny w dziejach tego klubu.

Kontynuuj czytanie

Felietony Piłka nożna

GieKSa bawi się w Opalenicy

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

No i panie, dwie kolejki Mundialu za nami, a nawet i kawałek trzeciej. Oczy całego świata zwrócone są na Amerykę, gdzie rywalizują ci najlepsi, średni, słabi i beznadziejny. Brylują jak na razie największe gwiazdy światowego futbolu. Mbappe, Haaland, Kane (w pierwszym meczu), Vini. Oni pokazują, że naprawdę są najlepsi. Dowożą. I zapowiadają już od początku, że te mistrzostwa będą ich. Nawet ten nieszczęsny Cristiano po pierwszym bardzo słabym meczu, w drugim już swojego gola strzelił i zagrał bardzo dobrze. Świetnie spisuje się Francja, Argentyna czy Norwegia. Naprawdę dają radę Niemcy z Denisem Undavem. Rzeczona Portugalia i Hiszpania po wtopach w pierwszych spotkaniach dały dalej pokaz siły. Świetnie spisuje się Japonia, która naprawdę może zajść daleko.

Nie brakuje też wielkich rozczarowań. Na przykład zawsze niegroźny Urugwaj, takim jest i tym razem. Od kilku dekad to przerost formy nad treścią, podobnie jak postać Marcelo Bielsy, który chyba zjada swój własny ogon. Miał podymić Ekwador, ale tak naprawdę już dziś z hukiem może zakończyć się jego przygoda, chyba że sprawią sensację z Niemcami. Skompromitowali się Czesi. Dała ciała Korea, która czeka na rozstrzygnięcia innych grup i dozę szczęścia.

Odrodziło się niespodziewanie RPA, które przecież grało fatalnie w pierwszych dwóch meczach, a z Koreą właśnie zaprezentowali się z bardzo dobrej strony i nie z trzeciego, a z drugiego miejsca awansowali do dalszych gier. Mamy też te maskotki, ale jak się okazuje nie jako dostarczycieli punktów. Curaçao potrafiło zdobyć punkt z Ekwadorem, ale furorę zrobiła Republika Zielonego Przylądka, która zremisowała z dwoma byłymi mistrzami świata, w tym z Urugwajem po naprawdę spektakularnej grze. Mamy Ghanę, która co prawda gra lekki antyfutbol, ale cztery punkty już zainkasowała.

„Nasi” z ekstraklasy nie notują dobrego turnieju. Amir Al-Ammari i Hussein Ali zaliczyli solidne wtopy. Paulsen z Lechii nie grał, ale jego Nowa Zelandia też jest na wylocie z turnieju, choć sprawiła niespodziankę remisem z Iranem. Kapuadi cieszył się z remisu z ekipą CR7, ale z Kolumbią jego DR Konga zagrało beznamiętnie i przegrało. Samed Bażdar za to zaliczył kawałek meczu z Kanadą, a jego Bośnia awansowała do fazy pucharowej. Cały czas żałuję, że kontuzję odniósł Ali i nie wspomaga Iranu, a przecież w takim meczu jak z Belgią i grze w przewadze byłby jak znalazł dla tej zmagającej się z wieloma przeciwnościami reprezentacji.

To wszystko dzieje się dobrych kilka tysięcy kilometrów stąd. Kilkaset kilometrów od Katowic natomiast mają miejsce również wydarzenia bardzo ważne. GKS Katowice przebywa obecnie na zgrupowaniu w Opalenicy i dzisiaj właśnie rozegrał swój pierwszy mecz sparingowy.

Przyznam szczerze, że coś mało mi tej piłki najwidoczniej. Na ten moment obejrzałem wszystkie mecze Mundialu. Łatwe to nie jest, zwłaszcza jeśli chodzi o pojedynki o piątej czy szóstej rano. Nieraz oko leciało. Nieraz zaczynało mi się coś śnić niemal mając otwarte oczy. Ich zamknięcie na kilka sekund to było potężne ryzyko przeoczenia. Ale wytrwałem. I oby udało się dociągnąć to do końca, bo Mundial to wyjątkowa impreza.

No ale ileż można czekać do wieczora, do kolejnych meczów. Akurat sobie buszowałem po YouTubie i zobaczyłem, że zaraz zaczyna się transmisja LIVE ze sparingu ze Świtem Szczecin. Idealnie. W końcu będzie można pooglądać piłeczkę w jeszcze lepszym wydaniu niż ta od Infantino.

I jak się okazało, niekoniecznie jest to żart. Oglądanie tego meczu kontrolnego to była istna przyjemność. Polot, z jakim grała GieKSa, ten luz, ten ciąg na bramkę był naprawdę imponujący. Raz po raz nasz zespół stwarzał sobie sytuacje i zamieniał je na gole. Ale jakie to były bramki, jakaż to była uroda! Bartek Wolski zabawił się w Bartka Wolskiego i w swoim stylu zdobył gola z 16 metrów. Borja to nie wiem czy specjalnie tak podbijał czy co, ale wyszedł bardzo efektowny lob. Wykończenie Ilji w sytuacji sam na sam też było godne najlepszych napastników. Zresztą Ilja ustrzelił hat-tricka i to bardzo cieszy. Niech chłopak nabiera tej pewności właśnie w finalizacji, bo to co często było widać na wiosnę – to że szukał idealnej pozycji do uderzenia, podczas gdy można to było robić wcześniej. Każdy gol – nawet w sparingu – ma dawać zawodnikowi pewność i przekonanie, że po prostu trzeba próbować, a trafienia przyjdą. Cały ten sparing wyglądał jak zabawa z piłką radosnych ludzi.

Wiadomo, że to tylko sparing i jak mawiał klasyk, do wyników sparingów nie ma co przykładać wagi. Choć mam jednak wrażenie, że to twierdzenie ma swoją jedną stronę „bardziej”. Mianowicie taką, że słabe wyniki w sparingach nie przekładają się później na ewentualną słabą grę w lidze (choć przecież czasem się przekładają). Ale myślę jednak, że dobra postawa i wyniki w sparingach mogą bardzo mocno podziałać pozytywnie – przede wszystkim w kwestii psychologicznej.

Nie zapominajmy, że przychodzą do nas nowi zawodnicy. I jeśli taki rzeczony Bartek Wolski w swoim debiucie wygrywa 7:0 i strzela gola, to przecież może sobie pomyśleć „kurde, ale fajnie trafiłem”, podjarać się i może być z tego wielki pożytek. A Pau Resta podpisał dziś kontrakt i dokładnie to samo. Chodzi o to, żeby te tryby się naoliwiały, a mechanizmy nakręcały. O to ma też zadbać Dawid Szwarga, który nieoczekiwanie wzmocnił sztab szkoleniowy. Witamy z powrotem!

Zgrupowanie, Opalenica, był Klimczok, jest dobra atmosfera. Na razie idzie bardzo dobrze. Jeszcze Olek Paluszek się wyleczył i jest na obozie. Nie ma co oczywiście popadać w euforię, ale warunki początkowe nadchodzącego sezonu wyglądają bardzo dobrze. Jeszcze mamy w perspektywie te puchary i Żilinę lub Hajduka. I inaugurację ligi w Krakowie. Z każdym tygodniem, z każdym dniem będziemy się nakręcać coraz bardziej.

Cieszy to, że trener mówi, że nie chcą poprzestać na jednej rundzie. Cieszy to, że mówi, że lepiej grać co trzy dni, a nie co tydzień. Widać, że nie używa i nie chce używać żadnych wymówek, tylko po pierwsze – ciężko pracować, ale kurde – no nie da się nie odczuć, że jest podjarany, jak i my jesteśmy. GieKSa to przygoda, teraz kolorowa, choć przez wiele lat była szara, bura i ponura. Teraz jest pięknie.

Czekamy więc, co przyniosą następne dni, będziemy obserwować relacje z obozu, kolejne doniesienia o ewentualnie jeszcze jakichś wzmocnieniach, no i następne sparingi. Do pierwszego meczu pozostaje już niespełna miesiąc. Zleci. A 9 i 16 lipca zasiądziemy – kto wie może przed streamami – i będziemy z wypiekami na twarzy obserwować poczynania Słowaków z Chorwatami. I patrzeć na tych, którzy są… słabsi.

PS Myśleliście, że o czymś zapomniałem? Nie ma tak dobrze. Leo Messi to absolutny Bóg Futbolu. Wspomniany na początku felietonu panteon gwiazd to jedno. Ale osobny jest Leo. Przyjechać na Mundial, mając już na koncie tytuł Mistrza Świata i w wieku 39 lat strzelić pięć bramek w dwóch meczach? Do tego są to wszystkie bramki zespołu. To się wymyka ze wszystkiego. Leo naprawdę przekracza coraz to kolejne limity i zdrowy rozsądek. Teraz to można zastanawiać się, czy nie pobije niemożliwego do pobicia rekordu, czyli 13 bramek Just’a Fontaine’a w jednym turnieju. Droga do tego daleka, ale zrobił taki początek, że w ogóle można to rozpatrywać. Także do boju Leo. Vamos!

Kontynuuj czytanie

Kibice Piłka nożna

Wyjazdy kibiców GKS Katowice – wiosna 2026

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Zapraszamy do podsumowania wyjazdów w rundzie wiosennej sezonu 2025/26 w wykonaniu kibiców GKS Katowice.

Tradycyjnie należy zacząć od turnieju halowego Spodek Super Cup, który rozgrywany był w styczniu. Frekwencja wyniosła ponad 6500 widzów. GieKSa, jak co roku, wystawiła największy młyn, liczący 1200 osób. Drugim najliczniejszym składem był Górnik Zabrze, który zawitał w 900 gardeł. Warto odnotować, że Torcida obok GKS to jedyna kibicowska kapela, która wystąpiła we wszystkich edycjach Spodka (licząc od 1995 roku). Trzecią najliczniejszą ekipą był ROW Rybnik, który zasiadł po naszej prawej stronie w sile 132 Gladiatorów. W 100 osób obecny był JKS Jarosław, który spóźniony zasiadł w naszym młynie oraz Wisłoka Dębica, która przyjechała w 40 fanatyków. Symbolicznie zameldowała się również Wieczysta Kraków, która miała 10 przedstawicieli z flagą.

W połowie stycznia nasza hokejowa duma ponownie mogła reprezentować Polskę na arenie międzynarodowej w Pucharze Kontynentalnym, który rozgrywany był w Nottingham. Przez trzy dni rywalizacji graliśmy kolejno z HK Mogo (Łotwa), gospodarzami Nottingham Panthers oraz Herning Blue Fox (Dania). W trakcie tego maratonu spotkań hokeiści mogli liczyć na doping 500 Trójkolorowych fanatyków, a GieKSa UK zorganizowała przemarsz ulicami Nottingham.

Z końcem stycznia przyszło nam jechać na pierwszy wyjazd w rundzie wiosennej. Do Lubina w piątek wybrało się 485 fanatyków, w tym 1 kibic Banika Ostrava. Piłkarze odnieśli ważne zwycięstwo 2:0, a na meczu zadebiutowała machajka „GieKSa Banik” z okazji 30-lecia zgody, którą będziemy świętowali cały 2026 rok.

Pod koniec lutego graliśmy w Gdyni. W niedzielę do Trójmiasta wybrało się 688 osób, w tym 1 fan JKS Jarosław. Niestety, przez opóźnienia, bramkę naszych zawodników w 34. sekundzie świętowaliśmy pod bramami otoczni przez policję. Weszliśmy w 15. minucie, a Arka wygrała 2:1.

Na początku marca pojechaliśmy pierwszy raz w historii do Radomia, który po kilkunastu latach doczekał się otwarcia sektora gościa i końca wieloletniej budowy stadionu. W niedzielne popołudnie stawiło się 751 GieKSiarzy, w tym 16 Świrów z Jarosławia. Był to komplet i z automatu nasz najlepszy wyjazd w historii do Radomia. GKS wygrał 1:0.

W połowie marca „po raz trzeci” graliśmy z Jagiellonią w Białymstoku. Na wyjazd w środku tygodnia zdecydowało się 259 GieKSiarzy, w tym 2 fanów Banika Ostrava. Niestety zbiegło się to z informacją o śmierci Sissiego. Transparentem w Białymstoku oddaliśmy mu hołd. Jagiellonia była lepsza na boisku i wygrała 2:1.

Już w niedzielę, zaledwie cztery dni po Białymstoku, graliśmy na stadionie Pasów. Była to nasza pierwsza wizyta na Cracovii po 13 latach. Dzięki dodatkowej puli biletów mogliśmy się pokazać w 1128 osób, w tym 50 Banik Ostrava. Była to nasza najliczniejsza wizyta w historii na stadionie KSC. Drużyna dość nieoczekiwania przegrała 0:1.

Chwilę później, bo w czwartek 9 kwietnia, graliśmy półfinał Pucharu Polski. Wybraliśmy się w 400 osób, w tym 5 kibiców Banika Ostrava i 1 fan JKS Jarosław. Piłkarze walczyli do końca, jednak seria jedenastek sprawiła, że to RKS pojechał na Stadion Narodowy do Warszawy.

Niestety nie było czasu na przeżywanie rozczarowania bo jechaliśmy do Poznania na mecz z Mistrzem Polski. Na Bułgarskiej zameldowało się 740 GieKSiarzy, w tym 2 Banik i 1 JKS. Na murawie padł remis 3:3.

Pod koniec kwietnia graliśmy w Kielcach, a Koroniarze udostępnili nam dodatkową pulę biletów. Ostatecznie na mecz wybrało się 1281 fanów GieKSy, w tym 1 przedstawiciel FCB, co jest naszym rekordem wyjazdowym w Kielcach. Na trybunach zaprezentowaliśmy choreografię „Ultras” w asyście pirotechniki, a na murawie padł remis 1:1.

W maju graliśmy derby z Piastem Gliwice i tu też mogliśmy liczyć na dodatkową pulę biletów. Ostatecznie na wyjeździe zameldowało się 1322 GieKSiarzy, w tym 25 Banik i 1 JKS, co było naszym najlepszym wyjazdem w historii do Gliwic. Na murawie 0:0.

Z końcem maja przyszło coś, o czym nikt w lutym nie miał prawa marzyć. Do Szczecina pojechało 990 osób, które świętowały powrót po 23 latach do Europy! W tej liczbie nie zabrakło 8 Świrów i 2 Chacharów. W pierwszej połowie wszyscy byliśmy ubrani na żółto, a w drugiej części na biało, co było kolejnym elementem obchodów 30-lecia Przyjaźni z Banikiem. Towarzyszył temu transparent: Jedni liczą korzyści, my wspólne lata – GieKSa & Banik do końca świata”. Był to nasz najlepszy wyjazd w historii do Szczecina.

Łącznie na wszystkich 20 wyjazdach w sezonie 2025/26 pojawiło się 17923 GieKSiarzy. Komplet wojaży zaliczyło co najmniej 38 osób – gratulujemy!

Wiosną GieKSiarze regularnie wspierali Banik na wszystkich wyjazdach, o ile GieKSa nie grała swojego meczu. Byliśmy między innymi w 120 osób w Pradze na spotkaniu ze Slavią. Banik mógł także liczyć na wsparcie w Ostrawie – pojawiliśmy się np. w 430 osób na meczu ze Zlinem i w 100 na barażu z FC MAS Taborsko.

JKS Jarosław wspieraliśmy między innymi na derbach Podkarpacia z Polonią Przemyśl. Do Jarosławia zawitała delegacja 100 GieKSiarzy, którzy wspólnie z JKS-em świętowali po 8 latach awans do trzeciej ligi.

Podobnie było z ROW Rybnik, który w Łaziskach przypieczętował awans do trzeciej ligi. Wśród 159 osób obecna była delegacja 15 GieKSiarzy.

Fani GieKSy byli obecni także na wszystkich meczach reprezentacji Polski oraz podczas rocznic ważnych dla naszej Ojczyzny.

Część materiałów została zaczerpnięta ze strony www.GzG64.pl – najlepszej kroniki kibiców GieKSy.

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga