Piłka nożna Prasówka
Media przed meczem z Pogonią: Grają o puchary na trudnym terenie
Zapraszamy do przeczytania fragmentów doniesień mediów na temat popołudniowego meczu Pogoń Szczecin – GKS Katowice.
flashscore.pl – Pogoń Szczecin-GKS Katowice
Jeśli GKS Katowice chce zakończyć sezon w czołowej piątce i po ponad dwóch dekadach wrócić do europejskich pucharów, nie może pozwolić sobie na potknięcie w wyjazdowym meczu z Pogonią Szczecin w ramach 34. kolejki PKO BP Ekstraklasy.
[…] W domowych spotkaniach Pogoni Szczecin w tym sezonie Ekstraklasy pada średnio 3,19 gola na mecz.
Pogoń trafiała do siatki w 13 z 15 meczów rozegranych w 2026 roku.
GKS Katowice zachował tylko jedno czyste konto w sześciu ostatnich spotkaniach ligowych.
GieKSa nie wygrała w tym sezonie żadnego wyjazdowego meczu ligowego, w którym jako pierwsza straciła bramkę (1R, 7P).
Hussein Ali w ostatnich tygodniach świetnie odnajduje się w roli jokera Pogoni. Irakijczyk zdobywał bowiem bramki w dwóch z trzech poprzednich ligowych meczów, w których pojawiał się na boisku po wejściu z ławki rezerwowych. Po stronie GKS-u warto zwrócić uwagę na Bartosza Nowaka, który na wiosnę strzelił cztery gole, w tym jednego w poprzedniej kolejce przeciwko Jagiellonii. Co ciekawe, każde z tych trafień padło jeszcze przed przerwą.
Pogoń Szczecin w ostatnim meczu sezonu będzie musiała radzić sobie bez pauzującego za kartki Valentina Cojocaru. W zdecydowanie lepszej sytuacji kadrowej znajduje się GKS Katowice, bo trener Rafał Górak powinien mieć do dyspozycji wszystkich kluczowych zawodników.
gol24.pl – Grają o puchary na trudnym terenie
GKS Katowice gra o utrzymanie piątego miejsca, które gwarantuje grę w eliminacjach Ligi Konferencji. Nie może jednak przegrać z Pogonią Szczecin w 34. kolejce PKO Ekstraklasy, bo na finiszu sezonu nadzieję na europejskie puchary narobiła sobie Legia Warszawa.
[…] Pogoń Szczecin nie gra już o nic w dobiegającym końca sezonie. Co najwyżej o zachowanie twarzy po rozczarowujących tegorocznych zmaganiach. Zespół ze stolicy województwa zachodniopomorskiego nie spadnie z ligi, ale nie ma też szans na europejskie puchary, co oznacza kolejny sezon bez większej historii. W ostatnich meczach podopieczni duńskiego trenera Thomasa Thomasberga spisywali się wyraźnie w kratkę i potwornie nierówno – wygrali z Zagłębiem Lubin, przegrali z Jagiellonią, wygrali z Wisłą Płock, zremisowali z Cracovią czy przegrali z Lechem Poznań, który obronił kolejkę przed końcem mistrzowski tytuł. GKS Katowice natomiast wciąż ma o co grać.
Zespół Rafała Góraka przystąpi do 34. kolejki z jednym celem – obronić piąte miejsce dające prawo gry w eliminacjach europejskich pucharów. Aby tak się stało, nie może przegrać w Szczecinie. Wówczas w przypadku porażki będzie musiał nerwowo oglądać się za siebie. Goniąca go Legia Warszawa w przypadku zwycięstwa nad Motorem oraz korzystnych wyników w innych spotkaniach może rzutem na taśmę zapewnić sobie start w eliminacjach Ligi Konferencji.
Walka o puchary europejskie. Górnik, Jaga i Raków o Ligę Mistrzów, ale też GieKSa, Zagłębie i Legia o Ligę Konferencji
Pozostało jeszcze wiele niewiadomych. W sobotnie późne popołudnie trzy zespoły powalczą o wicemistrzostwo Polski gwarantujące eliminacje Ligi Mistrzów. Trzy kolejne pozostają w grze o europejskie puchary w ogóle – dzięki dodatkowej przepustce do kwalifikacji Ligi Konferencji. W tym drugim gronie – ku powszechnemu zaskoczeniu – jest Legia Warszawa.
[…] Walka o piąte miejsce właśnie zapowiada się równie pasjonująco. Kandydatów też jest trzech. To według aktualnej tabeli GKS Katowice (49 punktów), Zagłębie Lubin (48 punktów) oraz sensacyjnie Legia Warszawa (46 punktów), która w tych rozgrywkach reprezentowała nas trzy razy z rzędu. W ubiegłej edycji nawet dotarła do ćwierćfinału.
[…] Legia podejmie Motor Lublin, Zagłębie jedzie do Białegostoku, GKS Katowice wybiera się do Szczecina. Legia, żeby prześcignąć rywali w tabeli i zająć drogocenne piąte miejsce, ma obowiązek wygrać, ale to jeszcze nie wszystko. GieKSa musi przegrać, a Zagłębie, z którym warszawska drużyna ma lepszy bilans bezpośrednich starć, przegrać lub zremisować. Jeżeli natomiast Zagłębie zrówna się punktami z GieKSą, a Legia z tego wyścigu odpadnie, to o puchary zagra drużyna z Katowic, ponieważ ma lepszy bilans z Miedziowymi.
pogonszczecin.pl – Zwycięsko zakończyć sezon
[…] Po raz ostatni przy Twardowskiego mierzyliśmy się z GKS-em 6 kwietnia 2025 roku. Wówczas ograliśmy Katowiczan 4:0, a hat-trickiem popisał się Efthymis Koulouris. Jedno trafienie dla naszej drużyny dołożył Fredrik Ulvestad. W bieżącym sezonie na wyjeździe ulegliśmy natomiast rywalom 0:2 po trafieniach Adama Zrelaka i Bartosza Nowaka.
Z ostatnich sześciu meczów ligowych z GKS-em nasza drużyna wygrała cztery, a przegrała dwa. Obie porażki zanotowaliśmy z rywalami w Katowicach. W Szczecinie po raz ostatni ulegliśmy GieKS-ie w listopadzie 2010 roku. Wówczas mierzyliśmy się z ekipą z Górnego Śląska na zapleczu Ekstraklasy, a emocjonująca rywalizacja zakończyła się zwycięstwem przeciwników 4:3.
W całej historii Pogoń rozegrała dotąd 57 meczów ligowych z GKS-em. 22 wygrała, 15 zremisowała i 20 przegrała. 78 bramek rywalom strzeliła, a 63 w starciach z nimi straciła.
weszlo.com – Pogoń – GKS
Ostatnia kolejka PKO BP Ekstraklasy naznaczona jest wieloma starciami wagi ciężkiej. Jednym z nich jest starcie Pogoni Szczecin, która nie walczy już o nic, ale może pogrążyć marzenia GieKSy o Lidze Konferencji.
Dla GKS-u to absolutnie kluczowy mecz sezonu – wygrana gwarantuje im zajęcie miejsca dającego prawo gry w kwalifikacjach do europejskich pucharów. Mówimy co prawda o Lidze Konferencji, ale katowiczanie nie moga wybrzydzać. GieKSa ma za sobą świetny sezon, którego nikt się nie spodziewał i to mówi samo za siebie. Pogoń Szczecin zapewniła już sobie utrzymanie i gra głównie o prestiż oraz wyższe miejsce w środku tabeli. Portowcy, mimo gry na własnym stadionie, nie zdziałają już nic wielkiego w tym sezonie, a więc mogą pozwolić sobie na rozluźnienie i spokojny finisz nieudanej kampanii pod rządami Alexa Haditaghiego.
Wszystko wskazuje na to, że zmotywowana historyczną szansą na puchary GieKSa zrobi wszystko, aby wywieźć ze Szczecina 3 punkty. Wiemy jednak, że zbyt ambitne podejście potrafi zgubić, a Thomas Thommasberg nie jest szkoleniowcem z pierwszej łapanki i będzie potrafił wykorzystać nieostrożność graczy z Katowic. Wizja gry w pucharach potrafi zniszczyć największych, a GieKSa do takowych nie należy, więc tym bardziej podatna jest na słabszy występ. Pogoń jest spokojna i może jej to dać przewagę, której nikt nie oczekuje. Dajemy jej podwójną szansę.
[…] Pogoń może wykorzystać ambicję GKS-u, który będzie szukał okazji, aby zapewnić sobie miejsce w Lidze Konferencji. Katowicki zespół jest w tym sezonie dobry, jednak ma gorsze momenty. Gdyby nie wspaniały gol Borjy Galana już w Białymstoku straciliby bardzo cenny punkt. W Szczecinie presja będzie jeszcze większa, a Pogoń, grająca na luzie, może sobie pozwolić na zdrowsze podejście do tej rywalizacji, a co za tym idzie, swego rodzaju niespodziankę. Skłaniamy się ku jej zwycięstwu.
[…] Forma Pogoni Szczecin w rundzie wiosennej przypomina klasyczną ligową sinusoidę – potrafią zagrać świetny mecz, by chwilę później zaliczyć bolesną wpadkę. Ogólny bilans w 2026 roku nie rzuca na kolana, co idealnie odzwierciedla ich bezpieczną pozycję w środku tabeli. GieKSa w ostatnich tygodniach stała się zespołem niezwykle trudnym do pokonania, często remisując z ligowymi potentatami i pewnie rozbijając niżej notowanych rywali. Rafał Górak stworzył bardzo solidny zespół.
[…] Najważniejsze statystyki przed meczem Pogoń vs GKS:
Od powrotu GKS-u do Ekstraklasy, oba zespoły wygrały ze sobą po dwa spotkania.
W rundzie jesiennej GKS Katowice wygrał na własnym boisku z Pogonią 2:0.
Bartosz Nowak to jeden z najlepszych piłkarzy tego sezonu. Piłkarz GieKSy strzelił dziewięć goli i zanotował dwanaście asyst.
transfery.info – Rewolucja w Pogoni Szczecin podczas ostatniej kolejki? „Rozmawiałem z Alexem Haditaghim…”
Pogoń Szczecin zakończy swoje zmagania ligowe domowym starciem z GKS-em Katowice. Daniel Trzepacz za pośrednictwem portalu X poinformował, że w kadrze na to spotkanie może znaleźć się spora grupa młodych piłkarzy, którzy jeszcze nie dostąpili zaszczytu debiutu w pierwszej drużynie „Portowców”.
[…] „Portowcy” niemniej zapewne postarają się dobrze zaprezentować przed własną publicznością, która podczas będącej u schyłku kampanii zmuszona była przeżyć naprawdę wiele. Ponadto zrobią wszystko, co w swojej mocy, aby pokrzyżować „europejskie” aspiracje gości ze Śląska.
Niewykluczone, że w realizacji tego celu pomogą także piłkarze z akademii oraz drugiej drużyny, którzy na swój debiut w „jedynce” cały czas czekają.
Daniel Trzepacz poinformował, że w autokarze jadącym na Stadion Miejski imienia Floriana Krygiera znaleźć się mogą tacy gracze jak między innymi 17-letni Kacper Stanowski, 19-letni Rafał Jakubowski, 17-letni Kuba Bochniarz, 18-letni Natan Waligóra, 17-letni Andrzej Ossowski czy 20-letni Martin Rachubiński.
– Właśnie rozmawiałem z Alexem Haditaghim i zapytałem go o to. Powiedział, że nie jest to wykluczone i bardzo prawdopodobne – napisał na portalu X.
dziennikzachodni.pl – GKS Katowice gra w Szczecinie o europejskie puchary i w ostatniej kolejce PKO Ekstraklasy ma wszystko w swoich rękach
[…] Piłkarze GKS Katowice przed ostatnią kolejką PKO Ekstraklasy zajmują 5. pozycję w tabeli i są o krok od zapewnienia sobie prawa gry w europejskich pucharach. Podopieczni trenera Rafała Góraka przed sobotnim spotkaniem z Pogonią Szczecin mają wszystko w swoich rękach.
Zwycięstwo nad Pogonią zagwarantuje Katowiczanom występy w kwalifikacjach Ligi Konferencji bez oglądania się na inne wyniki. GieKSa może poszczycić się siedmioma meczami z rzędu bez porażki, a w Szczecinie sprawę może ułatwić im fakt, że gospodarze zamierzają w tym meczu dać szansę debiutu w najwyższej klasie rozgrywkowej kilku młodym zawodnikom ze swojej Akademii.
Ewentualny remis w starciu z Portowcami także nie przekreśla szans GKS na puchary, ale wtedy Katowiczanie będą musieli nasłuchiwać wieści w Białegostoku, gdzie Jagiellonia zmierzy się z Zagłębiem i Lubinianie nie mogą tego pojedynku wygrać, by piłkarze Góraka skończyli sezon na 5. pozycji w tabeli.
W przypadku porażki w Szczecinie GieKSa będzie musiała liczyć na korzystne rozstrzygnięcia aż na dwóch innych stadionach. Katowiczanie zagrają wówczas w pucharach tylko wówczas, gdy Zagłębie nie pokona Jagiellonii, a Legia Warszawa nie wygra u siebie z Motorem Lublin.
Zajmująca 10. miejsce i nie grająca w lidze już o nic Pogoń świetnie spisuje się na własnym stadionie, gdzie w tym sezonie wygrała aż 9 spotkań. Na ostatni pojedynek sezonu z GieKSą w Szczecinie sprzedano wszystkie bilety. Na mecz w najdłuższą podróż w PKO Ekstraklasie wybiera się grupa ponad tysiąca sympatyków Katowiczan.
Piłka nożna
Mecz Legend GieKSy i Banika
W przerwie sobotniego Meczu Przyjaźni zostanie rozegrane spotkanie Legend GKS Katowice i Banika Ostrava. Będzie to nie lada gratka dla fanów obu drużyn. Ci starsi będą mogli powspominać piłkarzy, których pamiętają z przeszłości, a młodsi – zobaczyć Legendy, o których opowiadali im starsi koledzy.
Do pierwszego spotkania Legend GKS Katowice i Banika Ostrava doszło na Bazalach 27 czerwca tego roku. To właśnie wtedy na legendarnym stadionie Bazaly odbywał się kibicowski turniej Chachar Cup 2026, a w Ostrawie pojawiło się ponad 1100 kibiców GieKSy. Sam mecz Legend zakończył się remisem 6:6. Poniżej relacja wideo z oficjalnej telewizji klubowej.
W sobotę w trójkolorowych barwach będziemy mogli zobaczyć: Artura Andruszczaka, Adama Kucza, Marka i Piotra Świerczewskich, Andrzeja Nikodema, Zdzisława Strojka, Grzegorza Górskiego, Damiana Sadowskiego, Dominika Sadzawickiego, Dawida Plizgę i Jarosława Tkocza. Trenerem naszej drużyny będzie Piotr Piekarczyk.
Banik reprezentować mają: Nemanja Kuzmanović, Vít Baránek, Martin Lukeš, Aleš Neuwirth, Antonín Buček, Petr Zajaroš, Rostislav Pikonský, Marek Heinz, Jan Daněk, Michal Daněk, Jan Laštůvka, Michal Papadopulos i Pavel Besta.
Przypominamy, że cały czas dostępne są bilety na sobotni Mecz Przyjaźni. Najprościej wejściówki zakupić na www.bilety.GKSKatowice.eu.
Galeria Piłka nożna
GieKSa&Baník – 30 lat przyjaźni
Mecz GKS-u Katowice z Baníkiem Ostrava był wyjątkową okazją do świętowania trzech dekad kibicowskiej przyjaźni. Zobaczcie fotorelację, którą przygotował dla Was Marcin.
Piłka nożna kobiet
Demolka stołecznej drużyny
Kibice długo czekali na powrót Ekstraligi do Katowic, jednak zawodniczki w pełni wynagrodziły dłuższy okres piłkarskiej pustki aż sześcioma bramkami.
Jeśli wracać po przerwie reprezentacyjnej, to tylko z takim hukiem, jak Patricia Hmirova! Po pressingu Kalaberovej i jej późniejszej centrze Hmirova tylko dołożyła nogę do pustej siatki, Nowak bardzo źle obliczyła sytuację i opuściła posterunek. Legia bardzo łatwo pozwalała wrzucać sobie długie piłki w boczne strefy, już chwilę później Nicola Brzęczek po takim zagraniu otrzymała piłkę na 12. metr od Klaudii Maciążki i tylko pozycja spalona pozbawiła ją szansy na bramkę. W 8. minucie po stracie McLaughlin wydawało się, że swoją szansę będą miały przyjezdne – nic bardziej mylnego. Błyskawicznie z Kalaberovą odzyskały posiadanie, a Hmirova ruszyła sam na sam w przegrany pojedynek z Nowak. Gra Legii zupełnie się nie kleiła w pierwszych akcjach, choć z każdą minutą udawało im się przedzierać coraz bliżej bramki Frankovej. W 13. minucie w końcu udało się stworzyć zagrożenie po błędzie przy przekazaniu krycia Zawadzkiej z Milovanović, choć golkiperka GieKSy zdawała się mieć wszystko pod kontrolą. Po przerwie spowodowanej urazem nastąpił rzut rożny, po którym Julia Przybył idealnie odnalazła głowę McLaughlin – nie udało się Legii dobrze zablokować jej wbiegnięcia. W 26. minucie złe wybicie Milovanović powinno zakończyć się przynajmniej sytuacją bramkową, jej błąd naprawiła Marcjanna Zawadzka zablokowaniem uderzenia. Dwie minuty później, po centrze Maciążki, o krok była Hmirova od wykorzystania równie nieudanego wybicia defensorki, która zdołała jednak w porę się obrócić i tym razem skutecznie wyekspediować piłkę na połowę gospodyń. 32. minutę rozpoczęła Julia Przybył od ciętej wrzutki na 7. metr, najmniejszy błąd przy próbie wyjaśnienia akcji spowodowałby ogromne zamieszanie. Chwila oddechu, wrzut z autu pomocniczki przerodził się w błyskawiczny zwód Hmirovej i podanie wzdłuż bramki do Kalaberovej, która wślizgiem dopełniła formalności. Zupełnie Legia odpuściła krycie przy tym fragmencie gry, jakby od początku nie wierzyły w możliwość jego obrony. Samodzielnie odpowiedziała Materek, oddając celny i kozłujący, acz lekki strzał w pobliże słupka bramki Frankovej. Podwyższyć mogła Maciążka po podaniu McLaughlin za linię defensywy, liniowa uniosła jednak chorągiewkę. Po rzucie rożnym nieco później znów było groźnie, Hmirova huknęła w bliższe okienko i Nowak bardzo dobrze interweniowała. Poprawka Słowaczki spod drugiej chorągiewki i Amerykanka głowkowała w poprzeczkę, znów było bardzo blisko. W 42. minucie po podaniu z pierwszej piłki Hmirovej przez całą szerokość boiska Maciążka na pełnym spokoju zmyliła trzy przeciwniczki, posyłając piłkę obok bezradnej golkiperki. Już w doliczonej części McLaughlin wypuściła prawą półprzestrzenią Kalaberovą, Nowak zdołała w porę zareagować i wyjść z własnej bramki.
W 49. minucie kapitalną interwencją wykazała się Nowak, McLaughlin po centrze Hmirovej zupełnie niepilnowana odnalazła się w szesnastce i huknęła pod poprzeczkę. Kolejny rzut wolny i tym razem to słupek uratował Legię przed utratą bramki, po niecelnym strzale Zawadzkiej do piłki dopadła jeszcze Jaszek i minimalnie zabrakło jej do szczęścia. Rzut rożny to jednak coś, z czym Legia sobie nie mogła poradzić – Przybył odnalazła Molly McLaughlin, a ta skorzystała z prezencji Dżesiki Jaszek angażującej defensorki i sfinalizowała centrę. W 59. minucie bardzo wysoko z bramki wyskoczyła Nowak, mimo kiksu skutecznie zażegnując kontrę Kalaberovej. Kilka podań i już jednak drugą flanką gnała Julia Przybył, ostatecznie posyłając „rogalika” na dłuższy słupek i wcale nie zabrakło wiele do ładnego trafienia. W 65. minucie GieKSa zmarnowała przynajmniej 2.0 łącznego xG: po wrzutce Maciążki przed samą bramkarką nie trafiały czysto kolejno Kalaberova, Jaszek i ostatecznie Hmirova. Takie pudła spotkały się z zasłużonym ostrzeżeniem, gdy Kinga Bużan huknęła z dystansu w poprzeczkę bramki Frankovej. Swojego szczęścia spróbowała także Kazanecka, po udanym dryblingu uderzając w stronę krótkiego słupka. W 80. minucie strzał po zgraniu Jaszek oddała Vojtkova, piłka po rykoszecie znalazła się w rękawicach Nowak. Chwila nieuwagi w końcówce, i już Hmirova podaniem odnalazła wybiegającą Klaudię Maciążkę. Wiktoria Nowak zdołała uprzedzić jeszcze Dżesikę Jaszek, lecz dobitą piłkę bezlitośnie wpakowała do bramki Amelia Bińkowska.
Legia Ladies do Warszawy wraca z bagażem aż sześciu trafień, a komplet punktów zostaje w Katowicach!
26 września 2026 rok, Katowice
GKS Katowice – Legia Ladies 6:0 (4:0)
Bramki: Hmirova (3), McLaughlin (23, 53), Kalaberova (33), Maciążka (42), Bińkowska (90).
GKS Katowice: Fraňková – Milovanović, Zawadzka, Kłoda – Kaláberová (74. Bińkowska), McLaughlin (65. Vojtkova), Šurnovská (46. Kozarzewska), Przybył (65. Turkiewicz) – Maciążka, Brzęczek (46. Jaszek), Hmírová.
Legia: Nowak – Sokołowska, Grabowska (24. Zielińska), Kurzelowska, Prochowska, Materek (59. Grosicka), Bużan, Drożyńska (46. Koźmińska), Nestorowicz, Kazanecka (59. Jankiewicz), Dubiel.
Kartki: Kłoda.


Najnowsze komentarze